Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Test kolumn Neat Momentum 4i

18.08.2008 00:58 | audiostereo.pl w Kolumny
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Neat Acoustics to producent znany na Wyspach Brytyjskich od dawna (ja przynajmniej śledzę testy ich produktów od lat), jednak w Polsce premierę ma dopiero teraz. Firmowy katalog jest raczej skromny, na każdym pułapie cenowym są trzy-cztery modele, serie wyraźnie różnią się od siebie technicznie i jakością wykończenia, toteż całość sprawia wrażenie oferty starannie przemyślanej i uczciwej.

W zestawach linii Momentum zastosowano te same rozwiązania techniczne, co w szczytowych Ultimatum, jednak w prostszych i skromniej wykończonych obudowach. Obudowy Momentum rzeczywiście wyglądają prosto, co nie znaczy, że są niedbale wykonane. Prosta skrzynia pokryta jest świetną okleiną (w tym wypadku dębową), dobieraną w pary pod względem rysunku słojów. Z tyłu świecą typowe złocone zaciski, ale w liczbie trzech par, co pozwala na tri-wiring lub tri-amping. Tylną ściankę ozdabiają jeszcze dwa otwory bas-refleks: mniejszy prowadzący do komory głośnika średnio-niskotonowego i większy łączący się z komorą basowców. Na dolnej ściance niespodzianka – głośnik niskotonowy, jeden z pary (drugi tkwi wewnątrz), który od podłogi dzielą wysokie regulowane stożki.

Rozebranie Neatów bez zniszczeń jest utrudnione, gdyż brzegi koszy są oklejone pierścieniami maskującymi. Wykręciłem gniazda głośnikowe, co pozwoliło zobaczyć elementy zwrotnicy. Znajdują się tam cewki zarówno rdzeniowe, jak i powietrzne, oraz duże kondensatory polipropylenowe „no logo”. Poniżej, w komorze częściowo wytłumionej watą nylonową, można domacać się układu magnetycznego głośnika basowego, który dmucha „w plecy” głośnikowi widocznemu na dolnej ściance (układ Isobaric). Po namyśle odwróciłem skrzynie do góry nogami, co pozwoliło stwierdzić, że dolna ścianka jest przymocowana wkrętami. Parę ruchów śrubokręta i oto w ręce ląduje mi całość, wraz z zamocowanym głośnikiem niskotonowym z miękką nakładką przeciwpyłową. Głośnik o nazwie 8D02G ma powlekaną membranę i blaszny kosz. Powyżej jest mała wytłumiona komora, na której suficie widać drugą membranę. O ile wysokotonówka to Focal lub konstrukcja oparta na Focalu (Neat w swoich najlepszych modelach od dawna stosował francuskie tweetery), o tyle trudno powiedzieć, skąd pochodzą pozostałe głośniki. Najważniejsze jest jednak, jak się będą sprawowały.

Niewielkie podłogówki Neat wydają się być darem audiofilskich bogów dla posiadaczy małych pomieszczeń. Czy jest tak istotnie? Z testów odsłuchowych wynika, że Neaty zapewniają więcej dźwięku, niż się na oko wydaje. Bas jest zarówno mocny, jak i niski, co w dobrych warunkach akustycznych zapewnia świetną podstawę muzyce akustycznej i pozwala odtworzyć bas wielu instrumentów zelektryfikowanych. Z drugiej strony, w akustycznie niedopracowanym środowisku niskie tony mogą się wzbudzić, co też udało mi się parokrotnie uzyskać. W kwadratowym pomieszczeniu 20 m2 bas trzymał się dobrze w większości muzyki akustycznej, jednak już w przebasowionych utworach z niektórych popularnych płyt (na przykład P. Barber „Modern Cool”), oraz na niektórych utworach ze zelektryfikowaną muzyką rozrywkową, ściany reagowały. Paradoksalnie, pełna ryków i niskich tąpnięć płyta ze ścieżką dźwiękową z „Piątego Elementu” omal nie wywaliła mi ścian, ale nie spowodowała buczenia, jakie Patrycja załatwiała mi w co drugim utworze. Jak dla mnie większość rejestracji Barber to napompowane basem efekciarstwo, co wychodzi na jaw w takich właśnie sytuacjach.

Aby właściwie wykorzystać potencjał tych zestawów, potrzebne jest pomieszczenie o dobrych właściwościach akustycznych. Załatwiłem sprawę doraźnie, przenosząc kolumny na środek pokoju, ale to oczywiście ćwierćśrodek. Pod względem wymagań co do pomieszczenia należy Neaty traktować jako pełnowymiarowe kolumny podłogowe. Poza tym niekorzystnym zjawiskiem, za które odpowiedzialność ponosi raczej pokój odsłuchowy, brzmienie Momentum było równe i wyważone. Te zestawy są neutralne, co w przypadku dobrze nagranych płyt i dobrego sprzętu towarzyszącego świetnie procentuje. Tweeter typu focalowskiego nie szczędzi dźwięcznych i lekkich wysokich tonów, co w klasyce, jazzie i różnorodnej muzyce ambitnie nagranej (również rockowej) świetnie się sprawdziło. Niestety, ta sama cecha bez litości obnażyła złą jakość wielu płyt muzyki popularnej. Załagodziłem sprawę jedwabnie brzmiącym odtwarzaczem Electrocompanieta i nowym okablowaniem Velum, jednak trzeba stwierdzić, że te zestawy są na tyle przejrzyste, że słabe nagranie i słaby sprzęt towarzyszący nie mają szans. Dzięki temu Neaty świetnie przydały się w testach paru urządzeń i akcesoriów, bardzo precyzyjnie oddając ich charakterystyczne cechy brzmieniowe.

Wiedząc, ile złego mogą narobić słabej jakości soprany, ze specjalną uwagą wsłuchiwałem się w wysokie tony, posługując się w tym celu muzyką skrzypcową (m.in. „Cztery pory roku” A.Vivaldiego z Carmignolą i Venice Baroque Orchestra/Andrea Marcon) oraz jazzowymi nagraniami trąbek i perkusji. Wszystko to w poszukiwaniu nadmiernego wyostrzenia i szorstkości. Ostatecznie dałem za wygraną, dochodząc do wniosku, że winowajcą była jakość rejestracji. Po raz nie wiem już który okazało się, jak wiele zależy od nagrania.

Co do środka pasma, który w znacznej mierze odpowiada za odbiór emocjonalny muzyki, to wrażenie było satysfakcjonujące, jednak obecności absolutu nie stwierdziłem. W porównaniu z najlepszymi pod tym względem zestawami (mówię oczywiście o znanych mi konstrukcjach), średnie tony Neatów odbierałem jako trochę beznamiętne. Brakowało mi bezpośredniości spektaklu muzycznego genialnych pod tym względem ART-ów, czy też gładkiego ciepła moich Beethovenów. Przypuszczam, że wyższy bas, podbity przez moje pomieszczenie, odrobinę przykrył niską średnicę, przyczyniając się do tego efektu. W większym pomieszczeniu kolumny te powinny lepiej wypaść.

Dźwięk Neatów jako całość jest wysokiej jakości, przede wszystkim ze względu na dobre wrażenie ogólne. Dzięki rozciągnięciu pasma i jakości brzmienia wszystkich podzakresów, zestawy te brzmią kompetentnie i neutralnie, nie podkreślając swej obecności. Skrzypce Carmignoli brzmiały zwiewnie i nigdy nie nachalnie, fortepian Dave Brubecka miał swoją wagę, napięcie w „Take Five” budowane było prawidłowo, tylko szum starego nagrania był lepiej słyszalny, niż na Beethovenach. Wielkie składy orkiestrowe prezentowane były wyjątkowo dobrze (wykorzystałem między innymi sampler „Tutti!” RR oraz fragmenty z fenomenalnego „Strasznego Dworu” EMI, przygotowane na płytę testową Audiostereo). Kolumny były w stanie swobodnie oddać nagłe zmiany dynamiczne, raptowne tąpnięcia brzmiały były w sposób budzący uznanie. Pod tym względem Neaty wyprzedziły moje własne Vienny, którym jednak z kolei ustępowały w oddaniu głębi sceny.

Dobór elektroniki do tych zestawów to sprawa istotna. Neaty dobrze zaprezentowały się z mocną lampą (Art Audio Intégra na KT-90), ładnie też zagrały z potężnym wzmacniaczem hybrydowym SoundArt Jazz. Te kolumny lubią sporo mocy, potrzebnej do właściwego sterowania ich silnym basem. Z kolei średnica i góra polubią elektronikę o bogatym i niewyostrzonym brzmieniu. Chłodne piece dające sterylne kilowaty nie są wskazane. Trzeba też pamiętać, że wiele można osiągnąć zmianą źródła, a także (z zachowaniem proporcji), okablowania. Ale mając w rękach naprawdę dobry komponent warto poświęcić trochę wysiłku, aby zmusić go do pokazania pełni możliwości.

Neat Momentum 4i spodobały mi się mimo, że znam kolumny łatwiejsze w aplikacji. To wysokiej klasy zestawy, zwracające uwagę neutralnością i dobrym rozciągnięciem pasma. Zapewnienie im kulturalnie brzmiących urządzeń towarzyszących i odpowiedniej wielkości pomieszczenia jest kluczem do sukcesu. Neat ma ciekawy debiut na polskim rynku, warto zainteresować się resztą oferty.
Alek Rachwald


Dystrybutor: Soundclub
Cena 9900 zł

Typ: 2,5 drożne kolumny podłogowe z układem Isobaric
Głośnik basowy: 2x168 mm, papier powlekany
Głośnik średnio-niskotonowy: 1 x 168 mm, papier powlekany
Głośnik wysokotonowy: 1 x 25 mm odwrócona kopułka tytanowa
Terminale: tri-wire
Skuteczność: 86dB/1 W/ 1metr
Impedancja: 8 ohm (min. 5 ohm)
Rekomendowana moc wzmacniacza: 25-200 W
Wymiary: 100 (W) x 23 (G) x 22 cm (S)



System wykorzystany w teście: wzmacniacze zintegrowane SoundArt Jazz i Art Audio Intégra Triode, kolumny VA Beethoven i ART Stiletto 6, gramofon VPI Aries 3 (upgrade)/HWM-10.5/Shelter 901, odtwarzacze CD Advance Acoustic MCD-403/MDA-503 i Electrocompaniet EMC1, filtr sieciowy IsoTek Sigmas, kable: interkonekty XLR Argentum Silver i Albedo Versus, kabel phono VPI, głośnikowe Velum LS-V, sieciowe IsoTek i Zu.


11 komentarzy


Redaktor
18.08.2008 02:01
Zejęcia 1 porcja:

  • 1139826_3.jpg
  • 1139826_2.jpg
  • 1139826_1.jpg
  • Zgłoś

Redaktor
18.08.2008 02:02
2 porcja:

  • 1139827_3.jpg
  • 1139827_2.jpg
  • 1139827_1.jpg
  • Zgłoś

Redaktor
18.08.2008 02:02
3 porcja:

  • 1139828_3.jpg
  • 1139828_2.jpg
  • 1139828_1.jpg
  • Zgłoś

proximate
19.08.2008 20:57
Ciekawe , że w kolumnach za dziewięć klocków dają cewki z rdzeniami ferytowymi ,ale co tam nie będę się czepiał , że ktoś mniej w produkcji się wykosztuje czyli więcej zarobi . Feryt dają podobno najlepsi ;) . Ciekawe ile waży jedna kolumna i jakiej grubości ma ściany .
  • Zgłoś

Redaktor
19.08.2008 22:15
To nie jest wielka różnica w cenie, rdzeń też kosztuje pieniądze :-) Rdzeniowe daje ProAc (też Angol) i Focal. A dlaczego, to nawet pamiętam ktoś z ProAca kiedyś tłumaczył, ze tak im lepiej w praktyce wychodzi. Jak lepiej, to lepiej. Trudno, żeby niewielka firma jak ProAc, całkowicie zależna od tego, jak klienci-audiofile oceniają ich wyroby, dla jednego funciaka psuła dźwięk kolumn np. za pięć tysięcy GBP. Jaki to byłby sens? To samo zapewne dotyczy Neata, choć oczywiście mogę być w błędzie.

Co do masy, to nie są to b. ciężkie kolumny, coś około 20 kilo/szt.
  • Zgłoś

proximate
20.08.2008 06:44
Ponownie przytacza pan argumentacje , że jeśli jakiś rynkowy lider coś daje w swoich produktach to inny producent jeśli daje to samo to jest równie dobry w tym co robi . A może obydwoje tkwią w tym samym błędzie . Rdzenie ferytowe wprowadzają dodatkowe zniekształcenia i uznaje się , że jest to oszczędność producenta bo porządna cewka bez rdzenia jest droższa .Czy w kolumnach za prawie 10 000 zł można iść na takie oszczędności - niech klient sam zdecyduje co kupuje .  Na tym forum w dziale DIY każdy kto ma do czynienia z kolumnami nie wsadza do swojego zestawu cewki z rdzeniem z oczywistych powodów . Adam
  • Zgłoś

Redaktor
20.08.2008 08:03
Również znam potoczne opinie na ten temat. Ale Tyler i Mahul też je na pewno znają, a robią po swojemu.
  • Zgłoś

bass fan
20.08.2008 21:17
To są absolutnie najlepsze kolumny do 900zł Dopiero B&W603(kosztujące swego czasu 2,5Kzł) dały im radę !
Absolutny lider w swojej klasie cenowej.
  • Zgłoś

McGaywer
20.08.2008 21:39
Mają bardzo ładne kolce. Dla mnie BestBuy.
  • Zgłoś

Redaktor
20.08.2008 21:52
bass fan: a z czym słuchałeś? Sądząc z twego nicka, mają prawo ci się podobać.
  • Zgłoś

bass fan
20.08.2008 22:37
Redaktor, no właśnie, no właśnie. Większość małych podłogóweczek bas ma jakiś taki szczuplutki a tu prawie jak z dużych paczuszek w kinie domowym u rodziców. W każdym razie pierwszy raz coś takiego widzialem. Jak zapuściliśmy Snoop Dogga to dolny woofer odbijał się od dywanu. Ale wtedy to już było naprawdę głośno.
Fajne kolumny a opiniami że coś nie tak w zwrotnicy bym się nie przejmował. Jak kolumienki działają to znaczy ze wszystko jest tak.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test wkładek Ortofon MC Rondo Red, Salsa, Tango

DAC USB Styleaudio Carat Ruby 2

NuForce'y na salonach

Moon 180 Mind

Audio Show 2014 część 1

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj