Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Test wzmacniacza Gamut Si-100

15.09.2008 23:35 | audiostereo.pl w Wzmacniacze
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Wzmacniacz zintegrowany GamuT Si-100 to nowość w ofercie Duńczyków. Do tego stopnia, że na stronie producenta nie ma danych fabrycznych i specyfikacji tej najmniejszej integry z Herning. Na szczęście jednak na stronie polskiego dystrybutora moiżna znaleźć trochę danych. Si-100 określono tam jako wzmacniacz klasy hi-end (co nie dziwi, bo cała oferta GamuTa zalicza się do ambitnych), otwierający katalog marki.

Urządzenie prezentuje się nowocześnie i raczej „bogato”, w przeciwieństwie do dotychczasowego wzornictwa tej firmy. Projekty plastyczne wzmacniacza Si-100, jak również jego większego brata oznaczonego symbolem Dl-150 oraz odtwarzacza CD-3 zostały ujednolicone, przy czym wymiary Si-100 i odtwarzacza są identyczne. Front to aluminiowa płyta o łagodnie zaokrąglonych narożnikach. Elementy sterujące pracą wzmacniacza zajmują jego środkową część. Wyboru wejścia dokonuje się okrągłymi aluminiowymi przyciskami ulokowanymi w dwóch kolumnach. Pomiędzy nimi w części centralnej przedniej ścianki, we wgłębieniu umieszczono akrylową czarną płytkę. Kontrastuje z nią wypośrodkowana masywna błyszcząca srebrna gałka regulacji głośności. Po jej bokach w dwóch pionowych rzędach, na poziomie odpowiednich przełączników znajdują się podświetlane niebieskimi diodami okienka opisujące aktywne źródło. Przewidziano możliwość regulacji natężenia wyświetlaczy oraz jego całkowitego odłączenia, aktywne źródło sygnalizowane jest wtedy przez pojedynczą niebieską diodę. Niestety, podświetlane opisy funkcji są mało czytelne.

Wewnątrz znajduje się układ zbalansowany, jednak zasilany z jednego transformatora o mocy około 300VA. W końcówce mocy pracuje po parze szybkich tranzystorów 15A Toshiby na kanał, jednak stopień wejściowy zrealizowano na układzie scalonym. GamuT szczyci się, że wybrane przez niego tranzystory są tak mocne, ze możliwe jest stosowanie jednej pary na kanał. Jak widać firmowa zasada dotyczy również modelu z dołu katalogu. Wyjścia i wejścia pracują na mikroprzekaźnikach. W zasilaczu zastosowano dwa wielkie kondensatory RIFA o długim resursie. Zwracają uwagę wręcz przesadnie masywne kontakty wyprowadzeń. Do dyspozycji użytkownika Gamuta jest 6 wejść liniowych: dwa zbalansowane BAL1 i BAL2, trzy niezbalansowane CD, Tuner, Tape oraz jedno wejście omijające regulację głośności (bezpośrednio do końcówki mocy) oznaczone HTH, również RCA. Docenią je osoby integrujące systemy stereo i kina domowego. Si-100 posiada dwa wyjścia regulowane XLR i RCA oraz wyjście pętli magnetofonowej. Wszystkie gniazda są dobrej jakości, a gniazdo zasilania w standardzie IEC umożliwia zastosowanie lepszej sieciówki. Pojedyncze oblewane plastikiem zaciski głośniowe produkcji WBT (to już standard w doższych urządzeniach) akceptują widełki, wtyki bananowe oraz przewody bez konfekcji. Prawie wszystkie funkcje wzmacniacza dostępne są za pomocą zdalnego sterowania. Plastikowy pilot nie zachwyca wyglądem, ale jest w pełni funkcjonalny i ergonomiczny. Główny mechaniczny włącznik zasilania znajduje się na dolnej ściance wzmacniacza. W codziennej eksploatacji nie tzreba po niego sięgać, przydatny jest za to, gdy odłączamy Si-100 od zasilania lub nie korzystamy z urządzenia przez dłuższy czas. Na podkreślenie zasługuje solidność obudowy oraz ciekawy projekt górnej ścianki z wyciętym dużym firmowym logo. Wraz z umieszczonymi symetrycznie otworami jest wypełnione czarną metalową siatką i pełni rolę wentylacji wnętrza. Boczne ścianki obudowy to masywne radiatory. Podczas pracy wzmacniacza wyraźnie się nagrzewają.

Czytelnicy Audiostereo słyszeli już o tym wzmacniaczu, bowiem stanowił on część systemu słuchanego podczas jednego z naszych spotkań: http://www.audiostereo.pl/Zaproszenie_na_Gamuta_44979.html Dobre, a według niektórych nawet bardzo dobre wrażenia z odsłuchu kompletnego toru potwierdziły się w przypadku samego wzmacniacza. Od razu powiem, że w kategorii "brzmienie" stawiam GamuTowi ocenę wzorową. Nie ma co się rozwodzić. Podłączony do mojego dopieszczanego od kilku lat systemu natychmiast - bez zająknięcia i skrępowania - pokazał swoje możliwości. Nie wymagał żadnego wysiłku w doborze odpowiedniej konfiguracji i bez kompleksów zastąpił potężną hybrydową integrę SoundArtu. Si-100 to wzmacniacz o zdecydowanym charakterze, grający mocnym sercem i hojny w dynamikę. Oferuje wspaniały rytm i mocny drive. Możliwości te idą w parze z brzmieniem naturalnym. Pojęcie szorstkości lub "tranzystorowości" brzmienia jest Gamutowi całkowicie obce. Bez wątpliwości różnicuje klasę źródeł, zarówno analogowych jak i cyfrowych. W zbalansowanym połączeniu z odtwarzaczem CD SoundArt Sarah z lampowym stopniem wyjściowym Si-100 zaprezentował się jako świetny partner. Dźwięk był bardzo czysty, umieszczony na dobrze zdefiniowanej szerokiej scenie. "Marzenie" Schumanna było rozmarzeniem. To co piękne w pianistyce rozbrzmiewało podczas wieczornych odsłuchów w sposób  nasycony i pełny mimo niskich poziomów głośności (A.Kubalek "Piano Music of Robert Schumann"). Czytelność brzmienia nie zawodziła w żadnym z materiałów muzycznych. Niskie zniekształcenia sprawiały, że wzmacniacz potrafił grać płynnie i szczegółowo. Przy wyższych poziomach głośności, mających już charakter eksperymentu psychologicznego na sąsiadach, pojawiały się co prawda ślady kompresji, ale nikt rozsądny nie będzie słuchał tak głośno w przeciętnej wielkości pomieszczeniach.

Gamut Si-100 bardzo spodobał mi się w zestawieniu ze źródłami analogowymi. Ostatnio dużo słucham płyt winylowych, a przez mój system przewinęło się kilka dobrej klasy gramofonów i wkładek. LP miały dodatkową przewagę lepszej rozdzielczości niż płyty CD. Ta cecha pozwalała docenić klasę wzmacniacza w odtworzeniu rozbudowanych składów instrumentów akustycznych ( The Philharmonia Virtuosi of New York "Haendel Toptunes"). Na uznanie zasługują szczegółowe i czyste wysokie tony. W uzupełnieniu ich krystalicznego charakteru dolna część pasma była dobrze kontrolowana, a proporcje wszystkich zakresów pasma prawidłowo wyważone. Sam bas nie był osuszony - jego wolumen był bez zarzutu, a charakter minimalnie zmiękczony, przy wspomnianej wyżej pełnej kontroli i braku rozwlekania, czy spowalniania rytmu. Efektem był komfort odsłuchu, w tym również nagrań gorzej zrealizowanych. LP Weather Report "Mysterious Traveler" zabrzmiał wprost soczyście. Uniwersalność czyni z Si-100 urządzenie godne sprzętu recenzenckiego. Naprawdę żałowałem, gdy nadszedł czas zwrotu wzmacniacza. Po przetestowaniu wielu urządzeń wiem, że w rzeczywistości niewiele z nich pozostawia po sobie dłuższe wspomnienie. Do tego wąskiego grona subiektywnych faworytów dołączył Gamut Si-100.

Od początku września dystrybutor obniżył ceny produktów Gamuta. Obecna cena Si-100 oczywiście pozostawia wzmacniacz na ponadbudżetowej półce, jednak nie można narzekać - w pełni odpowiada możliwościom tej niepozornej rozmiarem, a wielkiej sercem integry. Nie należy obawiać się nazywania wzmacniacza GamuT Si-100 produktem hi-endowym. Osobom poszukującym wzmacniacza zintegrowanego wprowadzającego w brzmienie najwyższej klasy można polecić go z czystym sumieniem.
Paweł Gołębiewski, Alek Rachwald


Wzmacniacz zintegrowany Gamut Si-100
Dystrybucja: Audiosystem
Cena:15000zł
Moc ciągła: 8Ohm 130W / 4Ohm 200W
Minimalna impedancja kolumn: 1,5Ohm
Wymiary: (SxGxW) 43x42x11 cm
Kolory: czarny lub naturalny kolor uszlachetnionego aluminium


Wzmacniacz Gamut Si-100 testowałem w towarzystwie następujących urządzeń: gramofon Transrotor Fat Bob S, ramiona TR 9.1 i Origin Liver Silver, wkładki Transrotor Cantare i Denon DL-103R, przedwzmacniacze korekcyjne GSP Elevator, GSP Revelation, odtwarzacz CD SoundArt Sarah, kolumny ATC SCM-35, przewody sygnałowe Fadel Coherence IC One (RCA), Fadel Aeroflex Plus (XLR) i DH Labs Air Matrix (RCA), przewody głośnikowe Fadel Coherence SC One, przewody zasilające Fadel Coherence PC One, listwa Fadel Hotline Coherence. Sprzęt stał na stolikach StandArt STO i SSP.

Załączone miniatury

  • 1160598_3.jpg
  • 1160598_2.jpg
  • 1160598_1.jpg

43 komentarzy


Redaktor
16.09.2008 00:35
Więcej zdjęć:

Załączone miniatury

  • 1160599_3.jpg
  • 1160599_2.jpg
  • 1160599_1.jpg
  • Zgłoś

Redaktor
16.09.2008 00:36
I jeszcze więcej:

Załączone miniatury

  • 1160600_3.jpg
  • 1160600_2.jpg
  • 1160600_1.jpg
  • Zgłoś
300 va w zasilaniu? hm. niby ok, ale mój wzmak ma 500 va, wzmak słuchawkowy...
  • Zgłoś

Redaktor
16.09.2008 12:29
Niby mało, nie? Ale jak widać, do integry wystarcza, jak wynika z recenzji papamka. Fakt, ze te 300 to jest zdaje się wartość orientacyjna, nalepki nie było.
  • Zgłoś

meloman 62
16.09.2008 14:43
A tak z ciekawości zapytam - jak wypadło porównanie z Jazzem Sound Art ? Z góry dziękuje za odpowiedź
  • Zgłoś
pisze przeciez ze spokojnie zastapił integre Sound Art-u  :))
  • Zgłoś

Redaktor
16.09.2008 17:25
To spory komplement, Papamek kocha swojego Jazza, podobnie jak ja zresztą.
  • Zgłoś

meloman 62
16.09.2008 17:32
Jestem ciekawy, bo po porównaniu paru wzmacniaczy wybrałem Jazza. Słuchałem (co prawda na Audio Show) monobloków Gamut D200 i czegoś mi w tym dźwięku brakowało - był  idealnie czysty, aż sterylny; odrobinę przypominał Krella 400 xi. Dlatego zapytałem czy nowa konstrukcja Gamuta różni się od poprzednich, teoretycznie lepszych.
  • Zgłoś
Moja decyzja zakupu wzmacniacza SA Jazz - podejrzewam, że nie różnię się od pozostałych użytkowników urządzeń SoundArtu, czy innych krajowych manufaktur - była efektem porównań i głębokich przemyśleń. Podobnie jak wybór drugiego (dzielonego) wzmacniacza Zagra Kulesza. Gamut Si-100 nie pokonał Jazza w kategorii bezwględnej. Na pewno nie odstawał barwą i płynnością brzmienia. Miał może minimalnie gorszą rozdzielczość. Pola ustąpił jedynie w sytuacjach powiedzmy ekstremalnych, oferując mniejszy zapas mocy, o czym wspomniałem w recenzji. Jazz ma to do siebie, że nigdy nie gra w sposób wysilony. W codziennym i recenzenckim użytkowaniu posiada odczuwalne rezerwy mocy, której nie zawaha się użyć :) A przy tym nie młóci jak cepem, pozostając cały czas wyrafinowany w detalach i niuansach.
Ale wracając do Si-100. Ten zrobił na mnie lepsze wrażenie niż dedykowany mu CD-3 słuchany u Alka. Zastrzegam, że nie miałem możliwości krytycznego odsłuchu odtwarzacza Gamuta w swoim systemie.
  • Zgłoś

Redaktor
17.09.2008 09:28
Cóż, Jazz ma pięć garów, ześ ten ma jeden rondelek. Ale ileż osób zrezygnowało z zakupu produktów SoundArtu właśnie ze względu na ich niechrześcijańskie rozmiary i 60 kilo masy...
  • Zgłoś

americano
18.09.2008 17:39
to wygląda na wzmacniacz za 1500 a nie 15000 zł, jeśli tak ma wyglądać konkurencyjny produkt europejski klasy hi-end to możemy szykować się już na największy kryzys ekonomiczny stulecia i bezrobocie 40% za kilka lat
  • Zgłoś

Redaktor
18.09.2008 20:25
To przynieś mi taki za 1500 zł, a najlepiej to końcówkę mocy i przedwzmacniacz za 2000 zł, to je kupię i będę miał spokój.
  • Zgłoś
americano przesadziłes ja bym powiedział ze wyglada jak audiolab za całe 2000 zł
  • Zgłoś
plus hiendowa obudowa i wyswietlacz 1000 zł razem 3000 zł
  • Zgłoś

americano
19.09.2008 05:06
no tak, trochę przesadziłem... 3kzł, no dajmy też marżę, powiedzmy 4kzł
problem braku konkurencyjności pozostaje i to nie jest przesadą
  • Zgłoś

wilu żubr
19.09.2008 07:34
americano i cir-jesteście z tej planety?U was może nie ma podatku vat i dochodowego,a ludzie za darmo robią.
p.s słuchałem kilka razy tego Gamucika i nawet jak niby kosztował 28tyś to i tak uważałem że jest wybitny.
  • Zgłoś

Redaktor
19.09.2008 08:26
Papamek pisał recenzję bez zaglądania do środka, dopiero później ja Gamuta rozebrałem. Tak wiec mamy  tu do czynienia z opisem brzmienia bez sugerowania się budową wewnętrzną. Czy to nie tak właśnie powinno być?
  • Zgłoś
Jeśli cena 15000zł jest ceną ponad budżetową, to ciekawe ile jaki jest współczynnik cen sprzętu budżetowego. Redaktor chyba trochę przesadził w tym elemencie. Dla wielu, wielu miłośników muzyki sprzęt za 5000/6000zł jest już dość kosztownym i granicznym posunięciem. Nie mówiąc o cenach ponad 10k zł. Swoją drogą brakuję to ewidentnie recenzji i artykułów bardziej "ludzkich" i osiągalnych "machin" w cenach z półki 2000/3000zł za element lub 4000/5000zł za system.
  • Zgłoś
Jak się ocenia klocki po 10 kpln to potem nie ma powrotu w rejony budżetowe. Zbyt dużo wad i słabych punktów wychodzi w takim sprzęcie. Nie chce się słuchać. Nie ma sensu tracić czasu na kiepskie Hi-Fi.
  • Zgłoś

Redaktor
19.09.2008 13:30
David, takie testy planujemy, tylko muszę trochę poszerzyć grono recenzentów.
  • Zgłoś
no no no ogłaszamy nabór ?
  • Zgłoś
Patrząc na konstrukcję Gamuta nasuwa mi się wniosek, że to mniej więcej ten sam poziom (od strony technicznej) co 400-ka krella. Nawet Krell ma tu przewagę z uwagi na dwa razy większe trafo. Biorąc to pod uwagę trudno uznać cenę Gamuta za okazję, nawet po obniżce. Trzeba uczciwie powiedzieć, że cena w okolicach 10 000 byłaby bardziej na miejscu.
  • Zgłoś
tylko kto kupi tego krela za 10 kzł
  • Zgłoś
Papamek
Może napiszesz coś o swoim drugim wzmacniaczu? Jest mniej znany niż Jazz.
  • Zgłoś

Redaktor
19.09.2008 19:45
Nabór - chętnie. Popatrzę tylko, co kto napisał w dziale Opinie.

"Patrząc na konstrukcję Gamuta nasuwa mi się wniosek, że to mniej więcej ten sam poziom (od strony technicznej) co 400-ka krella. Nawet Krell ma tu przewagę z uwagi na dwa razy większe trafo. Biorąc to pod uwagę trudno uznać cenę Gamuta za okazję, nawet po obniżce. Trzeba uczciwie powiedzieć, że cena w okolicach 10 000 byłaby bardziej na miejscu."

Zapominasz o jednym - jak gra. A gra inaczej, od siebie dodam tylko, ze brzmeinie Krella 400 podobało mi się średnio.
  • Zgłoś
Krzycho, 19 Wrz 2008, 19:16

>Papamek
>Może napiszesz coś o swoim drugim wzmacniaczu? Jest mniej znany niż Jazz.

Napisałem na priv, nie chciałem mieszać w wątku dotyczącym innego wzmacniacza.
Pozdrawiam
Papamek
  • Zgłoś
>Zapominasz o jednym - jak gra. A gra inaczej, od siebie dodam tylko, ze brzmeinie Krella 400
>podobało mi się średnio.

A ja się w takim razie pytam, dlaczego w Magazynie Hi-fi nr dołączonym do Hi-fi i muzyka nr 6/2006 niejaki Alek Rachwald nie zająknął się ani słowem, że Krell 400 podobał mu się średnio. Wtedy mu się podobał. "Nie doznacie zawodu", "solidnie dopracowana firmowa koncepcja" i tym podobne farmazony. Było też, że dźwięk angażujący a bas szybki.
I jak to się ma do niedawnych dyskusji nt uczciwości recenzentów. Czy na temat tego Gamuta też się dowiemy za 2-3 lata, że tak naprawdę to bez rewelki i za drogi? Bo Filip Kulpa z AV już to napisał wprost, bez krętactw jak w rzeczonej recenzji 400-etki.

BTW - cena jest pochodną kosztów elementów, siły roboczej, dystrybucyji/marketingu, skali produkcji i marż dystrybutora. To, że na cenę ma wpływ to jak urządzenie gra to nowość. Niezależnie jak Gamut gra, nie powinien być droższy od Krella 400 czy ECI 5 lub Nad M. Powinnien kosztować mniej więcej tyle samo, a ciut lepsza jakość dźwięku (co do czego mam wątpliwości) to jego przewaga konkurencyjna.
  • Zgłoś
Po co tyle przynudzać o brzmieniu? Jakby to kogoś interesowało. Napisałby jeden z drugim co ile kosztuje i gdzie to można taniej dostać, albo jak se samemu złożyć. Ludzie konkretnie pytają: co, za ile, i czy się opyla? A Redakcja w kółko to samo: brzmienie i brzmienie.
  • Zgłoś

Redaktor
20.09.2008 12:08
W porównaniu z GamuTem podobał mi się średnio, bo dźwięk dobry (o czym świadczą też niektóre wpisy forumowiczów na Audiostereo), ale GamuT jak jak na mój gust brzmi lepiej. Jest chyba możliwe, że są dwa dobre urządzenia w podobnej cenie, a jedno z nich podoba mi się bardziej? Widzę, że zaraz pojawi się pewnie taki jeden forumowicz, który powie, że wszystkie wzmacniacze muszą grać tak samo, bo takie są prawa fizyki.
  • Zgłoś

Redaktor
20.09.2008 12:10
Poza tym, opis brzmienia GamuTa robił papamek, nie ja, ja słuchałem go tylko u siebie, również przy okazji forumowych odsłuchów, i owszem, było bardzo ładnie, co zapewne potwierdzą inni uczestnicy.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test głośników Dynaudio Confidence C1

Bum, bum, bum, bum - co tu robi ten sub?

Blacknote DAC15

Wkładka gramofonowa Dynavector DV-20X2

Niezwykłe Indiana Line Tesi 260

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj