Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo
Witamy ponownie, Gość

Produkty do testów



Słuchawki – SEMX9
SEM-X9 to nauszne słuchawki zamknięte z serii Superior Club Sound. Dzięki ich konstrukcji – z lekkim i miękkim gumowanym wyściełaniem – użytkownik ma zapewnione maksimum wygody i komfortu użytkowania nawet przez wiele godzin. Dodatkowym atutem jest odłączany przewód(z blokadą), wraz z mikrofonem i zintegrowanym pilotem zdalnego sterowania, dzięki któremu użytkownik ma pełną kontrolę nad swoim iPhone lub smartphone z Android.
Więcej informacji: www.pioneer.eu/pl/products/42/67/226/SE-MX9/page.html



Soundbar SBX-N700
SBX-N700 to kolumna typu Soundbar oferująca atrakcyjne funkcje sieciowe i możliwość strumieniowego odtwarzania. Wbudowany Bluetooth zapewnia łatwą i bezprzewodową transmisję dźwięku z urządzenia źródłowego do głośnika. Szybkość gwarantuje także Wbudowany adapter WiFi z funkcją szybkiego połączenia Wi-Fi Direct oraz DLNA, dzięki któremu użytkownik może przez sieć wyświetlać filmy ora muzykę bezpośrednio na ekranie telewizora. Dodatkowe funkcje to Miracast i You Tube – Send to TV oraz możliwość odtwarzania plików z pamięci USB czy obsługa głośnika za pomocą smartfona dzięki sterującej aplikacji.
Więcej informacji: www.pioneer.pl/pl/products/42/99/161/SBX-N700/page.html



Amplituner VSX529
Amplituner AV oferujący transmisję sygnału video w rozdzielczości 4K ultra high definition. Dodatkowo wyposażony jest w system kalibracji MCACC Room EQ. Zapewnia też wsparcie dla przestrzennych formatów Dolby TrueHD i DTS-HD Master Audio. Ponadto dzięki podwójnemu wyjściu przedwzmacniacza dla subwoofera, zapewnia świetnie brzmienie basów. Amplituner ten uzyskał certyfikat “Made for iPod® and iPhone®”, pozwalając na odtwarzanie z iPoda/iPhone-a. Przednie gniazdo USB zapewnia bezpośrednie podłączenie oraz jednoczesne ładowanie baterii. Dodatkowe atuty to Spotify Conect oraz tryb ECO umożliwiający oszczędzanie energii.
Więcej informacji: www.pioneer.eu/pl/products/42/98/405/VSX-529-K/page.html



Wieża XHM72
System posiadający napęd CD, umożliwiający odtwarzanie tradycyjnych płyt CD-Audio, jak również pliki MP3 i WMA z płyt CD-R/RW. Możliwe jest także słuchanie radia FM/AM oraz radia internetowego vTuner. Ponadto, system może współpracować ze Spotify. Co więcej, posiada certyfikat DLNA, pozwalając na strumieniowe odtwarzanie muzyki przez domową sieć - przewodową lub bezprzewodową, wyposażony jest także w Bluetooth.
Więcej informacji: www.pioneer.pl/pl/products/22/202/227/X-HM72-S/page.html



System P2
System HiFi wykorzystujący najnowsze technologie audio. Odtwarzacz sieciowy oferuje wiele możliwości połączeniowych w oparciu o domową sieć. Wzmacniacz klasy D zapewnia znakomitą moc i świetną jakość reprodukowanego sygnału zasilając parę wysokiej jakości 2-drożnych głośników bass-reflex o mocy 75 Watt, z 12mm wytrzymałym stożkiem ze szklanego włókna i 25mm tweeterem. Głośniki zamknięto w obudowie wykończonej eleganckim czarnym lakierem na wysoki połysk. Wyposażony jest w cyfrowo-analogowy przetwornik 192 kHz/32-bitowy oraz posiada tryb Direct.
Więcej informacji: www.pioneer.eu/pl/products/42/202/227/P2-K/page.html



Odtwarzacz sieciowy N50A
Audiofilski odtwarzacz sieciowy z podwójnym transformatorem, podwójnym przetwornikiem SABRE Ultra DAC, USB-DAC z odtwarzaniem do 192 kHz LPCM i 2.8/5.6 MHz DSD, Airplay, DLNA, Spotify i Tuner. Niezwykły design oraz konstrukcja, funkcje sieciowe oraz możliwości połączeniowe zapewnią komfort użytkowania. Możliwość testowania pod koniec listopada.
Więcej informacji: dokument PDF.


Uwaga: kolory mogą ulec zmianie.



  • Nie możesz dodawać wpisów

OPINIE O PIONEER X-HM72

opinie(1)
Autor: piotr_z
Data dodania: 11.12.2014 10:54
Jakość/cena:
rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****)
Ocena ogólna:
rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****) rewelacja(*****)
Plusy: • niezwykle czyste brzmienie,
• wysoką jakość wykonania,
• multifunkcjonalność,
• duży i czytelny wyświetlacz LCD,
• nowoczesny wygląd,
• kompaktowe wymiary.
Minusy: • brak CD Text,
• brak obsługi DAB+ (choć tę funkcjonalność posiada model X-HM72D, mający wkrótce pojawić się na naszym rynku),
• brak polskiego języka w MENU.
Twoja opinia: Test Mikrosystemu Pioneer X-HM72-S

Wstęp

Od dłuższego czasu poszukiwałem rozwiązania, które pozwoliłoby mi słuchać wieczorami radia oraz moich ulubionych utworów, zgromadzonych zarówno na płytach CD,
jak i udostępnionych w sieci Internet. Z uwagi na to, że sprzęt miał być przeznaczony
do sypialni, zależało mi na jego małych wymiarach, choć nie chciałem, aby niewielkie gabaryty były okupione utratą jakości dźwięku.
Odpowiedzią na moje potrzeby miał być mikrosystem Pioneer X-HM72-S, który otrzymałem do przetestowania. Pioneer X-HM72-S jest bowiem kompaktowym urządzeniem, składającym się z jednego głównego komponentu oraz dwóch dwudrożnych głośników, dzięki czemu może być przeznaczone do małych pomieszczeń takich jak sypialnia, pokój dziecka, czy gabinet. Może on być również dedykowany osobom, które poszukują nowoczesnego sprzętu o wielu możliwościach, lecz nie chcą rozbudowanych, wielosegmentowych zestawów i multum przewodów.

Specyfikacja techniczna

Pioneer X-HM72 występuje w dwóch wersjach kolorystycznych – srebrnej, (jak testowany egzemplarz) oznaczonej X-HM72-S oraz czarnej, oznaczonej X-HM72-K.

Opis producenta wraz z właściwościami i dodatkowymi materiałami oraz oprogramowaniem jest dostępny na stronach Pioneer Polska:
• dla X-HM72-S dedykowana jest strona http://www.pioneer.pl/pl/products/42/202/227/X-HM72-S/page.html,
• dla X-HM72-K dedykowana jest strona http://www.pioneer.pl/pl/products/42/202/227/X-HM72-K/page.html.

Pioneer X-HM72-S posiada następującą specyfikację techniczną :

Odtwarza Z płyt CD-R/-RW:
MP3, WMA audio files

Przez Sieć/USB:
MP3, WMA, WAV, AAC, FLAC, Apple Lossless, AIFF, DSD(*)

192 kHz/24-bit audio(**):
WAV, FLAC i AIFF

• Radio FM/AM
• Muzyka przez Bluetooth
• Radio internetowe vTuner
• Spotify Connect
• Apple AirPlay
• Inne urządzenia przez gniazdo Aux-In

(*) Nie przez Wi-Fi
(**) Do 48 kHz/24-bit przez Wi-Fi
Głośniki 2-drożne Bass-Reflex
• 120 mm przetwornik
• 25 mm Tweeter
• Bass Reflex
Gniazda • 1 x CD

Przód:
• 1 x USB
• 1 x Audio In
• 1 x Słuchawkowe 3.5 mm Jack

Tył:
• 1 x Cyfrowe wejście optyczne
• 2 x RCA Line In
• 1 x Subwoofer pre-out
• 2 x Gniazda głośnikowe
• 1 x Gniazdo sieciowe
• 2 x Gniazdo antenowe
• 2 x Antena Wi-Fi z możliwością odłączenia
AirPlay Obsługiwane
DLNA Obsługiwane
Spotify Connect Obsługiwane
Wyświetlacz LCD z zegarem, budzikiem i funkcją Sleep
Języki menu Holenderski, angielski, francuski, niemiecki, włoski, rosyjski i hiszpański
Pilot zdalnego sterowania Jest
Wymiary (szer. x wys. x głęb.) • Jednostka główna: 290 x 98 x 333 mm
• Głośniki: 148 x 263 x 213 mm
Waga netto • Jednostka główna: 4.8 kg
• Głośniki (każdy): 3.3 kg
Zużycie prądu: praca/czuwanie 52 W / <0.5 W
Zasilanie AC 220-230V / 50/60Hz
ControlApp Obsługiwane
Akcesoria Podstawka dla iPod/iPhone/iPad
Wzmacniacz Wzmacniacz klasy D, moc RMS 50W + 50W (4Ω)
Tuner FM/AM, z funkcją RDS i możliwością programowania 45 stacji (30 FM, 15 AM) oraz dodatkowo vTuner (radio internetowe)
Korekcja dźwięku Kontrola tonów niskich, kontrola tonów wysokich, P-BASS oraz predefiniowane ustawienia (Flat, Game, Classic, Pop, Vocal, Jazz)
Kompatybilność z urządzeniami Apple Program MFi (Made for iPod, Made for iPhone, Made for iPad)

Kompatybilne generacje:
Przez USB:
• iPhone 4/4S and 5/5S/5C
• iPhone 3G/3GS
• iPod touch wszystkie generacje
• iPod nano 3th lub nowsze
• iPod classic wszystkie generacje
• iPod shuffle wszystkie generacje
• iPad, iPad mini Retina, iPad Air

Obsługiwane funkcje:
• Odtwarzanie muzyki
• Ładowanie baterii
Bluetooth Obsługiwany
Kompatybilny z AAC i kodekiem aptX
Posiada Bluetooth Auto Connect oraz Bluetooth Stand-by


Opis produktu

Produkt jest dostarczany w jednym, kartonowym opakowaniu. Jest ono na tyle nieduże,
że bez problemu możemy wybrać się po jego zakup małym samochodem, bez obaw,
że będzie nam potrzebny ogromny bagażnik.

Wewnątrz pudełka znajduje się styropianowa konstrukcja, dzięki której sprzęt podczas transportu nie powinien ulec zniszczeniu. Wszystko jest pieczołowicie zapakowane w foliowe osłony.

Po wyjęciu wszystkiego z opakowania, powinniśmy ujrzeć przed sobą: jednostkę główną, dwa dwudrożne głośniki typu bass-reflex, pilota z kompletem zapakowanych baterii, przewody głośnikowe, przewód zasilania, dwie anteny do odbioru tradycyjnych stacji radiowych – AM oraz FM, jak również dwie anteny WLAN i, zapakowaną w osobne pudełko, podstawkę pod iPhone/iPad.

Producent dołącza również kartę gwarancyjną oraz instrukcje obsługi w wersji papierowej
a także w wersji elektronicznej na dołączonej płycie CD.
Oryginalna polska dystrybucja powinna zawierać osobną instrukcję w języku polskim.

Na tylnej ściance umieszczone są gniazda wejściowe (2xRCA oraz cyfrowe optyczne)
oraz wyjściowe na subwoofer aktywny. Do tego oczywiście gniazda zasilania, głośnikowe, antenowe, Ethernet oraz anteny WLAN.

Podłączenie sprzętu nie powinno, w mojej opinii, przysporzyć nikomu problemów. Wszystkie kroki są opisane w instrukcji czytelnie, więc przygotowanie do pierwszego uruchomienia nie powinno zająć więcej niż kilkanaście minut.

Po ustawieniu jednostki głównej w miejscu docelowym, wkręciłem dostarczone anteny WLAN, podpiąłem anteny do odbioru radia tradycyjnego i podłączyłem głośniki, solidnie dokręcając przewody. Na koniec podpiąłem przewód zasilający. Przyłącza, styki i wtyczki wykonane są precyzyjnie, więc nie ma konieczności używania nadmiernej siły.

Jeśli mamy w pomieszczeniu dodatkowe urządzenia, które chcielibyśmy podłączyć, warto zrobić to od razu – do dyspozycji mamy cyfrowe wejście optyczne (np. do podpięcia telewizora) oraz dwa wejścia cinch. Dla osób poszukujących dodatkowych niskich tonów, producent przewidział też wyjście na aktywny subwoofer.
Następnie pozostaje tylko włożenie baterii do pilota i… sprzęt jest gotów do pierwszego uruchomienia.

Na górnej ściance jednostki głównej producent ulokował podstawowe przyciski sterujące – włącznik urządzenia, przycisk wyboru źródła dźwięku oraz funkcje odtwarzania utworów.

Przednia ścianka jest wzorem prostoty – jest estetyczny potencjometr do regulacji natężenia dźwięku, szuflada napędu CD, gniazdo USB, słuchawkowe i audio-in. Ponadto, mamy
tu niemałych wymiarów wyświetlacz LCD, sensor podczerwieni oraz diody informujące
o statusie urządzenia i timera.

Całość zestawu zamykają dwa dwudrożne głośniki typu bass-reflex, z 25mm głośnikami wysokotonowymi oraz 120mm głośnikami niskotonowymi, przykrytymi subtelnymi maskownicami, które oczywiście można zdjąć. Przewody głośnikowe podłączamy wykorzystując solidne gniazda zamontowane z tyłu.

Po wciśnięciu magicznego przycisku „Power”, zapala się na przednim panelu X-HM72-S estetyczna, migająca powoli niebieska dioda i po krótkiej chwili na wyświetlaczu widzimy logo firmy Pioneer.

Po uruchomieniu, powinniśmy przejść przez niedługi proces konfigurowania mikrosystemu – ja rozpocząłem od najprostszego elementu – ustawienia bieżącego czasu. Następnie przeszedłem do kluczowej dla mnie kwestii, jaką jest konfiguracja sieci. W moim przypadku, urządzenie łączyło się z siecią za pomocą Wi-Fi. Producent umożliwia także podłączenie kabla sieciowego do gniazda Ethernet, co z pewnością zapewni większą prędkość przesyłu danych, jeśli tylko mamy poprowadzoną fizyczną sieć.

Parametryzacja sieci nie jest trudna – możemy skorzystać z opcji kopiowania ustawień sieci bezprzewodowej z wybranych urządzeń firmy Apple lub użyć WPS (Wi-Fi Protected Setup), jak również ręcznie połączyć się z naszym routerem, wybierając go z listy dostępnych urządzeń i podając hasło, jeśli sieć jest zabezpieczona.
Na wstępie można również zmienić ustawienia automatycznego włączania (TIMER)
lub wyłączania urządzenia w przypadku bezczynności (funkcja Auto Power Off). Niestety, wśród obsługiwanych języków nie odnajdziemy polskiego, zatem pozostałem przy angielskim.

Regulowanie dźwięku pozostawiłem na później – do chwili rozpoczęcia odsłuchu ulubionych utworów.

Według mnie, szczególnie wartym uwagi jest oprogramowanie Pioneer ControlApp,
które postanowiłem zainstalować jeszcze przed rozpoczęciem odsłuchu – pozwala ono
na sterowanie większością funkcji X-HM72-S z poziomu smartfona, wykorzystując domową sieć Wi-Fi. Dzięki niemu nie musimy nosić ze sobą pilota, przemieszczając się między pomieszczeniami.

Aplikacja Pioneer ControlApp została przygotowana na urządzenia z systemem iOS i Android i jest dostępna do pobrania w sklepach Apple (https://itunes.apple.com/us/app/pioneer-controlapp/id467296524?mt=8) i Google (https://play.google.com/store/apps/details?id=jp.pioneer.avsoft.android.controlapp&hl=en). Instalacja trwa dosłownie chwilę i po uruchomieniu wymaga jedynie powiązania
z mikrosystemem.

Pilot zdalnego sterowania jest porządnie wykonany i – pomimo umieszczenia na nim wielu przycisków – jest ergonomiczny w użyciu. Aby nie przesadzić z mnogością przycisków
na jednostce głównej, gros funkcji jest obsługiwanych z pilota (lub wspomnianego wcześniej oprogramowania). W górnej części znajdziemy oczywiście główny włącznik oraz m.in. funkcje związane z timerem, korekcją dźwięku (w tym zdefiniowanymi wcześniej programami)
i wyborem źródła dźwięku. Środkowa część to sterowanie MENU i iPodem, z przyciskami rozmieszczonymi w formie joysticka, sterowanie poziomem głośności, jak i podstawowe funkcje dotyczące odtwarzania. W dolnej części znajdziemy klawiaturę numeryczną, pozwalającą na szybki wybór odległych utworów oraz opcje trybu odtwarzania.

Testy

Testy mikrosystemu Pioneer X-HM72-S rozpocząłem od wyciągnięcia kilku ulubionych płyt CD, dzięki czemu mogłem porównać wrażenia z odsłuchu nowego sprzętu z dotychczas użytkowanym. Na wstępie nieco zaskoczył mnie fakt braku funkcji CD-Text, która wydawała mi się w tak nowoczesnych sprzętach, jak ten, rzeczą naturalną. Jednak to nie był najistotniejszy moment testu – ten pojawił się nieco później – w chwili, gdy zabrzmiała muzyka.
Na tę chwilę wyczekiwałem najdłużej. Dźwięk, który popłynął z głośników był zdumiewająco czysty. Faktem jest, że wykonanie samego urządzenia jest na wysokim poziomie i od początku nie nastawiałem się na tanie, plastikowe brzmienie, jednak po tak małej konstrukcji i dość niewielkich gabarytowo głośnikach, nie spodziewałem się muzyki odtwarzanej w tak wysokiej jakości. Zarówno w partiach wyższych, jak i średnich, dźwięk był wyraźny
i nieprzytłaczający. Polski rock, czy blues w postaci Breakoutu, jak i często wybierane podczas odsłuchów hity Dire Straits, zagrały w mojej opinii niezwykle czysto, ale i dynamicznie.
Nie odczułem też braków w sekcji tonów niskich, co w przypadku Łąki Łan czy Maleo Reggae Rockers byłoby z pewnością od razu zauważalne.

Następnym etapem testów były funkcje sieciowe. Spotify podbija świat i, prawdę mówiąc, również mi ciężko jest bez tego serwisu funkcjonować. Na tyle zmienił moje podejście
do odsłuchu i ilość poznawanych miesięcznie nowych utworów, że jednym z dość istotnych kryteriów przy wyborze nowego sprzętu jest jego możliwość współpracy właśnie ze Spotify.
W X-HM72-S mamy zaimplementowaną funkcjonalność Spotify Connect, która pozwala
na przejęcie obsługi odtwarzanych utworów przez zainstalowaną na telefonie lub tablecie aplikację. Możliwe jest także sterowanie poziomem głośności. Wystarczy w opcjach aplikacji Spotify wybrać w funkcji Connect podłączone do domowej sieci urządzenie i na wyświetlaczu pojawią się szczegóły odtwarzanego w Spotify utworu oraz okładka płyty, zaś dźwięk popłynie z głośników. Pomimo kompresji występującej w przypadku Spotify, dźwięk wciąż pozostał na wysokim poziomie, choć słychać było wyraźnie podbicie zarówno w wysokich,
jak i niskich częstotliwościach. To jednak można swobodnie skorygować dostępnymi
w testowanym systemie funkcjami – jak w większości sprzętów, do wyboru jest kilka zdefiniowanych opcji konfiguracji dźwięku oraz manualne ustawienia tonów wysokich
i niskich.

Ponieważ w mojej kolekcji znajdują się także utwory zgromadzone w postaci plików
na domowym serwerze NAS, postanowiłem zweryfikować także tę opcję. Połączenie
z serwerem NAS sprowadza się do wybrania przycisku M.SERVER i wyboru odpowiedniego dysku oraz typu odtwarzanego pliku. Co nie jest standardem, prócz plików MP3, WMA
czy WAV, X-HM72-S odtwarza też plik FLAC, co dla wielu audiofili może być nie lada gratką. Muszę stwierdzić, że dobrej jakości plik FLAC brzmiał nad wyraz ciepło i czysto, co coraz bardziej skłania mnie do zarchiwizowania swych płyt do tej właśnie postaci.

Wśród sieciowych funkcji nie mogło zabraknąć testu internetowego radia. X-HM72-S korzysta z serwisu vTuner, który zapewnia dostęp do setek, o ile nie tysięcy, stacji radiowych na świecie. Po wejściu w NET SERVICE i funkcję Internet Radio, ukazuje się menu radia,
gdzie możemy wybrać prezentowanie stacji radiowych, posortowanych względem kraju
czy gatunku muzyki lub skorzystać z podcastów. Gdy już odnajdziemy stacje, których chcielibyśmy posłuchać, możemy je dodać do ulubionych, co znacznie ułatwi późniejsze odsłuchy.

Oprócz radia internetowego, mamy oczywiście dostępne również tradycyjne radio. Anteny dostarczone w zestawie pozwoliły mi spokojnie dostroić większość stacji radiowych,
które mnie interesowały. Dźwięk popularnej radiowej Trójki zabrzmiał ciepło i przestrzennie. RDS również działał poprawnie. Jest oczywiście możliwość zapisywania stacji radiowych –
aż 30 stacji FM i 15 stacji AM.

W testowanym sprzęcie zabrakło mi możliwości odbioru radia w technologii DAB+. Choć cały nasz kraj nie ma jeszcze pełnego pokrycia zasięgiem DAB+ i w tej technologii nadaje zaledwie kilka stacji radiowych, widać, że jest to technologia przyszłości i za kilka lat zapewne radio cyfrowe dostępne będzie w wielu domach. Widać również, że Pioneer szybko zauważył tę lukę, i – zgodnie z doniesieniami Pioneer Polska na Facebooku (https://www.facebook.com/Pioneer.Polska), niebawem ma się pojawić na polskim rynku
X-HM72D - wersja z wbudowanym tunerem DAB+. Myślę, że osoby decydujące się na zakup tego sprzętu powinny się uzbroić w cierpliwość i nabyć nieco bogatszy model.

Początkowo sądziłem, że dołączona do kompletu podstawka pod iPad/iPhone jest raczej gadżetem, jednak przekonałem się, że sporych wymiarów iPad, po umieszczeniu
w podkładce, nie dość, że jest posadowiony solidnie, dodatkowo bardzo dobrze widać
na nim odtwarzane utwory, dzięki temu, że nie musi leżeć na komodzie. Nie ma także kłopotów z wtyczką do iPada, bowiem chowa się ona w otwór do tego przygotowany
w podstawce. Nie ma konieczności wyszukiwania wejścia z tyłu, ponieważ wejście USB dostępne jest na panelu frontowym.
Muzyka, jak mogłem się spodziewać, gra nadzwyczaj dobrze. U2 brzmiało naturalnie rockowo – solidny wokal, ładnie brzmiące gitary i porządne uderzenia perkusji.
Co więcej, podczas odsłuchu muzyki, można przełączać pomiędzy utworami za pomocą pilota od mikrosystemu, co znacznie ułatwia korzystanie. I, oczywiście, po podpięciu iPada, rozpoczął się jednocześnie proces ładowania, co również jest atutem rozwiązania.

Dobrym posunięciem okazało się rozstawienie głośników i umieszczenie ich na lekkich standach. Manewr ten zaowocował większą przestrzennością dźwięku i – jeśli tylko miejsce w pomieszczeniu na to pozwala – zdecydowanie go polecam. Z uwagi na to, że dołączone przewody okazały się nieco zbyt krótkie (150 cm), zastosowałem stare angielskie kable sonic link.

Podczas testów nie sposób było nie zwrócić uwagi na wyświetlacz. Duży, czytelny, kolorowy wyświetlacz LCD, to element, który uzupełnia efektowność całego systemu. Prócz nowoczesnego wyglądu, zyskujemy też na praktyczności – otrzymujemy więcej informacji
w bardziej przejrzystej postaci, o okładkach albumów nie wspominając. Wieczorem chętnie korzystałem z funkcji ściemniania wyświetlacza – możliwe jest też jego całkowite wyłączenie, które pomaga podczas zasypiania.

Operowanie pilotem jest intuicyjne, choć mi najbardziej do gustu przypadła aplikacja Pioneer ControlApp i w większości przypadków to z niej właśnie korzystałem.

Korekcja dźwięku daje sporo możliwości – w tym zaproponowane przez producenta ustawienia. Ponieważ często korzystałem z różnych źródeł, własne dostrojenie było nieocenione.

Na koniec dodam jeszcze, że głośniki brzmiały z dnia na dzień coraz lepiej i kilkugodzinne codzienne granie sprawiło, że dźwięki stały się jeszcze cieplejsze i przyjemniejsze w odsłuchu.

Podsumowanie

Pioneer X-HM72-S to niezwykle kompaktowe urządzenie o zdumiewająco bogatej funkcjonalności. Łączy w sobie możliwość odtwarzania muzyki z niemal wszystkich nowoczesnych źródeł – od Spotify, poprzez radio internetowe, obsługę AirPlay, DLNA
czy serwerów NAS, po obsługę iPod/iPad/iPhone oraz pozostałych odtwarzaczy plików MP3. Oferuje także możliwość odsłuchu tradycyjnych stacji radiowych oraz odtwarzania płyt CD, dzięki czemu zbierane latami płyty nie muszą iść w niepamięć.

Dźwięk, który wydobywa się z głośników zdumiewa, zwłaszcza, gdy spojrzymy na wielkość tego mikrosystemu – w mojej opinii to doprawdy bardzo dobrze brzmiący zestaw.

Podłączenie, jak i parametryzacja nie są w żadnym stopniu problematyczne, co z pewnością zachęci użytkowników, którzy na co dzień nie mają styczności z instalacją sprzętu audio-video.

Zarządzanie poszczególnymi funkcjami jest intuicyjne, zaś w połączeniu z dedykowaną aplikacją na smartfony, stanowi według mnie wzór ergonomii.

Jakość wykonania i nowoczesny wygląd cieszą oko, co nie jest bez znaczenia.

Według mnie, X-HM72-S stanowi idealne rozwiązanie do małych pomieszczeń typu sypialnia czy pokój dziecka. Będzie również ciekawym uzupełnieniem nowoczesnego salonu,
w którym wielosegmentowa wieża nie jest pożądana. Bez dwóch zdań jest to nietuzinkowy mikrosystem o wielkich możliwościach.


Album: Pioneer X-HM72-S
32 obrazki
0 komentarzy

Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: Sprzęt dostarczony do testów od Pioneer Polska
Ile zapłaciłeś/aś?: Sprzęt testowy
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Z uwagi na idealne dopasowanie do moich aktualnych potrzeb i możliwości pomieszczenia.
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: Yamaha MCR-N560
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: X-HM72 był używany ze smartfonem Samsung (Android) z aplikacją Pioneer ControlApp, iPad 3, serwerem NAS iomega (+ serwisy Spotify, vTuner)
^ do góry
Szukaj Sortuj według w sortuj wg wyników na stronę
  • Nie możesz dodawać wpisów


  • Nie możesz dodawać wpisów

OPINIE O PIONEER SBX-N700

opinie(1)
Autor: niunia45
Data dodania: 15.12.2014 13:30
Jakość/cena:
dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***)
Ocena ogólna:
dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***) dobry(***)
Plusy: + zajmuje mało miejsca i wymaga podłączenia wyłącznie trzech kabli
+ subwoofer jest podłączony bezprzewodowo
+ posiada wszystkie funkcje charakterystyczne dla telewizorów Smart TV
+ zakres obsługiwanych plików wideo i muzycznych
+ ustawienia dźwięku, w tym tryby NIGHT, DIALOG oraz Audio Sync
+ jakość dźwięku
+ możliwość sterowania za pomocą pilota od telewizora
+ łatwy montaż na ścianie (ew. na wysięgniku do TV)
Minusy: - dyskusyjny wygląd
- brak kabla HDMI w zestawie
- brak polskiego menu, mało przejrzyste ustawienia
- pewne niedociągnięcia w obsłudze za pomocą pilota od telewizora
Twoja opinia:

Test soundbara Pioneer SBX-N700

Testowane urządzenie marki Pioneer to przedstawiciel modnej ostatnio kategorii systemów audio - tzw. soundbarów. Urządzenia te stanowią interesującą alternatywę dla zestawów kina domowego. W porównaniu do tych ostatnich zajmują zdecydowanie mniej miejsca, ich użytkowanie nie wiąże się z koniecznością rozprowadzenia szeregu kabli w pomieszczeniu, a dodatkowo oferują możliwość połączenia z innymi urządzeniami elektronicznymi, jak np. smartfony, tablety i laptopy.
Urządzenia typu soundbar składają się z reguły z jednego lub dwóch elementów (tzw. poziomej kolumny oraz subwoofera). W kolumnie umieszczone są głośniki oraz amplituner odpowiadający za przetwarzanie dźwięków i komunikację z innymi urządzeniami. Subwoofer najczęściej łączy się bezprzewodowo z jednostką sterującą. Kolumnę należy umieścić pod lub nad telewizorem, a subwoofer w zasadzie w jakimkolwiek miejscu.


11
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


I. Specyfikacja techniczna testowanego urządzenia:

Soundbar Pioneer SBX-N700 składa się z poziomej kolumny oraz bezprzewodowego subwoofera. Producent określa moc samej kolumny na 70 W, natomiast moc subwoofera na 150 W. Urządzenie obsługuje technologię Bluetooth, Miracast, Wi-Fi Direct oraz DLNA. Jest wyposażone w połączenia USB (x1), HDMI (x1), optyczne (x2), LAN (x1), Audio in (x1) oraz IR out (x1). Co istotne, złącze HDMI wykorzystuje technologię ARC, dzięki której nie ma potrzeby stosowania dodatkowo optycznego kabla cyfrowego do połączenia z telewizorem (jeśli oczywiście sam telewizor korzysta z tej technologii). Sprzęt obsługuje większość istniejących formatów audio (w tym AAC, FLAC i Monkey’s Audio) oraz wideo (w tym mkv).

II. Opis produktu:

Już sam rzut oka na opakowanie sprzętu Pioneer’a pobudza wyobraźnię. Producent zdecydował się na umieszczenie produktu w budzącym respekt pudełku o wymiarach ok. 1 metra długości i 0,5 metra szerokości. Poszczególne elementy zestawu są bardzo starannie zabezpieczone przed wszelkimi uszkodzeniami. W skład zestawu wchodzą: pozioma kolumna wraz z kablem zasilającym o długości ok. 1 metra, subwoofer wraz z kablem zasilającym również o długości ok. 1 metra, pilot sterowania wraz z bateriami zasilającymi, regulowane nóżki do kolumny wraz ze śrubami, cyfrowy przewód optyczny, kabel IR, podkładki oraz szablon do montażu na ścianie, a także zestaw instrukcji (w tym w języku polskim). Niestety w zestawie próżno szukać kabla HDMI i śrub do montażu kolumny na ścianie.

1
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


2
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


3
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


6
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


5
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


19
Wgrano 15.12.2014 - 13:17

Kable zasilające zdecydowanie powinny być dłuższe. W przypadku montażu nad telewizorem przymocowanym do ściany, dołączony kabel będzie zdecydowanie za krótki. Długość kabla znacznie ogranicza też możliwości rozmieszczenia samego subwoofera.

4
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


Pozytywnie oceniam fakt dołączenia do zestawu szablonu montażowego – wystarczy przyłożyć go do ściany i zaznaczyć miejsca, w których mają być nawiercone śruby montażowe. Proste, przyjazne dla użytkownika rozwiązanie. Brawo!

Kolumna i subwoofer wykonane są z dobrej jakości materiałów i sprawiają wrażenie solidnych. Kolumna ma około 90 cm długości, czyli mniej więcej tyle, co telewizor o przekątnej 42”. W tylnej części kolumny znajduje się większość złączy oraz otwory na śruby do montażu na ścianie. Wydaje się, iż otwory te można wykorzystać również do montażu na wysięgnikach do telewizorów. W przedniej części kolumny znajduje się niewielki wyświetlacz, diody LED, cztery przyciski sterujące oraz dwa złącza – Audio in oraz USB. Umieszczenie tych złączy z przodu było dobrym pomysłem z racji na ich najczęstsze wykorzystanie.

10
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


12
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


13
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


Wygląd urządzenia nie jest zachwycający. Pioneer postawił na prostotę, minimalizm i zachowawczość. Spodoba się osobom, które nie poszukują designerskich gadżetów. Podobnie subwoofer – nie będzie on z pewnością stanowił ozdoby salonu czy pokoju dziennego.

7
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


8
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


16
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


Instalacja urządzenia jest wyjątkowo prosta. Ogranicza się w zasadzie do podłączenia dwóch kabli zasilających oraz kabla HDMI (ewentualnie dodatkowo optycznego kabla cyfrowego – dla telewizorów nieobsługujących ARC). Po uruchomieniu urządzenia telewizor automatycznie rozpoznał je jako zewnętrzny system audio, a bezprzewodowy subwoofer samodzielnie podłączył się do głównej jednostki.

Wideo ukazujące pierwsze podłączenie:

III. Test działania urządzenia:

a. Menu:

Test działania soundbara postanowiłam rozpocząć od menu urządzenia. Niestety pod tym kątem Pioneer nie wypadł najlepiej. Przede wszystkim menu odstrasza wyglądem. Po drugie brak jest wersji w języku polskim. Po trzecie brak jest jakichkolwiek wyjaśnień, co do skutków wyboru konkretnych ustawień. Bardzo enigmatyczne nazwy i określenia zmuszają do skorzystania z papierowej instrukcji obsługi, która również nie wyjaśnia wszystkich wątpliwości.

18
Wgrano 15.12.2014 - 13:17



Wideo – wygląd i obsługa menu:

b. Współpraca z telewizorem:

Współpracę soundbaru z telewizorem należy ocenić bardzo dobrze. Telewizor niezwłocznie rozpoznał sprzęt Pionieera jako zewnętrzny system audio i dostosował do niego wszystkie ustawienia. Jako, iż oba urządzenia obsługują standard CEC, możliwe jest kontrolowanie (oczywiście w ograniczonym zakresie) soundbaru za pośrednictwem pilota TV. Dotyczy to przede wszystkim regulowania poziomu głośności, obsługi menu soundbaru oraz włączania i wyłączania urządzeń. Jest to wygodna funkcja, dzięki której można znacznie ograniczyć sytuacje, w których konieczne jest użycie dwóch pilotów. Niestety rozwiązanie to nie ustrzegło się kilku wad, np. gdy włączałam soundbar, aby posłuchać muzyki przez bluetooth, uruchamiał się również telewizor, a w momencie gdy chciałam wyłączyć telewizor automatycznie wyłączał się również sprzęt Pioneera. Czasem też soundbar nie włączał się razem z telewizorem, co kończyło się przeszukiwaniem najbliższego otoczenia celem znalezienia pilota do soundbaru.

c. Odtwarzanie muzyki i wideo ze źródeł zewnętrznych:

Soundbar bardzo sprawnie i bezproblemowo odtwarza dźwięk i obraz ze źródeł zewnętrznych. Najszybsze i najmniej niezawodne jest oczywiście złącze USB. Urządzenie bezproblemowo rozpoznaje wszystkie formaty plików. Co istotne, soundbar Pioneera odtwarza również pliki wideo, z którymi miał problemy mój Smart TV – duży plus! Pioneer nie ma też problemów z odtwarzaniem napisów do filmów, trzeba jedynie odkryć, jakie jest właściwe kodowanie napisów. Przez USB można też ładować urządzenia zewnętrzne.

Odtwarzanie przez USB:

Łącze Bluetooth działa bezproblemowo – bardzo łatwe jest parowanie poszczególnych urządzeń, a jakość przesyłanego w ten sposób dźwięku jest świetna.

Podłączanie urządzeń zewnętrznych przez BT:

Połączenie urządzeń za pomocą Miracast/Wi-Fi Direct jest intuicyjne i również przebiega bezproblemowo.

d. Dźwięk

Soundbar Pioneera posiada specjalne menu zawierające szereg ustawień dotyczących odtwarzania dźwięku. Nie ma niestety możliwości ręcznej zmiany ustawień equalizera – pozostaje jedynie wybór jednego z trzech predefiniowanych ustawień: Gaming, Movie oraz Music. Osobiście nie czułam wyraźnych różnic między poszczególnymi ustawieniami.
Bardzo wyraźna jest natomiast różnica w dźwięku w przypadku aktywacji funkcji Surround – dźwięk staje się o wiele głębszy, a wrażenie przestrzennego dźwięku faktycznie jest odczuwalne.
Na pochwałę zasługują jeszcze dwa dodatkowe tryby: Night i Dialog. Pierwszy z nich automatycznie wyrównuje różnice w poziomie głośności ścieżki dźwiękowej, dzięki czemu nie ma potrzeby nieustannego manipulowania głośnością podczas oglądania filmów w godzinach nocnych. Sąsiedzi będą wdzięczni! Funkcja Dialog również wyraźnie zmienia dźwięk – dialogi w filmach oraz wokal w muzyce staje się o wiele bardziej wyraźny, co często pomaga w odbiorze.
Na uwagę zasługuje też funkcja Audio Sync, dzięki której możemy przyspieszyć lub opóźnić dźwięk w stosunku do obrazu – przydatne w przypadku oglądania wideo z desynchronizowaną ścieżką dźwiękową.
Szkoda tylko, iż nie ma możliwości zmiany tych ustawień bezpośrednio w trakcie odtwarzania filmu z nośnika USB podłączonego bezpośrednio do telewizora. Problem znika, jeśli film odtwarzany jest za pośrednictwem soundbaru.
Soundbar Pioneera oferuje czysty, głęboki dźwięk, który nie traci swych walorów nawet przy dużym poziomie głośności. Filmy, gry i muzyka odtwarzane za jego pomocą znacznie zyskują na odbiorze.  Wrażenia te nie dorównują oczywiście dobrej jakości systemom głośników 5.1, ale dla zwykłego użytkownika są bardziej niż wystarczające. Trzeba jedynie pamiętać, aby wyciszyć subwoofer, gdyż na standardowych ustawieniach skutecznie zagłusza inne dźwięki.

20
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


14
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


15
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


17
Wgrano 15.12.2014 - 13:17


9
Wgrano 15.12.2014 - 13:17



IV. Podsumowanie:

Podsumowując, soundbar Pioneera jest godnym polecania rozwiązaniem dla osób, które szukają znacznie lepszego brzmienia, niż to oferowane przez wbudowane do telewizora głośniki, a jednocześnie nie mają możliwości lub chęci wzbogacenia wnętrza swojego pokoju o szereg kabli i głośników. Zakres oferowanych funkcji czyni ten sprzęt idealną alternatywą dla osób, które posiadają telewizor starszej generacji (bez funkcji określanych zbiorczo jako Smart TV), a którego nie chcą zmieniać. Soundbar Pioneera idealnie zastąpi Smart TV, przedłużając żywotność telewizora pozbawionego tych funkcji. Dodatkowo oferuje rzadko spotykane w telewizorach podłączenie urządzeń za pomocą Bluetooth, dzięki temu z powodzeniem zastąpi domowy zestaw hi-fi.Link do strony producenta: http://www.pioneer.pl/pl/products/42/99/161/SBX-N700/page.html
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: nie dotyczy
Ile zapłaciłeś/aś?: nie dotyczy
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: nie dotyczy
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: nie dotyczy
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: nie dotyczy
^ do góry
Szukaj Sortuj według w sortuj wg wyników na stronę
  • Nie możesz dodawać wpisów


  • Nie możesz dodawać wpisów

OPINIE O PIONEER P-2

opinie(1)
Autor: Kinky
Data dodania: 30.12.2014 19:18
Jakość/cena:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy:
ZALETY:
- wspaniałe, eleganckie i proste wzornictwo
- wysoka jakość komponentów (pozłacane końcówki kabli i wejścia)
- dodatki typu podkładki redukujące drgania / antypoślizgowe dla głośników
- wysokiej klasy wzmacniacz klasy D
- kompaktowy rozmiar
- ogrom funkcji internetowych
- możliwość przesyłu dźwięku przez Bluetooth, WiFi, DLAN bez straty jakości
- dedykowana aplikacja mobilna do sterowania wybranymi funkcjami za pomocą telefonu komórkowego
- radia internetowe jako kopalnia wiedzy o świecie i muzyce
- wyświetlacz LCD z informacjami o odtwarzanych utworach i pokazujący okładki ich płyt
- kompaktowe rozmiary
- dobrze napisana instrukcja (krok po kroku)
Minusy: WADY:
- Brak filmików instruktażowych na płycie CD (znacznie ułatwiłoby to zapoznawanie się ze sprzętem).
- Duży wyświetlacz w segmencie odpowiedzialnym za działanie bezprzewodowe powinien zostać lepiej wykorzystany do ułatwienia użytkowania wszystkich dostępnych opcji – przykładowo wpisywania hasła do WiFi, wyboru folderów z muzyką etc. Nawigacja w 4 strony świata, a nie tylko góra – dół znacznie ułatwiłaby wykonywanie wielu czynności.
- AirPlay wykazuje dużą podatność na latencję względem działania programu / odtwarzania dźwięku na P2.
Twoja opinia: Test odtwarzacza sieciowego Pioneer P2

Szczęśliwym trafem zostałem wylosowany przez klub audiostereo.pl i producenta sprzętu do testu nowoczesnego kompaktowego odtwarzacza sieciowego Pioneer P2 ze wzmacniaczem i głośnikami 2 x 75W. Zestaw wyposażony został w masę funkcji, o których jeszcze kilka lat temu można było tylko marzyć w domowym sprzęcie stereo: Bluetooth, DLNA, AirPlay, Spotify Connect, vTuner. Co to wszystko oznacza? A no mniej więcej tyle, że nigdy wcześniej nie odtwarzałem dźwięku z tak wielu różnych źródeł bez konieczności używania kabli, a do tego z możliwością sterowania wszystkim za pomocą smartfona, ale o tym zaraz.

Do pełnej specyfikacji technicznej odsyłam na stronę producenta (http://www.pioneer.eu/pl/products/42/202/227/P2-K/specs.html), natomiast to, co w moim mniemaniu odróżnia P2 od podobnych produktów na rynku to przede wszystkim:
• 2-drożne kolumny Bass-Reflex o mocy 75W każda, podłączone do wzmacniacza stereo klasy D
• synchronizacja ze Spotify oraz Apple AirPlay
• fantastyczny, niewymuszony, minimalistyczny i elegancki design (jak to zwykle u Pioneera)

Pierwsze wrażenie

Przychodzą dwie paczki, rozpakowuję, uderza zapach nowego sprzętu (wszyscy go kochamy), odpakowuję miliony zabezpieczeń i co? WOW. Sprzęt prezentuje się naprawdę pięknie. Idealnie pasuje do nowoczesnych wnętrz, ale przez brak bajerów sprawdzi się również w bardziej klasycznych, zwłaszcza przez te lakierowane drewniane obudowy głośników. Super sprawa.
Zawartość pudełek: w jednej głośniki, w drugiej dwa segmenty systemu: odtwarzacz sieciowy i wzmacniacz, kable oraz oczywiście instrukcje, gwarancje, płyta CD i trochę drobiazgów (brawa za podkładki tłumiące / antypoślizgowe pod głośniki) etc.


1
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


2
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


3
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


4
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


6
Wgrano 30.12.2014 - 18:56



Podłączenie

Podłączenie systemu jest banalnie proste. Oba segmenty należy podłączyć do zasilania, połączyć kablem 2RCA oraz specjalnym kablem, który umożliwia połączenie odbiornika sieciowego ze wzmacniaczem. Do odbiornika sieciowego należy jeszcze podłączyć 2 anteny wi-fi, a do wzmacniacza antenę radiową. Całość poniżej.


10
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


9
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


5
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


Ustawienia funkcji internetowych

O ile samo podłączenie jest proste, o tyle rozwikłanie zagadek związanych z samym użytkowaniem sprzętu jest po prostu wyzwaniem… dopóki nie zajrzymy do instrukcji. Ta bowiem w wersji polskiej (a widziałem też tą w wersji angielskiej i nie ma z nią nic wspólnego) została napisana naprawdę bardzo dobrze. Obszerna na blisko 100 stron pokazuje nam krok po kroku jak podłączyć kolejne funkcje, gdzie ustawić ich parametry oraz których przycisków pilota do tego używać. Każda z funkcji posiada osobny dział i dedykowany jest jej szereg porad, dodatkowych informacji oraz odnośników do powiązanych haseł. Korzystanie z niej znacznie przyspiesza czas potrzebny do skonfigurowania niełatwego przecież dla nowicjusza sprzętu.


11
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


Z racji na brak wystarczająco długiego kabla zrezygnowałem z opcji DLAN. Poza tym to po prostu włożenie kabla – prawdopodobnie musi zadziałać od razu po połączeniu z routerem. Skupiłem się na WiFi i jego skonfigurowaniu.

W menu odszukałem kilak stron związanych z tą funkcją i zacząłem postępować zgodnie z instrukcją. Wszedłem w opcje > Network Setting>  Wireless > wybrałem wśród dostępnych sieci moją i pojawiło się okienko wpisania hasła. Niestety – tu pojawił się problem.


12
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


13
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


Otóż moje hasło było zbyt skomplikowane, bym mógł wpisać je na odtwarzaczu. Informacja w instrukcji głosiła, że muszę zmienić hasło do WiFi, aby móc je połączyć. No cóż, całe szczęście nie jest to dla mnie problemem, ale mogłoby przysporzyć go innym. Oczywiście rozumiem, że za pomocą pilota ciężko wprowadzać różne znaki z klawiatury, więc nie jest to duże niedopatrzenie. Można to było rozwiązać oczywiście jak choćby w konsolach, ale ok.


Jeżeli używacie proxy etc. to też trochę więcej problemów, bo będzie trzeba wpisywać numery masek podsieci etc. Ja nie miałem tego problemu. No i co? Udało się.

Na wzmacniaczu konieczne było wybranie funkcji Network, czyli tej odpowiedzialnej za odtwarzanie z drugiego segmentu i mogłem zabierać się do testów tego pięknie wyglądającego cacka.

W instrukcji wyczytałem, że dodatkowo mogę obsługiwać system przez Pioneer Control App – aplikację mobilną w roli pilota i odtwarzacza z pamięci urządzenia, jak również ze Spotify i innych. Ściągnąłem ją ze Sklepu Google za darmo i zainstalowałem.

Jak widać po zainstalowaniu, apka sama wykryła, że w sieci istnieje już produkt Pioneera, z którym może się połączyć. Jeden klik i już miałem dostęp do sterowania zdalnego niektórymi funkcjami urządzenia.


14
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


15
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


16
Wgrano 30.12.2014 - 18:56



1. Spotify

Nie jestem  szczególnym fanem Spotify, ale uważam, że wgranie tej opcji do oprogramowania P2 było świetnym posunięciem ze strony Pioneera, choć nie jest to jeszcze dopracowane rozwiązanie. Przede wszystkim nigdzie nie napisano, że aplikacja działa tylko na urządzeniach mobilnych. Trochę zajęło mi odkrycie tego faktu, gdyż przeszukałem najpierw dokładnie wszystkie opcje w aplikacji webowej, potem ściągnąłem aplikację desktopową i tam odkryłem (co też było napisane mały druczkiem gdzieś w instrukcji), że urządzenie można konfigurować – owszem, ale po opłaceniu konta pro. No cóż – nie zamierzałem nigdy korzystać ze Spotify, ale dla dobra testów sprzedałem swoje dane osobowe i numer karty  kredytowej. Szczęśliwie pierwszy miesiąc jest za darmo. Niestety aplikacji z lapka dalej nie udało się skonfigurować i jak mówi specjalna strona Pioneer / Spotify – nie da się tego zrobić. Można to ominąć używając przesyłu Bluetooth czy DLAN z komputera, ale uważam, że skoro Spotify już jest preinstalowane na sofcie P2, to powinno ono działać z każdej platformy nadawania. Szczegół, ale mnie zabrało dużo czasu odkrycie tego faktu.

Jasne, z jednej strony nie jest to produkt Pioneera, a jedynie jego udostępnienia na swojej platformie.


17
Wgrano 30.12.2014 - 18:56



No i co? Generalnie fajnie. Myślę, że trend idzie w stronę słuchania muzyki on-line, a nie posiadania jej na własność, więc ten ruch to ze strony Pioneera genialne posunięcie wybiegające daleko w przyszłość. Płatności? No cóż – nikt nie pracuje za darmo, a więc i to da się przełknąć, zwłaszcza, że apka do sterowania ze smartfona jest dobrze sprzężona ze Spotify. Może jednak okres darmowego korzystania z konta pro lub jakiś uprzywilejowany rabat na konto powinien obejmować użytkowników Pioneera? Tego typu udogodnienia powinny jednak się tu moim zdaniem znaleźć.
Więcej o tym, jak to działa opowiedziałem w krótkim filmiku poniżej prezentując przy okazji funkcje sterowania za pomocą aplikacji Pioneer Control App.

Na koniec smaczek. Segment P2 odpowiedzialny za działania bezprzewodowe ma wbudowany niewielki wyświetlacz LCD. W momencie, gdy wysyłamy do niego muzykę – nieważne z jakiego źródła, jeśli tylko ma wgrane grafiki płyty to wyświetlą się one również na systemie. Mała rzecz, a cieszy.


18
Wgrano 30.12.2014 - 18:56


2. Radio internetowe – vTuner

Kolejna świetna funkcja. Pioneer ma wgranych setki, jeśli nie tysiące stacji, które gwarantują długie godziny eksploracji muzyki, a nawet publicystyki. Funkcja radia internetowego pozwala wybrać wyszukiwać audycje radiowe według gatunków muzyki, tematyki, kraju etc. Dzięki temu możemy przez długie godziny sprawdzać co jest grane na drugim końcu świata w rozmaitych radiach internetowych. Zdecydowanie ta funkcja bardzo przypadła mi do gustu. Dodatkowo, co ważne – stream zatrzymuje się wraz z wyłączeniem urządzenia. Kolejnego dnia, gdy wrócimy do tej samej stacji zacznie ona odtwarzanie w ostatnim zachowanym momencie. Jeśli chcemy słuchać tego, co leci na żywo – wciskamy stop i jeszcze raz play. Fajne!


3. BT Audio – przesył audio za pomocą Bluetooth

Wszystko działa bez zarzutu. Parowanie nie wymaga wklepywania żadnego kodu oraz nie zaobserwowałem absolutnie żadnej latencji względem tego, co dzieje się na odtwarzaczu, a tym, co gra P2. Więcej o tym, jak działa pokazuje poniższy film.



Jak wspomniałem w filmie – na komputerze / laptopie / tablecie działa to identycznie, nie zauważyłem żadnych opóźnień ani problemów z wykrywaniem / parowaniem sprzętu. Bardzo przydatna funkcja.

4. AirPlay

AirPlay to autorski system przesyłania sygnału audio/video do urządzeń zewnętrznych firmy Apple. Jest on w każdym urządzeniu tej firmy, a tutaj został preinstalowany na oprogramowaniu Systemu P2. Dzięki temu używając WiFi możemy słuchać muzyki z naszego urządzenia mobilnego. Początkowo wydawało mi się, że jest to tylko możliwe przez iTunes, natomiast później odkryłem, że po jednorazowym utworzeniu powiązania za jego pomocą w preferencjach systemowych dźwięku pojawił się nowy sprzęt i teraz mogę już słuchać dźwięku z każdego programu na laptopie za pomocą P2.

AirPlay jest dla mnie kluczową funkcją w urządzeniu jakim jest P2. Wszystkie inne mógłbym zamienić na idealnie działającą tylko tą. A tutaj mam kilka poważnych zastrzeżeń.

Nie jestem pewien czy to wina słabej jakości łącza int. (8mb radiowo), ale podczas słuchania zdarzały mi się lekkie przerwy w odtwarzaniu dźwięku lub nawet całkowite przerwanie nadawania z niewyjaśnionych przyczyn. Kawałek szedł, ale nie było go słychać. Problem zdarzał się dość często.

Jak wyżej – nie wiem, czym jest to spowodowane, ale zauważam dużą latencję – nawet do 3 sekund między akcją na komputerze, a reakcją urządzenia P2. Co więcej korzystanie z AirPlay generalnie zwalnia obsługę wszystkich programów związanych z odtwarzaniem dźwięku. Reszta pozostaje bez zarzutu i działa na swej normalnej wydajności. Jest to pierwszy raz, kiedy widzę, że jakikolwiek program zamula na Macu, co oznaczać może tylko tyle, że AirPlay musi zostać jeszcze dopracowany.


Mimo wszystko jest to z pewnością funkcja, której będę używał najczęściej. Po prostu załatwia wszystko, jak podpięci głośników. Jest to dla mnie najważniejsze zastosowanie, gdyż przemieszczając się po domu z laptopem będę mógł cieszyć się doskonałą jakością dźwięku.

5. Music Server

Tej funkcji niestety nie byłem w stanie sprawdzić. Opiera się ona o wgranie muzyki na zewnętrzny serwer i sterowanie muzyką z niego za pomocą P2. Nie posiadam serwera no i uważam, że przy ilości rozwiązań, które już są dostępne w urządzeniu nie jest to must-have dla zwykłego użytkownika. Oczywiście – mając 500GB pokatalogowanej muzyki fajnie by było mieć ją od razu dostępną bez konieczności podpinania zewnętrznego dysku do laptopa. Wtedy jednak pojawiłby się problem z jej przeglądaniem za pomocą urządzenia – raczej nie byłoby to wygodne, gdyż menu pozwala tylko na nawigację góra / dół. O tym jednak trochę więcej w podsumowaniu.

6. Odtwarzanie z USB

Nie mogę powiedzieć nic więcej poza tym, że działa prawidłowo i nie ma się do czego przyczepić. Również w tym wypadku na wyświetlaczu segmentu network pokazują się okładki albumów i informacje o wydawnictwie.

7. Radio i inne funkcje.

Wystarczy stwierdzić, że wszystko działa tak, jak powinno. Nie zauważyłem żadnych niedociągnięć w podstawowych funkcjach sprzętu.

Sprawdzałem również jak spisuje się P2 podłączone do gramofonów i mixera DJ i również w tym wypadku, jeśli tylko pobawić się equalizeremmożna osiągnąć bardzo zadowalający rezultat dla grania w domu, czyli mamy jeszcze jedną funkcję.

Podsumowanie


Jestem przekonany, że Pioneer P2 to krok ku lepszej (bezprzewodowej) przyszłości nas wszystkich. Urządzenie nie jest pozbawione wad, ale ma też ogrom zalet. No i oczywiście jako jeden z pierwszych modeli marki w tym segmencie odtwarzaczy ma jeszcze czas na to, by dopracować pewne niedociągnięcia. Mimo to uważam, że jest wspaniałym sprzętem dającym naprawdę szerokie możliwości. Im bardziej lubisz gadżety, aplikacje i rynek mobile, tym mocniej on Cię zainteresuje. Nie oznacza to, że nie jest on fajny dla użytkownika, który na przykład tak jak ja chce tylko słuchać na nim muzyki z komputera i używać może jako odsłuchu do grania z vinyli w domowym zaciszu.

Dla kogo zatem jest? Myślę, że dla wszystkich, którzy lubią otaczać się muzyką, bo niezależnie z czego chcesz ją puścić możesz to zrobić za pomocą P2. Jeśli tylko przebrniesz przez instrukcję obsługi, każdy kolejny dzień użytkowania przynosi Ci coraz więcej pozytywnych emocji i zaskoczeń możliwościami, jakie niesie system. Aby jednak stało się za dość formalności  podsumujmy jego wady i zalety.


Myślę, że najlepszą rekomendacją dla tego sprzętu jest fakt, że pomimo mojej odgórnej niechęci do gadżetów oraz początkowego zagubienia w zabawie P2 w ciągu trzech tygodni niesamowicie zmieniłem do niego swój stosunek. Obecnie uważam, że za kilka lat odtwarzacze te będą coraz popularniejsze w naszych domach, dlatego mam nadzieję, że ten egzemplarz zostanie już ze mną, gdyż teraz nie chcę już bez niego żyć. Rynek ten będzie się rozwijał dynamicznie, więc należy tylko czekać na to, aż wszystkie bolączki naszego prekursora zostaną dopracowane i będziemy mogli cieszyć się kolejnymi wersjami tego cudownego urządzenia.

Wyobraźcie to sobie – muzyka z telefonu, tabletu, laptopa, komputera stacjonarnego, z gramofonów, radio, USB, Spotify…  i to wszystko podłączone do jednego, pięknego urządzenia bez plątaniny kabli. Pioneer P2 – masz mnie!
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: test dla Pioneer Polska
Ile zapłaciłeś/aś?: test dla Pioneer Polska
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: test dla Pioneer Polska
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: test dla Pioneer Polska
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: test dla Pioneer Polska
^ do góry
Szukaj Sortuj według w sortuj wg wyników na stronę
  • Nie możesz dodawać wpisów


  • Nie możesz dodawać wpisów

OPINIE O PIONEER SE-MX9

opinie(1)
Autor: Daniel Kaczmarek
Data dodania: 12.12.2014 14:02
Jakość/cena:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy: - solidne wykonanie
- dwa gniazda dla przewodu sygnałowego- lekkie (wygodne w użytkowaniu)
- dobra jakość dźwięku
Minusy: - niedopracowany pałąk
- brak możliwości pełnej kontroli pilotem na systemie android
Twoja opinia: TEST słuchawek Pioneer SE-MX9-S
Pioneer SE-MX9 to nowy gracz na rynku słuchawek z serii Superior Club
Sound, które mają nas przenieść w klimat rodem z Ibizy. Słuchawki wyróżniają się
solidnym wykonaniem, wysoką jakością dźwięku a także bogatym wyposażeniem.
Produkt jak podaje producent skierowany jest do osób, których muzyka i
środowisko klubowe to druga natura. Śmiało mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem.
Słuchawki podczas testów sprawdziły się równie dobrze podczas podróży jak i w
klubie podczas grania całonocnej imprezy. Świetna jakość dźwięku przenosi nas
niczym wehikuł na plan naszego ulubionego teledysku. Słuchawki leżą wygodnie, nie
dociskając nadmiernie uszu.

Dane techniczne:
Model: SE-MX9
Typ: Zamknięte słuchawki dynamiczne
Pasmo przenoszenia: 6 – 40,000 Hz
Impedancja: 32 ohm
Maks. moc wejściowa: 1200 mW
Skuteczność: 106 dB/mW
Wymiary przetwornika: 50 mm
Wtyk: 3.5 mm 4P mini-wtyk (pozłacane)
Długość przewodu: 1.2 m (odłączany przewód OFC Litz z blokadą)


Po pierwszym kontakcie już z samym opakowaniem słuchawek możemy
stwierdzić iż mamy do czynienia z produktem wysokiej jakości. Zestaw zawiera etui,
które jest bardzo przydatne podczas transportu i zabezpieczy nasze słuchawki przed
zniszczeniem. Dodatkowo w pudełku znajdziemy również dwa przewody zakończone
3,5 milimetrowym wtykiem. Na jednym z przewodów zamontowano pilot z
możliwością kontroli głośności, zmiany utworu czy tez po prostu odbieraniu połączeń
telefonicznych. Niestety pełną kontrolę możemy uzyskać wyłącznie na produktach
firmy Apple, działa to naprawdę sprawnie i ułatwia nam kontrolę nad utworami. Po
podłączeniu słuchawek do telefonu z systemem android pozostaje nam funkcja
stop/play -odbierania i kończenia połączenia. Firma Pioneer zapewniła użytkownikom
domowym oraz tym którzy używają tego typu sprzętu do pracy w klubach wygodę
użytkowania i duży zasięg, przez dołączenie drugiego przewodu, zdecydowanie
dłuższego zakończonego spiralą. Zestaw zawiera również przejściówkę na dużego
jacka, która w moim przypadku przydaję się podczas korzystania z słuchawek w
klubach. Ciekawym rozwiązaniem godnym pochwały jest możliwość podłączenia
kabla do wybranej przez nas muszli, w zależności od upodobań. Wejście w
słuchawkach zabezpieczone jest mechanizmem blokującym, wystarczy obrócić je o
90 stopni. W pudełku znajdziemy również przelotkę do samolotu.

Słuchawki SE-MX9 to produkt solidnie wykonany w dużej części z aluminium.
Zastosowanie tego typu materiału z pewnością odróżnia je od konkurencji, która
przeważnie stosuje plastikowe wykonanie, które szybko ulega uszkodzeniu. Sam
pałąk co prawda wykonany jest z plastiku jednak jego regulacja wydaje się być
wytrzymała przez połączenie plastiku z aluminium. Pod pałąkiem zamiast
materiałowego wykonania zastosowano gumę. Na pierwszy rzut oka wygląda to
dobrze jednak po bliższym przyjrzeniu na zakończeniu pałąka z każdej strona guma
odstaje i wygląda to mało estetycznie. Sam osobiście mam odczucie jakby cała guma
miała zaraz odpaść lub była źle zamontowana. Należy jednak zauważyć, że
zastosowanie tego materiału z pewnością pomaga w utrzymaniu ich na głowie.

Muszle słuchawek obracają się pod kątem 90 stopnico jest dla mnie
niezbędnym elementem wykorzystywanym głównie podczas grania w klubie.Nauszniki wykonane są z gąbki, powlekane skóropodobnym tworzywem
przyjemnym w dotyku. Nie możemy ich wymienić we własnym zakresie, dlatego
każdy decydując się na słuchawki koloru białego, szybciej ulegającym
zabrudzeniom, powinien być tego świadomy. Do wyboru mamy również modele w
kolorze czarnym i złotym. Słuchawki zostały przeze mnie testowane m.in. w klubie,
gdzie bardzo ważnym czynnikiem jest stopień w jakim tłumią hałas z zewnątrz. Ten
parametr oceniłbym na poziomie dobrym plus nie zapominając oczywiście, że nie jest
to produkt stworzony wyłącznie do takich celów. Głównym założeniem producenta
było stworzenie produktu idealnego do korzystania na co dzień. Wygody i komfortu
przy kilkugodzinnym użytkowaniu nie można im odmówić.
Dużym plusem słuchawek SE-MX9 jest dźwięk który przeważnie w tego typu
słuchawkach ukierunkowany jest głównie na bas. W modelu Pioneer dźwięk jest
bardzo zróżnicowany co jest przyjemne dla ucha i słychać to w różnego rodzaju
gatunkach muzyki.

Podsumowanie

Podsumowując Pioneer SE-MX9 to model bardzo udany. Ogromną zaletą
słuchawek jest ich wykonanie w dużej mierze z aluminium, dzięki czemu mamy od
pierwszego kontaktu uczucie, że słuchawki są bardzo wytrzymałe. Bardzo dobrze
przylegają do głowy dzięki zastosowaniu na pałąku gumy. Jakość dźwięku jaką
ofertuje SE-MX9 stoi na wysokim poziomie. Słuchawki sprawdzają się dobrze w
różnych warunkach. Z pewnością przyjemnie jest posłuchać w nich ulubionej muzyki
w zaciszu domowym jak również w drodze do pracy w zgiełku miasta.



Recenzje przygotował
Daniel Kaczmarek
Dj Qull Dan
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: Sprzęt dostarczony do testów od Pioneer Polska
Ile zapłaciłeś/aś?: Sprzęt testowy
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Słuchawki są moim codziennym "narzędziem" pracy.
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: Technics RP-DH1200
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: Słuchawki SE-MX9S używałem wraz z telefonem HTC One (Android) , odtwarzaczem Ipod, a także mikserem Pioneer DJM 850
^ do góry
Szukaj Sortuj według w sortuj wg wyników na stronę
  • Nie możesz dodawać wpisów


  • Nie możesz dodawać wpisów

OPINIE O PIONEER VSX-529

opinie(1)
Autor: braavoo
Data dodania: 14.01.2015 00:59
Jakość/cena:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy: + HDMI 2.0 (3D Ready oraz UltraHD/60p Pass-through)
+ szeroki zakres obsługiwanych formatów audio (również Dolby TrueHD oraz DTS HD)
+ dwa wyjścia na subwoofery aktywne
+ możliwość sterowania z poziomu m.in. Smartfona i Iphone-a
+ wyposażenie w funkcje charakterystyczne dla telewizorów typu „Smart TV”
+ moduł zewnętrzny WiFi w zestawie
+ autokalibracja audio (tryb MCACC)
+ Tryb HDMI Standby Through
+ dobra jakość za “budżetowe” pieniądze
Minusy: - brak podświetlania pilota
- brak kabla HDMI w zestawie
- archaiczne OSD
- brak modułu Bluetooth
Twoja opinia: AMPLITUNER PIONEER VSX-529

Wstęp
Drogi czy tani ? Przyjazny czy oporny ? Nowoczesny czy klasyczny? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w trakcie krótkiej przygody z nowym, „budżetowym” (na Allegro za ok. 1200-1300 zł) modelem amplitunera firmy Pioneer o symbolu VSX-529. W trakcie swoich testów będę posiłkował się zdjęciami (czasami gorszej jakości - nie jestem zawodowym fotografem ) i zrzutami ekranowymi tak, żeby każdy mógł zobaczyć to czego nie będę w stanie w 100% opisać w tekście.

Zawartość pudełka

1
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


2
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


3
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


4
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


Tak jak widać na zdjęciach karton zawiera to co potrzebne, a nawet więcej. Jest nią jedna tajemnicza rzecz, która zaskoczyła mnie trochę gabarytami i poziomem skomplikowania w porównaniu z jej przeznaczeniem.
Ale zacznijmy od początku. Po rozpakowaniu kartonu ważącego ok 10 kg, oprócz samego amplitunera, mamy w komplecie pilota zdalnego sterowania wraz z kompletem baterii, kabel zasilający, mikrofon kalibracyjny, anteny AM i FM, instrukcję obsługi oraz coś co służy do rozbudowania naszego pudełka o łączność bezprzewodową WiFi.

5
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


6
Wgrano 13.01.2015 - 23:49

Adapter, widoczny na zdjęciach powyżej, o symbolu AXF-7031 działa w przepełnionym do granic możliwości paśmie 2,4GHz o prędkości transmisji do 150Mbps. Fajna rzecz, tylko dlaczego w takim skomplikowanym wykonaniu ? Nie lepiej i prościej wbudować moduł WiFi w amplituner i wyposażyć go w anteny zewnętrzne ? Lub wszystko zmieścić w zwykłej obudowie od Pendrive-a? Sama konfiguracja to też niezła gimnastyka dla tych, którzy nie posiadają routera lub AP ze opcją WPS.
W pierwszej kolejności trzeba podpiąć adapter pod jakiegokolwiek PC-ta, skonfigurować ustawienia sieciowe, odłączyć od PC-ta i dopiero podpiąć pod naszego VSX-529. Plusa daję za bardzo szczegółową i w pełni wyczerpującą instrukcję różnych sposobów podłączenia i samej konfiguracji co pozwoli nawet laikowi prawidłowo podpiąć i zainstalować WiFi w amplitunerze oraz polską wersję oprogramowania urządzenia.

7
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


8
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


9
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


Wygląd zewnętrzny
Amplituner Pioneera VSX-529 (K-czarna wersja, S-wersja srebrna) prezentuje się, jak przystało na obecne czasy, bardzo ciekawie i modnie. Nie wiem jak innym, ale dla mnie sprzęt w czarnym kolorze bardziej odpowiada pod kątem elegancji
i prezencji.

10
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


11
Wgrano 13.01.2015 - 23:49


12
Wgrano 13.01.2015 - 23:50

Dla porównania postawiłem testowany model na klasycznym amplitunerze Onkyo model 905, żeby można było porównać różnice w gabarytach obu sprzętów. Jak widać są one całkiem pokaźne jednak nie zapominajmy, że są to dwa zupełnie różne segmenty cenowe i jakościowe.

Panel przedni

13
Wgrano 13.01.2015 - 23:50

Wykonany z tworzywa sztucznego do złudzenia przypominającego "szczotkowane aluminium”.  Gdyby nie konieczność otwarcia amplitunera w celu zrobienia zdjęć wnętrza na potrzeby recenzji nie domyśliłbym się, że jest z plastiku. W środkowej części duży alfanumeryczny wyświetlacz prezentujący podstawowe informacje. To czego mi zabrakło to wizualizacji podpiętych głośników. Są za to wskaźniki informujące użytkownika o przeprowadzonej autokalibracji audio MCACC oraz włączonej funkcji HDMI Through.
Liczba wskaźników, przycisków, gniazd oraz gałek obsługujących główne funkcje zredukowano do niezbędnego minimum dla zwykłego słuchacza. Jak przystało na budżetowe modele brakuje klapki zakrywającej, ale to już rzecz indywidualnego gustu.
Najważniejsze dwie duże gałki umieszczone po lewej i po prawej stronie odpowiadają za sterowanie podstawowych funkcji amplitunera. Ta po lewo odpowiada za wybór wejść (INPUT SELECTOR), natomiast ta po prawo za regulację głośności (MASTER VOLUME). Przyjazne rozwiązanie dla tych, którzy lubią bawić się sprzętem bez pomocy pilota, szczególnie
w ciemnościach własnego salonu.
Jeśli chodzi o przyciski, to tak jak widać na zdjęciu wszystkie ulokowane są pod wyświetlaczem w centralnej części. Odpowiadają za: obsługę radia, jasności wyświetlacza oraz wybór wszelkiej maści trybów odsłuchowych audio. Jeden
z przycisków o nazwie „iPod iPhone” ucieszy posiadaczy produktów ze znaczkiem nadgryzionego jabłka.  Do szczęścia niestety zabrakło przycisków pozwalających, bez pilota, wejść w Menu amplitunera. Nie traktuję tego bynajmniej tylko jako wypaczenie człowieka, który na co dzień obcuje z wyższymi modelami.
W dolnej części umieszczony standardowo rząd naklejek informujących użytkownika o tym co jest najważniejsze
w zakupionym sprzęcie. To co mnie zaciekawiło, jak przystało na zagorzałego fana HD, to informacja o Ultra HD/60p o czym napiszę później.
Gniazda jakie możemy znaleźć na przednim panelu to z lewej: wyjście słuchawkowe oraz gniazdo do podpięcia mikrofonu kalibracyjnego, z prawej: para wejść dedykowanych urządzeniom mobilnym: HDMI (znakomity sposób, aby podłączyć np. konsolę do gier lub kamerę) oraz iPod/USB (klasyczne nośniki pamięci sformatowane niestety tylko w FAT16/FAT32 oraz produkty Appla).
Patrząc na przedni panel wydawać by się mogło, że sprzęt jest przyjazny multimedialnie głównie produktom typu iPhone, jednak jak za chwilę się przekonacie tylny panel wyprowadza nas z tego błędu.

Panel tylny

14
Wgrano 13.01.2015 - 23:50

Na tylnej ściance najważniejszą rolę odgrywa w obecnych czasach oczywiście sieciowy port LAN i paleta HDMI z pięcioma (nie licząc tego z przodu) wejściami i jednym wyjściem. Tak jak wcześniej już wspomniałem Pioneer nie zapomniał również o użytkownikach smartfonów. Jedno z wejść HDMI opatrzone nazwą MHL daje właśnie taką możliwość jednak potrzebny będzie specjalny kabel, w który należy zaopatrzyć się samemu oraz oczywiście samo źródło kompatybilne z ww standardem. Kabel umożliwia przesył sygnału video w formacie Full HD, dźwięk wielokanałowy i jednocześnie może posłużyć jako ładowarka naszego smartfona. Fajna sprawa, tylko w erze ciągle rozwijającego się niechęci do kabli, pewnie z czasem zaniknie. XXI wiek to era inteligentnego bezprzewodowego sterowania i przesyłu obrazu i dźwięku.
Gniazda HDMI przepuszczają nie tylko obraz w 3D, ale nawet 4K.  Niestety nie wszystkie obsługują formaty 4k/50p i 4K/60p - tylko BD, GAME i SAT/CBL. Pozostałe dwa tylne i jedno przednie przepuszczają tylko do 4K/30p. To co należy w tym miejscu zaznaczyć to fakt, że amplituner tylko przepuszcza sygnał 3D i 4K. Gniazda HDMI są w wersji 2.0. Co do wersji HDCP nie udało mi się uzyskać od producenta żadnych danych. Chcąc więc mieć pewność, że amplituner spełni nasze oczekiwania pod kątem obrazu, szczególnie w najwyższym standardzie 3D lub 4K, proponowałbym pewną ostrożność
i sprawdzenie z innymi odbiornikami i źródłami, czy przepuści wymagany sygnał bez jakichkolwiek kłopotów. Nie jest fajnie zobaczyć na wyświetlaczu napis ERROR i oglądać ciemność na nowo zakupionym, nietanim, telewizorze 4K. O problemach z tym związanych producent uprzedza w instrukcji obsługi.
Oprócz gniazd HDMI, amplituner ma jedno wejście analogowe typu komponent i dwa kompozyt oraz jedno wyjście w tym ostatnim standardzie. Zawsze zastanawiam się jednak jakie jest uzasadnienie stosowania jeszcze najsłabszych złącz Composit a wywalenie dużo lepszych Component ?
W sekcji wejść audio jest tylko jedno wejście optyczne i jedno coaxial, a dla źródeł analogowych przygotowano trzy pary RCA.
Obok gniazda sieciowego LAN znajduje się port USB, który jest jednak tylko źródłem zasilania dla modułu adaptera Wi-Fi, pozwalającego w łatwy sposób dodać transmisję bezprzewodową (adapter dodawany jest w komplecie).
Na koniec to co w każdej jednostce grającej typu wzmacniacz i amplituner jest jednym z głównych elementów na tylnym panelu – wyjścia do podpięcia kolumn głośnikowych. Amplituner jak wskazuje naklejka na przednim panelu to układ 5.2, więc posiada 5 wyjść na zwykłe głośniki 6-16 ohm oraz dwa wyjścia na subwoofery. Jeśli ktoś posiada przypadkiem drugi Sub to będzie mógł go wykorzystać do wzmocnienia najniższych rejestrów audio. Czy jest to potrzebne - nie wiem. Ja zamiast tego wolałbym dodatkową strefę. Subwoofer zazwyczaj dobieram mocą do wielkości pomieszczenia w którym ma grać. No ale chwyt marketingowy niezły bo zamiast 5.1 mamy naklejkę 5.2.
To co jeszcze mamy na tylnym panelu to gniazda do podłączenia anten radiowych AM i FM, gniazdo Adapter Port do podłączenia zewnętrznego modułu Bluetooth, którego nie ma niestety w zestawie (w modelu VSX-824 mamy ten rodzaj połączenia wbudowany na stałe). Co ciekawe sprawdzając informacje o urządzeniu przez przeglądarkę lub przez podpięcie pod iPhone-a urządzenie testowe zgłasza się właśnie jako model 824. Nie mam czasu na zagłębianie się w szczegóły, więc nie będę sprawdzał jakie są różnice w firmware. Zapewne tylko drobne i kosmetyczne. Zapewne ostatnie dwa gniazda, które nie są opisane służą do serwisowania sprzętu w razie awarii.

Pilot

16
Wgrano 13.01.2015 - 23:50


17
Wgrano 13.01.2015 - 23:50


18
Wgrano 13.01.2015 - 23:50

Krótko i na temat. Pilot ergonomiczny z dobrze rozmieszczonymi przyciskami potrzebnymi do obsługi wszystkich funkcji amplitunera. Wystarczy dokładnie popatrzeć na oznaczenia każdego klawisza i już wszystko jasne. Dodatkowo pilotem możemy sterować niektórymi telewizorami innych niż Pioneer firm, jednak traktowałbym tę opcję jako ciekawostkę. Zadziała lub nie. Jednej rzeczy mi tylko zabrakło w pilocie – nawet najtańszego podświetlania. Operowanie w ciemnościach pilotem to niezłe wyzwanie. Dobrze, że do obsługi testowanych sprzętów mam uniwersalnego i niezastąpionego Logitecha. Czy zainstalowanie kilku nawet najtańszych małych diodek to aż tak wielki koszt ? Pozostawię to bez komentarza.
Wnętrze
To coś co niedźwiedzie lubią najbardziej. Możliwość zobaczenia co siedzi we wnętrzu testowanego sprzętu zawsze traktuję jako nieczęsty przywilej testera. Do rzeczy.
W amplitunerach oprócz jednostki zasilającej, końcówek mocy, przedwzmacniacza, analogowego modułu we/wy audio/video obecnie sercem staje zazwyczaj jedna płytka, która zajmuje się cyfrową obróbką video/audio. Jak coś na niej się uszkodzi,
a sprzęt nie jest na gwarancji, to koszt naprawy praktycznie wychodzi na poziomie nowego. Mogą to zapewne potwierdzić użytkownicy amplitunerów firmy Onkyo (w tym ja). Tak również jest w przypadku testowanego modelu co widać na pierwszym zdjęciu. Najwięcej zaawansowanej elektroniki znajduje się na pierwszej od góry jasnozielonej płytce
z wejściami/wyjściem HDMI. Tak więc przestroga dla użytkowników. Zanim podepniesz coś pod HDMI odłącz zasilania we wszystkich urządzeniach. Te wejścia są bardzo czułe na zwarcia.

19
Wgrano 13.01.2015 - 23:50


20
Wgrano 13.01.2015 - 23:50


21
Wgrano 13.01.2015 - 23:50

Co ciekawe w architekturze wewnętrznej nie widzę większych zmian względem modeli z poprzedniego roku. Tylko moduł cyfrowy jest rozbudowywany. Całą przednią część obudowy zajmują końcówki mocy na dużym, niepełnym radiatorze. Całość wykorzystuje zapewne dyskretne elementy mocy. Tak przypuszczam, gdyż nie udało mi się dostać bez rozkładania na części pierwsze sprzętu żeby sprawdzić symbole. Układ jest klasycznie analogowy i zasilany z tradycyjnego, liniowego zasilacza, którego podporę stanowi duży, rdzeniowy transformator z etykietką z modelu VSX-824. Jak widać mamy w środku bazę od tego modelu. Możecie to zauważyć na kolejnych zamieszczonych zdjęciach tylko patrzcie uważnie. Płyta główna połączona
z przodu z gniazdem - klasycznym kablem HDMI.

22
Wgrano 13.01.2015 - 23:51


23
Wgrano 13.01.2015 - 23:51


24
Wgrano 13.01.2015 - 23:51

W module cyfrowym sekcja audio to wielozadaniowy procesor DSP Texas Instruments z serii TMS320 () oraz niewielka kość przetworników AKM4588 (dwa kanały ADC i osiem DAC). Pamięć FLASH firmy Renesas.

25
Wgrano 13.01.2015 - 23:51


26
Wgrano 13.01.2015 - 23:51


27
Wgrano 13.01.2015 - 23:51

Kostka DRAM firmy Zentel. Za HDMI 2.0 odpowiedzialna jest widoczna kostka firmy Panasonic o symbolu WM8647781A mająca swoją premierę w poprzednim roku. W sferze wideo dominują natomiast scalaki Silicon Image.

28
Wgrano 13.01.2015 - 23:51


29
Wgrano 13.01.2015 - 23:51

Pioneer zintegrował wszystkie układy, montując obok procesorów cyfrowych również elementy odpowiedzialne za komunikację sieciową LAN. W ten sposób wnętrza amplitunerów zaczynają coraz mocniej przypominać płyty główne laptopów. Ciekawie również jest wykorzystana obudowa jako chłodzenie niektórych elementów.
W necie udało mi się znaleźć fotografię porównującą wnętrza modeli 529 i 924 – tak jak pisałem wcześniej różnica w płytce HDMI robi wrażenie.

30
Wgrano 13.01.2015 - 23:51


Dodatki
Menu ekranowe bez jakichkolwiek wodotrysków, proste i poukładane w sposób logiczny.

31
Wgrano 13.01.2015 - 23:52


32
Wgrano 13.01.2015 - 23:52


33
Wgrano 13.01.2015 - 23:52


34
Wgrano 13.01.2015 - 23:52


35
Wgrano 13.01.2015 - 23:52

Bardzo przydatna opcja to HDMI Setup, gdzie możemy włączyć przepuszczanie sygnału po HDMI przy wyłączonym do Standby amplitunerze. Dzięki temu VSX-529 staje się dla jednego, zdefiniowanego, wejścia HDMI zupełnie przezroczysty. Należy tylko wspomnieć, że przy włączonej tej opcji Pioneer będzie zjadał troszkę więcej prądu, a co za tym idzie zwiększą nam się nieznacznie rachunki.
Jak przystało na sprzęt z epoki XXI wieku w amplitunerze VSX-529 możemy wykorzystywać, przynajmniej w części, dobrodziejstwa dostępne w telewizorach nazywanych potocznie SMART.
Radio internetowe – niestety po wielu bojach nie udało mi się odpalić po sieci LAN bezpośrednio z amplitunera. Niestety, nie mógł się połączyć z serwerem i pobrać czegokolwiek. Próbowałem również przy pomocy aplikacji iControlAV5, również bezskutecznie. Poniżej komunikat z iPhona. Jeśli uda mi się rozgryźć problem poinformuję co było powodem. Być może ustawienia sieci u mnie bądź jakiś inny błachy element.

36
Wgrano 13.01.2015 - 23:52

iControlAV5- ciekawe i bardzo łatwe w obsłudze bezpłatne oprogramowanie pozwalające obsługiwać większość funkcji
z iPhona lub smartfona. Ta informacja zapewne ucieszy tych, którzy swoje telefony wykorzystuje nie tylko do rozmów. Poniżej kilka zdjęć bezpośrednio z iPhone-a. Oprogramowanie graficznie prezentuje się zdecydowanie lepiej niż to dostępne bezpośrednio w samym amplitunerze. Możecie sami porównać i ocenić patrząc na zdjęcia w części Media Server.

37
Wgrano 13.01.2015 - 23:53


38
Wgrano 13.01.2015 - 23:53


39
Wgrano 13.01.2015 - 23:53


40
Wgrano 13.01.2015 - 23:53


41
Wgrano 13.01.2015 - 23:53


42
Wgrano 13.01.2015 - 23:53


43
Wgrano 13.01.2015 - 23:54


44
Wgrano 13.01.2015 - 23:54

Spotify – to wg cioci Wikipedii „powstały w październiku 2008 roku w Szwecji muzyczny serwis oferujący swoim użytkownikom dostęp do milionów utworów w strumieniu za pomocą telefonów, tabletów i komputerów. Pozwala on na słuchanie na żądanie muzyki z wielu wytwórni płytowych, zarówno tych wielkich, jak i tych bardziej niezależnych. Serwis prezentuje społecznościowe podejście do słuchania i odkrywania nowej muzyki (listy znajomych, rekomendacje itp.).” Po kilku podejściach udało mi się posłuchać kilku darmowych pozycji również przez testowanego Pioneera i to po WiFi.

45
Wgrano 13.01.2015 - 23:54


46
Wgrano 13.01.2015 - 23:54

AirPlay - Funkcja umożliwia strumieniowe przesyłanie muzyki z iPhona na amplituner, również bezprzewodowo. Można jej  używać w przypadku każdej aplikacji i zawartości, która na to pozwala. Funkcja pozostaje włączona, aż ją wyłączymy, więc można z niej korzystać w różnych aplikacjach. Na iPhonie pojawia się dodatkowa ikona AirPlay

47
Wgrano 13.01.2015 - 23:54

pozwalająca przełączyć się pomiędzy głośnikami wewnętrznymi a głośnikami z Pioneera. Działa bezbłędnie na testowanym sprzęcie.
Media Server - Amplituner podpięty pod własną sieć lokalną LAN pozwala użytkownikowi również na odsłuchiwanie udostępnionych nagrań audio. Ten rodzaj słuchania muzyki można uruchomić na dwa sposoby:
1) za pomocą iPhona lub smartfona (przewodowo lub bezprzewodowo).

48
Wgrano 13.01.2015 - 23:54


49
Wgrano 13.01.2015 - 23:54


50
Wgrano 13.01.2015 - 23:54


51
Wgrano 13.01.2015 - 23:54


52
Wgrano 13.01.2015 - 23:55

2) Bezpośrednio z amplitunera

53
Wgrano 13.01.2015 - 23:55


54
Wgrano 13.01.2015 - 23:55


55
Wgrano 13.01.2015 - 23:55


56
Wgrano 13.01.2015 - 23:55


57
Wgrano 13.01.2015 - 23:55

Dla chcących tym sposobem słuchać nagrań w formacie .flac mam dobre informacje. Wszystkie formaty działają. Gdyby ktoś miał kłopoty przy zainstalowanym Win7/64 i tylko WMP12 proponuję doinstalować Uniwersal Media Server. U mnie ten sposób zadziałał i po sieci LAN pojawiły się wszystkie wcześniej nieobecne pliki .flac.

58
Wgrano 13.01.2015 - 23:55


59
Wgrano 13.01.2015 - 23:55

USB – chyba najpopularniejszy port we wszystkich dostępnych urządzeniach nie zawodzi również w 529-tce. Jak widać na zdjęciach poniżej bez problemu widzi różne formaty audio, w tym również bezstratny .flac.

60
Wgrano 13.01.2015 - 23:55


61
Wgrano 13.01.2015 - 23:56


Sekcja Audio
Powinienem w tym miejscu poświęcić najwięcej czasu na rozpisywanie się w temacie jakie formaty i jak gra sprzęt, jednak postanowiłem zawrzeć to w jednym zdaniu.
Z dekodowaniem prawie wszystkich formatów Pioneer radzi sobie prawidłowo.
Formaty MP3, WMA czy WAV – ze wszystkich możliwych źródeł odtwarzane są bezbłędnie, natomiast najbardziej kluczowy format Flac, również w wersji 24 bit/192 kHz odtwarzany jest tylko z nośnika zewnętrznego podpiętego pod wejście USB lub HDMI). Początkującym polecam włączyć jakikolwiek film (np. Avengers, Thor, Ironman, KungFu Panda) lub koncert
ze ścieżką DTS HD lub Dolby True HD żeby usłyszeć różnicę w porównaniu ze zwykłym DTS lub DD. Sprzęt
w bezproblemowo radzi sobie z formatami HD. Szkoda, że dostępnych jest tylko 5 kanałów głównych.
Dzisiejszy amplituner musi nie tylko zadowolić użytkowników szukających wielokanałowego szaleństwa w kinie domowym, ale także zaoferować coś wartościowego i na topie młodemu pokoleniu, które w przerwie między filmami chce posłuchać muzyki ze swojej komórki/dysku/sieci lub radia internetowego często bez konieczności podpinania kabli.
No to jak gra VSX-529 ?
Bardzo dobrze – muzykalnie, nie eksponując przesadnie którejkolwiek części pasma, bez nadmiernego syczenia czy też dudnienia. Porównałem go na szybko z Onkyo 905 i naprawdę trudno się doszukać między nimi dużych różnic w jakości
i charakterystyce brzmienia. Jedyne co słychać to mniejszy zapas mocy w porównaniu z Onkyo i gorsze basy. Jeśli ktoś lubi wysokie tony to Pioneer będzie dla niego dobrym kompanem. Góra pasma jest bardziej aktywna niż dół, jest bardziej śmiała ale jednocześnie czysta i selektywna. Bardzo duży plus muszę również dać za umieszczenie w amplitunerze automatycznej kalibracja, która sama dopasowuje optymalne parametry dźwięku do pomieszczenia, w którym będzie grała 529-tka.

Sekcja Video
Podobnie jak w sekcji Audio nie mogę powiedzieć nic złego. Sprzęt sprawuje się poprawnie we wszystkich dostępnych formatach. Podpięte źródła sygnału pod najlepsze jakościowo HDMI w wersji 2.0 bardzo szybko są przełączane przez sprzęt. Obraz pojawia się po zaledwie 1-2 sekundach przy ustawieniach Auto. Nie mam niestety jeszcze żadnego odbiornika video
w formacie 4K jednak czytając specyfikację zastosowanego układu elektronicznego firmy Panasonic z serii WM, odpowiedzialnego za nowy rodzaj HDMI, raczej nie mam wątpliwości co do tego, że poradzi sobie w 100% w przepuszczeniu sygnału. Producent tego układu to jeden z czołówki świata telewizorów z najwyższej półki. Amplituner przystosowany jest również do przesyłania obrazu 3D. To nie jest upscaling tylko 3D Ready. Podobnie jest w przypadku 4K (pass-through).
Sprzęt testowałem na moim ulubionym materiale audio / video - scena z Kung Fu Panda , gdzie PO ćwiczy ze swoim Mistrzem. Ten fragment naszprycowany jest mnogością zmian obrazu i szybkością zmian scen dźwiękowych.
Każdy podany na Pioneera sygnał był wolny od wszelkich niepożądanych artefaktów. Materiały wysokiej rozdzielczości wyglądały na niezmienione i miały dobrze nasycone kolory. Na wyjściu amplitunera po stronie audio podpięte były kolumny firmy KEF (bardzo wymagające zestawy) oraz po stronie video projektor firmy Vivitek pozwalający dostrzec na ekranie
o przekątnej ok 120 cali wszystko co najlepsze i najgorsze.  Amplituner bez problemu dał sobie radę również ze wszystkimi dźwiękami. Bardzo chętnie porównałbym najnowszego flagowca firmy Pioneer z moim Onkyo 905. Ciekawe jakie byłyby różnice w audio i video ?

Podsumowanie
Pioneer, ku mojemu zaskoczeniu, bardzo dobrze wpasowuje się w obecny nurt wszelkiego rodzaju nośników audio dostępnych na rynku.
Pioneer VSX-529 to amplituner wielozadaniowy wyposażony w dopasowane do obecnych trendów technologie. „Przepuszcza” nawet 4K . Sprzęt dla tych, którzy nie mają czasu na zgłębianie tajemnej wiedzy z zakresu indywidualnej modyfikacji ustawień, tylko dla tych, którzy chcą mieć możliwość wybierania spośród gotowych niezliczonych ustawień. Jest to „prawie” sprzęt dla tych, którzy po przyniesieniu go do domu, podłączeniu głośników i różnych źródeł dźwięku i obrazu chcą się cieszyć tym co kupili. Napisałem „prawie”, bo mam oczywiście kilka uwag, które jako zwykły użytkownik chciałbym, żeby zostały zauważone i może w kolejnych modelach wdrożone. Są to jednak drobne elementy związane z ergonomią i prostotą użytkowania przez przeciętnego Kowalskiego, nie zaś z jakością obrazu i dźwięku.
W tej strefie nie mam większych zastrzeżeń. Sprzęt sprawuje się poprawnie zarówno w odtwarzaniu słabych materiałów audio i wideo jak również tych z najwyższej półki ze znaczkiem HD . Przez prawie tydzień sprzęt był podłączony pod projektor Full HD rzucający na ekran obraz o przekątnej ok. 120 cali.  Nie mam, niestety, żadnych przyrządów pozwalających mi w sposób profesjonalny zweryfikować zgodność tego co w specyfikacji z tym co w rzeczywistości, więc musicie mi uwierzyć na słowo. Jako wieloletni użytkownik kultowej w kinie domowym 905 od Onkyo oraz osoba, która ma styczność i innymi wysokimi modelami Onkyo, Yamaha, Denon w teście organoleptycznym video i audio jak dla mnie sprzęt Pioneera sprawuje się poprawnie. Każde podpięte w domowych warunkach źródło dźwięku czy też obrazu „gra” a to jest najważniejsze szczególnie w czasach kiedy wersje i odmiany m.in. HDMI, HDCP itp. zapewne spędzają nie jednemu sen z oczu, szczególnie przy podpiętym PC-cie. Nie ma nic gorszego jak szukanie po Internecie co zrobić jeśli coś nie działa. To co dodatkowo można zauważyć to fakt, że już w sprzętach poniżej 2 tys. PLN obecnie spokojnie mogą zacząć wybierać osoby, które wcześniej zastanawiały się nad wydaniem dużo większej sumy pieniędzy za tak dobrze wyposażony amplituner.
VSX-529 jak przystało na erę wykorzystywania wszelkich nowoczesnych nośników audio i video nie zawiedzie swojego użytkownika. Podpinasz praktycznie co chcesz i oglądasz oraz słuchasz. Zapewne wyższe modele Pioneer-a mają mocniejsze i lepiej dopracowane sekcje audio i video, co zapewne przyda się przyzwyczajonym tak jak ja do zapasu mocy, jednak jeśli ktoś poszukuje w miarę uniwersalnego i poprawnie grającego amplitunera za niewielkie pieniądze nie zawiedzie się kupując testowany model.
Zapewne postoi w salonie kilka dobrych lat przepuszczając przez siebie nawet sygnał video 4K w jakości audio HD.
Ten model, gdyby miał jeszcze jedno wyjście HDMI, byłby wspaniałym uzupełnieniem dla tych, którzy mają w salonach amplitunery dobrej klasy z dobrymi końcówkami mocy i złączami HDMI v.1.3. Za w miarę rozsądne pieniądze mogliby uzupełnić swój sprzęt o funkcje SMART i dodać 3D i 4K.

Bezpośredni link do strony producenta  - VSX-529
(http://www.pioneer.pl/pl/products/22/98/405/VSX-529-K/page.html)

Dodatkowe adresy YT gdzie dostępne są pierwsze filmy z testów
http://youtu.be/Hv-rKJyXSaM
http://youtu.be/KnMvH5lvHkw
http://youtu.be/a-1KfIerkXE
http://youtu.be/28q3ReGKhHc
http://youtu.be/dJ1LFfQ79os
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: test dla Pioneer
Ile zapłaciłeś/aś?: -
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: chęć przetestowania nowego modelu
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: Onkyo 905
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: odtwarzacz AV - Popcorn 200
projektor Vivitek HD1085
ekran 110cali z naciagami AVTEK
kolumny KEF 5.1
telefony: iPhone 4s,5s, LG3s
inne: PC, LCD TV LG
słuchawki AKG K520
^ do góry
Szukaj Sortuj według w sortuj wg wyników na stronę
  • Nie możesz dodawać wpisów


  • Nie możesz dodawać wpisów

OPINIE O PIONEER N50A

opinie(3)
Autor: moshica
Data dodania: 24.01.2018 09:59
Jakość/cena:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy: Jakość dżwięku
Wykonanie
Dobra dynamika i przestrzeń
Zrównoważone pasmo
Minusy: brak
Twoja opinia: Odtwarzacz kupiłem zaraz po premierze w roku 2015, zaraz po recenzji na Audiostereo.pl
Kierowałem się głównie ceną, jego regularna cena PL wynosiła wówczas 2499zł.
Od początku jestem zadowolony z jakości, działa bezbłędnie ponad 3 lata z dyskiem WD 1TB na USB.
Bardzo dobrze zgrywa się ze wzmacniaczem słuchawkowym Pass, świetna dynamika, detal i przestrzeń.
Kupiłbym go jeszcze raz.
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: ponad rok
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: własny import
Ile zapłaciłeś/aś?: 1700zł
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Dla przewidywalnej jakości i ceny
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: nie porówynywałem
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: wzmacniacz Pioneer A401
wzmacniacz słuchawkowy Pass oraz Lehmann
^ do góry
Autor: Bonzo
Data dodania: 13.01.2015 23:31
Jakość/cena:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy: Dobra jakość dźwięku
Minimalistyczna stylistyka
Przetwornik DAC
Intuicyjna obsługa
Możliwość połączenia ze smartfonem
Minusy: Niedziałający sterownik USB na stronie producenta
Brak modułów WIFI i BT (opcjonalne)
Twoja opinia:


Test Pioneer’a N-50A

Odtwarzacz sieciowy N-50A to jeden z elementów rodziny stereofonicznych urządzeń audio firmy Pioneer. Sprzęt ten przeznaczony jest do odtwarzania muzyki zapisanej w formacie cyfrowym, odsłuchu radia internetowego, a dzięki przetwornikowi cyfrowo-analogowemu staje się świetnym urządzeniem dla użytkowników nie posiadających wejść cyfrowych w swoim wzmacniaczu lub amplitunerze.

Specyfikacja techniczna:
  • Ogólne:
    Pobór prądu: 34W
    Pobór mocy w trybie czuwania: 0,3W
    Waga (bez opakowania): 7,3kg
    Wymiary: 435mm (szer.) x 99mm (wys.) x 330mm (głęb.)
  • Sieć:
    Interfejs Ethernet
    DLNA
  • Wyjście analogowe audio:
    Gniazda: RCA
    Pasmo przenoszenia 0,4Hz – 80kHz -3dB
    Stosunek sygnału – zakłócenia: 1kHz, 0dB, fs 192kHz: >111dB
    Zakres dynamiki: 1kHz, 0dB, fs 192kHz: >111dB
    Całkowite zniekształcenia harmoniczne: 1kHz, 0dB, fs 192kHz: <0,002%
    Separacja kanałów: 1kHz, 0dB, fs 192kHz: >105dB
  • Cyfrowe wyjście audio:
    Koncetryczne wyjście cyfrowe: RCA
    Cyfrowe wyjście opytczne: Cyfrowe gniazdo optyczne
  • Cyfrowe wejście audio:
    Koncentryczne wejście cyfrowe: RCA
    Cyfrowe wejście optyczne: Cyfrowe gniazdo optyczne
    USB typu B: USB 2.0 High Speed

1
Wgrano 13.01.2015 - 22:44


2
Wgrano 13.01.2015 - 22:44


3
Wgrano 13.01.2015 - 22:44


4
Wgrano 13.01.2015 - 22:44




Opis produktu:

Po otwarciu kartonu w środku znajdujemy Pioneer’a, który został zapakowany z wielką dbałością – wytłoczki styropianowe sprawiają, że między nim a ścianką kartonu jest duża przestrzeń, która zmniejsza prawdopodobieństwo uszkodzenia urządzenia, a sam odtwarzacz owinięty jest w piankę zabezpieczającą go przed wszelkimi zarysowaniami. Drugą rzeczą znajdującą się w pudełku jest worek z akcesoriami zawierający:

Pilot zdalnego sterowania
Dwie baterie AAA
RCA audio (czerwony/biały)
Przewód zasilający
Karta gwarancyjna
Instrukcja obsługi
CD-ROM

5
Wgrano 13.01.2015 - 22:45




Po rozpakowaniu zabezpieczeń można przystąpić do podłączania przewodów. Wszystkie gniazda są opisane, więc nie ma żadnych problemów z dopasowaniem wtyczek – podłączanie jest intuicyjne. Widać, że sposób ułożenia gniazd był również przemyślany przez konstruktorów. Gniazda lewego i prawego wyjścia audio zostały odsunięte od siebie, dzięki czemu można bez problemu podłączyć nawet potężne interkonekty. Sekcja cyfrowa znajduje się w górnej środkowej części tylnego panela i podzielona jest na wejście i wyjście - zarówno coaxial jak i optyczne. Na dole tylnego panela jest miejsce dla takich wtyczek jak USB do pamięci przenośnych lub urządzeń firmy apple, gniazda USB DAC, gniazda ethernet oraz gniazda USB służącego do zasilania opcjonalnego modułu WIFI. Ostatnim gniazdem jest wejście jack służące do przesyłania sygnału z pilota od wzmacniacza w przypadku posiadania całej rodziny sprzętu z najnowszej serii Pioneera.

6
Wgrano 13.01.2015 - 22:45



Front wykonany jest niezwykle elegancko – na czarnej połaci aluminium znajduje się włącznik, 5 przycisków do sterowania, wyświetlacz, kilka małych świecących na niebiesko diodek i gniazdo USB/i-Pod.

7
Wgrano 13.01.2015 - 22:45


8
Wgrano 13.01.2015 - 22:45


9
Wgrano 13.01.2015 - 22:46


10
Wgrano 13.01.2015 - 22:46



Obsługę umożliwia głównie pilot, który dobrze leży w ręku, a przyciski na nim ułożone są w sekcje, co bardzo pomaga przy jego użytkowaniu. Na górze pilota znajdują się przyciski odpowiadające za wybór źródła, niżej część służąca do obsługi utworów, natomiast na samym dole są przyciski służące do nawigacji po menu. Z racji, że wyświetlacz urządzenia jest nieduży trzeba do niego podchodzić przy zmianie opcji. Użytkownicy iPhone-ów oraz smartfonów z systemem Android są w stanie wyeliminować ten problem przy użyciu ControlApp, wystarczy podłączyć telefon i Pioneer’a pod to samo źródło internetu. W przypadku takiego podłączenia można sterować urządzeniem z poziomu telefonu, a wszystkie informacje dotyczące tego co się dzieje w Pioneerze mamy w ręku.

11
Wgrano 13.01.2015 - 22:46




Testowanie produktu:

Gniazda USB/i-Pod
Pioneer wyposażony jest w dwa wejścia USB - z przodu i z tyłu - pozwalające podłączyć i-Pod, pamięć flash lub dysk HDD o ile jest on sformatowany jako FAT32. Podłączając i-Pod na początku nawigujemy z poziomu urządzenia firmy Apple. Możemy wtedy używać naszego playera dokładnie w taki sam sposób jak wtedy, gdy podłączone są pod niego tylko słuchawki. Po naciśnięciu na pilocie funkcji iPod CONTROL, iPod wchodzi w sterowanie pasywne i całą kontrolę przejmuje Pioneer. Biblioteka ukazuje się na wyświetlaczu naszego strumieniowca i za pomocą pilota możemy poruszać się po jego zasobach. W przypadku pamięci flash oraz dysków zewnętrznych sytuacja wygląda tak od samego początku. Podłączenie „zwykłych” odtwarzaczy MP3 niestety skutkuje niepowodzeniem jeśli chodzi o zauważenie plików muzycznych, tak samo było w momencie kiedy próbowałem podłączyć mojego smartfona. Odtwarzając pliki muzyczne na wyświetlaczu pojawiają się informacje dotyczące wykonawcy, utworu, albumu, jakości i formatu nagrania, czasu nagrania oraz - jeśli jest przypisana - wyświetlana jest również okładka.

12
Wgrano 13.01.2015 - 22:47


13
Wgrano 13.01.2015 - 22:47




Radia Internetowe
W urządzeniu znajduje się  biblioteka stacji radiowych z całego świata. Wybierając stacje możemy korzystać z takich filtrów jak rodzaj nadawanej muzyki, popularność stacji lub - to co wydaje się być najbardziej przydatne -  szukanie po regionach. Dla naszego przypadku trzeba przejść drogę Countries -> Europe -> Poland by móc wybierać spośród rodzimych stacji.
W takim podkatalogu również możemy szukać po wcześniej wymienionych filtrach lub otworzyć niezliczoną bazę wszystkich stacji. Po wybraniu interesującej nas rozgłośni na wyświetlaczu pojawia się jej nazwa, jakość nadawania, logo oraz to, jak długo jej słuchamy. Niestety przez to, że mamy do czynienia z radiem internetowym musimy się liczyć z opóźnieniem, które wynosi około 45 sekund względem czasu rzeczywistego, więc wszelkie konkursy radiowe w rodzaju „kto pierwszy ten lepszy” nie zdadzą tu egzaminu.

14
Wgrano 13.01.2015 - 22:47


15
Wgrano 13.01.2015 - 22:48




DAC
Przetwornik cyfrowo-analogowy pozwala nam na podłączenie sygnału cyfrowego za pomocą gniazda koaksjalnego, optycznego oraz USB typu B, który zostanie przetworzony na sygnał analogowy. Daje to nowe możliwości dla fanów typowo analogowych urządzeń wzmacniających sygnał wejściowy. Wystarczy podłączyć pod N-50 np. konsolę do gier, TV, odtwarzacz DVD/BlueRay, czy wszelkiego rodzaju inne sprzęty, które nie posiadają analogowego wyjścia. Używając USB typu B możemy podłączyć komputer, który zobaczy Pioneer’a jako zewnętrzne urządzenie audio i wykorzysta go do przetwarzania muzyki. Funkcja USB-DAC umożliwia asynchroniczny transfer sygnału wykorzystując wbudowany w odtwarzacz zegar o wysokiej precyzji do obróbki sygnału audio. Niestety sterownik, który pobierałem ze strony producenta nie umożliwiał mi połączenia komputera z odtwarzaczem. Dopiero inny, ściągnięty z nieoficjalnych źródeł, rozwiązał problem i zapewnił synchronizację.

16
Wgrano 13.01.2015 - 22:48


17
Wgrano 13.01.2015 - 22:48


18
Wgrano 13.01.2015 - 22:48




Spotify
Litera A w nazwie N-50A oznacza możliwość korzystania z serwisu muzycznego Spotify. Wymagania są proste – należy posiadać konto Spotify, mieć połączenie z tym samym źródłem internetu co Pioneer i ściągniętą aplikację Spotify na smartfonie. Po włączeniu aplikacji trzeba wejść w ustawienia aplikacji i ustawić, że chcemy odtwarzać za pomocą naszego urządzenia zewnętrznego. Od tej pory aplikacja wykorzystywana jest jak zawsze, jednak dźwięk leci z głośników naszego zestawu stereo, a na wyświetlaczu telefonu pojawia się informacja, że odtwarzanie odbywa się za pomocą N-50A.

19
Wgrano 13.01.2015 - 22:49


20
Wgrano 13.01.2015 - 22:49


21
Wgrano 13.01.2015 - 22:49




W przypadku posiadania konta w serwisie Spotify w zasadzie zbędne jest kolekcjonowanie utworów na wszelkiego rodzaju nośnikach. W połączeniu z tym urządzeniem posiadamy niemal nieograniczone źródło piosenek w naszym systemie HiFi. W trakcie odtwarzania na wyświetlaczu Pioneer’a pojawia się w zasadzie identyczny obraz jak przy odtwarzaniu utworów z pamięci flash.

22
Wgrano 13.01.2015 - 22:50




ControlApp
Aplikacja ControlApp jest świetnym rozwiązaniem w dzisiejszych czasach kiedy niemal każdy wyposażony jest w smartfon. Aby korzystać z aplikacji musi być spełniony warunek podłączenia internetowego opisany wcześniej. Po włączeniu aplikacji sprzęt wykrywany jest automatycznie i ściągana jest paczka oprogramowania dedykowanego dla naszego urządzenia – trwa to kilka chwil po których możemy cieszyć się przyjemnością korzystania z odtwarzacza za pomocą telefonu. Aplikacja daje nam możliwość zmiany źródeł, przeglądania katalogów czy szukania stacji radiowych. Co najlepsze wszystko widzimy przed samym nosem, nie ma konieczności podchodzenia do sprzętu. Dodatkowo aplikacja znajduje wszystkie utwory, które posiadamy na smartfonie i za pośrednictwem jednego przycisku możemy słuchać ich przez N-50A.

23
Wgrano 13.01.2015 - 22:50


24
Wgrano 13.01.2015 - 22:51


25
Wgrano 13.01.2015 - 22:51


26
Wgrano 13.01.2015 - 22:52


27
Wgrano 13.01.2015 - 22:52




Dźwięk
Pioneer ma w zanadrzu kilka ulepszeń dźwięku, które faktycznie są w stanie z plików cyfrowych dać sygnał nieodbiegający od analogowego. To, na czym dokładnie polegają te systemy, tłumaczy strona producenta. Ja zdecydowałem się je tylko wymienić: Hi-bit32, Auto Level Control, 192 kHz/32-bit dla USB-DAC, Auto Sound Retriever. Budowa urządzenia wewnątrz również pokazuje, że sprzęt nastawiony jest na wymagających odbiorców – osobna sekcja zasilająca dla obwodu analogowego oraz cyfrowego. Jak się to ma w praktyce? Jeśli miałbym znaleźć zwycięzce między N-50 grającego pliki w formacie FLAC, a odtwarzaczem PD-8030, nie umiałbym zdecydować, który jest lepszy. Oba urządzenia radziły sobie z dźwiękiem podobnie. Natomiast już przy próbie radiowej między F-701, a testowanym strumieniowcem widać korzyści na rzecz N-50. Dźwięk był dynamiczniejszy, a kontrabas grający w tle jazzowego utworu miał dużo głębsze niskie tony.


Podsumowanie:

Pioneer N-50A jest urządzeniem, które wprowadza nas w nową erę słuchania muzyki cyfrowej. Umożliwia odsłuch plików multimedialnych z urządzeń przenośnych jak również bezpośrednio z komputera czy smartfonu. Dzięki przetwornikowi DAC jesteśmy w stanie wykorzystać starsze wzmacniacze i amplitunery do nowych celów. Dzięki swojej uniwersalności sprzęt może trafić do domów osób, które głównie kolekcjonują swoją muzykę w postaci cyfrowej zapisanej w plikach mp3 lub FLAC jak również osób ceniących sobie wysoką jakość dźwięku. Jest świetną alternatywą dla konwencjonalnych odbiorników radiowych szczególnie teraz, kiedy trzeba przygotować się na przejście z sygnału analogowego na cyfrowy. Przetwornik DAC sprawia, że N-50A staje się ciekawym uzupełnieniem dotychczasowego zestawienia sprzętu stereo jaki posiadamy. Dodatkowa możliwość słuchania utworów z bazy Spotify sprawia, że pozostałe źródła dźwięku stają się wręcz zbędne. Urządzenie mógłbym polecić osobom młodym, które są biegłe w nowinkach technicznych, jak również dojrzalszym słuchaczom, którzy nie boją się wyzwań z nowoczesnym sprzętem i potrafiącym uwierzyć w to, że dźwięk cyfrowy również może brzmieć analogowo.


Film:


Link do strony producenta:
http://www.pioneer.pl/pl/products/42/201/18420/N-50-K/page.html
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: nie dotyczy
Ile zapłaciłeś/aś?: nie dotyczy
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: nie dotyczy
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: nie dotyczy
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: nie dotyczy
^ do góry
Autor: drago44
Data dodania: 14.01.2015 12:49
Jakość/cena:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Ocena ogólna:
bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****) bardzo dobry(****)
Plusy: Jakość dzwięku
Jakość wykonania
Obsługa
Minusy: brak
Twoja opinia: Dobry, zrównoważony dzwięk, bez wyostrzeń i przebarwień
W relacji do ceny super, moim zdaniem i w moim systemie lepszy od SM6 v2
Jak długo posiadasz oceniany sprzęt?: krócej niż 1 miesiąc
Gdzie kupiłeś/aś oceniany sprzęt?: sklep
Ile zapłaciłeś/aś?: 2499
Dlaczego wybrałeś/aś ten sprzęt?: Jakość dzwięku i funkcjonalność
Z czym porównywałeś/aś przed decyzją o zakupie?: SM6 v2
Podaj zestaw w jakim używany jest oceniany sprzęt: Music Hall A35.2, Dynaudio DM2/6
^ do góry
Szukaj Sortuj według w sortuj wg wyników na stronę
  • Nie możesz dodawać wpisów


Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień