Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Audiomica Miamen & Pearl Consequence

30.12.2012 18:55 | Fr@ntz w Kable
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Od listopadowego Audio Show upłynęło ponad półtora miesiąca i przez prawie cały ten okres miałem okazję gościć w swoim systemie dwa topowe modele przewodów produkcji Audiomica Laboratory Company – głośnikowe Miamen Consequence, oraz interkonekty Pearl Consequence w wersji XLR. Tak, tak. Doskonale zdaję sobie sprawę, że dla kablosceptyków już pierwszy rzut oka na cennik może skończyć się zawałem, bądź udarem. Zanim jednak nastąpi rytualne rozpalenie stosu w celu anihilacji profanów, którzy, będąc krajowymi producentami, śmiali przekroczyć (i to sporo!) magiczną barierę 10 tys. zł za swoje wyroby proponuję, choć na chwilę ochłonąć ze świętego oburzenia i bez emocji skupić się na tym, z czego, jak i przez kogo kable są wykonane. Po pierwsze wszystkie przewody Audiomici wykonywane są ręcznie w Polsce, a nie w CHRLD. Po drugie, jakość wykonania i przemyślana oferta wyraźnie wskazują, że nie mamy do czynienia z wyrobami przypadkowego producenta, który wyskoczył jak królik z kapelusza, by zamieszać na rynku, zabłysnąć i zgasnąć w mrokach zapomnienia.  A po trzecie producent nie karmi potencjalnego nabywcy magicznymi zaklęciami z pogranicza science fiction i audio voodoo, lecz prezentuje nie tylko własne założenia konstruktorskie, ale również przekroje oferowanych przewodów, a co najważniejsze gorąco namawia do odsłuchów i to we własnym pomieszczeniu testowym, a więc w samej paszczy lwa.

Audiomica pierwszy raz dała o sobie znać szerszemu gronu w 2010 r. podczas Audio Show, gdzie w dość ekstremalnie zaadaptowanym akustycznie pokoju 708 można było posłuchać ich czerwonej serii. Przez ten czas oferta cały czas się powiększała i oprócz standardowych przewodów zaczęły pojawiać się również te bardziej „egzotyczne” jak USB, czy HDMI. Na chwilę obecną, wchodząc na stronę firmową w sekcji dotyczącej dostępnego asortymentu należy dokonać wstępnego wyboru, jakie przewody nas interesują. Do wyboru są sekcje digital, power, connect, speaker, phono i other, czyli wynalazki niedające się jednoznacznie zakwalifikować do głównych kategorii, jak np. wykonany z posrebrzanej miedzi „kobiecy” i zarazem high-endowy Rubin Silver.  Potem robi się już ciekawiej, bo choć przynajmniej część nazw serii pokrywa się z kolorem ochronnych koszulek, to nie jest to reguła zbyt ściśle przestrzegana. Przykładowo w interkonektach mamy: podstawową BLACK Series z Borax Gold i Beryl Clear GLD, które są czarne, GRAY Series z szarym Mica Transparent GLD, RED Series z czerwonym Rhod Reference. Ponadto wszystkie poniższe łączówki wyposażone są w zaawansowane systemy filtrów. Począwszy od serii Excellence z czerwonym Erys Excellence filtrów już nie ma a i nazewnictwo nie jest związane z kolorystyką przewodów. Dla prawdziwych smakoszy dźwięku najwyższej klasy przewidziano serię Ultra Reference ze śnieżnobiałym Europa Ultra Reference, oraz topową Consequence z również biiałym Pearl Consequence. Jak sami Państwo widzą jest w czym wybierać.

Comp_AS_D1-Sobieski-325.jpg Comp_AS_D1-Sobieski-429.jpg Comp_AS_D2-Sobieski-99.jpg

Standardowo, czyli w wersji typowo konsumenckiej, dostarczanej do salonów sprzedaży, kable Audiomici docierają w eleganckich drewnianych skrzyneczkach wyściełanych płatami szarej gąbki chroniących drogocenną zawartość i odpowiednim certyfikatem z imionami osób, które dany egzemplarz wykonały, oraz sprawdziły. Jednak w warunkach wystawowo-ekspozycyjnych komplet topowych przewodów prezentowany był na dedykowanych postumentach. Z oczywistych względów, natury nazwijmy to czysto logistycznej, grzecznie podziękowałem za tego typu „opakowanie” i wziąłem obiekt niniejszej recenzji luzem.

Comp_Audiomica-10.jpg Comp_Audiomica-11.jpg

Comp_Audiomica-12.jpg Comp_Audiomica-13.jpg

Comp_Audiomica-14.jpg Comp_Audiomica-15.jpg

W kablach głośnikowych, pod białą, opalizującą koszulką ochronną PET i podwójnym ekranem z plecionki wielodrutowej o przeciwnych do siebie splotach kryje się 12 żył, każda składająca się z 45 polerowanych mikro przewodników miedzianych OCC o czystości N7. Imponująca średnica przewodów wymusiła na producencie zastosowanie dedykowanych, rodowanych wtyków widełkowych, które choć niezwykle solidne, mogą nastręczyć pewnych problemów posiadaczom wzmacniaczy i kolumn wyposażonych w terminale głośnikowe wykonane zgodnie z zaleceniami UE (np. Gryphon Diablo).

Comp_Audiomica-1.jpg Comp_Audiomica-3.jpg

Comp_Audiomica-5.jpg Comp_Audiomica-6.jpg

Comp_Audiomica-7.jpg Comp_Audiomica-8.jpg

Budowę interkonektu Pearl Consequence również oparto na wielożyłowych przewodach z długo krystalicznej (OCC) miedzi o czystości N7. Choć producent nie podaje ilości wykorzystanych mikro przewodników, to w zamian oferuje podwójne ekranowanie każdego przewodnika, oraz dodatkowe ekranowanie całego kabla, co w efekcie ma dawać 100% ochronę przesyłanych sygnałów przed wpływem pola elektromagnetycznego. Podobnie jak w przypadku głośnikowca dość niestandardowe gabaryty (średnica zewnętrzna – 15,5mm) spowodowała konieczność zastosowania dedykowanych, rodowanych wtyków.

Comp_Audiomica-16.jpg Comp_Audiomica-17.jpg

Zanim przystąpię do opisu wrażeń nausznych pozwolę sobie na małą dygresję natury ergonomicznej.  Dołączone do recenzji zdjęcia nie oddają w pełni gabarytów testowanych przewodów, które nie dość, że odznaczają się słusznymi przekrojami to i wagą, szczególnie głośnikowce, potrafią dorównać, bądź nawet przewyższyć niektóre urządzenia audio. W związku z powyższym pod żadnym pozorem nie należy próbować wpinać topowych wyrobów Audiomici w urządzenia filigranowe, lekkie, bądź po prostu chybotliwe i niestabilne. Interkonekt jest na tyle sztywny i sprężysty, że jego ułożenie w ciasnej szafce nie wchodzi w rachubę a jeśli producent elektroniki niefrasobliwie podszedł do montażu gniazd sygnałowych, to prawdopodobieństwo ich wyrwania wydaje się nad wyraz wysokie. Jeśli zaś chodzi o przewody głośnikowe, to do testów dotarł komplet 2x4,5m, przy którym z pozoru równie masywne Neotechy Formosa okazały się dziecinnymi zabawkami. W azjatyckich przewodach sytuację ratowały wiotkie odcinki wychodzące ze splitterów, a w Audiomice całość jest równie podatna na próby ułożenia, co stalowa lina okrętowa, lub pręt zbrojeniowy. Oczywiście dość mocno w tym momencie koloryzuję, lecz po prostu lepiej odpowiednio przygotować system na przyjęcie Miamen Consequence i wygospodarować dla nich „trochę” więcej miejsca niż zazwyczaj przewodom potrzeba.

A teraz przejdę do meritum. Wpięcie obu przewodów w mój system dało piorunujący efekt. Nie, nie nastąpiło żadne zwarcie i nic nie wybuchło, lecz okablowanie Audiomici zagrało tak, jakby do tej pory konkurencja zdolna była przekazywać jedynie część informacji zawartych w materiale źródłowym, jakby jakiś, wcale nie mały, procent danych nie docierał do głośników. Pytanie, co z tymi zaginionymi w akcji procentami? Niestety do dziś nie mam bladego pojęcia, za to konstruktorzy w Audiomice najwyraźniej pojęcie mieli i potrafili stworzyć przewody, które zagubić się sygnałom nie pozwalają. Możliwe, że dzięki skomplikowanej budowie i wielowarstwowych ekranach sygnały płynące gorlickimi przewodami nie dość, że nie są narażone na degradujący wpływ czynników zewnętrznych, ale i same nie mając wyboru podążają w idealnym porządku od wejścia do wyjścia w idealnej kondycji i pełnej zgodności, jeśli chodzi o liczebność.
„Erba Mala Presto Cresce” Michała Lorenca („Psy 2 Ostatnia Krew”) zabrzmiała równie potężnie, co oklepana do bólu „O Fortuna” z „Carmina Burana” Carla Orffa. Oczywiście całość miała zdecydowanie większą skalę i niesamowity wykop w momencie, gdy zamiast A.R.T. ów z ECI podpiąłem Ascendo C8 Renaissance z Diablo, ale właśnie w takim towarzystwie polskie przewody zaczynały pokazywać pełnię swoich możliwości. Audiomici grały dźwiękiem dużym, ale nieprzesadzonym, zarazem gęstym i szczegółowym, soczystym, ale bynajmniej nie lepkim, o niespotykanym do tej pory ciężarze, pulsie i tętniącym podskórnym życiem. To, co do tej pory podlegało pewnemu pomniejszeniu, przeskalowaniu mogło wreszcie zabrzmieć w niemalże pełnej skali. Podobny odczucia miałem podczas odsłuchów topowych przewodów Argento Audio Flow Master Reference, jednak tam poprzeczka zawieszona była jeszcze wyżej, co biorąc pod uwagę różnicę w cenie, jest całkowicie zrozumiałe. Jednak poziom, jaki w tej dziedzinie udało się osiągnąć polskiemu producentowi zasługuje na duże brawa.
Zdecydowanie bardziej wysublimowany repertuar („La Stravaganza” Antonio Vivaldi / Rachel Podger) czarował niezwykle żywiołową artykulacją i mikrodynamiką. Delikatne podkręcenie saturacji i dociążenie przełomu średnicy i niskich tonów świetnie przysłużył się podkreśleniu dramatyzmu partii wokalnych („Montezuma” Vivaldi).  Głęboka i wychodząca sporo poza kolumny, lekko zaokrąglona scena sprzyjała odkurzeniu półki z operami i oprócz wspomnianego „Montezumy” przez okres testów często sięgałem również po „Il trovatore” Verdiego ( Pavarotti, Banaudi, Mehta), oraz „Mesjasza” Haendla (Dunedin Consort), w których oprócz wzorcowo umieszczonych instrumentów najważniejsza była niezwykle naturalna barwa ludzkich głosów. Warto podkreślić, iż pomimo takiego nieskrępowanego pod względem dynamicznym przekazu nie odnotowałem żadnych zapędów do przytłoczenia słuchacza skalą spektaklu i sztucznego wypychania solistów przed samą twarz odbiorcy. Dzięki temu prezentacja odbywała się we właściwej odległości od miejsca odsłuchowego i nikt nikomu do kieliszka / talerza (okres świąteczny nie sprzyja odsłuchom bez choćby delikatnej przekąski) nie próbował zaglądać. Czuć było tak potrzebny oddech, zarówno między poszczególnymi wykonawcami, jak i między sceną a widownią.

Równie wybornie wypadały proste blues-rockowe bajania ZZ Top(„La Futura”), gdzie brudne gitarowe riffy mieszały się z zachrypniętymi partiami wokalnymi sympatycznych brodaczy.  Słychać było, że realizator nie miał ambicji stworzyć audiofilskiego krążka z dumą noszącego logo Stockfisch Records, czy Opus3, lecz akurat w tym przypadku najważniejsza była sama muzyka, a co do jakości … grunt, żeby nie bolało zbyt mocno. Na Audiomicach nie bolało w cale. Po prostu ten drobny mankament został przesunięty na dalszy plan a niesamowity drive i odczuwalny fun grały pierwsze skrzypce. Najwyższe składowe były do bólu prawdziwe, szorstkie, brudne i charczące, ale takie właśnie być powinny i nawet na rzewnych „Over You” i „It's To Easy Mañana” ich chropowatość nie została złagodzona.  Jednak, kiedy trzeba było zagrać emocjami, jak na „Franc Maurer” („Psy 2 Ostatnia Krew”) saksofon miał właściwe gabaryty i niesamowicie ciepłą, aksamitną barwę. Nie było mowy o sztucznym wyolbrzymieniu i karykaturalnej gigantomanii, ale akurat ten instrument potrafi zagrać dźwiękiem większym, niż jego gabaryty mogłyby na to wskazywać i Audiomice ta sztuka się udała.

Na koniec jeszcze jedna uwaga natury użytkowej – o ile interkonekt Pearl Consequence nie wydawał się posiadać, jakiś szczególnych preferencji, co do spinanej nim elektroniki, to już Miamen Consequence ze słabowitymi lampowcami na 2A3, lub 300B wydawał się zbyt trudnym obciążeniem. Po prostu takie zestawienie trzeba sprawdzić koniecznie we własnym systemie, bo u mnie, podczas testów 4,5 metrowe odcinki apetyt na prąd miały większy  niż młody pelikan na szprotki. Najważniejsze jest jednak to, że zestaw Audiomici grał muzykę przez duże „M” i robił to naprawdę świetnie, oferując słuchaczowi niezwykle spójny i zachwycający swym realizmem spektakl.  Oczywiście zdaję sobie sprawę, że kosztuje naprawdę niemało, jednak jeśli ktoś może sobie pozwolić na taki wydatek, to po zakupie przedstawicieli serii Consequence ewentualną zmianę okablowania na lepsze może odłożyć na dalszą i to bliżej nieokreślona przyszłość. To po prostu świetne high-endowe przewody, które spokojnie mogą konkurować z bardziej utytułowaną i niejednokrotnie sporo droższą zagraniczna konkurencją.

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski
Cena:
- Miamen Consequence: 2x2,5m – 22 831 zł; 2x3m – 23 987 zł; 2x4,5m – 27 455 zł
- Pearl Consequence: 2x0,5m – 14 811 zł; 0,7m – 17 340 zł; 1m -19 868 zł

Dystrybucja / Producent:  Audiomica Laboratory Company
Dane techniczne (wg. producenta):
Pearl Consequence:
- Przewodnik: Solid-core, OCC, N7
- Średnica przewodników: 15 AWG
- Średnica kabla: 8 AWG
- Ekran 1: Plecionka wielodrutowa 80% pokrycia
- Ekran 2: Folia aluminiowa 100% pokrycia
- Ekran 3: Folia metalizowana 100% pokrycia
- Ekran 4: Plecionka wielodrutowa 95% pokrycia
- Wtyki: RCA lub XLR rodowane
- Kolor: Biały

Miamen Consequence:
- Przewodnik: 12 żył przewodzące OCC, N7
- Średnica przewodników: 12x12 AWG
- Średnica kabla: 6 AWG
- Ekran 1: Plecionka wielodrutowa 95% pokrycia
- Ekran 2: Plecionka wielodrutowa 98% pokrycia
- Mikroprzewodniki: 12x45
- Wtyki: Widełki rodowane
- Single-wire: Tak
- Bi-wire: Tak
- Bi-amp: Tak
- Kolor: Biały

System wykorzystany w teście:
CD/DAC: Ayon 1sc
DAC: Mytek Stereo 192-DSD DAC; April Music Eximus DP-1
Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center
Wzmacniacz: Electrocompaniet ECI 5; Gryphon Diablo
Kolumny: A.R.T. Moderne 6 ustawione na Soundcare Superspikes; Ascendo C8 Renaissance
IC RCA: Antipodes Audio Katipo
IC XLR: LessLoss Anchorwave;  Siltech Classic Anniversary 550i
IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120; Siltech Explorer 90L
Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; Gigawatt LC-2mk2
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2
Kondycjoner:  Gigawatt PC-1 EVO + kabel LC-2mk2
Stolik: Missoni Audio Carpet Stradivari
Przewody ethernet: Neyton CAT7+
Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring


42 komentarzy

Miałem u siebie parę ich przewodów i nie podzielam zachwytów. Firma, która nie ma historii wypuszcza coraz droższe przewody chyba u nich pracują sami geniusze bo nawet tuzy w tej branży nie wypuszczają tyle nowych serii i to jak na nasze warunki w kosmicznych cenach. Ich kable w paru elementach się sprawdzają ale całościowo psuja przekaz. Jestem za rodzimymi firmami ale kiedy stoi za tym rzetelna wiedza i praktyka. Sam używam kable albedo i jestem bardzo zadowolony ale od Audiomici radzę trzymać się z daleka.
  • Zgłoś
dzx - jakich modeli słuchałeś? Maiłem u siebie IC Albedo Geo i nowego Monolitha i dawno temu głośnikowce z serii Monolith, lecz topowe Audiomici zaprezentowały zdecydowanie wyższy poziom, choć w swojej cenie Albedo nadal uważam za wybitne.
  • Zgłoś
Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.

Najwidoczniej tym cytatem kieruje się wspomniana rodzima firma, no ale czy ktoś się oprze takiej nazwie Audiomica Laboratory Company, podkreślam tutaj wagę słowa Laboratory - tak więc idziemy tym tropem:

Laboratorium – pomieszczenie przeznaczone do przeprowadzania badań naukowych lub analiz lekarskich. Wyposażone w odpowiedni do tego celu sprzęt.

Pytanie jakie badania, jaki sprzęt? Chyba choć tyle można wiedzieć po przewodzie za  27.455 zł? Może należny skupić  się na tym drugim - analizy lekarskie, czyli jak ogłupić człowieka z pasją, aby świadomie bądź nie wydał fortunę na 4m drut.

Ehh, kiedyś skupiano się na kolumnach, a dziś najwidoczniej to mało istotny gadget dla plebsu, no może poza tymi z klasy budżetowej (od 10.000 zł w górę).
  • Zgłoś

Użytkownik Fr@ntz dnia 30.12.2012 - 20:40 napisał

dzx - jakich modeli słuchałeś? Maiłem u siebie IC Albedo Geo i nowego Monolitha i dawno temu głośnikowce z serii Monolith, lecz topowe Audiomici zaprezentowały zdecydowanie wyższy poziom, choć w swojej cenie Albedo nadal uważam za wybitne.


Uzywam Kable Albedo cyfrowy digital Gold oraz analogowy Versus, A audiomici miałem 2 cyfrówki i sieciówkę Jasper z filtrem, cyfrówki to nieporozumienie sieciówka jest niezła ale nadal uważam, że w tym wypadku 2, tys to przesada. W sieci ich kable na Allegro można dostać z bardzo dużym rabatem u autoryzowanego dystrybutora. Może te topowe kable są i dobre ale nie mam zaufania dla firmy, która żąda ogromne pieniądze a nie ma podbudowy tylko marketing. Albedo długo dochodziło do wysokiej pozycji na rynku a w tym wypadku NO LIMITS w każdym względzie. Oprócz Albedo mam 3 sieciówki Atrech the Boss i tez jest bardzo dobrze. to jeszcze ceny akceptowalne i produkty rzetelnie wycenione. Na pewno można lepiej ale jakiej hamulce czy zdrowy rozsądek powinny każdemu towarzyszyć.
  • Zgłoś
Cyfrówek Audiomici nie słuchałem. ale z tego co doszły mnie słuchy (z zaufanego źródła) to te z serii Consequence również nie przynoszą wstydu producentowi.
  • Zgłoś

Użytkownik Fr@ntz dnia 30.12.2012 - 20:59 napisał

Cyfrówek Audiomici nie słuchałem. ale z tego co doszły mnie słuchy (z zaufanego źródła) to te z serii Consequence również nie przynoszą wstydu producentowi.


Mialem cyfrówki (ponad rok temu) zdaje się Valdini i Calcit (chyba nie przekręcam nazw) tylko takie były wtedy dostępne i o ile blachy wypadały bardzo dobrze były dźwięczne i miały masę to wszytko inne psuły. Odnosiłem wrażenie nachalności oraz usilnego wywarcia wrażenia na słuchaczu ale brzmienie było wyraźnie kształtowane i dalekie od neutralności, pozostał tylko niesmak. Ok nie były to wtedy wysokie serii - były dopiero w opracowaniu ale nawet w swoich przedziałach cenowych nie zachwycały. Ale marketing mają wzorowy o żadnej naszej firmie nie pisze się tyle co o ich produktach. Zadziwiający sukces tylko czy zasłużony?
  • Zgłoś
Nie jestem wielkim znawcą oferty Audiomici, ale kable, które jakiś czas temu testowałem spisywały się nad wyraz dobrze, a wspomniana wyżej cyfrówka Flint Consequence, którą bawię się obecnie jest znakomita, choć cena jest rzeczywiście kosmiczna. Ale to wybór producenta - on proponuje cenę a klient płaci albo nie. To ciagłe forumowe biadolenie, że, zwłaszcza polskie, produkty są za drogie jest już po prostu nudne - to nie są artykuły pierwszej potrzeby i nikt nikogo nie zmusza do zakupu.
  • Zgłoś

Użytkownik pal55 dnia 30.12.2012 - 21:26 napisał

Nie jestem wielkim znawcą oferty Audiomici, ale kable, które jakiś czas temu testowałem spisywały się nad wyraz dobrze, a wspomniana wyżej cyfrówka Flint Consequence, którą bawię się obecnie jest znakomita, choć cena jest rzeczywiście kosmiczna. Ale to wybór producenta - on proponuje cenę a klient płaci albo nie. To ciagłe forumowe biadolenie, że, zwłaszcza polskie, produkty są za drogie jest już po prostu nudne - to nie są artykuły pierwszej potrzeby i nikt nikogo nie zmusza do zakupu.


Zastanówny sie ile by te kable kosztowały gdyby pochodziły z USA a wykonywane były jak większość w Chinach? 2 czy 3 razy tyle a może i wiecej. Albedo najwyższą cyfrówkę na XLR czego nie ma Audiomica ma za 2,5 tys. Kable robią od lat. Czy Flint Consequence jest lepszy od Stealth audio Varidig Sextet bo tu juz wchodzimy na podobne pułapy cenowe. Jak tak dalej pójdzie to nawet Acrolink odpadanie z rywalizacji.
  • Zgłoś
znakomite, nie znakomite - to raczej nie ma znaczenia bo prawdopodobieństwo sprzedaży choć jednego kompletu w takiej cenie jest równe 0 (no chyba, że z 90% rabatem)
zastanawiające wobec powyższego jest po co popełniać taki produkt przy praktycznie zerowej odsprzedawalności  na pierwotnym a zwłaszcza wtórym rynku.Jednym polskim producentem, który może sobie na takie extrwagancje pozwolić jest imo Albedo (ma wyrobioną renomę itp a Versus jak i Metamorphosis są znakomite)
  • Zgłoś
No i co z tego zastanawiania się Ci wychodzi? Bo mi, że o ile firma nie chce popełnić samobójstwa, to jednak te kable sprzedaje :-) Ile razy można o tym samym? Producent proponuje cenę i jak długo są chętni na zakup to cena jest dobra, niezaleznie od tego jak jest kosmiczna. Biadolenie tych, którzy zanim coś kupią już się zastanawiają czy i za ile to sprzedadzą, tego nie zmieni.
  • Zgłoś
intenser - zerowe prawdopodobieństwo sprzedaży modeli Consequence dotyczy Polski. Głównymi rynkami zbytu droższych modeli Audiomici jest zagranica. Smutne, ale prawdziwe. Podobnie jest z innymi polskimi producentami, którym udało przebić na na inne rynki. Wystarczy wspomnieć o Gigawacie, którego prądo-akcesoria świetnie sprzedają się np. we Francji.Dla takich firm, poważnie myślących o sensownych obrotach to nie nasz rynek i nie warszawskie Audio Show stanowią cel, lecz monachijski High-End i dystrybutorzy z całego świata, którzy tam przyjeżdżają i wyłapują co smakowitsze kąski.
  • Zgłoś
Audiomica Laboratory wykonuje kable Consequence przede wszystkim na rynek brytyjski. Na polskim rynku, generalnie można przewidzieć reakcję jak klika postów powyżej.
  • Zgłoś

marecros
31.12.2012 09:23
Testowałem u siebie Pearl'a i "kac" jest przepotężny. Kabelek wylądował u mnie dość przypadkowo, nie znałem jego ceny - został podstępnie podrzucony :))) Odradzam, kategorycznie odradzam wpinanie go w system bez zamiaru zakupu !!! Moja trauma trwa do dzisiaj.
  • Zgłoś
Nie doniosę się do treści rencenzji, nie słuchałem tych przewodów, jednak mnie tradycyjnie zastanawia set użyty do testów :) i nie ukrywam napawa mnie niezrozumieniem.

Po co Recenzent wypisuje wszystkie elementy toru (chyba takie jakie aktualnie ma w domu), nie sądzę bowiem aby ich wszystkich użył w tym teście. Już kiedyś o to pytałem, bez odpowiedzi, więc się powtarzam, nie mogę sobie bowiem wyobrazić referencyjności systemu przy takiej ilości możliwych do spięcia wariacji...
  • Zgłoś
bi2000 - w stopce podawane są urządzenia i akcesoria używane podczas testowania tytułowych kabli. Może Cię to zdziwi, ale tego typu odsłuchy nie polegają na złożeniu jednej, statycznej konfiguracji, lecz próbowaniu różnych mniej, lub bardziej udanych połączeń.
  • Zgłoś

Użytkownik Fr@ntz dnia 31.12.2012 - 12:12 napisał

bi2000 - w stopce podawane są urządzenia i akcesoria używane podczas testowania tytułowych kabli. Może Cię to zdziwi, ale tego typu odsłuchy nie polegają na złożeniu jednej, statycznej konfiguracji, lecz próbowaniu różnych mniej, lub bardziej udanych połączeń.
Mnie też sposób testowania zastanawia z jednej strony to plus gdy można sprzęt sprawdzić w różnych konfiguracjach ale z drugiej recenzent powinien mieć stały punkt odniesienia. przy ciągłym zmienianiu i przepinaniu jest zbyt dużo zmiennych by coś ocenić ze 100% pewnością a drobna zmiana w ustawieniu kolumn może sporo namieszać. Rzetelność recenzenta musimy traktować jako pewnik ale czy nigdy nie zdarzyło się podczas takich testów, że nagle nastąpił szok jak to brzmi? I kolejna sprawa czy recenzowanie sprzętu zniecheca i zobojetnia w sytuacji gdy oceniający nie może zakupić tego co właśnie wypróbował? Czy to nie jest przygnebiajace bo skoro i tak nie mozna sobie na to pozwolić to po co to wszystko?
  • Zgłoś
Fr@nz dziękuję za odpowiedź.

Co do wniosków chciałbym się zgodzić z tezą, że jeśli tak rzetelnie przepinasz wszystkie konfiguracje i na podstawie każdej z nich oceniach brzmienie testowanego elementu, to o to chodzi.

Tak więc w sumie mnie zdziwiłeś.
  • Zgłoś
Gdzieś w tym serwisie natknąłem się na twój post odnośnie Harpii Acoustics Dobermann, w którym pisałeś, że w brew opiniom o ich ponadprzeciętnej przejrzystości grały ciemno i się nie podobały. Rozumiem to ponieważ te kolumny potrafią zabrzmieć koszmarnie co nie zmienia faktu, że są przejrzyste choć nie są to kolumny dla wszystkich. Ale w tym rzecz, że w tym przypadku każdy element musi pasować inaczej wszystko zaczyna się sypać. Sądząc z opinii zwiedzających AS sam producent ma z tym kłopot. Ale to przyczynek jak trudno coś samemu ocenić i jak żyć z danym sprzętem i czerpać satysfakcję z odsłuchów przez lata a nie podczas krótkiego testu. Tester z jednej strony ma łatwiejsze zadanie bo ma duży wybór ale z drugiej jeszcze większe rozterki.
  • Zgłoś

Użytkownik Violet dnia 30.12.2012 - 22:29 napisał

Audiomica Laboratory wykonuje kable Consequence przede wszystkim na rynek brytyjski.


sztuk jeden? ;-).
  • Zgłoś

Użytkownik dzx dnia 30.12.2012 - 20:28 napisał

Miałem u siebie parę ich przewodów i nie podzielam zachwytów. Firma, która nie ma historii wypuszcza coraz droższe przewody chyba u nich pracują sami geniusze bo nawet tuzy w tej branży nie wypuszczają tyle nowych serii i to jak na nasze warunki w kosmicznych cenach. Ich kable w paru elementach się sprawdzają ale całościowo psuja przekaz. Jestem za rodzimymi firmami ale kiedy stoi za tym rzetelna wiedza i praktyka. Sam używam kable albedo i jestem bardzo zadowolony ale od Audiomici radzę trzymać się z daleka.


powiem więcej, ja uważam że testowanie tych kabli to niezły obciach. A ponieważ nikt tego nie kupuje, to jak zawsze zaraz kable będą dostępne jako nagroda w konkursie ;-).

Tak w ogóle to czy oni co kwartał wypuszczają nowy kabel? Przepraszam jak to jest fizycznie możliwe? ;-) To znaczy że chyba są najlepsi na swiecie, albo ...jest możliwe kupując po prostu gotowy kabel i zakładając oplot i swoją koszulkę termokurczliwą aby nie było widać producenta właściwego kabla. Z tego co się dowiedziałem wyprodukowanie indywidualnie kabla to zamówienie na 2-5 kilometrów kabla!? No, ale może mają w Gorlicach jakiś hangar lotniczy na trzymanie tych wszystkich kabli ;-)
  • Zgłoś

audiomica
02.01.2013 10:50

Użytkownik dzx dnia 30.12.2012 - 20:28 napisał

Miałem u siebie parę ich przewodów i nie podzielam zachwytów. Firma, która nie ma historii wypuszcza coraz droższe przewody chyba u nich pracują sami geniusze bo nawet tuzy w tej branży nie wypuszczają tyle nowych serii i to jak na nasze warunki w kosmicznych cenach. Ich kable w paru elementach się sprawdzają ale całościowo psuja przekaz. Jestem za rodzimymi firmami ale kiedy stoi za tym rzetelna wiedza i praktyka. Sam używam kable albedo i jestem bardzo zadowolony ale od Audiomici radzę trzymać się z daleka.


Bardzo cenimy pracę konkurencji, zwłaszcza wypomnianą firmę Albedo. Do tego stopnia, że zaproponowaliśmy ją zagranicznemu dystrybutorowi z którym sami nie mogliśmy podpisać kontraktu.
Kable nie zawsze się sprawdzają w danym systemie, choć wspomniane cyfrówki są raczej uniwersalne i mamy 99% zadowolonych klientów. Ja raczej trzymał bym się zdala od ortodoksów którzy wiedzą najlepiej co jest dobre dla reszty. Zawsze, słowo klucz! Proponujemy wypożyczenie przed zakupem. Stawiamy na świadomego klienta.
  • Zgłoś

audiomica
02.01.2013 10:59

Użytkownik locker dnia 02.01.2013 - 09:58 napisał


Użytkownik dzx dnia napisał

Miałem u siebie parę ich przewodów i nie podzielam zachwytów. Firma, która nie ma historii wypuszcza coraz droższe przewody chyba u nich pracują sami geniusze bo nawet tuzy w tej branży nie wypuszczają tyle nowych serii i to jak na nasze warunki w kosmicznych cenach. Ich kable w paru elementach się sprawdzają ale całościowo psuja przekaz. Jestem za rodzimymi firmami ale kiedy stoi za tym rzetelna wiedza i praktyka. Sam używam kable albedo i jestem bardzo zadowolony ale od Audiomici radzę trzymać się z daleka.

powiem więcej, ja uważam że testowanie tych kabli to niezły obciach. A ponieważ nikt tego nie kupuje, to jak zawsze zaraz kable będą dostępne jako nagroda w konkursie ;-).

Tak w ogóle to czy oni co kwartał wypuszczają nowy kabel? Przepraszam jak to jest fizycznie możliwe? ;-) To znaczy że chyba są najlepsi na swiecie, albo ...jest możliwe kupując po prostu gotowy kabel i zakładając oplot i swoją koszulkę termokurczliwą aby nie było widać producenta właściwego kabla. Z tego co się dowiedziałem wyprodukowanie indywidualnie kabla to zamówienie na 2-5 kilometrów kabla!? No, ale może mają w Gorlicach jakiś hangar lotniczy na trzymanie tych wszystkich kabli ;-)


Ogólnie ma Pan rację. Krótsze serie są mozliwe do wyprodukowania - cena, odpowiednie przygotowanie kart technologicznych, zaplanowanie procesu produkcyjnego...itd.
Nie jest łatwo.
  • Zgłoś
audiomica ,czy można zobaczyć fotki waszych laboratoriów w w których powstają  kable ? pewnie sporo potencjalnych klientów chciało by zobaczyć w jak profesjonalnych warunkach powstają wasze , przecież nie tanie produkty.Myślę że nie będzie z tym chyba problemu ,przecież każdy poważny producent   chwali się swoimi liniami produkcyjnymi.
  • Zgłoś

Użytkownik audiomica dnia 02.01.2013 - 10:59 napisał

Ogólnie ma Pan rację. Krótsze serie są mozliwe do wyprodukowania - cena, odpowiednie przygotowanie kart technologicznych, zaplanowanie procesu produkcyjnego...itd.
Nie jest łatwo.


Czyli używacie kabli gotowców, bo na pewno nie produkowanych wg waszego projektu - nie ma w ogóle mowy. Jeśli twierdzicie że jest inaczej to albo kpicie z klienta, albo idziecie na całość i robicie go w konia. Jeśli to nie prawda to poprosimy bardzo zdjęcie z magazynu szpul takich kabli z waszymi napisami - zaplanowanymi z procesu produkcyjnego ;-). Każdy uczciwy producent, który produkuje własny kabel i sprzedaje go pod własną marką na pewno zadba o to, aby na jego kablu był jakiś napis czy jego logo.
  • Zgłoś
Locker - zdradzisz co tak Cie boli, że nie możesz znieść świadomości, że ktoś ma kaprys wyprodukować coś, w tym przypadku kable za XXXX zł, przekazać do testu i spokojnie czekać na nabywcę? Ktoś Cię zmusza do ich kupna? Nie jesteś zainteresowany, denerwuje Cię to, to po prostu nie czytaj, nie decybeluj i nie tup jak rozkapryszony jedynak żądając od producenta dowodów na to, że nie jest wielbłądem.
Najsmutniejsze w tej sytuacji jest jednak to, że najwięksi hejtejrzy skupiają sie na tym co pod danym peszelkiem siedzi, a nie na tym jak dany przewód za przeproszeniem gra.
  • Zgłoś
Fr@ntz, myślę że wielu forumiczów dowiedziałoby się trochę więcej o "konstrukcji" tego mega-drogiego kabla, jak i gdzie jest produkowany itd. co w tym takiego dziwnego? Tak jak każdy lubi zerknąć na rozbierane zdjęcia wzmacniaczy, tak samo pewnie intersujące jest, co siedzi w kablu? A przecież po co rozkręcać wzmacniacze, kolumny, cedeki - przecież ważne "jak gra" ?
  • Zgłoś
Jakiś czas temu były testowane całkiem niedrogie kable innego krajowego producenta i pamiętam, że nie krygował się zbytnio z wyjawieniem faktu, że korzystał z gotowych kabli, wskazał nawet co to był za model.
  • Zgłoś

Użytkownik Fr@ntz dnia 02.01.2013 - 19:22 napisał

Locker - zdradzisz co tak Cie boli, że nie możesz znieść świadomości, że ktoś ma kaprys wyprodukować coś, w tym przypadku kable za XXXX zł, przekazać do testu i spokojnie czekać na nabywcę? Ktoś Cię zmusza do ich kupna?


Fr@ntz, mnie to po prostu śmieszy, a ten kabel ma w sobie tyle hiendu co grabie ogrodowe i w ogóle mnie nie interesuje. W tej cenie jest tysiąc rasowych i tańszych kabli, a do tego lepszych. Chcesz przykładu? Posłuchaj Albedo Metamorphosis za pół ceny w/w węża w oplocie. Przewód ręcznie robiony, a nie sklecony z gotowców w cenie wyssanej z palca dla naiwnego na jelenia. Interesuje mnie też dlaczego firma nie chce ujawnić zdjęcia bębnów tyże kabli skoro, cyt:  "serie są mozliwe do wyprodukowania - cena, odpowiednie przygotowanie kart technologicznych, zaplanowanie procesu produkcyjnego". Przecież muszą mieć tego od pyty, jeśli to prawda. Więc każdy trzeźwo mysłący "byzbesmen" pochwaliłby się takim zapleczem, tym słynnym laboratorium A tu... Buuu ;-) bujda na resorach i obciach! (już widzę jak chłopaki na prędce szukają w sieci zdjęć laboratoriów kablarskich).

Mnie jako miłośnika nie tanich zabawek audio/video interesuje skąd ta cena, jak to możliwe, że firma kablarska wypuszcza co miesiąc nowy kabel, a te wszystkie są jeszcze ich produkcji ;-) Mamy to doczynienia z cudem? czy kompromitacją.
To wszystko pozdrawiam!
  • Zgłoś
mczaj - jeśli wspominasz test kabli Elektropunktu, to tam, po podaniu dokładnych danych producent i tak spotkał się ze sporą dawką forumowego hejterstwa i zarzutami zdzierstwa.
  • Zgłoś

audiomica
03.01.2013 09:45
Nie rozumiem zarzutów jakoby Audiomica korzystała z gotowych rozwiązań. Wystarczy poczytać na naszej stronie. Są przekroje i odkłady opis budowy kazdego przewodu.
Skoro ktoś zarzuca nam konfekcjonowanie drutów z marketu to proszę spróbować znaleźć takie kable. Z tego co niektórzy tu piszą to nic trudnego.
Jest adres naszej firmy, proszę się pofatygować i odwiedzić nasz "garaż". Zajmujemy największą kamienicę 300 metrów od centrum. Podzieloną na: produkcję, laboratorium i studio odsłuchowe. Może nie są to warunki jak w fabryce Bosch ale wszystko jest dobrze zorganizowane.
Trudno mi się ustosunkować to absurdalnych zarzutów pisanych z taka niechęcią...zawiścią?
Wiem jak potrafi działać konkurencja. Zamiast zaoferować świetny produkt, opluwa rywali.
Podobnie sprawa się tyczy osób w ogolę nie zainteresowanych naszymi produktami, "pisanie" dla samego pisania. Tylko po co ten Jad teściowej.
Nie mamy nic do ukrycia, są na stronie numery telefonów do sprzedawców i właściciela. Strona jest tak skonstruowana, że odpowiada na 90% zapytań, na resztę odpowiemy telefonicznie lub e-mailowo.
Ale proszę wybaczyć, gdzie, za ile, i w jaki sposób to robimy pozostanie naszą tajemnicą. Nie may zamiaru opisywać przepisu na firmę.
Dla nie znających tematu, ceny dyktuje rynek.
Nie widziałem fabryki i procesu produkcyjnego...Ściema, lipa, naciągacze...nie kupuję i wam też radzę omijać z daleka...
To jest tak absurdalne rozumowanie, że nie mam pojecie kto coś takiego wymyśla i w jakim celu.
Chyba każdy ma telefon czy telewizor czy jakis inny sprzęt rtv-agd...jeździcie po fabrykach? Szukacie zdjęć z procesów produkcyjnych?...
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

DAC Styleaudio Carat Sapphire

Monkey Cable Concept i Clarity

Nazwijmy patyk drzewem

Wikiński mocarz - Dynaudio Excite X38

Gramofon Thorens TD203

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj