Relacja z Audio Show 2009 cz. 3
15.11.2009 21:31 | audiostereo.pl w ArtykułyRelacja z Audio Show 2009 cz. 3
Proponuję teraz błyskawiczna teleportację do wytwornych wnętrz Bristolu, gdzie od dawien dawna rok w rok swoje drogocenne zabawki prezentują gracze z górnej półki. Niestety, na część zamkniętych/biletowanych/reglamentowanych pokazów nie dotarłem. Można to zwalić na takie, a nie inne zapatrywania niżej podpisanego na zjawisko kolejek i list społecznych, lub jak kto woli na wrodzone lenistwo. Tak więc topowych Dynaudio i MacIntoshów z Thielami nie posłuchałem. C'est la vie. Oczywiście, mimo to nie mogłem odmówić sobie przyjemności pstryknięcia kilku zdjęć oświetlonych jak bożonarodzeniowa choinka Maców, w tym jednego w wydaniu jubileuszowym.
W Sali Moniuszko zajmowanej przez Audiofast niestety nie załapałem się na odsłuch tak reklamowanych Wilsonów, ale na otarcie łez dystrybutor podpiął kolumny Magico V3 i tez było nieźle. Koncert Nilsa Lofgrena zabrzmiał niezwykle przekonująco, ale o ergonomii serwera muzycznego Musica (to coś ze sporym ekranem na zdjęciu) wolałbym nie wspominać. W każdym razie serwer wymuszał ciągłe wyrazy szacunku i pokory na prowadzącym pokaz – biedny człowiek co utwór klękał i bił pokłony.
RCM w tym roku podczas moje obecności „grał” na gramofonie Kuzma, radośnie świecącej Integrze ASRa i kolumnach Chelys produkcji ASW.
Bardzo miło zaskoczył mnie w tym roku Lipiński Sound, który po zeszłorocznej „wtopie” był na mojej czarnej liście audioszołowych porażek. Tym razem jednak zmiana Kyriadowej sali na nieduży pokój w Bristolu, oraz przejście z multichanelowego obłędu do porządnego stereo przyniosły rewelacyjny efekt. Ponad dwumetrowe L-707A Signature potrafiły oczarować słuchaczy, a przy tym nie epatowały ani ponadnaturalnymi gabarytami, ani przesadzoną głośnością.
Nowe monitory Holography II Ancient Audio zagrały tym razem z „diabełkami”, i o ile poprzednia wersja tych zestawów wyraźnie wolała nie wychodzić z repertuarem poza kameralne składy, o tyle te monitory całkiem nieźle dawały sobie rade z mniej cywilizowanymi odmianami muzycznymi.
Również ESA trochę spuściła z tonu i zamiast kolejnych monstrualnych odgród usianych głośnikami niczym buzia Pippi piegami, postawiła na normalność i umiar prezentując model Credo wykończony lakierem fortepianowym i podpięty do elektroniki McIntosh’a.
Tak w telegraficznym skrócie zaprezentował mi się pierwszy dzień tegorocznej wystawy Audio Show. Do zobaczenia za rok.
Marcin Olszewski
12 komentarzy
andrea29
16.11.2009 - 00:24
"Ponad dwumetrowe L-707A Signature potrafiły oczarować słuchaczy, a przy tym nie epatowały ani ponadnaturalnymi gabarytami..."
* * *
Mam rozumie, że nie raziłyby Cię w Twoim pokoju ? ;)
* * *
Mam rozumie, że nie raziłyby Cię w Twoim pokoju ? ;)
roro-szu
16.11.2009 - 19:00
Dla mnie kolumny firmy ESA prezentowane na AS 2009 nie zasługują na pokazywanie ich ,ponieważ dźwięk który z nich się wydobywał był beznadziejny. Żadnej spójności i ten wokal który w zasadzie nie wiem jak to nazwać -furkotał?.To nie są głośniki godne uwagi.Choć ślicznie wykonane.
andrea29
16.11.2009 - 19:47
roro-szu, 16 Lis 2009, 19:00
A toś po ESA'ie pojechał... ;)
Ja tak nie uważam. To był najlepszy dźwięk u ESY od wielu lat...
Pamiętam ESA - Furioso (te pierwsze) - podobały mi się; graly z Micromegą chyba 5 i ze Struss'em (-2 ?). Potem kojarzę smukłe podłogówki Vivace - chyba do KD. Na którymś AS dźwięk kaleczył moje uszy uszy podbitą wyższą średnicą. A ludziska siedzieli tłumnie i słuchali. Do dziś nie wiem dlaczego. Bo mowa była jakie to są dobre ?
Były jeszcze Profi. Tu zupełnie nie rozumiem intencji konstruktora: na co takie komuś ? Ani to pasuje do nagłaśniania stadionów, ani do normalnego mieszkania.
W ub. rok - słabo ( to chyba już standard).
W tym - dobrze.
* * *
Zaś o prowadzeniu pokazów przez p. A. Z. napisano już wystarczająco dużo (...).
A toś po ESA'ie pojechał... ;)
Ja tak nie uważam. To był najlepszy dźwięk u ESY od wielu lat...
Pamiętam ESA - Furioso (te pierwsze) - podobały mi się; graly z Micromegą chyba 5 i ze Struss'em (-2 ?). Potem kojarzę smukłe podłogówki Vivace - chyba do KD. Na którymś AS dźwięk kaleczył moje uszy uszy podbitą wyższą średnicą. A ludziska siedzieli tłumnie i słuchali. Do dziś nie wiem dlaczego. Bo mowa była jakie to są dobre ?
Były jeszcze Profi. Tu zupełnie nie rozumiem intencji konstruktora: na co takie komuś ? Ani to pasuje do nagłaśniania stadionów, ani do normalnego mieszkania.
W ub. rok - słabo ( to chyba już standard).
W tym - dobrze.
* * *
Zaś o prowadzeniu pokazów przez p. A. Z. napisano już wystarczająco dużo (...).
pal55
17.11.2009 - 22:00
No moze to i byl najlepszy dzwiek w Esie od lat, co wcale nie znaczy, ze był dobry - w najlepszym wypadku opisałbym go jako przeciętny. Na tej samej zasadzie w HiFi Klubie mielismy najlepszy dzwiek od lat, bo w koncu zagral gramofon. Roznica jest taka, ze w HiFi Klubie dzieki zmianie wreszcie było dobrze.
rabies
23.11.2009 - 11:27
Witam. W tym roku byłem pierwszy raz na Audio Show, więc nie mam porównania z wcześniejszymi pokazami. Ale na mnie największe wrażenie zrobiły monitorki pana W. Albeckiego z firmy Akkus. Kolumienki bardzo zgrabne i zajmujące mało miejsca, a pomimo tego radzące sobie nie gorzej niż podłogówki. Czysty dźwięk w pełnej skali, wyrażny i szybki. Ludzie szukali schowanego subwoofera, którego nie było. Zastanawiam się czy ich nie kupić, ale do Wejherowa kawałek drogi, a do Warszawy jeszcze dalej. Pozdrawiam.







