Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

DAC Styleaudio Carat Sapphire

30.12.2010 18:59 | Fr@ntz w Źródła
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Unifikacja to ostatnimi czasy ulubione słowo większości księgowych (nie tylko branży audio). Po co płacić za wytworzenie 5 czy 6 różnych części do adekwatnej liczby modeli … (tutaj wstawiamy dowolny samochód, lodówkę, etc), skoro wystarczy na etapie projektowania tak pokombinować, aby dany element pasował do maksymalnej ilości produktów. O ile zachowane są zdrowy rozsądek i przynajmniej odrobina dobrego smaku wszystko jest OK., ale jeśli nad ww. górę bierze zimna kalkulacja (lub zwykłe skąpstwo) dochodzi do sytuacji, kiedy siedząc w Jaguarze mamy nieodparte wrażenie, że wnętrze to tylko nieudolnie upudrowany Ford Mondeo.

W Hi-Fi jest trochę inaczej. Wykorzystywanie takich samych obudów do produkcji kilku (wszystkich?) modeli staje się czasem znakiem rozpoznawczym niektórych producentów (np.Linn). Zresztą w przypadku mniejszych graczy środki zaoszczędzone na designie łatwo można odnaleźć wewnątrz urządzeń, zamiast np. audiofilskiego powietrza. Podobną politykę stosuje koreańskie Styleaudio, którego produkty różnią się jedynie ściankami przednimi i tylnymi, oraz przeznaczeniem. Mając już wcześniej przyjemność recenzowania tańszego DACa – Carat Ruby II, rozpakowując stylowe pudełko z „szafirkiem” poczułem lekkie dejavu. Całe szczęście przypadłość była chwilowa i po rzucie oka na front od razu zwróciłem uwagę na ścianę tylną. To co poprzednio skłoniło mnie do marudzenia, czyli zbyt blisko siebie osadzone gniazda RCA, tym razem zostało poprawione. Wyjścia dla lewego i prawego kanału znajdują się na przeciwległych krańcach ścianki. W końcu „hi-end” w nazwie zobowiązuje i nie można utrudniać życia użytkownikom posiadającym interkonekty zakonfekcjonowane wtykami pulchnymi niczym krewetki tygrysie w dobrej restauracji. Między nimi udało się wcisnąć jeszcze (patrząc od lewej) gniazdo coax, zasilające i optyczne. Do pełni szczęścia brakuje tylko wejścia USB, ale to raczej nie niedopatrzenie a świadoma polityka sprzedaży. W końcu musu być jakiś powód posiadania w ofercie odpowiedniego urządzenia o wdzięcznej nazwie „Carat-TII Hi-End USB D.D.Convertor” (pisownia oryginalna). Front Sapphire niczym nie zaskakuje i niczym nie zachwyca, bo i po co. W końcu cóż więcej potrzeba do szczęścia oprócz dwóch hebelkowych przełączników – jednego do włączania a drugiego do wyboru źródła sygnału. W żadnym wypadku nie można pominąć niepozornej błękitnej diody znajdującej się w centrum ścianki, a po „obudzeniu” DACa również w centrum uwagi słuchacza. Jej moc i jaskrawość jest w stanie opisać jedynie neologizm „oczojebna”. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować swojemu 8-letniemu potomkowi płci męskiej za użyczenie figurki Walle’go, która dzielnie znosiła przez ponad miesiąc codzienne naświetlanie zadka.

We wnętrzu panuje wzorcowy ład i porządek. Układ oparto na chipie BurrBrown PCM1792(A) i kontrolerze cyfrowym Cirrus Logic CS8416. Stopień wyjściowy to para OPA827 i cztery sztuki OPA604 (odpowiedzialne za konwersję I/V), wszystko z katalogu Texas Instruments. Pozostałe komponenty również nie przynoszą Syleaudio ujmy. Jak zwykle oczy cieszą Wimy, Sanyo i inne markowe elementy.
Widać unifikację obudów producent uznał za wystarczający pretekst do zaprzestania podawania tak mało dla niego istotnych danych jak wymiary oferowanych urządzeń. W związku z powyższym ja również nie wyważałem wcześniej otwartych drzwi i podam w tym miejscu wymiary Carata II: szerokość wynosi 73 mm, wysokość 37 mm a głębokość ok. 150 mm. Prawdopodobieństwo błędu można uznać za pomijalne. Wraz z DACiem dostarczany jest przewód coaxialny ze złoconymi wtykami (polecam jednak wymianę na coś bardziej ambitnego), oraz zasilacz, z odłączaną od strony gniazdka, dwubolcową sieciówką. Przewód zasilający zamontowany na stałe w puszce zasilacza jest na tyle długi, że spokojnie możemy to źródło zakłóceń odsunąć na bezpieczną odległość od systemu.

Do testów dotarł do mnie egzemplarz praktycznie dziewiczy i po wpięciu w tor audio zagrał … koszmarnie. Nie będę się rozpisywał o odchudzeniu średnicy, szklistości wysokich tonów i anemicznym basie. Po prostu dźwięk był cienki jak za przeproszeniem dupa węża. Skoro jednak producent podaje w danych technicznych taki parametr jak „rekomendowany czas wygrzewania” wynoszący 50 godzin, to warto tego przestrzegać. Tak mi się przynajmniej wydawało. DACzek grał sobie non stop przez dwa dni, trzy, cztery, tydzień, dwa tygodnie i dalej nie zasługiwał na nic więcej, niż na spakowanie i odesłanie do dystrybutora. Ponieważ jednak zima jak co roku zaskoczyła drogowców (kto mógłby się spodziewać śniegu w połowie grudnia?) i firmy kurierskie kurtuazyjnie pokazywały swoim klientom środkowy palec, machnąłem ręką i pozwoliłem Sapphirowi dalej się „wygrzewać”. I dobrze zrobiłem, bo po prawie trzech tygodniach skubaniec zaczął wreszcie grać na tyle akceptowalnie, że odsłuch przestał przypominać doznania towarzyszące zabawie w dentystę za pomocą pilnika do metalu.

Nie chcąc zbyt mocno eksploatować koreańskiego mikrusa, po rozgrzewce godnej prawdziwego maratończyka, włączyłem Al Andaluz Project „Deus et Diabolus” – w końcu zbliżały się święta i jakoś trzeba było odreagować wszechobecne kolędy. Niestety orientalne klimaty niezbyt przypadły Sapphirowi do gustu i pomimo dobrych chęci w połowie płyty zmuszony byłem zmienić repertuar. DAC grał zbyt nerwowo i zachowawczo, jakby za wszelką cenę starał się odtworzyć wszystkie zapisane na srebrnym krążku nuty, lecz w całym swym zapamiętaniu zgubił gdzieś po drodze muzykę. Chcąc poprawić to i owo w przekazie dyżurne srebrne okablowanie (IC) Fadela i Katipo Audio zastąpiłem miedzianymi - Harmonic Technology Cyberlink Copper i Neotech NA-12260 UP-OCC. Kuracja okazała się na tyle skuteczna, że do końca testów DAC grał w takiej konfiguracji.

Co prawda Barb Jungr skrzypiała zdecydowanie bardziej niż zazwyczaj a Blind Boys Of Alabama nie schodzili z basem tak nisko jak powinni, ale dało się tego słuchać bez większego zniecierpliwienia. Patrząc z perspektywy czasu uważam, że Styleaudio lepiej współpracowałby z moim starym Densenem DM-10, niż obecnym przejrzystym i neutralnym Heglem. Skoro jednak Densena już nie mam to nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, tylko słuchać dalej. I tak przy Caro Emerald “Deleted Scenes From the Cutting Room Floor” nogi same chodziły, więc drajw mogłem uznać za satysfakcjonujący. Próby z najnowszym krążkiem Acid Drinkers ”Fish Dick Zwei (The Dick Is Rising Again)” wypadły jednak dość blado i po kilku podejściach dałem sobie spokój z bardziej jazgotliwym repertuarem. W ramach rekompensaty w ciągu jednego wieczora przekopałem lwią część dyskografii Bregovica, świetnie się przy tym bawiąc. Podobnie było przy alkoholowych wynurzeniach Toma Waitsa, choć akurat w tym przypadku brak odpowiedniego nasycenia i głębi, do jakiej przyzwyczaiło mnie Stello, zaczynał dawać się we znaki. Niestety słychać było, że co jak co, ale nad średnicą można było jeszcze trochę popracować. Po prostu lubię jak dźwięk czaruje słuchacza a nie jedynie dostarcza mu informacji.

Niestety nie udało mi się uciec od świątecznego obłędu i chciał nie chciał parę razy nakarmiłem Styleaudio materiałem zbliżonym do kolędowego. Annie Lennox "A Christmas Cornucopia" to zróżnicowany stylistycznie krążek, który na Szafirku nie kaleczył uszu, jednak do ciepłego i kojącego brzmienia trochę mu brakowało.
Na “God Rest Ye Merry Gentlemen” wokalistka została  przedstawiona w całkiem sugestywnej przestrzeni. Towarzyszące jej instrumentarium pomimo tego, że znajdowało się na drugim planie było doskonale słyszalne i bez trudu można było delektować się ich barwą i wybrzmieniami. Scena budowana była bez zwracania zbytniej uwagi na rozstaw kolumn i zależała jedynie od inwencji realizatora. Podobnie wyglądała sprawa gradacji planów. Wystarczyło włączyć dwupłytowe wydanie „The Greatest Christmas Show on Earth” zawierające najpiękniejsze utwory świąteczne muzyki poważnej i jeśli tylko ktoś nie usnął przy konsolecie, to czytelność trzeciego i czwartego planu można było uznać za satysfakcjonującą.

Styleaudio Carat Sapphire nie jest lekiem na całe zło. Nie jest też urządzeniem, które zagra od razu po wyjęciu z pudełka, wpasowując się w każdy system. Ma swój jasno określony charakter i jeśli tylko trafi w gusta nabywcy może zagościć w jego systemie na dłużej. Szczególnej uwadze polecam Sapphire posiadaczom systemów, w których występują problemy z przejrzystością, zbytnim ściśnięciem sceny i tzw. brakiem powietrza. DAC powinien je ożywić i zdjąć koc otulający do tej pory kolumny. Problematyczny jest zadziwiająco długi okres wygrzewania powodujący, że przed podjęciem decyzji o zakupie odsłuch wygrzanego egzemplarza staje się koniecznością. Warto więc, albo uzbroić się w anielską cierpliwość i „docierać” topowego Carata we własnym zakresie, bądź polować w sklepach na egzemplarze ex-demo, które maja na koncie co najmniej kilkadziesiąt godzin grania.

Tekst i zdjęcia Marcin Olszewski

Styleaudio Carat Sapphire
Dystrybutor:  Sunnyline Computer Products Poland Sp. z o.o.
Sugerowana cena detaliczna: 1599 zł

Specyfikacja techniczna:
-  Główny chip DAC: Burr Brown PCM1792(A)  
-  Rozdzielczość/częstotliwość samplowania: 24 bit 192Khz
-  Zakres dynamiczny: 127dB(2Vrms)/ THD+N : 0.0004%
-  Filtr cyfrowy 8x Oversampling
-  Kontroler cyfrowy: Cirrus Logic CS8416 (32Khz do 192Khz)
-  Wsparcie dla mechanizmu: Low Jitter clock recovery
-  OPAMPy: Wyjście: Texas Instruments OPA827 x 2 szt.
-  Konwersja I/V: Texas Instruments OPA604 x 4 szt.
-  Wejścia cyfrowe: Coaxial x1, Optical x1
-  Rekomendowany czas wygrzewania: min. 50 godzin
-  Gwarancja: 24 miesiące


System wykorzystany w teście:
Źródło sygnału cyfrowego: transport Stello CDT100; LG DP1W
DAC: Stello DA 100 Signature
Wzmacniacz: Hegel H-100
Kolumny: Neat Acoustics Motive One
IC: Antipodes Audio Katipo; Neotech NA-12260 UP-OCC (NEI-3001)
IC cyfrowe – Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Monster Cable Interlink LightSpeed 200; Apogee Wyde Eye
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120
Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Supra Lo-Rad 3x2,5mm; Audionova Starpower Mk II
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2

Załączone miniatury

  • Carat_sapphire-1.jpg
  • Carat_sapphire-2.jpg
  • Carat_sapphire-3.jpg
  • Carat_sapphire-4.jpg
  • Carat_sapphire-7.jpg
  • Carat_sapphire-8.jpg
  • Carat_sapphire-10.jpg
  • Carat_sapphire-11.jpg
  • Carat_sapphire-12.jpg
  • Carat_sapphire-14.jpg
  • Carat_sapphire-15.jpg

71 komentarzy

Masakryczna recenzja :D Nic z niej nie wynika w sumie :D
  • Zgłoś
To specjalnie dla Ciebie streszczę ją w jednym zdaniu - analityczne granie bez aspiracji na zaczarowanie słuchacza.
  • Zgłoś
Bardziej analityczny od Zhaolu ?  Bas też gorszy ?
  • Zgłoś
Zhaolu w zależności od zastosowanych opów grał od sasa do lasa. Sapphire gra zdecydowanie równiej. Bas na pewno jest krótszy, ale i lepiej kontrolowany. Zhaolu potrafił zagrać spontanicznie nie bacząc na to, że coś po drodze "się zgubi", szedł na żywioł. Sapphire jest bardziej zachowawczy, pedantyczny a przez to potrafi w tej całej biurokracji i politycznej poprawności zepchnąć przekaz emocjonalny na dalszy plan.
  • Zgłoś

marekzawa
30.12.2010 20:45
Wcale mnie ta recenzja nie zaskoczyła. Takiej się spodziewałem jak zobaczyłem zawartość wnętrza szafirowego pudełeczka.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Fr@ntz dnia 30.12.2010 - 20:43 napisał

Zhaolu potrafił zagrać spontanicznie nie bacząc na to, że coś po drodze "się zgubi", szedł na żywioł. Sapphire jest bardziej zachowawczy, pedantyczny a przez to potrafi w tej całej biurokracji i politycznej poprawności zepchnąć przekaz emocjonalny na dalszy plan.
Cholera, ułożony Niemiec, zero spontaniczności, dlatego tak się podobał Gebelsom :D
  • Zgłoś

Elberoth
30.12.2010 21:12
Czyli szału nie ma. Ciekaw jak by zagrał na zasilaczu od rDACa od Teddyego. Napięcie takie samo (6V), dorobić inny kabel to 5 minut roboty.
  • Zgłoś
No to legenda okazała się zwykłym suchotnikiem.
Zyzio, ciekaw jestem jakie urządzenie teraz zajmie jej miejsce?
  • Zgłoś

Robertus
30.12.2010 22:07
Co prawda nie mam podgladu od środka (spodu płytki), ale jak już ktoś zwrócił uwagę już we wnętrzu rzuca się w oczy, że to słabe urządzenie.
Licho zaaplikowany DAC, brak w pobliżu odpowiedniego odsprzęgania, oscony przy operacyjnych. Raczej na pokaz...

Dziwna ta recenzja, z której faktycznie mało wynika (bez urazy).
Najpierw czytam, że brak odpowiedniego nasycenia i głębi. Średnica słaba i można by było nad nią popracować.
Pożniej że to analityczne granie.
Analityczne z prawdziwego zdarzenia, to jest w dacach wyższej klasy. Gdzie mozna wniknać w poszczególne plany nagrania i słychać wszystko jak na dłoni. Tyle że brakuje spójności, spokoju.
Chyba, że autor miał na myśli ogólnie takie ostre, "wyraźnie" granie.
  • Zgłoś

Grisza_1982
30.12.2010 22:35

Wyświetl postUżytkownik Robertus dnia 30.12.2010 - 22:07 napisał

Dziwna ta recenzja, z której faktycznie mało wynika (bez urazy).

Może koperta dystrybutora była za cienka ;)
  • Zgłoś
Grisza - jeśli 1982 w Twoim nicku oznacza datę urodzenia to wypisywanie głupot zwalę na młody wiek i niedoświadczenie. Sprawa "domniemanego finansowania" recenzji była ostatnio (ponownie) wyjaśniana. Tyle z mojej strony.

Jeśli zaś chodzi o samo "granie" DACa, to nie od dziś wiadomo, że można być dobrym rzemieślnikiem, ale w tym co się robi nie będzie za grosz artyzmu, emocji, pasji. I to chyba niezbyt przekonało mnie do Styleaudio. Słuchając muzyki lubię czuć emocje w niej drzemiące, a nie tylko bardzo dokładny odczyt zer i jedynek.
  • Zgłoś

Grisza_1982
30.12.2010 23:24
Fr@ntz, nie ma powodów aby się unosić, przecież było charakterystyczne mrugnięcie ";)".
Czytajmy ze zrozumieniem i większym dystansem.
  • Zgłoś
spox, ale to dość śliski temat do żartów ;-)
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik rochu dnia 30.12.2010 - 21:46 napisał

No to legenda okazała się zwykłym suchotnikiem.
Zyzio, ciekaw jestem jakie urządzenie teraz zajmie jej miejsce?
Jaka legenda ? Poza tym ja recenzjom nie ufam, musiałbym sam go posłuchać, bo jakoś stare daci Styleaudio wcale suchotnikami nie były :)
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 31.12.2010 - 08:07 napisał

Jaka legenda ? Poza tym ja recenzjom nie ufam, musiałbym sam go posłuchać, bo jakoś stare daci Styleaudio wcale suchotnikami nie były :)

Zyziu.
Tak przecież piałeś z zachwytu nad tym DAC-em.
Trwało to chyba z miesiąc i gdzie tylko mogłeś to pisałeś o nim.
Miał być lepszy od Benchmarka. Kto pytał o DAC-a to mu Sapphire zachwalałeś.
Tabelki cytowałeś, punktami czarowałeś. Już nie pamiętasz?

Głupio wyszło, prawda?
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik rochu dnia 31.12.2010 - 09:03 napisał

Zyziu.
Tak przecież piałeś z zachwytu nad tym DAC-em.
Trwało to chyba z miesiąc i gdzie tylko mogłeś to pisałeś o nim.
Miał być lepszy od Benchmarka. Kto pytał o DAC-a to mu Sapphire zachwalałeś.
Tabelki cytowałeś, punktami czarowałeś. Już nie pamiętasz?

Głupio wyszło, prawda?
Ja piałem ? Cytowałem recenzje i nic poza tym :) Na forum kult recenzji przybiera ostatnio formy orgiastyczne :) Wg. "Audio" Szafir jest w klasie Benchmarka. Piałem na temat konwertera usb-spdif Carat TII i nadal pieję, bo jest znakomity :) A jaki jest Szafir tego nie wiem, bo go u siebie nie miałem, więc nic głupio nie wyszło.
  • Zgłoś

Grisza_1982
31.12.2010 11:12

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 31.12.2010 - 09:08 napisał

Piałem na temat konwertera usb-spdif Carat TII i nadal pieję, bo jest znakomity :) A jaki jest Szafir tego nie wiem, bo go u siebie nie miałem, więc nic głupio nie wyszło.

Ostatnio czytuje sporo wątków w tym zakresie i potwierdzam słowa Zyzio, było tak jak mówi.
  • Zgłoś

Elberoth
31.12.2010 11:23

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 31.12.2010 - 09:08 napisał

Ja piałem ?

Ano piałeś. Rochu prawdę pisze.
  • Zgłoś
Ja tam się nie dziwię, że z ostatniej płyty Kwasożłopów wyszedł jazgot. Wyszedł bo płyta o prostu taka jest, do mistrzostwo w realizacji to na pewno jej daleko, żeby to brzmiało ciepło i przyjemnie to cały system musiałby być totalnym zamulaczem... albo wielką estradową instalacją na sali koncertowej.

Przydałby się zbiorczy/porównawczy test DAC-ów w granicach 1000-2000pln na co najmniej dwóch różnych brzmieniowo systemach i zróżnicowanym, ale wysokiej jakości materiale dźwiękowym. W testach DAC-ów z headampami jest chyba łatwiej, recenzentowi łatwiej zgromadzić trzy czy cztery komplety nauszników...
  • Zgłoś

Wojtek76
31.12.2010 13:20
Trudniej za to ocenic scene dzwiekowa.
  • Zgłoś
Nawiązując do Fish Dick Zwei - to trudno mówić tutaj o rozbudowanej scenie muzycznej :D A już na pewno nie w głąb :D
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 31.12.2010 - 09:08 napisał

Ja piałem ? Cytowałem recenzje i nic poza tym :) Na forum kult recenzji przybiera ostatnio formy orgiastyczne :) Wg. "Audio" Szafir jest w klasie Benchmarka. Piałem na temat konwertera usb-spdif Carat TII i nadal pieję, bo jest znakomity :) A jaki jest Szafir tego nie wiem, bo go u siebie nie miałem, więc nic głupio nie wyszło.


Sorry  ale np dla hifi choice rdac np. jest w klasie dacow za 1k euros . benchmark 1, chord peach, lavry da10 itd. Wiec gazetki to gazetki
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Elberoth dnia 31.12.2010 - 11:23 napisał

Ano piałeś. Rochu prawdę pisze.
Piałem Elbi nad możliwością niezwykłości Styleaudio i nadal to podtrzymuję, bo być może gdybym miał Szafira u siebie spodobałby mi się jak Niemcom :)
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 31.12.2010 - 09:08 napisał

Ja piałem ?

Czy te oczy mogą kłamać?


Zyzio wrote:

Napisano 10.12.2010 - 10:24
Żeby wbić kij w mrowisko - dodam, że wg. Audio Szafir to klasa Moona czy Benchmarka..., w Niemczech kosztuje Styleaudio 675 Euro, u nas 1600 zł, ceny Moona i Benchmarka znacie - kilkakrotność ceny Styleaudio :) Nie mam pojęcia dlaczego tam mało jest testów i opinii o Styleaudio, pewnie konkurencja się boi by go zbytnio nie rozreklamować, jak to ma miejsce np. z v-daciem - dosłownie otworzysz lodówkę, a tam v-dac wyskakuje :)))

Napisano 10.12.2010 - 10:10
Dlatego pisałem, ze ogromnej różnicy być nie powinno, przepaść jest tylko punktowa w Audio :), z tym że wykonanie Styleaudio, a MF to przepaść na korzyść Styleaudio - mam Carata TII i wykonanie jest iście jubilerskie jak sama nazwa zresztą wskazuje ;) Jak porównać środek to też V-dac nie ma czego szukać przy Szafirze, no i Elb miałby się nad czym onanizować :))), ale wiadomo, że same wykonanie i bebechy to nie wszystko.....

Napisano 23.12.2010 - 19:37
Przypuszczam, ze Szafir jest zacny po doświadczeniach z konwertem USB-SPDIF Carat TII

Napisano 22.12.2010 - 11:36
A skąd wiesz, ze nie dostaniemy ? Masz współczesnego DAC-a ? takiego Szafira chociażby ? ;) Wytłumacz mi w takim razie system ocen niemieckiego Audio oraz onanizm na niemieckich forach nad tym Dac-iem - 115 pkt dostają Cd-eki za 2500 - 3000 Euro, ktoś na niemieckim forum pisze, że Szafir jest tak dobry jak Krell SACD mkIII wiadomo za jaką kasę - halucynacje ?, marketing ? a może coś w tym jest ? :)
P.S. Szafir kosztuje u nas 1599 zł, w Niemczech 675 Euro katalogowo, a stosunek jakość/cena nadal oceniono jako wybitny, nie mówiąc już o tym, że brzmieniowo porównywalny z Dac-ami za 6000 zł typu Moon, Benchmark....które też dostały 115 pkt......ale cytuję mniej więcej: "w naszym teście Szafir zagrał najczyściej, najbardziej przestrzennie będąc neutralnym do tego stopnia, że odchyłka w jakąkolwiek stronę spowodowałaby zaburzenie równowagi"
Moim zdaniem obecnie jest taki postęp w budowie DAC-ów, że niczego nie można być pewnym i tanie urządzenie może być wybitne ;)

Napisano 03.11.2010 - 10:15
M1 Dac nie jest aktualnie w ofercie Audioklanu, niby ma być w cenie ok.2200-2400 zł. Zresztą oni od niedawna mają v-daca za 999 zł.....M1 DAC jest minimalnie lepszy od v-daca na XLR-ach wg. niemieckiego Audio, choć i tak nie dorasta do pięt Szafirowi Styleaudio, w kategoriach audiofilskich of course ;) i także wg. niemieckiego Audio ;) Na polu Dac-ów jest ostry tłok, a v-dac coraz częściej krytykowany jest za poluzowany bas, braki w dynamice i szczegółowości.....

Napisano 31.10.2010 - 07:27
Wszystko to ta sam klasa...nie ma mowy o przepaści...w Stereoplay Styleaudio Ruby delikatnie pogonił Arcama - 60 - gęste formaty /59 - CD vs. 60/58 punktów Arcama....Szafir osiaąnąłby pewnie 62/61 gdyby był testowany.

Napisano 02.12.2010 - 08:57
Zanim już wydacie tyle kasy na Dac-a posłuchajcie w końcu Styleaudio Carat Sapphire - wg. niemieckiego Audio to ta sama klasa co Moon, Benchmark...w ich teście zagrał najczyściej, najbardziej przestrzennie i tak neutralnie, że odchyłka w jedną czy drugą stronę spowodowałaby szkody w jego ponoć niesamowitym dźwięku...wiadomo że to tylko recenzja...ale na niemieckim forum hifi bardzo dobrze o nim piszą również.....

Napisano 10.10.2010 - 19:33
E tam, w Audio Dac Magic dostał 105 punktów, V Dac 110, a Styleaudio Carat Sapphire 115 jak Benchmark np. ;)

Napisano 03.10.2010 - 10:31
Kup tego cholernego V-Daca :) albo jeszcze lepiej Styleaudio Carat Sapphire....

Napisano 12.09.2010 - 15:41
Styleaudio zawsze było raczej neutralne, a nie ciepłe, wg. niemieckiego "Audio" Carat Sapphire jest właśnie neutralny, a jakiekolwiek zmiany w tym co zamknęli w tym pudełeczku technicy ze Styleaudio ponoć zakłóciłyby niezwykłą harmonię tego DAC-a, podkreślano też znakomity stosunek sygnału do szumu - zmierzony - 118 db ! A ocenę 115 pkt nie uzyskał jeszcze do tej pory żaden tak mały DAC, no i ta cena u nas....komponenty w Styleaudio pierwsza klasa, lepsze niż u konkurencji, też o tym wspominano.

Napisano 08.09.2010 - 07:58
A jeśli szuka się neutralnego DAC-a to po kiego tak przepłacać za Benchmarka...jest Styleaudio Carat Sapphire 3 razy tańszy....

Napisano 07.09.2010 - 19:33
Styleaudio carat sapphire
http://www.heimkinomarkt.de/Testberichte/Audio/1527/Styleaudio/Carat-Sapphire/D_A-Wandler/
W Polsce połowa ceny niemieckiej - dodatkowy atut :)

Napisano 04.09.2010 - 14:04
>>Cooger dnia 03.09.2010 - 20:41 napisał
>>Jeśli masz wyjście SPDIF z kompa to warto rozważyć Styleaudio Sapphire. Za tą cenę naprawdę trudno żeby było lepiej (jedyna wada tego DAC-a to brak USB a dedykowany konwerter to jakieś 1100pln).
Ten converter choć bardzo drogi wart swojej ceny....

Napisano 03.08.2010 - 17:30
Po cholerkę Dac Magic - nie lepiej od razu wypróbować Styleaudio Carat Sapphire, przynajmniej w testach o nieeebo lepszy....

Napisano 25.07.2010 - 19:54
Carat Sapphire w Audio wypadł nieziemsko, na równi z tym: http://www.simaudio.com/moon300D.htm i tym:
http://www.benchmarkmedia.com/system1/digital-analog-converter/dac1-series-overview
Podkreślano wysoki S/N i znakomitą jakość wejścia optycznego oraz naturalność dźwięku...ale trzebaby samemu posłuchać....
  • Zgłoś
Rochu
Wyluzuj się przy Sylwestrze :D Piałem nad możliwością niezwykłości Szafira, chyba czytać nie potrafisz :D I jeszcze raz powtórzę, ze jeden test tego Dac-a nie musi go przekreślać :) A nad konwerterem nadal pieję, bo jestem nim zachwycony :)
  • Zgłoś

jozwa maryn
31.12.2010 19:29
Panowie, musicie sobie tutaj tyle udowadniać? Jak to rokuje na następny rok?
  • Zgłoś
Źle jozwa, oj źle :))
Najlepszego, szampańskiej zabawy !, zmykam :)
  • Zgłoś

Ultrasoniak
02.01.2011 11:44
Chyba zbyt duże oczekiwania były w stosunku do urządzenia za 1400zł
Recenzent miał chyba okazję i ochotę do obalenia mitów narosłych wokół daca i w tym tonie jest recenzja z której wynika że cudów nie ma, więc dalej musimy my jak i sam recenzent czekać na następne objawienie i mieć nadzieję, że wkrótce pojawi nowy nieznany obiekt porządania. Coś co pozwoli nam śnić o spełnieniu audiofilskich marzeń. Recenzja której ważne treści stanowią jej niewielką część nie wypełnia ostatecznie tematu tego ciekawego daca.
Sam planuję zakup Carata i mam nadzieję że temat o nim będzie się rozwijał choć takiej popularności jak rdac Arcama nie przewiduję choćby z przyczyny braku wszystkiego w jednym
czyli USB i łączności bezprzewiodowej.
  • Zgłoś
@ Zyzio

No niestety, ale Rochu ma rację - bo strasznie zachwalałeś tego Carata, że to taki hi-end za grosze...
A jak się okazuje, to nawet nie słuchałeś tego dac-a, a mimo tego pisałeś o jego wyższości.
Zresztą po co o tym mam pisać, skoro stoi wszystko czarno na białym.
Doświadczeni użytkownicy mogą sobie samodzielnie takie opinie zweryfikować, ale jeśli pyta o radę ktoś
zupełnie zielony - to już nie bardzo. Także apeluję o większą rozwagę.
A odnośnie Carata - będą zapewne systemy do których się wpasuje :)

Pozdrawiam
Xen
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Xentrix dnia 02.01.2011 - 11:45 napisał

@ Zyzio

No niestety, ale Rochu ma rację - bo strasznie zachwalałeś tego Carata, że to taki hi-end za grosze...
A jak się okazuje, to nawet nie słuchałeś tego dac-a, a mimo tego pisałeś o jego wyższości.
Zresztą po co o tym mam pisać, skoro stoi wszystko czarno na białym.
Doświadczeni użytkownicy mogą sobie samodzielnie takie opinie zweryfikować, ale jeśli pyta o radę ktoś
zupełnie zielony - to już nie bardzo. Także apeluję o większą rozwagę.
A odnośnie Carata - będą zapewne systemy do których się wpasuje :)

Pozdrawiam
Xen

Jeszcze raz powtórzę - zachwalałem Carata TII - konwerter usb-spdif, który posiadam !!! Miałem nadzieję, że Szafir jest podobnie dobry i wcale nie wykluczam, że jest, gdyż jedna recenzja nie musi przekreślać tego urządzenia !  Słuchałem poprzednie DAC-i Styleaudio i nie były to żadne suchotniki !!! O żadnej wyższości nie pisałem, jedynie o przewadze punktowej w testach niemieckiego "Audio". Zgryźliwy rochu zadał sobie kupę trudu, żeby wyszukać wszystkie moje wypowiedzi na temat Styleaudio dotyczące Carata TII jak i Szafira. Zresztą na forum prowadzi się wojenki podjazdowe, marketingowe sztuczki itp. zabawy, dlatego wszystko trzeba weryfikować samemu, już nie wspomnę o innych gustach, bo gust rocha jest np. diametralnie różny od mojego.

Wyświetl postUżytkownik Elberoth dnia 31.12.2010 - 11:23 napisał

Ano piałeś. Rochu prawdę pisze.
No już ciebie w pianiu nie przebiję - I-szy kogucie RP :)
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Patriotyczne karaoke

Leonard Cohen po audiofilsku

Interkonekty Argentum SCG-6/4E Silver

Powrót do monitora

Audio-Technica AT-LP3

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień