Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

Test kolumn ART Stiletto 6

09.07.2008 01:14 | audiostereo.pl w Kolumny
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Firma ART Loudspeakers była już wcześniej prezentowana na naszych audio-stereo-fonicznych łamach, w postaci testu wyczynowych kolumn podstawkowych Emotion Monitor. Wspomnę tylko w skrócie, że właścicielami i projektantami ART są dwaj Szkoci, bracia Dunlop, synowie człowieka, który w złotych latach audio odpowiadał za konstrukcje Systemdeka. Geny więc firma posiada najlepsze z możliwych. Poza kosztowną linią Emotion, dzielni Szkoci mają w ofercie nieco skromniej wyglądające zestawy z linii podstawowej (z pewnych względów nie nazwę jej budżetową). Podłogowe zestawy należące do podstawowej linii ART-ów to obietnica firmowego dźwięku za bardziej niż dotąd przystępną cenę. Seria Emotion to ceny hi-endowe, mimo że moim zdaniem usprawiedliwione brzmieniem. Natomiast Stiletto z ceną nieco poniżej 10 000 zł może już znaleźć się na liście zakupów przeciętnego, choć silnie zmotywowanego melomana. W związku z tym przypuszczam, że jest to ważna pozycja w ofercie firmy i warto przekonać się, czy spełni oczekiwania, w moim przypadku wywindowane przez kontakt z jej starszymi braćmi.

Zacznę jednak od opisu konstrukcji. Stiletto 6 to niewielka dwudrożna kolumna podłogowa w obudowie bas-refleks. Podobnie jak inne testowane przeze mnie dotąd kolumny tej firmy (oprócz Emotion Monitor, miałem przyjemność słuchać również dużych Emotion Signature), wykonana jest bardzo starannie, pokryta naturalną okleiną, a jakość wykończenia szczegółów świadczy o pewnym wysiłku producenta. Mimo prostoty projektu w stylu a la ProAc, są tu autentyczne gniazda WBT z wyższej półki, cokół jest delikatnie sfazowany i pokryty czarnym lakierem strukturalnym, a kolce odpowiedniej masywności, z delrinowymi masywnymi nakrętkami. Głośniki, podobnie jak w wyższej linii, pochodzą od Seasa, z tym, że wysokotonówkę Crescendo zastąpił tańszy przetwornik, tym razem umieszczony przez projektanta kolumn w dość głębokiej tubce. Wspomniane gniazda WBT są pojedyncze. Całe zestawy są lekkie i gdyby nie szerszy cokół i wysokiej jakości kolce mogłyby nie być stabilne. Widać w tym odbicie firmowego podejścia konstrukcyjnego, z „akustycznymi” obudowami ze sklejki zamiast masywnych i tłumiących kloców.

Stiletto, podłączane kolejno do wielu wzmacniaczy o różnorodnych parametrach, szybko pokazały, że mimo niższej ceny trzymają się firmowej szkoły brzemienia. Zarówno w mojej ocenie, jak i w ocenie wielu kolegów, którzy odwiedzali mnie podczas testu, wysokie tony i średnica tych kolumn to zjawisko zasługujące na wysokie uznanie. Pod względem żywości i bezpośredniości dźwięku nie znam żadnych kolumn w podobnej cenie, które byłyby w stanie zbliżyć się do Stiletto 6. Trochę głupio pisać w tak kategorycznym tonie, ale jak dla mnie, wysokie i średnica Stiletto, zwłaszcza we współpracy ze wzmacniaczem lampowym, to rewelacja. Wszelka muzyka kameralna, wokalna, małe zespoły jazzowe, to wszystko błyszczało kolorami, tętniło dźwiękami, wpływało prosto do uszu jakby bez pośrednictwa techniki. Stereofonia również okazała się znakomita, lokalizacja źródeł pozornych nie przedstawiała najmniejszego problemu, również oddanie atmosfery pomieszczenia nagraniowego było sugestywne. Opisując brzmienie muzyki za pośrednictwem sprzętu audio, często sięga się do metafory zasłony: że opadła, że nie udało się jej do końca odsunąć, że jak zza kotary, zza worka, zza koca. Raz nawet widziałem w opinii o jakichś szczególnie widać nieudanych kolumnach, że było jak zza koca azbestowego. Otóż tu nie ma koca, zasłonę udało się unicestwić w stopniu zbliżonym do tego, jaki wcześniej słyszałem u znacznie droższych zestawów ART Emotion Signature. Jak z tego wynika, stojąca za oboma tymi kolumnami szkocka rodzina Dunlopów z Troon jest dobra w odsłanianiu.

Wyjaśniło się już, że od góry aż po średnicę Stiletto poniewierają konkurencją (licząc w to również moje referencyjne Beethoveny, które stawały dzielnie, imponując neutralną a jednocześnie przyjazną średnicą, ale w porównaniu z testowanymi zestawami było tam trochę nadmiernego dystansu między muzykami a słuchaczem). Co jednak dalej, jak wygląda bas? Tutaj już nie będzie aktów strzelistych. Niskie tony tych zestawów są, w przeciwieństwie do zjawiskowej reszty pasma, mniej więcej zwyczajne. Sprawiły mi one trochę kłopotów, bo Stiletto, mimo niewielkich rozmiarów, są dość wrażliwe na pomieszczenie i w moim kwadratowym pokoju bas momentami się wzbudzał, a jednocześnie trochę brakowało mu wypełnienia i zróżnicowania. Odsłuchane w systemie jednego z forumowiczów, rozporządzającego lepszym pomieszczeniem, pokazały z kolei bas stosunkowo skromny, przy jednoczesnym lekkim podbiciu bas-refleksowym. Dało się słyszeć trochę przeciągania, bas był niezbyt zróżnicowany. Stiletto 6 oddadzą brzmienie większości instrumentów akustycznych, poza największymi piszczałkami organów, jednak nie można od nich oczekiwać więcej, niż wskazują niewielkie rozmiary obudowy. W toku eksperymentów stwierdziłem, ze w trudnych warunkach akustycznych dobry wynik daje częściowe, ostrożne przytkanie otworów bas-refleksu. Z tym każdy powinien poeksperymentować we własnych zakresie, w zależności od akustyki swego pokoju podsłuchowego.

Wspomniałem już, ze Stiletto napędzane były przez kilka bardzo różnych wzmacniaczy. Celem było nie tyle stwierdzenie, z czym grają najlepiej, bo to jest dla mnie indywidualnego dużym stopniu kwestia indywidualnego gustu, ale raczej sprawdzenie, czy kolumienki nie są szczególnie wybredne, innymi słowy, czy z jakąś amplifikacją nie będzie skuchy. Nic złego się nie stało. Stiletto pokazały swe zalety zarówno w połączeniu z czystym tranzystorem, jak i moją potężną hybrydą, chociaż trzeba stwierdzić, ze najlepiej i najsubtelniej wypadły ze wzmacniaczem lampowym. W tym wypadku był to potężny angielski Art Audio Integra o mocy 45 W (recenzja z drodze, podobieństwo nazw firm przypadkowe) oraz podłączony na krótko wzmacniacz japoński Triode na KT-88 w konfiguracji SE.

Jak określić krótko te niepospolite zestawy? Komu można je rekomendować? Sądzę, że każdy, poszukujący niewielkich zestawów podłogowych do droższego sytemu, zwłaszcza dobrze śpiewających z lampą, powinien mieć je na swojej liście do odsłuchu. Pominięcie ich może okazać się błędem życiowym. Fani muzyki wokalnej i kameralnej na pewno docenią i zachwycą się świetnym odtworzeniem wokali i instrumentów akustycznych. Przed dokonaniem wyboru warto posłuchać ich w docelowej konfiguracji i pomieszczeniu, aby przekonać się, czy odpowiada nam bas tych zestawów.
Alek Rachwald


Dystrybutor: Hi-End Studio Piotr Bednarski
Cena 9500 zł

Typ: 2drożne kolumny podłogowe
Głośnik średnio-niskotonowy: 1 x 180mm, papier powlekany
Głośnik wysokotonowy: 1 x 25mm kopułka tekstylna, system Acoustic Face Plate
Zwrotnica: 1-rzędu
Terminale: pojedyncze WBT
Zakres częstotliwości: 34 Hz - 20 kHz ±3dB
Skuteczność: 88.5dB/1 W/ 1metr
Impedancja: 8 ohm (powyżej 6.5 Ohm)
Rekomendowana moc wzmacniacza: min. 8 W
Wymiary: 96 (W) x 21,5 (G) x 19,5 cm (S)


System wykorzystany w teście: wzmacniacze zintegrowane SoundArt Jazz, Zagra-Kulesza, Art Audio Integra i Acoustic Masterpiece MA-201, kolumny: VA Beethoven, gramofon: VPI Aries 3 (upgrade)/HWM-10.5/Lyra Dorian, odtwarzacz CD: combo Advance Acoustic, filtr sieciowy: IsoTek Sigmas, kable: interkonekt Argentum, kabel phono VPI, głośnikowe Velum LS-G, sieciowe IsoTek i Zu.

Załączone miniatury

  • 1118397_3.jpg
  • 1118397_2.jpg
  • 1118397_1.jpg

31 komentarzy


Redaktor
09.07.2008 02:15
Dalsze zdjęcia:

Załączone miniatury

  • 1118398_3.jpg
  • 1118398_2.jpg
  • 1118398_1.jpg
  • Zgłoś
9,5 Kzł!!!Muszą naprawdę cudownie grac bo wykonanie poniżej przeciętnej.
  • Zgłoś
>9,5 Kzł!!!Muszą naprawdę cudownie grac bo wykonanie poniżej przeciętnej.
Muszą tyle kosztować, żeby ludzie ciężko hoży na audiofilie to kupili :)
  • Zgłoś
miałem to samo spostrzeżenie - wyglądają tandetnie.
  • Zgłoś
Myślę że to jakaś wątpliwa rewelacja,najdroższe z tego wszystkiego to terminale WBT oraz obudowa ze sklejki a nie z mdf reszta to prawdopodobnie audiofilski bełkot możliwe że zwrotnica jest zbudowana z super podzespołów połączonych kablami ze szczerego złota.SZczytem wszystkiego jest zamontowanie płytki z terminalami takiej kaszanki to początkujący DIYowiec nie odstawia.
  • Zgłoś
e tam to nic - najlepsze jest "wykończenie" dziury na terminale za 10 000 to przynajmniej mogli by papierem przelecieć. :)
  • Zgłoś
Takie kolce to do najtańszych Bowersów dają,a pozatym nie słyszałem to się nie będe wypowiadał,lecz fakt wykonanie na tróje.
  • Zgłoś
No, ale to chyba właśnie o to chodziło - proste, surowe wzornictwo.
  • Zgłoś
Wzornictwo wzornictwem a wykonczenie wykonczeniem.
  • Zgłoś
Firma sie ceni. Dizajn ponadczasowy, prosta forma, chociaż z terminalami przekombinowali.


http://www.audiostereo.pl/forum_wpisy.html?temat=41007
  • Zgłoś
Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś projektował mebel, bydynek, kufel do piwa itp.. i rozdzielał formę od sposobu jej wykończenia.
Ale jak widać projektowanie głośników rządzi się innymi prawami.
Spadam stąd
  • Zgłoś
Te kolumny są co najmniej 4x za drogie. ... i te tandetne kolce ...

Gdybym nie musiał patrzyć na cenę tylko po prostu wybrać to już bym wolał RLS PHOBOS II ... które kosztują 4x mniej niż to to to tammto coś
  • Zgłoś
Co by nie mówić. Wykonanie jest wyjątkowo tandetne. 9 kzł ? Producent chyba oszalał. W tej cenie ma to nie tylko grać zjawiskowo, ale również tak samo wyglądać. W tym względzie nie mam najmniejszych złudzeń. W tym kontekście np. wyorby AA to rewelacja.
  • Zgłoś

tomarder
13.07.2008 10:49
"........wykonana jest bardzo starannie, pokryta naturalną okleiną, a jakość wykończenia szczegółów świadczy o pewnym wysiłku producenta. "

Sz.P. Redaktorze..... trochę szacunku dla czytających i oglądających ;))))
  • Zgłoś

Redaktor
14.07.2008 10:41
Cóż, ja potwierdzam swoją wcześniejszą opinię. Widziałem bardzo dużo kolumn i wiem, ze obecnie przyjęte jest wykonywanie wszystkiego w Chinach na wysoki połysk, za tysiąc złotcyh z płyty wiórowej, "metalizowanego" plastiku i jakichś podróbek. Tutaj jest prawdziwa okleina, prawdziwa gruba sklejka, prawdziwe gniazda (najtańsze kolumny, w jakich dotychczas widziałem te terminale, kosztowały 12 tysięcy zł) i prawdziwe skandynawskie głośniki. Długo miałem kolumny ProAc i jakość wykonania była podobna. Ale je też robiono w Europie. Poza tym jestem pod wrażeniem - kilkanaście wpisów i wszystkie o tym, że brzydko wygląda. Ktoś się wysili na więcej?
  • Zgłoś
No tu chyba się nie ma za bardzo co wysilac -podobnie jak i producent też się nie wysilił.

Nie przesadzajmy z tym że wszystko jest wykonywane w Chinach na tandetną nute-są jeszcze polscy producenci -a tu jakośc wykonania jest zdecydowanie lepsza niż w prezentowanych kolumnach.

No właśnie-dlaczego tak mało promujecie polski sprzęt!!!!!!!!!!
  • Zgłoś

Redaktor
14.07.2008 20:03
Pokazujemy każdy polski sprzęt, jaki dostaniemy od producenta. Chyba, że byłby do kitu. Nieststy, polskiego sprzętu nie ma zbyt wiele, zwłaszcza takiego, który nie byłby przetestowany pięćset razy gdzie indziej. Mam obiecany do testu nowy topowy wzmacniacz SoundArt, co jeszcze dostanę, nie zależy tylko ode mnie, ale od polskich wytwórców. Liczę na zainteresowanie, ale weź pod uwagę, ze jako czasopismo internetowe zamieszczające recenzje istniejemy od czterech miesięcy i nie jesteśmy jeszcze bardzo sławni. Będzie sława, będzie więcej recenzji.
  • Zgłoś
OK.
  • Zgłoś

Redaktor
14.07.2008 21:54
Przypominam sobie, że McGyver coś też obiecał dać do recenzji. Tak czy tak, nie sądzę, aby zbyt dużo dało się osiągnąć przed końcem wakacji, mamy jednak sezon ogórkowy, połowa lipca to świetna pora na leżenie tzw. łopianem, na intensywną pracę raczej gorsza.
  • Zgłoś
Dlaczego niezbyt pochlebne opinie forumowiczów są wykasowywane  mimo iż dość poprawne merytorycznie  !!!???
  • Zgłoś

Redaktor
16.02.2009 15:33
Nie zauważyłem, prawdę mówiąc. Może jakiś błąd? Jeśli była twoja, dopisz jeśli łaska. Przy okazji: kiedy przyjdziesz ze swoimi kolumnami?
  • Zgłoś

JarlBjorn
20.05.2009 10:03
Nie ma maskownicy?
  • Zgłoś

JarlBjorn
20.05.2009 10:05
>>> bas stosunkowo skromny, przy jednoczesnym lekkim podbiciu bas-refleksowym.

Czyli "podbicie" w okolicy 100 Hz i dalej cisza?
  • Zgłoś

Redaktor
20.05.2009 11:16
Nie wiem, bo to nie było u mnie. U mnie był wystarczająco obecny, bo odpowiednio wspierany przez pomieszczenie. Jak napisałem, było normalnie. Wystarczy starannie dobrać wzmacniacz, ale to już trzeba próbować. To są kolumny do pokojów rzędu 15-20 m2, moim zdaniem.
  • Zgłoś
Malkontenci i Marudy,
napiszcie jakie kolumny podłogowe współcześnie produkowane grają na podobnym/zbliżonym poziomie i w podobnym charakterze, mają odpowiednie parametry do wysterowania ich przez kilku/nasto watową lampę i kosztują adekwatnie do użytych komponentów... 5 razy mniej? Może 10 razy mniej od Stiletto6?
  • Zgłoś

czolgista778
14.07.2009 01:18
Kolumny za 9.5k ze sklejki ?? Podejrzewam że koszt samych głośników, zwrotki i reszty materiałów to może 1.5-2k zł. ale żeby było audiofilsko to podbijają cenę do 9.5k

p.s ciekawe za ile poszłyby moje dali 104 gdybym je przerobił na "living Voice - Auditorium" :)
  • Zgłoś

Redaktor
14.07.2009 10:32
A co, płyta MDF,w której robi się 99% kolumn, jest nagle droższa od wysokiej jakości sklejek? Bo ja myślę, że tańsza.
  • Zgłoś
Z tego co widać na zdjęciach projekt można uznać za dość skromny wzorniczo. Co do jakości wykonania to okleina wygląda na położoną starannie a że zamiast jakiegoś egzotycznego gatunku do wyboru są popularne (i tanie) klon, wiśnia i jasny dąb to już decyzja producenta. In plus na pewno warto zaliczyć wykorzystanie sklejki, która w zalewie azjatyckiego (często kiepskiej jakości MDFu, któremu popularny przy tego typu produktach transport morski na pewno nie pomaga) jest prawdziwym ewenementem. Zresztą nie oszukujmy się. Kolumny za 10kzł nie są skierowane do klienta kupującego oczami. Poza tym trudno oceniać kolumny jedynie na podstawie kilku zdjęć bez odsłuchu. Nie wiem jak Wy, ale ja płacę za dźwięk a nie za design ;-)
  • Zgłoś
Kolumny za 10kzł napewno nie są skierowane do klienta kupującego oczami a przy takim wykonaniu również i mózgiem.
  • Zgłoś

Redaktor
01.09.2009 11:12
"9,5 Kzł!!!Muszą naprawdę cudownie grac bo wykonanie poniżej przeciętnej."

Wyjątkowo powierzchowne spostzreżenie. Wykonane są właśnie powyżej przeciętnej i to sporo. Poniżej pzreciętnej jest natomiast stopień rozbuchania designu, w tym wypadku faktycznie niewielki. Ale nie można mylić tych dwóch pojęć.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test wzmacniacza zintegrowanego Flying Mole MA-S160

Blacknote DAC15

Dynaudio Confidence C2 Signature

Wzmacniacz zintegrowany Octave V-80

Synthesis Roma 14DC, 37DC - Test włoskiego duetu

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień