Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


NAD C 338

09.06.2017 18:00 | Fr@ntz w Wzmacniacze
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Jaka jest siła przyzwyczajeń świetnie pokazuje postrzeganie jednej z będących symbolem klasycznego Hi-Fi  marek. Mowa o  New Acoustic Dimension, czyli znanym i lubianym NADzie. O co chodzi z ww. przyzwyczajeniami? O „narodowość” NADa, gdyż co prawda założona przez Dr. Martina L. Borisha w 1972 r, w Londynie firma była jak najbardziej na wskroś brytyjska to w 1991 r. trafiła w ręce Duńczyków z AudioNord a następnie, bagatela osiemnaście lat temu, została sprzedana Kanadyjczykom z Lenbrook Group. Jakby więc na całą sprawę nie patrzeć od blisko dwudziestu lat NAD swoją siedzibę ma w miejscowości Pickering w Ontario, czyli jakieś siedem i pół godziny lotu ze stolicy UK. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że przyzwyczajenie robi swoje, lecz akurat w tym przypadku uważam, że warto nieco odświeżyć i zrewidować własne skojarzenia. Piszę to jednak nie po to by NADa w jakikolwiek sposób zdeprecjonować, lecz ze względów czysto praktycznych i organizacyjnych, gdyż w czasach, gdy część dawnych legend branży audio to praktycznie jedynie prawa do nazw i logotypów o które walczą międzynarodowe, głównie azjatyckie, konsorcja finansowe, NAD od prawie dwóch dekad pozostaje w tych samych rękach i patrząc na jego ofertę całkiem nieźle sobie radzi. O ile jednak cztery lata temu, ależ ten czas gna, miałem przyjemność recenzować iście high-endowe oblicze marki zaklęte w ekskluzywnej formie super-integry M3, to tym razem do naszej redakcji trafił otwierający katalog wzmacniacz zintegrowany C 338.

NAD_C_338-0003.jpg NAD_C_338-0004.jpg NAD_C_338-0005.jpg
NAD_C_338-0006.jpg NAD_C_338-0007.jpg NAD_C_338-0007a.jpg
NAD_C_338-0009.jpg NAD_C_338-0012.jpg NAD_C_338-0014.jpg

Warto na wstępie nadmienić, że czasy, gdy NAD kojarzył się z dość utylitarnym, żeby nie powiedzieć siermiężnym, wzornictwem możemy uznać za niebyłe. Obecna linia produktowa nad wyraz umiejętnie łączy bowiem ponadczasowy minimalizm i skromną elegancję. W C 338 mamy zatem wszystko pod ręką a jednocześnie nie jesteśmy atakowani ogromem przycisków, pokręteł i łuną przypominającego kolorofon wyświetlacza. Na lekko zaokrąglonym na skrajach froncie znajdziemy, patrząc od lewej, włącznik główny, gniazdo słuchawkowe, dwa przyciski odpowiedzialne za wybór źródła, centralnie umieszczony niewielki błękitny wyświetlacz informujący zarówno o aktywnym źródle, jak i sile głosu, przycisk Bass EQ, oraz pokrętło  głośności.
Ściana tylna, pomimo niezbyt imponującej powierzchni nie rozczarowuje. Dwa wejścia optyczne, dwa koaksjalne, dwie pary wejść liniowych, wejścia phono i wyjście subwooferowe uzupełniają pojedyncze i dość skromne terminale głośnikowe, zacisk uziemienia, trzy gniazda antenowe i zintegrowane z bezpiecznikiem IEC.
Zgodnie z zapewnieniami producenta, co zresztą obwieszcza wszem i wobec określając 338 mianem hybrydowego cyfrowego wzmacniacza zintegrowanego w jego wnętrzu znajdziemy nie tylko zasilacz impulsowy, lecz również stopień wyjściowy oparto na modyfikowanych układach Hypex ® UCD (Universal Class D). Dodatkowo jak na pełnokrwistego przedstawiciela XXI wieku adresowanego do coraz bardziej wymagającego nabywcy nie mogło zabraknąć sekcji DACa (z kością Cirrus Logic CS4385 na pokładzie), równie koniecznej płytki przedwzmacniacza gramofonowego i układów łączności bezprzewodowej Wi-Fi i Bluetooth. A właśnie,  jeśli chodzi o wykorzystanie Chromecasta, którego obecnością NAD bardzo się chwali to posiadacze tabletów /smartfonów pracujących pod kontrolą iOSa mają nieco łatwiej, gdyż C 338 znajdą w swoim otoczeniu sieciowym a użytkownicy i-zabawek z Androidem proszeni są o instalację Google Home App. Cały proces konfiguracji jest oczywiście świetnie opisany i zobrazowany pomocnymi grafikami, więc nie będę w tym momencie ich dublował i zainteresowanych odsyłam do materiałów źródłowych. Oczywiście do codziennej obsługi służy już inna, dedykowana appka - NAD Remote.

Zapieczętowany karton, folia na wyświetlaczu i pozbawiony baterii pilot wyraźnie świadczyły o dziewiczym stanie dostarczonego przez dystrybutora marki - warszawski Audio Klan egzemplarza. Dlatego tez przez blisko tydzień wzmacniacz pracował praktycznie non stop, by możliwie szybko dojść do swojej szczytowej formy. Po okresie akomodacyjnym, gdy taryfy ulgowej być już nie mogło i krytyczne odsłuchy ruszyły pełną parą a więc i poziomy głośności nieco wzrosły, okazało się, że moje dyżurne Gaudery niespecjalnie 338 podeszły, gdyż ewidentnie było słychać, że niewielka integra niby robi co może, aby je okiełznać, lecz efekt tychże działań daleki jest od zadowalającego. Dość proste i niezbyt skomplikowane formy w stylu „Pollinator”  Blondie grały jeszcze znośnie, to próby z ciężkim i przy tym zagmatwanym repertuarem („Failed States” Propagandhi ) nie wróżyły sukcesu, więc korzystając z nadarzającej się okazji sięgnąłem po rozwiązanie alternatywne i nie chcąc zbytnio stresować zamorskiego gościa czym prędzej wróciłem do testowanych równolegle i wykorzystywanych podczas wygrzewania tytułowego wzmacniacza zdecydowanie łatwiejszych do wysterowania (90dB/8Ω) a przy okazji również zdecydowanie lepiej dopasowanych cenowo podłogówek Polk Audio Signature S 55. Przesiadka na Polki zaowocowała otwarciem, oswobodzeniem się dźwięku a wzmacniacz zamiast walczyć z materią zaczął po prostu grać muzykę. W dodatku tym razem wybór repertuaru nie był ograniczony możliwościami skonfigurowanego na potrzeby niniejszego testu zestawu, bo takowych, patrząc przez pryzmat ceny,  raczej nie było, co zależał tylko i wyłącznie od naszego widzimisię. Dzięki temu nie miałem już żadnych obaw sięgając po twórczość Metallici, Dream Theater, czy nawet My Dying Bride. W dodatku, niejako rzutem na taśmę  miałem okazję tuż przed publikacją tekstu nakarmić 338 najnowszym albumem Anathemy „The Optimist”, gdzie surowe, ostre gitarowe partie przeplatają się z elektronicznie wygenerowanymi muzycznymi plamami, trzaskami i przesterami a cały ten galimatias liryczną klamrą spaja liryczna warstwa wokalna. Jednym słowem spore wyzwanie dla systemu, któremu NAD nie tylko sprostał, co nad wyraz swobodnie w tych mrocznych klimatach się poruszał. Nie spłaszczał całości, nie próbował łagodzić tak cyfrowych, jak i gitarowych szorstkości a jednocześnie nadmiernie nie eksponował sybilantów, czy standardowo chropawej góry. Stawiał na równowagę, własną transparentność i coś co można określić mianem „cyfrowej analogowości”. Oksymoron? Z czysto logicznego punktu widzenia tak, lecz opierając się na empirycznych, własnych doświadczeniach z tego typu konstrukcjami, gdzie zamiast konwencjonalnego trafa mamy układ impulsowy a zamiast tranzystorów, lub lamp w stopniu wyjściowym moduły D-klasowe takie cechy są niejako natywne. Mamy bowiem swoistą gładkość, flirtującą ze sterylnością precyzję a zarazem uroczą jedwabistość i pastelowość barw. O ile jednak taki „zestaw firmowy” świetnie sprawdza się w gatunkach muzycznych egzystujących po zelektryfikowanej i skomputeryzowanej stronie mocy, to w kameralistyce i symfonice bazujących na klasycznym instrumentarium o powtarzalnych a przez to znanych charakterystykach tonalnych warto nausznie sprawdzić, czy dany komponent wpisuje się w nasze wyobrażenie piękna i wierności z oryginałem. Mam bowiem na myśli zdolność do oddania aury, rozedrganych drobin powietrza otaczających poszczególne źródła pozorne i pozwalających ze sporą dozą prawdopodobieństwa zdefiniować tak akustykę, jak i kubaturę pomieszczenia w jakim nagrania dokonano.  W tym celu sięgnąłem po operową składankę „Sospiri” Cecilii Bartoli, oraz niesamowicie skupiony i zarazem „ciemny” album „From Heaven on Earth - Lute Music from Kremsmunster Abbey”. Pierwszy „dwupak” pokazał, że zarówno nasycenie wokali, jak i umiejętność kreowania właściwej wielkiej symfonice przestrzeni nie jest NADowi obca a druga pozycja okazała się nad wyraz dobitnym potwierdzeniem mojej wcześniejszej tezy o wzmacniaczach pracujących w klasie D. Chodzi bowiem o to, że choć tło za lutnistą było jak najbardziej wzorcowo czarne, to przez 338 pokazane zostało nieco bliżej niż w moim systemie odniesienia a przez to skrócona została aura pogłosowa. W rezultacie przekaz nabrał bardziej intymnego charakteru, jakby muzyk z belgijskiego studia Galaxy w Mol przeniósł się do nieco mniejszego pomieszczenia i odrobinę przetłumionego pomieszczenia. Żeby jednak dojść do powyższych wniosków trzeba mieć porównanie z systemami po wielokroć droższymi, gdyż bez tego wszystko wydaje się w jak najlepszym porządku. Krótko mówiąc w cenie poniżej 3 kzł. dźwięk bezapelacyjnie się broni.

Choć model C 338 to zaledwie wstęp do oferty NADa i początek przygody z prawdziwym Hi-Fi uczciwie trzeba przyznać, że nie przynosi on wstydu tak swoim konstruktorom, jak i starszemu rodzeństwu. Jest bogato wyposażony tak w złącza cyfrowe, jak i analogowe, ma nawet wbudowanego phonostage’a, który w zupełności zaspokoi oczekiwania posiadaczy gramofonów z podobnej półki cenowej, no i dogaduje się bezprzewodowo zarówno po Wi-Fi, jak i Bluetooth, czyli odpada problem prowadzenia kolejnej magistrali Ethernet. Jeśli tak ma wyglądać i grać budżetowe audio dla statystycznego „Kowalskiego” to nie pozostaje nic innego jak tylko się cieszyć.


Marcin Olszewski

Dystrybucja: Audio Klan
Cena: 2 799 PLN

Dane techniczne
Moc ciągła (RMS): 2 x 50W przy 8Ω i  4Ω
Moc dynamiczna:  80 W / 8Ω; 150 W / 4Ω; 210 W / 2Ω
Przetwornik DAC: 24-bit/192kHz
Przedwzm. gramofonowy: MM
Stosunek sygnał/szum: >98 dB
Zniekształcenia THD: <0.03 %
Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 20 kHz ±0.3 dB
Separacja kanałów: >75 dB (1 kHz); >65 dB (10 kHz)
Współczynnik tłumienia: >300
Obsługiwane usługi muzyczne: Spotify, Google Cast
Wejścia cyfrowe: 2 x Optyczne, 2 x koaksjalne
Wejścia analogowe: 2 pary RCA
Wyjście słuchawkowe: 6.3mm duży jack
Wyjście subwooferowe: TAK pojedyncze
Wymiary (W x S x G): 70 x 435 x 285 mm
Waga: 4,85 kg
Pobór mocy w trybie stand by: < 0,5 W

System wykorzystany podczas testu:
– CD/DAC: Ayon CD-35
– Odtwarzacz plików: laptop Lenovo Z70-80 i7/16GB RAM/240GB SSD + JRiver Media Center 22 + TIDAL HiFi + JPLAY; Yamaha WXAD 10
– Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
– DAC: Cayin iDAC-6
– Gramofon: Kuzma Stabi S + Kuzma Stogi + Shelter 201
– Przedwzmacniacz gramofonowy: Tellurium Q Iridium MM/MC Phono Pre Amp
– Wzmacniacz zintegrowany: Electrocompaniet ECI5
– Kolumny: Gauder Akustik Arcona 80 + spike extenders; Polk Audio Signature S 55
– IC RCA: Tellurium Q Silver Diamond
– IC XLR: LessLoss Anchorwave; Organic Audio; Amare Musica
– IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
– Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver
– Kable głośnikowe: Organic Audio; Signal Projects Hydra
– Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; Acoustic Zen Gargantua II
– Listwa: Furutech e-TP60ER + Furutech FP-3TS762 / Fi-50 NCF® /FI-50M NCF®
– Gniazdo zasilające ścienne: Furutech FT-SWS®
– Platforma antywibracyjna: Franc Audio Accessories Wood Block Slim Platform– Przewody ethernet: Neyton CAT7+
– Stolik: Rogoz Audio 4SM3
– Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring; Albat Revolution Loudspeaker Chips


Zobacz też

Wzmacniacz Musical Fidelity AMS 35i

ModWright KWI200

Diavolopera & Przeciwziemia

Ino-Rock Festival 2014

Onkyo A-9070

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj