Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Bum, bum, bum, bum - co tu robi ten sub?

11.03.2010 19:30 | audiostereo.pl w Felietony
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Bum, bum, bum, bum – co tu robi ten sub?
(albo jak ortodoksa ortodoksą być przestał).


Kilka lat temu stałem się fanem amplifikacji lampowej – dla mnie tylko muzyka z lampy miała „duszę”. Dlatego też zostałem właścicielem wzmacniacza Amplifon WT 30 II. Nieco później zmieniłem znakomite monitorki AE 1 ref II na tubę z szerokopasmowcem (projekt Jerycho, udoskonalony i zrealizowany przez Jarka z Bydgoszczy, z głośnikiem Tesli). I tak oto znalazłem się na równi pochyłej prowadzącej nieuchronnie do bycia ortodoksą który, niczym Japończycy, słucha muzyki z SET-a i tub z pojedynczymi głośnikami szerokopasmowymi, bez żadnych elementów (zwrotnicy) psujących dźwięk w torze.

Po drodze był jeszcze ukraiński wzmacniacz na podwójnej 300B w push-pullu, no i w końcu już klasyczny SET na 300B – Symphony II ArtAudio z lampami Western Electric. W tubie dwukrotnie zmieniałem głośniki – najpierw na Fostexa FE 206E, pod który ta wersja Jerycha była zrobiona, a potem na niemiecki AC-2B firmy Full-Range Speakers. Za każdym razem uzyskiwałem coraz lepszy dźwięk i coraz bardziej chwaliłem sobie ortodoksyjne podejście do tematu. Oczywiście zauważałem słabości tego systemu – góra nie była tak dobra, jak z najlepszych tweeterów, bas kończył się na 50 Hz i nie był to zwarty, konturowy bas, jaki większość audiofilów kocha. Ale za to średnica. .. Za średnicę gotów byłem dać się pokroić, a w końcu środek pasma to większość informacji w przekazie muzycznym, więc jest za co cierpieć. W ciągu tych kilku lat odwiedziło mnie wiele osób i ani razu nie usłyszałem, że system gra źle. Przeciwnie – większości naprawdę się podobało. Oczywiście nie na tyle, żeby wszyscy zaczęli sobie takie systemy sprawiać, ale wyrażane pozytywne opinie o brzmieniu bynajmniej nie wynikały po prostu z grzeczności.

Zważywszy dodatkowo, że z wiekiem słuch człowieka jest coraz gorszy, powinienem zostać ze swoim systemem do śmierci lub głuchoty (zależy, co przyjdzie pierwsze). I pewnie tak właśnie by było, gdybym nie zaczął pisać recenzji sprzętu audio. Wcześniej podstawową zasadą, jaką stosowałem, było: „nie słuchaj sprzętu, na który cię nie stać”. Sprawdzało się to bardzo dobrze jako element hamujący rozwój audiofilskiej choroby (przejawy „audiophilia nervosa”). Jako recenzent nie mogłem już trzymać się tej zasady.  I tak trafił do mnie wart straszne pieniądze zestaw, składający się z przedwzmacniacza Sovereign Director, wzmacniacza Tenor Audio 175S, oraz głośników Hansen Audio Prince V2. To wywróciło moje (i tak już chwiejące się) ortodoksyjne podejście do tematu reprodukcji dźwięku. Absolutnie fenomenalny bas, razem z resztą pasma może nie robiącą aż tak wielkiego pierwszego wrażenia, ale doskonale zbalansowaną z dołem, stworzyły spektakl muzyczny, który dosłownie wcisnął mnie w kanapę. System po dwóch tygodniach wyjechał i pozostała, cóż, pustka. Oczywiście nie było możliwości sprawienia sobie takiego systemu, bo nie miałem akurat na zbyciu mieszkania w atrakcyjnej lokalizacji w Warszawie. Pozostało więc spróbować coś zrobić z własnym systemem. Tyle, że ja naprawdę kocham lampę 300B i tę fantastyczną średnicę, jaką ona daje w połączeniu z niemieckim szerokopasmowcem. Znalezienie głośników, które mogły by być napędzane 300B, zaoferować znacznie lepszy bas i najlepiej również coś poprawić na górze jest trudne. Jeśli na dodatek nie ma się ochoty wydać kilkudziesięciu tysięcy na jakieś Tannoye, Avantgardy czy inne Ocelie, to zadanie wydaje się być niewykonalne. Chyba, że zastosuje się nieortodoksyjne podejście. I tak właśnie znalazły się u mnie dwa. .. subwoofery. Oczywiście, bez przesady, nie dwa takie same, czyli po jednym na kanał. Dwa różne, po prostu żeby sprawdzić, jak to będzie. Jeden z nich, to wyrób znanej marki Velodyne. A drugi to produkt firmy Bailey Cain&Cain, robiącej tuby z szerokopasmowcami, która zbudowała subwoofer do ich uzupełnienia.

Dwie różne filozofie dźwięku: Velodyne stara się zejść jak najniżej i masować wątrobę, a Bailey, stosujący aluminiowy głośnik Seasa, stawia na szybkość, zwartość i konturowość. Obydwa są konstrukcjami aktywnymi, dzięki czemu mój SET ciągle może napędzać górę i średnicę. W obydwu można ustawić zakres, jaki ma być odtwarzany (odcinany od góry np. na 80Hz – tak się sprawdziło u mnie), oraz regulować głośność. Nie będę tu opisywał całej drogi jaką przeszedłem. W końcu doszedłem do optymalnych ustawień, tj. de facto takich, gdzie samego suba w zasadzie nie słychać. Posłuchałem kilka dni, a potem wypiąłem skrzynię i wróciłem do własnego systemu. I mimo, że subwoofera samego niby nie było słychać, to jednak zabrakło nagle podbudowy, bazy całego dźwięku. Nie mówię tu o najniższym basie (w słuchanej przeze mnie muzyce nie ma aż tylu dźwięków poniżej 50 Hz), ale właśnie o podbudowie niskotonowej dla wyższego basu i średnicy. Tła, które sprawia, że również wyższe zakresy brzmią pełniej, lepiej.

Cóż było robić? Wyjścia były, jak zawsze, dwa. Albo mogłem pozostać ortodoksą, który jeszcze dotkliwiej zdawałby sobie sprawę z tego, czego mu brakuje i co mógł niewielkim kosztem uzyskać, albo mogłem sobie sprawić suba i mieć (o zgrozo!) system 2 + 1.

Znalazłem więc małą, zamykaną na kluczyk szkatułkę, ładny papier oraz kolorową, trwałą wstążeczkę, i spakowałem audiofila ortodoksyjnego, mocno wiążąc wspomnianą wstążeczką, żeby nie próbował znowu wyleźć. Odstawiłem na półkę, mając nadzieję, że będzie się co prawda kurzył, ale jednak będzie na widoku, przypominając mi o przeszłości, oraz stanowiąc jakąś perspektywę na przyszłość, gdy aparat słuchowy i tak będzie przenosił jedynie 100Hz-5 kHz. Wtedy ortodoksja będzie jak znalazł. A w pokoju, pod stołem (sic!) stanął sobie subwoofer Velodyne. Wybór dokonał się wyłącznie na podstawie porównania cen, ortodoksa może i wylądował w szkatułce, ale Cain kosztowałby ponad dwa razy więcej, a na to jeszcze nie byłem gotowy (podkreślam słowo „jeszcze”).

I gdy wydawało się, że już będzie dobrze, przypomniałem sobie odsłuch również piekielnie drogich kolumn WHT, w których szerokopasmowiec był uzupełniony od góry wstęgą.

Teraz na moich „trumnach” stoją sobie dodatkowo tubowe tweetery Fostexa i grają dzięki zmontowanej przez forumowego kolegę prostej zwrotnicy. Szkatułkę zabrałem z widoku, bo nie wiem, czy ortodoksa nie wyrwałby się siłą, gdyby zobaczył prócz suba jeszcze tweeter i zwrotnicę. Decyzja zakupu póki co nie zapadła, ale podobnie, jak nie mogłem już dłużej żyć bez subwoofera, tak i bez tweeterów będzie chyba ciężko. Czuję, że szkatułka wyląduje ostatecznie w piwnicy, razem z kartonami od sprzętu audio, a ja będę miał w zasadzie pełno-pasmowe kolumny, wciąż napędzane ukochanym SET-em na 300B. I chyba będę szczęśliwy. Przynajmniej przez jakiś czas.

Jaki jest sens tego tekstu? Po pierwsze przypomina, że truizm „nigdy nie mów nigdy” sprawdza się również w życiu audiofila. A po drugie, że dobrze mieć na forum fajnych kolegów, którzy subwoofer pożyczą do odsłuchu i zwrotnicę do kolumny zrobią. To tak ku pokrzepieniu serc – że ciągle są na forum ludzie, którzy pomagają innym, choć się z tym nie afiszują.

Marek Dyba


28 komentarzy

Obserwowałem rozwój systemu Marka z boku i doskonale pamiętam Jego deklaracje ;-) Całe szczęście miałem też okazję uczestniczyć w odsłuchach Hansenów i muszę przyznać, że nie tylko w przypadku Marka przygoda z audio dzieli się na to co było przed i to co jest po usłyszeniu Prince'ów z Tenorem ;-)
Podczas jednego z nieobowiązujących odsłuchów oprócz wspomnianego Velodyne mój wzrok przykuł dość niekonwencjonalny wygląd wspominanego przez Marka suba Cain&Cain'a. O ile większość podobnych konstrukcji jest mało przyciągającymi uwagę "kostkami" (wiem, wiem - są wyjątki w stylu miny przeciwczołgowej Linna (Komponent 120)) o tyle C&C po prostu nie trzeba chować przed wzrokiem gości. Gra też mało "subwooferowo" - kładzie nacisk na kontur i uderzenie, oczywiście dodając również masy tam, gdzie do tej pory jej brakowało (ale o tym można się przekonać wypinając go z systemu).

  • 1603559_3.jpg
  • 1603559_2.jpg
  • 1603559_1.jpg
  • Zgłoś
Naprawdę, dobry felieton :)
  • Zgłoś
Absolutnie rozumiem Autora :) Mój "ortho-box" (box z ortodoksą:) leży dalej na widoku ale tuba została zamieniona na Tannoye z podobnych powodów, średnica była przepiękna, ale jakaś taka goła, odarta z otoczenia dźwiękowego.

Co gorsza może się zdarzyć, że szlachetne przywiązanie do źródła analogowego zostanie również w moim przypadku zachwiane przez pliki wysokiej rozdzielczości.

Ale jak mawiał pewien rzymski generał w niewoli: not yet, not yet !
  • Zgłoś

Redaktor
11.03.2010 21:04
Gdzie oni to robią, w Polinezji??
  • Zgłoś
Redaktor, 11 Mar 2010, 21:04

>Gdzie oni to robią, w Polinezji??

niestety - Walla Walla, WA USA
  • Zgłoś
Ładne powinno być - w końcu to firma o korzeniach meblarskich.
  • Zgłoś
dla porównania Velodyne, które zostało u Marka pod stołem ;-)

  • 1603665_3.jpg
  • 1603665_2.jpg
  • 1603665_1.jpg
  • Zgłoś
pytanie czy nie lepiej pojsc w strone hi-endu glosnikowego typu supravoxa, 2 dechy i dwa suby z supravoxa, nie jest to moze tanie , ale z tego co zdazylem zauwazyc w tendencjach ogolnoswiatowych stawia kropke nad i
  • Zgłoś
Na "dechy" trzeba mieć dużo miejsca - za, przed i po bokach. W polskich "standardowych" warunkach to niestety mało realne. Acz jeśli kiedyś będę miał takie warunki to ja się piszę.
  • Zgłoś
tutaj ten sub wspolgra wzorniczo chyba z kolumnami tej firmy na szerokopasmowkach takze pewnie gra szybkim, krotkim niezbyt niskim basem , ktory bylo łatwo zgrac z kolumnami bo w zamysle byl zrobiony do tego zeby grac z nie do konca pelnopasmowym zestawem, na waszym miejscu sie bym jednak zainteresowal tymi subami supravoxa albo glosnikami papierowymi 40 cm supravoxa, nie wiem czy sa do nich juz na stronie plany skrzyn, wiadomo , ze to pasmo ponizej 50 Hz nie jest takie znowu superistotne , ale co papier to papier, jednak gra bardzo naturalnie...
  • Zgłoś

whitesnake
12.03.2010 09:57
Gratuluje świetnego tekstu :) i zazdroszczę bogatych doświadczeń.

Wybaczcie mało zaawansowane pytania. Nie mam żadnego doswiadczenia z sub'ami, a chetnie poćwiczyłbym takie zestawienie.

Jak to się podłącza w systemie ze wzmacniaczem lampowym, w którym nie mam żadnego dedykowanego wyjścia dla subwoofera?

Sygnał puszcza się ze źródła, czy ze wzmacniacza?
Czy wpina się to w tor i puszcza sygnał na kolumny z wyjść sub'a, czy mozna jakoś mniej inwazyjnie?
  • Zgłoś
Moje doświadczenia z subami ograniczają się do tych dwóch :-) Zasadniczo przy subach aktywnych są trzy główne opcje ich podłączenia. Jedna - podobnież bardziej "koszerna" - to podłaczenie równoległe kablami głośnikowymi - czyli z zacisków we wzmaku jedne kable prowadzisz do kolumn a drugie do suba. Opcja druga kable z zacisków głośnikowych do suba a potem drugie z suba do kolumn (sub ma wejscia i wyjscia glosnikowe). Z braku drugiego kabla głośnikowego nie ćwiczyłem żadnego z tych rozwiązań. Ale za to posiadam bardzo przeźroczyste brzmieniowo TVC, którego używam jako pre i to jest trzecie rozwiązanie, czyli podpięcie suba interkonektem wyprowadzonym z pre, czy tez wyjścia pre-out wzmaka (jeśli takowe wzmak posiada).
  • Zgłoś
Głośnik w subie Velodyne przypomina do JLaudio 10W0. Brakuje tylko napisu na nakładce.
  • Zgłoś

iwanicki
13.03.2010 10:41
ciekawy wątek, niedawno próbowano mnie gremialnie na forum przekonywać że lampa ma także świetny bas i wysteruje wszysttko a teraz się okazuje że suba potrzebuje. coż wizerunek lampy z pstrego knoia widziany. Najlepiej było zamknąć niewygodny wątek - tak więć Frantz - jesteś hipokrytą.
  • Zgłoś
Tu akurat nie lampa potrzebowała suba tylko ja, ewentualnie moje kolumny :-)
  • Zgłoś
Ooo widzę znajomy głośnik w tym subie ,taki sam "robi u mnie" za woofer w moich Harpiach.
  • Zgłoś
Prztyłączam się do pochwał- dobry i ładny artykuł:)
  • Zgłoś
iwanicki - lampa to równie pojemne hasło jak np."samochód". Można mieć konstrukcję na 300B lub 2A3 w SE, która sama porządnego basu nie wygeneruje z "normalnych" kolumn i można mieć Kronzillę, bądź innego smoka, któremu większość kolumn nie straszna ;-)
  • Zgłoś

whitesnake
13.03.2010 18:38
Fr@ntz, 13 Mar 2010, 15:39

>iwanicki - lampa to równie pojemne hasło jak np."samochód".

Poza tym, mozna nie byc betonem mentalnym i mieć ochotę popróbowania nowych rzeczy, nawet pomimo braku żadnych niedostatków...
  • Zgłoś

iwanicki
13.03.2010 22:54
ciekawe sformułowanie -  mentalny beton - ale eksperymentowanie dla samej odmiany to tak jakby chcieć zmienić audi na forda bo ten ma bardziej jaskrawy  lakier ( albo lampy świecące bardziej na fioletowo ).  lampowa moda ( to chyba element szerszej mody na vintage - włącznie z wydaniami CD typu "vinyl" bierze się z chęci zaakcentowania odmienności i stworzenia sobie "oazy awangardy", którą można chwalić się znajomym jako coś magicznego co bije na głowę każdy tranzystor. mnie takie akcje nie ruszają - raczej rozbawiają. wybaczcie ale nie będę eksperymentował dla samego eksperymentu. swoje zdanie o lampach podtrzymuje - w streszczeniu : słaba dynamika, słaby bas, dużo zniekształceń w górnym zakresie i brak neutralności - przykro mi w każdy zakresie cenowym.
Frantz -  wycięcie mojego wpisu tylko potwierdza zacietrzewienie w głuchocie na argumenty na temat lamp.
  • Zgłoś

iwanicki
13.03.2010 22:56
oo zwracam godność Frantz- wpis nie wycięty.
  • Zgłoś

whitesnake
14.03.2010 00:44
iwanicki, 13 Mar 2010, 22:54

mam nadzieję, że kiedyś będziesz miał okazję posłuchać lepszej lampy :).
Straszne bzdury wypisujesz...

Nie trzeba od razu wymieniać Audi na Forda, zeby się tym drugim przejechać z ciekawości.
  • Zgłoś
Panowie - macie jakies uwagi co do tekstu - walcie smiało zwłaszcza te krytyczne. Natomiast resztę pogaduszek i uprzejmości przenieście proszę na priva.
  • Zgłoś
Marek, dobry artykul :)

Pieknie ilustruje jak w audio trzeba byc otwartym na wszystko, nawet na to co sie odrzucalo z gory, bo tak ...
Jakis czas temu doszedlem ze SET lubi sie bardziej z konstrukcjami parodroznymi. A jeszcze bardziej z papierem o duzej efektywnosci.
Udanych odsluchow :)
  • Zgłoś

sylwek36
22.03.2010 22:03
Witam.Do mojego zestawu stereo chcę zakupić suba.Co byśćie polecili.Patrzyłem na Vifa sense,Velodyne,Rel.Cenowo to oscylował bym do 2.5zyla.Jeszcze jedna sprawa jak to podłączyć do wzmaka stereo.Pzdr
  • Zgłoś

andzejus
22.04.2010 13:35
Tekst faktycznie świetny, dla wielu może być inspiracją dla innych utwierdzeniem w przekonaniu. Sam ostatnimi czasy zastanawiałem się właśnie nad docelową konfiguracją szerokopasmowiec + wstęga + sub, jednak w zupełnie innym wymiarze cenowym, przynajmniej o jedno zero, a może i jeszcze troszkę. Czy jest szansa na takie zestawienie powiedzmy do 4000zł ? Całość napędzana GC z preampem.
  • Zgłoś

nookie736
28.05.2010 16:53
>andzejus

za 4000 to masz dosyc spore szanse na takie zestawienie. Przyzwoite szerokopasmowce np. saba greencone
to jakies 400 pln, wstego to np. fountek neocd 2, koszt jakies 1200 pln. Dorzucilbym jeszcze jakis basik zeby wesprzec sabe od dolu, kosz powiedzmy 800 pln za pare 12 calwoych isophonow lub jeszcze taniej jakies duzy elipsy saby lub isophona. Razem 2400. Zostaje 1600 na jakis aktywny subwoofer. Kombinacja sprawdzona na wlasne uszy.

Swoja droga dorzucilem dzis aktywny subwoofer Rel Strata do poteznych monitorow studyjnych altec lansing. Alteci maja 15 calowe twardo zawieszone papierowe 416tki. Niestety moje pomieszczenie zabija jakikolwiek bas. Tzn. bas jest ale w przedpokoju lub w poszczegolnych czesciach mieszkania.
Po wstawieniu suba poprawilo sie zdecydowanie. Wiem ze to profanacja laczyc taki subwoofer z kolumnami klasy alteca ale to tylko experyment i sub jest wypozyczony. Utwierdzilo mnie to jednak w przekonaniu ze w moim krytycznym pomiesiczeniu, dodatkowy subwoofer to chyba najprostsze rozwiazanie. Odcialem go bardzonisko, okolo 60Hz. Mysle ze subwoofer wysokiej klasy sprawdzil by sie doskonale. Odnosi sie to tez do odgrod. Aktywny subwoofer odciety na 50Hz uczyni cuda.
  • Zgłoś
A u mnie chociaz glosniki naprawde niczego sobie jest taka konstelacja - z ustawieniami suba ponizej.Czy kto wierzy czy nie, efekt jest znakomity.Min.zdecydowanie lepsza scena,wiecej powietrza i o dziwo b.naturalny wokal.

  • 1673386_2.jpg
  • 1673386_1.jpg
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Eunice Kron - KR Audio

Xavian Mondiale

Sound Blaster E5

Klipsch RW-1

Rotel A12

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj