Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

Dygnitarz na tratwie

25.08.2008 20:19 | audiostereo.pl w Felietony
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Wobec szukania plików muzycznych w sieci jestem obojętny. Ani mnie to ziębi, ani grzeje, do niczego nie jest mi potrzebne i niech się firmy nagraniowe jakoś w tym same rozeznają, bo wszystko wskazuje, że właśnie tak będą przez następne lata sprzedawac muzykę, ale to już ich problem, nie mój.

Sam mam (tak sobie myślałem) tyle własnych płyt, że naprawdę ostatnią rzeczą, jakiej potrzebuję, jest zdobywanie następnych w skompresowanej formie, żeby słuchać tego zamiast moich własnych, porzadnie nagranych zasobów. W efekcie, prawdę powiedziawszy, nawet nie bardzo wiem, jak to się robi i dokąd należy się udać celem ściągniecia takiej muzyki. Przed laty piracka muzyka występowała na łóżkach polowych w centrum miasta, a teraz nie wiem, czy mam szukać w sieci gościa z czarną opaską i jedną nogą, czy jakoś inaczej? Słowem, kompletna nieudolność piracka z mojej strony.

Prawdę mówiąc nie pamiętam, co było dla mnie impulsem zajrzenia na YouTube, na pewno nie szukałem tam jakiegoś głupiego filmiku amatorskiego o przygodach czyjegoś kota lub niemowlaka. W każdym razie znalazłem się na tej stronie i wciągnęło mnie (wciągło - to płycej, wciągnęło - to głębiej, jakby się kto pytał). Trochę przeglądałem bez zainteresowania różne głupie kawałki, aż w pewnym momencie natrafiłem na zapisy muzyczne. Nagle okazało się, że w tym serwisie – nie poświęconym muzyce przecież - są niezwykłe rzeczy. Wszedłem na złogi bootleggowych nagrań koncertowych, a także na fragmenty z filmów zawierajace muzykę, które już zapomniałem, że kiedyś znałem.

Wessało mnie jak bagno. Najpierw parę godzin szukałem w sieci nagrań rosyjskiej grupy Akwarium – kiedyś petersburskiego undergrouundu, obecnie celebrity. Zetknąłem się z płytami tej grupy kilkanaście lat temu i do dziś przechowuję parę winyli i kaset jak relikwie, a tu nagle znalazłem dostęp do mnóstwa późniejszego materiału koncertowego, zawierajacego (co prawda okropnie nagrane) zarówno stare ballady, jak i mnóstwo nowości. Grzebałem się w tym do rana, upewniając się po raz któryś z kolei, że lider tej formacji, Boris Griebienszczikow, to wielki człowiek.

Dzięki mechanizmowi YouTube, grupującemu „podobne” fragmenty, wszedłem ostatecznie w rosyjskie i sowieckie nagrania w ogóle. W sieci jest wszystko, można tam znaleźć kawałki lub całe filmy z okresu stalinizmu, głównie te najweselsze, ale i nie bardzo też, obowiązkowo martyrologię wojenną, apoteozę współczesnej rosyjskiej armii (na przykład pieśń ku chwale wojsk kosmicznych, które pod wodzą Stalina spuszczą nam wszystkim na łeb rakiety). Jednak najbardziej interesowała mnie rosyjska muzyka filmowa, przywołując pamięć wielu filmów, którymi nas w PRL karmiono, od „Świat się śmieje” (w oryginale „Wesołe chłopaki”), nakręconego tysiąc lat temu, poczynając. Film średnio zabawny, za to z rewelacyjną muzyką Dunajewskiego – utalentowanego ilustratora wesoło-patriotycznych zapychaczy, kręconych w najmroczniejszych czasach. W pewnym momencie natrafiłem jednak na ciekawsze skojarzenie muzyczne.

Był kiedyś film pod tytułem „Dygnitarz na tratwie”. W sktrócie jest to historia pastereczki czy też murareczki z dalekiej stadniny w stepach, którą wysłano do Moskwy, aby wyjednała zgodę na budowę stajni nie z cegły silikatowej produkowanej gdzieś w dupie świata (jak inteligentnie przewidywał projekt), lecz ze zwykłej, robionej na miejscu. Taką decyzję podjąć może tylko stolica, na najwyższym szczeblu, omalże sam Stalin, sprawa jest więc poważna. Jednocześnie film opowiada historyjkę trzech przyjaciół, którzy w dzieciństwie obiecali sobie wielką podróż rzeką. Jednym z tych dawnych kolegów jest potężny dyrektor, od którego zależy sprawa cegieł naszej miłej pastuszki. W sumie jest to film pokazujący, w jakiego buca i łobuza musiał zmienić się poczciwy chłopak znad rzeczki Jauzy, żeby zostać tzw. kapitanem socjalistycznego przemysłu. W filmie do wyciągnięcia kumpla z tego stanu (i wspomożenia nieszczęsnej pasterki) wystarczyło dwóch niefrasobliwych przyjaciół z dzieciństwa i tratwa.. .

Istotną zaletą tego boleśnie naiwnego, choć miłego filmu, jest muzyka. Tak się złożyło, że zapamiętałem główną melodię, która wracała do mnie co parę lat. Kiedyś, idąc przejściem podziemnym w moskiewskim metrze, usłyszłem nagle „Łódkę”, graną jak standard przez autentyczne trio jazzowe. Chłopaki dawali to na przemian z „Serenadą w dolinie słońca”, miszung kulturowy niesłychany, ale było to w okresie jelcynowskich reform, pomyślałem sobie nawet, że to znak czasu. Myliłem się zresztą srodze, bo dziś popularną rosyjską muzyką jest raczej pieśń „Sineva”, opatrzona podtytułem „Nieoficjalny hymn wojsk powietrzno-desantowych”, ale to już inna sprawa.

Jak nieprawdopodobnie trwałe są wspomnienia muzyczne. Ryjąc dalej w zasobach, odkrywałem kawałki z filmów, których na pewno nigdy nie widziałem („Białe słońce pustyni”, „Odiessu Kostia”), ale z których muzyka poruszała mi jakieś warstwy pamięci. I tak, wsparte niedoskonałym obrazem, wyłaniały się jakieś wspomnienia sprzed 30 czy 40 lat. Ale jakoś najmocniej wciąż pamiętałem historię pastereczki, która musiała przebyć cały kraj, aby w Moskwie wyjednać zgodę na zbudowania stajni z cegły. Bo bez tej zgody szczęśliwa gromada radosnych kołchoźników jak nic wylądowałaby na zesłaniu, raczej bez powrotu, gdzie nie pomogłyby im żadne wesołe szlagiery. A gruby dyrektor, władny złamać im wszystkim życie lub pchnąć ich na drogę szczęścia, resocjalizował się w tym czasie tańcząc boso przy gitarze i łowiąc ryby. I to jest fantastyka, przy której najlepsze dokonania science-fiction wydają się pozbawione polotu.
Alek Rachwald


8 komentarzy

Bravo!
  • Zgłoś
А „Особенности национальной рыбалки” ВЫ уже видели?
  • Zgłoś
Dlaczego nie widac rosyjskiego kodowania w moim wpisie?
  • Zgłoś

Redaktor
26.08.2008 08:54
Nie wiem, ale mnie też wcześniej nie udawało się wkleić nic w grażdance. Właśnie takie krze wychodziły ("Rosną na polach wybuchów krze, kule dzwonią jak szklanki [...]").
  • Zgłoś
Nie doczytałem dobrze tytułu i myślałem ,że Redaktor skrobnął coś o sporcie tj. o viceprezesie
od lekkiej atletyki i jego snu na trawie.
  • Zgłoś

Redaktor
26.08.2008 23:23
O dygnitarzach na TRAWIE będzie, jak już się na niej znajdą. Na trawie, na zielonej...
  • Zgłoś
Za kratkami ..znaczy ?
  • Zgłoś
Dokad plyniesz jozwa?
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test wzmacniacza Aaron XX „20th Anniversary Limited Edition”

Ancient Audio Generator First

Szafiry na nowy rok.

Yamaha na Musikmesse 2017

Denon AH-D1200

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień