Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Wkładka gramofonowa Dynavector DV-20X2

03.10.2012 19:00 | kris_k w Akcesoria
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Trochę to trwało, zanim zabrałem się do pisania tej recenzji. Oczywiście można to zwalić na moje lenistwo i chroniczny brak czasu, ale tym razem było to coś innego. Otóż prawie za każdym razem, kiedy chciałem posłuchać krytycznie, "po recenzencku", jakiejś płyty kończyło się to słuchaniem wielu płyt dla przyjemności. To nadzwyczaj miłe i relaksujące, przynajmniej dla mnie, ale nie posuwa pracy nad tekstem ani o jotę do przodu. A w końcu rednacz zaczął poganiać, a jak on pogania to...

Przejdźmy więc do meritum, czyli do tego urządzenia, które tak nie chciało dać się zrecenzować. Właściwie trudno to nawet nazwać "urządzeniem", bo to jeden z elementów toru analogowego, a mianowicie wkładka Dynavector DV-20X2 w wersji niskonapięciowej (dostępna jest także wersja High Output, 2,8 mV, którą można stosować z przedwzmacniaczami do wkładek MM). O wyglądzie samej wkładki trudno powiedzieć coś odkrywczego. Ma obudowę z aluminium, anodowaną na czarno. Na czole umieszczono pozłacaną płytkę z oznaczeniem "DV" oraz oznaczeniem poziomu wyjścia, w przypadku testowanej wkładki "low". Na bocznej ściance naniesiono pełne oznaczenie modelu. Otwory do mocowania w główce ramienia są gwintowane, co znakomicie ułatwia montaż. Impedancja wewnętrzna wkładki to 5 om, a napięcie wyjściowe 0,3 mV - te parametry mogą spowodować konieczność ostrożnego doboru przedwzmacniacza, ale o tym za chwilę.

Comp_5.jpg

Moim zdaniem, recenzja jakiegokolwiek pojedynczego elementu toru analogowego (mam na myśli deck, ramię, wkładkę, przedwzmacniacz) jest bardzo trudna, ponieważ analog to cały system, wszystkie elementy razem, więc ocena części tego systemu zawsze będzie obarczona pewną sygnaturą brzmieniową reszty jego elementów. Oczywiście można to ryzyko zminimalizować, testując dany element w kilku systemach, ale nie jest to zbyt łatwe do wykonania, choćby ze względu na konieczność ustawienia (kalibracji) gramofonu po każdej zmianie. Poza tym nie każdy recenzent dysponuje kilkoma gramofonami…

Prawdopodobnie każdy miłośnik czarnej płyty kojarzy nazwę Dynavector. Ten japoński producent znany jest właśnie ze względu na wkładki gramofonowe. Oferowana jest cała seria wkładek, każdy można znaleźć coś dla siebie, na różnych poziomach cenowych. Testowana DV-20X2 to model typu Moving Coil (MC), drugi od dołu w katalogu producenta. Wspomniałem już, że parametry elektryczne tej wkładki mogą być kłopotliwe – w moim przypadku już wcześniej dokonałem modyfikacji przedwzmacniacza Phonoclone, aby obniżyć wzmocnienie pomiędzy stopniami, ponieważ wcześniejsze próby podłączenia wkładki o takich samych parametrach powodowały przesterowanie urządzenia.

Comp_1.jpg Comp_2.jpg

Po zamontowaniu wkładki, ustawieniu nacisku na 2,1 grama oraz właściwej geometrii (wg szablonu Baerwalda) wrzuciłem na talerz nowe tłoczenie (tzw. urodzinowe) Wish You Were Here Floydów i… mina mi się wydłużyła. W porównaniu z moją wkładką, Benz Micro MC20E2L, DV nie zabrzmiała lepiej. Brakowało skrajów pasma oraz dynamiki. Przypomniałem sobie wtedy słowa dystrybutora, że ta wkładka potrzebuje 50 godzin, aby zacząć grać. Wobec tego postanowiłem dać jej te godziny. Wzmacniacz przełączyłem na inne wejście, a na talerzu gramofonu wylądowało przez kilka kolejnych dni sporo winyli. Po około tygodniu spróbowałem ponownie z tą samą płytą i… tym razem zgubiłem żuchwę :-) Wszystko uległo diametralnej poprawie. Pojawiła się krystalicznie czysta góra pasma, niski bas i powalająca dynamika – po prostu nie mogłem uwierzyć jak duża była ta zmiana. Siedziałem, uśmiechałem się do siebie i wkładałem na talerz Michella kolejne płyty. I z każdą płytą było coraz ciekawiej.

Zacząłem od rocka – nowe tłoczenia The Wall, Dark Side of the Moon Floydów, wszystkie wczesne płyty Petera Gabriela (Scratch, Melt, Car, Security) czy Hotel California The Eagles – wszystko miało odpowiednią dynamikę, drajw i potęgę. Pasmo przenoszenia było bardzo wyrównane i jednocześnie rozciągnięte. Żadna jego część nie była uprzywilejowana, nie zastosowano też żadnych tricków podnoszących „atrakcyjność” brzmienia – nie było ani napompowanego sztucznie basu ani podkreślenia przełomu średnicy i wysokich tonów. Bas schodził naprawdę nisko, miałem wrażenie, że niżej niż na porównywalnych CD i plikach (z tymi samymi nagraniami) odsłuchiwanych z mojego toru cyfrowego.

Comp_3.jpg Comp_4.jpg

Następne w kolejności były nagrania (i tłoczenia) z lat ’80 zeszłego wieku – Kate Bush, OMD, Black. Tutaj Dynavector pokazał, że sposób nagrywania w tamtych latach był dość… specyficzny. Nagraniom brakowało wypełnienia, słychać też było niekiedy „plastikowe” instrumentarium, ale te wady nie były eksponowane. DV-20X2 pokazywała te płyty jakimi są, ale jednocześnie pozwalała cieszyć się muzyką. To naprawdę niełatwe zadanie – często zdarzało mi się zetknąć z urządzeniami, czy całymi systemami, analogowymi i cyfrowymi, które nie potrafiły tego zaprezentować w taki, moim zdaniem najlepszy dla odbiorcy, sposób. Niejako przy okazji zaobserwowałem, że także trzaski i „smażenie” (niektóre płyty z tamtych lat, jakie posiadam, są dość dalekie od stanu „mint”, niestety) nie przeszkadzają (albo inaczej – przeszkadzają o wiele mniej niż z Benz Micro), ponieważ są jakby obok muzyki, a nie w niej.

Kolejne płyty to jazz – Cannonball Adderley, Dave Brubeck, e.s.t. Świetna scena muzyczna, wszystko na niej poukładane jak trzeba, wyraźne kontury instrumentów, tony „powietrza” między muzykami – tego się chyba spodziewałem po poprzedzających doznaniach. Ale oprócz tego prawdziwość głosów, prawdziwość brzmień instrumentów były na naprawdę wysokim poziomie. Można to zrobić jeszcze lepiej – jeden z najlepszych analogowych systemów, jakie znam, jest zbudowany wokół gramofonu Dr Feickerta, z ramieniem SME V i Dynavectorem XX-2, potrafi to jeszcze lepiej, jest jeszcze bardziej wyrafinowany, ale też i liga cenowa „nieco” inna. Ale na poziomie cenowym reprezentowanym przez DV-20X2 ta prawdziwość jest naprawdę wybitna. Myślę, że jest to pochodna wyjątkowo płaskiego pasma przenoszenia, które wspomniałem już wcześniej, ale pewnie nie tylko tego. Wkładki innych firm, z podobnego pułapu cenowego, może czasem brzmią „słodziej”, przyjemniej, ale nie są tak wierne w reprodukcji dźwięku, dodają troszkę od siebie.

Comp_6.jpg Comp_7.jpg

Spróbowałem też posłuchać trochę klasyki – nie mam jej w zbiorach zbyt wiele – np. Koncerty na obój i orkiestrę smyczkową Albinioniego, Vivaldiego i Marcello czy Dźwięki Baroku wydane przez Telefunkena potwierdziły dodatkowo to co mówiłem o prawdziwości brzmień instrumentów. Pokazały też, że wkładka Dynavectora świetnie radzi sobie z separacją poszczególnych instrumentów na scenie i ich umiejscowieniem.

Na koniec wspomnę o swoim ulubionym gatunku muzycznym – elektronice. Słuchałem Jarre’a, Kitaro, Vollenweidera, Vangelisa czy Dead Can Dance. Ze starych tłoczeń i nowych, współczesnych reedycji. I bez bicia przyznaję, że było równie dobrze jak z pozostałymi gatunkami muzyki. Co prawda trudno przy elektronice mówić o prawdziwości brzmienia instrumentów, ale reprodukcja elektronicznych brzmień była fantastyczna. Zamykając oczy widziałem w duchu te kilometry kabelków w analogowych syntezatorach używanych przez mistrzów gatunku, setki przełączników i dziesiątki klawiatur. Wyobrażałem sobie te niesamowite pejzaże tworzone przez muzykę. Naprawdę ciężko było mi się oderwać od słuchania coraz to kolejnych krążków. A jeden z ostatnich nabytków, Anastasis Dead Can Dance, po prostu zapiera dech w piersiach. Naprawdę nie chce się rozbierać tej muzyki na części składowe, ona wchodzi od razu gdzieś do środka i zajmuje sobą całą uwagę. Choć może wypadałoby wspomnieć o basie, chyba nie pisałem o tym wcześniej, bo jest jednocześnie potężny, schodzący bardzo nisko, wypełniony a przy tym zwarty i dobrze kontrolowany.

Czy DV-20X2 jest wkładką bez wad? Prawdziwym diamentem za niewielkie pieniądze? Jak dla mnie bezwzględnie tak. W moim systemie sprawdza się doskonale i zastąpiła Benza na stałe. A czy może być jeszcze lepiej? Oczywiście może. Choćby model XX-2 jest lepszy, chyba w każdym aspekcie (mówię chyba, bo nie słyszałem go w moim systemie). Ale zawsze trzeba oceniać każdy element toru odsłuchowego w jakimś kontekście. Choćby cenowym. Czy też własnych preferencji. Zachęcam wszystkich do odsłuchów. Myślę że wiele osób, które mają gramofony, znajdą w niej swojego audiofilskiego, wkładkowego króliczka. Tak więc kończę i wracam do słuchania.

Tekst i zdjęcia: Krzysztof Kalinkowski

Dystrybucja: RCM
Cena: 2950 zł

Dane techniczne (wg producenta):
Napięcie wyjściowe – 0,3 mV (1 kHz, 5 cm/s)
Separacja kanałów – 25 dB (1 kHz)
Pasmo przenoszenia – 20 – 20000 Hz (+/- 2 dB)
Podatność – 12x10-6 cm/dyn
Rekomendowany nacisk – 1,8 – 2,2 g
Impedancja wewnętrzna – 5 Ω
Impedancja obciążenia - >30 Ω
Wspornik – aluminium
Igła – Micro Ridge
Waga wkładki – 9,2 g

System wykorzystany w czasie testu:
Gramofon (deck) – Michell Gyro SE
Ramię – Jelco 750D
Wkładka – Benz Micro MC-20E2L
Przedwzmacniacz gramofonowy – Phonoclone Ahaja, Goldenote Phono 2 + PSU
CD/DVD/SACD – Linn Unidisk 1.1
DAC – Hegel HD20
Konwerter USB-SPDIF – Stello U3
Komputer (odtwarzacz plików) – Asus EEEBox PC, Foobar2000
Przedwzmacniacz – Manley Shrimp
Końcówka mocy – Linn Akurate A2200
Kolumny – B&W 804S
Interkonekty – Linn Silver, Linn Black, Mogami Pure Resolution, Canare (gramofonowy)
Kable głośnikowe – Harmonix CS-120
Kable zasilające – Gigawatt LC-1 mk-2, Gigawatt LC-2, Gigawatt LC-2 mk-2, Audionova Starpower mk-2
Listwy – Gigawatt PF-1, Gigawatt PF-2
Interkonekt cyfrowy – Monster Cable 250DCX


13 komentarzy


frost1971
03.10.2012 21:08
Mach trochę odpocznie po ciężkiej batalii.
  • Zgłoś

jozwa maryn
03.10.2012 22:50
Na marginesie: dlaczego z Michellem Jelco, a nie TecnoArm?
  • Zgłoś
A dlaczego nie Jelco?
Ramię TecnoArm to tylko modyfikowana Rega 250, lepsze od pierwowzoru, ale mające też swoje wady. A w okresie kiedy myślałem o zakupie ramienia, Michell miał jakieś problemy z produkcją swoich ramion, więc skierowałem swoje kroki gdzie indziej. A że ramię Jelco jest bardzo dobre i świetnie się zgrało z Gyro to już było tylko kropką nad i.
  • Zgłoś
Pierwsze doniesienia po zamontowaniu tej wkładki były trochę sceptyczne, że bałem się pytać jak jest obecnie. Widzę jednak, że słodycz zastąpiona dynamiką zrobiła powalające wrażenie.

Ps. Krzysiek, zacznij odkładać na XX-2.
pozdr.
  • Zgłoś

jozwa maryn
04.10.2012 21:22
Jelco niezbyt podobają mi się technicznie, potem było niezachęcające spotkanie z Transrotorem Dark Star z ramieniem tej firmy, poza tym pamiętam bardzo złą recenzję ramienia Graham Robin, które jak po paru latach się zorientowałem, było w istocie zamaskowanym produktem Jelco. A jak słuchałem sobie Orbe z TecnoArmem, to było bardzo dobrze. Ale to tak tylko na marginesie.
  • Zgłoś

jozwa maryn
04.10.2012 21:23
Umka, ty masz XX-2? Szukam teraz dla siebie nowej wkładki i waham się miedzy remontem Sheltera a kupnem czegoś. Tylko wciąż jeszcze nie wiem, czego.
  • Zgłoś

Użytkownik jozwa maryn dnia 04.10.2012 - 21:23 napisał

Umka, ty masz XX-2? Szukam teraz dla siebie nowej wkładki i waham się miedzy remontem Sheltera a kupnem czegoś. Tylko wciąż jeszcze nie wiem, czego.

Krzysiek lekko podparł się moim zestawem (średnia półka), ale wiem, że można lepiej.
Wpadnij to posłuchasz jak może zagrać, a jak wstępnie podejdzie to spróbujemy u Ciebie.
pozdr.
  • Zgłoś
Nawet pre będziesz miał takie samo.
pozdr.
  • Zgłoś
Józwa -> postaraj się o dobra cenę na PC3 - aż tak dużo w stosunku do PC1 się nie traci, a i używać nie aż taki strach  (wyobraźmy sobie konieczność retipu PC1 Supreme...) ;-)
  • Zgłoś
>Józwa, w większości gramofonów montowane są 250D Jelco. Moje ramię to 750D - trochę wyższa półka z opcją tłumienia olejowego w gratisie. Może słyszałeś jedynie te niższe modele? A może po prostu Jelco ci nie leży.

>Umka - jak sam wiesz, mam inne zobowiązania :-) XX2 - może kiedyś, w lepszym życiu ;-)
  • Zgłoś
> Kris-k
Dasz radę.
pozdr.
  • Zgłoś

jozwa maryn
05.10.2012 14:34

Użytkownik kris_k dnia 05.10.2012 - 13:02 napisał

>Józwa, w większości gramofonów montowane są 250D Jelco. Moje ramię to 750D - trochę wyższa półka z opcją tłumienia olejowego w gratisie. Może słyszałeś jedynie te niższe modele? A może po prostu Jelco ci nie leży. >Umka - jak sam wiesz, mam inne zobowiązania :-) XX2 - może kiedyś, w lepszym życiu ;-)

Możliwe, ze to był inny model. Kiedys zastanawiałem się nad nabyciem ale w końcu jakoś się rozmyło. Teraz już cośtam wybrałem,a le będzie dłuuższe.
  • Zgłoś

jozwa maryn
05.10.2012 14:35

Użytkownik pal55 dnia 05.10.2012 - 10:16 napisał

Józwa -> postaraj się o dobra cenę na PC3 - aż tak dużo w stosunku do PC1 się nie traci, a i używać nie aż taki strach (wyobraźmy sobie konieczność retipu PC1 Supreme...) ;-)

Noo, umarłbym na serce.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Gigawatt PC-2 EVO

Test głośników Dynaudio Confidence C1

Transrotor Dark Star

Udany duet SoulNote

Dynaudio Xeo 4 English ver.

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj