Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

DAC Styleaudio Carat Sapphire

30.12.2010 18:59 | Fr@ntz w Źródła
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Unifikacja to ostatnimi czasy ulubione słowo większości księgowych (nie tylko branży audio). Po co płacić za wytworzenie 5 czy 6 różnych części do adekwatnej liczby modeli … (tutaj wstawiamy dowolny samochód, lodówkę, etc), skoro wystarczy na etapie projektowania tak pokombinować, aby dany element pasował do maksymalnej ilości produktów. O ile zachowane są zdrowy rozsądek i przynajmniej odrobina dobrego smaku wszystko jest OK., ale jeśli nad ww. górę bierze zimna kalkulacja (lub zwykłe skąpstwo) dochodzi do sytuacji, kiedy siedząc w Jaguarze mamy nieodparte wrażenie, że wnętrze to tylko nieudolnie upudrowany Ford Mondeo.

W Hi-Fi jest trochę inaczej. Wykorzystywanie takich samych obudów do produkcji kilku (wszystkich?) modeli staje się czasem znakiem rozpoznawczym niektórych producentów (np.Linn). Zresztą w przypadku mniejszych graczy środki zaoszczędzone na designie łatwo można odnaleźć wewnątrz urządzeń, zamiast np. audiofilskiego powietrza. Podobną politykę stosuje koreańskie Styleaudio, którego produkty różnią się jedynie ściankami przednimi i tylnymi, oraz przeznaczeniem. Mając już wcześniej przyjemność recenzowania tańszego DACa – Carat Ruby II, rozpakowując stylowe pudełko z „szafirkiem” poczułem lekkie dejavu. Całe szczęście przypadłość była chwilowa i po rzucie oka na front od razu zwróciłem uwagę na ścianę tylną. To co poprzednio skłoniło mnie do marudzenia, czyli zbyt blisko siebie osadzone gniazda RCA, tym razem zostało poprawione. Wyjścia dla lewego i prawego kanału znajdują się na przeciwległych krańcach ścianki. W końcu „hi-end” w nazwie zobowiązuje i nie można utrudniać życia użytkownikom posiadającym interkonekty zakonfekcjonowane wtykami pulchnymi niczym krewetki tygrysie w dobrej restauracji. Między nimi udało się wcisnąć jeszcze (patrząc od lewej) gniazdo coax, zasilające i optyczne. Do pełni szczęścia brakuje tylko wejścia USB, ale to raczej nie niedopatrzenie a świadoma polityka sprzedaży. W końcu musu być jakiś powód posiadania w ofercie odpowiedniego urządzenia o wdzięcznej nazwie „Carat-TII Hi-End USB D.D.Convertor” (pisownia oryginalna). Front Sapphire niczym nie zaskakuje i niczym nie zachwyca, bo i po co. W końcu cóż więcej potrzeba do szczęścia oprócz dwóch hebelkowych przełączników – jednego do włączania a drugiego do wyboru źródła sygnału. W żadnym wypadku nie można pominąć niepozornej błękitnej diody znajdującej się w centrum ścianki, a po „obudzeniu” DACa również w centrum uwagi słuchacza. Jej moc i jaskrawość jest w stanie opisać jedynie neologizm „oczojebna”. W tym miejscu chciałbym serdecznie podziękować swojemu 8-letniemu potomkowi płci męskiej za użyczenie figurki Walle’go, która dzielnie znosiła przez ponad miesiąc codzienne naświetlanie zadka.

We wnętrzu panuje wzorcowy ład i porządek. Układ oparto na chipie BurrBrown PCM1792(A) i kontrolerze cyfrowym Cirrus Logic CS8416. Stopień wyjściowy to para OPA827 i cztery sztuki OPA604 (odpowiedzialne za konwersję I/V), wszystko z katalogu Texas Instruments. Pozostałe komponenty również nie przynoszą Syleaudio ujmy. Jak zwykle oczy cieszą Wimy, Sanyo i inne markowe elementy.
Widać unifikację obudów producent uznał za wystarczający pretekst do zaprzestania podawania tak mało dla niego istotnych danych jak wymiary oferowanych urządzeń. W związku z powyższym ja również nie wyważałem wcześniej otwartych drzwi i podam w tym miejscu wymiary Carata II: szerokość wynosi 73 mm, wysokość 37 mm a głębokość ok. 150 mm. Prawdopodobieństwo błędu można uznać za pomijalne. Wraz z DACiem dostarczany jest przewód coaxialny ze złoconymi wtykami (polecam jednak wymianę na coś bardziej ambitnego), oraz zasilacz, z odłączaną od strony gniazdka, dwubolcową sieciówką. Przewód zasilający zamontowany na stałe w puszce zasilacza jest na tyle długi, że spokojnie możemy to źródło zakłóceń odsunąć na bezpieczną odległość od systemu.

Do testów dotarł do mnie egzemplarz praktycznie dziewiczy i po wpięciu w tor audio zagrał … koszmarnie. Nie będę się rozpisywał o odchudzeniu średnicy, szklistości wysokich tonów i anemicznym basie. Po prostu dźwięk był cienki jak za przeproszeniem dupa węża. Skoro jednak producent podaje w danych technicznych taki parametr jak „rekomendowany czas wygrzewania” wynoszący 50 godzin, to warto tego przestrzegać. Tak mi się przynajmniej wydawało. DACzek grał sobie non stop przez dwa dni, trzy, cztery, tydzień, dwa tygodnie i dalej nie zasługiwał na nic więcej, niż na spakowanie i odesłanie do dystrybutora. Ponieważ jednak zima jak co roku zaskoczyła drogowców (kto mógłby się spodziewać śniegu w połowie grudnia?) i firmy kurierskie kurtuazyjnie pokazywały swoim klientom środkowy palec, machnąłem ręką i pozwoliłem Sapphirowi dalej się „wygrzewać”. I dobrze zrobiłem, bo po prawie trzech tygodniach skubaniec zaczął wreszcie grać na tyle akceptowalnie, że odsłuch przestał przypominać doznania towarzyszące zabawie w dentystę za pomocą pilnika do metalu.

Nie chcąc zbyt mocno eksploatować koreańskiego mikrusa, po rozgrzewce godnej prawdziwego maratończyka, włączyłem Al Andaluz Project „Deus et Diabolus” – w końcu zbliżały się święta i jakoś trzeba było odreagować wszechobecne kolędy. Niestety orientalne klimaty niezbyt przypadły Sapphirowi do gustu i pomimo dobrych chęci w połowie płyty zmuszony byłem zmienić repertuar. DAC grał zbyt nerwowo i zachowawczo, jakby za wszelką cenę starał się odtworzyć wszystkie zapisane na srebrnym krążku nuty, lecz w całym swym zapamiętaniu zgubił gdzieś po drodze muzykę. Chcąc poprawić to i owo w przekazie dyżurne srebrne okablowanie (IC) Fadela i Katipo Audio zastąpiłem miedzianymi - Harmonic Technology Cyberlink Copper i Neotech NA-12260 UP-OCC. Kuracja okazała się na tyle skuteczna, że do końca testów DAC grał w takiej konfiguracji.

Co prawda Barb Jungr skrzypiała zdecydowanie bardziej niż zazwyczaj a Blind Boys Of Alabama nie schodzili z basem tak nisko jak powinni, ale dało się tego słuchać bez większego zniecierpliwienia. Patrząc z perspektywy czasu uważam, że Styleaudio lepiej współpracowałby z moim starym Densenem DM-10, niż obecnym przejrzystym i neutralnym Heglem. Skoro jednak Densena już nie mam to nie ma co rozpaczać nad rozlanym mlekiem, tylko słuchać dalej. I tak przy Caro Emerald “Deleted Scenes From the Cutting Room Floor” nogi same chodziły, więc drajw mogłem uznać za satysfakcjonujący. Próby z najnowszym krążkiem Acid Drinkers ”Fish Dick Zwei (The Dick Is Rising Again)” wypadły jednak dość blado i po kilku podejściach dałem sobie spokój z bardziej jazgotliwym repertuarem. W ramach rekompensaty w ciągu jednego wieczora przekopałem lwią część dyskografii Bregovica, świetnie się przy tym bawiąc. Podobnie było przy alkoholowych wynurzeniach Toma Waitsa, choć akurat w tym przypadku brak odpowiedniego nasycenia i głębi, do jakiej przyzwyczaiło mnie Stello, zaczynał dawać się we znaki. Niestety słychać było, że co jak co, ale nad średnicą można było jeszcze trochę popracować. Po prostu lubię jak dźwięk czaruje słuchacza a nie jedynie dostarcza mu informacji.

Niestety nie udało mi się uciec od świątecznego obłędu i chciał nie chciał parę razy nakarmiłem Styleaudio materiałem zbliżonym do kolędowego. Annie Lennox "A Christmas Cornucopia" to zróżnicowany stylistycznie krążek, który na Szafirku nie kaleczył uszu, jednak do ciepłego i kojącego brzmienia trochę mu brakowało.
Na “God Rest Ye Merry Gentlemen” wokalistka została  przedstawiona w całkiem sugestywnej przestrzeni. Towarzyszące jej instrumentarium pomimo tego, że znajdowało się na drugim planie było doskonale słyszalne i bez trudu można było delektować się ich barwą i wybrzmieniami. Scena budowana była bez zwracania zbytniej uwagi na rozstaw kolumn i zależała jedynie od inwencji realizatora. Podobnie wyglądała sprawa gradacji planów. Wystarczyło włączyć dwupłytowe wydanie „The Greatest Christmas Show on Earth” zawierające najpiękniejsze utwory świąteczne muzyki poważnej i jeśli tylko ktoś nie usnął przy konsolecie, to czytelność trzeciego i czwartego planu można było uznać za satysfakcjonującą.

Styleaudio Carat Sapphire nie jest lekiem na całe zło. Nie jest też urządzeniem, które zagra od razu po wyjęciu z pudełka, wpasowując się w każdy system. Ma swój jasno określony charakter i jeśli tylko trafi w gusta nabywcy może zagościć w jego systemie na dłużej. Szczególnej uwadze polecam Sapphire posiadaczom systemów, w których występują problemy z przejrzystością, zbytnim ściśnięciem sceny i tzw. brakiem powietrza. DAC powinien je ożywić i zdjąć koc otulający do tej pory kolumny. Problematyczny jest zadziwiająco długi okres wygrzewania powodujący, że przed podjęciem decyzji o zakupie odsłuch wygrzanego egzemplarza staje się koniecznością. Warto więc, albo uzbroić się w anielską cierpliwość i „docierać” topowego Carata we własnym zakresie, bądź polować w sklepach na egzemplarze ex-demo, które maja na koncie co najmniej kilkadziesiąt godzin grania.

Tekst i zdjęcia Marcin Olszewski

Styleaudio Carat Sapphire
Dystrybutor:  Sunnyline Computer Products Poland Sp. z o.o.
Sugerowana cena detaliczna: 1599 zł

Specyfikacja techniczna:
-  Główny chip DAC: Burr Brown PCM1792(A)  
-  Rozdzielczość/częstotliwość samplowania: 24 bit 192Khz
-  Zakres dynamiczny: 127dB(2Vrms)/ THD+N : 0.0004%
-  Filtr cyfrowy 8x Oversampling
-  Kontroler cyfrowy: Cirrus Logic CS8416 (32Khz do 192Khz)
-  Wsparcie dla mechanizmu: Low Jitter clock recovery
-  OPAMPy: Wyjście: Texas Instruments OPA827 x 2 szt.
-  Konwersja I/V: Texas Instruments OPA604 x 4 szt.
-  Wejścia cyfrowe: Coaxial x1, Optical x1
-  Rekomendowany czas wygrzewania: min. 50 godzin
-  Gwarancja: 24 miesiące


System wykorzystany w teście:
Źródło sygnału cyfrowego: transport Stello CDT100; LG DP1W
DAC: Stello DA 100 Signature
Wzmacniacz: Hegel H-100
Kolumny: Neat Acoustics Motive One
IC: Antipodes Audio Katipo; Neotech NA-12260 UP-OCC (NEI-3001)
IC cyfrowe – Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Monster Cable Interlink LightSpeed 200; Apogee Wyde Eye
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120
Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Supra Lo-Rad 3x2,5mm; Audionova Starpower Mk II
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2

Załączone miniatury

  • Carat_sapphire-1.jpg
  • Carat_sapphire-2.jpg
  • Carat_sapphire-3.jpg
  • Carat_sapphire-4.jpg
  • Carat_sapphire-7.jpg
  • Carat_sapphire-8.jpg
  • Carat_sapphire-10.jpg
  • Carat_sapphire-11.jpg
  • Carat_sapphire-12.jpg
  • Carat_sapphire-14.jpg
  • Carat_sapphire-15.jpg

71 komentarzy


Ultrasoniak
02.01.2011 16:58
Mimo wszystko zamówiłem Carata i jutro będę go miał. Przetestuje na wszystkie możliwe sposoby i zdam relację.
Pozbyłem się Xonarka STX  i oczekuję znacznej poprawy ale nie wymagam by było to urządzenie z którym miał bym się nie rozstać do końca mojej audio przygody.

Posłuchamy zobaczymy może Zyzio miał rację.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 02.01.2011 - 15:58 napisał

No już ciebie w pianiu nie przebiję - I-szy kogucie RP :)

Ciekawie co na to ci których tak gorąco namawiałeś na zakup Audiolaba w ciemno, bez odsłuchu.
Jakoś dziwnie milczący są ostatnio.
Mam ci przypomnieć, bo już zapomniałeś?
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik rochu dnia 02.01.2011 - 18:14 napisał

Ciekawie co na to ci których tak gorąco namawiałeś na zakup Audiolaba w ciemno, bez odsłuchu.
Jakoś dziwnie milczący są ostatnio.
Mam ci przypomnieć, bo już zapomniałeś?
Są bardzo zadowoleni - nie potrzebują szumu medialnego :-)
  • Zgłoś

Ultrasoniak
02.01.2011 20:37
Jeden i drugi ma tyle postów, pewnie większość nabili przez takie przepychanki;)
  • Zgłoś
No cóż - ja też przed świętami stałem się użytkownikiem Szafira. Niestety, że sprzęt mam low-end (w przeciwieństwie do opisu na przednim panelu tego DAC-a) oraz że doświadczenia w odsłuchu różnych zestawów mam zerowe - z rozpisywaniem się na temat barw dźwięku się powstrzymam. W tej cenie i do tak słabego zestawu nie miałem wielkiego wyboru. Myślałem jeszcze o Arcamie ale złapałem jakiś egzemplarz Styleaudio chyba oddany do sklepu za ok 150 zł mniej - więc na ślepo się zdecydowałem.
To co mogę napisać, to że faktycznie wysokie tony jak na razie (1,5 tygodnia użytkowania) grają mało przyjemnie. Nie w każdej płycie - lecz dość często. Fajnie natomiast wypadają re-mastery klasycznych rockowych albumów (testowane głównie King Crimson i Pink Floyd).

Pytanie może głupie (100% laika) w waszych DACach też zaraz po uruchomieniu słychać w pudełku (nie na kolumnach) dwa ciche stuknięcia? Co to jest?
  • Zgłoś
Recenzja dość niesprawiedliwa (w moim odczuciu) ale widać zalezy to min. od "klocków" - należało mu może dać trochę więcej czasu na wygrzanie. W moim wypadku (a dałem m u około 100 godzin do konkretnego odsłuchu i porównań) gra doskonale i nie pamiętam aby ostatnio lepiej wydał 1,5 tys zł.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Piotrjr dnia 03.01.2011 - 20:31 napisał

Recenzja dość niesprawiedliwa (w moim odczuciu) ale widać zalezy to min. od "klocków" - należało mu może dać trochę więcej czasu na wygrzanie. W moim wypadku (a dałem m u około 100 godzin do konkretnego odsłuchu i porównań) gra doskonale i nie pamiętam aby ostatnio lepiej wydał 1,5 tys zł.
Nie wiem czy czytałeś uważnie, ale przed właściwymi odsłuchami DAC grał u mnie przez ponad 2 tygodnie non stop, a to "trochę" więcej niż zalecane 50 czy 100h. ;-)
  • Zgłoś
Warto by było tego Carata bezpośrednio porównać z jeszcze innym DAC'iem niż Stello DA 100. Może CA DacMagic? Albo MF V-DAC?
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Fr@ntz dnia 03.01.2011 - 20:46 napisał

Nie wiem czy czytałeś uważnie, ale przed właściwymi odsłuchami DAC grał u mnie przez ponad 2 tygodnie non stop, a to "trochę" więcej niż zalecane 50 czy 100h. ;-)
Faktycznie, teraz się doczytałem - zwracam honor.
Dlaczego w takim razie tak zagrał trudno mi wywnioskować ponieważ w moim przypadku mogę tylko pisać pozytywy na jego temat
  • Zgłoś
Po prostu Hegel nie stosuje taryfy ulgowej dla żadnego z elementów toru i jeśli tylko coś odstaje jakościowo od reszty na pewno o tym poinformuje. Dla tego wspomniałem, że z moim starym Densenem DM-10 Sapphire miałby lżejsze życie. Pomijam fakt, że każdy z Nas ma własny gust i ciężko znaleźć urządzenie, które spodoba się wszystkim.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 02.01.2011 - 15:58 napisał

Jeszcze raz powtórzę - zachwalałem Carata TII - konwerter usb-spdif, który posiadam !!! Miałem nadzieję, że Szafir jest podobnie dobry i wcale nie wykluczam, że jest, gdyż jedna recenzja nie musi przekreślać tego urządzenia !  Słuchałem poprzednie DAC-i Styleaudio i nie były to żadne suchotniki !!! O żadnej wyższości nie pisałem, jedynie o przewadze punktowej w testach niemieckiego "Audio". Zgryźliwy rochu zadał sobie kupę trudu, żeby wyszukać wszystkie moje wypowiedzi na temat Styleaudio dotyczące Carata TII jak i Szafira. Zresztą na forum prowadzi się wojenki podjazdowe, marketingowe sztuczki itp. zabawy, dlatego wszystko trzeba weryfikować samemu, już nie wspomnę o innych gustach, bo gust rocha jest np. diametralnie różny od mojego.

No ok, ok - ja wojen toczyć nie zamierzam :)

@ Ultrasoniak

To fajnie - w takim razie będziesz kolejnym źródłem informacji o Caracie :)
Chociaż Xonar to nie jest równorzędny rywal, Carat go zapewne pokona w przedbiegach.
I tak jak pisał Fr@ntz - z mniej wymagającymi klockami Carat może dać inny, bardziej pozytywny efekt.

@ baton-m

Floydzi wypadają lepiej praktycznie na wszystkich możliwych systemach ;)
A te piknięcia to zapewne oznaka załączania zasilania - to normalne.


Moją nieufność wzbudza wielkość Carata - jest on rozmiarów konwertera USB/SPDIF, cudów to raczej nie obiecuje.
I chyba jest dość kapryśny jeśli chodzi o resztę toru i wygrzanie - a to może rodzić dużo rozbieżnych opinii.

Pozdrawiam
Xen
  • Zgłoś
Już widać, że recenzje to nie wyrocznia ! Różne są gusta, różne są systemy !
  • Zgłoś

Ultrasoniak
04.01.2011 18:31
Moją nieufność wzbudza wielkość Carata - jest on rozmiarów konwertera USB/SPDIF, cudów to raczej nie obiecuje.
I chyba jest dość kapryśny jeśli chodzi o resztę toru i wygrzanie - a to może rodzić dużo rozbieżnych opinii.

Pozdrawiam
Xen
[/quote]

Wielkość to nie świadczy o jakości w przypadku dac
przykłady:http://allegro.pl/altmann-attraction-dac-zasilany-na-akumulator-i1398182324.html
lub np: Wavelengh proton i inne.

Trzeba faktycznie trochę czasu na wyklarowanie się obrazu tego daca
  • Zgłoś

Cytat


Wielkość to nie świadczy o jakości w przypadku dac
przykłady:http://allegro.pl/altmann-attraction-dac-zasilany-na-akumulator-i1398182324.html
lub np: Wavelengh proton i inne.

Trzeba faktycznie trochę czasu na wyklarowanie się obrazu tego daca

Trochę jednak świadczy - choćby pod kątem ilości przetworników, układów, wejść, wyjść itd.
Tak się składa, że najlepsze Dac-i jednak trochu większe są :)
A Carat to już nawet w świecie Dac-ów i miniaturyzacji jest maleństwem, bo ani on szeroki,
ani wysoki.
Oczywiście - może grać dobrze, jasne. Ale czy świetnie?
Przyjemnych odsłuchów życzę. :)

Pozdrawiam
Xen
  • Zgłoś
Używam DACa od początku grudnia. Podłączyłem go z źródłem jest ipod z transportem onkyo nd s1 wzmacniacz słuchawkowy Holdegron słuchawki hd 600. Po podłączeniu do zestawu faktycznie całość okazałe się lekko jazgotliwa. W tej chwili każdą wolną chwilę spędzam ze słuchawkami na uszach. Zestaw gra przestrzenie szczegółowo. Słychać wszystko to co czyni słuchanie jeszcze przyjemniejszym.
To tyle z amatorskiego punktu widzenia.
  • Zgłoś

Ultrasoniak
06.01.2011 11:25
Czyli z tego wynika że bez dłudiego wygrzewania jest trochę jazgotliwy.Hd 600 wydają się słuchawkami wymagającymi i szczegółowymi więc wnioskuję że gdyby nie znaczna poprawa brzmienia poprzez wygrzewanie to było by nieciekawie
  • Zgłoś
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik zyzio dnia 21.01.2011 - 13:40 napisał

W komputronik.pl są po 1499zł
  • Zgłoś

Wojtek76
23.01.2011 17:31
Chodzi miedzy innymi o 666 na koncu;)
  • Zgłoś
Na komputronik trzeba uważać. Szafira kupiłem właśnie tam. Tylko, że inna cena była przy wejściu bezpośrednio, inna przy wejściu przez ceneo. Ponadto wahania ceny - w przypadku mojego DACa, wynikały z chęci wypchnięcia przez komputronik zwróconego egzemplarza.
Mi to nie przeszkadzało, a cena była wyraźnie niższa. Tylko nikt wyraźnie nie napisał, że to zwrot.
  • Zgłoś
Miałem okazję krótko bo krótko, ale jednak posłuchać Sapphire'a + Trendsaudio PA10 + moje świeżo nabyte DT990Pro. Może to było świeże zauroczenie dźwiękiem z tych słuchawek, ale mi to zestawienie się bardzo podobało. Co prawda repertuar był bardzo ograniczony - Ramstein, Therion, Lacuna Coil... ale banana na twarzy miałem :D
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Cooger dnia 27.01.2011 - 12:13 napisał

Miałem okazję krótko bo krótko, ale jednak posłuchać Sapphire'a + Trendsaudio PA10 + moje świeżo nabyte DT990Pro. Może to było świeże zauroczenie dźwiękiem z tych słuchawek, ale mi to zestawienie się bardzo podobało. Co prawda repertuar był bardzo ograniczony - Ramstein, Therion, Lacuna Coil... ale banana na twarzy miałem :D
PA 10 jest ciepły - miałem z nim do czynienia, znacznie lepiej gra niż Pro-Ject chociażby, dlatego pewnie nie było krwi z uszu skoro gadają, że ten Szafir taki ostry  :)))
  • Zgłoś

Ultrasoniak
30.01.2011 21:47
Widzę ze firma Pro Ject stała się ostatnio odnośnikiem wszelkiego zła. Nawet jak coś jest takie sobie to zawsze lepsze od projecta:))) Ja myśle że akurat produkty tej firmy są najczęściej dobrze skalkulowane i brzmią na dobrym poziomie

Gdyby Saphire brzmiał ostro to znając dt 990 było by nie przyjemnie. Brzmienie tego DACa jest bardzo zrównoważone jeśli komuś może coś nie odpowiadać to raczej na poziomie niuansów, a nie ogólnej poprawności brzmienia. Jesli ma być lepiej to PS Audio digital link III polecam w cenie dwóch Saphirów.
  • Zgłoś
Pro - Jecta miałem wersję pierwszą wypasioną - za lekko grał, poprawnie, ale za eterycznie :) Na początku mi się podobał, ale w porównaniu z Forum 608, Heedem CanAmpem czy w/w Trendsaudio po prostu jest słabszy moim zdaniem...PA 10 kupiłem siostrzeńcowi na zeszłoroczną Gwiazdkę, grał ślicznie - muzykalnie, rodzielczo, z dziarskim basikiem, a to takie maleństwo, niestety szybko mu padł :( Być może nowe wersje są poprawione i niezawodne.
  • Zgłoś

Ultrasoniak
01.02.2011 10:55
Ja mam drugą wersję i jest to bardzo uniwersalny wzmacniaczyk z dużo lepszym dołem dynamiką i wyrównanym pasmem w porównaniu do wersji pierwszej naprawdę nie ma się do czego przyczepić.
Na dniach powinienem dostać wzmacniacz  bardziej analityczny z dużo wyższej pułki, czuły na zródło, kable więc dopiero teraz będę miał okazję wziąść szafira pod lupę a raczej mikroskop. Materiału 24/96 już trochę się nazbierało więc maluch wyśpiewa wszystko jak na spowiedzi.
  • Zgłoś

Ultrasoniak
03.02.2011 13:56
Ciekawi mnie czy dodanie carat T2 poprawiło by współpracę z kompem.
Obecnie gram najczęściej z optyka wprost z płyty głównej. Ostatnio coś mnie wzieło na ponowne  testy z których wyszło że jako transport  posiadany odtważacz bluray pionka okazuje sie precyzyjniejszym zródłem. Od razu słychać, że w górze pasma jest więcej powietrza i precyzji, brzmienie ogólnie z ciut lepszą definicją. I teraz nie wiem czy warto inwestować w T2 bo gdyby się okazało że może być jeszcze lepiej niż z bluraya to będzie łatwiej znieść ten spory wydatek. Wiem że Zyzio ma lub miał Carata T2 może się wypowie.

Zasilacz do Carata to 6V i 1,67 A. Jaki musiał bym kupić akumulator by poeksperymętować z zasilaniem bez oddawania Daca do serwisu. Czy np: zwykła żelówka 6V 12 Ah nie spie...i mi carata.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Ultrasoniak dnia 03.02.2011 - 13:56 napisał

Ciekawi mnie czy dodanie carat T2 poprawiło by współpracę z kompem.
Tak, do tego stopnia, że byłbyś zszokowany....od razu zastosuj optyk Belkina z serii PureAv i szarpnij się na dobry kabelek usb.
  • Zgłoś

Ultrasoniak
04.02.2011 12:32
Jeden koleżka polecił mi także Beresford TC-3618.
Tak myślałem, że T2 to bezkompromisowe urzadzenie jednak na razie nie stać mnie na nie dopiero w wakacje będe dysponował luzną gotówką, tymczasem może znajde dużo tańszego pc linka lub hi face. Czy może lepiej poczekać i zakupić T2. Trudno uwierzyć że będzie duża poprawa tylko dzięki dodaniu tego czegoś pomiędzy kompa  mój sceptyzm wynika z małego doświadczenia w transmisji cyfrowej.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Ultrasoniak dnia 04.02.2011 - 12:32 napisał

Jeden koleżka polecił mi także Beresford TC-3618.
Tak myślałem, że T2 to bezkompromisowe urzadzenie jednak na razie nie stać mnie na nie dopiero w wakacje będe dysponował luzną gotówką, tymczasem może znajde dużo tańszego pc linka lub hi face. Czy może lepiej poczekać i zakupić T2. Trudno uwierzyć że będzie duża poprawa tylko dzięki dodaniu tego czegoś pomiędzy kompa  mój sceptyzm wynika z małego doświadczenia w transmisji cyfrowej.
T2 ściąga całą cyfrę z kompa...że się tak obrazowo i potocznie wyrażę....różnica jest szokująca....wcześniej miałem zwykłego PC Linka za 50 $ chyba, modyfikowanego przez Grado_Fana, który znacznie go ulepszył i dźwięk także był bardzo dobry, z tym że nie przyjmował plików 96/24.....sprzedałem go, a nabywca był zaszokowany różnicą w stosunku do wyjścia optycznego karty...T2 jest jeszcze lepszy.....nie wierzę, że ktokolwiek po zakupie T2 będzie kręcił nosem, chyba że z niedowierzaniem, iż taka popierdółka tyle zmienia....:)
Optyka Beresforda znam, tak jak i Profigolda PGD 5000, moim zdaniem Belkin jest lepszy....on nie "gra" jak optyk, a dobry coaxial.....a to rzadkość...na dodatek ta cena - 89 zł....
Co do kabelka usb - też byłem sceptykiem, no ale ma on także znaczenie....niestety za Furutecha zapłaciłem 300 zł.....wcześniej wybierałem wśród tańszych, no i wybrałem takiego lepszego z obejmą ferrytową za 29,90 zł z Euro-RTV-AGD po testach, do teraz leży mi kilka tanich kabelków usb w szafie :-)
http://allegro.pl/new-usb-dac-konwerter-nostromo-t-24bity-96khz-i1359332128.html  - ten konwerter jest tańszy, a ponoć też dobry, któryś z forumowiczów go używa...
  • Zgłoś
Witam,
Dokupiłem przewody AV do mojego IPoda. Mam teraz możliwość porównania odsłuchu w torze ipod (lossless) onkyo nds1 styleaudio carat sapphire holdegorn H1 Sh HD600 do ipod holdegron H1 słuchawki Sh HD 600.
Pierwszy zestaw daje zdecydowanie lepszej jakości dźwięk, przestrzeń precyzję. Dość szybko mogłem przełączyć się pomiędzy kablem AV (oryginał) oraz nd s1. Różnica była zauważalna natychmiast. Styleaudio wnosi poprawę w ww. zestawie.
Tadeusz
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Odtwarzacz CD North Star Design Sapphire

NuForce Dia & Icon-2 z Amphion Helium 410

Gramofon Goldenote Valore Compact Leather

DoAcoustics Armonia Mundi Impact

Onkyo TX-L50

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień