Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Graham Slee Bitzie

26.09.2013 20:00 | Fr@ntz w Akcesoria
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Po okopaniu się w domenie analogowej Graham Slee, angielski specjalista od wszelakiej maści phonostage’y, rozpoczyna nieśmiałe próby z wprowadzaniem produktów dedykowanych odbiorcy PC-audio. Z premedytacją użyłem słowa „nieśmiałe”, gdyż nawet w porównaniu z nad wyraz zgrabnymi przedwzmacniaczami gramofonowymi Bitzie wydaje się jeszcze drobniejsza i bardziej niepozorna, choć łączy w sobie funkcjonalność USB DACa, konwertera SPDiF i wzmacniacza słuchawkowego / przedwzmacniacza.

Jedną rzecz warto od razu wyjaśnić na wstępie, żeby nie było wątpliwości i niedomówień. Choć we wszystkich materiałach reklamowych pojawiają się informacje, iż Bitzie „pozwala na odtwarzanie plików o częstotliwości próbkowania 192 kHz/24 bit” nikt nie kwapi się z doprecyzowaniem jednego drobnego szczegółu. Otóż jest to możliwe po uprzednim downsamplingu do 48kHz przez oprogramowanie odtwarzające, bądź samo źródło sygnału. Krótko mówiąc o natywnym odtwarzaniu gęstych plików można zapomnieć. Nie dziwi zatem brak konieczności stosowania jakichkolwiek dedykowanych sterowników, co z jednej strony znacząco ułatwia start gry z plików osobom całkowicie niezaznajomionym z tą tematyką, jednak z drugiej jest również wyraźnym sygnałem dla zdecydowanie bardziej zorientowanych osobników, iż wewnątrz Grahama Slee nie należy spodziewać najnowszych rozwiązań technologicznych opartych na układach XMOS i 32bitowych DACach. Jak jest w istocie trudno mi powiedzieć, gdyż pomimo najszczerszych chęci nie udało mi się rozkręcić testowanego malucha a nie miałem ochoty na jego dewastację. Z rzeczy miłych i mogących stanowić pewną zachętę choćby do spróbowania testowanego przez nas urządzenia we własnym systemie warto wspomnieć o kompatybilności angielskiego przetwornika z telefonami i tabletami opartymi na Androidzie a w sieci znaleźć można sporo potwierdzonych przykładów bezproblemowej pracy Bitzie z iPadami poprzez adapter USB.

c_Bitzie-0001.jpg c_Bitzie-0002.jpg

c_Bitzie-0006.jpg c_Bitzie-0007.jpg

c_Bitzie-0010.jpg c_Bitzie-0013.jpg

Patrząc na dostępne zarówno na stronie producenta jak i forach internetowych zdjęcia można się domyślić jak niewielki jest Bitzie, jednak dopiero „osobisty” kontakt z tym urządzeniem uświadamia, że jest to maleństwo wielkości paczki papierosów. Do jakości wykonania nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Aluminiowy profil o przekroju zbliżonym do prostokąta zamykają z obu stron, również aluminiowe elementy. Front, ze względu na swoją niewielką powierzchnię pomieścił jedynie małe pokrętło głośności, oraz dwa gniazda słuchawkowe w standardzie duży i mały-jack, z czego większemu dedykowana jest solidna przejściówka na parę gniazd RCA umożliwiająca podłączenie konwencjonalnych interkonektów. Ściana tylna oprócz oczywistego portu USB oferuje również wyjścia cyfrowe SPDIF – optyczne i koaksjalne.

Zgodnie z zaleceniami producenta i dystrybutora pomimo tego, że DAC był już kilkukrotnie używany zafundowałem mu kilkudniową rozgrzewkę. Czy w sumie czas wygrzewania osiągnął wymagane 10-14 dni trudno powiedzieć, jednak po 4 dniach przestałem zauważać jakiekolwiek zmiany i spokojnie mogłem przystąpić do krytycznych odsłuchów. Już od pierwszych taktów stało się jasne, że Bitzie nie próbuje oszołomić słuchacza ani potężnym basem, ani hiperdetaliczną górą, co na dłuższą metę prowadziłoby do znudzenia taką manierą. W zamian za to producenci postawili na szeroko rozumianą muzykalność i przyjemność obcowania z muzyką. Zero cyfrowej maniery, osuszenia dźwięku, czy podawania nawet najmniejszych detali prosto w twarz. Nawet na ostrzejszych nagraniach w stylu „Fugazi” Marillion na stabilnej, aczkolwiek niezbyt szerokiej i nieporażającej głębokością scenie panował ład i porządek. Do lampowo „dopalonej” średnicy co prawda jeszcze trochę brakowało, ale można było mówić o iście „analogowym” spokoju i spójności, a nawet kilkugodzinny odsłuch słuchawkowy nie nużył otulając gęstym i soczystym dźwiękiem.
Umiejętność prawidłowego odwzorowania przestrzeni z nagranego z dużym „oddechem” jazzowego albumu „Kristin Lavransdatter” Arilda Andersena oceniam  jako akceptowalną, choć gdzieś po drodze zgubił się baśniowy klimat tej skandynawskiej opowieści. Z muzyką wszystko było OK., ale słyszany na urządzeniach wyższej klasy czar prysł. Potwierdziły to dalsze próby z nagraniami dokonanymi w pomieszczeniach o długim pogłosie jak np. Rachmaninow „The Divine Liturgy Of St.John Chrysostom Op 31”, gdzie odfiltrowaniu uległa część aury pogłosowej.
Bardzo naturalnie wypadły natomiast damskie wokale a takie utwory jak „Sway” Rosemary Clooney, czy „Feeling good” Niny Simone ze ścieżki dźwiękowej „Repo Men”, które czarowały pełnymi swingu frazami. Faworyzowanie średnicy przypomniało mi manierę innego przetwornika – włoskiego AudioNemesis’a DC-1. Faworyzowanie średnicy w iście nos-DACowym stylu w obecnych, dążących do jak największej detaliczności i rozdzielczości czasach wydaje się nad wyraz karkołomnym posunięciem, choć patrząc na reakcję wiernej klienteli angielskiej marki w tym szaleństwie jest metoda. O trafności decyzji najlepiej świadczy fakt, iż wątki na forum dyskusyjnym producenta poświęcone Bitzie ciągną czasem przez 23 strony i nie wiem czy to wina prężnie działającej moderacji, czy też idealnego trafienia w tamtejsze gusta, ale trudno znaleźć tam jednoznacznie negatywne opinie.
Z mojego punktu widzenia najmłodszemu członkowi rodziny Grahama Slee zabrakło jednak odrobiny pazura i przysłowiowego wykopu. Choć Anette Olzon na otwierającym album „Dark Passion Play” utworze „The Poet and the Pendulum” nie sposób było odmówić kobiecości i magnetyzmu, to całość zabrzmiała w mało przekonujący i skompresowany sposób. Im więcej instrumentów dochodziło do głosu, tym większemu spłyceniu ulegała scena a dalsze plany nabierały impresjonistycznej maniery grania bliżej nieokreślonymi plamami.

Już po zakończeniu testów i oddaniu przetwornika dystrybutorowi zaczęły mnie nurtować wątpliwości, czy w ogóle tak, patrząc przez pryzmat wyśrubowanych wymagań współczesnego klienta, niemalże archaiczna konstrukcja ma rację bytu. Brak przyrostu jakości spowodowanej przejściem na pliki wysokiej rozdzielczości, brak konwencjonalnych wyjść RCA wymuszający konieczność korzystania z przejściówki, bądź całe szczęście coraz liczniej pojawiających się na rynku, interkonektów jack/RCA na pewno nie wróżą sukcesu Bitzie w kręgach miłośników wszelakich nowinek.  Z drugiej strony niezwykle niezobowiązujące gabaryty, brak zewnętrznego zasilania i zdolność wysterowania pełnowymiarowych słuchawek w sposób nieporównywalnie skuteczniejszy aniżeli gniazda słuchawkowe w urządzeniach przenośnych i laptopach pozwalają przypuszczać, że właśnie u dość konserwatywnego, lecz często podróżującego nabywcy przetwornik sygnowany przez Grahama Slee może znaleźć uznanie. W końcu to rodowity poddany Jej Królewskiej Mości.

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski
Dystrybucja: Audio Forte
Cena: 1690 PLN

Wymiary: 95 x 65 x 30 mm

System wykorzystany w teście:
- CD/DAC: Ayon 1sc
- DAC/Wzmacniacz słuchawkowy: iFi iDAC + iUSBPower
- Odtwarzacz plików: laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center
- Wzmacniacz zintegrowany: Electrocompaniet ECI 5
- Kolumny: Gauder Akustik Arcona 80 + spike extenders; Aktimate Mini
- Słuchawki: Brainwavz HM5; NuForce HP-800; Musical Fidelity EB-50; Steelseries Flux In-ear Pro
- IC RCA: Antipodes Audio Katipo; Harmonix CI-230 Mark-II; Harmonix HS101-Improved-S; Neyton Neurnberg NF
- IC XLR: LessLoss Anchorwave; Organic Audio
- IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
- Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver; iFi Gemini
- Kable głośnikowe: Organic Audio; Neyton Hamburg LS; Signal Projects Hydra
- Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; GigaWatt LC-1mk2
- Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2; Amare Musica Silver Passive Power Station
- Stolik: Rogoz Audio 4SM3
- Przewody ethernet: Neyton CAT7+
- Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring; HighEndNovum PMR Premium; Albat Revolution Loudspeaker Chips


7 komentarzy


il Dottore
26.09.2013 23:32
Wyroby Grahama Slee to inżynieria starej daty mająca swe korzenie w laboratoriach BBC. Zawsze niezwykle muzykalne i solidne, a że nie kipią od elektronicznych nowinek? Nie wszystkim to jest potrzebne...
Ważne że to urządzonko współpracuje bezproblemowo ze sprzętem przenośnym maści wszelakiej. Do tego je stworzono.
Czegóż chcieć więcej?
Graham Slee to prawdziwa manufaktura, na Wyspach ma kultowy status i szerokie grono oddanych użytkowników.
  • Zgłoś

shukenja
27.09.2013 07:08
nie wiem czy to pierwszy DAC który obsługuje androida, to super informacja, jadnakże..... jakieś szaleństwo które opanowało świat audio nie wiedzieć czemu się nie kończy. jakie szaleństwo ? cenowe. 1700 za pudełko o wielkości paczki papierosów - i brak RCA ? ? ?

niech mi ktoś proszę wytłumaczy, skąd cena i ile lat badań to wyjaśnia, ewentualnie - który elelemtn tego produktu podbija cenę wysoki kosztem manufaktury. bo jeśłi w środku sa kości które chińczycy pakują z powodzeniem do swoich wszelakiej maści produktów i udaje im się owe produkty z zyskiem sprzedać za niewiele więcej niż 500-600 zł to ja proponuję bojkot. nawet w recenzjach - przyzwyczaimy producenta niedługo że byle kośc wartą 100zł gonić będą za 3500 a DACi wskoczą na poziom 10 tysięcy ! co smutniejsze -  znajda się wariaci którzy to kupią, więc walczyć z ta aberracją chyba nie sposób...

a szkoda, bo to po prostu draństwo i tyle. i jakośc dźwięku nie ma tu nic a nic do rzeczy. żeby toto jeszcze jakieś zaawansowane funkcje miało.

porównajcie to sobe z musica ibuki DAC - tam przynajmniej cena ma odzwierciedlenie z dizajnie i wykonaniu. a tutaj ? kabaretu cenowego ciąg dalszy niestety.
  • Zgłoś
Mistrzostwo Świata dla firmy Bitzie za wyceną swojej nazwy, na moje oko to w tym urządzeniu za sam napis płacimy 1300zł, reszta to koszt produkcji i dystrybucji tego urządzenia.
Panie Marcinie proszę przetestować obecne na naszym rynku uNOSTROMO polskiego producenta. ma wszystkie zalety tego urządzenia a nawet więcej (gniazda RCA)  a cena ... 318zł
Wyjścia cyfrowe w Bitzie są pomijalne biorąc pod uwagę brak natywnej obsługi gęstych formatów.
  • Zgłoś

il Dottore
28.09.2013 04:34
Ludzie! :)
Na co Wam gniazda RCA???
Chcecie tego używać w domu? Na mózg komuś padło?
To jest DAC/wzmacniacz słuchawkowy DLA SPRZĘTU PRZENOŚNEGO.
Koniec i kropka.
Nie twórzcie dla tego urządzenia nowych zastosowań.
Oczywiście, że MOŻE on być źródłem sygnału  dla domowego Hi-Fi. Tylko po co?
Na tej samej zasadzie Fiat 126p mógł być kiedyś samochodem rodzinnym.
Przecież na pewno każdy w domowym zaciszu ma dużo lepszy (i dużo droższy) przetwornik, jeśli swoje hobby traktuje poważnie.
To jest maleństwo co Wam napędzi słuchaweczki przenośne gdzieś w podróży. DAC może być lepszy, niż ten w telefonie Samsunga czy w innym tablecie.
I tyle.
Ale przecież nie można tego porównywać ze sprzętem domowym!
  • Zgłoś

alekksander
28.09.2013 14:13
Recenzja bez pomiarów to równie dobrze nic poza reklamą... urządzenie w tej cenie chyba nie powinno się ich wstydzić?

Również sugeruję test polskiego uNostromo (ale i pozostałych produktów firmy), a jako że posiadam go osobiście, nie omieszkam wyrazić opinii nt rzetelności recenzji.@shukenja
Na szczęście jeszcze są prawdziwe, udokumentowane projekty takie jak oDAC. Przynajmniej wiadomo za co płacisz i czego się spodziewać ...także cyrk cenowy może trwać dalej, dopóki są takie perełki nie ma się czym martwić ;)
  • Zgłoś

Użytkownik il Dottore dnia 28.09.2013 - 04:34 napisał

... Na mózg komuś padło?

IMHO padło.
Producentowi i dystrybutorowi.
Manufaktura brytyjska i zdjęcia rozbierane pokazują, że myśl techniczna i wykonanie dokładnie na tym poziomie.
Dodatkowo nie wiem czemu go nie sprzedają jako pierwszego na świecie DAC przekraczającego magiczną granicę 1GHz w obsługiwanym pliku. Naturalnie po wcześniejszym downsamplingu....

Cena to jakaś mara senna.
To że mnie stać to wcale nie oznacza, że za kostkę masła zapłacę 200zł.

Nie słuchałem i nie mam zamiaru. Jakby to miało znaczenie.

Tomek
  • Zgłoś

il Dottore
29.09.2013 18:31

Użytkownik Froju dnia 29.09.2013 - 11:41 napisał

Użytkownik il Dottore dnia napisał

... Na mózg komuś padło?
/.../
Nie słuchałem i nie mam zamiaru. Jakby to miało znaczenie.

Tomek

Nie obrażaj się na cenę, bo naprawdę nie jest ona tak wysoka. Przypominasz mi ludzi, wyrzekających, że Tomanek kasuje AŻ 600 zeta za swój zasilacz. A ile kosztują elementy w nim zastosowane?
A ja mam 2 takie Tomanki zaś Bitzie chętnie bym kupił, ale nie mam sprzętu przenośnego odpowiedniej klasy, może gdy kupię Galaxy 3 albo 4 to pomyślę o i Bitzie.
I masz rację, że spokojnie możesz oceniać bez słuchania, bo na 100% sonicznie 8-my cud świata to nie będzie, ale (również bez słuchania) założę się że gra to maleństwo b. dobrze i stanowi solidną propozycję w swojej cenie, Graham Slee kichy w świat nie wypuszcza.
W cywilizowanym świecie 1700 zeta nie jest wydatkiem powodującym bezsenne noce i darcie szat. W ogóle nie jest wydatkiem wartym uwagi i zażartych dyskusji.
A jak znasz podobny produkt za mniejszą kasę z tą samą funkcjonalnością  to Audiostereo chętnie na pewno porówna.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Odtwarzacz CD GamuT CD-3

Wrażenia z Audio Show

DAC USB Styleaudio Carat Ruby 2

Helsinki w Katowicach

Audioquest DragonFly

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj