Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


NAD C368

27.08.2017 16:30 | Fr@ntz w Wzmacniacze
  • Nie możesz edytować tego wpisu
O ile poprzednim razem rozprawialiśmy się ze stereotypami związanymi z pochodzeniem znanego i lubianego NADa, to tym razem uznałem iż warto zerwać z mocno zdewaluowanymi skojarzeniami dotyczącymi lansowanego przez kanadyjskiego producenta wzornictwa. Nie ma bowiem co się czarować i zaklinać rzeczywistości, gdyż jeśli do brzmienia wyrobów New Acoustic Dimension mało kto miał dotychczas nawet najmniejsze zastrzeżenia i nawet płeć piękna, szczególnie biorąc pod uwagę zdroworozsądkowo skalkulowaną cenę, była gotowa przystać na nowy nabytek to dość utylitarny design i zupełnie niepasująca do czegokolwiek innego kolorystyka stawały się przysłowiową kością niezgody. Całe szczęście czasy te bezpowrotnie przeszły do lamusa. Obecny design NADów jest bowiem na wskroś nowoczesny, bezpretensjonalnie elegancki i poprzez będący pochodną wzorowej ergonomii minimalizm ma szanse pozostać niezmiennym przez najbliższą dekadę, lub wzorem swoich protoplastów nawet dłużej. Panie i Panowie oto wzmacniacz zintegrowany NAD C368.

NAD_C368-0001.jpg NAD_C368-0004.jpg NAD_C368-0008.jpg
NAD_C368-0009.jpg NAD_C368-0010.jpg NAD_C368-0011.jpg
NAD_C368-0016.jpg NAD_C368-0017.jpg NAD_C368-0018.jpg
NAD_C368-0020.jpg NAD_C368-0021.jpg NAD_C368-0023.jpg

Kolejny test i kolejna integra New Acoustic Dimension ląduje w naszej redakcji. O  ile jednak recenzowany w czerwcu C338 http://www.klub.audiostereo.pl/recenzje-wzmacniacze/nad-c-338-art592.html  otwierał ofertę, to już dzisiejszy gość, czyli usytuowany w firmowym rankingu oczko wyżej C368 prezentuje się zauważalnie dostojniej. Urządzenie, w porównaniu do swojego poprzednika urosło tak na wysokość, jak i na głębokość przybierając postać standardowych gabarytów urządzenia Hi-Fi. Pierwsze co zwraca uwagę, to zmiana dość skromnego jednowierszowego wyświetlacza na zdecydowanie bardziej atrakcyjną i nowocześniejszą a przede wszystkim kolorową odmianę. Oprócz wspomnianego, centralnie umieszczonego okna komunikacyjnego po lewej stronie frontu znajdziemy włącznik główny, wielofunkcyjne kółko nastawcze i gniazdo słuchawkowe a po prawej parę przycisków odpowiedzialnych za wybór źródła i pokrętło głośności.
Ściana tylna pomimo pozornego, oldschoolowego układu już po chwili daje nam do zrozumienia, iż nastało nowe i ani myśli zaprzestawać swojej ekspansji. O co chodzi? O równowagę pomiędzy interfejsami analogowymi a cyfrowymi. Przecież nie tak dawno w tym segmencie wśród wejść analogowych można było przebierać jak w przysłowiowych ulęgałkach a obecność nawet pojedynczego wejścia cyfrowego stawała się nie lada sensacją. Tymczasem w tytułowym NADzie znajdziemy dwa wejścia optyczne, dwa koaksjalne, gniazdo anteny Bluetooth i jakby tego było mało dwa zaślepione, lecz  gotowe do zagospodarowania sloty MDC (Modular Design Construction) zdolne przyjąć np. moduł MDC BluOS przekształcający C368 w wybitnie usieciowioną bestyjkę. To jednak nie koniec, gdzyż oprócz BluOsa można zaimplementować w niniejszej integrze karty multiroom, czy nawet z wejściami i wyjściami HDMI! Wejść analogowych są za to trzy pary, z czego jedna przeznaczona jest do podpięcia gramofonu uzbrojonego we wkładkę MM. Skoro gdzieś, w tzw. międzyczasie, przemknęła obsługa Video, to nie dziwi też obecność wyjść pre-out na subwoofer a zagłębiając się w całkiem intuicyjne menu możliwość ustawienia częstotliwości granicznej dla współpracujących z basowym wspomaganiem kolumn. W tym momencie wypadałoby również wspomnieć o możliwości regulacji barwy, ale czynię to jedynie z obowiązku, gdyż jak wiadomo każdy ortodoksyjny audiofil wystrzega się tego typu wodotrysków jak diabeł święconej wody.
Standardowo dla marki korpus wykonano ze stalowej blachy za to front jest z ciemnoszarego plastiku. Warto jednak podkreślić, iż jego jakość nawet przy bliskim kontakcie wzrokowym wypada bardzo pozytywnie i nie podnosiłbym z tego powodu jakiegoś larum. Po prostu ten typ tak ma i już.
Topologia wewnętrzna też niejako zrywa z przeszłością, gdyż zamiast solidnego toroida, baterii kondensatorów i konwencjonalnych, pracujących w klasie AB tranzystorów w C368 znajdziemy … zasilacz impulsowy i stopień wyjściowy oparty na modułach impulsowych UcD Hypexa o mocy znamionowej 80 W niezależnie od obciążenia. Znakiem czasów jest też obecność na pokładzie DACa, gdzie sercem układu jest 32-bitowa kość Burr-Brown PCM1795.
W komplecie znajdziemy również systemowy pilot zdalnego sterowania, który spokojnie poradzi sobie tak z podstawową, jak i uzbrojoną w dowolne opcjonalne moduły wersją wzmacniacza.

No dobrze. Skoro zarówno pod względem designu, jak i wykorzystywanych technologii ekipa NADa zafundowała nam małą rewolucję to zasadnym wydaje się pytanie, czy przypadkiem ktoś nie wpadł na dość szalony i zarazem kontrowersyjny pomysł zerwania z dotychczas lansowaną przez markę estetyką brzmienia. Aby się o tym przekonać nie wystarczy jednak patrzeć w załączone zdjęcia jak sroka w gnat, choć obserwując niektóre wątki na naszym portalu ze zdziwieniem odkryłem, iż istnieją osobnicy potrafiący, lub do takich umiejętności aspirujący, bazując jedynie na zdjęciach ocenić z pełną stanowczością jakość generowanego przez dane urządzenie dźwięku. Dlatego też reprezentując niższy stopień audiofilskiego wtajemniczenia chciał, nie chciał musiałem tytułowy wzmacniacz nie tylko wpiąć w swój system audio, co go włączyć i po prostu posłuchać. Może to i staromodna i trącąca naftaliną metoda poznawcza, ale sam będąc przedstawicielem starszego pokolenia jakoś się do niej przyzwyczaiłem i ani myślę swoich przyzwyczajeń zmieniać. Jednak ad rem. Czego by bowiem o C368 nie powiedzieć, to spodziewając się po nim li tylko lekkiej poprawy w stosunku do niższego rangą C338 można się nieźle zdziwić. Chodzi bowiem o to, iż bohater dzisiejszego testu nie tylko rozwija potencjał dający o sobie znać w tańszym modelu, co czerpie pełnymi garściami tak z zamierzchłej przeszłości, jak i z serii Masters – m.in., z testowanego na naszych łamach w 2017r. modelu M3. W rezultacie otrzymujemy dźwięk bezsprzecznie muzykalny, gładki, gęsty, lecz zarazem rozdzielczy i selektywny. Trudno też się w nim doszukać pochodnych wykorzystanych w trzewiach wzmacniacza technologii, gdyż o ile pewna gładkość już od dłuższego czasu została opanowana przez D-klasowe układy, to mówiąc najdelikatniej połączenie jej z rozdzielczością, swobodą i oddechem cyfrówkom wychodzi po japońsku, czyli jako-tako. Tymczasem C368 pod tym względem nie ma żadnych problemów podążając ścieżką estetyki, jaka do tej pory kojarzyła mi się, dodam tylko, że kojarzyła się dobrze, z wyrobami Peachtree. Tymczasem Kanadyjczyk, będąc rasowym przedstawicielem najnowszych wysokowydajnych i sprawiających wiele radości proekologicznie nastawionym urzędasom rozwiązań konstrukcyjnych  gra jak rasowy piec starej daty. Średnica jest sugestywnie nasycona, przez co wokaliści zalotnie puszczają do nas oko stojąc pół kroku bliżej niż zazwyczaj, górne alikwoty są słodkie i gładkie a przy tym na tyle rozdzielcze, że ewentualny spadek czytelności górnego skraju pasma spokojnie możemy zrzucić na karb posiadanych kolumn a nie amplifikacji. Świetnie wypadają nagrania zrealizowane dobrze, bądź bardzo dobrze, które wreszcie nie są uśredniane i sprowadzane do poziomu skompresowanej papki serwowanej przez rozgłośnie radiowe. Wystarczy bowiem sięgnąć po pozornie niespieszną, lecz zachwycająco wieloplanową płytę „Under the Clouds (feat. Siril Malmedal Hauge, Lars Jansson, Jesper Bodilsen, Jacob Young, Magnus Bakken & Anders Thorén)” Nordic Circles, by ze zdziwieniem odkryć, iż mamy do czynienia ze zdolną oczarować zarówno wyrafinowanego melomana, jak i zmanierowanego audiofila integrą. Integrą zdolną zagrać nie tylko bezpośrednimi dźwiękami, lecz i ciszą stanowiącą swoiste spoiwo.
O ile jednak wspomniane dwie trzecie pasma trzymają poziom z jakiego NADy zawsze były dumne, to kilka odrębnych słów należy się najniższym składowym, które dotychczas może dalekie były od anorektyczności i suchości, ale oprócz słusznego wolumenu niekoniecznie były wzorem motoryki, drajwu i konturowości. Tymczasem C368 niejako na nowo definiuje powyższe pojęcia. Bas jest mocny, zwarty, świetnie trzymany w ryzach i porusza się z werwą godną zdecydowanie droższych konstrukcji. W ramach przykładu posłużę się nagraniem, które z pewnością większość obcujących na co dzień z bardziej cywilizowanymi gatunkami muzycznymi melomanów uzna za iście szatańską kakofonię. Chodzi bowiem o ostatni album „Black Nova” formacji Dagoba, który na większości budżetowego sprzętu brzmi tak, jakby coś co najwyżej się popsuło, bądź ktoś wpadł na pomysł dokonania nagrania na placu huty zajmującej się odzyskiem i przetwarzaniem złomu, oraz innych surowców wtórnych. Jeden wielki łomot i tyle. Tymczasem NAD był w stanie z tego pozornego łomotu z dziecinną wręcz łatwością wyodrębnić partie poszczególnych instrumentów, precyzyjnie umiejscowić w trójwymiarowej przestrzeni i każdemu z nich dać odpowiednią ilość powietrza. A właśnie – przestrzeń i powietrze to kolejne zalety i mocne punkty w portfolio NADa, który bez najmniejszego trudu jest w stanie pokazać tak wielowarstwowość realizacji, jak i zasiadających w poszczególnych rzędach muzyków, dzięki temu nie tylko miłośnicy niewielkich jazzowych składów, ale i melomani skupieni na wielkiej symfonice powinni bacznie mu się przyjrzeć.

NAD C368 jest niezaprzeczalnym dowodem nie tylko na to , ze „duży może więcej”, ale i tego, że użyta technologia wcale nie musi odciskać swojej własnej sygnatury na finalnym brzmieniu urządzenia. Pomimo bowiem zastosowania mało poważanego przez ortodoksyjnych audiofilów zasilacza impulsowego, oraz poddawanych ostracyzmowi D-klasowych układów wyjściowych kanadyjskim konstruktorom udało się stworzyć świetnie brzmiącą a przy tym relatywnie niedrogą bogato wyposażoną integrę. Czy w związku z powyższym do pełni szczęścia czegoś brakuje? Cóż, mając na stanie C368 prędzej czy później, ale raczej wcześniej, postarałbym się rozszerzyć jego możliwości o MDC BluOS i wejścia HDMI sprawiając, że z pomocą jednego urządzenia byłbym w stanie zamknąć na dłuższy czas temat zarówno streamingu, jak i wyśmienitego dźwięku podczas domowego oglądania filmów.


Marcin Olszewski

Dystrybucja: Audio Klan
Cena: 3 999 PLN (dopłata za moduł MDC BluOS – 1 999 zł)

Dane techniczne:
Moc wyjściowa: 2 x 80 W (dla 4 Ω i 8 Ω)
Typ wzmacniacza: Nie
Pasmo przenoszenia: 10Hz-65kHz
Stosunek sygnał/szum: >92dB (IHF; A-weighted, 500mV input ref. 1W out in 8 Ω); >110dB (IHF; A-weighted, ref. 50W in 8 Ω, max volume)
Zniekształcenia THD: 0.009%
Współczynnik tłumienia: >300
Wejścia cyfrowe: Coaxial, Optyczne (do 24 bit/192 kHz)
Wejście gramofonowe: Tak (MM)
Czułość wejściowa: 470 mV
Impedancja wejściowa: 22 kΩ + 100 pF
Pobór mocy w trybie standby: < 0,5 W
Wymiary (S x W x G): 435 x 71 x 407 mm
Waga: 7,8 kg

System wykorzystany podczas testu:
– CD/DAC: Ayon CD-35
– Odtwarzacz plików: laptop Lenovo Z70-80 i7/16GB RAM/240GB SSD + JRiver Media Center 22 + TIDAL HiFi + JPLAY; Yamaha WXAD-10
– Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
– Gramofon: Kuzma Stabi S + Kuzma Stogi + Shelter 201
– Przedwzmacniacz gramofonowy: Tellurium Q Iridium MM/MC Phono Pre Amp
– Wzmacniacz zintegrowany: Electrocompaniet ECI5; T+A PA 2500 R
– Kolumny: Gauder Akustik Arcona 80 + spike extenders
– IC RCA: Tellurium Q Silver Diamond
– IC XLR: LessLoss Anchorwave; Organic Audio; Amare Musica
– IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
– Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver
– Kable głośnikowe: Organic Audio; Signal Projects Hydra
– Kable zasilające: Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; Acoustic Zen Gargantua II
– Listwa: Furutech e-TP60ER + Furutech FP-3TS762 / Fi-50 NCF® /FI-50M NCF®
– Gniazdo zasilające ścienne: Furutech FT-SWS®
– Platforma antywibracyjna: Franc Audio Accessories Wood Block Slim Platform
– Przewody ethernet: Neyton CAT7+
– Stolik: Rogoz Audio 4SM3
– Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring; Albat Revolution Loudspeaker Chips


Zobacz też

Monitor Audio Gold GX200

Powrót do monitora

Odtwarzacz CD Bryston BCD1

Dwie blondynki pod "Ścianą" w 3-ce

Burson HA-160D

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj