Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Wzmacniacz mocy Accuphase A-30

30.03.2008 18:46 | audiostereo.pl w Wzmacniacze
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Najmniejsza mocowo stereofoniczna końcówka mocy Accuphase daje skromne z pozoru 30W w klasie A. Ponieważ jednak z watami w klasie A jest podobnie, jak ze słynnymi watami z lampy, nie przesądza to o niczym, co najwyżej pozwala przypuszczać, że wzmacniacz zagra dobrze ze skutecznymi kolumnami. Budowa zewnętrzna jest jak na obecne czasy wyjątkowa. Kiedy wielkie koncerny, jak Sony, Matsushita czy Yamaha, przestały wypuszczać hi-endowe „wizytówki”, Accuphase straciło konkurentów do miana najstaranniej wykonanej ozdoby salonu audio. Co komu pasuje. Można krzywić się na złoty kolor czy wielkie wskaźniki wychyłowe, jednak jakość wykończenia tego wzmacniacza pozostaje poza dyskusją.

Kloc jest pięknie wypolerowany, w dotyku jedwabisty, górę zamiast ordynarnej farby pokrywa coś w rodzaju weluru, a wszystkie przyciski chodzą jak w bajce. Z tyłu znajdują się wielkie zaciski głośnikowe i dobrej jakości gniazda RCA i XLR. Jest też sprytne pokrętło, pozwalające jednym ruchem zmostkować końcówki lub przejść w tryb dual mono, przydatny w bi-ampingu. Wewnątrz konstrukcja jest symetryczna, z wyjątkiem zasilania, gdzie pracuje jeden zapuszkowany transformator z rdzeniem EI. Bliżej przedniej ścianki widać dwa sygnowane przez Accuphase kondensatory o pojemności 47000 uF. Stopnie końcowe wykonano na MOS-FETach Toshiby. Wzmacniacz posiada zabezpieczenia przeciwzwarciowe i przeciwprzeciążeniowe, przyznam jednak, że podczas testu nie miałem okazji ich wypróbować.

Do odsłuchu Accuphase podchodziłem z dwoma sprzecznymi opiniami w głowie. Jedną, że Accu robi świetne odtwarzacze i „japońsko” brzmiące, niemuzykalne wzmacniacze. Druga, przeciwna, że wzmacniacze tego producenta brzmią ciepło, miękko i udają lampę. Przyznacie Państwo, ze trudno jest startować z bagażem takich opinii. W dodatku testowany wzmacniacz  to nowość w katalogu. Słowem nie było wyjścia, trzeba było przyłożyć się samemu.

Odsłuch rozpocząłem z zestawami VA Beethoven i gramofonem LP12, kończyłem zaś z ART Emotion Monitor, Transrotorem Tourbillon i VPI Aries 3. Za tymi zmianami podążała zmiana brzmienia. Z Beethovenami było dobrze, przyjaźnie, nawet precyzyjnie, ale bez większych emocji. Dopiero skuteczne monitory pokazały pazur tego wzmacniacza. Accuphase gra dźwiękiem dojrzałym. W pewnych konfiguracjach może to dać wrażenie nadmiernego wygładzenia, nawet nudy. Jednak w rzeczywistości w tym brzmieniu jest więcej, niż sam spokój i muzykalność. Podczas odsłuchów odnotowałem delikatność, precyzję w pokazywaniu szczegółów, towarzyszącą świetnej stereofonii. Zwłaszcza VPI z wkładką Lyra  dawał tutaj tysiące szczegółów i hektary przestrzeni. Z Transrotorem z kolei było więcej uczucia jednorodności, czerni tła i wspomnianego na początku spokoju. Dźwięk jest szalenie niewymuszony, wlewa się w uszy bez oporu, niby miodek, ale mocny. Dwójniaczek, a nie kwaśny czwórniak. Ten wzmacniacz daje solidną podstawę brzmienia w postaci silnego, szybkiego i zróżnicowanego basu, jego kontrola wprost żąda komplementów, zwłaszcza jeśli uwzględnić raczej niewielką moc tego urządzenia. Na monitorach ART-a, Accuphase nie ustępowało pod tym względem trzystu watom w tranzystorze, zaś lampie 300B pokazało tylko dym z rury wydechowej.

Te basowe i dynamiczne możliwości bardzo dobrze służyły muzyce klasycznej. Wiadomo, że symfonika jest najbardziej wymagającym dynamicznie rodzajem muzyki, niezależnie od opinii na ten temat fanów muzyki popularnej. Wysłuchałem koncertu Mendelssohna-Bartholdy’ego na skrzypce i orkiestrę e-moll op. 64, z Itzhakiem Perlmanem i Andre Previnem. Accuphase zasilany ze świetnego analogowego źródła pokazał tu każde drgnięcie struny, radząc sobie jednocześnie bez zarzutu z orkiestrowym tutti. Średniej wielkości monitory zagrały z tym napędem jak duże kolumny. Czy mówiłem już, że synergia? Wbrew ograniczeniom małych kolumn, tego chciało się słuchać głośno. Zestawienie z Transrotorem czy świetnym CD BATa było szczególnie spektakularne, dając  głęboki i sprężysty bas. VPI/Lyra w większym natomiast stopniu przyciągał uwagę jedwabistymi i szczegółowymi wysokimi tonami.

Accuphase z jednej strony budzi szacunek jako wybitny all-rounder, który niczego nie zagra przeciętnie i nadaje się do każdej muzyki, z drugiej zaś, przy właściwie dobranym systemie, potrafi pociągnąć wysoko każdy aspekt brzmienia. Prawdopodobnie pod względem dynamiki w skali makro nie będzie w stanie dociągnąć do pułapu niektórych amerykańskich końcówek mocy, zaprojektowanych do generowania burzy z piorunami z wielodrożnych, trudnych zestawów głośnikowych w dużych pomieszczeniach. Bezpośredniego porównania nie mogłem przeprowadzić, pamiętam jednak duże monobloki Krella z B&W i z Magellanami. To rzeczywiście nieco inny rodzaj brzmienia. Jednak dźwięk Accuphase podoba mi się bardziej, ze względu na płynność i naturalność, widoczną przy każdym niemal nagraniu. Ze względu na zrównoważenie tego wzmacniacza trudno jest chwalić jakieś wybrane aspekty dźwięku, cały czas bowiem ma się ochotę zejść na temat spektaklu muzycznego, jaki system z tym wzmacniaczem tworzy. Ale ten spektakl nie byłby możliwy bez doskonałości cząstkowej. Stereofonia była na szóstkę, w czym na pewno pomagają piekielnie drogie głośniki Seas Crescendo w Monitorach. Płynna i niemal ciepła średnica, zwinny, niski i kontrolowany bas, a na koniec zgrabne połączenie tych cech razem – oto zrealizowany przepis na dobry dźwięk.

Ta końcówka w połączeniu z użytym w teście pre Accuphase to wspaniałe narzędzie recenzenckie, pozwalające usiąść i słuchać, słuchać i słuchać. Jest to jednak przede wszystkim godne polecenia kompletne rozwiązanie dla wymagającego melomana, który płacąc sporo za amplifikację, chce nie musieć o niej więcej myśleć. Mówiąc krótko, bardzo mi się ten wzmacniacz spodobał.
Alek Rachwald

Dane techniczne:
Dystrybutor Nautilius
Cena 16 900 zł

- Moc 30 W (8 Ohm); 60 (4 Ohm); 120 W (2 Ohm); 150 W (1 Ohm)/ po zmostkowaniu 120 W (8 Ohm); 240 W (4 Ohm); 300 W (2 Ohm)
- Pasmo przenoszenia: 0,5 Hz - 160 kHz +/- 3 dB
- Zniekształcenia intermodulacyjne: 0,005%
- Damping factor: 150
- Stosunek S/N: >111 dB (ważone)
- Czułość wejściowa: 0,57 V
- Wymiary: 465 (S) x 170 (W) x 425 (G) mm

System: przedwzmacniacz Accuphase A-2410, wzmacniacz zintegrowany SoundArt Jazz, kolumny VA Beethoven i ART Emotion Monitor, gramofony LP12/LVII/Shelter 901, Transrotor Tourbillon i VPI Aries 3 (upgrade)/HWM-10.5/Lyra Skala, odtwarzacz CD BAT VK-D5SE, kable Argentum, Velum, NEEL.

Załączone miniatury

  • 1061567_3.jpg
  • 1061567_2.jpg
  • 1061567_1.jpg

12 komentarzy


Redaktor
30.03.2008 19:58
test
  • Zgłoś
nice xD
  • Zgłoś
miło, bardzo miło :))
  • Zgłoś

Piotrek608
05.04.2008 18:42
Tak, tak ostatnio miałem u siebie przyjemność gościć integrę Accuphase E-450..cudo, niebo w uszach...wyleczyłem się na zawsze z pomysłu zakupu brytyjskich wzmacniaczy..Accu trafia w sedno.
  • Zgłoś

Maniakaudio
19.05.2008 20:11
Co za nudy,prawie w całości się zgadzam.
Jedyny tranzystor który może z konkurować z dobra lampą.
Kiedyś wyraziłem opinie która potem znalazła sie w recenzji Pana Pacuły, że w zasadzie n tym wmacniaczu mozna zakończyć poszukiwanie w zakresie amplifikacji.
Nobel w relacji jakości dźwięku do ceny,jedyny tranzystor do 50 kPLN który z moim MC275 gał niemal jak równy z równym.
Co nie znaczy że gwarantuje sukces bo w torze liczą sie naprawde wszystkie elementy,podkreslam wszystkie.
Maniakaudio
  • Zgłoś
Witam
Man zamiar kupić ten wzmacniacz ale omijając przed wzmacniacz i połączyć bezpośrednio z Accu DP-500 tylko nie wiem czy to się zgra .Czekam na Wasze opinie
Pozdrawiam
  • Zgłoś

Maniakaudio
06.06.2008 17:38
rafsyl
DP-500 bez preampu to nie to,razem z dobrymi kablami wydasz majątek.
Lepiej zdecydowanie do A30 dobrać Lektora Prajma i tutaj koniec poszukiwań.
Oczywiscie kolumny i kable to osobna bajka.
Pozdrawiam.
Maniakaudio
  • Zgłoś
Maniakaudio
Dlaczego tak sądzisz że DP-500+ A-30 to złe rozwiązanie ?
  • Zgłoś

Maniakaudio
09.06.2008 18:10
Słuchaliśmy na DP-700 i bez preampu było słabo.
Czytałem równierz opinię Pana Pacuły na www.highfidelity.pl
Ale najważniejsze to wypożycz sprzęt do domu i sam posłuchaj.
Pozdro.
Maniakaudio
  • Zgłoś
U arka67 słuchałem DP-500 + A-20, okablowane Kondo + kolumny AP Virgo I. Bardzo dobry dźwięk. Godny polecenia. Preamp znacznie rozszerzy możliwości podłączenia innych komponentów, ale brzmieniowo już takie "minimalistyczne" zestawienie nie budziło jakichkolwiek zastrzeżeń.
Z innych odsłuchów: preamp C-2410 + końcówka A-30. To bardzo udane połączenie, jeden z lepszych wzmacniaczy jakie znam. Genialna funkcjonalność, ty bardziej, że testowany egz. miał topowy przedwzmacniacz gramofonowy. Test powinien ukazać się lada dzień w Magazynie HiFi.
Pozdrawiam
Papamek

Załączone miniatury

  • 1103593_1.jpg
  • Zgłoś

Redaktor
10.06.2008 13:08
Ciasno coś u ciebie :-)
  • Zgłoś
Accu zmieściły się w stoliku idealnie :)
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Music Hall dac 25.3

Test wzmacniacza Art Audio Intégra

SoundMAGIC EH11M

MingDa MC34-A

Dynaudio Xeo 4

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj