Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Audio Show 2012 cz.2

18.11.2012 00:20 | Fr@ntz w Reportaże
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Po rozstawionych w Bristolu i Tulipie topowych systemach przyszła pora na, czysto teoretycznie, bardziej przystępne dla przeciętnego audiofila zestawy, które rozlokowano na siedmiu piętrach Hotelu Radisson Blu Sobieski. Prawdopodobnie dzięki zapowiadanemu na niedzielę niemalże całkowitemu paraliżowi stolicy związanemu z dość burzliwym przebiegiem obchodów Święta Odzyskania Niepodległości już od wczesnych godzin porannych przed wejściem można było przypomnieć sobie „dobre komunistyczne czasy” i odstać swoje w całkiem pokaźnych rozmiarów ogonku.
Całe szczęście większość zwiedzających rozpoczęła wędrówkę od parteru mozolnie pnąc się schodami piętro po piętrze ku górze. Piszę całe szczęście, gdyż nauczony doświadczeniem wolę poruszać się w kierunku przeciwnym, schodząc z najwyższej kondygnacji zajmowanej przez wystawców, i tylko niejako po drodze minąć się ze zdyszanym tłumem na przestrzeni piętra, bądź dwóch.


Pokoje 701 i 702 zarezerwował sobie w tym roku krakowski Eter Audio prezentując bardzo ciekawą dzieloną amplifikację Octave (monobloki MRE220 + pre HP 500 SE) współpracującą ze źródłem cyfrowym Ayona CD-5s i analogowym Transrotora (Orfeo?) i zasilającą przepiękne Dynaudio Confidence C1 Signature.


Comp_AS_D1-Sobieski-15.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-18.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-20.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-22.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-25.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-26.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-27.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-29.jpg

Osobom znającym ofertę tego dystrybutora nic nie musze tłumaczyć, ale postronnym obserwatorom należą się przynajmniej dwa zdania wyjaśnienia. Otóż cały „myk” ww. systemu polegał na tym, że elektronika, choć lampowa ze stereotypowym brzmieniem lampy niewiele miała wspólnego. Za to transparentności, krystalicznej czystości i konturowości połączonej z ponadprzeciętnym drajwem nie można było jej odmówić. Dodając do tego kremowo i muzykalnie grające monitorki Dynaudio otrzymywało się efekt mogący przykuć słuchaczy do krzeseł na długie minuty. W dodatku piętno jakie na brzmieniu systemu odciskały kolumny było od razu słyszalne i rozpoznawalne. Patrząc na to całkiem obiektywnie wypadałoby powiedzieć, że było bliskie ideałowi w 2/3 pasma. O ile średnica i wysokie tony były wyśmienite o tyle „firmowy” – zaokrąglony i ździebko monotonny i mało zróżnicowany bas Dynaudio ma tyle samo zwolenników i przeciwników. W związku z tak silną polaryzacją poglądów zalecałbym rzucenie uchem i wyrobienie sobie własnego zdania. Z podobnego założenia wyszła spora część zwiedzających, gdyż zarówno w sobotę jak i niedzielę popularność tego systemu zaskoczyła nawet samego wystawcę.Od rana do wieczora (nawet w niedzielę) pokój był po prostu non stop zatłoczony.  Oprócz samego systemu uwagę zwracały również ustroje akustyczne, których ciekawy design znajdował uznanie w oczach płci pięknej. Wzrok bardziej wtajemniczonych audiofili mogły za to wędrować po wszelakiej maści akcesoriach, które prosto z Kraju Kwitnącej Wiśni dostarczył na warszawską wystawę japoński Acoustic Revive.








Comp_AS_D1-Sobieski-30.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-32.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-34.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-25.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-29.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-30.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-31.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-32.jpg

Vis a vis za to grały również zespoły głośnikowe Dynaudio, jednak był to zestaw na tyle minimalistyczny, że na dobrą sprawę do szczęścia mógłby wystarczyć mu tylko laptop. Po prostu kolumny z serii Xeo są bezprzewodowe i już. Podpinamy je do prądu, nadajnik wpinamy do źródła i … gra muzyka. Na wystawie zamiast komputera zdecydowano się jednak na bardziej audiofilskie rozwiązanie i jako źródło posłużył odtwarzacz strumieniowy S 3 austriackiego Ayona karmiony plikami z dysku sieciowego Western Digital. Prawdopodobnie w celu zapewnienia przynajmniej pozorów normalności w miejscu, gdzie zwykła była stać towarzysząca kolumnom elektronika postawiono kondycjoner Accuphase’a. Jednak na skutek częstych pytań o model i parametry tego „wzmacniacza” wystawca zmuszony był ustawić go po kilku godzinach bokiem, by ciekawscy i niedowiarkowie na własne oczy mogli się przekonać, że jedyne przewody, jakie do niego i z niego biegną są najzwyklejszymi sieciówkami.  Pomimo prawdziwej przepaści cenowej dzielącej systemy z obu pokoi spacer z 702 do701 nie bolał i nie powodował grymasu niezadowolenia. Oczywiście słychać było „drobną” różnicę w ciężarze inwestycyjnym, lecz wszystko to, co Dynaudio ma najlepszego w swoich topowych konstrukcjach było niejako sygnalizowane w Xeo. Dodatkowo „uaktywnienie” kolumn skróciło i utemperowało ich bas, przez co może nie schodziły tak nisko, lecz zyskały na sprężystości i zwinności.








Comp_AS_D1-Sobieski-42.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-43.jpg

707 – Avcon -  czyli powtórka z rozrywki, lampowa elektronika TRI - Triode Corporation of Japan i firmowe kolumny Avalanche Reference Monitor i ustroje akustyczne, które po prostu działają.  Pomimo tego, że wystawca zapowiadał, że będzie grał na TRV-88SE w sobotni poranek udało mi się załapać na VP-300BD, które może i ma mniejszą moc, za to finezji i iście triodowej magii nie sposób mu odmówić.








Comp_AS_D1-Sobieski-45.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-47.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-49.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-51.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-52.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-53.jpg

708 - This.pl Audio i kompaktowe eRki Regi (CD Rega, DAC i wzmacniacz Brio) z kolumienkami będącymi kompletnym zaskoczeniem – szwedzkimi monitorkami Guru QM10 Two. Patrząc na ich niezwykle kompaktowe rozmary i na brzmienie, jakie się z nich wydobywało pierwszym pytaniem, jakie aż cisnęło się na usta było „Gdzie jest subwoofer”. Miny pytaczy po tym jak dystrybutor stwierdzał, że suba nie ma były komiczne. Scena była szeroka, brzmienie dynamiczne a bas sprężysty i mocny i nisko schodzący. Nie mam zielonego pojęcia jak to płowowłosym Skandynawom się udało, ale wbrew prawom fizyki dokonali rzeczy na pozór niemożliwej – stworzyli minimonitorki grające jak solidnych rozmiarów podłogówki. Aż chciałoby się powtórzyć za klasykiem „I cóż, że ze Szwecji”.








Comp_AS_D1-Sobieski-5.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-7.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-9.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-10.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-11.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-12.jpg

710 - Rock NU i CD Sarah F8 oparty na mechanizmie Philipsa, za to z napisanym od nowa przez Sound Art oprogramowaniem i własnym sterowaniem. Pomijając kontrowersyjny (jak zawsze) design odtwarzacza brzmienie wzmacniacza kosztującego do końca roku niecałe 10 kzł było po prostu rozbojem w biały dzień. Ja rozumiem wszystko, ale taka muzykalność połączona z detalicznością i namacalnością spotykana jest, i to nie zawsze" w urządzeniach, co najmniej dwukrotnie droższych. Krótko mówiąc, jeśli ktoś szuka wzmacniacza w granicach 20 kzł odsłuchy powinien rozpocząć od Rocka, by mieć odpowiednio wysoko ustawioną poprzeczkę. Jak dla mnie warto było odwiedzić Audio Show tylko po to, by na własne uszy przekonać się, co potrafi ta niepozorna warszawska integra.







Comp_AS_D1-Sobieski-54.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-55.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-59.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-61.jpg

715 - Studio 16 Hertz z Elektropunktem i Witrażartem pokazali, że dobrze zagrać mogą nie tylko systemy kosztujące komplet nerek rodziny i to rozumianej wg, indyjskich kanonów liczebności (2+11). Nie dość, że zamiast monstrualnych podłogówek przez większość czasu grały niedrogie (poniżej 3kzł/parę) monitorki zasilane równie przystępną cenowo integrą MingDa MC34-A. Czego by o tym systemie nie powiedzieć, to wypadałoby życzyć wszystkim audiofilom takiego brzmienia na poziomie entry level.








Comp_AS_D1-Sobieski-64.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-65.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-68.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-70.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-36.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-37.jpg

716 – Szemis Audio Konsultant, czyli stratosfera cenowa w najlepszym japońskim wydaniu – system Kondo. Dziwna muzyka, nonszalanckie zachowanie dealera i prowokacyjne „dodatki”. Nie wiem czy taka mieszanka wybuchowa przyciąga klientów, ale na mnie po prostu nie działa.








Comp_AS_D1-Sobieski-71.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-73.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-74.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-75.jpg

718 – Fotopub zaprezentowała bardzo ciekawe, należące do chińskiego koncernu Microlab, kolumny Done Phase (Pioson 1 i Poison2)i lampową elektronikę Opera Consonance, oraz Cayin (integry VP100i, A-70T i A-55TP). Oprócz znanego miłośnikom marki odtwarzacza Consonance Reference CD-2.2 moją uwagę zwróciłł dość niepozorny streamer JF Digital HDM-03S produkcji… Shenzhen Jing Feng Digital Technology obsługujący pliki o parametrach sięgających 32bit/384kHz!








Comp_AS_D1-Sobieski-81.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-83.jpg

601 – Mediam jako co roku zaprezentował szeroką ofertę wkładek Ortofona. Prowadzone były również krótkie warsztaty dotyczące podstaw montażu i kalibracji wkładek gramofonowych, co przy obecnym renesansie analogu wydawało się bardzo na czasie. Gramofon Divaldi i reszta toru pochodząca z Ancient Audio grała w stonowany i relaksujący sposób, jakrze rózny od tego czym w Bristolu raczył w tym roku zwiedzających Pan Jaromir.

Comp_AS_D1-Sobieski-86.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-89.jpg

602 – Dragon Audio, czyli patrząc na ceny prawdziwe entry-level dla osób szukających czegoś lepszego niż hipermarketowa masówka a nieskażonych audiofilią na tyle, aby na system stereo przeznaczyć równowartość dobrego samochodu.  Smukłe podłogowe kolumienki za 999 zł oferowały dynamiczne i zauważalnie napompowane na basie brzmienie, które powinno wpasować się w gusta osób poszukujących małego systemu z dużym, jeśli nie spektakularnym dźwiękiem, przy którym można się nie tylko zrelaksować, ale i dobrze bawić podczas domowej imprezy.








Comp_AS_D1-Sobieski-105.jpg

607 – Pylon Audio – kolejny przykaład niedrogiego  a przy tym porządnego Hi-Fi. Proste, konwencjonalne formy kolumn Topaz 20 (Topaz 15 w tle) i mięsiste, pozbawione nerwowości brzmienie dobrze rokowało na przyszłość. Nawet z mocno budżetową elektroniką nie powinno być zbyt ostro i szeleszcząco a dość monotonny i mający tendencję do niesubordynacji bas jaki można było usłyszeć w hotelowym pokoju w warunkach domowych powinien zabrzmieć zdecydowanie lepiej.








Comp_AS_D1-Sobieski-95.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-99.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-102.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-42.jpg

608 – DIY Audio, czyli ognisko zapalne i sól w oku wielu przepowiadających totalną klapę i kompromitację forumowych mistrzów lutownicy. O ile informacje, jakie do mnie napływały jeszcze w piątkowy wieczór nie napawały optymizmem, to już sobotni poranek był miłym zaskoczeniem. System wyglądający dość niepokojąco może nie był do końca zgrany i neutralny, a ciutkę zbyt ekspansywne wysokie tony wywoływały nerwowe grymasy na twarzach wystawców, ale słychać było, że nie powstał przez przypadek, Największe wrażenie robił odliczający czas do końca świata OTL wyglądający tak, jakby jeszcze dzień wcześniej prasował w jakimś tajnym militarnym laboratorium, bądź był niezwykle istotnym elementem instalacji elektrowni atomowej na Uralu.

Comp_AS_D1-Sobieski-106.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-46.jpg

610 – Aviq – futurystyczne śnieżnobiałe „kulki” Eclipse TD510mk2 starały się udawać większe, niż były w rzeczywistości, lecz bez odpowiedniego wspomagania na basie nie poleciłbym ich do pokoju większego niż 8-10m.







Comp_AS_D1-Sobieski-112.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-113.jpg

615 – Mach – muszę przyznać, że wersja srebrna wyglądała o niebo lepiej od testowanej przeze mnie czarnej, lecz niestety nie dane mi było sprawdzenie jak wypada brzmieniowo, gdyż grała wersja już mi znana.  Efekt połączenia z kolumnami Avcona nie zachwycał.








Comp_AS_D1-Sobieski-116.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-118.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-122.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-124.jpg

616 – Eter Audio i tym razem dystrybutor pokazał „czym chata bogata, tym rada". Dzielony odtwarzacza Accuphase DP900 / DC901, grał w towarzystwie przedwzmacniacza C3800 oraz A-klasowych monobloków A200. Jako źródło analogowe wykorzystano przepiękny gramofon Transrotor Apollon a cały system okablowano koszmarnie drogimi holenderskimi Siltechami z serii Royal Signature (Emperor Double Crown, listwa Octopus Double Crown i kable sieciowe Ruby Double Crown) za bagatela 500 000 zł. Kolumny również nie pozostawiały niedosytu - Dynaudio Confidence C2 Signature. Co prawda dystrybutor zapowiadał Consequence Ultimate Edition, ale całe szczęście rozsądek wziął górę nad chęcią zaprezentowania topowego modelu, który w tak niewielkim pomieszczeniu po prostu nie miałby szansy pokazania nawet ułamka swoich możliwości a mało pochlebne komentarze z pewnością mogły by mu tylko zaszkodzić. I tak bas mógłby być choć o drobinę bardziej konturowy, co zdecydowanie poprawiłoby jego czytelność, lecz biorąc pod uwagę oblężenie 616-ki, jakie miało miejsce w ciągu obu dni wystawy i tak prezentacja musiała się podobać. Całe szczęście nie zapomniano o adaptacji akustycznej i zarówno za systemem, jak i  miejscami odsłuchowymi rozstawiono ustroje poprawiające hotelowe warunki.








Comp_AS_D1-Sobieski-126.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-128.jpg

618 – MIP przedstawił swoją ofertę słuchawek SoundMagic, wzmacniaczy słuchawkowych i DACów Fiio i przenośnych odtwarzaczy ColorFLY








Comp_AS_D1-Sobieski-145.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-149.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-151.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-152.jpg

501 – Voice zaprezentował zdobywające coraz większą popularność przedstawiciela desktopowych micro-zestawów w postaci Pro-Jecta serii BoxDesign RS Line, w skład którego wchodziła stereofoniczna końcówka mocy Amp Box RS, preamp Pre Box RS, odtwarzacz strumieniowy Stream Box RS oraz phonostage Phono Box RS współpracujący z zieloniutkim gramofonem Debut Carbon. Ww. mini-system napędzał francuskie monitory Triangle Comete Triangle Anniversary, które wypadły zdecydowanie ciekawiej, niż prezentowane w zeszłym roku kolorowe podłogówki.  Warto wspomnieć, że niepozorną strumieniówkę oparto na gotowym module Stream Unlimitez, z którego korzystają również zdecydowanie wyżej ceniący się producenci jak Ayon, Chord, czy Musical Fidelity.  Jeśli więc posiadamy już wysokiej klasy DACa i nie zależy nam na odpowiednio „nobilitującym” logo na froncie, to Project wydaje się bardzo ciekawym rozwiązaniem.








Comp_AS_D1-Sobieski-132.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-137.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-141.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-143.jpg

502 – Audio System – przepięknie wykonana o intrygującym wzornictwie i równie ciekawym brzmieniu system Gato Audio. Firmy, za którą stoi nie kto inny jak Poul Rossing doskonale znany miłośnikom takich marek jak Gamut i Avance ( z „duńskich” czasów).  Na monachijskim High Endzie Gato miało jedynie openspejsową ekspozycję, więc możliwość odsłuchu w zdecydowanie bardziej komfortowych warunkach w Sobieskim był miłą niespodzianka. Połączenie detaliczności i ponadprzeciętnej przestrzenności z gładkością i szeroko rozumianą muzykalnością bardzo przypadł mi do gustu.  Ten duński zestaw jest kolejnym dowodem na to, że Skandynawowie naprawdę znają się na rzeczy.








Comp_AS_D1-Sobieski-159.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-162.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-164.jpg

507 – Amare Musica, czyli … jak może wyglądać skomercjalizowana wersja DIY. Krótko mówiąc czterech forumowiczów audiostereo.pl w dwóch zespołach i  na rezultaty nie trzeba było długo czekać.  Wykończone na wysoki połysk chromowane monobloki Trinity zbudowano w oparciu o dwie triody 300B sterowane EML20B a preamp na triodzie EML30A. Aby w pełni wykorzystać drzemiący w tych konstrukcjach potencjał panowie zaszaleli i postawili na lampy Emmision Labs – tanio nie jest, ale przynajmniej wiadomo, że szczęśliwy nabywca będzie mógł spać spokojnie i już na starcie nie będą czekały go kolejne wydatki związane z wymianą niezbyt wysokich lotów lamp na coś lepszego.
Ta mocno intrygująca elektronika współpracowała z odtwarzaczem MBL1531 i napędzała prototypowe, trójdrożne podłogówce Clockwork. Już od pierwszych taktów słychać było klasę i potencjał drzemiący w tym systemie. Standardowe i wszechobecne w hotelowych pokojach problemy z basem i tym razem dawały się we znaki, lecz w bardziej komfortowych warunkach powinno być zdecydowanie lepiej. Oczywiście Clockworki z radością przyjęłyby zdecydowanie większą Watów mogących w pełni kontrolować ich membrany, lecz nawet z 300B o ile tylko nie próbowało się ich zmusić do reprodukcji speedmetalowych pasaży gitar basowych wspomaganych podwójną stopą perkusji przykuwały do krzeseł na długie minuty.








Comp_AS_D1-Sobieski-155.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-157.jpg

508 - Vaessen Audiodesign – przybysze z Belgii oferowali swoje referencyjne Galaxy Ultimate Monitory przypominające jaja pozaziemskich istot, z których lada moment wykluje się krwiożerczy „Obcy”.  Niestety pomimo niecodziennego wyglądu i wciąż mało popularnej na naszym rynku nowozelandzkiej elektroniki Perreaux z serii éloquence niczym specjalnym nie zachwyciły. Dźwięk było na tyle zachowawczy, że trudno było odnaleźć jakiś punkt zaczepienia do dłuższego odsłuchu. Czyżby produkt mający jedynie ciekawie wyglądać? Zadaję sobie sprawę, że wystawowe warunki nie są najlepszą okazją do „łowienia” potencjalnych klientów, ale obawiam się, że prezentacja Vaessen mogła przez większość zwiedzających zostać już zapomniana.








Comp_AS_D1-Sobieski-168.jpg

510 – AbysSound – po mile wspominanym zeszłorocznym pokazie, krakowska manufaktura ponownie pojawiła się ze wzmacniaczem ASX-200 o mocy 80W w czystej klasie A, który tym razem zamiast kolumn Acoustic Zen, bądź Corde audio Musa L 1.25 (tak jak w 2001r) zasilał Dobermany Harpii Acoustics. Niestety zarówno porównanie z tegorocznego zestawu z tym co można było usłyszeć w zeszłym roku z Corde audio, czy też Monkami Harpii zasilanymi Heglem wypadło mało korzystnie. Krok, albo nawet i dwa w tył. Szkoda.








Comp_AS_D1-Sobieski-173.jpg

515 – Audiothlon – zgrabny system w jeszcze rozsądnej cenie. Oprócz najnowszej wersji smukłych podsłogówek Equilibrum Nano opartych na węglowym midwooferze można było posłuchać francuskiej elektroniki Atolla (m.in. streamera ST200), okablowania Equilibrium i akcesoriów sieciowych (kable zasilające z serii HD i kondycjoner ACpointONE) ENEER.








Comp_AS_D1-Sobieski-175.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-176.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-177.jpg

516 – Audio Forte. Bardzo ciekawy zestaw nowozelandzkiego Pliniusa w skład którego weszły odtwarzacze sieciowe Tiki i Toko, phonostage Koru, oraz potężna integra Hiato napędzały podłogówki Sonus Faber Cremona M a oprócz źródeł cyfrowych wzrok przyciągał gramofon Acoustic Solid wyposażony we wkładkę Nagaoka MP-500. Całość okablowana była MITami z serii Matrix. Kiedy zobaczyłem ww. zestaw obawiałem się, że dość obfity w dolnych partiach Plinius w połączeniu z włoskimi, również nie słynącymi z konturowego basu Sonusami da dźwięk powolny i zmulony. Okazało się jednak, że moje obawy były bezpodstawne a całość zagrała gęstym i muzykalnym dźwiękiem o naturalnej motoryce.








Comp_AS_D1-Sobieski-180.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-57.jpg

518 – Audiopunkt – system składający się z elektroniki Harman Kardon i niewielkich monitorków JBLa Studio 530 zagrał tak, że każdy miłośnik Rocka wychodził z bananem na twarzy. Odsłuch po prostu sprawiał niesamowitą frajdę i tele.








Comp_AS_D1-Sobieski-191.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-194.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-196.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-198.jpg

401 – Ansae / Albedo  - czyli kablami Polsta stoi. Jednak kable seme z siebie grać jakoś nie chcą, więc wypadałoby  coś pod nie podpiąć. Aby stradycji stało się za dość tak i w tym roku z pomocą przyszły szkockie kolumny ART Loudspeakers ALNICO Precision zadsilane referencyjnymi monoblokami  Triode TRX-M845 – 60kg monstrami opartymi na lampie 845 w układzie równoległym oferujące 50 watów na kanał. Źródłami dźwięku był gramofon Systemdek 3D Signature, oraz dzielony odtwarzacz Reimyo (transport CDT-777 i DAC DAP-999). Całość została okablowana przewodami Albedo z referencyjnej serii Metamorphosis. Zasilanie standardowo powierzono Ansae, która również podeszła do sprawy bezkompromisowo prezentując swoje topowe sieciówki Supreme, które zdetronizowały topowego do tej pory Muluca Supreme. Efekt? Chyba nawet lepszy niż w Tulipie – zgrabne ARTy były bezwzględnie trzymane krótko przy pysku i grały tak, jak jeszcze nigdy kolumn tej marki nie słyszałem. Dalej były niezwykle muzykalne i bajecznie gładkie, ale bas charakteryzował się kontrola, której po ARTach zwykłem się nie spodziewać. Krótko mówiąc był to jeden z systemów, które mógłbym wziąć w całości do domu i przez długie lata nie korciłoby mnie zmienianie w nim czegokolwiek.








Comp_AS_D1-Sobieski-185.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-186.jpg

402 – Decibel. Jak co roku, w atmosferze skupienia jakże potrzebnej rodzinom osób udających się w swoją ostatnią podróż zaprezentował kompletny system NAIMa składający się z wszystkomającej integry Uniti lite współpracującej z serwerem Unity Serv i kolumnami Ovator 400. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że po połączeniu z Focalem pozostawienie na poslskim rynku dwóch systrybutorów obu marek miało jakieś głębsze podłoże ekonomiczne, ale przynajmniej na Audio Show można by wzorem monachijskiego High-Endu zaprezentować system kombinowany. Miałem okazję słuchać takich angielsko – francuskich „małżeństw z rozsądku” i proszę mi wierzyć było o niebo lepiej niż w Sobieskim. Naim elektronikę robi świetną, ale za kolumny, podobnie z resztą jak Linn, po prostu nie powinien się brać i tyle.

Comp_AS_D1-Sobieski-201.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-203.jpg

407 – kolumny Shan model IceBox zasilane monoblokam Audio Loti na potężnej lampie SE-833 zdolnej dostarczyć 150W zagrały zadziwiająco mało wciągająco a o spektakularności nawet nie było mowy, Szkoda, bo chciałbym usłyszeć coś, co byłoby w stanie wykrzesać z tych „lodówek” choćby odrobinę życia i emocji.








Comp_AS_D1-Sobieski-204.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-206.jpg

408 – Akkus zaprezentował swoją nowość – urocze i przepięknie polakierowane, oparte na porcelanowych przetwornikach kolumny Redwine, które nie dość, że wyglądały wprost obłędnie, to i grały równie wciągająco. Barwa była kremowa, gęsta i ciężka, niczym nawiązując do nazwy wyśmienite, czerwone wytrawne wino. Był to jeden z niewielu systemów na wystawie, który podążał we właściwym kierunku sposobu prezentacji starając się wciągnąć słuchacza w sam spektakl. W tym roku w zamiana „No sanctuary here” bardzo często można było usłyszeć nagrania meksykańskiego duetu Rodrigo y Gabriela, a tak się złożyło, że w przedaudioshołowa środę miałem okazję posłuchać ich na żywo w warszawskiej Stodole. Jak to zwykle bywa porównanie koncertu do odsłuchu, nawet na wysokiej klasy systemie boli, tak na Akkusach było co najmniej nieźle z szansą na dobrze. Sama barwa i ogólna kremowość dźwięku przypominały to, co w lepszym wydaniu oferowały grające w Bristolu Estelony.








Comp_AS_D1-Sobieski-213.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-216.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-217.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-219.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-223.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-226.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-60.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-67.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-70.jpg

410 – Gigawatt / Sevenrods – kolejny polski duet, który od paru ładnych lat po prostu robi swoje. Co prawda o ile Sevenrods dopiero powoli wyrabia sobie markę oferując coraz to lepsze przewody ( w tym roku z rodziny ROD4), to Gigawatt jest rozpoznawalny i ceniony nie tylko w Polsce. W tym roku oprócz wspomnianych RODów4, w których przewodniki ewoluowały z plecionek do srebrzonych solid core’ów można było zobaczyć nowości z oferty Gigawatta. Większość czytelnieków zainteresuje z pewnością najtańszy kondycjoner sieciowy PC-1 EVO, który nie dość, że rozsądnie wyceniony (ok. 5 tys. zł) również gabarytowo nie przeraża. Jednak podczas wystawy pierwsze skrzypce grał fenomenalny kondycjoner Gigawatt PC4 EVO dostarczający czysty jak woda z głębi lodowca prąd do integry Baltlab Endo 2 z upgradem Sevenrodsi odtwarzacza Accustic Arts CD1. Całość okablowana była Sevenrodsami ROD4 XLR i ROD4 SP a kablami zasilającymi były Gigawatty LC-3. Opuszczenie teamu przez Audio Academy pozostałej dwójce wyszło moim zdaniem tylko na dobre, bo może i kolumny Michała są OK., ale do pewnego pułapu, później stają się niestety najsłabszym ogniwem, a w tym roku tego ogniwa nie było, więc użyto podłogowych Audiovectorów Si3, które wreszcie epokazały drzemiący w polskim systemie potencjał. Dźwięk nie dość, że dynamiczny, to jeszcze bez problemu odrywał się od przetworników bez problemu wypełniając hotelowy pokój energetycznym i czystym brzmieniem.








Comp_AS_D1-Sobieski-230.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-233.jpg

415 – 2N Everpol zaprezentował system niemieckiej marki Block oferujący dość energetyczny i dynamiczny przekaz. W sobotę grały dość skromnie wyglądające monitorki, które przynajmniej w moim odczuciu pasowały do systemu lepiej niż stojące w pobliżu kolumny Monitor Audio.








Comp_AS_D1-Sobieski-234.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-236.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-239.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-241.jpg

416 – Audio Center postanowiło w tym roku słuchaczy uraczyć brzmieniem naprawdę wybitnym, brzmieniem japońskiego TADa. Jeśli chodzi o kolumny, to w sobotę grały podłogowe trójdrożne E1 a w niedzielę monitoryCompact Reference 1 (CR1). W porównaniu do pełnogabarytowego modelu Reference One, któremu nie można było zarzucić braku klasy, jednak zbyt przewidywalna spektakularność potrafiła zmęczyć tegoroczny odsłuch uważam za nader udany. Potęga i skala dźwięku generowana przez obie pary kolumn idealnie wpasowała się w hotelowe warunki lokalowe oferując potężne i dynamiczne, jednak dalekie od ekspansywnego i przytłaczającego brzmienie. Oprócz tych jakże pięknych kolumn resztę toru stanowiły monobloki M600, preamp C600 i odtwarzacz SACD D600. Jeden z najlepszych systemów na Audio show 2012.








Comp_AS_D1-Sobieski-245.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-248.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-251.jpg

418 – firma Audio Consulting zaprezentowała ciekawy system składający się z kolumn Audio Plan Kontrast V, oraz elektroniki Pure Sound i Isemi. Na szczególna uwagę zasługuje ciekawy przedwzmacnia Pure Sound L 300, w którym widoczna na zewnątrz lampa 300B pracuje jedynie w sekcji zasilania. Może to i szaleństwo i zbytnia rozrzutność, ale przy cenie 25 000 zł na tego typu szaleństwo i niefrasobliwość można przymknąć oko. Za pierwszą linią urządzeń skromnie schowały się bardzo praktyczne listwy sieciowe PowerStar SIII.








Comp_AS_D1-Sobieski-260.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-257.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-258.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-259.jpg

301 – Audiofonica, czyli stara Fonica reaktywacja – nieporównanie bardziej wyszukany design, ambitne plany na przyszłość i prawdopodobnie próba zagrania na emocjach tych, którzy wieki temu rozpoczynali swoja przygodę z analogiem od GS-461, bądź popularnego Bernarda o WG-252 i 262 (czyli Bambino) nawet nie wspominając,  a teraz mogą sobie pozwolić na zdecydowanie bardziej wysublimowana konstrukcję. Z elektroniką Advance i kolumnami Audiovectora brzmienie mogło się podobać a częstujące przy wejściu Chivasem hostessy dodatkowo zapewniały prawdziwe oblężenie pokoju.








Comp_AS_D1-Sobieski-253.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-81.jpg

302 – Baltlab/ Audio Academy – na co stać Endo 2 Baltlaba można było posłuchać w pokoju Gigawatta i Sevenrodsa. Z Hyperionami  IV i Phoebe III Audio Academy też nie było źle, ale od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że konstruktor odcina jedynie kupony od zdobytej popularności i nie ma pomysłu na nic nowego. Jeśli biznes się kręci, to bardzo dobrze, ale niedosyt z wystawy na wystawę robi się coraz większy i wypadałoby wreszcie wprowadzić coś mogącego godnie zastąpić choćbyTethysy, bo na trójdrożne podłogówki przyjdzie jeszcze czas.








Comp_AS_D1-Sobieski-265.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-266.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-269.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-271.jpg

307 – dość przytłaczające swoimi rozmiarami, jednak niezwykle urocze kolumny Bodnar Audio Sandglass Piano zagrały w tym roku ze szwedzkimi akcesoriami Entreq, 200W wzmacniaczem Calyx CTI i DACiem M2Tech Vaughan obsługującym sygnały do 32bit/384kHz. O ile odsłuch poza sweetspotem obarczony był sporymi odstępstwami od neutralności na basie, to osoby, którym udało się dostać na ustawioną przed systemem kanapę trzeba było niemalże ściągać siłą.








Comp_AS_D1-Sobieski-263.jpg

308 – Rafko/RMS.pl – elektronika NADa z kolumnami Definitive Technology Mythos STS grały w tak karykaturalny i ordynarny sposób, że przypomniały mi się mroczne czasy Audio Show, kiedy dealerzy koszmarnych systemów kina domowego próbowali ogłuszać zwiedzających i uprzykrzać życie swoim sąsiadom bardzo podobnym dudnieniem.  Jedna z największych, jeśli nie największa porażka Audio Show 2012.








Comp_AS_D1-Sobieski-276.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-277.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-278.jpg

310 – Audiopunkt/Artech/RLS - filigranowe RLSy Calisto IV zasilała integra Struss R150, źródłem były urządzenia Brystona a za odpowiednią czystość dostarczanego prądu odpowiadał "filtrowany dystrybutor prądu" Artech FZ-8S. Budzące respekt przewody sieciowe można było również zobaczyć i pomacać na ekspozycji ustawionej z boku pokoju. A brzmienie? Cóż. Maluchy RLSa podobały mi się od pierwszej wersji i tegoroczna wystawa tego nie zmieniła. Nie wiem jak konstruktorowi to się udaje, ale kolejny raz zagrał na nosie prawom fizyki i stworzył śmiesznie małe kolumny grające jak spore podłogówki.








Comp_AS_D1-Sobieski-281.jpg

315 – Galeria Audio zaprezentowała dość niekonwencjonalny wzorniczo system, który swoim designem przywoływał złote lata świetności Hi-Fi, kiedy sprzęt nie tylko musiał wybornie grać, ale i cieszyć oko swoim wysublimowanym wyglądem. Powyższy opis jak ulał pasuje do budzących spore zainteresowanie wśród zwiedzających kolumn Davone Ray. Do Manleya Singray mniej, ale akurat ta amerykańska integra nadrabia braki w aparycji niezwykłą muzykalnością.  Do powyższego zestawu aż się prosi odpowiednio elegancki mebel w postaci któregoś z foteli (koniecznie z podnóżkiem) Hermana Millera. Po wygranej w totka poważnie bym się zastanawiał nad takim urządzeniem gabinetu, aby powyższe „zabawki” tam pasowały i umilały mi czas.

Comp_AS_D1-Sobieski-283.jpg

315,316 – Audio System – w jednym pokoju „znikające” Audio Physic Virgo 25 plus z elektroniką Burmestera  z serii Classic (CD 061 i integra 082) i gramofonem Acoustic Signature, a w drugim zjawiskowe Duevele Bella Luna Diamante zasilane elektroniką Carry (integra CAD-300 SEI i odtwarzacz CD 306 SACD).








Comp_AS_D1-Sobieski-285.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-289.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-87.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-88.jpg

W przypadku obu powyższych systemów wybór mój był prosty i natychmiastowy – Carry z Duevelami. Czemu? Otóż, pomimo ewidentnego pogrubienia i poluzowania na basie w dźwięku słychać było pasje i emocje. Było tzw. mięcho a podczas większości nagrań aż czuło się „ciary” jakby muzycy stali tuz obok. Burmester z Virgo zagrał zbyt technicznie, poprawnie, jakby główną myślą przewodnią było „nie wychylać się”.








Comp_AS_D1-Sobieski-290.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-291.jpg

322 – Rafko z niedrogimi kolumnami Indiana Line oraz równie budżetową elektroniką NADa i Cambridge Audio – szału nie było, za to i tak o niebo lepiej niż w 308. Może lepiej by było, jakby zajęli się tylko słuchawkami ....








Comp_AS_D1-Sobieski-294.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-297.jpg
Comp_AS_D1-Sobieski-299.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-301.jpg

323 – Zontek & Linnart – lampowa elektronika warszawskiego Linnartu i ręcznie wykonany gramofon Zontek z 14,5” hebanowym ramieniem. Gramofon wyglądał zacnie, niestety ilekroć zaglądałem do tego pokoju prowadzone były dysputy nt. jego zaawansowanej konstrukcji, za to głośniki uparcie milczały, bądź grały, ale i tak rozmowy nie były przerywane.








Comp_AS_D1-Sobieski-306.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-308.jpg

325 – ASC Pentoda – skoro sam producent deklaruje, że postanowił powrócić do brzmienia przełomu lat 60 i 70ych, to ja grzecznie dziękuję i poczekam aż przeskoczy co najmniej o kolejnych 20 lat. Kolumny Sounddeco mogą zostać, bo w Tulipie grały dobrze, ale elektronika wymaga pracy, dużo pracy.







Comp_AS_D1-Sobieski-430.jpg

201 – Epson – z dźwiękiem mało ma toto wspólnego, ale projektor, który można postawić kilkanaście cm. od ściany i uzyskać kilkudziesięciocalowy obraz HD to strzał w 10-kę.







Comp_AS_D1-Sobieski-315.jpg

202 – Konsbud Audio – na wskroś słuchawkowo – do wyboru, do koloru








Comp_AS_D1-Sobieski-320.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-321.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-324.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-325.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-451.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-452.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-98.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-104.jpg

207 - Franc Audio Accessories / Audiomica Labs / Audio Magic – idealny obraz współczesnych czasów. Typowo desktopowe systemy NuForce mogące napędzić nie tylko urocze Amphiony ION+ czy Helium 410, ale i podłogowe Argony 3L. Całość okablowana została przewodami Audiomica  z serii Excellence i topowej Consequence. O odizolowanie od drgań wszelakich zatroszczył się Franc Audio Accessories podkładając gdzie tylko się dało swoje platformy i nóżki. Efekt? Zaskakująco dobry. Zarówno ze źródłem w postaci laptopa, jak i telefonami  (!)zwiedzających dźwięk był energiczny i konturowy, pozbawiony tak uprzykrzających życie innym wystawcom basowych artefaktów. Wystawa była okazją do zaprezentowania nowości z oferty amerykańskiego producenta w postaci wzmacniacza DDA-100 i DACa DAC-100 współpracującego z końcówką Nuforce st8 5v3.

Comp_AS_D1-Sobieski-318.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-13.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-15.jpg

208 - Salon Audio Video Q21 / Vincent- elektronika Vincenta z potężnym SV-800  w roli głównej (wspomagana CD Carry) grała z kolumnami Harbeth 30. Niestety brzmienie tego systemu było zbyt gęste i lepkie, by można byłoby uznać je za uniwersalne. W niedzielę było zdecydowanie poprawniej – Vincenta zastąpił TAC i pojawiła się przestrzeń, czuć było powietrze otaczające muzyków.

Comp_AS_D1-Sobieski-326.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-327.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-19.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-22.jpg

210 - Salon Audio Video Q21 – lepiej niż w poprzednim pokoju, jednak analogicznie jak wyżej od prezentowanego w sobotę zestawu Marantz – Dali zdecydowanie bardziej do gustu przypadła mi niedzielna kombinacja elektroniki BMC z elektrostatami  Martina Logana. Trochę szkoda, że najsensowniejsze warunki odsłuchowe miała tylko jedna osoba zasiadająca na odgrodzonym od reszty ciżby purpurowym sznurem krześle, ale jeśli ktoś uzbroił się w cierpliwość mógł na własne uszy przekonać się, że dudniący bas zarezerwowany jest głównie dla tych podpierających ściany a w sweet spocie jest prawie OK. W domowych warunkach powinno być jeszcze lepiej.

Comp_AS_D1-Sobieski-329.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-333.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-433.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-24.jpg

215 – Moje Audio w skandynawskim wydaniu, czyli Anssi Hyvonenem z Amphiona oraz Andersem Ertzeid z firmy Hegel w jednym stali domu. Anssi z kolumnami a Anders z elektroniką. Dla większości osób postronnych pomysł, by do niewielkiego hotelowego pokoju wstawić tak potężne kolumny jak Amphion Krypton3 licząc, że zagrają był delikatnie mówiąc nie najlepszej kondycji psychicznej dystrybutora. Jednak zarówno Krzysztof z Moje Audio, jak i sam Anssi, spod rąk, którego wyszły Kryptony wiedzieli co robią. Już w piątkowy wieczór, kiedy podjechałem po identyfikator system grał tak, że co rusz zaglądali zaintrygowani sąsiedzi, by po chwili wyjść z wyrazem niedowierzania wymalowanym na twarzy. Jak to? Wielkie, trójdrożne podłogówki nie duszą się, nie dudnią, tylko szczelnie wypełniają hotelowy pokój czystym i praktycznie pozbawionym podbarwień dźwiękiem.  A sprawa jest bajecznie prosta – Anssi projektuje i sprzedaje kolumny dla ludzi i to normalnych, niekoniecznie skażonych audiofilią. Ludzi, którzy pragną obcować z muzyką jak najlepszej jakości, jednak bez poświęceń związanych z rearanżacją ich przestrzeni życiowej. Bez kolumn stojących w przejściu, drzwiach balkonowych, czy na środku pokoju. Po prostu kolumny po wypakowaniu stawia się tam, gdzie jest miejsce i one mają grać, ba mają grać dobrze. Amphiony to robią i na Audio Show można było się o tym przekonać.

Comp_AS_D1-Sobieski-338.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-423.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-436.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-443.jpg

Comp_AS_D2-Sobieski-91.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-94.jpg

216 - Moje Audio / Harmony of Sound, czyli przedstawiciel na Polskę i warszawski dealer urządzeń Reimyo/Harmonix zaprezentowali to, co mieli najlepszego. Kompletny system Reimyo, składający się z dzielonego odtwarzacza CDT-777 + DAP-999EX, przedwzmacniacza CAT-777 MK2, oraz końcówki mocy KAP-777 ustawiony na stoliku Royal Stage RS-15ANV Harmonix i okablowany przewodami Harmonixa (wszystkie sieciówki to Harmonix X-DC350M2R). Nie mogło też zabraknąć modułowych kolumn Bravo! Consequence+. O tym jak ww. system wypadł pisze mi się cokolwiek dziwnie, bo praktycznie co roku można wkleić superlatywy w jakich wypowiadałem się relacjonując poprzednią wystawę. Tak tez było i tym razem.  Zwiedzający przychodzili tu nie tylko posłuchać świetnej muzyki, ale i po prostu odpocząć w niezobowiązującej atmosferze. To chyba najlepsza rekomendacja.

Comp_AS_D1-Sobieski-339.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-344.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-446.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-448.jpg

218 – J.A.G zaprezentował w tym roku trzy różne integry  - ECL 86, EL 34 i 300B. Nazwy dla miłośków lam mówią wszystko a szczegółowa rozpiska na drzwiach pozwalała tak zaplanować wędrówkę po hotelu, by w ciągu jednego dnia załapać się na odsłuchy wszystkich modeli. Z nowości warto wspomnieć o prototypowych monitorkach, które obok znanych z zeszłego roku podłogówek bardzo dziarsko sobie poczynały nawet z mało kameralnym repertuarem.

Comp_AS_D1-Sobieski-378.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-379.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-382.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-383.jpg

Wilanów I – Voice zagrał na kolumnach Sonus Faber Venere 2.5 , gramofonu Pro-Ject X-tension 10 EVO i elektroniki Primare (CD32, DAC30,Pre32, power 2 x A34.2, phonostage R32). Powyższy system wypadł zdecydowanie korzystniej niż zeszłoroczny pokaz z Trianglami i IceBoxami Shana.

Comp_AS_D1-Sobieski-387.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-389.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-390.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-397.jpg

Wilanów II – Trimex jak co roku uszczęśliwia zwiedzających widokiem i dźwiękiem  topowych Focali zasilanych elektronika NADa, bądź Lyngdorf, lecz podobnie jak w zeszłym roku największym zainteresowaniem cieszyły się minikoncerty legendy polskiej muzyki elektronicznej Pana Władysława Komendarka.

Comp_AS_D1-Sobieski-405.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-408.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-409.jpg

Belweder I - Chillout Studio / AbysSound – przynajmniej jak dla mnie zbyt szeroko rozstawione kolumny Acoustic Zen Crescendo zasilane z pary AbysSound ASX-2000 zagrały płaskim i ofensywnym dźwiękiem, któremu nie pomogły dość przypadkowo porozmieszczane ciekawe stylistycznie ustroje akustyczne.

Comp_AS_D2-Sobieski-1.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-3.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-9.jpg

Belweder II - Graj End. Skoro sam producent twierdzi, iż to co można było w tym roku usłyszeć  „to autorska realizacja idei hi-endu w jego najwyższej klasie State-of-the-Art” nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć dużo zdrowia i pogody ducha. Pomimo wymiany zwrotnic, obniżenia strojenia i dodaniu wstęgowych super-tweeterów całość zagrała na poziomie aspirującym do szeroko rozumianego sprzętu audio domowego uzytku, jednak o tak kontrowersyjnym wyglądzie, że nikt przy zdrowych zmysłach nie zatrzymałby na nich dłużej wzroku.  W recenzji Grajpudeł numer trzy (HighFidelity No.94) W.Pacuła napisał piękne zdanie, którego fragment pozwolę zacytować „to nie są kolumny „hi-fi””, pod czym mogę się tylko podpisać.

Comp_AS_D1-Sobieski-411.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-414.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-416.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-417.jpg

Arkadia II+III, IV+V - Audio Center Poland zaprezentował zestaw Cambridge Audio złożony z odtwarzacza /DACa Azur 851C i integry Azur 851A współpracującej kolumnami Monitor Audio Platinum PL200. System był spięty kablami firmy Chord. Całość zagrała szybkim i detalicznym dźwiękiem o odpowiedniej masie, lecz trochę ochłodzonej temperaturze barwowej.

Comp_AS_D1-Sobieski-348.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-350.jpg

Galeria II i III zostały zajęte przez referencyjne ekspozycje Audio Systemu. W pierwszej sali pyszniły się w pełnej krasie mroczne i intrygujące Radialstrahlery 101 E Mk II napędzane monoblokami Spectrala współpracującymi z elektroniką MSB Technology. Czuć było moc i krótko mówiąc słychać było cenę, jaką trzeba zapłacić za taki system.

Comp_AS_D1-Sobieski-351.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-352.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-353.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-357.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-358.jpg

W sali obok Harbethy 40.1 z elektroniką MBLa milczały, za to do głosu dopuszczono ponad półtorametrowe Avalony ISIS napędzane stereofoniczną końcówką mocy Constellation Audio Centaur sterowaną Constellation Audio Virgo i pracującą z sygnałem dostarczanym przez urządzenia MSB Signature Data CD IV i Platinium DAC IV. Chciałbym kiedyś na spokojnie posłuchać tego zestawu w odpowiednieo przygotowanym pomieszczeniu, bo w hotelowych warunkach, grając jesynie na połówce Sali odniosłem wrażenie, że jeśli nie cała, to przynajmniej połowa „pary szła w gwizdek” a słuchacze byli głównie pd wrażeniem ceny a nie jakości brzmienia.

Comp_AS_D1-Sobieski-359.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-364.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-366.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-369.jpg

Comp_AS_D1-Sobieski-370.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-374.jpg

Na deser zostawiłem prezentację, na którą jeśli by była jedyna atrakcją i tak warto byłoby się wybrać. Mowa o systemie, jakiego można było posłuchać w Galerii I. Panie i Panowie – legendy amerykańskiego High-Endu: kolumny JBL - Everest DD67000 napędzane monoblokami Mark Levinson No. 53, rolę centrum dowodzenia pełnił przedwzmacniacz Levinson No. 326 a za źródło posłużył odtwarzacz SACD/CD Mark Levinson No. 512. W dodatku dystrybutor był na tyle miły, że w sobotę zorganizował odsłuch dla przedstawicieli prasy, dzięki czemu można było w iście komfortowych warunkach delektować się dźwiękiem najwyższej próby.  A teraz najważniejsze – Everesty pomimo swoich budzących respekt gabarytów nie wykazywały tendencji do wyolbrzymiania reprodukowanego materiału.  Niezależnie od tego, czy słuchało się Oscar Petersona, Jennifer Warnes, czy B.B. King każdy z muzyków i każdy z instrumentów miał swoją rzeczywistą wielkość.  Nie było, tak charakterystycznego, nawet dla systemów wysokiej klasy przeskalowania do własnych możliwości. Jeśli na nagraniu był bas to Everesty go odtworzyły z potęga i mocą, w jakiej uznał za stosowne realizator a jeśli gdzieś odzywał się flet piccolo to był filigranowy a nie potężny niczym trąba jerychońska. Wszystko było po prostu dokładnie takie, jakie być powinno, ani większe, ani mniejsze. Po prostu akuratne. Co dziwne taki sposób prezentacji u części słuchaczy wzbudzał pewien niedosyt graniczący z rozczarowaniem. Przecież takie wielkie kolumny powinny grać stadionowym dźwiękiem. Kruszyć mury, zwijać dywan i tłuc szyby w oknach, a tego nie robiły. Szkoda, że podczas prezentacji prowadzący nie wpadł na pomysł włączenia „1812 Overture” Czajkowskiego z nagraną salwą armatnią. Może taka terapia szokowa pozwoliłaby malkontentom wyjść w pełni usatysfakcjonowym.

Do zobaczenia w przyszłym roku i ... bonus dla wytrwałych:

Comp_AS_D2-Sobieski-11.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-12.jpg



Tekst i zdjęcia Marcin Olszewski


27 komentarzy

bardzo udana kryptoreklama firmy Eter Audio, ale wszyscy wiedza, ze ich systemy accuphase + dynaudio od lat wypadaja slabo na AudioShow i to jest fakt... popatrzec oczywiscie mozna, bo jest na bogato ...
accuphase + dynaudio to nie gra, jak mcintosh + thiel kiedys, tez zle polaczenie
  • Zgłoś

jozwa maryn
18.11.2012 10:55
Skoro już wiem, że ten tekst jest reklamą Eteru, to zacząłem go szukać. I faktycznie, gdzieś w jednej trzeciej jest wzmianka na ten temat, bardzo sprytnie sformułowana, bo to albo ze bas nie taki, a to kable koszmarnie drogie... To te zabiegi kryptyczne.
  • Zgłoś
Frantz masz specyficzny gust muzyczny - które jak czytam Audiostereo nie tylko dla mnie nie jest zrozumiały. W wielu aspektach nie mogę się z Tobą zgodzić, bo albo jedziesz po czymś co grało na prawdę fajnie, albo wychwalasz pod niebiosa coś co grało jak kupa patrz prawie stykające się z tylną ścianą szwedzkie monitorki Guru QM10. Czasami się zastanawiam czy nie minąłeś się z powołaniem.
  • Zgłoś

shukenja
18.11.2012 11:17
w niedzielę avalony pokazały klasę; ktoś przyniósł płytkę ze śpiewem więźniarzy ( z łańcuchami w tle) - totalna a capella - byłbym wdzięczny gdyby ktoś pomógł w odszukaniu nazwy płyty, tudzież utworu.
  • Zgłoś
Po pierwsze nie ma czegos takiego jak obiektywnie dobry dźwięk, stąd wrażenia z odsłuchu tego samego sprzętu moga być zupełnie rózne. Po drugie w bardzo wielu pokojach zeby uslyszec dobry dzwiek, trzeba bylo zająć dośc konkretne miejsce, bo w kazdym innym gralo znacznie gorzej. Po kolejne odsluch w warunkach, gdzie w pokoju bylo powiedzmy 5 osob, dawal zupelnie inne rezultaty niz odsluch, gdy bylo tam 20 osob. Etc, etc, etc. Innymi slowy gust w kazdej relacji odgrywa pewna role, ale warunki na jakie sie akurat trafilo, miejsce, ktore sie zajmowalo odgrywaja znacznie wieksza role.
PS co do Guru - to wies,z mam nadzieje, ze niektore kolumny robi sie tak, zeby graly wlasnie ustawione w rogach pokoi, czy przy scianach. Tak wlasnie jest w tymi kolumienkami - z racji rozmiarow muszą się wspomagać interakcją z pokojem i robią to całkiem nieźle. Czy są warte aż tyle, ile życzy sobie za nie producent to już rzecz do ewentualnej dyskusji, ale cały system grał naprawdę bardzo przyzwoicie - lepiej niż wiele innych za znacznie większe pieniądze.
  • Zgłoś
>shukenja
Czy to nie był pierwszy utwór ze ścieżki dźwiękowej do filmu "O Brother, Where Art Thou?"?
  • Zgłoś

Stanczyk
18.11.2012 12:54
sporo kategorycznych osądów jak na kogoś, kto jest audiofilem, rozumie o co w tym chodzi, a ocenia po 5 minutach. polityka to polityka, trzeba robić swoje, oby się opłaciło.
  • Zgłoś
Mi najbradziej się podobał komentarz odnośnie pokoju Gigawata, z którego można wywnioskować, że grał kondycjoner i kable, natomiast wzmacniacz i kolumny były tylko jakimś mało znaczącym dodatkiem :)

Niemniej, jako że na tegorocznym AS byłem i tu i tam uchem rzuciłem, muszę przyznać, że wiele spostrzeżeń Fr@nt za jest trafnych, generalnie bardzo często słyszałem podobnie, choć przecież zapewne grały inne płyty, czy inna była głośność. Całościowo relacja ciekawa, zwięzła (choć obszerna), bez zbędnego lania wody i nadmiernego asekuranctwa w wyrażaniu własnej opinii. Gdyby tak jeszcze Fr@ntz nie wymieniał z nazwy każdego jednego kabelka to tekst byłby jeszcze bardziej strawny.
  • Zgłoś

il Dottore
18.11.2012 13:23
Nie ma co się czepiać. Był , widział, słyszał, opisał...
I dzięki.
Ja nie byłem, więc czytanie 2 części sprawiło mi przyjemność.
A z własnego doświadczenia wiem, że 2 osoby obecne na prezentacji danego sprzętu mogą postrzegać "granie" zestawu zupełnie inaczej.
Więc z faktu, że Fr@ntzowi podobało się coś innego niż Klubowiczom obecnym na AS nie wynika ABSOLUTNIE NIC.
  • Zgłoś

goliatpl
18.11.2012 13:27
Doceniam pracę kolegi Fr@nza, za pewne miał co robić z tym i wieloma innymi artykułami. Zastrzeżenia natomiast mam co do wyrażania opinii - czasami brakuje obiektywizmu, byt duże kierowanie się innymi czynnikami. Personalia, sympatie, czy inne subiektywne naleciałości jako "Redaktor" powinien zachować dla siebie ;) Bądźmy obiektywni, szczerzy i nie bądźmy stronniczy, wtedy będzie rzetelnie :)
  • Zgłoś
Bardzo zachowawcza recenzja, cóż takie czasy, że recenzent musi zachować pewne rzeczy dla siebie i nie może napisać otarcie, że jego zdaniem dany system to totalny paździerz.

Przykład - szwedzkie Guru QM10 Two - jeśli wyeksponowany i oderwany od reszty bas ma być synonimem sporej podłogówki, to ja nie mam pytań. Był to plastikowy dźwięk i ledwo przyzwoite hi-fi. Już średnio osłuchana osoba ze sprzętem szybko stwierdzi, że to tylko tani "chłyt marketingowy", a nie brzmienie wysokich lotów, tym bardziej powinien to wyłapać recenzent ;)))
  • Zgłoś

marcin00
18.11.2012 16:42
Nie jestem expertem w sprawaxh audio tylko lekkim hobbista od niedawna a na Audioshow bylem po raz pierwszy. Bardzo mi sie sposobalo i mysle ze jesli praca pozwoli bede tez za rok. Wg mojej opinii Dynaudio xeo graly w za duzym pomieszczeniu, brak tam bylo basu, Akkusy zagraly na prawde fajnie, podobnie TAD i JBL Everest. Zaskoczyly mnie pozytywnie monitorki RLS. Nie zgodze sie z autorem co do  GrajEnd (wyglad jest kwestia drugorzedna) jesli chodzi o jak to sie mowi barwe dzwieku dla mnie rewelacja, AbysSound i Definitive Technology - oba mialy bardzo zywy, dynamiczny dzwiek. Ale to tylko opinia amatora ;)
  • Zgłoś

PabloDiablo
18.11.2012 17:08

Użytkownik mczaj dnia 18.11.2012 - 13:05 napisał

Mi najbradziej się podobał komentarz odnośnie pokoju Gigawata, z którego można wywnioskować, że grał kondycjoner i kable, natomiast wzmacniacz i kolumny były tylko jakimś mało znaczącym dodatkiem :)

Niemniej, jako że na tegorocznym AS byłem i tu i tam uchem rzuciłem, muszę przyznać, że wiele spostrzeżeń Fr@n tza jest trafnych, generalnie bardzo często słyszałem podobnie, choć przecież zapewne grały inne płyty, czy inna była głośność. Całościowo relacja ciekawa, zwięzła (choć obszerna), bez zbędnego lania wody i nadmiernego asekuranctwa w wyrażaniu własnej opinii. Gdyby tak jeszcze Fr@ ntz nie wymieniał z nazwy każdego jednego kabelka to tekst byłby jeszcze bardziej strawny.

Chciałem napisać dokładnie to samo, więć cytuję przedmówcę.
  • Zgłoś
Znowu świetna robota, gratuluję. Na Fr@ntza można liczyć!
Dobrze, że zwracacie uwagę na polskie firmy. Uważam, że RLS, Akustyk, Akkus robią zabawki nie gorsze niż zachodnie odpowiedniki, tyle że kilka razy taniej. Zwłaszcza w obecnym szaleńczym tempie sztucznego podbijania ceny jest to szczególnie ważne.
  • Zgłoś
Ja natomiast zgodzę się co do spostrzeżeń Octave plus Dynaudio C1. Byłem w sobotę i na tyle mnie zaintrygował dźwięk iż z powrotem do pokoju nie było kłopotu (nocleg w Sobieskim). Kiedy już wróciłem spędziłem bardzo sporo czasu i przyznam że to zestawienie chętnie posłuchałbym w swoich warunkach. Do słów Fr@ ntza dodałbym od siebie iż dźwięk miał sporą namacalność i określiłbym go jako "organiczny". Lecz podkreślam nie jest to w pełni obiektywna ocena (warunki pokoju, hałas z pokoju obok, i wiecznie kręcący się ludzie), choć miałem chwilę by być prawie samemu.
I odnośnie ekspresowych ocen usłyszałem zza pleców "że sieje górą". Ocena na podstawie 5 sekund bo goście wyszli tak szybko ja weszli,a po drugie Dynaudio i ostra góra pasma ??...z lampami ??. No miszcz to był ;-)

pzdr.
  • Zgłoś
Swietna relacja, mimo ,ze bylem , do kilku pokoi w Sobieskim nie trafilem ( tlok).
Podobnie jak kolega mczaj, slyszalem podobnie jak Marcin, podzielam wiele z zamieszczoncyh w relacji opinii.
Kto nie byl , powinien zalowac.
  • Zgłoś

dekoracja
18.11.2012 20:22
Bardzo ok relacja. Nie byłem a dowiedziałem się sporo. I oczekuję w takich relacjach mocnych opinii .
  • Zgłoś
Panowie, ci co byli słyszeli i swoje zdanie mają. Dość detaliczne opisy co i gdzie grało są dla tych, którym dotrzeć się nie udało. Powyższy opis jest jak najbardziej subiektywny i akurat w przypadku relacji z wystaw pozwalam sobie na więcej niż w standardowych recenzjach. Jeśli zaś chodzi o zarzuty dotyczące promowania jednych, bądź drugich .... starałem się zajrzeć i choć chwilę posiedzieć i posłuchać u wszystkich wystawców, jednak jeśli ktoś wynajął 2,3 bądź więcej pokoi, to automatycznie materiału o nich będzie proporcjonalnie więcej.
  • Zgłoś
W 80% podzielam opinie Fr@nca. Zaskoczony jestem jednak opinia dot. Zen Audio Crescendo, dla mnie było OK. Z drugiej strony wracalem do kilku pokoi, gdzie grało dla mnie bardzo dobrze i zdarzało się, ze za drugim razem było bardzo słabo. Może nagranie, może prąd, a może zmęczenie. Sporo zależało tez od repertuaru. W jednym z pokoi spędziłem chyba z pól godziny i prowadzący puszczał bardzo szerokie spektrum gatunków muzycznych i na jednych brzmiało to spektakularnie, a na innych tak sobie. Długo będę pamiętał wykonanie Seala na TADach (monitorach). Szkoda, ze to tyle kosztuje :)
  • Zgłoś
W ramach ciekawostek można dodać, że w JBL Everest pojedyńczy głośnikowiec był dołączony do dolnych gniazd, więc sygnał do głośników grających górę pasma biegł zworką - nie wyglądającą ekskluzywnie.
Tochyba niezgodne ze sztuką - pasmo basu nie jest tak krytycznie wrażliwe na jakość przewodu.

Dla mnie dźwięk systemu JBL był przygaszony. Nie wygrał wystawy w cuglach (a powinien), o ile w ogóle. Może to przez liche zworki?
  • Zgłoś
Podziękowania dla autora za kawał dobrej, dziennikarskiej roboty. Tak powinna wyglądać profesjonalna relacja z wystawy. Jest co poczytać , są znakomite zdjęcia.High end !
  • Zgłoś

Tubatoon
19.11.2012 06:13
Zaczęło się, ałdofilskie kable LAN. Frajerów golić zacząć czas...
  • Zgłoś
Wuelem - z Everestami podobno jest tak, że niespecjalnie trzeba spinać je kosztującymi fortunę przewodami, wystarczą "zwykłe". Tak przynajmniej twierdził ich dystrybutor, choć może zmieni zdanie jak w HARMAN Luxury Audio Group pojawi się jakaś kablarska legenda ;-)
  • Zgłoś

Audio Academy
20.11.2012 09:54
Coś mi tu nie pasuje z tymi Everestami. Jeśli dystrybutor twierdzi, że nie trzeba do nich podłączać jakichś wyrafinowanych kabli, to dlaczego pod kablami są podstawki antywibracyjne?
  • Zgłoś

RAFKO_Dystrybucja
20.11.2012 12:24
Definitive Technology to amerykańska marka, a skrzynki z jej logo to konstrukcja nietypowa. Obudowa jest wykonana z aluminium, podstawa to granit, sekcja niskotonowa jest aktywna, a cała reszta – pasywna. Dziwna hybryda, prawda? Ale wiedzcie, że to gra, i to jak! Co prawda metalowe kopułki brzmią nieco ostro, ale dystrybutor (Rafko.com.pl) powiedział nam, że sprzęt został wyciągnięty z pudełka dosłownie dzień wcześniej. W każdym razie bas jest naprawdę świetny, ma w sobie bardzo dużo energii, a aktywny stopień wzmacniający zapewnia mu nieziemską dynamikę. Mamy nadzieję, że niedługo się przyjrzymy tym kolumnom nieco bliżej.

http://agdlab.pl/rev...ology-oraz-roth
  • Zgłoś
Czyli Rafko z Definitive Technology zaliczył zonka praktycznie na własne życzenie.
  • Zgłoś
Zgadzam się w 100% z opinią dotyczącą Grajpudeł. Dałem Grajpudłom podwójną szansę i zagrały za każdym razem tak samo. Totalnie tragiczny dźwięk dosłownie jak wydobywający się z pudła. Do tego naturalnie (w mojej ocenie) paskudy wizualnie "produkt". Wyłącznie dla fanatyków.

Naturalnie nie zachwycił mnie też Mach, ale zgodnie z deklaracją zajrzałem do pokoju i sobie w głębi myślałem, że może jednak coś : ) Niestety, ocena z wyglądu tym razem okazała się słuszna.

Poza tym (a może i włącznie z Grajpudłami, bo i porażki są wskazane), AS bardzo mi się podobało i deklarują obecność w 2013 r.

p.s. Panowie, cieszmy się, że coś się dzieje, a nie tylko narzekamy. Dla mnie AS jest jedyną okazją spotkania większości liczących się dystrybutorów i marek w jednym miejscu bez latania po sklepach itp. Co do ekstazy podczas odsłuchów, to tego się nie spodziewałem, bo w końcu to prezentacja w z reguły słabo zaadoptowanych akustycznie pomieszczeniach (w sumie pewnie podobnych do wielu domowych warunków).

Dziękuję organizatorowi i czekam na kolejną edycję.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Ayon Crossfire II

Albedo Monolith XLR

Hegel HD25

Buenos Agres & Victorians

RED znaczy czerwony

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj