Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

Stolik i platforma Rogoz Audio

29.10.2010 10:58 | audiostereo.pl w Akcesoria
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Czytając forum Audiostereo można odnieść wrażenie, że większość audiofilów gdy przychodzi do kwestii: “na czym postawić mój sprzęt?”, decyduje się na własnoręczne wykonanie stolika, tudzież na wykonanie własnego projektu i zlecenie wykonania fachowcowi. Proszę mnie źle nie zrozumieć – nie twierdzę, że to coś złego, a wręcz przeciwnie. Z drugiej jednakże strony rynek mebli audio, który ledwie kilka lat temu ograniczał się niemal wyłącznie do Ostoi i VAPa teraz znacząco urósł. Świadomie pomijam dystrybuowane w naszym kraju obce marki, bo nie o nich tu mowa, acz trzeba przyznać, że dostępność tychże również jest coraz większa. Wracając do rodzimych producentów to oprócz wymienionych produktów „dla mas”, czyli po prostu dostępnych cenowo, było również kilka marek, z nieco innej bajki. Większość audiofilów przynajmniej słyszała o stolikach pana Sroki, wyrobach StandArtu czy JTLu (niestety w zasadzie już nieistniejącego), ale  produkty tych firm były raczej poza zasięgiem większości. W ostatnich latach zaczęło przybywać producentów mebli audio, z czego można wyciągnąć wniosek, że i popyt wzrósł. Te stosunkowo niedawno powstałe firmy bynajmniej nie oferują produktów tanich – większość kieruje swoją ofertę do przynajmniej średnio-zamożnych klientów. Na rynku pojawiły się takie marki jak krakowskie Bose, Audio Philar (można powiedzieć, że wywodzące się z AS), podwarszawskie Pro Audio Bono, czy też katowicka firma Rogoż Audio. Każda z tych firm postawiła na nieco inne rozwiązania – Bose to granitowe blaty i metalowe ramy, Audio Philar najczęściej stosuje granitowe blaty i drewniane nogi, PAB to stoliki ze sklejki (głównie) z półkami podwieszanymi na linkach, a Rogoż Audio to metalowe ramy i blaty wykonywane (najczęściej) z wielowarstwowych sklejek.

Mając więc już naprawdę niemały wybór na rynku, trudno się zdecydować. Oczywiście w pewnym stopniu wyboru za nas dokonuje nasz portfel, bo ciągle większość polskich audiofilów mając już te parę tysięcy złotych wyda je raczej na lepszy wzmacniacz czy źródło niż na stolik. Ale są i tacy, którzy uważają, że ten element systemu audio należy traktować równie poważnie jak wszystkie inne. Dla mnie stolik czy platformy antywibracyjne należą do kategorii, którą nazwałem „kropką nad i”. To znaczy w swoim czasie założyłem, że muszę mieć najpierw satysfakcjonujący mnie system, a dopiero później będę się zastanawiał na dodatkami takimi jak więcej-niż-podstawowy stolik, czy też specjalne platformy. Wynika to z przekonania, że te elementy systemu oczywiście mają wpływ na ostatecznie brzmienie, ale nie jest to wpływ tak duży, jakby niektórzy producenci mebli audio chcieli. Na pewno warto zadbać o to, żeby nasz „ukochany” sprzęt stał na czymś solidnym, co nie grozi zawaleniem, a jeśli na dodatek to coś będzie w stanie dobrze izolować sprzęt od drgań zewnętrznych to dźwięk może tylko się polepszyć, choć w ograniczonym stopniu. Wychodząc z takiego założenia kiedyś na początku przygody z audio kupiłem stolik Ostoi ze szklanymi blatami, który gwarantował solidność/bezpieczeństwo przez ładnych kilka lat. Teraz, po osiągnięciu już pewnego poziomu jakości dźwięku, którego łatwo (czytaj tanio) nie jestem w stanie poprawić, przyszedł czas na rozejrzenie się, za czymś nowym. Stoliki należą do tych sprzętów, których w zasadzie nie da się wypożyczyć – podobnie jak w przypadku wkładek gramofonowych, tak i stolik trzeba kupić w ciemno. No chyba, że ...pisuje się recenzje – wówczas może być nieco łatwiej.

Firma Rogoż Audio nie jest mi obca – opisywałem już kiedyś na Audiostereo swoją przygodę z dwiema metalowymi platformami antywibracyjnymi tej firmy. Przygodę połowicznie udaną, tzn jedna z tych platform nic nie wniosła pod moim odtwarzaczem CD (choć nie zaszkodziła również), ale druga sprawdziła się całkiem nieźle pod moim wzmacniaczem lampowym – na tyle dobrze, że ją sobie kupiłem. Właśnie z powodu tych niezłych doświadczeń zwróciłem się właśnie do pana Janusza Rogoża z pytaniem, czy nie zechciałby dostarczyć swojego stolika do testu.  Nie tylko zechciał, ale i dostarczył taki, który mógł pasować do moich potrzeb. Moje założenie było takie, że albo zamieniam Ostoję na coś większego (co wynika może nie tyle z rozrostu systemu ile z faktu recenzowania sprzętu połączonego z dużą niechęcią częstego przestawiania wzmacniacza czy gramofonu), albo dostawiam drugi stolik, na którym swoje stałe miejsce znajdą mój gramofon i wzmacniacz (dzięki czemu nie będę ich musiał już przestawiać). Warto zaznaczyć, że skłonność pana Janusza do dopasowania do moich potrzeb nie wynikała z tego, że chciał się „przypodobać” recenzentowi, ale z tego, że tak się podchodzi do klientów w firmie Rogoż. Oferta zawiera oczywiście standardowe pozycje, ale właściwie każda z nich może zostać zmodyfikowana pod kątem potrzeb konkretnego klienta – oczywiście pociągnie to za sobą pewne koszty, ale z drugiej strony to nie jest tak, że klient musi się dopasować do oferty, ale to ona dopasuje się do niego. To niewątpliwie przewaga tego producenta nad (przede wszystkim, choć nie tylko) zagranicznymi konkurentami.

Do testu dostałem więc stosunkowo niewielki stolik, który choć niestandardowy, otrzymał swoje indywidualne oznaczenie - Rogoż Audio 4SB2N. Jak już wspomniałem z mojego założenia wynikało, że na górnym blacie będę chciał postawić gramofon (Michell Gyro SE), a na dolnej półce wzmacniacz lampowy (ArtAudio Sypmhony II). Przekazałem panu Januszowi te właśnie informacje, zdając się na jego wiedzę i doświadczenie w zakresie wyboru zarówno materiału jak i grubości półek. Z założenia stelaż w stolikach Rogoż jest stalowy, z możliwością zasypania nóg np. piaskiem, półki natomiast wykonano z: kilkuwarstwowej sklejki (górny blat), lub MDFu (dolna półka). Ponieważ z jednej strony moja wiedza dotycząca materiałów wykorzystanych do budowy stolika, oraz ich właściwości jest po prostu znikoma, a z drugiej wiem, że są na forum osoby, które są tymi szczegółami zainteresowane, więc pozwolę sobie „oddać głos” specjaliście, czyli panu Januszowi Rogożowi.

„Stalowy stelaż i blaty stolika są połączone ze sobą  z wykorzystaniem zasady łańcucha kinematycznego. Konstrukcja stelaża strojona jest przez łączenie stali stopowych i  wysokowęglowych, w celu uzyskania odpowiednich właściwości mechanicznych (udarności, twardości, sprężystości) dla zapewnienia optymalnej reakcji układu na działanie sił zewnętrznych. Konieczną precyzję zapewnia obróbka plazmowa i laserowa. Częstotliwość drgań własnych ramy dostrajana jest do rodzaju i wielkości użytych blatów – ustalana jest najniższa częstotliwość, a następnie dobiera się odpowiednie parametry tłumienia  częstotliwości harmonicznych, będących wielokrotnością częstotliwości najniższej. Tłumienie odbywa się poprzez wypełnianie profili stelaża materiałem tłumiącym. Rodzaj i ilość materiału tłumiącego wpływa na widmowy skład drgań własnych stolika. Nogi stelaża zaopatrzone są w zakręcane otwory pozwalające przestrajać konstrukcję (przez zmianę ilości materiału tłumiącego).

Wykończenie powierzchni stelaża obejmuje proces składający się z wielu etapów (m.in. piaskowania, szlifowania, kąpieli zasadowych). Do pokrycia zewnętrznego stosowane są lakiery proszkowe utwardzane i polimeryzowane w piecach konwekcyjnych (wybór obejmuje kilkaset kolorów oraz wiele faktur powierzchni – połysk, wysoki połysk, mat, półmat, różne struktury).
Blat wierzchni (optymalizowany dla gramofonów analogowych oraz źródeł cyfrowych) o grubości 52 mm wykonany jest z kilku sklejek o zróżnicowanej twardości (48 – 78 MPa), sprasowanych i sklejonych pod specjalnym kątem.  Pozwala to wykorzystać cechy anizotropiczne i otrotropiczne materiału (właściwości mechaniczne sklejki zależą od kierunku ułożenia włókien) dla uzyskania pożądanej charakterystyki tłumienia.
Blat dolny (przeznaczony dla wzmacniaczy) o grubości 40 mm wykonany jest z płyty MDF. W tym wypadku półki pokryte są fornirem z orzecha amerykańskiego i wykończone lakierem bezbarwnym.

Wszystkie blaty zostały oparte na regulowanych stożkach antywibracyjnych (w stalowej ramie znajdują się tuleje z gwintami na stożki, a każda półka z dołu zabezpieczona jest przed uszkodzeniem przez szpice stożków talerzykami separującymi). Stożki redukują przenoszenie drgań pomiędzy ramą konstrukcyjną a blatami – dzięki zminimalizowaniu powierzchni styku energia kinetyczna zamienia się w energię termiczną (entropia). W taki sam sposób stelaż separowany jest od drgań podłoża generowanych przez kolumny głośnikowe. Poziomowanie odbywa się za pomocą stożków pod blatami oraz stożków znajdujących się w podstawie nóg stelaża. By uchronić podłogę przed uszkodzeniem szpicem stożka, dodano specjalne podkładki.”

Od siebie mogę dodać, że po pierwsze stolik dotarł do mnie pancernie zapakowany – odpakowanie zajęło mi naprawdę dużo czasu. Po drugie jakość wykończenia jest naprawdę wysoka, a cały stolik ma dobry współczynnik WAF, co może nie być bez znaczenia, jeśli miałby on wylądować w reprezentacyjnym salonie. Ciężka, solidna rama, bardzo grube blaty – to wszystko pozwala mieć pewność, że co by się na tym stoliku nie postawiło, to będzie bezpieczne.
De facto dokonałem małej modyfikacji pierwotnego planu i na sporym górnym blacie obok Gyro SE ustawiłem jeszcze phonostage firmy ESE Labs, o którym konstruktor mówi, że najlepiej gra ustawiony na stercie płyt winylowych, ale ponieważ cenię sobie stabilność podstaw pod moim sprzętem, więc uznałem, że gruba sklejka powinna się też nadać.

Gramofon Michell należy do miękko zawieszonych. Z mojego doświadczenia wynikało, że nie odgrywało to do tej pory aż tak wielkiej roli, na czym go stawiałem, przynajmniej dopóki było to coś stabilnego, co dawało się wypoziomować. Podświadomie jednakże oczekiwałem, że jakaś różnica w dźwięku, wynikająca z postawienia go na specjalnie zrobionym pod gramofon blacie z kilku warstw sklejki, jednak się pojawi (w stosunku do szklanego blatu, na którym szlifierka stała do tej pory). Wykonywanie ślepych testów nie wchodziło w grę, pozostało więc mi zaufać własnym uszom i przyjąć, że jeśli coś usłyszę to będzie to faktyczna zmiana w dźwięku a nie podświadome, pobożne życzenie. Cóż więc moje uszy mi doniosły? Otóż dźwięk stał się przede wszystkim nieco spokojniejszy i precyzyjniejszy, zyskał również nieco na rozdzielczości. Zwiększenie precyzji objawiało się choćby dokładniejszym budowaniem sceny, precyzyjniejszą lokalizacją źródeł pozornych, lepszą separacją planów, wyraźniejszym pokazywaniem obrysów instrumentów. W muzyce pojawiło się nieco więcej szczegółów podanych w sposób jakby bardziej dobitny, ale nie w znaczeniu „przejaskrawiony”, tylko bardziej rozdzielczy, czyli pozwalający śledzić większą ilość elementów dźwięku naraz i to z dużą precyzją. Dzięki ogólnemu uspokojeniu przekazu odbiór każdej muzyki stał się pełniejszy i przyjemniejszy. Pomimo że opisane powyżej zmiany nie były ogromne, nie decydowały o podniesieniu klasy dźwięku o poziom, to jednak są to istotne subtelności, które mogą znacząco poprawić przyjemność odbioru muzyki, i o takie właśnie zmiany mi chodziło.

Następnie postawiłem na dolnej półce swój wzmacniacz. Okazało się to nie lada wyzwaniem, dlatego, że na pewno łatwiej byłoby mi operować ponad 30to kilogramowym wzmacniaczem, bez założonego górnego blatu stolika, ale tam stał już gramofon, a ja byłem zbyt leniwy, żeby go zdejmować. Pozostało mi więc nadwyrężanie kręgosłupa, tak żeby w końcu jakość wcisnąć ArtAudio między nogi stolika. Wzmacniacze lampowe drgań nie lubią, stąd zakładałem, że ustawienie go na grubej, solidnej dolnej półce stolika powinno dać pozytywne efekty. I znowu nie były one aż tak wielkie, nie było rewolucji w dźwięku, ale zmiany, które zauważyłem dla mnie szły w zdecydowanie dobrym kierunku. Zmiany poszły w stronę jeszcze większej naturalności brzmienia – lepszej barwy i organiczności dźwięku. Do tego doszła również większa precyzja i uspokojenie prezentacji. Wszystko to razem sprawiło, że bardzo naturalna do tej pory prezentacja Symphony II (jak mi się wydawało) zbliżyła się jeszcze bardziej do tego, co znam z koncertów na żywo. Ujmując rzecz krótko, choć zmiany w dźwięku na pewno nie były kolosalne, to jednak jak najbardziej słyszalne, i na pewno lepiej mi się słuchało muzyki, ze sprzętem ustawionym na stoliku Rogoż Audio, niż gdy stał na szklanych blatach Ostoi.

Z racji tego, że to już kolejna moja recenzja produktów Rogoż Audio, pan Janusz zaproponował, że podrzuci mi „poza konkursem” jeszcze dwa swoje produkty, żebym posłuchał i przekazał mu swoje wrażenia. A ponieważ te wrażenia były pozytywne, więc i tu o tych produktach krótko wspomnę.
Jak już pisałem, w swoim czasie testowałem dwie stalowe platformy antywibracyjne i mniejszą, wstawioną pod odtwarza CD uznałem wówczas za obojętną (to znaczy nie wnosząca zmian w brzmienie urządzenia). Tym razem dostałem więc nowszą platformę – SM040 – wykonaną ze sklejki i MDFu, żeby sprawdzić jak ona spisze się pod CDkiem. Źródło cyfrowe co prawda zdążyłem już zmienić (nie mam już CECa, ale Oppo BDP-83 modyfikowane przez Dana Wrighta), ale to nie przeszkodziło mi ocenić różnicy w brzmieniu odtwarzacza stojącego na szklanym blacie i na testowanej platformie. By za bardzo nie rozwlekać - zmiana w brzmieniu była w zasadzie zgodna z tym, czego oczekiwałem. Dźwięk stał się nieco bardziej miękki/analogowy – co wcale nie oznacza „zmiękczony”, ale chodzi raczej o pozbycie się cyfrowego nalotu, chropowatości, które większość źródeł cyfrowych wnosi do brzmienia. To nie pierwszy raz, gdy stwierdziłem, że źródłom cyfrowym dobrze robi postawienie ich na podłożu z drewna/mdfu/sklejki – niemal zawsze grają lepiej. Warto zauważyć, że SM040 jest bardzo dobrze i ładnie wykończona i może się podobać – powinna być ozdobą każdego odtwarzacza, który na niej stanie.

Na sam koniec kilka słów o najnowszym produkcie Rogoz Audio – ustrojach akustycznych – których prototypy trafiły do mnie, żebym mógł wyrazić o nich zdanie. Od początku mówiłem panu Januszowi, że ja nie za bardzo mam je gdzie ustawić – najlepiej byłoby je postawić w miejscu pierwszych odbić, co nie jest u mnie możliwe. Tak czy owak przyjechały do mnie dwa ustroje rozpraszająco- pochłaniające DA110. Są to półwalce wykonane ze sklejki, wypełnione wełną mineralną. Kolor można dobrać do wystroju pokoju tak, żeby same ustroje nie rzucały się w oczy, wtapiały się w pokój, a jednocześnie spełniały swoje funkcje. Poprzez zastosowanie różnych wymiarów można wykorzystać te ustroje do walki z problemami w różnych zakresach częstotliwości. Co dość oryginalne ustroje wyposażono w regulowane kolce, co według producenta ma wpływ na ich właściwości. DA110 to model bazowy, który można dodatkowo rozbudować do postaci pułapki basowej przepływowej (poprzez dodanie odmiennie strojonych otworów w podstawie oraz na wierzchu) lub pułapki będącej rezonatorem Helmholtza (poprzez dodanie indywidualnie strojonego otworu bass-reflex). Z braku możliwości właściwego ich ustawienia w pokoju nie bardzo chciałbym się podejmować oceny. Jedyne co mogłem zrobić to ustawić je tak, by stworzyły nieco sztuczne (bliskie kolumnom) punkty pierwszych odbić, co przy znalezieniu nowego miejsca odsłuchowego (bliżej kolumn) pozwoliło na stwierdzenie nieco większej precyzji sceny dźwiękowej. Scena oczywiście uległą zwężeniu, ale za to w głąb kolejne plany były pokazywane precyzyjnie, z dobrymi konturami instrumentów. Trudno to nazwać wielkim testem ustrojów – bardziej chodziło mi o sygnalizację, że taka opcja pojawiła się na rynku. Można dobrać kolor, wzór wykończenia, dostosować te ustroje do konkretnych problemów naszego pokoju – to sprawia, że jest to uniwersalna, solidna, dobrze wykończona alternatywa dla sporej ilości szaro-burych ustrojów dostępnych na rynku.  


Tekst: Marek Dyba
Zdjęcia: Rogoż Audio


Szczegółowe dane:

4SB2N:
wymiary - 580 X 640 X 490 mm  [wys. x szer. x głęb.],  
materiał – stal stopowa, stal węglowa, balast, sklejka, MDF, fornir naturalny,
waga – 45 kg.
Cena: 1790 PLN

SM040
wymiary - 492 X 422 X 40 mm,
materiał – sklejka, MDF, fornir naturalny,
waga - 5,8 kg.
Cena: 490 PLN

DA110
materiał – sklejka, wełna mineralna,
standardowy wymiar (można zamówić inny) –  1020 x 500 x 250 mm  [wys. x szer. x głęb.],  
waga – 27 kg,
kolor – do wyboru bejca z podanej palety barw,
zaczepy do zamocowania na ścianie,
kolce separujące układ rezonansowy oraz ułatwiające poziomowanie,
podkładki pod kolce chroniące podłogę,
dodatkowa opcja – możliwość wykończenia różnymi rodzajami fornirów.
Cena: 420 PLN/szt

System:
Art Audio Symphony II
Oppo BDP-83 modyfikowane przez Modwright
Tuby z głośnikiem FSAC-2B + Fostex T900A + Velodyne CHT-10Q, Avantgarde Acoustic Duo Omega
Głośnikowe: Gabriel Gold Revelation mk I
IC: Gabriel Gold Extreme mk2, Antipodes Audio Komako, Audio Metallurgy AG-0
Sieciowe: ZU, Neel, DIY Acrolink.

01aa.jpg 02aa.jpg 03aa.jpg 04aa.jpg
05aa.jpg 06aa.jpg 07aa.jpg 08aa.jpg


10 komentarzy


SlyszacyAtom
30.10.2010 07:32
Od razu dźwięk będzie lepszy.
  • Zgłoś

Marcin-utopia
30.10.2010 21:59
Fr@ntz

byłeś rok temu na AS i widziałeś jak oni zrobili stendy stoliki pospawane jak by to robili w garażu



tylko niemów że nie bo są fotki i widać ślady po szlifierce

Jednak górkowe wyroby to przy nich super hiper higend :)
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik utopia. dnia 30.10.2010 - 21:59 napisał

Fr@ntz

byłeś rok temu na AS i widziałeś jak oni zrobili stendy stoliki pospawane jak by to robili w garażu



tylko niemów że nie bo są fotki i widać ślady po szlifierce

Jednak górkowe wyroby to przy nich super hiper higend :)
Ale recenzję pisał Marek - ja ją tylko zamieściłem. :-/
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik utopia. dnia 30.10.2010 - 21:59 napisał

Fr@ntz

byłeś rok temu na AS i widziałeś jak oni zrobili stendy stoliki pospawane jak by to robili w garażu



tylko niemów że nie bo są fotki i widać ślady po szlifierce

Jednak górkowe wyroby to przy nich super hiper higend :)

Byłem rok temu na AS i gdyby tak robiono standy czy tez stoliki w garażach to ja chciałbym zobaczyć te garaże.
Tak czy owak tekst nie dotyczył wspomnień z ubiegłorocznego AS a produktów dostarczonych do recenzji, do których nie mam zastrzeżeń jakościowych. Dyskusja wydaje się czysto akademicką, skoro szanowny interlokutor nie widział tych konkretnych produktów na oczy.
  • Zgłoś

Barthezz
02.11.2010 13:39
Stolik Hi-Fi cena High-End
  • Zgłoś

w.luczynski
02.11.2010 16:16
pal55
Ja też byłem na AS w zeszłym roku i podobnie jak kolega utopia uważam, że stoliki firmy Rogoz były brzydkie i zrobione mało starannie.
Jeśli pozwalasz na pisanie w temacie to chyba trudno będzie zostawiać wpisy tylko zwolenników tego wykonania.
Być może wersja przeznaczona na potrzeby recenzji będzie na AS i okaże się lepsza niż poprzednie, czego firmie życzę.
  • Zgłoś
Ale przecież nikt tu nikogo nie blokuje - każdy może pisać co chce - na tym polega idea recenzji zamieszczanych tutaj - każdy może dodać swój komentarz.
  • Zgłoś
ja tez byłem w ubiegłym roku na AS :) a nawet powiem więcej -mam dokładnie  ten stolik na własnosc i moge zareczyc ze piszecie nieprawde
kupuje nastepne bo nazbierałem troche gramofonów a 4SB2N jest idealny  do gramofonu
pozdrowienia dla Rogoz Audio
  • Zgłoś

jozwa maryn
04.11.2010 07:54
Z zamieszczonych zdjęć nie wynika, żeby stolik miał jakieś problemy w departamencie wykonawstwa.
  • Zgłoś

mariuszdab
04.11.2010 20:50
W ubieglym roku jak rowniez dwa lata wstecz bylem w Sobieskim i mialem okazje podziwiac stoliki, standy, platformy firmy Rogoz-Audio. Zainteresowala mnie ta kolekcja gdyz sporo czytalem na temat oferty oraz samych wyrobow wspomnianej firmy. Nektorzy wspomnieli tu o garazowym wykonastwie i az mnie szlag trafil. Pierwszy rzut oka i juz wiadomo, ze przedmioty wygladaja bardzo profesjonalnie, atrakcyjna kolorystyka oraz solidne materialy. Ale to jeszcze nic, podchodzac z wielka pedanteria do swojego hobby postanowilem przyjrzec sie w/w z bardzo bliska wrecz pod lupą:)
I tu znow mile zaskoczenie, idealne spasowanie elementow, estetycznie wykonane spoiny, powloki lakierowane polozone estetycznie i precyzyjnie.
Kazdy szczegol robil wrazenie przemyslanego i precyzyjnie wykonanego. To samo tyczy sie standow oraz innych akcesorii wykonanych w Rogoz-Audio.
Aktualnie mam w planach zakup standow do kolumn i bedac pod wrazeniem tego co widzialem juz wiem, ze moj wybor padnie na podstawki z RA.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test gramofonu Acoustic Solid Classic Wood

Stello CDA500

Gramofony z ramionami tangencjalnymi AU/RA

Phiaton PS 210 BTNC

Wilson Exclusive Line EL-8

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień