Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

MEE audio Pinnacle P2

29.12.2017 20:25 | Fr@ntz w Słuchawki
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Grudzień to zwyczajowy czas podsumowań, rachunków sumienia i solennych deklaracji, że w kolejnym roku będziemy lepsi, szczuplejsi, bogatsi i generalnie osiągniemy zdecydowanie wyższy stopień ewolucji. O ile jednak w kwestii prognoz dotyczących przyszłych planów publikacyjnych, przynajmniej na razie, wolałbym się nie wypowiadać, gdyż branża audio już nie raz i nie dwa zdążyła nas zaskoczyć, to już jeśli chodzi o samo podsumowanie, to powinno pójść zdecydowanie łatwiej. I tak, podążając zgodnie z nurtem audiofilskiego mainstreamu w mijającym właśnie miesiącu miałem okazję zaprezentować Wam zarówno przedstawiciela niesłabnącej winylowej mody, czyli świetny gramofon ClearAudio Concept, jak i reprezentantkę (a właściwie –ki) wszechobecnej bezprzewodowości w iście designerskiej odsłonie - Vifę Reykjavik. Aby jednak obraz współczesnego rynku Hi-Fi był pełny i kompletny należałoby jednak wspomnieć o jeszcze jednym, niewielkim, choć spotykanym niemalże na każdym kroku atrybucie XXI w. miłośnika muzyki, czyli słuchawkach.  Wystarczy bowiem tylko rozejrzeć się wokół, by dostrzec powszechność i różnorodność konstrukcji jakimi traktujemy nasz narząd słuchu w środkach komunikacji (niekoniecznie) miejskiej, podczas spacerów, w pracy i czasem nawet na basenie.  Nie chcąc zatem pominąć tego jakże ważnego segmentu rynku postanowiłem ostatnią we właśnie mijającym, 2017 r. recenzji poświęcić słuchawkom a mój wybór padł na dystrybuowane prze Rafko … MEE audio Pinnacle P2.

Mee_P2-0001.jpg Mee_P2-0003.jpg Mee_P2-0004.jpg
Mee_P2-0005.jpg Mee_P2-0006.jpg Mee_P2-0007.jpg
Mee_P2-0010.jpg Mee_P2-0011.jpg Mee_P2-0014.jpg
Mee_P2-0016.jpg Mee_P2-0017.jpg Mee_P2-0019.jpg
Mee_P2-0020.jpg Mee_P2-0025.jpg Mee_P2-0029.jpg

P2-ki to niepozorne, choć niezaprzeczalnie eleganckie dokanałówki, których korpusy wykonano z wytrzymałego, połyskującego czarnego tworzywa sztucznego i wyposażono w solidny, odłączany (wtyki MMCX) uzbrojony w mikrofon i mini pilot 1,3m przewód. Przy oczekiwanej przez producenta cenie nie powinna dziwić jednoprzetwornikowa budowa, choć już za miłą niespodziankę warto uznać obecność kompletu 7 wkładek dokanałowych (w tym jednej pary Comply T200), sztywnego, zapinanego na zamek błyskawiczny etui i pozłacanej przejściówki na dużego jacka.  Pół żartem pół serio można powiedzieć, że już przy montażu widać iż Mee swoje produkty adresuje głównie do młodych nabywców, gdyż oznaczenie kanałów jest na tyle „dyskretne” iż w moim wieku nawet w okularach musiałem dłuższą chwilkę przyglądać się wtykom, by odszyfrować który z nich jest prawy a który lewy. Oczywiście trudno uciec od porównań do starszego i wyżej usytuowanego w rodzimej hierarchii rodzeństwa, czyli recenzowanych w wakacje P1-ek. Cięcia dotknęły nie tylko obudowy, lecz i same przetworniki, które tym razem są oparte na niskoimpedancyjnych miedziowanych aluminiowych cewkach. Z drugiej strony nie ma tego złego … gdyż dzięki temu impedancja spadła z 50 Ω do  16 Ω, więc z kompatybilnością z wszelakiej maści smartfonami i tabletami być nie powinno.


Test tytułowych dokanałówek rozpocząłem dość nietypowo, bo od wymagającego skupienia i wyciszenia albumu „Alexander Levine: The Divine Liturgy of St John Chrysostom” Tenebrae. Wieloplanowo prowadzone wokalizy, wszechogarniająca atmosfera sacrum i wielce atrakcyjny z audiofilskiego punktu widzenia pogłos sprawiły, że po prostu można było zapomnieć o pędzącym donikąd otaczającym nas świecie. Głosy chórzystów oddane zostały nieco „podkręcone” i dosaturowane, przez co zyskały na namacalności i realizmie, przez co jasnym stało się, iż główną, dominującą cechą P2-ek okazał się wszechobecny, stoicki wręcz spokój, powtórzę - spokój, nie zamulenie, czy obcięcie skrajów pasma i utrata rozdzielczości. One nigdzie się nie spieszyły, jakby nie wiedziały czym jest jakże pożądana przy pierwszym kontakcie, łapiąca za ucho wyczynowość. Zamiast tego sprawiały, że mając je nie tyle na, co w uszach łapaliśmy chwilę spokoju i wyciszenia. Nie ukrywam, że spora w tym zasługa wybranych po kilku przymiarkach pianek Comply T200, które idealnie dopasowując się do mych uszu zapewniały niemalże idealną izolację akustyczną od hałasów otoczenia. Cecha ta procentowała szczególnie w sytuacjach, gdy z domowego zacisza musiałem przenieść się do dalekiego od spokoju i „akustycznej higieny” gwarnego biura.
O niewątpliwej uniwersalności Mee najlepiej świadczy fakt, że podczas testowych odsłuchów sprawdzały się one zarówno z najnowszą składanką „100% Scooter (25 Years Wild & Wicked)” Scootera , jak i zdecydowanie mniej tanecznymi - mini wydawnictwem „100 Miles To Hell” i już pełnowymiarowym „From The Very Depths” Venom. Radziły sobie zaskakująco dobrze zarówno z syntetycznym, 100% plastikowym basem do którego dość monotonne melodeklamacje uskuteczniał podstarzały tleniony blondas, jak i z potężną ścianą gitarowych riffów Rage’a wspartych opętańczymi partiami perkusji Dantego i pełnym wściekłości wyciem Conrada "Cronosa" Lanta.
Góra pasma była doświetlona, lśniąca i daleka od zaokrąglenia, czy wycofania, choć trudno byłoby mi określić ją mianem ofensywnej, czy męczącej. Po prostu słychać było to, co słychać być powinno i co znalazło się na materiale źródłowym, więc jeśli tylko coś zakuło czy wywołało nasz grymas, to winnych sugeruję szukać na etapie nagrań i postprocesu a nie zwalać winę na bogu ducha winne słuchawki. Proszę się tylko wsłuchać w obfitującą w wysokotonowe doznania (gitary, blachy i inne perkusjonalia) „Avalon” Sully’ego Erny, o ile po kilkudziesięciominutowym kontakcie z kakofonicznym piekłem jakie zgotowała ekipa Venomu będziecie jeszcze cokolwiek usłyszeć.
Wracając jeszcze na chwilę do średnicy i jej całkiem miłego uwypuklenia z pewnością niczego odkrywczego nie napiszę jeśli stwierdzę, że owa maniera sprawiała mi szczególną przyjemność podczas odsłuchów tych nagrań, gdzie do mikrofonu dopuszczono przedstawicielki płci pięknej. O ile jednak Diana Krall, czy Natalie Cole specjalnie nie potrzebowały dopalenia i karmelowej słodyczy, to już Youn Sun Nah na „Same Girl” nabrała nieco krągłości i ciałka, przez co całość zabrzmiała nieco niżej i … ładniej, przyjemniej.

MEE audio Pinnacle P2 pokazują nieco spokojniejsze i stereotypowo rzecz ujmując bardziej muzykalne oblicze kalifornijskich dokanałówek. Są przy tym lekkie, świetnie wykonane a solidny i budzący zaufanie przewód wskazuje na to, że z P2-kami będziemy w stanie zaprzyjaźnić się przez długie lata. I jeszcze jedno. To kolejny przykład na to, że dział marketingu MEE na firmowych stronach i materiałach reklamowych zamiast zwyczajowego bełkotu i pół, bądź wręcz ćwierć prawd zamieszcza informacje pod każdym względem … prawdziwe. Nie wierzycie? No to posłuchajcie wspominanych wcześniej P1-ek a potem P2-ek i skonfrontujcie własne wrażenia odsłuchowe z oficjalną deklaracją, że będące obiektem niniejszej recenzji P2-ki oferują dźwięk gładszy i cieplejszy od swojego starszego rodzeństwa. A jeśli nie będziecie mieli takiej okazji to tym razem spokojnie możecie uwierzyć im na słowo. Mi z resztą też, bo MEE audio Pinnacle P2 to świetne, warte każdej, wydanej na nie złotówki słuchawki. Serio, serio.



Marcin Olszewski

Dystrybucja: Rafko
Cena:  469 PLN

Dane techniczne:
Konstrukcja: 1-drożna  
Przetworniki: Dynamiczne
Konstrukcja obudowy: Zamknięte
Impedancja: 16 Ω   
Skuteczność: 100dB   
Pasmo przenoszenia: 17 - 20.000 Hz   
Jakość kabla: OFC   
Długość przewodu: 1.3m
Typ wtyku: 3.5mm mini jack   
Typ wtyku: kątowy
Waga bez kabla: 4 g

System wykorzystany podczas testu:
– CD/DAC: Ayon CD-35
– Odtwarzacz plików: Lenovo Z70-80 i7/16GB RAM/240GB SSD + JRiver Media Center 22 + TIDAL HiFi + JPLAY; LENOVO Yoga 300
– Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
– DAC/Wzmacniacz słuchawkowy: Ifi Micro iDAC2 + Micro iUSB 3.0 + Gemini;


Zobacz też

Test Wavelength Audio Proton USB-DAC

Xavian XN 125 Evo Junior

Indiana Line Diva 255

Teddy Pardo Pre + Amp

iFi Audio Nano iOne

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień