Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


PC-Audio cz.II - JPLAY i Stealth Audio Player

17.03.2012 23:00 | Audiomagic.pl w Felietony
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Czasy, w których słuchanie muzyki z komputera wzbudzało w audiofilskim świecie co najwyżej uśmiech politowania minęły bezpowrotnie. Liczba przetworników C/A z wejściem USB zwiększa się z miesiąca na miesiąc, podobnie jak jakość oferowanego przez nie dźwięku. Niestety samo posiadanie dobrego przetwornika może nie wystarczyć, gdyż sam komputer - jego podzespoły i oprogramowanie - są istotnymi elementami toru audio, podobnie jak w klasycznych zestawach. Chcemy więc dziś przedstawić dwa odtwarzacze przeznaczone dla audiofilów i sposób doprowadzenia ich do działania.

Z punktu widzenia zagadnień kompatybilności elektromagnetycznej znaczne ograniczenie przetwarzania danych przez komputer, a co za tym idzie uregulowanie pracy zasilacza wpływa na zmniejszenie zakłóceń przewodzonych, które mogą mieć wpływ na pracę przetworników czy stabilność pętli synchronizacji fazy w odbiorniku oraz jitter.
Z kolei odpowiednie zaprogramowanie procedury transmisji danych wpływa m.in. na okresowy jitter. Chociaż słyszalność jiitera jest często poddawana w wątpliwość, to z naukowego punktu widzenia jitter losowy objawia się jako delikatne pogorszenie SNR, zaś jitter okresowy ma postać podobną do IMD, a konkretniej dodatkowych składowych częstotliwościowych odległych od składowych harmonicznych sygnału o częstotliwość jittera. Poziom tych zakłóceń rośnie wraz ze wzrostem częstotliwości.

Przedstawione programy adresują te dwa i zapewne więcej obszarów problemowych dla PC-Audio.

JPLAY - Just play the music
jplay.eu
  • Cena: 99 EUR
  • Odtwarzane formaty: WAV, AIFF, FLAC, Apple Lossless
  • Wymagana pamięć RAM: 2GB
  • Interfejsy audio: Kernel Streaming, WASAPI
JPLAY to nowy odtwarzacz, aktywnie rozwijany i zdobywający coraz większą popularność. Oprócz znanych już funkcji ładowania muzyki do pamięci RAM czy ograniczania pracy systemu operacyjnego JPLAY wyróżnia się funkcją hibernacji (dysk twardy i wiele funkcji komputera są po prostu zatrzymane) i buforem o długości 1 próbki w trybie Kernel Streaming.

W najnowszej wersji JPLAY wprowadza integrację z jRiver, iTunes i Foobar2000. Program instaluje się z pliku umieszczonego na stronie w zakładce Download. Należy wybrać plik odpowiedni dla systemu operacyjnego (32 lub 64 bity).
Angielskojęzyczny poradnik ustawiania poszczególnych opcji znajduje się pod adresem:
http://jplay.eu/computer-audio/jplay-beginners-guide/

Na potrzeby artykułu przedstawiono konfigurację dla Foobar2000.
Pierwszym krokiem jest skopiowanie do folderuComponents w folderze instalacji programu pliku foo_jplay.dll.
fb2k.jpg

Teraz wystarczy uruchomić foobara a w pasku zadań widoczna będzie ikonka niebieskiej nutki. Po podwójnym kliknięciu na nią uruchamiają się opcje:
jplaysettings.jpg
Playing via: wybór urządzenia audio, autorzy polecają opcję Kernel Streaming
Buffer: Długość bufora, autorzy polecają DirectLink(1 próbka). Dla nagrań hi-res może być potrzebne zwiększenie
Bitstream: Szerokość słowa próbki, polecane są 32 bity ze względu na możliwość bezstratnej regulacji głośności. Jeśli nie zadziała należy wybrać Native.
Bitperfect Volume: Regulacja głośności
Polarity: Umożliwia odwrócenie polaryzacji sygnału
Engine: Dwa silniki audio o różnych cechach brzmieniowych
Dedicated Code, Throttle, Overdrive: Opcje związane z optymalizacją wieloprocesorową, redukcją operacji I/O oraz obciążeniem procesora w trybie hibernacji. Poleca się ustawienie wszystkich na On.
Hibernate: W trybie hibernacji wyłączonych jest więcej procesów systemowych, co gwarantuje najlepszy dźwięk. Aby sprawdzić, czy w ogóle zadziała najlepiej włożyć do PC pendrive i wybrać opcję Via USB. Po rozpoczęciu odtwarzania komputer przestanie odpowiadać na polecenia do czasu zakończenia odtwarzania listy lub wyjęcia pendrive'a. Dopiero jeśli ta opcja zadziała z naszym DACiem można spróbować opcji Turbo Core i Full Scale, które odpowiednio są mniej i najmniej kompatybilne, oferując potencjalnie lepszy i najlepszy dźwięk.

Warto wspomnieć o JPLAYmini, w którym do dyspozycji otrzymujemy minimalistyczny interfejs, gdzie powyższe opcje ustawia się za pomocą klawiatury. Aby uruchomić odtwarzanie, należy najpierw skopiować pliki poprzez kliknięcie prawym przyciskiem na zaznaczonych plikach i wybraniu polecenia kopiuj w eksploratorze windows. Można również użyć skrótu CTRL+C.
JPLAY.jpg


Stealth Audio Player
andy-audioplayer.blogspot.com
  • Cena: bezpłatny
  • Odtwarzane formaty: ape, flac, mp4, m4a, mp3, aiff, aif, aac, wv, wav + dowolny format dla którego istnieje dekoder w postaci pliku .exe lub .jar
  • Funkcje: Pauza, Następny/Poprzedni, Przewijanie
  • Interfejsy audio: WASAPI Exclusive, ASIO
Stealth Audio Player w ogóle nie posiada interfejsu graficznego, cała obsługa odbywa się za pomocą skryptów wiersza poleceń (pliki .bat). W rzeczywistości jednak jego obsługa jest bardzo prosta. Program posiada funkcje wczytywania utworów do RAMu i blokowania pamięci, tak by nie została przeniesiona do pliku wymiany. SAP można używać wraz z Fidelizerem i jest to polecana konfiguracja. Więcej o Fidelizerze w pierwszej części artykułu.

Program w aktualnej wersji można pobrać z linku:
https://docs.google....UwN2Mx&hl=en_US
Aby pobrać wszystkie pliki jako archiwum ZIP należy wybrać z menu Plik -> Pobierz lub użyć skrótu CTRL+S

Aby włączyć obsługę plików hi-res do 24/192 należy ściągnąć dodatkowo plik .exe z linku:
https://docs.google.com/open?id=0B4_v9KGIPs3kSlRENExscVFRazJPZ2ZOandrVG1nZw
i zastąpić nim poprzedni plik.

Instalacja:

Po wypakowaniu archiwum należy uruchomić plik InstallStealthAudioPlayer.bat
Na pytanie można odpowiedzieć twierdząco, w takim wypadku otrzymamy nową pozycję w menu kontekstowym:
stealthcontext.jpg
Te opcje pozwalają na szybkie dodanie plików/folderów do playlisty lub załadowanie nowej.
Jeżeli nie chcemy mieć takiej opcji należy kliknąć Nie.

Na wskutek tej operacji powstaną w folderze dodatkowe pliki do obsługi programu.

Odtwarzanie:
Aby rozpocząć odtwarzanie należy przeciągnąć pliki lub foldery na skrót StealthAudioPlayer_Start.bat:
sap_open.jpg
lub wybrać odpowiednią opcję z menu kontekstowego, jeśli włączyliśmy tę opcję.

Ustawienia:
Jeżeli program jest uruchamiany po raz pierwszy wyświetli on komunikat o wyborze karty dźwiękowej:
sap_initial.jpg
Najlepiej odpowiedzieć twierdząco, a później stosowne opcje zmienić w pliku konfiguracyjnym.

StealthAudioPlayer.ini
sap_opcje.jpg
Wszystkich ustawień programu dokonuje się poprzez edycję pliku StealthAudioPlayer.ini.

ASIO->Enabled: Aby zrezygnować z WASAPI i używać ASIO należy wpisać 1.
Playback->N_Setting: Podobnie jak w JPLAY, to ustawienie zmienia pewne (trzymane przez autora w tajemnicy) parametry silnika audio. Domyślną opcją jest 1, alternatywną 0. Opcja 0 oprócz delikatnej zmiany w dźwięku zapewnia też lepsze działanie programu dla krótkich buforów - eliminuje większość przerw w dźwięku podczas pracy komputera.
MemoryManagement->AllowVirtualLock: Po ustawieniu na 1 program będzie blokował wgrane utwory w pamięci fizycznej, tak by nie zostały przeniesione do pliku wymiany na dysku twardym. Zalecane 1.
WASAPI->SelectedDevice: Należy tu wpisać (lub skopiować z wyższej linijki) nazwę karty dźwiękowej.
AudioClient->BufferSizeInMilliseconds:Należy tu wpisać długość bufora w milisekundach, wartośćią domyślną jest 30. Ustawienie krótszych buforów w teorii podnosi częstotliwość okresowego jitteru, co może spowodować jego lepszą filtrację przez PLL w odbiorniku. W praktyce trzeba jednak po prostu zaufać własnym uszom.

Zmiany są ważne od następnego uruchomienia programu (aktualną instancję można zakończyć plikiem StealthAudioPlayer_Stop.bat).


Dźwięk zacina się, trzeszczy przy odtwarzaniu, przeglądaniu internetu i.t.p. - co robić?

Po pierwsze, można zwiększyć bufor do wartości np.100.
Po drugie, można podnieść priorytet aplikacji.
Aby uruchamiać ją w czasie rzeczywistym należy edytować plik StealthAudioPlayer_Start.bat:
sap_real.jpg
Należy w 33. linii pliku wymazać wyraz REM i wstawić go na początku linii 34. Od teraz SAP uruchamia się z priorytetem czasu rzeczywistego.

Kolejnym sposobem może być zastosowanie Fidelizera, który podniesie priorytet aplikacji multimedialnych.

Jeżeli przerwy występują sporadycznie i są krótkie, można użyć ustawienia N_Setting=0.

Jeżeli dźwięk dalej trzeszczy, przyczyny można szukać w innych urządzeniach komputera. Niektóre sterowniki mogą być nieoptymalnie napisane i obsługa procedur sprzętowych trwa dłużej niż cykl uzupełnienia bufora. Należy za pomocą programu DPC Latency Checker z linku http://www.thesycon.de/dpclat/dpclat.exe sprawdzić, czy praca jakiegoś urządzenia nie powoduje powstawania czerwonych słupków. Na poniższym obrazku przedstawiono przykład takiej sytuacji:
dpc.jpg
W tym przypadku karta WiFi powoduje zakłócenia. Przy długości bufora w okolicach 8ms dźwięk zaczyna "rwać" w momentach, którym towarzyszą czerwone słupki. Jak się okazało, na tym komputerze wyłączenie karty WiFi w menedżerze urządzeń pozwoliło zejść z długością bufora do 4ms z N_Setting=0.

Jeśli to nie pomaga, przyczyny należy szukać w zakłóceniach elektrycznych i elektromagnetycznych. Zdarza się, że nadajnik myszki bezprzewodowej powoduje trzaski i charczenie dźwięku. Innym powodem może być niestabilne napięcie na porcie USB. Aby temu zaradzić istnieje kilka sposobów.
Najprostszym jest zastosowanie koncentratora USB. Takie koncentratory mają często dodatkowe układy stabilizujące napięcie, w szczególności dotyczy to koncentratorów aktywnych (układy te działają w nich nawet gdy zewnętrzne zasilanie nie jest podłączone).


Wpływ kabli USB, izolacja galwaniczna

Doskonałym ulepszeniem dla każdego DACA USB jest odseparowanie od elektroniki komputera i lepszy kabel USB.
Izolację można zrealizować za pomocą układu ADuM4160. Odpowiedni schemat i instrukcję budowy, a także gotowe płytki drukowane lub kompletne urządzenie można znaleźć na stronie http://www.circuitsathome.com/products-page/usb-interfaces.
Wspomniana płytka izoluje DACa od zakłóceń ze strony komputera, wymaga jednak podłączenia zewnętrznego zasilania. Autor przewiduje dwa warianty - wykorzystanie zasilacza impulsowego 6-25V i stabilizacja za pomocą układu na płytce lub zbudowanie zasilacza samemu. Szybkim rozwiązaniem może być użycie baterii lub akumulatora o napięciu 5V.

Na rynku jest wiele kabli USB deklarowanych jako audiofilskie. Oprócz nich, ciekawym rozwiązaniem zdaje się być... brak kabla. Łącząc powyższy izolator z DACiem za pomocą przejściówki USB A-B uzyskujemy najlepsze możliwe połączenie. Jest to o tyle lepsze rozwiązanie, że znika jeden z ważniejszych problemów w transmisji danych cyfrowych - odbicia falowe, związane z niedopasowaniem impedancji falowej (dla USB jest to 90 Ohm). Odbicia zakłócają zarówno pracę nadajnika jak i odbiornika, a dodatkowym problemem jest silne skorelowanie sygnału odbitego z właściwym sygnałem. W dłuższych kablach USB problem ten jest nieco mniejszy, gdyż sygnał odbity po pierwsze ulega silniejszemu stłumieniu, a po drugie ma większe opóźnienie, sprawia więc mniej kłopotów odbiornikowi.
Przykład układu izolatora i odpowiedniej przejściówki poniżej (zdjęcie ze strony www.cicsmemoryplayer.com):
adapter.jpg

Podsumowanie

Mamy nadzieję, że Ci, którzy dopiero zaczynają zabawę z PC-Audio skorzystają z tego poradnika i osiągną lepszy, bardziej satysfakcjonujący dźwięk. Zdajemy sobie sprawę, że poczyniliśmy w tym tekście spore uproszczenia, gdyż do wyczerpania tematu nie wystarczyłoby miejsca, a jego pełne zrozumienie wymaga z pewnością większych kompetencji. Dlatego jeżeli uważacie, że informacje przekazane w tym artykule są nieprawdziwe napiszcie, a uaktualnimy artykuł tak, by nie mylić osób szukających w nim wiedzy.
Pozdrowienia dla wszystkich użytkowników forum.


24 komentarzy


GRADO__Fan
22.03.2012 13:43
To dziwne z tym brakiem kabla jako najlepszym rozwiązaniem. Odbicia sygnału w związku z niedopasowaniem impedancji falowej następują w znikomej części w kablu, a przede wszystkim we wtykach.

Z tego względu osoby obeznane w temacie kabli cyfrowych zalecają długość coaxiala nie mniejszą niż 1,5m, a nie większą niż 3m, bo wtedy te odbicia sygnału wracają do odbiornika później i nie zakłócają jego tak , ze względu na to, że bufor odbiornika zdąży się napełnić i wyniki nie zostaną zniekształcone powracającym odbiciem.
  • Zgłoś

Audiomagic.pl
22.03.2012 20:59
Wychodzę z założenia, że w ten sposób unika się problemu źle przylutowanych wtyków czy słabej konstrukcji kabla. Oczywiście odbicia i tak będą, jeśli impedancja wyjścia USB i wejścia USB na DACu jest różna - i tutaj ma sens stosowanie dłuższego kabla.
Nie wiem jednak czy większe odbicia będą od złączki czy od kabla, pytanie brzmi czy "zwykłe" kable trzymają nominalną dla USB impedancję 90 Ohm i z jaką dokładnością to robią. Niestety nie jest mi znana technika ich wytwarzania, więc równie dobrze mogą sobie wszystkie świetnie z tym radzić.
Ciekaw jestem, co by było gdyby zastosować kabel jak transformator półfalowy. Niech wypowiedzą się spece od anten:)


Niestety nie miałem do czynienia jeszcze z izolatorem USB, ale eksperyment ze złączką zrobię w wolnym czasie obowiązkowo. Zachęciło mnie to, że korzysta z tego rozwiązania twórca, co widać np pod linkiem: http://www.circuitsathome.com/adum4160-usb-isolator-assembly-guide.
Są tam również próbne pomiary sygnału przed i po izolacji.
  • Zgłoś

Marcin_gps
23.03.2012 13:49
Adapter może okazać się lepszy tylko w odniesieniu do zwykłych lub tanich kabli. W konfrontacji z dobrym kablem, połączenia z adapterem nie da się słuchać. Moi znajomi robili ostatnio takie porównanie z kablem Locus Design Nucleus v2 ($1500)
  • Zgłoś

Marcin_gps
23.03.2012 13:52
AduM działa tylko w trybie full speed, więc jest ograniczony do urządzeń działających w klasie UAC1 (max 24/96)
  • Zgłoś
Literówka: niedospawaniem -> niedopasowaniem. No chyba że jednak chodzi o jakieś spawaieni, ale tutaj raczej o lutowanie ;)
  • Zgłoś

marekzawa
24.03.2012 01:18
Marcin_gps

Z Twojego wpisu  wynika że lepiej przesłać zakłócony sygnał lepszym kablem niż czysty sygnał takim samym kablem. To  czysty sygnał jest gorszy od zakłóconego ?  Czy raczej ten drogi kabel tak psuje czysty sygnał że nie daje się  słuchać i należy stosować tańszy, który poprawnie przekaże sygnały ? Brak w tym jakiejkolwiek logiki. Poezja :)))
  • Zgłoś

Marcin_gps
24.03.2012 17:46
Jak posłuchasz, to będziesz wiedział, o czym piszę :)
  • Zgłoś
1. Czy zamiast wydawać pieniądze na program zmniejszający obciążenie komputera nie lepiej wydać je na wymianę popsutego zasilacza na sprawny?
2. Jaki konkretnie w dB jest wpływ jittera na SNR i jak to zostało zmierzone (metodologia, sprzęt użyty do badań)?
3. Po co w ogóle pisać o jitterze skoro wszystkie porządne odbiorniki używają bufora i PLL z własnym zegarem i są niezależne od jittera źródła?
4. Po co dążyć do niskiego latency, skoro nie gramy na żywo tylko odtwarzamy wcześniej nagrany materiał?
5. W jakim dopalaczu trzeba moczyć THC aby pisac takie baśnie jak ten artykuł? ;)
  • Zgłoś
Widzę że pojawiła się możliwość sięgnięcia jeszcze głębiej w kieszeni "audiofila".
Za kszty logiki nie ma w tym tekście. Najzabawniejsze jest to, że chce ktoś na siłę z komputera zrobić urządzenie czasu rzeczywistego jak CD wraz z wadami takiego rozwiązania. Gdzie obecnie transmisja nadmiarowa rozwiązuje ten problem. No ale jak namieszają przekombinują to potem dziwią się że dźwięk się rwie i trzeba bufor zwiększać. Tak na logkię skoro wcześniej tego nie było a po cudownych zabiegach się to pojawiło, to winy trzeba dopatrywać się w zmianach a nie urządzeniu...
  • Zgłoś

Audiomagic.pl
26.03.2012 13:02
O jitterze można poczytać tutaj:
http://www.cicsmemoryplayer.com/index.php?n=CPlay.SoftwareInducedJitter
http://www.cicsmemoryplayer.com/index.php?n=CMP.03Jitter

A także w artykułach autorstwa Juliana Dunna, w tym o pomiarze:
http://www.nanophon.com/audio/index.htm

Celem artykułu nie jest skłonienie czytającego do kupienia czegokolwiek, a jedynie zasugerowanie pewnych prostych rozwiązań które mogą ulepszyć jakość dźwięku w podpiętym do PCta DACu. W większości wypadków Stealth albo Fidelizer w istocie gra lepiej od Foobara czy Winampa i nie potrzeba do tego bardzo drogiego sprzętu ani substancji psychoaktywnych.

JPLAYa nie faworyzujemy, z Marcinem się nie znamy, ale naszym zdaniem to coś nowego na co warto zwrócić uwagę.

Oscylacje zegara powodują jitter o charakterze losowym, z którymi PLL w transmisji źródłowo synchronicznej radzi sobie dobrze. Jitter można modelować matematycznie i liczne źródła podają taką właśnie (spadek SNR) interpretację jitteru losowego.
Z kolei jeśli w widmie sygnału, który jest na wejściu sinusoidalny, a na wyjściu ma wstęgi boczne siłą rzeczy musi dochodzić do wzajemnej modulacji tego tonu oraz tonu zakłócającego, który w przypadku pomiarów Cicsa ma częstotliwość zależną bezpośrednio od latency.

Oczywiście podstawą naprawdę dobrego grania jest czyste zasilanie i dobry analog - ale USB DACi w większości wypadków są podpinane do zwykłych blaszaków lub notebooków, gdzie trudno o jakieś sensowne modyfikacje.
  • Zgłoś
Czyli, że sami nie robiliście żadnych pomiarów?

"W większości wypadków Stealth albo Fidelizer w istocie gra lepiej od Foobara czy Winampa i nie potrzeba do tego bardzo drogiego sprzętu ani substancji psychoaktywnych." - w istocie większości jakich przypadków? :) Wybraliście losową grupę np. 100 ludzi i większość stwierdziła, że gra lepiej czy jak?

"JPLAYa nie faworyzujemy, z Marcinem się nie znamy, ale naszym zdaniem to coś nowego na co warto zwrócić uwagę." - szanuję prawo każdego do własnego zdania, ale sam mam inne, tzn. że ten program jak i podobne rozwiązują sztuczne, nieistniejące problemy a ich "zalety" to jedna wielka ściema. Kiedyś trochę programowałem w C i assemblerze, również na poziomie sterowników i BIOS i argumenty o wpływie równolegle działających usług na jakość dźwięku w postaci cyfrowej (SPDIF, HDMI, Firewire) są dla mnie absurdalne. Jedyna zaleta pracy w trybie uśpienia, jaka mi przychodzi do głowy to zmniejszenie hałasu wentylatorów w przypadku kiepskich komputerów niezoptymalizowanych pod audio.

Co do linków - najpierw cPlay - pomijając sensowność przejmowania się zakłóceniami na poziomie powyżej 100-140dB w kontekście "w większości wypadków są podpinane do zwykłych blaszaków lub notebooków, gdzie trudno o jakieś sensowne modyfikacje", szkoda, że te wykresy nie pochodzą z niezależnego źródła, tylko od autora programu, przez co ich wiarygodność jest taka jak teorii tam przedstawionych.
Na www.nanophon.com jest ciekawszy materiał i choć ma już kilkanaście lat (w komputerach i elektronice to niemal epoka - nie było nic nowszego? ;)) to wynika z niego, że układy PLL potrafią sobie świetnie radzić z całym tym jitterem. ;)

Podsumowując mam wrażenie, że zdecydowana większość osób która pisze o wpływie jittera na dźwięk w domowych systemach audio "słyszała, że gdzieś bije dzwon, ale do końca nie wiadomo w którym kościele". Na koniec abstrahując od tematu, to ile na rynku jest płyt o dynamice zbliżonej do 100dB, gdzie podczas przerw w koncercie symfonicznym słychać wszystkie pierdnięcia dyrygenta? ;)
  • Zgłoś

GRADO__Fan
29.03.2012 17:54

Użytkownik Marcin_gps dnia 23.03.2012 - 13:49 napisał

Adapter może okazać się lepszy tylko w odniesieniu do zwykłych lub tanich kabli. W konfrontacji z dobrym kablem, połączenia z adapterem nie da się słuchać. Moi znajomi robili ostatnio takie porównanie z kablem Locus Design Nucleus v2 ($1500)

Ja typuję inną logiczną przyczynę takiego efektu.
Dobry kabel USB wpięty do sekcji USB DACa daje efekt podobny jak dobry kabel cyfrowy między transportem CD, a DACiem, czyli dźwięk robi się dokładniejszy we wszystkich aspektach. Z przymglonego obrazu wyłaniają się szczegóły, zwiększa się separacja instrumentów, przestrzenność, gładkość, kontrola basu, góry itd. Każdy kto porównywał różnej jakości transportów cyfrowych zna ten efekt.

Podobnie jest z sekcją USB, która też jest swojego rodzaju transportem cyfrowym do DACa. Otóż dobry transport pozwala wyłonić (nie zgubić) więcej informacji muzycznej przez DAC. Jeśli zwiększa się szczegółowość to zaczynają wychodzi również braki, wady sprzętu jeśli takie występują. To chyba też jest znane i nie wymaga komentarza?

Otóż taki kabel USB poprawia jakość transmisji do sekcji USB i zwiększa precyzję dźwięku i wtedy mogą wyjść wady wprowadzane przez ten separator/adapter,bo on też wprowadza swoje zakłócenia do sygnału, tak jak każdy kolejny układ. Z gorszym kablem może tego nie być słychać. Widocznie tłumienie zakłóceń ma za słabe i bilans zysków i strat wychodzi na minus z lepszym kablem i tu nie widzę sprzeczności logicznej, bo takie zjawiska są mi znane.

Z racji tego, że kablem tez idzie zasilanie to jego konstrukcja również wpływa na to jak będą się przenosiły zakłócenia elektromagnetyczne z żyły zasilania na żyły sygnałowe.
  • Zgłoś

GRADO__Fan
29.03.2012 18:15

Użytkownik mrfx dnia 29.03.2012 - 00:30 napisał

  Na koniec abstrahując od tematu, to ile na rynku jest płyt o dynamice zbliżonej do 100dB, gdzie podczas przerw w koncercie symfonicznym słychać wszystkie pierdnięcia dyrygenta? ;)

Programiści znają komputery od strony użytkowej. To cenna wiedza, ale tu potrzeba nawet nie tyle wiedzy o architekturze komputera, ile o elektronice i wszystkich zjawiskach jakie tam zachodzą.
Stąd się biorą stwierdzenia, że kablem cyfrowym idą zera i jedynki... To jest brak zrozumienia jak to działa na poziomie sprzętowym, nie programowym, gdzie rzeczywiście mamy do czynienia z zerami i jedynkami.

Jitter bardziej objawia się rozmyciem dźwięku, spłaszczeniem. Szum w domenie cyfrowej to zupełnie co innego niż szum w domenie analogowej. To często mylimy przywołując przykład odstępu sygnału od szumu. Jitter to nie wzrost szumu w nagraniu.

Oczywiście takimi rzeczami warto się przejmować w wyższej klasy sprzęcie, bo po prostu tam będzie te różnice słychać.
  • Zgłoś

marekzawa
29.03.2012 19:21
GRADO_Fan

"Widocznie tłumienie zakłóceń ma za słabe i bilans zysków i strat wychodzi na minus z lepszym kablem i tu nie widzę sprzeczności logicznej, bo takie zjawiska są mi znane."

Zakłóceń musi być mniej, skoro jest separacja galwaniczna i własne dobre zasilanie niezależne od USB.
http://www.analog.com/static/imported-files/data_sheets/ADuM4160.pdf

Nie mam nic przeciwko kabelkom ale to nie jest panaceum na wszystkie bolączki jak się niektórym wydaje.
  • Zgłoś

Użytkownik GRADO__Fan dnia 29.03.2012 - 18:15 napisał

[...]
Programiści znają komputery od strony użytkowej. To cenna wiedza, ale tu potrzeba nawet nie tyle wiedzy o architekturze komputera, ile o elektronice i wszystkich zjawiskach jakie tam zachodzą. Stąd się biorą stwierdzenia, że kablem cyfrowym idą zera i jedynki... To jest brak zrozumienia jak to działa na poziomie sprzętowym, nie programowym, gdzie rzeczywiście mamy do czynienia z zerami i jedynkami.
[...]

Brak zrozumienia to jest wrzucanie wszystkich programistów do jednego worka. Zupełnie inną wiedzą dysponować musi programista PHP/SQL a zupełnie inną programista sterowników czy PLD. Ten ostatni musi mieć dużą wiedzę dotyczącą elektroniki. Zupełnie jak dentysta i kardiolog. Czymś jeszcze innym jest projektowanie CAD / EDA. Tym niemniej jeżeli wysyłam z nadajnika 101 i odbieram w odbiorniku 101 to zupełnie nieistotne jest, co się dzieje w domenie analogowej, chyba że mówimy o wpływie na zakłóceń na analogową sekcję DAC, który to wpływ w przypadku sprawnych i poprawnie zbudowanych urządzeń jest całkowicie niesłyszalny.

Użytkownik GRADO__Fan dnia 29.03.2012 - 17:54 napisał

[...]
Dobry kabel USB wpięty do sekcji USB DACa daje efekt podobny jak dobry kabel cyfrowy między transportem CD, a DACiem, czyli dźwięk robi się dokładniejszy we wszystkich aspektach. Z przymglonego obrazu wyłaniają się szczegóły, zwiększa się separacja instrumentów, przestrzenność, gładkość, kontrola basu, góry itd. Każdy kto porównywał różnej jakości transportów cyfrowych zna ten efekt.
[...]

Nie wiem jak to nazwać inaczej niż kłamstwa. Nie wygląda mi to na nieumyślne mijanie się z prawdą. Ponad 99% ludzi ma problemy z odróżnieniem dobrej MP3 320Kbps od CD a Ty opowiadasz tu bajki ze każdy usłyszy różnice pomiędzy kablami USB. Bardzo nieładnie moim zdaniem.
  • Zgłoś

GRADO__Fan
29.03.2012 23:49

Użytkownik marekzawa dnia 29.03.2012 - 19:21 napisał

GRADO_Fan "Widocznie tłumienie zakłóceń ma za słabe i bilans zysków i strat wychodzi na minus z lepszym kablem i tu nie widzę sprzeczności logicznej, bo takie zjawiska są mi znane." Zakłóceń musi być mniej, skoro jest separacja galwaniczna i własne dobre zasilanie niezależne od USB. http://www.analog.com/static/imported-files/data_sheets/ADuM4160.pdf Nie mam nic przeciwko kabelkom ale to nie jest panaceum na wszystkie bolączki jak się niektórym wydaje.

Nie twierdzę, że kable są panaceum na wszystko, ale ich jakość jest ważna.
Zgadza się, że taki adapter zatrzymuje zakłócenia z komputera, ale chodzi mi o to, że dodaje własne. O tym trzeba pamiętać.
Podobna sytuacja z filtracją cyfrową. W teorii powinna przynosić same profity, ale w praktyce w pierwszych latach ich stosowania wprowadzały więcej szkody niż pożytku.
  • Zgłoś

GRADO__Fan
30.03.2012 08:45

Użytkownik mrfx dnia 29.03.2012 - 20:10 napisał

Nie wiem jak to nazwać inaczej niż kłamstwa. Nie wygląda mi to na nieumyślne mijanie się z prawdą. Ponad 99% ludzi ma problemy z odróżnieniem dobrej MP3 320Kbps od CD a Ty opowiadasz tu bajki ze każdy usłyszy różnice pomiędzy kablami USB. Bardzo nieładnie moim zdaniem.
  
Przepraszam, ale to, że wielu Amerykanów nie wie gdzie jest Polska to oznacza, że jej nie ma? Czy rozmawiałeś z 99% ludzi? Nie sądzę.
A zarzut o kłamstwie?... No cóż, nie z każdym można dyskutować. Ja nie mam w zwyczaju obrażać moich rozmówców.
  • Zgłoś

GRADO__Fan
30.03.2012 08:58
Nikt nikogo nie zmusza do kupowania kabli takich czy innych, ani oprogramowania, ani czegokolwiek innego. Sceptycyzm jest potrzebny, ale polega na tym, że się sprawdza i testuje, a nie wydaje wyroki nt. rzeczy, której się na oczy nie widziało.

Jeśli ktoś nawet nie usłyszy różnicy to tym lepiej dla niego - nie ma parcia żeby coś zmieniać. Jednak to nie oznacza, że inni w swoich systemach audio tych różnic nie usłyszą.
To tak jak ktoś by miał drogę do pracy, gdzie jest dziura na dziurze i ograniczenie do 50km/h. Do tej pory jeździł autem, które maksymalnie osiąga 100km/h, a potem przesiadł się na takie, które jest w stanie pojechać 200 czy 250, ale że nie może i tak przekroczyć 50tki to stwierdzi, że nie ma różnicy. Oba auta jeżdza tak samo.

Ważny jest jakość najsłabszego elementu.
  • Zgłoś

roladyzator
30.03.2012 12:16
Podobnie jak GRADO_Fan uważam, że warto być w tej kwestii sceptykiem ale trzeba robić to dobrze. Kto z krytykujących faktycznie zadał sobie trud, żeby odpalić te programy i posłuchać?

Muzyki słucham w dwóch konfiguracjach - z integry w Asus K52F i NuForce HDP, słuchawki to Superlux HD668B, DT990 600 Ohm i CAL!. Najbardziej przejrzyste, neutralne i spójne brzmieniowo są (wg mnie i w moim systemie) te pierwsze i to one posłużą za odniesienie.

Integra jest o dziwo bardziej wrażliwa na zabawy z oprogramowaniem. Używałem chyba wszystkich playerów, ale ostatecznie zostałem przy Stealthie i FB2K 0.8.3 z modyfikowanym asio Otachana - z powodów problemów z użytecznością jak i dźwiękiem różnych playerów
(uLilith WASAPI - tnie górą, wywala się, interfejs się kaszani po minimalizacji i wznowieniu.
ReClock - brak obsługi gapless.
JPLAY - nie słyszę poprawy usprawiedliwiającej cenę, a wygoda użytkowania zerowa.
XXHE - milion parametrów do ustawienia i ciągle paranoja że trzeba coś ustawić żeby zagrało no i interfejs. Gorzej niż JPLAY, IMO.
Cics - dźwięk mnie w pełni satysfakcjonował, ale tylko wav flac i cue, chora jazda z tworzeniem plików cue do każdej playlisty.
JRIVER - jak dla mnie trochę przymula dźwięk)

Różnicę słyszę (na integrze) między ustawieniem N_Setting 0 a 1. Na pierwszym bas jest bardziej dokładny, bardziej rozdzielczy pod względem częstotliwości i bardziej punktowy w przestrzeni, ale niestety nie zgrywa się z resztą pasma. Na ustawieniu 1 bas się trochę rozmywa, ale lepiej zgrywa się z resztą muzyki. Za to wysokie są trochę ostrzejsze.

Co ciekawe, na NuForce HDP też myślałem, że są podobne zależności, ale ostatecznie po dłuższym wsłuchaniu się wyszło że gra właściwie tak samo niezależnie od ustawienia w Cicsie, foobarze i Stealthie. Tak samo było jak kiedyś podłączyłem go przez coaxial z udac-2.

Myślę że raczej lepsze urządzenia są bardziej odporne na kable - kabel fabryczny, dwumetrowy od drukarki czy półmetrowy Impulse od NF jak dla mnie nie robiły specjalnej różnicy. Jasne, że warto dopłacić za trwały, solidny i ładny kabel, ale szukać w nim rozwiązania dla problemów występujących gdzieś indziej w systemie uważam za stratę czasu. Nawet ten "audiofilski" nie filtrował sygnału w żaden sposób, bo jak była np. podłączona myszka bezprzewodowa to po pozostawieniu jej na chwilę bez włączonego dźwięku, a potem uruchomieniu odtwarzania dźwięk był przesterowany i w ogóle okropny. Trzeba było podłączyć albo daca, albo myszkę do koncentratora (aktywny Vivanco z allegro za 20zł, ale używałem bez zewnętrznego zasilania) i sprawa załatwiona, kabel tu nic nie pomagał.

IMO do pewnego stopnia grzebanie w oprogramowaniu poprawia dźwięk, ale znacnzie większy wpływ na brzmienie mają choćby nasze warunki psychofizjologiczne. Czasami są takie dni, że nic nie chce zagrać, słuchanie jest dla mnie nieprzyjemne, dźwięk jest a to za ostry, a to zamulony i nic nie pomaga. Ale bywa tak, że np. po intensywnym dniu siadam do słuchania o drugiej - trzeciej w nocy i nagle jest wszystko - dynamika, pasmo, nasycenie, czarne tło, co tylko zechcesz. Można to zwalać na "lepszy prąd" w nocy, ale stosuje się to też do przenośnych źródeł (S:Flo2 - niczego sobie player z dwoma WM8740 na pokładzie z dedykowanym LineOut OPA2604 i jakimś tam słuchawkowcem). Zupełnie jakby słuch się na chwilę odblokował i oczyścił. Kto wie, skoro człowiek ma osobną charakterystykę widzenia w jasnym i w ciemnym świetle (fotoskopowe i skotopowe), to być może jest jakieś sprzężenie tych mechanizmów adaptacji ze zmysłem słuchu:) Taka dygresja:) Oczywiście powyższy opis dotyczy sytuacji, w której nie wprowadzałem do mojego organizmu substancji psychoaktywnych.

Podsumowując - najpierw posłuchajcie - a potem krytykujcie do woli, a przede wszystkim cieszcie się muzyką niezależnie od ceny sprzętu, szanowni audiofile, melomani, melofile i audiomani
  • Zgłoś

Użytkownik GRADO__Fan dnia 30.03.2012 - 08:45 napisał

Użytkownik mrfx dnia napisał

"[...] Ponad 99% ludzi ma problemy z odróżnieniem dobrej MP3 320Kbps od CD a Ty opowiadasz tu bajki ze każdy usłyszy różnice pomiędzy kablami USB. [...]"
Przepraszam, ale to, że wielu Amerykanów nie wie gdzie jest Polska to oznacza, że jej nie ma? Czy rozmawiałeś z 99% ludzi? Nie sądzę. A zarzut o kłamstwie?... No cóż, nie z każdym można dyskutować. Ja nie mam w zwyczaju obrażać moich rozmówców.
  

Taka analogia jest nielogiczna. Jeśli już mamy porównywać w ten sposób, to prawidłowo będzie, że skoro wielu Amerykanów nie wie gdzie jest Polska, to kłamstwem jest, że wszyscy wiedzą gdzie leżą Kielce. Nie oznacza to oczywiście, że Kielce nie istnieją, podobnie jak ja nigdy nie negowałem, że są ludzie którzy słyszą różne dźwięki i głosy. Pisałem nawet o tym już wcześniej przy okazji innego wątku na forum, że negowanie tego jest bezcelowe. Tak więc ja nie mam nic przeciwko temu, że ktoś słyszy jakieś różnice między kablami USB. Czym innym natomiast jest pisanie, że każdy słyszy takie różnice. :)

Użytkownik roladyzator dnia 30.03.2012 - 12:16 napisał

Podobnie jak GRADO_Fan uważam, że warto być w tej kwestii sceptykiem ale trzeba robić to dobrze. Kto z krytykujących faktycznie zadał sobie trud, żeby odpalić te programy i posłuchać? [...] Podsumowując - najpierw posłuchajcie - a potem krytykujcie do woli, a przede wszystkim cieszcie się muzyką niezależnie od ceny sprzętu, szanowni audiofile, melomani, melofile i audiomani

Mam wrażenie, że mało lub niedokładnie czytasz to forum. Sam też nie mam czasu i ochoty by poświęcać tutaj dużo czasu, ale z moich obserwacji wynika, że większość osób krytykujących obecną tu pseudologię wie o czym pisze. To przecież żaden problem zainstalować program czy wypożyczyć kabelek. "Słyszący głosy" próbują insynuować, że ich adwersarze nie wiedzą o czym piszą. Nie jest to prawda.

Odnośnie Twojej wypowiedzi nie wiem czy dobrze zrozumiałem - podłączasz 600Ohm słuchawki bezpośrednio do karty dźwiękowej wbudowanej w płytę główną? Mam wątpliwości czy to dobry pomysł. Generalnie analogowym wyjściom audio na płytach głównych daleko do najwyższej jakości dźwięku i różne zakłócenia z innych podzespołów czy akcesoriów USB itp. są powszechne i oczywiste i wpływ oprogramowania na te zakłócenia jest jak najbardziej realny. Tyle, że nawet po ich wyeliminowaniu dźwięk będzie najwyżej "OK" i moim zdaniem jego ulepszanie ma ograniczony sens, skoro możemy wyprowadzić z PC sygnał cyfrowy.

Co do Otachana (nie znam jego sterownika ASIO, ale kojarze taki resampler m.in. do Foobara) i różnic pomiędzy programami, to ich wpływ na dźwięk może wynikać np. z powodu zaimplementowanego wewnątrz nich DSP, lub np. resamplera - co w przypadków słabszych kart dźwiękowych może mieć pozytywny wpływ na dźwięk - np. karty Creative (między innymi Audigy) były znane z tego, że mimo iż oficjalnie obsługiwały 44,1KHz - co jest przecież standardem w CD i większości plików muzycznych, to w rzeczywistości konwertowały (z niekoniecznie najwyższą jakością) wewnątrz sygnał na 48KHz i w takim przypadku wcześniejszy resampling lepszym algorytmem przynosił lepszy efekt. Wszystko to jednak są półśrodki i pisanie o tym w kontekście "hi-endu" jest co najmniej śmieszne. :)
  • Zgłoś

roladyzator
31.03.2012 00:16
DT990 oczywiście nie podłączam do integry:) Natomiast wolę od nich HD668B a tych już z integry da się słuchać, choć jest to oczywiście kompromis.
Resampling do 48kHz dotyczy również większości kart zintegrowanych generacji AC'97 ale chyba już powoli odchodzi do lamusa.
Te ASIO to jakiś zmodyfikowany build ze stronki
http://personales.ya.com/angel49/foobar2000_otachan/
Jest tam ich więcej i autor zarzeka się (na forum audioasylum), że są tylko pozmieniane opcje kompilatora i tak dalej, bez DSP.
Może ktoś wie - czym w takim razie różnią się WASAPI, Kernel Streaming ASIO i.t.d. z punktu widzenia DSP? Na zdrowy rozsądek powinny tam być tylko operacje buforowania danych i wrzucania ich do sterownika, a samo pakowanie danych w pakiety i wrzucanie na sprzęt robi sterownik - który dostaje od wszystkich aplikacje dane w takim samym formacie.
  • Zgłoś
Kupiłem do DACa Schiita kabelek  Wireworld Starlight USB i różnica w porównaniu do kabelka Hamy za 12 zł jest porażająca ,reszta toru to wzmacniacz słuchawkowy Q-AUDIO i BD 990 PRO ,Senncheiser HD 600.
  • Zgłoś

Użytkownik folab dnia 03.04.2012 - 10:13 napisał

Kupiłem do DACa Schiita kabelek Wireworld Starlight USB i różnica w porównaniu do kabelka Hamy za 12 zł jest porażająca ,reszta toru to wzmacniacz słuchawkowy Q-AUDIO i BD 990 PRO ,Senncheiser HD 600.

A teraz podłącz ten kabelek do drukarki i sprawdź czy PORAŻAJĄCO szybciej drukuje ;-)
  • Zgłoś

Wojtek76
05.04.2012 16:32
jakis rok temu Marcin wyslal mi na probe jplay jeszcze we wczesnej wersji, prototypowej. Roznice pomiedzy nim a foobarem czy WinAmpem byly wyraznie slyszalne. Przedewszystkim bylo klarowniej. Troche sie pobawilem i przestalem uzywac gdyz w ten czas program bym malo funkcjonalny.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

MOPS czyli Muzyka oraz parę (innych) spraw - StereoTypy

Test kolumn Zu Essence

SEVENRODS AUDIO SOLUTIONS, ROD 1

Audio Show 2014 część 5: gramofony

Ayon Stealth

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj