Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

ReAr POWER 71, 71G, 72G

06.10.2012 20:30 | Fr@ntz w Kable
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Odkąd pamiętam najwięcej kontrowersji wzbudzały tematy związane z okablowaniem audio ze szczególnym uwzględnieniem kabli sieciowych. Argumenty o braku wpływu ostatnich 1,5m po dziesiątkach a czasem i stekach kilometrów zdecydowanie nieaudiofilskich drutów z elektrowni są powtarzane przez sceptyków niczym mantra. Z drugiej strony nieraz astronomiczne ceny produktów sygnowanych przez legendy świata audio potrafią przyprawić o palpitację serca, bądź histeryczny atak śmiechu. Pytanie cóż może począć nieszczęśnik, który zbawienny wpływ sieciówek na swój system usłyszał, lecz posiada jeszcze resztki zdrowego rozsądku i nie ma (przynajmniej na razie) ochoty/możliwości/pozwolenia żony (niepotrzebne skreślić) na wydatek porównywalny z wakacjami w Egipcie. Z pomocą takim, wydawałoby się beznadziejnym przypadkom przychodzi bydgoski Elektropunkt debiutując na rynku od razu trzema przewodami. W dodatku, jak na wspomnianego debiutanta przystało, zamiast szokować na dzień dobry ceną, swoja przygodę z kablami sieciowymi rozpoczyna od podstaw, czyli lokuje swoje produkty w przedziale 200 - 450 zł za 1,5m odcinki. Krótko mówiąc wypełnia lukę pomiędzy zwykłymi „komputerowymi” kablami a bardziej utytułowaną i doświadczoną audiofilsko konkurencją.

Comp_ReAr-5.jpg Comp_ReAr-7.jpg Comp_ReAr-8.jpg

Comp_ReAr-32.jpg Comp_ReAr-33.jpg Comp_ReAr-34.jpg

Wszystkie dostarczone do testu ReAry pokrywa identyczny, czarny nylonowy oplot ze złotą nitką i gdyby nie dyskretne zawieszki, jedynie dzięki zastosowanym wtykom, bądź różnej średnicy można byłoby je rozpoznawać. Unifikacja designu i brak tendencji do marnowania środków na bizantyjsko zdobione opakowania pozwala oferować przewody w niezwykle atrakcyjnej cenie. Wersja „budżetowa” ReAr71 od ReAr71 G różni się jedynie konfekcją – standardowe i skromnie wyglądające, choć solidne, wtyki zastąpiono zdecydowanie bardziej „biżuteryjnymi” tajwańskimi Rich Bay’ami. Biorąc pod uwagę różnicę w cenie firmowo oprawionych drutów, wynoszącą raptem 150zł moim zdaniem nie warto oszczędzać, tym bardziej, że same wtyki kosztują 169zł a jak doliczy się czas poświęcony na wymianę standardowych wtyczek, to ochota na tego typu „oszczędności” przechodzi z miejsca.  Ponadto, wyprzedzając trochę część opisującą wrażenia nauszne, różnicę we wtykach po prostu słychać . We wszystkich przewodach zastosowano po 7 żył miedzianych o czystości 5N różniących się w zależności od modelu przekrojem. W 71-kach żyły mają po 1,5 mm a w 72-ce 2,5 mm.

Jako punkt odniesienia wykorzystałem Furutecha FP-3TS762 z wtykami FI-28R / FI-E38R, od którego zaczynałem i na którym kończyłem każdą serię testową. Zdawałem sobie sprawę, że jego sklepowa cena ponad trzykrotnie przewyższała cenę najdroższego przewodu z Bydgoszczy, ale nie chodziło o dyskredytację tańszej konkurencji a jedynie wyłapanie niuansów i bardziej krytyczne spojrzenie. Pomijam fakt, że o ile upgrade systemu potrzebuje czasu by dojrzeć i rozkwitnąć (czasem jedynie w świadomości) słuchacza o tyle downgrade w większości przypadków jest odczuwalny niemalże natychmiast.  Przykładowo - na płycie „W hołdzie mistrzowi” Stanisława Soyki momenty, kiedy blachy były gaszone zaraz po uderzeniu, i te, kiedy muzyk pozwalał im wybrzmieć do końca były bardzo wyraźne. Choć zlokalizowane na oddalonym, drugim planie nie umykały, nie chowały się w cieniu, lecz brały czynny udział. Gitara przepięknie lśniła ciemną, pełnią wytrawnej słodyczy barwą, niczym wyborne trufle u Bliklego, bardzo dobrze korespondując z niskim, czasem lekko szorstkim głosem wokalisty.

Comp_ReAr-24.jpg Comp_ReAr-25.jpg Comp_ReAr-26.jpg

Przepinając się na ReAr 72g uzyskałem większą konturowość, która z początku wydawała się powodować lepszą analityczność, jednak im dłużej słuchałem i im lepiej poznawałem ten przewód tym lepiej rozumiałem skąd takie, jak się później okazało pochopne i mylne wnioski. Otóż delikatne, ale na prawdę delikatne, podkreślenie sybilantów i skupienie uwagi widza na pierwszym, bardzo precyzyjnie nakreślonym planie kreowało takie a nie inne odczucia. Reflektor skierowany był głownie na solistę, reszta zespołu stała o krok, dwa dalej niż przy Furutechu, ale za to w żywszym akustyczne pomieszczeniu. Blachy w tle łapane / gaszone były jeszcze szybciej, przez co miały krótszy, bardziej gęsty dźwięk, nie mając przy tym tyle głębokiego blasku. Gitara elektryczna również straciła trochę na finezji i barwie, jakby niewidzialna ręka zjechała suwakiem z saturacją o kilka działek. Dźwięk nie był tak naturalnie przestrzenny. Głos Stanisława Soyki zdjęty został trochę wyżej, jakby między jednym a drugim odsłuchem artysta zrzucił kilogram, bądź dwa. Może poprawie uległa artykulacja, wyrazistość, ale odbyło się to kosztem czaru i uroku osobistego wokalisty.
Beth Hart & Joe Bonamassa „Don`t Explain” - lepszy atak, większy dźwięk, ale wokal mniej nasycony, mniej zmysłowy. Za to bas leniwie pracujący w tle - pierwsza klasa. Niby nie przykuwał uwagi, ale czuć było, że jest i to, co robi jest cholernie potrzebne. Główna przewaga nad tańszym rodzeństwem dotyczyła umiejętności ukazania różnorodności i bogactwa dźwięków zlokalizowanych w dole pasma, oraz ich niesamowitej motoryki. Również orkiestra zyskała na wieloplanowości i nie przypominała już tylko fototapety umieszczonej za bluesowymi muzykami.
Na ścieżce dźwiękowej do "Mo Better Blues" (w wykonaniu Branford Marsalis Quartet) było prawie rewelacyjnie. Prawie, gdyby nie te @#$%& sybilanty, dzięki którym Cynda Williams („Harlem Blues”) wyszła jakoś tak kanciasto. W tytułowym utworze perkusja miała tyle samo do powiedzenia, co saksofon i trąbka tworząc cudowny dialog z precyzyjnie zlokalizowanymi dęciakami.
Zmiana repertuaru na kolejnego O.S.Ta, tym razem "The Constant Gardner" i mój ulubiony utwór "Kothbiro" w wykonaniu Ayuba Ogady pozwoliła wsłuchać się w sugestywną przestrzeń, lecz dośpiew (haye) słyszany był bliżej niż z Furutecha. Ze względu na męski wokal sybilanty już nie przykuwały tak bardzo uwagi.

Comp_ReAr-16.jpg Comp_ReAr-20.jpg Comp_ReAr-22.jpg

Zejście oczko niżej na ReAr71g wywołało moje lekkie zdziwienie, gdyż przewód okazał żywszy od swojego starszego brata, a jednocześnie bardziej analogowy i spokojniejszych. Wspomniana żywość spowodowana była skierowaniem większej ilości światła na dalsze plany i w rezultacie zmniejszenie dystansu między pierwszym a drugim planem. Gitara może nie była już tak konturowa jak w 72g, ale przez to lepiej wypełniona, mięsista. Niestety pewnemu zmatowieniu i ujednoliceniu uległy blachy, choć jeśli nie słyszało się podczas tego samego odsłuchu lepszych i niestety droższych przewodów, to z godnie z zasadą "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal" nie ma powodu do rozpaczy. Jeśli w dodatku weźmiemy pod uwagę odpowiadającą cenowo przewodowi elektronikę, z jaką przyjdzie mu pewnie współpracować, to zbytnia spontaniczność i szczodrość w prezentacji najwyższych składowych mogłaby być tylko powodem do zmartwień a nie radości. Sybilanty nie przykuwały już tak uwagi jak w droższymi modelu, więc nawet z tańszymi kolumnami szanse na zgodny związek są całkiem spore.
Kolejną pozycją testową był duet Beth Hart & Joe Bonamasa "Don't Explain". Na tytułowym utworze orkiestra wypadła cokolwiek płasko, stanowiąc niejako trzeci plan pozbawiony dalszej gradacji i zróżnicowania. "I'd rather go blind" to przykład ile emocji można zawrzeć w jednym utworze. Choć Beth czasem brzmiała mało przekonująco, to gorąco polecam odszukanie tego nagrania w wykonaniu Beyonce („Cadillac Records” Soundtrack Disc 1), czy fenomenalnej i niepowtarzalnej Etty James (np. z „Live From San Fransciso”, lub „Late Show, Vol. 2: Live at Maria's Memory Lane Supper Club”). A z ww. krążka słucha się go głównie ze względu na ciemną i pięknie łkającą gitarę Bonamasy.
Wracając po raz enty do "The Constant Gardner " ucieszyło mnie ponowne zgrabne skupienie uwagi na soliście i pierwszym planie. Dośpiew (haye), choć lekko stłumiony i zamiast z lewej, został przesunięty bardziej w tył.  Pierwszy plan podany dość bezpośrednio, mógłby części słuchaczy wydać się zbyt blisko twarzy. Podobnie w "Mo Better Blues" , lecz akurat taki sposób prezentacji w przypadku Cyndy Williams wyszedł namacalności i zmysłowości na dobre. Wokalistka stanęła bliżej, zaśpiewała kapkę niżej i zrobiło się po prostu pięknie. Na utworze tytułowym dęciaki zagrały bardziej nasyconą barwą niż przy droższym kablu.

Comp_ReAr-10.jpg Comp_ReAr-11.jpg Comp_ReAr-14.jpg

Na koniec zostawiłem ReAr71, który podejrzewam nie będzie miał łatwego życia. Oczywiście, jeśli ktoś wychodzi z założenia, że nie wyda więcej niż … w tym wypadku 200 zł to po prostu go kupi i na pewno będzie lepiej niż ze zwykłą komputerówką dokładaną przez producentów elektroniki. Problemem może być stosunkowo niewielka różnica ceny w porównaniu do wersji G, która nie dość, że dzięki wtyczkom wygląda zdecydowanie lepiej (efekt wizualny też ma znaczenie), to jeszcze lepiej gra. Jest bardziej detaliczna, rozdzielcza, otwarta. Wszystko to, co napisałem o ReAr71g mógłbym praktycznie napisać o wersji bez G, dodając za każdym razem jedno małe „prawie”. Jednak w audio, nawet na tak rozsądnych cenowo poziomach „prawie” ma znaczenie.  Choć jedno mu trzeba przyznać. Przy mniejszej niż w ReAr71g rozdzielczości i tak zauważalnie lepiej wypada pod tym względem od Supry LoRad, która potrafi mocno przyciemnić system. Nie jest jednak tak konturowy i poukładany jak sporo droższy GigaWatt LC-1 (MK2).  Co z resztą nie powinno dziwić, gdyż oferta Elektropunktu kończy się tam, gdzie GigaWatt’a zaczyna.Przykładowo linia bas jest kreslona grubszą, mniej dokładna kreską a za to odsłuch gorszych realizacji po prostu mniej "boli".

Na podstawie dość długiej zabawy testowanymi przewodami wiem, że jeśli miałbym używać ich na co dzień to najbardziej odpowiadającą mi konfiguracją byłaby taka, w której ReAr POWER71G obsługiwałby CD, ReAr POWER72G wzmacniacz a ReAr POWER71 …. pewnie trafiłby do Aktimatów. Ważne jest jedno – każdy z ww. przewodów gra lepiej od standardowego komputerowego OEMa a przy tym wyceniony jest na tyle sensownie, że nawet osoba mająca pewne obawy przed ulokowaniem środków w tak niepozorny element toru audio, jakim jest przewód sieciowy powinna znaleźć coś dla siebie. I jeszcze jedno – ReAry nie oszukują, nie upiększają i sztucznie nie pompują dźwięku. O ile ww zabiegi mogą oszołomić i zachwycić słuchacza w warunkach sklepowych, o tyle w domowym zaciszu bardzo szybko zaczynają Irytować.
Bydgoski Elektropunkt wyszedł z bardzo mądrego założenia, że lepiej relacje z Klientem budować przyszłościowo, licząc na dłuższą współpracę i suma summarum większy zysk, niż ustrzelić za przeproszeniem „jelenia” raz i polować na następnego. Oby tego typu producentów i dystrybutorów było jak najwięcej.

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

Producent / Dystrybutor:
Cena:
ReAr POWER71 1,5m - 199 zł
ReAr POWER71G 1,5m - 349 zł
ReAr POWER72G 1,5m - 449 zł

Dane techniczne (wg. Producenta):
ReAr model Power71
- 7 żył o przekroju 1,5mm
- Łączny przekrój w przewodach L i N po 4,5mm
- Czysta miedź klasy 5
- Żyły skręcane równolegle
- Ekran z cynowanych drutów miedzianych o pokryciu około 88%
- Izolacja żył ze specjalnego PVC
- Wysokiej klasy oplot nylonowy
- Obciążalność 10A
- Wtyki Schucko PCE oraz IEC Schurter

ReAr model Power71G
- 7 żył o przekroju 1,5mm
- Łączny przekrój w przewodach L i N po 4,5mm
- Czysta miedź klasy 5
- Żyły skręcane równolegle
- Ekran z cynowanych drutów miedzianych o pokryciu około 88%
- Izolacja żył ze specjalnego PVC
- Wysokiej klasy oplot nylonowy
- Obciążalność 10A
- Wtyki pozłacane Schucko Rich Bay RG-01 oraz IEC Rich Bay R-304P

ReAr model Power72G
- 7 żył o przekroju 2,5mm
- Łączny przekrój w przewodach L i N po 7,5mm
- Czysta miedź klasy 5
- Żyły skręcane równolegle
- Ekran z cynowanych drutów miedzianych o pokryciu około 88%
- Izolacja żył ze specjalnego PVC
- Wysokiej klasy oplot nylonowy
- Napięcie znamionowe 220-240V – 50-60Hz
- Wtyki pozłacane Schucko Rich Bay RG-01 oraz IEC Rich Bay R-304P

System wykorzystany w teście:
CD/DAC: Ayon 07s
DAC & konwerter USB/Coax: Hegel HD2
Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center
Wzmacniacz: Electrocompaniet ECI 5
Kolumny: A.R.T. Moderne 6 ustawione na Soundcare Superspikes
IC RCA: Antipodes Audio Katipo; Audiomago AS
IC XLR: LessLoss Anchorwave;
IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
Kable USB: Wireworld Ultraviolet, Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver; Digital Box USB Premium Link
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120
Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; ReAr Power
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2
Stolik: Missoni Audio Carpet Stradivari
Przewody ethernet: Neyton CAT7+
Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring


141 komentarzy

Mam pytanie, jakie zaplecze techniczne/technologiczne/naukowe ma elektropunkt jako producent kabli. Jak "projektują" i produkują swoje kable?
  • Zgłoś

Elektropunkt
06.10.2012 22:35
Witam Pana. Zaplecze naukowe o ile można to tak nazwać to mój dyplom technika elektryka :).
Kabel projektowaliśmy na „ucho” nasze i kilku naszych klientów. Produkują to może trochę za dużo powiedziane, raczej konfekcjonujemy z gotowych elementów. Sami drutów nie wytapiamy.
Początkowo kabel nazywał się Elektropunkt Power i był w jednej (podstawowej) wersji, po czasie i dobrym przyjęciu przez rynek poszliśmy krok dalej i powstał ReAr Power.
  • Zgłoś
Czy do produkcji kabli zasilających użyto przewodu OLFLEX CLASSIC 110 CY 7G1,5  ?
Tanie wtyki znane wszystkim z ebay ( te ładniejsze ) i z Castorama ( gumowa PCE ) Schurter dostępny na Allegro?
Proszę mnie wyprowadzić z błędu jeśli się mylę , czy Firma NEEL również używa takiego przewodu przemysłowego do wykonania swoich sieciówek N7 i N14 w różnych odmianach?
Oplot założono zapewne w celu ładnego wyglądu i zamaskowania nadruków na przewodzie ?

Radzę się zapoznać :
http://audiokable.manifo.com/

NIE DAJCIE SIĘ WYDYMAĆ JAK ...

Pozdr.
  • Zgłoś
Elektropunkt napisał właśnie bez ściemy że konfekcjonują kable z gotowych elementów, więc afery nie widzę, tym bardziej że nie krzyczy za nie prawdziwie audiofilskich cen.
  • Zgłoś

Użytkownik T.M.D. dnia 07.10.2012 - 07:20 napisał

Czy do produkcji kabli zasilających użyto przewodu OLFLEX CLASSIC 110 CY 7G1,5 ? Tanie wtyki znane wszystkim z ebay ( te ładniejsze ) i z Castorama ( gumowa PCE ) Schurter dostępny na Allegro? Proszę mnie wyprowadzić z błędu jeśli się mylę , czy Firma NEEL również używa takiego przewodu przemysłowego do wykonania swoich sieciówek N7 i N14 w różnych odmianach? Oplot założono zapewne w celu ładnego wyglądu i zamaskowania nadruków na przewodzie ? Radzę się zapoznać : http://audiokable.manifo.com/ NIE DAJCIE SIĘ WYDYMAĆ JAK ... Pozdr.
na reklamę są wątki sponsorowane :D
  • Zgłoś

Elektropunkt
07.10.2012 08:46
Nie użyto tego kabla. Co do tanich wtyków z ebaya to do dziś za 3 dolary nikt nie potrafił ich wskazać choć by linkiem. Dałem nawet propozycję w pewnym wątku że dam 6 dolarów za wtyk i przez ponad miesiąc nikt się nie zgłosił a przecież można zarobić 100% w 1 minutę.
Nie potrafię wyprowadzić Pana z błędu bo nie wiem co używa firma Nell, nigdy nie miałem do czynienia z tym kablem.
Podana prze Pana strona ma się nie jak do naszej oferty bo z tego co widzę to same wtyki które są tam wycenione na 600 zł są znacznie droższe niż u nas cały kabel. Do tego jest mocno naciągana ceny wtyków znam bardzo dobrze i te podane najniższe są bardzo nierealne, czasami zaniżone razy 3 a te najwyższe można kpić cztery razy taniej.
  • Zgłoś

Użytkownik mczaj dnia 06.10.2012 - 22:18 napisał

Mam pytanie, jakie zaplecze techniczne/technologiczne/naukowe ma elektropunkt jako producent kabli. Jak "projektują" i produkują swoje kable?

Użytkownik mczaj dnia 07.10.2012 - 08:29 napisał

Elektropunkt napisał właśnie bez ściemy że konfekcjonują kable z gotowych elementów, więc afery nie widzę, tym bardziej że nie krzyczy za nie prawdziwie audiofilskich cen.
A myślisz że firmy typu gigawatt czy audionowa z czego robią swoje cudowne super drogie kable ? sami wytapiają miedź i strugają wtyczki ? :) tak samo sklecają to na kolanie z elementów kupionych od chińczyka do tego dorabiają voodofilską  ideologię , płacą za "recenzję"  i już się znajdą debile którzy dadzą 2 koła za kabelek zasilający złożony kosztem 20 zł :)
  • Zgłoś

Użytkownik macc666 dnia 07.10.2012 - 14:12 napisał

A myślisz że firmy typu gigawatt czy audionowa z czego robią swoje cudowne super drogie kable ? sami wytapiają miedź i strugają wtyczki ? :) tak samo sklecają to na kolanie z elementów kupionych od chińczyka do tego dorabiają voodofilską ideologię , płacą za "recenzję" i już się znajdą debile którzy dadzą 2 koła za kabelek zasilający złożony kosztem 20 zł :)
Z tego co ja wiem to Gigawatt sam projektuje i produkuje swoje własne kable i wtyki, a wykonują je pewnie oczywiście fabryki z którymi współpracują. Tu jest zdjęcia kabli gigawata: http://www.audiostereo.pl/index.php?app=core&module=attach&section=attach&attach_rel_module=post&attach_id=183066. Nie wiem czy 20zł starczyłoby ci chociaż na oplot ;-)
  • Zgłoś
Za odpowiednią opłatą można zamówić nadruk wedle życzenia na masowo produkowanym kabelku przemysłowym. Warunek jest jeden - zamówienie większej ilości kabelka.
Podzwoń do producentów kabli to cię oświecą.
  • Zgłoś
Nie projektuje , tylko zleca wygrawerowanie swojego logo na chińskich wtyczkach A o czym ma świadczyć to zdjęcie ? jest na nim zwykły trójżyłowy kabel ekranowany wart max jakieś 5zł/metr.
  • Zgłoś

Użytkownik T.M.D. dnia 07.10.2012 - 17:22 napisał

Za odpowiednią opłatą można zamówić nadruk wedle życzenia na masowo produkowanym kabelku przemysłowym. Warunek jest jeden - zamówienie większej ilości kabelka.
Podzwoń do producentów kabli to cię oświecą.

no właśnie widać jak się znasz ;-) proponuję abyś ty podzwonił to cię oświecą ;-) Na przykład http://www.helukabel.pl/uslugi

Możesz sobie nadrukować ale w kolorze żółtym tylko ;-). Co to za większa ilosć 100m? Nie ośmieszaj się ;-). Większa ilość to chyba 10km ;-)
  • Zgłoś
a kolega macc666 to nie powinien czasem używać właściwego nicka "Elektropunkt"? :-D
Co? Teścik nie wyszedł za bardzo i trzeba teraz podpompować? :))
  • Zgłoś

Użytkownik macc666 dnia 07.10.2012 - 17:29 napisał

A o czym ma świadczyć to zdjęcie ? jest na nim zwykły trójżyłowy kabel ekranowany wart max jakieś 5zł/metr.


Bardzo chętnie kupię taki kabel po 5zł, możesz mi taki załatwić w tej cenie? Ja musiałem dać za swój prawie 90zł. Ale największym szokiem było to co się stało po podłączeniu i zainstalowaniu tego kabla. A miałem różne kable w instalacji....
  • Zgłoś

jozwa maryn
07.10.2012 19:18
To kiedy w końcu będą dawać te kable za darmo, bo wątek straciłem? A nie, przepraszam, już przecież dają, z komputerem można dostać.
  • Zgłoś

Elektropunkt
07.10.2012 19:26

Użytkownik paradox dnia 07.10.2012 - 18:06 napisał

a kolega macc666 to nie powinien czasem używać właściwego nicka "Elektropunkt"? :-D Co? Teścik nie wyszedł za bardzo i trzeba teraz podpompować? :))

Ja używam cały czas swojego a z testu jestem bardziej jak zadowolony :). Klienci też bardzo zadowoleni:
http://www.audiostereo.pl/kable-sieciowe-bym-sobie-jakies-kupil_96919.html/page__st__60
Zawsze można sobie zakupić hienda za 2000 zł i być bardziej zadowolonym, nam chodziło o maksymalnie możliwie niską cenę przy zachowaniu efektu jakiego oczekiwaliśmy.
  • Zgłoś
paradox - jak to nie za bardzo? Kabelki Elektropunktu w swojej cenie są po prostu świetne, jednak na tym forum nie można tego napisać wprost Powód jest prozaiczny - ktoś przeczyta coś takiego, potem takie same superlatywy przeczyta o kablu za 10x tyle i pochopnie uzna, że skoro oba są świetne to"zaoszczędzi" i weźmie tańszy. Niestety przeświadczenie, że złapał Pana Boga za nogi minie, gdy porówna zakup z wielokrotnie droższą konkurencją.
Pomijam fakt, ze sieciówki Elektropunktu skierowane są do osób chcących przesiąść się ze standardowych - komputerowych, bądź czasem chałupniczo wykonanych opartych na Lappie, bądź innym przewodzie kupionym w markecie budowlanym i wtyczkach od "betoniarki". W obu ww przypadkach przesiadka na ReAry będzie równoznaczna ze słyszalną poprawą. Jest to dobry poziom, ale cały czas kwalifikujący się jako "entry-level" - idealny do dobrej budżetówki, ale nie stanowiący (jeszcze?) zagrożenia dla wysokich modeli Furutecha, Harmonixa, Oyaide, czy wspominanego Gigawatta.
  • Zgłoś
no właśnie takie odniosłem wrażenie z testu. Że lepiej wydać więcej na droższe kable Furutecha, Gigawatta czy Harmonicsa.
  • Zgłoś

jozwa maryn
07.10.2012 19:55
Rear, to taki jakby tył. To czy będzie też Front - jakaś bardziej przodująca linia? :-)
  • Zgłoś

Elektropunkt
07.10.2012 20:10
Ja może wyjaśnię. Założeniem tych kabli było aby pracowały w systemach budżetowych (przedział 2000 – 4000 za element) i w takich systemach były testowane. Wiadomo że nabywca np. cd za kwotę podaną nie zakupi kabla zasilającego za równowartość jednego „klocka”. Nie chodzi o to żeby konkurować kablem za 200 zł z kablem za 2000 zł bo jest niemożliwe. W drogie kable też się nie „pchaliśmy” bo tym rynek jest już nasycony. Postawiliśmy sobie cel ma być tanio i efekt ma być przeciwny do zamulenia, które ma większość tanich kabli. Co do lepiej wydać to zawsze można iść do góry, zawsze efekt będzie lepszy przy kablu za 2000 zł niż za 200 zł ale tu zawsze można iść dalej i zamiast 2000 zł wydać 4000 zł a zamiast 4000 zł to 6000 zł itd.
  • Zgłoś
paradox - jeśli możesz wydać 1,7 -3kzł na kabel sieciowy to na pewno będzie lepiej i dla nich ReAry nie są konkurencją i podejrzewam, ze nawet sam producent / konfekcjoner nie miał takich ambicji. Znajdź mi za to tak wykonaną i tak grającą konkurencję w cenie 200 -450 zł. Jest ENERR Green Revision II za 350 zł na wtykach klasy tych zastosowanych w ReAr 71, jest Supra LoRad 2.5, która, przynajmniej u mnie się zupełnie nie sprawdziła. Z bardziej utytułowanych jest Wireworld Stratus 5.2, jednak nie ma co gdybać tylko trzeba wziąć i posłuchać we własnym systemie
  • Zgłoś

Użytkownik Fr@ntz dnia 07.10.2012 - 19:40 napisał

paradox - jak to nie za bardzo? Kabelki Elektropunktu w swojej cenie są po prostu świetne, jednak na tym forum nie można tego napisać wprost Powód jest prozaiczny - ktoś przeczyta coś takiego, potem takie same superlatywy przeczyta o kablu za 10x tyle i pochopnie uzna, że skoro oba są świetne to"zaoszczędzi" i weźmie tańszy. Niestety przeświadczenie, że złapał Pana Boga za nogi minie, gdy porówna zakup z wielokrotnie droższą konkurencją. Pomijam fakt, ze sieciówki Elektropunktu skierowane są do osób chcących przesiąść się ze standardowych - komputerowych, bądź czasem chałupniczo wykonanych opartych na Lappie, bądź innym przewodzie kupionym w markecie budowlanym i wtyczkach od "betoniarki". W obu ww przypadkach przesiadka na ReAry będzie równoznaczna ze słyszalną poprawą. Jest to dobry poziom, ale cały czas kwalifikujący się jako "entry-level" - idealny do dobrej budżetówki, ale nie stanowiący (jeszcze?) zagrożenia dla wysokich modeli Furutecha, Harmonixa, Oyaide, czy wspominanego Gigawatta.
A ja mam kable na lappie i wtykach od betoniarki i nie mam zamiaru na nic ich zmieniać :)
  • Zgłoś

Użytkownik locker dnia 07.10.2012 - 18:17 napisał



Bardzo chętnie kupię taki kabel po 5zł, możesz mi taki załatwić w tej cenie? Ja musiałem dać za swój prawie 90zł. Ale największym szokiem było to co się stało po podłączeniu i zainstalowaniu tego kabla. A miałem różne kable w instalacji....
Np tutaj :
http://www.ebay.pl/i...=item3f19dc9f4f
wychodzi 4,9zł/metr :)
  • Zgłoś

Użytkownik macc666 dnia 07.10.2012 - 23:26 napisał

przecież pokazałeś zwykły przemysłowy kabel, ze zwykłej miedzi i w dodatku o przekroju 3x1,5mm? Sam sobie go kup i załóż wtyki od betoniarki ;-)))
  • Zgłoś
Naganiacze Gigawatta paradox i locker na posterunku....
  • Zgłoś

jozwa maryn
08.10.2012 07:11
Nieładnie tak pisać o kolegach z forum.
  • Zgłoś

jozwa maryn
08.10.2012 07:33
Mam bardzo podobnie wyglądający kabel Neotecha, nie pamiętam już, ile kosztował, ale znając tę firmę i ceny końcówek Furutech, raczej nie były to 400 zł. Cóż można powiedzieć? ReAry wykonane są (technologicznie) podobnie do kabli Neel 7E/ES (model Power 71), 71G odpowiada mniej więcej modelowi 7ES Gold (ale ma bardziej wyszukane wtyczki), zaś 72G pod względem przekroju przypomina trochę kabel 14E Gold/Signature (chociaż nie jest jego odpowiednikiem, bo różni się konstrukcyjnie). ReAry są jednak od nich ponad 2 razy tańsze (dużo ponad, bo 17E Signature stoi akurat z górą 2000 zł). Ponieważ nie sądzę, aby któraś z tych firm wykorzystywała jakieś opatentowane wynalazki, mamy bezpośrednie porównanie, a Neel jest wielokrotnie przywoływany jako produkt dobry i korzystnie wyceniony. Zatem nie ma innego wyjścia jak stwierdzić, ze ReAr jest wyceniony jeszcze lepiej (a kosmetycznie również lepiej się prezentuje).
  • Zgłoś

Mario_77
08.10.2012 11:12
Wciaz zadziwiaja mnie recenzje kabli zasilajacych i to jak to po wymianie z kabla A na B, wokalista przesunal sie lekko do tylu, a reszta zespolu stala o krok, dwa dalej, niz w przypadku innego kabla. Tak w zasadzie, to wszystko mozna napisac, do woli fantazjowac, kreowac ile wlezie. Dobrze, ze cena w miare normalna. Mozna kupic dla wygladu, czy solidnosci, wygladaja znacznie lepiej niz zwyklaki.

No albo to: "Głos Stanisława Soyki zdjęty został trochę wyżej, jakby między jednym a drugim odsłuchem artysta zrzucił kilogram, bądź dwa. Może poprawie uległa artykulacja, wyrazistość, ale odbyło się to kosztem czaru i uroku osobistego wokalisty"

Moze i kilogram zrzucil, zwazywszy, ze mocno sie poci poczas koncertow. Masakra....
  • Zgłoś
Mario_77 znowu trafił, jak to niektórzy mówią, "w sedno tarczy ;)

Fr@ ntz, jesteś coraz lepszy w tych porównaniach i łapaniu niuansów. Ty nasz Tolkienie :)
  • Zgłoś

Użytkownik locker dnia 08.10.2012 - 01:49 napisał

przecież pokazałeś zwykły przemysłowy kabel, ze zwykłej miedzi i w dodatku o przekroju 3x1,5mm? Sam sobie go kup i załóż wtyki od betoniarki ;-)))
Ten Gigawatt z twojej fotki to też jest zwykły przemysłowy kabel ze zwykłej miedzi na którym zrobiono nadruk wedle życzenia, zrozum że ktoś cię nieźle wydymał sprzedając ci kabel wart 5zł/metr za jakieś bajońskie sumy.
  • Zgłoś

audiostereo.pl
08.10.2012 13:34
Zapraszamy do naszego konkursu, gdzie można wygrać rzeczony kabel: http://www.audiostereo.pl/blog/5/entry-72-konkurs-dla-blogowiczow/
  • Zgłoś
You do not have permission to leave comments on this artykuł



Zobacz też

Recenzja odtwarzacza SACD Accuphase DP78

Premiera: test kolumn Avcon Tivano

Co zostało w świadomości z Audio Show?

Kable sieciowe Acrolink 7N-P4030II PC-R i Oyaide Tunami GPX-Re

Bowers & Wilkins PX

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień