Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Wzmacniacz Rotel pre RC-1550/power RB-1552

31.03.2011 00:29 | audiostereo.pl w Wzmacniacze
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Jest to moje pierwsze zetknięcie z elektroniką Rotela od kilku lat, kiedy to przez pewien czas miałem bardzo przyjemny wzmacniacz zintegrowany tej firmy. Lata minęły, a Rotele przez ten czas nabawiły się niebieskich światełek w miejsce dawnych czerwonych. Czy coś jeszcze się zmieniło?

W latach 90. Rotel wykazywał pewne ambicje w dziedzinie hi-endu, oferując wymagającym melomanom swoją serię Michi. Za piękne, szaro-czerwone obudowy trzeba było sporo płacić, ale podobno było warto. Ci, którzy pamiętają wzornictwo tych urządzeń, odnajdą jego ślad w nowej szczytowej linii. Zaokrąglone narożniki z ćwierćwałków naśladują chyba dawne drewniane boczki komponentów Michi. A że podobieństwo jest powierzchowne… Cóż, cena też niezbyt nawiązuje do dawnego rotelowskiego state-of-the-art. Poza tym cytatem, reszta wzornictwa jest typowo porządna, z obowiązkowym ostatnio niebieską poświatą. Podświetlenia przycisków zasilania nie da się określić inaczej, jak „wrzaskliwe”. Jednak osobiście wolałem dawny szyk rubinowych światełek.

Dostarczony do testu zestaw to aktywny przedwzmacniacz RC-1550 oraz odpowiednia końcówka mocy RB-1552. W linii „15” jest jeszcze jeden wyższy model przedwzmacniacza oraz parę wzmacniaczy, z czego jeden (1582) o podobnym układzie do 1552, lecz o większej mocy i nieco wyższej cenie. Pozostałe są konstrukcjami semi-cyfrowymi. Przedwzmacniacz wyposażono we wszystkie niezbędne funkcje oraz w parę dyskusyjnych (kontrola tonów, odłączana przyciskiem). Wnętrze szczelnie wypełnia płyta, zawierająca zarówno zasilacz jaki tor foniczny. Zasilacz oparto na jednym trafie toroidalnym, w torze fonicznym da się zauważyć m.in. kondensatory foliowe do zastosowań audio. Oprócz typowych wejść i wyjść (trzy wejścia liniowe, dwie pętle rejestratora i dwie pary wyjść na wzmacniacze) przedwzmacniacz wyposażono również w wejście phono. Za nim kryje się oczywiście odpowiedni przedwzmacniacz korekcyjny MM. Niestety, nie bardzo mogłem zrobić z niego użytek, bowiem wersja MM/MC występuje dopiero w wyższym modelu 1580.

ro7.JPG ro8.JPG

Końcówka to duża i dosyć ciężka skrzynia, podobnie jak preamp napełniona czymś więcej, niż tylko audiofilskim powietrzem. Konstrukcja mogłaby być określona jako dual-mono, gdyby nie wspólny duży transformator toroidalny. Reszta toru jest jednak całkowicie podwojona. Wzmacniacz oddaje moc w klasie AB, pracują po trzy pary tranzystorów na kanał, umieszczone na bliźniaczych dużych radiatorach, ukrytych wewnątrz obudowy. Tylna ścianka zawiera zdwojone gniazda głośnikowe dobrej jakości, jedną parę wejść RCA do przyłączenia przedwzmacniacza, gniazdo IEC oraz wyjścia na kable sterujące, łączące ją z preampem. Ogólnie budowa obu komponentów robi dobre wrażenie: zarówno obudowy jak i budowa wewnętrzna to prostota, solidność i eleganckie wykończenie. Wzmacniacze wyglądają jak produkty Rotela z najlepszych czasów.

Na początek starannie wysłuchałem płyty Diany Krall „Close to your eyes”. Miłe to, ładnie zaśpiewane, dobrze nagrane i dobrze pokazujące cechy systemu. Po pierwsze – barwa głosu. Była naturalna, dosyć ciepła ale bez dogrzewania, dźwięk wokali był płynny, pozbawiony szorstkości i „tranzystorowego chłodu” – określenie z dawnych lat, rzadko kiedy dziś adekwatne. Po drugie – zdolność oddania rytmu uznałem za dobrą, lecz nie powalającą, podobnie jak rozciągnięcie i masę niskich tonów, które nie wybijały się na pierwszy plan. To nawet dobrze, ale obiektywnie biorąc bas był raczej lekki. Po trzecie – stereofonia. Dobra z plusem, z wychodzeniem dźwięku poza obrys kolumn, z planami w głąb, a nawet z pokazywaniem, że w różnych utworach artystkę nagrywano w różny sposób. Ogólnie – był tzw. szpektakiel i była klasa.

ro9.JPG ro10.JPG

Ryjąc dalej za basem jak świnia za truflami, wrzuciłem na talerz cięższe paliwo – „Yola” Eleonor McEvoy. Bas oczywiście pojawił się w większej ilości, ta płyta go nie żałuje i rozkłada na łopatki słabsze systemy, zalewając wtedy przerażonego słuchacza buczącą falą. Tutaj zjawisko w ogóle nie wystąpiło – niskie tony były kontrolowane właściwie i dopasowane ilością do całości muzyki. Dzięki temu płyty dało się słuchać z przyjemnością, jednak na ile znam to nagranie, to musiałem stwierdzić, że wzmacniacz basu troszkę oszczędza. Tym niemniej, póki co było to bardzo kompetentne i kulturalne granie.

Wrzucona potem kantata Bacha „Christ lag in Todesbanden” (Bach/Webern „Ricercar” ECM) zabrzmiała szybko i lekko, tak jak powinna, subtelne detale grane przez Hilliardów z chórem monachijskim nie były gubione, a atmosfera ponurej melodyjki z II chorusu rozwinęła się jak chorągiew pogrzebowa na wietrze. Facet, który regularnie gra ten kawałek, musi być prawdziwie wesołym kompanem… Owszem, pamiętam, że za najbardziej sugestywne w moim życiu odtworzenie tego fragmentu odpowiadała końcówka mocy Krella z dużymi Magellanami, ale i tak test na nastrój wypadł dla Rotela całkiem dobrze.

ro1.JPG ro4.JPG

Test na elektroniczne uderzenia, w postaci ścieżki dźwiękowej z „Piątego Elementu” (a właściwie tłumacząc „żywiołu”, bowiem pozostałymi w filmie są Powietrze, Ogień, Ziemia i Woda) testowany wzmacniacz przeszedł również sprawnie. Rotel nie suchotniczy i nie pocienia, dzięki czemu elektroniczne dźwięki i przetworzony wokal nie brzmiały przesadnie ostro czy lekko. To dobrze rokuje współczesnym nagraniom rockowym i rozrywkowym, częstokroć nagrywanym sucho i płasko jak stolnica. Rotel da im trochę życia i oddechu. Również stereofonia, w postaci rozmieszczenia w pionie i w poziomie różnych dziwnych pipka, okazała się bez zarzutu. Natomiast test na potęgę i swobodę zejścia, w postaci odgłosów lądowania w drugim utworze, przeszedł nieźle, ale bez fajerwerków. Wzmacniacz pokazał w zasadzie wszystko, ale nie wstrząsnął, co potwierdza wcześniejsze wrażenie, że bas jest tu raczej kulturalny niż szalony. Wysłuchana na koniec symfoniczna płyta z muzyką organową Liszta potwierdziła kompetencje tego wzmacniacza jako typowego wysokiej klasy „all-roundera”, o kulturalnym, gładkim i nieprzesadnie agresywnym brzmieniu. Masa dźwięku była na poziomie średnim, słyszałem już tą płytę odegraną z większym biglem, jednak z towarzyszeniem wzmacniaczy droższych przynajmniej dwukrotnie.

ro2.JPG ro3.JPG

Rotel to uniwersalna, elastyczna amplifikacja o ogólnie bardzo dobrych możliwościach. Rozpoczynając ten test byłem z jakiegoś powodu przekonany, że testowana kombinacja pre-power kosztuje około 10 tysięcy złotych. Dopiero podczas kompletowania informacji o budowie zorientowałem się, że w rzeczywistości jest to sprzęt bardzo umiarkowanie wyceniony, zwłaszcza jeśli uwzględnić jego konstrukcję i pozycję w katalogu. Jego dźwięk, sam z siebie bardzo atrakcyjny, winduje Rotela na bardzo wysoką pozycję. To naturalny konkurent przynajmniej dla takich marek jak Arcam, NAD, Advance Acoustic czy dosyć kosztowne ostatnio Cambridge Audio. A prawdę powiedziawszy, warto go przynajmniej spróbować porównać z urządzeniami droższymi. Niewykluczone, że okaże się, że zostanie więcej pieniędzy na zakup płyt.

Alek Rachwald


Szczegółowe dane:
Dystrybutor: Audio Klan
Cena:
Przedwzmacniacz RC-1550: 2499 zł
Wzmacniacz mocy RB-1552: 3249 zł

RC-1550:
Pasmo przenoszenia:
Line level: 4 Hz - 100 kHz (-3 dB),
Phono: 20 Hz - 20 kHz
Stosunek sygnał/szum:
Line level: 95dB
Phono: 70dB
THD: < 0,006%
Wymiary (S/W/G): 43,1/9,9/33,7 cm
Masa: 7,11 kg

RB-1552:
Moc ciągła: 120 W
THD: < 0.03%
Pasmo przenoszenia:  4 Hz - 100 kHz
Stosunek sygnał/szum: 120dB
Współczynnik tłumienia: 500
Wymiary (S/W/G): 43,1/14,4/34 cm
Masa: 14,3 kg


System wykorzystany w teście:
Kolumny: Avcon ARM, Avcon Nortes
Odtwarzacz CD: Advance MCD 403/MDA-503
Wzmacniacz: SoundArt Jazz
Kabel cyfrowy: Stereovox HDXV 75 ohm
Przewody głośnikowe: Argentum 6/4
Przewody sygnałowe: Argentum Silver RCA
Kable zasilające: Ansae Muluc Supreme
Filtr sieciowy: Ansae Power Tower Supreme


(niestety, wciąż nie mogę dokleić zdjęć. Może jutro się uda. AR)


7 komentarzy

Czy sama końcówka sterowana z lepszej jakości pre też jest uspokojona dynamicznie i z odchudzonym basem? Albo inaczej - czy któryś z elementów tej dzielonki jest wyraźnie lepszy/inny od kompana?
Faktem jest, że końcówka 1552 to nic innego jak poprzednik o symbolu 1070 (analogicznie 1580 to technicznie odpowiednik 1080) tyle że przełożony do ładniejszej moim zdaniem obudowy. Przy czym poprzednik kosztował parę lat temu 3999zł więc cena bieżącego wypustu jest zdecydowanie atrakcyjna.
Porównanie budowy RB 1070 i RB 1552 poniżej w linku:

http://www.htguide.com/forum/showthread.php4?t=36388
  • Zgłoś
  • Zgłoś

jozwa maryn
02.04.2011 18:30
W tym wypadku raczej notka napisana przez sprzedawcę, dość pobieżna. Wydaje mi się, że gdzieś w sieci widziałem dłuższą recenzję któregoś z tych komponentów, ale nie pamiętam gdzie.
  • Zgłoś
To jest ta recenzja:

http://www.enjoythemusic.com/magazine/equipment/0909/rotel_rc1550_rb_1552.htm

pytanie jak brzmi sama końcówka, czy ona odpowiada za odchudzenie basu (o którym mowa też w recce z linka) czy może pre?
  • Zgłoś
mam Rotela 06 2x70w i nie można powiedzieć,żeby miał odchudzony bas, jest on prezentowany inaczej ale wynika to z wysokiej kontroli niskich tonów i niewybrzmiewania, kiedy trzeba to potrafi zejść naprawdę nisko, używam wzmacniacza do słuchania audio z filmów i naprawdę sub nie jest mi potrzebny.
nie sądzę aby opisana dzielonka o mocy 2x120 miała mieć z basem jakieś braki, prędzej przyczyny dopatrywałbym się w kolumnach
  • Zgłoś
Cóż, wielka szkoda, że Pan Recenzent jest już tak ważny, że nie czuje potrzeby odpowiadania na konkretne pytania odnośnie swojego "artykułu".

Do Panów z Audioklanu - byłem zainteresowany kupnem nawet 3 końcówek do mojego systemu 5.1 (centralny w bi-ampingu), Rotel był wysoko na liście zakupów, ale jakoś Pan Recenzent mnie zniechęcił. Tak to już działa, że stosunek Pana recenzenta do dyskutantów przenosi się na stosunek dyskutantów do produktu, co poradzić...
  • Zgłoś
posiadam w/w dzielonkę i jak za takie pieniążki nie ma co więcej oczekiwac, moim zdaniem jest naprawdę super, aby chciec czegoś więcej niż daje nam ten zestaw musisz nabyc 1580/1582 ale to już dwa razy droższa przyjemnośc..
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Dygnitarz na tratwie

PC-Audio cz.II - JPLAY i Stealth Audio Player

Furutech FP-314Ag II/FI-11R/FI-E11R; Organic Audio Power

NAD M3

Lumin

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj