Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Kolumny Mark&Daniel Maximus Monitor

07.05.2008 10:46 | audiostereo.pl w Kolumny
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Testowane zestawy to z pozoru przedstawiciel typowej klasy średnich podstawkowców. Wiele jest takich skrzynek na rynku. Amerykańskie pochodzenie w połączeniu z chińskim wytwórstwem również nie robi szczególnego wrażenia, na to wielu wpadło już wcześniej. Jednak bliższe zapoznanie się z konstrukcją M&D Maximus-Monitor skutkuje sporym szokiem poznawczym.

Obudowy Maximusa nie wykonano z MDF, HDF, płyty wiórowej, sklejki czy nawet z litego drewna, lecz z konglomeratu marmurowego, czyli mieszanki zmielonego marmuru z dodatkiem substancji wiążącej. Efektem jest obudowa wyraźnie cięższa od typowej, a przy tym bardzo silnie tłumiąca drgania. Przy opukiwaniu, skrzynki Maximusów sprawiają wrażenie kompletnie głuchych akustycznie. Typowych rozmiarów skrzynie są wentylowane z tyłu dwoma niewielkimi otworami bas-refleksu, również z tyłu znajduje się podwójne, dobrej jakości gniazdo głośnikowe. Prawdziwy cymes mieści się jednak na przedniej ściance. Otóż Maximusy (podobnie jak wszystkie inne zestawy z katalogu Mark&Daniel) wyposażono w duży głośnik wykonany w technologii AMT (Air Motion Transformer, czyli przetwornik Heila, w którym lekka wstęga jest rozciągana i ściskana). Karbowana wstęga przetwornika zastosowanego w Maximusach ma dużą powierzchnię i nic dziwnego, bowiem obarczono ją zadaniem przekazywania nie tylko góry, ale i średnich tonów (punkt podziału zwrotnicy w 800 Hz). W rezultacie cały obszar szczególnej wrażliwości ucha, w tym obszar ludzkiego głosu, obsługiwany jest przez jeden głośnik szerokopasmowy. Przetwornik (o nazwie producenta DREAMS DM-1), ma przy tym formę nie typowo płaską, lecz jest wklęsły, co w założeniu ma dawać lepsze charakterystyki kierunkowe w osi poziomej. Pracujący poniżej niezbyt wielki, o średnicy 15 cm, głośnik o bardzo dużym wychyleniu membrany, pełni w tej sytuacji rolę czegoś w rodzaju pasywnego subwoofera.

Producent deklaruje raczej ambitne parametry tych zestawów (zejście basu do 38 Hz, przy takich rozmiarach!), jednak nie bez kosztów: Maximusy są raczej trudne do wysterowania. Skuteczności 85 dB nie spotyka się obecnie często, a w dodatku impedancja kolumn schodzi poniżej 4 ohmów. Jeśli spotkałem kiedyś głośnik dostosowany do dużych pieców tranzystorowych, to właśnie teraz. Jednak egzotyczne parametry i wyszukana konstrukcja tych głośniczków budzą przede wszystkim nadzieję na dobry dźwięk, powodowały też duże zainteresowanie wszystkich, którzy odwiedzali mnie podczas trwania testu.

Przyznam, że rzadko zdarza mi się testować zestawy podstawkowe o ambicjach zagrania jak duże kolumny. Owszem, producenci chętnie wypisują podobne deklaracje, jednak najczęściej są to pobożne życzenia i tylko czasem (jak np. w wypadku Totemów) coś istotnie jest na rzeczy. W sumie mogę powiedzieć, ze częściej spotykałem kolumny podłogowe grające jak małe pudełka, niż odwrotnie. Jednak w przypadku Maximusów dropiaty głośnik stożkowy o subwooferowym wychyleniu, odciążony przez harmonijkę AMT, ma przetwarzać tylko bas i robi to w sposób niezwykle skuteczny. Bas Maximusów przypominał mi lawinę kamienną. Może to dziwne, zaczynać opis brzmienia od jednego specyficznego aspektu, ale basisko M&D po korowodzie audiofilskich, subtelnych do wyrzygania zestawów, robi naprawdę duże wrażenie. Zgoda, ten bas nie jest idealnie suchy i punktowy, jest to potężny bas z bas-refleksu, tak dobry, jak dobry może być bas zrobiony za pomocą małego głośnika z systemem rezonansowym. Ale uwaga, nie przegapcie tego: on jest całkiem niezły!! Nie muszę chyba dodawać, że obudowa głośników, przy mołojeckich wyczynach na dole, pozostaje martwa i emocjonalnie niezaangażowana.

Po kolei szedł „Piąty Element” Eryka Serry, „Requiem” Mozarta (z Herreweghe) i nagrania organowe, zaś Maximusy dawały temu materiałowi radę w dużym stylu. Brakowało najwyżej trochę swobody, oddechu właściwego basowi z dużych sztywnych membran. Jednak ogólne wrażenie pozostawało dobre, konieczne było tylko przyzwyczajenie się, ze muzyka może tak zabrzmieć.

Bas mamy już z głowy, jak natomiast radzi sobie reszta pasma, obsługiwana przez rzadki przetwornik? Otóż odtwarzana jest bardzo uczciwie, z bogatymi i zróżnicowanymi wysokimi tonami (talerze perkusji dźwięczą i szeleszczą tu realistycznie) oraz z czystą, ładną i naturalną średnicą. W sumie im bardziej przejrzysta elektronika, tym bardziej przejrzyście brzmiał ten zakres na M&D, i tak np. z 300B (20W!) miałem sporo przyjemności ze słuchania jazzu z fortepianem Theloniousa Monka albo utworów bachowskich wykonywanych przez Glenna Goulda. Jednak wykorzystywany przez większość testu potężny SoundArt Jazz też nie zawiódł, a wykazywał ogólnie lepsze dopasowanie do tych głośników niż słaba trioda. Pod względem oddania barwy, lekkości brzmienia, detalu, wyniki Maximusów wahały się pomiędzy dobrym plus a bardzo dobrym, w zależności od nagrania. Jak na cenę zestawów było zawsze bardzo dobrze. Warto podkreślić jedność barwy między średnicą i wysokimi tonami, wynikającą z zastosowania jednego przetwornika. Pod względem lekkości i „powietrza” Maximusy ustępowały tylko dobrym konstrukcjom na najlepszych kopułkach dynamicznych (SS Revelator, SEAS Crescendo), co jednak do pewnego stopnia mogło być kwestią mojego gustu i osłuchania z wymienionymi głośnikami. Ważne jest, że Maximus oddawał wiernie tak istotne w muzyce wokale i instrumenty akustyczne, jak trąbka, saksofon i oczywiście fortepian. Warto też wspomnieć, ze te głośniki najlepiej wypadały grając głośno, co też jest przy okazji wskazówką przy wyborze wzmacniacza: musi to być urządzenie zdolne do dostarczenia wysokiej mocy ciągłej wolnej od zakłóceń przy wysokich natężeniach dźwięku. Astmatyczne wzmacniaczyki na małym trafolku oraz tzw. waty katalogowe wykluczone!

W warunkach mojego pomieszczenia (kwadrat 20 metrów) Maximusy jakoś się mieściły, ale ponad wszelką wątpliwość świetnie poradzą sobie z pokojami o połowę (albo i dwa razy) większymi. Ze względu na silny bas wskazana jest ostrożność i zwrócenie uwagi na akustykę pomieszczenia, w którym przyjdzie im pracować, bo w niekorzystnych warunkach bas mógłby się wzbudzić. Co do elektroniki towarzyszącej, to przejrzysty silny tranzystor lub hybryda wyglądają na najlepsze rozwiązanie. Producent ma w ofercie integrę tranzystorową, warto wypróbować, ja natomiast chętnie posłuchałbym tych kolumn z końcówką Ushera: zarówno parametry, jak i cena obu urządzeń nieźle do siebie pasują.

Słuchałem tych zestawów z zainteresowaniem i pewnym podziwem. Maximus to nie kolejny audiofilski głośnik o dźwięku wycyzelowanym pod kątem neutralności i superpłaskiej odpowiedzi impulsowej. To jest głośnik dla słuchaczy cięższego brzmienia niż tylko kameralny jazz i klasyka. Mogę go polecić do posłuchania każdemu, kto dotąd uważał, że prezentacja klasycznych monitorów jest zbyt grzeczna i dynamicznie ograniczona. Przy okazji wspomnę nieśmiało, że Maximusy załatwią wam kino domowe bez żadnego subwoofera, a efekty specjalne wyjdą na nich tak, jak Spielberg przykazał. W sumie bardzo interesujące zestawy, czegoś takiego na polskim rynku dotąd brakowało. Do tego bardzo ciekawa cena.
Alek Rachwald


Szczegółowe dane:

Dystrybutor Sound Club
022 586 3270
Cena 6 800 zł

Konstrukcja dwudrożna
Pasmo przenoszenia 38 Hz - 22 kHz
Skuteczność 85 dB (1W/1m)
Impedancja 4 ohm
Rekomendowana moc wzmacniacza >100W
Masa 14,7 kg
Wymiary WxSxG: 36,5x21,6x28,5 cm

Wykorzystany sprzęt: hybrydowy wzmacniacz zintegrowany SoundArt Jazz, kolumny VA Beethoven, gramofon VPI Aries 3 full upgrade, phonostage Amplifikator, odtwarzacz CD Ayon CD-1, okablowanie Argentum (głośnikowe i interkonekt), XLO (phono), MIT i Zu (sieciowe), filtr sieciowy ESA Silk.

Załączone miniatury

  • 1084276_3.jpg
  • 1084276_2.jpg
  • 1084276_1.jpg

28 komentarzy


Redaktor
07.05.2008 11:47
Dodatkowe zdjęcia, na ostatnim towarzysz odsłuchu w ulubionej pozie odsłuchowej.

Załączone miniatury

  • 1084277_2.jpg
  • 1084277_1.jpg
    • +
    • -
  • Zgłoś
Poproszę kilka słów o dystybutorze. Jakie inne marki zamierza oferować?
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
08.05.2008 08:14
To nowa firma dystrybutorska. Z tego, co mi wiadomo, obecnie oferowane są oprócz M&D również Zu Audio, Air Tight (mamy w tej chwili w teście ich tańszy wzmacniacz z linii MM na EL84), słyszałem też o włoskim North Star. To na pewno nie jest jeszcze wszystko, była mowa o dalszych producentach, przypuszczam że sam dystrybutor, kiedy tu zajrzy, uzupełni listę.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Mam pytanie, czy redakcja porównywała brzmienie tych monitorów do innych konstrukcji wykorzystujących głośniki wstęgowe np. do Elaców?
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
08.05.2008 09:52
Właśnie w tej chwili kolumny są na parę dni u guttena, który długo miał w swoim sysytemie Elaki z małym AMT, i bardzo dobrze sie o nich wyrażał. Jak się nasłucha, to poproszę go żeby napisał tu coś w formie komentarza. Jest jednak spora różnica między tymi kolumnami: tam AMT pełnił rolę tylko wysokotonowca.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Ta cena - 6800 zł - to chyba za sztukę!!!
    • +
    • -
  • Zgłoś

zildjian
08.05.2008 10:31
Czy stoi za tym Peter Daniel i jego kolega Mark ? :-))
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
08.05.2008 11:07
Za parę. Mark, Mark Levinson? 007?
    • +
    • -
  • Zgłoś
Witam wszystkich Forumowiczów!

Reprezentuję dystrybutora produktów Mark&Daniel w Polsce tj. firmę SoundClub Sp. z o.o. Pozwoliłem sobie na ten nieco "reklamowy" wpis, gdyż poczułem się wywołany "do tablicy" poprzednimi wpisami.

Jak słusznie wspomniano wyżej jesteśmy nową firmą dystrybutorską i chcemy zaoferować produkty firm, które dotychczas nie były szerzej znane w Polsce, co niekoniecznie dotyczy użytkowników audiostereo.pl, wśród których mamy już nawet pierwszych zadowolonych Klientów.
Na chwilę obecną oferujemy produkty następujących marek: Accustic Arts, Air Tight (a także związanej z nimi Acoustic Masterpiece), Aurum Cantus, KR Audio, Mark&Daniel, ModWright Instruments, Neat, Northstar, Red Wine Audio oraz Zu Audio.
Pozwoliliśmy sobie na pewnego rodzaju "falstart" w postaci tej recenzji ale już wkrótce będę mógł zaprosić na naszą stronę internetową, gdzie będziemy starali się umieścić duuużo ciekawych informacji o oferowanych produktach.

Moge również potwierdzić, że podana cena dotyczy pary :) i jednocześnie zapewniam, iż tego typu miłych niespodzianek dostarczymy więcej...
    • +
    • -
  • Zgłoś
Aaaah jaka piekna recenzja.
Muszę jednak wnieść kilka porawek:
1. Efektywność 85 db spotyka się obecnie jak i dawniej BARDZO CZĘSTO.
2. 4 omową impedancję wystrowuje ntomiast nawet wzmacniacz lampowy Manta Made in China za 1600 PLN (wraz z kolumnami). Chyba autor miał coś innego na myśli z tą impedancją do tranzystorowych pieców. Bo akurat minimum impedancji na poziomie 4 om oznacza zestaw znamionowo 6 omowy, a taki wysteruje byle amplituner kina domowego na scalonych końcówkach mocy. Natomist znamionowo 4 omowe mają minima poniżej   3,5 oma. Trudne to mogą być zestwy z minimum 2 omów ;)




PS. Ciekawe dlaczego Discomaniac założył wątek o tym, że spada poziom merytoryczny forum???
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
08.05.2008 23:52
Mówisz Qubric o skuteczności deklarowanej, czy rzeczywistej? Bo deklarowaną efektywność na tym poziomie widziałem ostatnio chyba na starych AE1 (83 albo 84 dB). Teraz w papierach modne jest mieć okrągłe 90 dB, kosztem impedancji. Natomiast tutaj jest zarówno niska skuteczność, jak i niska impedancja, bo te 4 ohmy to też wartość nominalna a nie minimalna. Minimum o ile pamiętam z dołączonych wykresów było nieco powyżej 3 ohm.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Czyli jak najbardziej typowe parametry zestawu 4 omowego na 15 cm głośniku (akurat 90% producentów bierze sobie efektywność z sufitu i większość małych kolumn ma 82-86 db efektywności).
Dodam że w tej cenie obudowa z kompozytów też nie jest niezwykłym zjawiskiem np. w monitorach aktywnych bliskiego pola. Yamaha czy KRK oferują takie w zestawach aktywnych po 4500 PLN za parę. Nadal nietypowym jest stosowanie głośników wstęgowych - choć i tutaj są ADAM za niższą cenę z podobnym przetwornikiem.

To co może przeszkadzać słabym wzmacniaczom i lampowcom o małym DF to raczej duża zmienność impedancji zestawu głośnikowego, niż sam jej poziom. O tej jednak nie dowiedzieliśmy się niczego z jakże pięknej recenzji.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
09.05.2008 22:41
Cóż, idźmy więc wszyscy po studyjną Yamahę.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Zapomniała Redakcja dodać - "i po KRK"
Myśl dobra (mimo, że Yamaha i KRK nie zamieściły jeszcze reklamy na tym portalu), szkoda że nie pasująca jako odpowiedź na mój post.

Może przypomnę...
Wyraziłem opinię na temat wartości tzw. Recenzji (która jest więcej niż nikła - mozna było zakończyć na zdjęciu i adresie dystrybutora).

Nie przypominam sobie bym zapisał jakieś instrukcje co należy, a czego nie należy kupować. Ale jeśli szanowna Redakcja uważa, że powinniśmy kupować studyjne Yamahy, to też nie mam nic przeciwko.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
10.05.2008 09:43
Jeśli recenzja jest "nikła", to serdecznie zapraszam do napisania lepszej. Natomiast jeśli argumentem ma być, że:

- istnieją studyjne monitory bliskiego pola wykorzystujące obudowy z kompozytów (ale to nie jest monitor bliskiego pola, poza tym takie rozwiązanie spotykane jest rzadko);
- istnieją inne głośniki wykorzystujące przetwornik AMT (np. Elac i Adam, ale nie taki jak tutaj, bo zarówno kształt jak i podejście do pasma przenoszenia jest inne);
- oraz że głośnik nie jest tak trudny do wysterowania, jak napisałem (tylko że impedancja spada poniżej 4 ohm, skuteczność jest niska, a producent rekomenduje minimalną moc 100W/8Ohm, co sprawi trudność większości popularnych wzmacniaczy oraz w zasadzie wszystkim lampom);

to ja przepraszam, poprawię się. Na przyszłość będę w takich razach pisał, że co prawda (i tutaj będzie wszystko wymienione powyżej), ale zdaniem Qubrika to wszystko jeszcze nie różni ich istotnie od B&W serii 600 :-)
Poza tym wszystkim, recenzja to też brzmienia, na co nie zwróciłeś uwagi.
    • +
    • -
  • Zgłoś
No widzisz Redankcjo - jak chcesz to potrafisz... Przepisać dane z instrukcji obsługi :)

Szkoda, że nie od razu, a dopiero po moich dwóch wpisach...

Oczywiście zamieszczenie wyników pomiarów jest pewnie efektem zbyt złożonego procesu, by tu go praktykować. Co ważniejsze jednak, popsułoby twórczą radość z opisów brzmienia :)))
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
10.05.2008 11:38
Chodzi ci o impedancję? O tym napisałem już wcześniej. O rekomendowaną moc wzmacniacza? Stoi jak byk, poszukaj. A że generalnie nie prowadzimy pomiarów sprzętu? Owszem, nie prowadzimy, recenzje koncentrują się raczej na tym, jak z czym zagrało i co z tego wynika. Miłego czytania.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Redakcja, 7 Maj 2008, 12:46

>Testowane zestawy ................
............
>Wykorzystany sprzęt: hybrydowy wzmacniacz zintegrowany SoundArt Jazz, kolumny VA Beethoven, gramofon
>VPI Aries 3 full upgrade, phonostage Amplifikator, odtwarzacz CD Ayon CD-1, okablowanie Argentum
>(głośnikowe i interkonekt), XLO (phono), MIT i Zu (sieciowe), filtr sieciowy ESA Silk.

Po co taka recenzja, że świetnie gra w konfiguracji jak wyżej.
A jak to gra bez MIT'e i Zu'a tylko na kabelku "komputerowym", albo bez filtra sieciowego ESA Silk, albo bez okablowania Argentum a tylko na okablowaniu "zwykłym".
To, że komuś się podoba dźwięk tych głośników to znaczy, że się temu komuś podoba i nic poza tym.
Tu na tym forum jednemu coś się podoba a drugiemu nie.
Takie recenzje bez zaproszenia na testowanie produktu szczególnie forumowiczów do których recenzja jest skierowana mają charakter czysto komercyjny.
    • +
    • -
  • Zgłoś
To wszystko po to żeby radosną twórczość uprawiać bez skrępowania ;)

To w końcu jak one grają w porównaniu do studyjnej Yamahy, KRK i ADAM w podobnej cenie (plus wzmacniacz bo mówimy o sprzęcie aktywnym)???

Rozumiem, że mam se kupić albo se sam sprawdzić w odsłuchach, bo nie mam co robić tylko po przeczytaniu nibyrecenzji tygodniami łazić po sklepach i odsłuchiwać? A potem znowu będzie zdziwienie, że ograniczeni umysłowo sklepikarze wprowadzają w swoich sklepach opłaty za odsłuchy :)
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
10.05.2008 20:29
"Takie recenzje bez zaproszenia na testowanie produktu szczególnie forumowiczów do których recenzja jest skierowana mają charakter czysto komercyjny."

Nie wiem, czym się taka recenzja różni "komercyjnie" od innych recenzji w innych pismach, ale może chodziło o "subiektywny". Natomiast co do reszty, to znakomicie. Trzymam za słowo, proszę o kontakt na PW. Wprawdzie podczas odsłuchu przewinęło się przez moją komnatę odsłuchową przynajmniej dwóch forumowiczów, a jeden z nich pożyczył kolumny do dalszego odsłuchu (mam nadzieję, ze w najbliższym czasie coś tu dopisze), ale forumowiczów nigdy za wiele, więc zapraszam.
Natomiast co do tego, jak zagra z czym innym, to napisałem (no nieststy w tekście, który jest długi, i przez to trudny do czytania :-)), że grało też z lampą na 300B, z czego wyciągnąłem też pewne wnioski. Nieststy, z kablem komputerowym posłuchać nie mogłem. Może zagrałoby z nim lepiej, ale miałem nim akurat podpięty komputer. Może następnym razem?
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
10.05.2008 20:32
"Rozumiem, że mam se kupić albo se sam sprawdzić w odsłuchach, bo nie mam co robić tylko po przeczytaniu nibyrecenzji tygodniami łazić po sklepach i odsłuchiwać?"

Qubric, mam cię też wyręczyć ze słuchania?
    • +
    • -
  • Zgłoś
Oczywiście! Po co innego piszesz tzw. recenzje? Dla grafomańskiej przyjemności, czy dla dostarczenia czytelnikom obrazu rzeczy???

Jeśli to drugie, to wypada chyba pisać recenzje porównawcze kilku podobnych funkcjonalnie głośników. Jest większe prawdopodobieństwo, że czytelnik zetknął się z Yamahą, KRK, ADAM i M&D niż prawdopodobieństwo, że zetknął się wyłącznie z M&D...

No chyba, że masz w zamyśle naganiać sklepikarzom frajerów na niekończące się odpłatne odsłuchy wszystkiego o czym napiszesz.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
11.05.2008 13:12
Nie znam bliżej monitorow studyjnych, nie bede wiec z nimi porownywac. Tym bardziej, ze M&D również nie są monitorami studyjnymi, więc co? Bezposrednio porownywalem z Beethovenami i ART. Niebezposrednio z powiedzmy 50 innymi głosnikami, ktore zdarzało mi sie w ostatnich latach posłuchac wnikliwiej. Czy ty, Qubric, nigdy recenzji sprzętu nie widiałeś? Nie mówię tu o recenzjach porównawczych kilku masowych klocków (Sony lepszy od Panasa czy czegoś tam, albo na odwrót), tylko recenzji mającej na celu opis dźwięku i zachowania konkretnego urządzenia, i to wszystko na ograniczonej przestrzeni. Możliwe, że nie. Jednak poproszę cię może, że skoro tak dobrze wiesz, jak powinna wyglądać recenzja M&D, to napisz sam następną. Jeśli będzie lepsza, wszyscy będą zadowoleni - i czytelnicy i redakcja Audiostereo.

Co do mnie, uważam za dobry pomysł zawartą w jednym z wpisów wcześniejszych ideę wspólnych odsłuchów forumowiczów. Takie spotkania i odsłuchy oczywiście i tak się odbywają (z mnóstwem forumowiczów znamy się w końcu od wielu lat), jednak w przypadku recenzji były one nieformalne, po prostu kto ze znajomych forumowiczów usłyszał, ze mam akurat na warsztacie coś ciekawego i miał czas, to przychodził do mnie posłuchać. W ten sposób np. odtwarzacz Advance Acoustic przed napisaniem recenzji odsłuchało chyba z dziesięć osób (którym bardzo dziękuję za odwiedziny i uwagi). Jednak można całą rzecz trochę sformalizować i uczynić jednocześnie bardziej dostępną. Oczywiście nie jestem w stanie organizować u siebie jednoczesnych odsłuchów dla wielu osób, nie ma na to miejssca, i trudno, zebym zapraszał tak licznie ludzi, których nie miałem dotąd okazji poznać osobiście. W związku z tym poczyniliśmy w redakcji przydotowania, aby w najbliższym możliwym czasie (zapewne pod koniec czerwca) zorganizować spotkanie odsłuchowe poza redakcją. Jaki sprzęt dostaniemy do zabawy, i gdzie się to odbędzie, trudno mi w tej chwili powiedzieć, być może w jednym z hoteli w Warszawie. Sądzę, że może z tego wyniknąć nie tylko lepsze poznanie sprzętu, ale i siebie nawzajem. Oczywiście liczę też na obecność Qubrika.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Redakcja, 11 Maj 2008, 14:12
>Czy ty, Qubric, nigdy recenzji sprzętu nie widiałeś?<

No właśnie widziałem, dlatego liczyłem że coś się w tej mierze posuneło do przodu przez ostatnie 15 lat.

>... skoro tak dobrze wiesz, jak powinna wyglądać recenzja M&D, to napisz sam następną. Jeśli będzie lepsza, wszyscy będą zadowoleni - i czytelnicy i redakcja Audiostereo.<

A co będzie robić wtedy Redankcja? Popalać cygara??? Jakoś coraz mam mniejszą ochotę działania w celu zadowolenia Redankcji.

>Oczywiście liczę też na obecność Qubrika.<

może... choć w najbliższym czasie nie wybieram się na wieś :)
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
20.05.2008 20:16
"A co będzie robić wtedy Redankcja? Popalać cygara??? Jakoś coraz mam mniejszą ochotę działania w celu zadowolenia Redankcji."

To już twój problem, zadowalaj więc kogoś innego. A tutaj chodziło o zadowolenie czytelników, a nie żadnej "redankcji" (jakieś nowe słowo?).
    • +
    • -
  • Zgłoś
chyba Redanksja strząsnęła popiół z cygara sobie na ...
    • +
    • -
  • Zgłoś
Oczywiście że ... wykasowałeś wpis, w którym zaznaczyłem że nie mam ochoty działać dla zadowolenia Redakcji i raczej liczę na czytanie lepszych artykułów. Z zaproszenia na pewno... - nie skorzystam, tym bardziej po kasowaniu - być może niefortunnych nawet - wpisów (wstydziłeś się swojego?)
    • +
    • -
  • Zgłoś

Redaktor
20.05.2008 21:34
Nie, tylko jak ktoś pisze głupstwa, to nie muszę ich trzymać w wątku założonym przeze mnie.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Music Hall dac 25.3

Test wzmacniacza Triode TRV-A88SE

Test kolumn ART Stiletto 6

Psychedelic Trance w Polsce

Meze 99 Neo

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj