Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Harmonix X-DC350M2R Improved-Version

28.10.2012 22:00 | Fr@ntz w Kable
  • Nie możesz edytować tego wpisu
W celu uspokojenia atmosfery na forum po burzy, jaka rozpętała się po recenzji podstawek antywibracyjnych proponuję lekturę moich wrażeń związanych z obserwacjami wpływu na brzmienie … kabli sieciowych za bagatela ponad sześć tysięcy PLN. Jednak już na samym wstępie muszę rozczarować domorosłych audiodłubaczy – przewodów używanych przez konstruktora i właściciela Harmonixa nie znajdziecie w ofercie pobliskiego marketu budowlanego, wśród produktów Lappa, ani ożarowskiej Tele – Foniki. Krótko mówiąc z wykonania w ramach DIY dokładnej „repliki” nici. Tym bardziej nie da się policzyć wkładu materiałowego i ewentualnej, z pewnością horrendalnej, marży producenta.  Dodatkowo osoby cierpiące z powodu zbyt dużej podatności na bodźce zewnętrzne, do których zostały ostatnio zakwalifikowane publikacje na łamach naszego forum, oraz jednostki o zbyt niskim poziomie asertywności również nie powinni się martwić. O ile zakupy wszelkiego rodzaju akcesoriów poprawiających zarówno wizualną jak i soniczną atrakcyjność posiadanych systemów audio nie powinny zbytnio nadwyrężyć ich domowych budżetów, to już wydatek związany z nabyciem referencyjnego Harmonixa z pewnością zostałby zauważony przez „główną księgową”. O konsekwencjach związanych z zakupem ww. przewodu bez wcześniejszych konsultacji wolę nawet nie myśleć.


Comp_Harmonix X-DC350M2R-3.jpg Comp_Harmonix X-DC350M2R-5.jpg Comp_Harmonix X-DC350M2R-7.jpg

Comp_Harmonix X-DC350M2R-8.jpg Comp_Harmonix X-DC350M2R-9.jpg Harmonix X-DC350M2R-14.jpg

Harmonix X-DC350M2R-13.jpg Harmonix X-DC350M2R-16.jpg Harmonix X-DC350M2R-23.jpg

Jeśli chodzi o zagadnienia techniczne dotyczące budowy przewodu, to z informacji prasowych, skąd inąd mocno lakonicznych, można dowiedzieć się jedynie tego, że X-DC350M2R został wykonany z kierunkowych przewodników z miedzi OFC i wyposażono go we wtyki Wattgate’a (350i-RH + 390i-RH Schuko). Czyli niewiele więcej niż nic. W porównaniu do swojego protoplasty, modelu X-DC “Studio Master” 350, dramatycznej zmianie uległ za to design. Zrezygnowano z czarnego i poważnego, ale jednocześnie całkowicie anonimowego czarnego peszelka, jaki zastosowano również w dwukrotnie tańszym X-DC2, na rzecz dość mocno rzucającego się w oczy czarno-żółtego „kocyka”.  Widocznie Pan Kazuo Kiuchi uznał, że nawet w tak profesjonalnym otoczeniu jak studio masteringowe (w którym wykorzystywane jest okablowanie Harmonixa) przyda się odrobina szaleństwa. Nie mam pojęcia jak nowy oplot będzie sprawował się na dłuższą metę, ale podczas dwutygodniowych testów nie zaobserwowałem większego przyciągania kurzu i podatności na zabrudzenia w porównaniu z wcześniejszą wersją. Sam przewód jest dość sztywny i sprężysty, więc wato wziąć to pod uwagę przy dobieraniu docelowej długości i jeśli tylko finanse pozwolą dla świętego spokoju zamówić 0,5 metra więcej.

W przypadku testowania przewodów sieciowych można zauważyć pewną niedogodność, graniczącą z upierdliwością. Słuchając np. najpierw źródła zasilanego poprzez dany przewód a potem amplifikacji, trzeba brać pod uwagę konieczność przepinania się z przewodu testowego na „dyżurny”, któremu trzeba dać czas na ułożenie się w systemie a słuchowi do akomodacji do starego/nowego brzmienia. W końcu trzeba mieć jakiś stabilny i w miarę stały punkt odniesienia. Całe szczęście tym razem miałem „z górki”, gdyż dystrybutor był na tyle miły, że przesłał do mnie dwa przewody, dzięki czemu nie dość, że wpływ na poszczególne elementy systemu mogłem obserwować bez zbędnej żonglerki kablami, to dodatkowo zyskiwałem możliwość sprawdzenia jak Harmonixy sprawdzają się na zasilaniu od „A” do „X”. Z premedytacją nie piszę do „Z”, gdyż do tego potrzebowałbym trzeciej sieciówki, którą podpiąłbym do listwy GigaWatt PF-2 bądź kondycjonera GigaWatt PC-3 SE EVO. Jednak nawet przy jedynie w 2/3 koszernym okablowaniu sieciowym wpływ Harmonixów był wyraźnie słyszalny.

Odsłuchy rozpocząłem od lekkiej, łatwej i przyjemnej płyty „Eva & Manu” duetu Eva & Manu. Pierwszym objawem wymiany sieciówek na najnowsze Harmonixy było bardzo poważne uprzywilejowanie, faworyzowanie średnicy. Nie chodzi to u jakieś ordynarne wypchnięcie przed resztę pasma, bądź wycofanie jego skrajów, lecz takie „podkręcenie” barw i temperatury, że właśnie średnica przyciągała jak magnes uwagę słuchacza.  Nie ma się co oszukiwać, że Harmonixy są całkowicie transparentne i „znikają” w systemie.  Nic z tych rzeczy, jednak zamiast obojętnej neutralności oferują w zamian coś równie, jeśli nie bardziej atrakcyjnego i poszukiwanego przez miłośników brzmienia wysokiej jakości – niezwykle rzadko spotykaną wśród konkurencji naturalność. Po prostu to, co dzieje się z dźwiękiem po wpięciu ww. przewodów powoduje, iż jest on łatwiej przyswajalny przez słuchacza a jego odbiór wiąże się z autentyczna przyjemnością. Podobne odczucia miałem podczas odsłuchów topowych sieciówek Argento, jednak tam do głosu dochodziła jeszcze niesamowita przestrzenność i odpowiednio zaakcentowana krystaliczność najwyższych tonów. Wracając do testowanych przewodów, dziewczęcy i lekko matowy głos Evy zyskał na soczystości i zmysłowości a i Manu dostało się trochę głębi i czaru. Zarówno głosy wokalistów, jak i dość oszczędne instrumentarium prezentowało  się na czarnym niczym aksamit tle z precyzyjnie zarysowaną sceną i lekko pogrubionymi konturami. Pierwsze skojarzenie, jakie miałem po kilkunastu minutach odsłuchu to … kraina łagodności. Miejsce, w którym chce się być, w którym po prostu się wypoczywa. Nic nie irytuje, nic nie drażni, gdyż wszystko podporządkowane jest harmonii. Taka zapowiedź, namiastka tego, jak brzmi kompletny system Reimyo. Piszę to z pełną świadomością, gdyż właśnie odsłuch w pełnym systemie sygnowanym przez Pana Kazuo, poczynając od dzielonego odtwarzacza CD a kończąc na modułowych kolumnach, skłonił mnie do zainteresowania się tymi przewodami.
W ramach testów nie omieszkałem sięgnąć po albumy w realizacji (remasteringu) których brał udział Pan Kiuchi. Mowa tu m.in. o „Adagio – Karajan” [XR480-245-9] XRCD24 K2, "Mississippi Moan" - Bruce Katz Band [XRCD24-NT006] XRCD24 K2 i "Masterpiece.Touching Folklore Music" - corazon de Mario Suzuki [XRCD24-NT001]. Wszystkie powyższe płyty charakteryzują się nie tylko wyśmienitą jakością nagrania, ale i potężnym ładunkiem emocjonalnym zapisanym pomiędzy nutami. Skoro więc sam Mistrz uznał, że warto się nad nimi pochylić podczas procesu realizacji, to i do testów Jego najnowszych przewodów wydały mi się wręcz idealne. Efekt był wyborny i spokojnie dałoby się go określić jednym słowem – synergia. Do pełni szczęścia brakowało co prawda jakiś drobnych kilkuset tysięcy zł. na pozostałe elementy toru z Kraju Kwitnącej Wiśni, ale odsłuch po prostu koił skołatane nerwy przywracając wiarę w to, że w HighEndzie, bo do tej klasy Harmonixy należy zaliczyć, chodzi właśnie o to, żeby z obcowania z muzyką czerpać przyjemność a nie katować się dźwiękami, których ilość oszałamia, lecz które dziwnym trafem w muzykę układać się nie chcą.

Wrócę jeszcze na chwilkę, albo dwie, do wspomnianej naturalności. O ile odtwarzaczowi Ayona taki sposób, czy jak kto woli pomysł na granie, za przeproszeniem „zrobił dobrze”, o tyle zarówno Electrocompaniet jak i ModWright będąc przedstawicielami obozu urządzeń wybitnie muzykalnych takich zabiegów nie potrzebowali. Nie chodzi o to, że było źle, lecz o pewną przesadę, zbyt silne piętno Harmonixa na finalnym brzmieniu systemu. Delikatne pogrubienie konturów i uspokojenie przekazu w przypadku Karajana, czy Suzukiego miało niezaprzeczalne zalety, jednak sięgając do repertuaru zdecydowanie mniej cywilizowanego, do jakiego należy np. album „A Map of All Our Failures” formacji My Dying Bride zaczynałem odnosić wrażenie, jakby płyta zaczęła obracać się trochę wolniej niż dotychczas.  Podobne myśli zaczęły mnie nachodzić podczas odsłuchu „Revenge” Jelonka.  Coś z tym fantem trzeba było zrobić. Chwila zastanowienia i … X-DC350M2R wylądował między ścianą a GigaWattem PC-3 SE EVO, natomiast do ModWrighta wpiąłem, żeby nie obniżać lotów, Gigawatta LS-1 MK2. Taaak, to było to, co tygryski lubią najbardziej. Karmelowa słodycz i jedwabista gładkość zespolona w jedno z potęgą, motoryką i brutalnością godną nieprzyzwoicie wręcz podrasowanego amerykańskiego muscle cara.  Bardzo możliwe, że większości nabywców Harmonixa nie przyjdzie nawet przez myśl sięgać po tego typu materiał i nigdy podobnych uwag, bo zastrzeżenia mają jak na tą sytuację zdecydowanie zbyt pejoratywny podtekst, mieć nie będą.

W każdym bądź razie Harmonix X-DC350M2R Improved-Version jest jednym z najlepszych przewodów zasilających, jakie dane mi było słyszeć.  Piszę „jednym z”, gdyż nie w każdym systemie i nie z każdym urządzeniu jego działanie spełni 100% oczekiwań nabywcy.  Całe szczęście w przypadku tak poważnych wydatków zakup w ciemno raczej nie wchodzi w grę, więc i ryzyko „przejechania się” na tym przewodzie oceniam jako bliskie zeru.
A teraz wersja dla posiadaczy systemów Reimyo – możecie już zacząć pisać list do Świętego Mikołaja, a jeśli w niego nie wierzycie, to przynajmniej zacząć grać w Totka. Czekają Was wydatki, i to spore.


Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski


Ps. I jeszcze dwa zdjęcia nadesłane przez Pana Kazuo:
Studio masteringowe JVC i … ludzie, którzy za jego brzmieniem stoją, czyli od lewej Pan Nomiyama (były JVC mastering center Manager), Pan Kotetsu (JVC mastering engineer) i Pan Kazuo Kiuchi.

studio.jpg XRCD24-NT004 XRCD Mastering Specialists.jpg

Dystrybutor: Moje Audio
Cena: 1 m - 5750 zł; 1,5 m - 6650 zł; 2 m - 7650 zł; 2,5 - 8650 zł; 3 m - 9650 zł

System wykorzystany w teście:
CD/DAC: Ayon 07s
DAC: NuForce DAC100; karta DAC w ModWright Instruments KWI 200
DAC & konwerter USB/Coax: Hegel HD2
Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center; Linn Klimax
Wzmacniacz: Electrocompaniet ECI 5; ModWright Instruments KWI 200
Kolumny: A.R.T. Moderne 6 ustawione na Soundcare Superspikes; Isophon Europa
IC RCA: Antipodes Audio Katipo; Audiomago AS
IC XLR: LessLoss Anchorwave;
IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
Kable USB: Wireworld Ultraviolet, Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver; Digital Box USB Premium Link
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120
Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; ReAr Power 71; Gigawatt LS-1 MK2
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2
Kondycjoner: GigaWatt PC-3 SE EVO + kabel LC-3
Stolik: Missoni Audio Carpet Stradivari
Przewody ethernet: Neyton CAT7+
Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring; Gregitek Aerius, Aerius Graf & RG1


79 komentarzy


Audio_Newby
28.10.2012 23:43
Biżuteria....
  • Zgłoś
przyjemnośc słuchania to zawsze była najwieksza zaleta harmonixa tak więc trzeba spróbowac nowej propozycji
nowe klony antykablowe mam nadzieje ze poprzestana jedynie na zwyczajowych wpisach i debatach z Fr@ntzem  i kabli nie zabraknie w sklepach :)
  • Zgłoś

jozwa maryn
29.10.2012 02:50
Le petite bijou. Ale przyjemne.
  • Zgłoś

robson_39
29.10.2012 05:39
Chciałbym zapytać tak z pozycji zwykłego fana dobrego brzmienia i dobrej muzyki  - czy będą jeszcze na forum audiostereo.pl testy takich mało istotnych elementów jak kolumny, wzmacniacze, przetworniki D/A itp, bo jak widzę ostatnio mocno skupiacie się na elementach mających fundamentalne znaczenie dla brzmienia systemu, czyli kablach sieciowych i podstawkach pod nie...

;)
  • Zgłoś
robson_39 - będą, będą.
  • Zgłoś

jozwa maryn
29.10.2012 08:25
Nie my się skupiamy, tylko forumowicze. Poziom zainteresowania jest taki, ze pod testem kabla jest 100-200 wpisów, a pod testem wzmacniacza np. 10. To co mamy robić? Społeczność tego najwidoczniej wymaga.
  • Zgłoś

Tubatoon
29.10.2012 08:40

Użytkownik jozwa maryn dnia 29.10.2012 - 08:25 napisał

Nie my się skupiamy, tylko forumowicze. Poziom zainteresowania jest taki, ze pod testem kabla jest 100-200 wpisów, a pod testem wzmacniacza np. 10. To co mamy robić? Społeczność tego najwidoczniej wymaga.

Ilośc wpisów nie świadczy o zainteresowaniu danym tematem per se.
  • Zgłoś

jozwa maryn
29.10.2012 08:44
De facto świadczy :-)
  • Zgłoś

kolor232
29.10.2012 09:01
Przydałoby sie kilka słów o budowie tego kabla.
  • Zgłoś
kolor232 - producent takimi informacjami się niestety nie dzieli a dystrybutor mógłby się mocno zdenerwować, jakbym jeden z dostarczonych przewodów potraktował sekatorem ;-)
  • Zgłoś

robson_39
29.10.2012 11:48
Pewnie w środku Helukabel :D
  • Zgłoś
A może z łaski swojej ktoś by podłożył jakieś podstawki pod ten kabel, bo jak on niby ma działać bez tego? Jak można recenzować kabel, nie zadbawszy o jego prawidłowe warunki pracy? Może tak następnym razem zrecenzujecie kolumny po odsłuchu w szopie z blachy falistej, albo wzmacniacz podłączony pod 150V?
Przecież to kpina, to tak jakby recenzować procesor 4 rdzeniowy wcześniej blokując pracę dwóch rdzeni, albo najnowszą karte graficzną w komputerze z 512 megabajtami RAMu. To ma wg. was być żetelna recenzja? Jakby tam juzwa maryn siedział i dyndał tym kablem, albo zginał go na kolanie, albo sobie zawinął wokół uda, to też  by wam nie przeszkadzało? I czy recenzent nie słyszy, że kabel, źle pracuje, że nie zapewniono mu odpowiednich warunków? Ogłuchłeś chłopie?
  • Zgłoś
Ujemny - nie ekscytuj się tak, bo wzrok zaczyna Ci szwankować ;-) Gregitek pod kabelkiem między Gigawattem a ścianą był. Między kondycjonerem a wzmacniaczem i CD nie były potrzebne, bo kable nie miały kontaktu z podłożem.
  • Zgłoś

robson_39
29.10.2012 12:13
ooooo, skubany :D
  • Zgłoś
"Ujemny - nie ekscytuj się tak, bo wzrok zaczyna Ci szwankować ;-) Gregitek pod kabelkiem między Gigawattem a ścianą był. Między kondycjonerem a wzmacniaczem i CD nie były potrzebne, bo kable nie miały kontaktu z podłożem."

A nie jak tak to sorry, jest pełna profeska :D
  • Zgłoś

shukenja
29.10.2012 12:52
Gregitek pod kabelkiem między Gigawattem a ścianą był. ??

to może to znowu wpływ podstawek a sam kabel nie wnosi nic ?

czy było robione porównanie z kablem leżącym ordynarnie na ziemi ?

jeśli nie to test nie był miarodajny, tym bardziej że efekt podstawkowy opadu kopary znamy.
  • Zgłoś

Mario_77
29.10.2012 13:43
Coz za okazja!
Cena:
1 m - 5750 zł;
3 m - 9650 zł

Przy trzech metrach, prawie metr gratis! Ten kryzys to wlasnie przez taka rozrzutnosc firm powstal. Przeciez jak tak kazdemu beda dokladac 5 tysiecy, to pojda z torbami bidulinki. Czego wtedy bedziemy sluchac?
  • Zgłoś
Fr@ntz ,piszesz: "przewodów używanych przez konstruktora i właściciela Harmonixa nie znajdziecie w ofercie pobliskiego marketu budowlanego, wśród produktów Lappa, ani ożarowskiej Tele – Foniki." , a dalej: "Jeśli chodzi o zagadnienia techniczne dotyczące budowy przewodu, to z informacji prasowych, skąd inąd mocno lakonicznych, można dowiedzieć się jedynie tego, że X-DC350M2R został wykonany z kierunkowych przewodników z miedzi OFC i wyposażono go we wtyki Wattgate’a (350i-RH + 390i-RH Schuko). Czyli niewiele więcej niż nic."  To skąd ta pewność że nie znajdę kabli użytych do budowy tego cuda w pobliskim markecie budowlanym ,skoro nie wiadomo z czego zrobione to to jest ? Jedno przeczy drugiemu w tym co piszesz.
  • Zgłoś
Gdy zobaczyłem zdjęcie testowanego kabla, to pomyślałem, że pomylilem strony i oglądam reklamę sklepu z przewodami ciśnieniowymi ;)

Nie miałem i raczej nie będę miał okazji przetestowania tych kabli - więc nie będę się wypowiadał na temat ich właściwości. Ale cena wydaje się absurdalna - zresztą autor sam to poniekąd potwierdza pisząc o "horrendalnej" marży producenta.
  • Zgłoś
jozwa maryn pisze, że pod testem kabla jest 100-200 wpisów, a pod testem wzmacniacza np. 10, ale to nie jest prawda. Doskonałym tego przykładem jest recenzja kontrowersyjnej integry marki MACH.

Swoją drogą, to może i bym się skusił na  3m PC takiego Harmonix, ale za ok 20% jego rekomendowanej ceny, bo pewnie tyle to jest max warte.
  • Zgłoś

jozwa maryn
29.10.2012 18:09
Jestem pewien, że w tej cenie też znajdzie się sporo kabli.
  • Zgłoś
Pani Kiuchi to ten słynny wynalzca rewolucyjnych "piegów", które omijają prawa fizyki poprawiając akustykę pomieszczenia. Warto przypomnieć, jak ich twórca objaśnia zasadę ich działania:

"These have been on the market for more than 10 years. Harmonix is a unique technology, which makes it difficult to understand."

Nie mogę się już doczekać ich testu na AS. Właśnie, panowie Fr@ntz, jozwa maryn : czy trzeba testować piegi, żeby stwierdzić, że to bzdura, czy choć tym jednym jedynym razem nie trzeba?
  • Zgłoś

Mario_77
29.10.2012 22:36
Ale to trzeba je do twarzy przykleic, czy gdzie te piegi?
  • Zgłoś
Ty sobie Mario nie żartuj, te piegi to poważne "room tuning devices" i trzeba je przyczepić do ścian pomieszczenia ściśle zgodnie z zaleceniami pana Kiuchi.

Warto myślę tu przytoczyć najważniejsze fragmenty wykładu nt działania piegów:

"To rewolucja w koncepcji reprodukcji dźwięku – urządzenia Harmonix do dostrajania akustyki pomieszczenia. Harmonix RFA-7800 eliminują buczący bas, separują i oddzielają przestrzeń akustyczną każdego instrumentu i wokalisty w nagraniu ..."

"Proszę powiesić krążki Harmonix na wszystkich dużych powierzchniach pokoju odsłuchowego, a zmiana będzie natychmiastowa. W jednej chwili pokój oferuje większą rozpiętość dynamiki, z głębszą ciszą pomiędzy nutami. Struktura indywidualnych nut staje się czystsza i lepiej zdefiniowana, każda nuta ma ściśle określony początek i koniec. Oferując skomplikowany system magazynowania energii i dynamiki pola dźwiękowego, urządzenia do dostrajania akustyki pomieszczenia usuwają wszelkie słyszalne zniekształcenia jak za pomocą magii.

Eksperci i audiofile opisują w pismach takich jak „Stereophile” krążki Harmonix jako „wyjątkowe”, „zadziwiające” i „ważne rozwiązanie”, którego wpływ trudno przecenić. Krążki Harmonix nie tylko powodują, że system audio brzmi lepiej, ale poprawiają także dźwięk z radia, telewizora, pianina a nawet waszych głosów. Z Harmonixem można usłyszeć i poczuć różnicę."

"Dla zwiększenia efektu dostrojenia należy zwiększać ilość zestawów według poniższego wzoru. Dodatkowe zestawy pozwolą uzyskać bardziej otwarty i realistyczny dźwięk w pokoju odsłuchowym, bez zniekształceń i zaciemnień."
  • Zgłoś

malikali
29.10.2012 23:41
Kable może nie tyle wzbudzają dużo zainteresowania co dyskusji na ich temat. Na kable zawsze można liczyć generują masę wpisów :)
  • Zgłoś

Mario_77
30.10.2012 09:38

Użytkownik mczaj dnia 29.10.2012 - 23:12 napisał

Ty sobie Mario nie żartuj, te piegi to poważne "room tuning devices" i trzeba je przyczepić do ścian pomieszczenia ściśle zgodnie z zaleceniami pana Kiuchi.

Coz, musze sobie poszukac piegowatej narzeczonej, choc kontakt z muzyka lubie intymny, chetnie slucham bez towarzystwa. Wiesz mczaj, nawet gdyby takie piegi wymiataly i dawaly duze zmiany, to nie nakleilbym ich. Nie umialbym wytlumaczyc znajomym powodu, dla ktorego sa na scianie. To znaczy wyjasnic bym umial, ale boje sie, ze nikt by mnie juz nigdy nie odwiedzil. Sa granice brniecia w temat, maksima funkcji, ktorych osiaganie ma sens. One sa dla kazdego rozne naturalnie. Na szczescie nauczylem cieszyc sie muzyka i gdy ta leci z glosnikow, staje sie czescia fali akustycznej. Wylaczam umysl, nie trapia mnie obsesyjne mysli kazace zmieniac bez konca ukladanke z puzli. Moja pasja do muzyki wyrosla z zywego kontaktu z nia. To ona sama jest powodem posiadania sprzetu, powodem radosci i pozytywna fala.  I jesli mialbym sie czegos czepiac, to jest to jakosc realiacji, wiele plyt nie domaga. Te dobre jednak, przenosza do lepszych swiatow. Tak wiec piegi pozostawiam dla innych, podstawki rowniez, przewody doktorskie z tematu takze. Pozdrawiam piegowatych fuksiarzy!
  • Zgłoś

jozwa maryn
30.10.2012 09:45
Nie znam nikogo, kto by to coś stosował, nie znam też mechanizmu fizycznego, który mógłby odpowiadać za ich funkcjonowanie. Ostatecznie mogę sobie wyobrazić pomieszczenie tak dopracowane akustycznie i z tak przejrzystym systemem, że podobne drobne nierówności na ścianach wpłyną na dźwięk. I OCZYWIŚCIE, jeśli będzie ich wtedy bardzo dużo (tyle, że pokryją ścianę), wpłyną na dźwięk na pewno. Natomiast nie bardzo wyobrażam sobie korygowanie zwykłego pomieszczenia właśnie nimi. Dla mnie jest to mocno wątpliwe.
  • Zgłoś

Mario_77
30.10.2012 10:22
Tak jozwa, wszystko wplywa na dzwiek, fala akustyczna oddzialywuje ze wszystkim. Czesto jednak brak wiedzy sprowadza sie do zakupu drogich rzeczy z metka: audiofilskie. Tez nie mam gruntownej wiedzy akustycznej i podejrzewam, ze wiele ustrojow stoi w miejscach dalekich od dobrej akustyki. Zla akustyka i zle realizacje to czesto motor napedowy do wymiany kabli, piegow i podstawek, ale to nie zmieni brakow w podstawowych aspektach. Zakladka akustyczna zyje sobie gdzies tam na boku, nie ma w niej takich emocji jak w kablach, a przeciez pole do akustycznego popisu jest ogromne. Niewielkie zmiany w ustawieniu, potrafia zmienic tak wiele aspektow brzmienia, ze zabawa w kable wydaje sie nonsenem, chyba ze ktos ma juz wszystko dopracowane tak, ze stawia kropke nad "i", bo chce cos miec i zwyczajnie go na to stac. A teraz w zakladce HiEnd ktos szuka kabla z kapitalnym basem. Slyszalem kolumny z kapitalnym basem wzmacniasz schodzady do bram piekiel, ale kabla z kapitalnym basem jeszcze nie slyszalem. Sam piszacy przyznaje sie do postepujacej choroby audiofilskiej w opisie o mnie. Ktos ostatnio zapytal, czym jest zdrowy audiofilizm, o ktorym pisalem. Dla mnie jest odpowiednim ustawieniem wszystkich komponentow w szeregu, gdzie gadzety i zabawki stoja w koncowych rzedach, nie wgniataja w fotel, nie powoduja opadajacej szczeki, nie zaginaja czasoprzestrzeni. Proporcje, makaron z sosem, a nie odwrotnie.
  • Zgłoś

Użytkownik jozwa maryn dnia 29.10.2012 - 08:25 napisał

Nie my się skupiamy, tylko forumowicze. Poziom zainteresowania jest taki, ze pod testem kabla jest 100-200 wpisów, a pod testem wzmacniacza np. 10. To co mamy robić? Społeczność tego najwidoczniej wymaga.

To co napisałeś jest żałosne.
  • Zgłoś
Prawie 30 wpisów, tylko żaden z nich nie jest poparty sprawdzeniem we własnym systemie. Cena ceną, dla jednego dużo, dla innego ok. Sam nie przepadam za zbędnym przerzucaniem sprzętu i okablowania bo często to oznacza koszty. Jednak spróbowałem tych kabli w swoim systemie. Odłączałem też nie byle co, bo Harmonixy XDC2. Niestety jak wspomniałem na początku, okazało się to bolesne bo tak już zostało. Różnice były naprawdę poważne. Najbardziej odczuwalna (jak na możliwości okablowania) zmiana to przestrzeń i mikrodynamika. Dodatkowo większe zdyscyplinowanie basu. I najlepsze w tym jest to, że nie odbywa się to poprzez rozjaśnienie przekazu, tylko wyciszenie tła. Po prostu drobne ciche dotąd prawie niesłyszane dźwięki w oddali, pojawiają się z nienacka jako pełnoprawny przekaz muzyczny.
Wiedziałem, żeby nie próbować niczego sprawdzać, ale nie żałuję tego kroku.
pozdr.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Słuchawki Creative Aurvana Live!

Gramofon Pro-Ject RPM 9.1

Wkładka gramofonowa Dynavector DV-20X2

Audiomica Miamen & Pearl Consequence

Onkyo NS-6170

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj