Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Szkodny pachoł

24.11.2008 10:19 | audiostereo.pl w Felietony
  • Nie możesz edytować tego wpisu
W wątku szkodliwej działalności różnej maści państwowych urzędników nie ma doprawdy nic nowego, jednak tak się złożyło, że ostatnio udało im się wleźć mi z nogami w tematykę audio, więc pozwolę sobie zabrać głos.

Kontaktując się z dystrybutorami i producentami sprzętu audio, a także z osobami pojedynczymi zwyczajnie kupującymi coś za granicą, regularnie otrzymuję sygnały, że polskie służby celne zachowują się jak w podbitym kraju. Zanim przejdę do współczesnych faktów, pozwolę sobie na małą retrospekcję.

W latach 80. zdarzyło mi się przeczytać felieton, którego autor (z lekka wstrząśnięty) opisywał los pewnej paczki żywnościowej. Istniała wtedy taka kategoria przesyłek, w których z krajów dysponujących jedzeniem, mydłem itp.. frykasami troskliwa rodzina przesyłała czasem coś do Polski, aby wesprzeć rodaków, żrących pasztetową zrobioną z deficytowego papieru toaletowego i myjących się mydłem Karat. Paczka zawierała, jak to zwykle w takich razach: produkty w torebkach, paczuszkach i puszkach. Oczywiście nie można było dopuścić, aby w takiej paczuszce do Polski dotarła nie daj Boże bibuła polityczna, albo coś, co partyjny publicysta nazwał kiedyś "ciągotkami typu sex i porno". Na straży tego, aby nie dotarły, stali wtedy celnicy.

Unikając długich wywodów, paczka dotarła do adresata niekompletna i w stanie opłakanym. Zawartość torebek obsypała całe wnętrze przesyłki, opakowania były porozrywane, zaś olej z puszek z sardynkami (które otwarto, wszak w środku mógł siedzieć Hupka!) wymazał całą zawartość paczki, nadając jej nieprzyjemną śliskość i zapach trudny do przyjęcia w przypadku słodyczy czy kosmetyków. Nie muszę dodawać, że skargi klienta nic nie pomogły.

Przy tej okazji przyszła mi na myśl historia inna a przecież podobna, jak to również na przełomie lat 70. i 80. obywatel wygrał grube pieniądze w totka, a kioskarka z punkcie przyjmowania zakładów zgubiła swoją część kuponu. Okazało się wówczas, że w świetle polskiego prawa poświadczony pieczęcią kolektury odcinek przedstawiony przez klienta nie jest dowodem na nic, bo przepisy totolotka mówią, że do wypłaty muszą istnieć oba odcinki. Pieniędzy nie wypłacono, bogata państwowa instytucja wyparła się własnej urzędniczki, a sąd skwapliwie to uznał i zasądził od roztrzepanej kobieciny na rzecz pechowego gracza jakąś symboliczną grzywnę "w ramach zasad sprawiedliwości społecznej" (tak brzmiał wyrok). Korzyść z tego byłą jedna: człowiek niewątpliwie do końca życia wyleczył się z miłości do państwowego hazardu.

Wracając do naszych baranów, regularnie zdarza mi się słyszeć o urządzeniach hi-fi przetrzymywanych w urzędach celnych bez powodu, o wielotygodniowym studiowaniu podobno niezupełnie właściwie wypełnionych dokumentów celnych, o przesuwaniu kosztownych przesyłek na koniec kolejki. Szczególnie bolesne tego typu fakty miewają miejsce przed Audio Show, kiedy odbiór przesyłki z dwudniowym opóźnieniem stawia pod znakiem zapytania celowość przedsięwzięcia. Oczywiście nie sugeruję niczego, ale tylko tak w powietrze i bez żadnego konkretnego adresata pozwolę sobie zauważyć, że na pewno w tak podbramkowej sytuacji znajdzie się urzędnik, który za drobną opłatą ułatwi co trzeba. O szczegóły proszę pytać nie mnie.

Ostatnio pośrednio wydarzyła mi się rzecz może drobniejsza, ale przez to nie mniej irytująca. Jeden z dystrybutorów otrzymał z zagranicy przesyłkę, zawierającą dość drogie urządzenia audio, zapakowane przez producenta w drewniane firmowe skrzynie. Pokrywy skrzyń przytwierdzono wielkimi śrubami do drewna. Jak wiadomo, do otwierania i zamykania takich przesyłek dobrze jest wyposażyć się w duży śrubokręt z wygodnym uchwytem, lub (jeśli takie otwieranie i zamykanie jest czynnością rutynową) w elektryczny śrubokręt. Otóż okazuje się, że czasem wystarczy młotek.

Drewniane ciężkie skrzynie wzbudziły ciekawość celników, bowiem kryć się w nich mogły na przykład narkotyki. Nie mam o to pretensji, taka praca. Skrzynie jakoś otwarto, stwierdzono zapewne brak narkotyków, zamknięto i przesłano odbiorcy. Następnym odbiorcą byłem ja. To, co ukazało się moim oczom, było obrazem nędzy i rozpaczy krajowej służby celnej. Otóż śruby mocujące wieka nie zostały bynajmniej wkręcone na swoje miejsca. Przybito je po prostu przy użyciu młota, nie zadając sobie fatygi mozolnego kręcenia skomplikowanym narzędziem. Niektóre śruby były połamane, te, które ocalały, były wszystkie bez wyjątku krzywe. Dokoła widniały wielkie, odłupane drzazgi. Brzegi skrzyni zmasakrowano, aby ponownie je zamknąć konieczne było wiercenie nowych otworów w innych miejscach. Prawdę mówiąc, ostatnio coś takiego widziałem w wykonaniu postsowieckich pograniczników piętnaście lat temu i nie spodziewałem się, że w Polsce XXI wieku spotkam się kiedykolwiek z takim państwowym szkodnictwem.

Co jeszcze chciałbym dodać? Może tylko krótką refleksję. Otóż moim, i każdego innego importera czy po prostu adresata, prawem jest dostać towar w takim stanie, w jakim wysłał go nadawca. Nic więcej mnie nie obchodzi. Jeśli podwładni wicepremiera Schetyny nie zostali wyposażeni w śrubokręty do takiej roboty, to niech odkręcają i zakręcają zębami, a młotkiem mogą się najwyżej palnąć w tępe i szkodne łby. Mam nadzieję, że następnym razem ktoś prześle sprytnie zakamuflowaną bombę, która podczas orgii walenia młotem pośle młotkowego i jego kolegów na szkolenie do świętego Piotra.

Alek Rachwald


51 komentarzy

Amen!

Ja wyleczyłem się ze sprowadzania czegokolwiek, odkąd spędziłem CAŁY dzień na cle, aby celnik mógł naliczyć VAT do 12 diód i kilku kondesatrów silver-mica i wypełnić wszsytkie papierki.
Ale to i tak nic... bo w większości przypadków cło w ogóle cię nie informuje, że wogóle coś przetrzymuje, a ty czekasz miesiącami na przesyłkę... i nic.
  • Zgłoś
Urzędasy powinny być personalnie odpowiedzialne za swoje nieudolne działania. I to materialnie. A jak nie ma bata nad nimi, to mają wszystko w dupie.
  • Zgłoś
Drodzy Panowie, obawiam się że jakośc obługi klienta ma dla tzw "systemu" mniejsze znaczanie niż utrwalanie poczucia "ucisku" w narodzie. To przecież po to do policji przyjmuje się sredniaków i miernoty - a po co po to żeby nie myśleli tlyko byli posłuszni. Takiemu jest łątwo powiedzieć - idź na tego gościa on zabrałl twojej rodzinie dobrobyt. Innymi słowy w funkcjonariusz systemu zakorzneia się bardzo silnie coś w stylu "walki klasowej" aby uzyskać taki samomotywujący do wszelkich podłości schemat zachowania. Przecież nie czarujmy się policja i wszelkie jej pochodne to skorumpowana do bolu mafia. Dlatego nie spodziewajmy się za dużo po tych panach i paniach - może za 1000 lat i po czterdziestu wojnach światowych. Ale to nam się wydaje , że mamy demokracje - tak mamy jak ją sobie stworzymy. Podumowując nasz system myli nadzór z uciskiem.
  • Zgłoś
Rządna Redankcja

Pięknie przeszliście od chciejstwa Redakcji, której się nie podobał sposób otwarcia nietypowego opakowania na cle - do manifestów politycznych. Zaczyna to brzmieć jak szowinistyczny-biało-katolicki manifest rewolucyjny  :)))

Zacznijmy od tego że już teraz urzędnicy boją się podejmować decyzje. Po wprowadzeniu McGyverowego postulatu odpowiedzialności materialnej nikt nigdy nie doczekałby się rozstrzygnięcia jakiejkolwiek sprawy urzędowej.

Po drugie istotniejsze – TAK, przynajmniej mnie się to wydaje oczywiste...  - celnicy sprawdzający przesyłkę powinni ją otworzyć (jeśli nie są w stanie prześwietlić) w taki sposób żeby nie uszkodzić i zamknąć w taki sam sposób dodatkowo opatrzyć plombami celnymi informującymi że była otwierana.
Powinni tez mieć, tak na logikę, jakiś protokół z tego otwarcia gdyby okazało się że czegoś w paczce brakuje co w niej się miało znajdować. A gdy opakowanie było nietypowe i uległo uszkodzeniu w trakcie otwierania powinno być przepakowane i opatrzone odpowiednią informacją o tym fakcie.
Nie sprawdzałem przepisów i nie jestem pewien czy tak jest, ale jeśli tak nie jest, to tak być powinno żeby zachować warunki tajemnicy korespondencji i zwykłej przyzwoitości...

Jest tylko jedno ALE...
Opisane czynności - jeśli wymagają otwarcia, zamknięcia, przepakowania przesyłki, muszą być dokonane NA KOSZT ODBIORCY..
A to dlatego że urząd celny nie jest firmą spedycyjną odpowiadającą za stan przesyłki. I tak się składa że celnika akurat niekoniecznie wyposażono w śrubokręt. A jeśli się akurat okaże potrzebny do otwarcia paczki obitej dechami zamiast kartonem to ktoś za ten śrubokręt dla celnika zapłacić musi. Ja ze swoich podatków nie zamierzam, więc Rządna Redankcja powinna uiścić opłatę za te dodatkowe czynności celne jeśli chce mieć takie wymagania.




Ten felieton daje do myślenia na temat wykorzystywania mediów do nagłaśniania własnych spraw przez dziennikarzy. Nie ma w tym zachowaniu różnicy względem powszechnego przyzwolenia na branie łapówek przez lekarzy... Ot takie polsko-wiejskie zwyczaje biznesowe.




PS. Jeśli wspomniano o Rosji to czytałem że kiedyś przy nadawaniu przesyłek pocztowych w tamtym kraju można było nabyć drewniane skrzyneczki do zapakowania by się towar w trakcie transportu nie sfatygował. I jak się to ma do naszych obecnych zachodnio-kulturalnych obyczajów przesyłkowych rodem z różnych UPSów i Masterlinków ?
  • Zgłoś
i żebyście nie dochodzili o co chodzi - oczywiście o żądania redakcji a nie o rządzenie (choć to prawie to samo w wykonaniu niektórych rządzących).
Nie chciałem żeby zabrzmiało jak przysłowiowa "ŻĄDNA BABA" ;)
  • Zgłoś

Redaktor
28.11.2008 13:48
Jakich znowu manifestów politycznych? Schetyna mi nie przeszkadza jako taki, przeszkadzają mi ludzie z jego resortu, oni-ż z młotkiem.
  • Zgłoś
Qubric, 28 Lis 2008, 13:38

>Rządna Redankcja
>
>Pięknie przeszliście od chciejstwa Redakcji, której się nie podobał sposób otwarcia nietypowego
>opakowania na cle - do manifestów politycznych. Zaczyna to brzmieć jak
>szowinistyczny-biało-katolicki manifest rewolucyjny  :)))
>
>Zacznijmy od tego że już teraz urzędnicy boją się podejmować decyzje. Po wprowadzeniu McGyverowego
>postulatu odpowiedzialności materialnej nikt nigdy nie doczekałby się rozstrzygnięcia jakiejkolwiek
>sprawy urzędowej.

Teraz z kolei przez błędną, głupią, lub też zwyczajnie złośliwą decyzję urzędasa ludzie tracą niejednokrotnie dorobek całego życia, a urzędas pozostaje bezkarny.

>Po drugie istotniejsze - TAK, przynajmniej mnie się to wydaje oczywiste...  - celnicy
>sprawdzający przesyłkę powinni ją otworzyć (jeśli nie są w stanie prześwietlić) w taki sposób żeby
>nie uszkodzić i zamknąć w taki sam sposób dodatkowo opatrzyć plombami celnymi informującymi że była
>otwierana.
>Powinni tez mieć, tak na logikę, jakiś protokół z tego otwarcia gdyby okazało się że czegoś w paczce
>brakuje co w niej się miało znajdować.
>A gdy opakowanie było nietypowe i uległo uszkodzeniu w
>trakcie otwierania powinno być przepakowane i opatrzone odpowiednią informacją o tym fakcie.
>Nie sprawdzałem przepisów i nie jestem pewien czy tak jest, ale jeśli tak nie jest, to tak być
>powinno żeby zachować warunki tajemnicy korespondencji i zwykłej przyzwoitości...

Tutaj akurat zgoda.

>Jest tylko jedno ALE...
>Opisane czynności - jeśli wymagają otwarcia, zamknięcia, przepakowania przesyłki, muszą być dokonane
>NA KOSZT ODBIORCY..

A z jakiej racji? Urząd celny pobiera od nas haracz (cło), a my jeszcze mamy im płacić za wykonywanie przez nich czynności służbowych? Toż to idiotyzm.

>A to dlatego że urząd celny nie jest firmą spedycyjną odpowiadającą za stan przesyłki.

A powinien odpowiadać za stan przesyłki. Bo jeżeli nie będzie odpowiadał, to będzie bezkarnie niszczył bądź wręcz rozkradał przesyłki.

>I tak się
>składa że celnika akurat niekoniecznie wyposażono w śrubokręt.

Ale w młot kowalski wyposażono. Widać jest to narzędzie bardziej uniwersalne - czego nie da się przy jego uzyciu otworzyć, to można przynajmniej zdewastować.

>A jeśli się akurat okaże potrzebny do
>otwarcia paczki obitej dechami zamiast kartonem to ktoś za ten śrubokręt dla celnika zapłacić musi.

Celnik jest urzędnikiem PAŃSTWOWYM, jego pracodawcą jest państwo. A na pracodawcy spoczywa psi obowiązek dostarczenia pracownikowi narzędzi niezbędnych do wykonywania przez niego pracy.

>Ja ze swoich podatków nie zamierzam, więc Rządna Redankcja powinna uiścić opłatę za te dodatkowe
>czynności celne jeśli chce mieć takie wymagania.

I co jeszcze? Może odbiorcy mają też kupować celnikom mundurki i buty? Wszak bez ubrania celnik nie może pracować. PARANOJA!

>
>
>Ten felieton daje do myślenia na temat wykorzystywania mediów do nagłaśniania własnych spraw przez
>dziennikarzy. Nie ma w tym zachowaniu różnicy względem powszechnego przyzwolenia na branie łapówek
>przez lekarzy... Ot takie polsko-wiejskie zwyczaje biznesowe.
>
>
>
>
>PS. Jeśli wspomniano o Rosji to czytałem że kiedyś przy nadawaniu przesyłek pocztowych w tamtym
>kraju można było nabyć drewniane skrzyneczki do zapakowania by się towar w trakcie transportu nie
>sfatygował. I jak się to ma do naszych obecnych zachodnio-kulturalnych obyczajów przesyłkowych rodem
>z różnych UPSów i Masterlinków ?
  • Zgłoś
Redaktor, 28 Lis 2008, 13:48
>Jakich znowu manifestów politycznych? Schetyna mi nie przeszkadza jako taki, przeszkadzają mi ludzie z jego resortu, oni-ż z młotkiem.<

Jak to jakich Manifestów???
Tych które zaczynają pobrzmiewać we wpisach McGyvera i Reverta !

Dla Reverta dostrzegającego walkę klas po obrazie obrazu naboru kadr do Policji mam dobrą propozycję służącą odwróceniu tych tendencji... Revert – zaciągnij się do Policji ! :)))
Znacząco podniesiesz średnią klasową i intelektualną w tej formacji... – a może i nie?





PS. McGyver za błędy urzędnika odpowiada Skarb Państwa. Więc szkody naprawia, a urzędnik ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną jak każdy pracownik. Nie ma jeszcze franszyzny na prowadzenie urzędów –jak będzie to wtedy będziesz mógł dochodzić roszczeń od urzędnika.

A z jakiej racji za przesyłka ma cyc przepakowana zna koszt odbiorcy??? To już wyjaśniłem – ty jednostko aspołeczna! Z takiej że cło jest przychodem SP czyli nas wszystkich a wszyscy nie powinny płacić za chciejstwo jednostek.

Firma spedycyjna tez nie odpowiada za stan opakowania. Jak se wyślesz w złotej szkatułce to twoja strata. Celnik  natomiast cli zawartość a nie zajmuje się dostarczaniem paczki do odbiorcy. Chcesz żeby zajmował się pakowanie to mu za to dodatkowo zapłać!

Na zakończenie jełopie jeszcze raz ci to na pisze – czytaj powoli i dokładnie literuj PAŃSTWO TO MY. Ja nie będę płacił celnikowi za to żeby Redankcja dostała wzmacniacz w nienaruszonym opakowaniu bo dostawca miał kaprys na drewniane opakowanie.
  • Zgłoś
Qubric, 28 Lis 2008, 14:14

>PS. McGyver za błędy urzędnika odpowiada Skarb Państwa. Więc szkody naprawia, a urzędnik ponosi
>odpowiedzialność dyscyplinarną jak każdy pracownik.

Ta, już to widzę że skarb państwa naprawi szkodę wyrządzoną przez urzędnika. I już to widzę, że pociągnie owego do odpowiedzialności dyscyplinarnej. To jest jeden wielki bajzel i samowola, jak człowiek chce mieć sprawę załatwioną szybko i porządnie, to zaraz się znajduje "życzliwy" z wyciągniętym łapskiem.

>A z jakiej racji za przesyłka ma cyc przepakowana zna koszt odbiorcy??? To już wyjaśniłem

Nic nie wyjaśniłeś. Do obowiązków służbowych celnika należy sprawdzanie i clenie zawartości paczek. W tym celu musi je otwierać. Zatem obowiązkiem służbowym celnika jest otwieranie paczek. Powinien być zaopatrzony przez pracodawcę w stosowne narzędzia ku temu.

>- ty
>jednostko aspołeczna!

Od dawna wiadomym jest, że zamiast argumentów stosujesz wycieczki osobiste.

>Z takiej że cło jest przychodem SP czyli nas wszystkich a wszyscy nie powinny
>płacić za chciejstwo jednostek.

Za jakie k... chciejstwo jednostek? Co ty pierdzielisz? Cło jest przychodem skarbu państwa, zgadza się. Skarb państwa powołał urząd, który jest narzędziem do pozyskiwania owego przychodu, powinien więc finansować jego działalność. Kropka.

>Firma spedycyjna tez nie odpowiada za stan opakowania. Jak se wyślesz w złotej szkatułce to twoja
>strata.

Nikt tu nie mówi o żadnych złotych szkatułkach. Jest mowa o zwykłej drewnianej skrzyni. Zeby taką skrzynię zniszczyć, to trzeba podjąć celowe działania.

>Celnik  natomiast cli zawartość a nie zajmuje się dostarczaniem paczki do odbiorcy. Chcesz
>żeby zajmował się pakowanie to mu za to dodatkowo zapłać!

Ty jednak jesteś ograniczony. Celnik żeby oclić musi rozpakować. To jego obowiązek służbowy. Powinien więc tak to zrobić żeby nie rozpieprzyć opakowania. W przeciwnym wypadku powinien ponosić odpowiedzialność za zniszczenia. Natomiast według ciebie celnik nic nie musi. Może rozpakować, oclić, zawartość paczki pieprznąć luzem, a zniszczone opakowanie wypierdzielić na śmietnik, tak? Fajnie. Wypada ci tylko życzyć, żeby przesyłki adresowane do ciebie za każdym razem tak traktowano.

>Na zakończenie jełopie jeszcze raz ci to na pisze

JEŁOPIE to se możesz mówić do członków swojej rodziny. Jeżeli twoja "argumentacja" ma polegać na używaniu inwektyw, to nie jesteś partnerem do dyskusji, ale zwykłym, ordynarnym chamem bez krzty wychowania.

>- czytaj powoli i dokładnie literuj PAŃSTWO
>TO MY.
>Ja nie będę płacił celnikowi za to żeby Redankcja dostała wzmacniacz w nienaruszonym
>opakowaniu bo dostawca miał kaprys na drewniane opakowanie.

Gówno prawda. "PAŃSTWO TO MY" to tylko hasełko. Od jego praktycznej realizacji dzielą nas lata świetlne. Dokąd pierwszy z brzegu urzędas będzie traktował obywatela jak natręta, i będzie opieszale wykonywał swoje obowiązki służbowe, dokąd rząd będzie miał nas w dupie, dbając tylko o swoje stołki i dietki, dokąd funkcjonariusze państwowi nie będą mieli wpojonego poszanowania dla własności prywatnej oraz szacunku do człowieka, kimkolwiek by on nie był, to owo hasełko pozostanie jedynie żałosnym, pustym sloganem.
  • Zgłoś
Z jednym muszę się zgodzić McGyver Nie można powiedzieć że "PAŃSTWO TO MY" bo są wśród nas takie aspołeczne jednostki jak Ty. Póki nie wymrą, to nadal różne "Żądne Baby" będą chciały żeby im celnik dostarczał paczuszki na koszt podatników i jeszcze wiązał na nich kokardkę...

W następnym rozdaniu RP ileś tam zapostulujesz żeby komornik grzecznie spytał przed wejściem do lokalu dłużnika i oczekiwał na pozwolenie zajęcia przedmiotów.

A propos – urzędników ... – to ile to czasu nie płaciłeś podatków od działalności, którą prowadziłeś między innymi za pośrednictwem tego forum? Jak zapłacisz należne podatki i składki ubezpieczeniowe to będziesz miał moralne prawo na takie tematy się wypowiadać. Na razie jedynym "żałosnym sloganem" jesteś Ty.
  • Zgłoś
Nie, no jasne. Ty byś chciał żeby byle urzędas z UC miał prawo zrobić rewizję przesyłki w stylu gestapowskim - rozpieprzyć opakowanie, i wszystko na glebę, nie ważne czy się nie zniszczy. Chciałbyś traktowania każdego obywatela jak domniemanego przestępcy, dokąd sam, na własny koszt nie udowodni swej niewinności. Chciałbyś nieograniczonej samowoli urzędasów jak w Rosji carskiej, i żadnej odpowiedzialności z ich strony. No to ja nie mam więcej pytań. A z kimś kto zamiast merytorycznych argumentów używa plugawych wyzwisk wchodzić w dyskusje nie zamierzam. Myślisz, że jak siedzisz sobie bezpiecznie anonimowy przed ekranem komputera to ci wolno ludzi znieważać? A miałbyś tyle odwagi żeby kogoś prosto w twarz, w bezpośredniej rozmowie nazwać jełopem? Zapewne dostałbyś od razu w gębę, aż byś się nogami nakrył, bo takie zachowani tylko na to zasługuje, i tylko takie "argumenty" na to skutkują.
  • Zgłoś
McGyver - aspirować do dawania komukolwiek po gębie można rozpocząć po zapłaceniu podatków...
Zapłaciłeś już zaległe podatki, cwaniaczku???
  • Zgłoś
Może lepiej złagodzić nastroje muzyką - bo siedząc tyle na forum pewnie nie będziecie mieli czasu posłuchać tego czy owego i nawet potem nie bedzie się na temat sprzętu jak wypowiedzieć.
  • Zgłoś

Bertrand
29.11.2008 21:46
McGyver, 27 Lis 2008, 22:47

>Urzędasy powinny być personalnie odpowiedzialne za swoje nieudolne działania. I to materialnie. A
>jak nie ma bata nad nimi, to mają wszystko w dupie.

Mac tu pełna zgoda, zaś wypowiedzi mister Qubricka nawet nie komentuję.
  • Zgłoś
I jest odpowiedzialny materialnie tak samo jak każdy inny pracownik. Zanim matołkowate aspołeczne typy zaczną wygłaszać swoje żądania wobec Państwa dobrze by było gdyby choć raz w życiu zrobili cos uczciwie, zatrudniając się lub innych i płacąc podatki. Wtedy wiedzieliby na czym polega odpowiedzialność pracownicza, urzędnicza, granica uznania administracyjnego itp. pojęcia, o których wiedzą tyle samo co na temat swoich piwnicznych dłubanek sprzedawanych pokątnie przez Internet pod przykrywką DIY.

A ty Bertrand może zapytaj Graftona co o tym sądzi?



PS. Niech Redakcja zgłosi szkodę przeciwko SP. Jak otrzyma odszkodowanie od SP to Urzędnik Celny będzie mógł zostać ukarany przez swojego pracodawcę... Ale przez PRACODAWCĘ a nie „Żądne Baby” niepłacące podatków.

Tyle tylko że Redakcja niczego nie zgłosi bo doskonale wie, że szkody nie poniosła. Równie dobrze mogłaby zgłaszać roszczenie do Spedytora o to ze sfatygowała mu opakowanie... Jedyne co by uzyskał to szczery śmiech właściciela firmy spedycyjnej i radę udania się do odpowiedniego lekarza. I wiedząc o tym doskonale Redakcja nie mając żadnych roszczeń i tak spróbuje postawić na swoim chociaż felietonik napisze żeby jej było na wierzchu - a co!? Żądna Redakcja.
  • Zgłoś

Redaktor
30.11.2008 12:06
Ja nie poniosłem żadnej szkody, to dystrybutor. I oczywiście, jak zwykle w takich razach, szkoda jest materialnie tak drobna, że nikt nie będzie jej zgłaszał. Tylko pudło dalej jest rozchrzanione. Chcesz, to je kup.
  • Zgłoś

Redaktor
30.11.2008 12:07
Co to znaczy żądna?
  • Zgłoś
Po co mi opakowanie? Mam nim w kominku napalić???
Jeśli z powodu uszkodzonego opakowania dystrybutor poniósł szkodę bo np. musiał obniżyć cenę urządzenia, to niech zgłosi roszczenie przeciwko Urzędowi Celnemu. Nikt mu nie broni – prawda?

Dziwie się tylko, gdy Cwaniakowate Pachoły pierwsze są do zgłaszania żądań wobec urzędników celnych choć same jakoś nie poczuwają się do obowiązku płacenia na funkcjonowanie urzędu.



PS. A jeśli chodzi o skrzynie to otwarto ja i zamknięto tak jak się otwiera wszystkie drewniane opakowania jednorazowego użytku – czyli przy pomocy łomu i młotka. Trzeba było do wieka przymocować zawiasy i klamry od kontenerów estradowych.
  • Zgłoś
Redaktor, 30 Lis 2008, 12:07
>Co to znaczy żądna?<

W tym znaczeniu przysłowiowym tyle co zachłanna, chciwa - od żądzy.
  • Zgłoś
Panie Qubric, co w Pana wstąpiło ???- przecież to jakiś obłęd - szleństwo - wyzywa Pan wszystkich - mnie też - co ja Panu zrobiłem - to że to jest forum to nie znaczy że można wszystkim bluzgać. Ja wysiadam - szkoda nerwów na to miejsce.
  • Zgłoś

Redaktor
30.11.2008 14:02
Qubric zasadniczo bryluje na konkurencyjnym forum, tutaj wpada tylko czasem, żeby ludzi postraszyć. Nieładnie, Qubric...
  • Zgłoś
revert, 30 Lis 2008, 13:26

>Panie Qubric, co w Pana wstąpiło ???- przecież to jakiś obłęd - szleństwo - wyzywa Pan wszystkich -
>mnie też - co ja Panu zrobiłem - to że to jest forum to nie znaczy że można wszystkim bluzgać. Ja
>wysiadam - szkoda nerwów na to miejsce.

Revert, nie przejmuj się qubricem, on już tak ma. Widać ma "nadprodukcję" jadu i żółci, i żeby się tym własnym jadem nie udławić, to musi nim pluć na wszystkich, musi też wylewać żółć żeby go w końcu nie zalała. Nie "wysiadaj" z takiego powodu, szkoda nerwów nie tyle na "to miejsce", co raczej na osobników w taki sposób leczących swoje frustracje.

Redaktor, 30 Lis 2008, 14:02

>Qubric zasadniczo bryluje na konkurencyjnym forum, tutaj wpada tylko czasem, żeby ludzi postraszyć.
>Nieładnie, Qubric...

Qubric, to "zasadniczo" obsrywa wszystko w zasięgu, nie wyłączając "konkurencyjnego forum":

http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=46361

A "nieładnie", to jak na opis takiej postawy - określenie bardzo eufemistyczne.
  • Zgłoś

Redaktor
30.11.2008 16:12
"Qubric, to "zasadniczo" obsrywa wszystko w zasięgu, nie wyłączając "konkurencyjnego forum":"


Też racja, u sąsiadów chyba również nie panuje nad sobą. Wyrazy współczucia.
  • Zgłoś
Qubric przestań burzyc sielankowy nastroj wiernej drużyny
tak naprawde to nawet tu nie pasujesz --bo niczym nie handlujesz i nic nie zachwalasz
ciagle jestes niezadowolony
a tu trzeba byc zadowolonym i miłym a wyrazac swe oburzenie tylko w stosownych watkach i w stosunku tylko do wytypowanych osobników czy faktów
tu wyrazamy swe oburzenie w stosunku do zdewastowanej skrzynki pakowej i jej oprawców ,w zwiazku z tym prosze o stosowna wypowiedz ukierunkowana tylko na ten fakt
  • Zgłoś

misiomor
01.12.2008 17:38
"Stoją w kolejce, z torebkami, woreczkami. Tam, za drzwiami - Szuchow w tym łagrze jeszcze ani razu nie dostawał paczki, ale wie z tego co mówią - otwierają siekierą skrzynkę, w której przyszła paczka, strażnik własnoręcznie wszystko wyjmuje, przegląda. Rozetnie, przełamie, przesypie, obmaca. Jeśli trafi się jakiś płyn, w szkle albo w blaszance, to odkorkują i przeleją ci choć w otwarte dłonie, choć w ręcznik. Słoika ani bańki ci do ręki nie dadzą, boją sie dlaczegoś. Jeżeli jest ciasto, słodycze jakieś bardziej wymyślne albo kiełbasa czy rybka - to strażnik nadgryzie. A spróbujesz podskoczyć, od razu się przyczepi, że tego nie wolno, a tamto zabronione, i w ogóle ci nie wyda. Kto dostaje paczkę musi dawać, dawać wszystkim poczynając od strażnika. Jak skończą rewidować paczkę, to nie dają jej w skrzynce, ładuj wszystko do torby albo w połę waciaka, jak tam sobie chcesz i - zjeżdżaj - następny. Niejednego to tak poganiają, że zapomni czegoś na ladzie, wracać nie warto. Niczego już nie znajdziesz."

Aleksander Sołżenicyn, "Jeden dzień Iwana Denisowicza"
  • Zgłoś
Dodam coś od siebie, choć zapewne nic odkrywczego.
Skoro pobiera się od nas haracz, bo tym jest dla mnie cło, które wg mnie balansuje na granicy nieuczciwości i złodziejstwa ze strony ogólnie pojętego państwa urzędników, to powinno się zadbać, by pobór ten był jak najmniej uciążliwy dla nas, czyli de facto tych wyzyskanych. Innymi słowy gdy urzędnik nie wie jak się ma zabrac do paczki to powinien nas wezwać, a jak tego nie zrobi i zepsuje to powinien ponieść tego konsekwencje. Może wtedy urzędnik zastanowiłby się dwa razy czy ma się sam przy użyciu młota kowalskiego do paczki dotykać. Może wtedy nie musiałby się zastanawiać 2-3 tygodnie co do to za cholerstwo przyszło z Chin czy innego Hong Kongu.

Może i ostre słowa, ale cło to bezczelne wykorzystywanie pozycji dominującej państwa w stosunkach z obywatelami. Jest to haracz, a nawet kradzież w świetle prawa. Niech więc urzędnik postara sie chociaż żebyśmy dodatkowo nie ponosili kosztów jego nieudolności tudzież niedbalstwa. A jak nie to wara od mojej przesyłki!
  • Zgłoś
Cło zawsze było przemocą, cło państwowe to pomysł nowożytny kiedy królowie i rządzący w Niderlandach pomyśleli sobie że skoro hrabiowie i różni rodowi bandyci oraz miasta mogą sobie pobierać haracz za przejazd to i państwo może. Przedtem ego nie praktykowano bo nie istniała odpowiednia administracja, jej rozwój to państwo Ludwika XIV, republiki Niderlandów i Korony Anglii. Cło nie jest elementem niezbędnym do istnienia państwa, jest to bariera handlowa która była narzędziem polityki merkantylizmu, likwidacje ceł otwierają rynek (były jednym z głównych realnych spoiw Rzeszy Niemieckiej w XIX wieku), teraz przyszło na UE co jeszcze pół wieku temu byłoby nie do uwierzenia.
A jak cło egzekwować? Jeżeli egzekucja i wywieranie presji kontroli na obywatelach jest ważniejsze to urzędnic powinni mieć możliwość użycia wszelkich środków przy zachowaniu poszanowania mienia i tutaj jest grząski grunt. Opakowanie może być integralnym elementem produktu, wiele elementów jest zwalnianych z cła (np. mienie dyplomatyczne i wojskowe, ojciec kolegi (oficer na misjach ONZ) sprowadził sobie w ten sposób tanio nową Toyotę bez cła z bliskiego wschodu). Obiekty sztuki są nadzorowane przez ludzi z branży i żaden celnik nie będzie się dotykał do historycznej rzeźby i rocznie jest to całkiem duży przesył. Nie wiem jednak dlaczeg jest u nas nadal tak dysproporcja pomiędzy traktowaniem rzeczy posiadających "nadzwyczajne uprawnienia" a przesyłek i mienia zwykłych ludzi. W Niemczech czy Francji za szkody na mieniu płaci urząd który ponadto obciąża karą dyscyplinarną urzednika winnego zaniedbania, dlatego także tak dużo inwestuje się tam w odpowiednie oprzyrządowanie służące do nieinwazyjnego sprawdzania przesyłek itd. U nas nikt nie ponosi konsekwencji i jedynym poszkodowanym jest klient-obywatel który w końcu płaci podatki na celników którzy żyją z jego pieniędzy (no, podobno ponad połowa dochodów do łapówki).
Wciąż mamy nieco bandyckie państwo które traktuje obywateli z buta, w samorządach to się zmieniło ale urzędnicy państwowi nadal nierzadko zachowują się jak przybłędy z negatywnej selekcji. Są dobre przykłady ale więcej jest tych negatywnych przykładów (podobnie jak w zawodzie nauczycielskim, przyczyny są zresztą podobne).
  • Zgłoś

Redaktor
07.12.2008 21:01
Hornet zwrócił mi uwagę, że bardzo często za kontrolę przesyłek odpowiada technicznie nie celnik, ale firma spedycyjna, tj. celnik patrzy, ale to przedstawiciel spedytora "tnie sierpem, wali młotem". Przyznaję, że w wypadku tu wspomnianym nie da się wykluczyć, że to nie celnik wbijał śruby, tylko spedytor w urzędzie celnym.
  • Zgłoś
... mimo wszystko, celnicy byli w to zamieszani... co prawda nie wiadomo czy to oni uszkodzili przedmiotową skrzynię, ale... :)

Doprawdy zabawna dykteryjka, trochę taka w stylu książek "historycznych" IPN :))
  • Zgłoś
ach i ten uroczy tytuł "Szkodny pachoł"... chodzi o celnika, czy o autora powyższego tekstu?
:P
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Przetwornik Lavry Engineering DA-11

Rozmyślania przy paleniu

Ayon Mercury II

A.R. personal hits 2012

Tannoy Mercury 7.4

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj