Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


DAC Hegel HD11

05.03.2012 22:00 | Fr@ntz w Źródła
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Od debiutu na polskim rynku marki Hegel nie upłynęło zbyt dużo czasu. Dystrybutor zadbał o to, by oficjalna premiera zgrała się w czasie z pierwszymi recenzjami i kampanią reklamową na niespotykaną do tej pory skalę. Takie działania wywołały protesty grup upatrujących gdzie tylko się da podstępu i międzynarodowych spisków z rozpylaniem sztucznej mgły włącznie. Powstawały coraz to nowe wątki, rodziły się kolejne teorie i suma summarum o norweskim producencie mówiło i pisało się praktycznie wszędzie.  Pochodną takiego stanu rzeczy była chęć zaspokojenia własnej ciekawości przez sporą rzeszę audiofilów chcących na własne uszy przekonać się, co tam sympatycznym Skandynawom udało się zmajstrować i zweryfikować to, co można było przeczytać w recenzjach i na portalach tematycznych. Skutek takich konfrontacji okazał się dość zaskakujący, zarówno dla dystrybutora, jak i samego producenta – magazyny, przynajmniej, jeśli chodzi o tańsze urządzenia, zostały wyczyszczone do zera, a na nowe dostawy trzeba się było umawiać.  Co prawda część zakupów mogła być podyktowana euforią, niekoniecznie związaną z brzmieniem, jakie oferowały produkty Hegla. W dodatku brzmieniem, które do tej pory zarezerwowane było dla zdecydowanie droższych konkurentów. Czas jednak płynie nieubłaganie i jeśli komuś nowo nabyta „zabawka” nie podeszła, to już dawno próbowałby upłynnić ją na rynku wtórnym.  Prawdę powiedziawszy nie zauważyłem wysypu na rynku wtórnym norweskich urządzeń, które okazały się nietrafione, jak miało to miejsce w przypadku …Wystarczy prześledzić forumowe archiwum i sprawdzić, na co w danym okresie panowała moda, dokonywano zbiorowych zamówień, etc., a co potem w dość zaskakującej skali zasilało serwisy aukcyjne i działy ogłoszeń.

Polska premiera „środkowego” modelu przetwornika cyfrowo/analogowego z oferty Hegla o symbolu HD11 miała miejsce podczas zeszłorocznego Audio Show, jednak pierwsze dostawy dotarły do sklepów dopiero w lutym b.r. O ile sam fakt pojawienia się nowego DACa, zastępującego starszy model (HD10), jak również zapowiedzi, że będzie lepszy od poprzednika nikogo nie dziwiły, to już informacje o tym, że będzie … tańszy wywoływały lekką konsternację. Od nie pamiętnych czasów, było tak, że nowsze zawsze było lepsze, ale i jednocześnie droższe.  Producenci, dystrybutorzy i  … prasa mieli na to, jedno, z resztą całkiem rozsądne, wytłumaczenie – postęp musi kosztować i kosztuje. Jak się jednak okazuje w Norwegii myślą „trochę” inaczej. Nie dość, że uparcie uważają, że aby osiągnąć dobre brzmienie po USB nie trzeba skazywać się na asynchroniczny przesył danych, dedykowane sterowniki i większe koszty, to teraz wyskakują jeszcze z takim „newsem”.  Co do ich umiejętności okiełznania sygnałów przesyłanych z komputerów muszę się zgodzić. Miałem u siebie HD20, mam HD2 i oba prezentują świetną relację jakość/cena. Jak będzie z najnowszym przetwornikiem okaże się już za chwilę, jednak najpierw parę słów o jego budowie.

comp_Hegel_HD11-1.jpg comp_Hegel_HD11-2.jpg

comp_Hegel_HD11-10.jpg comp_Hegel_HD11-11.jpg

comp_Hegel_HD11-4.jpg comp_Hegel_HD11-5.jpg

Design HD11, podobnie, jak i pozostałych produktów norweskiej manufaktury spokojnie można określić mianem „oszczędnego”. Nie wiem, czy to przez surowy klimat, czy też wrodzony pragmatyzm, ale wszystko, co do tej pory wyszło spod ręki Brenta Holtera (założyciela i właściciela Hegla) jest piękne w swojej prostocie i tak proste jak to tylko możliwe. Każdy detal ma swoją ściśle określoną rolę. Nie ma tu miejsca na barokowe ozdobniki, wodotryski i tańczące delfinki.

Płyta czołowa prezentuje się zdecydowanie ciekawiej i bardziej elegancko nie tylko od tego, co można było zobaczyć w HD10, ale i tej obecnej w HD20. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że wyświetlacz w 20-ce „przydaje się” przy wykorzystywaniu jej w roli przedwzmacniacza, ale 11-ka z jedynie czterema centralnie umieszczonymi diodami po prostu bardziej trafia w mój gust. W dodatku niebieskie diody nie porażają jaskrawością, a biorąc pod uwagę, że samo urządzenie nie ma zbyt wielkiego apetytu na prąd, przy czym zauważalnie lepiej gra „wygrzane” warto mieć je cały czas włączone. Oprócz wspomnianych diód na froncie znalazło się jedynie niewielkie „oczko” czujnika IR, centralnie umieszczone logo producenta i niewielka, dyskretnie usytuowana w prawym dolnym rogu informacja o modelu. Jak pewnie uważni czytelnicy zauważyli próżno szukać zarówno selektora wejść jak i włącznika sieciowego. O ile włącznik znajduje się z tyłu DACa, o tyle wyboru wejść dokonać można jedynie z dołączanego do przetwornika niewielkiego i cienkiego niczym krakers pilota, którego warto strzec jak oka w głowie, bo jak się zapodzieje to … mogiła. Oczywiście samego leniucha bez problemu można zamówić, lecz do czasu dostawy urządzenie będzie jednowejściowe i po włączeniu będzie ustawiało się automatycznie na ostatnio wykorzystywanym wyjściu. Wspominam p tym, gdyż np. w integra H100 każdorazowo uruchamiał się z wyborem ustawionym na XLR-ach.
Tył przetwornika to … toczka w toczkę to, co można zobaczyć w HD20. Do dyspozycji są wyjścia analogowe, zarówno w postaci zbalansowanych XLRów, jak i RCA (tym razem o stałym poziomie wyjściowym), oraz wejścia cyfrowe – dwa koaksjalne, jedno optyczne i USB.  Znalazło się również miejsce na trójbolcowe gniazdo sieciowe, włącznik i komorę bezpiecznika. Jak to u Norwegów urządzenie zostało wyposażone w trzy, wykonane z twardej gumy nóżki zapewniające satysfakcjonującą stabilność i izolację od drgań, choć ustawienie go dodatkowo na np. Franc Audio Ceramic Discs. Od razu zaznaczę, że zbieżność nazwy ww. firmy z moim nickiem jest czysto przypadkowa.



comp_Hegel_HD11-12.jpg comp_Hegel_HD11-14.jpg comp_Hegel_HD11-16.jpg

Dostęp do wnętrza uzyskuje się poprzez odkręcenie czterech imbusowych śrub i zsunięcie elementu w kształcie litery „U” stanowiącego boki, oraz ścianę górną. W celu zapobieżenia ewentualnemu dzwonieniu obudowy na górne krawędzie ścianki frontowej i tylnej naklejone zostały paski miękkiego materiału. Wzrok od razu przykuwa sekcja zasilania godna małego wzmacniacza zintegrowanego i prawdę powiedziawszy uderzająco podobna do tego, co można znaleźć wewnątrz droższego modelu. Toroidalne trafo wraz z dwoma potężnymi 10 000uF kondensatorami budzi nadzieję na spore możliwości dynamiczne. Kolejnych 10 sztuk 1000uF „maluchów” rozsianych jest po całej płytce drukowanej.



comp_Hegel_HD11-23.jpg

Hegel nie wyważając otwartych drzwi praz kolejny zdecydował się zastosować, jako odbiornik sygnału USB znany i lubiany układ Tenor TR7022L, a co za tym idzie z komputera prześlemy do DACa sygnał o max. parametrach 24 bit/96 kHz (24 bit/88,2 kHz nie pójdzie). Sygnałami cyfrowymi z pozostałych wejść „opiekuje się” kość AKM AK4115 (24bit/192kHz), w sąsiedztwie której można zauważyć asynchroniczny konwerter częstotliwości próbkowania (tzw. SRC) AK4127. Jednak sercem przetwornika jest 32 bitowy DAC AK4399, oferujący 128 krotny oversampling i akceptujący nie tylko 192 kHz sygnał PCM, ale również 1-bitowy DSD.



comp_Hegel_HD11-17.jpg comp_Hegel_HD11-18.jpg

comp_Hegel_HD11-20.jpg comp_Hegel_HD11-26.jpg

Pytanie jak obniżka ceny w porównaniu do HD10,przy jednoczesnym pozyskaniu sporej ilości know-how z HD20 wpłynęła na efekt finalny.

Już na pierwszy rzut ucha słychać, że brzmieniu 11-ki zdecydowanie bliżej do tego, co oferuje 20-ka, niż temu, z czym sięgając pamięcią kojarzy mi się 10-ka. Dźwięk jest bardziej neutralny, mniej dopalony na średnicy i w rezultacie bliższy rzeczywistości. Co prawda precyzja w kreowaniu przestrzeni i lokalizowania w niej źródeł pozornych ustępuje droższemu rodzeństwu, ale słychać, że obiektywizm wziął górę nad humanitaryzmem, co może, ale nie musi, równać się banicji dla gorszych realizacji. Zamiast naprawiać, lekko pudrować błędy dźwiękowców i samych wykonawców po prostu prezentuje je takimi, jakimi są. Całe szczęście nie pastwi się nad nimi, nie wytyka palcem, lecz przechodzi do porządku dziennego i gra dalej. Odsłuch klasyki (Sibelius, Handel, Zelenka, Mozart) niespecjalnie sprawdził się, jako idealna przynęta do wyłapania ewidentnych wad obiektu niniejszego testu. Może i brakowało studyjnej precyzji i transparentności Antelope, bądź potęgi DAC-9  NuForce’a, jednak pierwsze skrzypce grały umiar i opanowanie. Bez zbytniej euforii i odciągających od głównego nurtu wydarzeń fajerwerków, słuchacz mógł ze spokojem śledzić akcję rozgrywającej się na wychodzącej poza ramy wyznaczone przez kolumny i zgrabnie zwężającej się ku tyłowi scenie.  Za to zdecydowanej poprawie, w stosunku do 2-ki i 10-ki, uległ realizm prezentacji. Przykładowo deszcz w „November Rain” Guns N' Roses („Use Your Illusion Vol.1”) był bardziej „trójwymiarowy”, rzeczywisty, bliższy temu, co można obejrzeć na wielkim ekranie I-MAXa, i daleki nędznym substytutom 3D wciskanym klientom przez producentów kilkudziesięciocalowych telewizorów z dołączoną parą klekocących okularów.  
Niuanse gry Marcusa Millera na koncertowej „Tutu Revisited” były łatwiejsze do śledzenia, choć zdecydowanie bardziej wysublimowany repertuar z „Friday Night in San Francisco” (Al di Meola, John Mcloughlin, Paco de Lucia), bądź „Starkers In Tokyo” Whitesnake pozwalał w pełni docenić możliwości norweskiego DACa.  Wrażenie były porównywalne, odwołując się do fotografii, do przesiadki z „kitowego” szkła na jasny standard. Do ostrości profesjonalnych „stałek” jeszcze trochę brakuje, ale wszystko zmierza w dobrą stronę. Z ogarnięciem dość „brutalnych” aranżacji na „For Queen And Metal” Nightqueen Hegel nie miał najmniejszych trudności, tak samo było z repertuarem Sabaton, Rammstein, czy nawet Sodom.  Problemem za to stawała się mierna jakość samych nagrań. Niestety, jeśli materiał został zarejestrowany płasko jak deska, a przy tym jazgotliwie, z zapiaszczoną górą, cykającymi blachami i głucho dudniącym basem to tak to zostanie przekazane. Całe szczęście są takie perełki jak Cannonball Adderley  „Somethin' Else” , które pomimo prawie 55 lat na karku dalej czarują i przywracają wiarę w tą całą zabawę w Hi-Fi. W końcu jest to jedyna droga do zbliżenia się do dawnych mistrzów, która w przypadku Hegla nie kosztuje przy tym wyjątku.

Jak już wspominałem, do droższego HD20, tańszej jedenastce brakuje trochę precyzji i tego niesamowitego oddechu, przestrzeni w nagraniach. Podobnie wypadło porównanie z Antelope Zodiac 192kHz, czy lampowym Xindakiem DAC 20. Warto jednak pamiętać, że ww. urządzenia są od 50 do 100% droższe od testowanego przetwornika. Zamiast jednak z zazdrością patrzeć na konkurencję poruszającą się na zdecydowanie wyższych pułapach cenowych warto popracować trochę nad zapewnieniu DACowi optymalnych warunków pracy. O inwestycji w jakieś porządne nóżki już wspominałem, lecz jeśli ktoś woli coś o zdecydowanie większych gabarytach i rozszerzonej funkcjonalności polecam przetestowanie we własnym systemie którejś z dostępnych na rynku platform antywibracyjnych, bądź stolików audio. Za wskazówkę może służyć prezentacja z zeszłorocznego Audio Show, podczas której elektronikę Hegla dystrybutor ustawił na meblach polskiej manufaktury Pro Audio Bono. Proszę mi wierzyć, że podczas testów zmiany związane z przestawieniem 11-ki z ciężkiej i solidnie wykonanej olchowej komody na dedykowany stolik audio z półkami wykonanymi z aluminiowo-winylowego „sandwicza” przyniosły zauważalną poprawę w stabilności sceny i precyzji w lokalizacji poszczególnych instrumentalistów.  Podobne obserwacje poczyniłem przy różnych kablach sieciowych. Oczywiście wszystko będzie zależało od dedykowanego systemu i preferencji nabywcy, lecz poniżej poziomu podstawowego Furutecha FP-314Ag lepiej nie schodzić. Ten stosunkowo niedrogi przewód niczego nie zepsuje, za to pozwoli uwolnić drzemiący w tym niepozornym pudełku potencjał. Ba, im „ambitniejszą” sieciówką zasilałem DACa, tym jego brzmienie zyskiwało na szlachetności. Oczywiście pod znakiem zapytania stoi zasadność używania z tak niedrogim urządzeniem okablowania Organic Audio, czy Oyaide, lecz jeśli nie planuje się tak karkołomnych połączeń wprowadzić w życie lepiej nawet nie próbować. Powrót na ziemię będzie bolesny i na czas ponownej akomodacji słuchu do status quo trzeba będzie zrobić dzień, czy dwa przerwy od słuchania własnego systemu. Z przykrością również informuję, że ta norweska „świeżynka” lubi porządne kable USB.  W tym miejscu nie będę się nad tym zagadnieniem zbytnio rozpisywał, gdyż tzw. frakcja zerojedynkowo-bitperfectowa i tak w to nie uwierzy, a część kierująca się słuchem i własnymi doświadczeniami wybierze to, co najbardziej podejdzie jej „na ucho”.

Wokół Hegla HD11 jeszcze nie zdążyły rozpętać się żadne większe burze. Pojawia się na rynku w chwili, gdy szum medialny wokół nowej marki powoli się uspokaja, opadają emocje a zaczyna zdrowa rywalizacja. Do głosu zaczyna dochodzić rozsądek, chęć poznania czegoś nowego, porządnie wykonanego i oferującego bardzo uczciwie wycenione brzmienie. O tym, czy odniesie sukces na miarę tego, co HD2 i HD20 pokaże czas.  Ja w każdym bądź razie życzę mu powodzenia.


Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

Dystrybutor: Hegel Polska
Cena: 3990 zł.
Dane techniczne:
- Cyfrowe wejście SPDIF: koaksjalne/optyczne do 24 bit/192 kHzCyfrowe
- Wejście USB: do 24 bit/96 kHz
- Układ przetwornika/filtr cyfrowy: 32 bity
- Poziom wyjściowy: 2.5V RMS (przy 0dBFS) na RCA i XLR
- Wejścia cyfrowe: 2 koaksjalne, 1 optyczne i jedno USB typu B
- Wyjścia analogowe: zbalansowane XLR i RCA niezbalansowane
- Pasmo przenoszenia: 0 Hz – 50 kHz
- Faza: analogowy filtr linear phase
- Szum: -140 dB
- Zniekształcenia: typowo poniżej 0.0007%
- Zasilanie: transformator toroidalny i 30000uF pojemności
- Wymiary/waga: 6x21x26 cm (HxWxD)/3.5 kg

System wykorzystany w teście:
CD/DAC: Ayon 07s
DAC: Xindak DAC20; Hegel HD2
Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center
Wzmacniacz: Electrocompaniet ECI 5
Kolumny: A.R.T. Moderne 6
IC RCA: Antipodes Audio Katipo; Audiomago AS
XLR: LessLoss Anchorwave
IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
Kable USB: Wireworld Ultraviolet, Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120
Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Furutech FP-314Ag II/FI-11R/FI-E11R; Organic Audio Power; Oyaide Tunami GPX-Re; Acrolink 7N-P4030II
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2
Stolik: Missoni Audio Carpet Stradivari


66 komentarzy


il Dottore
06.03.2012 00:23
128x oversampling??? No to się rozkręcili chłopaki.
Ja w każdym razie dziękuję.
Oversampling kills Music. :)
  • Zgłoś
generalizujesz, posłuchaj tego http://www.computeraudiophile.com/content/Meitner-Audio-MA-1-DAC-Review i naprawdę gra sporo lepiej niż NOS-y które słyszałem
  • Zgłoś
Cóż za skrajnie tendencyjny tekst na początku, w zasadzie 1/3 recenzji !
osobiście widziałem co najmniej trzy HD 10 w ogłoszeniach, jednego HD 20 i kilka HD 2, więc są to jawne kłamstwa o rzekomej niedostępności Hegla second hand....nie wiem skąd biorą się takie tendencyjne łgarstwa, mogę się jedynie domyślać....to co dzieje się na tym forum od dawna woła o pomstę do nieba....
  • Zgłoś
czyli co dobry jest czy średniak w swojej cenie?
  • Zgłoś
=>mikson
Pytasz sales managera :D
  • Zgłoś

Użytkownik mikson dnia 06.03.2012 - 09:06 napisał

czyli co dobry jest czy średniak w swojej cenie

Najlepszy!
  • Zgłoś
X-sell od razu konieczny, platforma, sieciówka, usb, razem dodatkowe 4 – 5 koła żeby zagrało lepiej…
Jak ktoś zastanawiał się, za co branża tak pokochała DAC-ki to ma odpowiedź.
Wracając do opisu, to niezbyt wiele z niego wynika niestety. Czytając między wierszami wyłania się obraz dość przeciętnego, mało wciągającego urządzenia.
  • Zgłoś
Czekamy na porównanie z Mdac Audiolaba w tej samej cenie.

Ale może się dystrybutor Hegla nie zgodzi ...

P.S. Za 4 k funcjonalność wręcz żałosna. Wstyd chwalić.
  • Zgłoś
=> whiter 1
Mdac wywodzi się w prostej linii od 8200 CD/CDQ, a więc
jest tym "na co w danym okresie panowała moda, dokonywano zbiorowych zamówień, etc., a co potem w dość zaskakującej skali zasilało serwisy aukcyjne i działy ogłoszeń", biorąc pod uwagę, że Hegel jak wynika z przekazu recenzenta NIE BYWA w działach ogłoszeń i nie jest wystawiany na serwisach aukcyjnych: http://allegro.pl/li...t&change_view=1
http://allegro.pl/li...t&change_view=1
http://allegro.pl/li...t&change_view=1

Jest po prostu NAJLEPSZY, porównanie jest więc bezcelowe :-)

  • Zgłoś
a dlaczego nikt nie pisze o Rega DAC? Podobno jest to baaardzo udane urządzenie : )
  • Zgłoś
"Wysyp na rynku wtórnym" zdaniem recenzenta to zapewne te kilka Audiolabów, które pojawiło się w ciągu OSTATNIEGO ROKU, zresztą w znacznie mniejszej liczbie w porównaniu do chociażby obcmokanych rDaców Arcama,  a nie jest już tymże "wysypem" kilka sztuk Hegli sprzedawanych w ciągu zaledwie około dwóch miesięcy i nie chodzi tu o jedynie Allegro z moich linków....
  • Zgłoś

Użytkownik SVART dnia 06.03.2012 - 13:26 napisał

a dlaczego nikt nie pisze o Rega DAC? Podobno jest to baaardzo udane urządzenie : )

Wisi już od dawna recenzja przed bumem na Hegle ;-)


  • Zgłoś

Użytkownik SVART dnia 06.03.2012 - 13:26 napisał

a dlaczego nikt nie pisze o Rega DAC? Podobno jest to baaardzo udane urządzenie : )
Właśnie dlatego. Lata pracy w handlu nauczyły jednego - promuje i reklamuje się to, co sobie bez tych zabiegów nie poradzi, a to, co jest dobre - nie potrzebuje reklamy i sprzedaje się samo.
  • Zgłoś
http://www.klub.audiostereo.pl/artykuly/rega-dac-art203.html   - ale Rega ma już pozytywną recenzję, siedzi jedynie spokojnie w kąciku zakrzyczana przez Hegle Arcamy i inne takie niedobre ;-))))
  • Zgłoś
Rega DAC jest prawdopodobnie za tania (2700zł, czyli jak w UK, wyjątkowo przyzwoity i mało pazerny dystrybutor jak na polskie standardy), aby recenzenci traktowali ją poważnie. Nie ma reklam, nie ma masowych orgazmów...
  • Zgłoś
W przypadku Regi to poza tym jest kłopot z wymianą sieciówki - nietypowe gniazdo :D Potrzeba przejściówki CRYO niezbyt powszechnie dostępnej i drogiej jak już ma być audiofilska :D
  • Zgłoś
Prawda;) przynajmniej Regę można postawić na audiofilskiej platformie antywibracyjnej no i nóżki wymienić. Zawsze coś na otarcie łez;)

Ps. Zaraz wpadnie moderator i z naszych wpisów pozostaną tylko wspomnienia.
  • Zgłoś
Ja robię obrazy "grzesznych" stron z naszymi nieczystymi wypowiedziami ;)

Rega - 2800, HD10 - 4000 pln, czyli ponad 1200pln kasy z każdego egzemplarza na opłacenie ochów i achów w mediach.

"Naprawdę warto" !!! :D
  • Zgłoś

Użytkownik il Dottore dnia 06.03.2012 - 00:23 napisał

128x oversampling??? No to się rozkręcili chłopaki. Ja w każdym razie dziękuję. Oversampling kills Music. :)


W MDACu dla cd (44,1k) jest 1920-krotny oversampling. To dopiero nokaut muzyki;)
  • Zgłoś
P.S. Miało być oczywiście HD11 za 4000pln, bo z HD10 jeszcze więcej kasy na reklamę.
Był droższy, bo na początku drogi Hebla w Polsce więcej słodzić trzeba było. HD11 już ma przetarte szlaki.
  • Zgłoś
Panowie, skoro już o tuningu mowa, to może spróbować przemalować jakiś klocek w autoryzowanym serwisie lepszym rodzajem farby, która lepiej tłumi rezonanse lub rozprasza dźwięk?! : ) To by dopiero mogło mieć wpływ na dźwięk : )

Umknęła mi ta recka Regi, dzięki za link! Niemniej przeraża mnie trochę to bicie piany pod Hegla. Aż tak, że przez te ochy i achy zaczynam wątpić na ile to jest prawdziwie i uzasadnione. Nie mówią już o rDAC, do którego podstawowej wersji na wejściu należy dokupić Taddo lub inny zasilacz oraz wypałdoby wersję wifi, bo inaczej nie będzie grało. Robi się min 4k PLN za mała porażkę, bo jakoś się ten rDAC chyba słabo sprzedaje. Ja bym brał Regę DACa bez zastanowienia : )  ...i nie jestem w żadnym wypadku związany z "branżą" : ) Po prostu podoba mi się to rozsądne podejście za nader rozsądne pieniądze.
  • Zgłoś

Użytkownik whiter1 dnia 06.03.2012 - 14:05 napisał

P.S. Miało być oczywiście HD11 za 4000pln, bo z HD10 jeszcze więcej kasy na reklamę. Był droższy, bo na początku drogi Hebla w Polsce więcej słodzić trzeba było. HD11 już ma przetarte szlaki.

whiter,
to Ty pewnie myślisz, że wyprodukowanie hd20 to są dużo wyższe koszty niż Hd11. Najdroższą częścią różniącą te DACi to wyświetlacz, poważnie:)
  • Zgłoś
HD20 ma wbudowane pre jeszcze, a poza tym wcale tak nie myślę, cociaż tańszy w produkcji nie jest.

A im wyższa cena katalogowa, tym lepsza, droższa reklama ;)
  • Zgłoś

Użytkownik SVART dnia 06.03.2012 - 14:08 napisał

Ja bym brał Regę DACa bez zastanowienia : ) ...i nie jestem w żadnym wypadku związany z "branżą" : ) Po prostu podoba mi się to rozsądne podejście za nader rozsądne pieniądze.

Wyjątkowo rozsądne - brak (marketingowych) XLR, świetne DACi, najlepszy odbiornik cyfrowy z porządnym zegarem, separacja galwaniczna wejść, ładny analog.
Słabo wygląda tylko wejście USB dodane chyba dla żartu.
  • Zgłoś

rock&roll
06.03.2012 14:22
Rega na dodatek robiona jest jeszcze w UK.
  • Zgłoś

Użytkownik whiter1 dnia 06.03.2012 - 14:18 napisał

HD20 ma wbudowane pre jeszcze

To "wbudowane pre" to nic jak regulacja głośności w DACu  AD1955, czyli ucinanie bitów przy robieniu ciszej:)
Włączenie tej funkcji kosztuje tyle co dwa przyciski na pilocie.
  • Zgłoś
Zastanawiam się nad zakupem tego DACa.
Słuchałem go w sklepie. Dla konfrontacji także NuForce DAC 9.
Osobiscie bardziej podobał mi się dac Hegela.
Miał zdecydowanie lepszą kontrolę w dole pasma oraz mikrodynamikę.
Tak czy tak ostatecznie wypożyczę go do domu by sprawdzic jego możliwości we własnym systemie.
  • Zgłoś
EMiL, to pewnie dzięki wyświetlaczowi 11 lepiej gra : )
  • Zgłoś
20 miała być.
  • Zgłoś

Użytkownik zyzio dnia 06.03.2012 - 08:23 napisał

Cóż za skrajnie tendencyjny tekst na początku, w zasadzie 1/3 recenzji ! osobiście widziałem co najmniej trzy HD 10 w ogłoszeniach, jednego HD 20 i kilka HD 2, więc są to jawne kłamstwa o rzekomej niedostępności Hegla second hand....nie wiem skąd biorą się takie tendencyjne łgarstwa, mogę się jedynie domyślać....to co dzieje się na tym forum od dawna woła o pomstę do nieba....


bzdury....2 x HD10 i żadnego HD2....jeden HD20 ....i że niby o czym ma to świadczyć? lepiej posłuchaj i przestań piać..
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Oppo BDP 93 NuForce

Kolumny Mark&Daniel Maximus Monitor

Dygnitarz na tratwie

Test wzmacniacza Aaron No.1a

Dayens Ampino - zadziorny, serbski maluch

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj