Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

USB DAC Audinst HUD-mx1

15.06.2010 13:00 | Fr@ntz w Źródła
  • Nie możesz edytować tego wpisu
W chwili gdy kurier wręczył mi nieduże pudełko z przetwornikiem USB HUD-mx1 uświadomiłem sobie, że jestem świadkami „cichej rewolucji”. Obserwując fora internetowe, rozmawiając z wchodzącymi w świat Hi-Fi znajomymi, zamiast o pierwszy porządny odtwarzacz CD, pytano mnie głównie o polecane karty muzyczne. Brr. Od kiedy „szumblaster” ma rację bytu w porządnym systemie? Na szczęście rynek bardzo szybko zareagował na zapotrzebowanie odbiorców. Można praktycznie mówić o wysypie, bądź klęsce urodzaju różnego rodzaju, przetworników z wejściami dedykowanymi komputerom i przenośnym grajkom. Coraz częściej miejsce wysłużonego CDka zajmuje laptop, lub inne urządzenie umożliwiające odtwarzanie plików z zewnętrznych pamięci masowych i intra/internetu. Po pierwszym zachwycie przychodzi jednak zwykle lekkie rozczarowanie. Niby pliki bezstratne, sprzęt też nie najgorszy a jakość dźwięku. .. no właśnie. W tym momencie warto zwrócić uwagę na coś w stylu HUD-mx1.

Małe toto, poręczne i napakowane funkcjami wręcz nieprzyzwoicie. Główną funkcją „malucha” jest bycie w pewnym sensie kartą muzyczną, czyli umożliwienie spięcia komputera za pośrednictwem kabla USB z  systemem audio. Nie potrzeba żadnych sterowników, magicznych zaklęć i zacięcia informatycznego. Po prostu łączymy Audinsta z komputerem przy pomocy kabla znajdującego się w zestawie - i działa. Dodatkowo, niejako gratis, otrzymujemy przedwzmacniacz - na wyjściach analogowych można regulować wzmocnienie znajdującym się na froncie pokrętłem. Producent rozpieszcza nas też dwoma wyjściami słuchawkowymi - na dużego i małego „jacka”, w zależności od posiadanych słuchawek podpinamy się pod pasującą dziurkę. A jak nas najdzie ochota, to możemy do słuchania zaprosić „drugą połówkę”. Z podobnych udogodnień warto wspomnieć o zasilaczu sieciowym wyposażonym fabrycznie we wtyczkę z bolcami w układzie angielskim, ale i w zgrabną przejściówkę na kontynentalne gniazdka. Wyboru między odsłuchem słuchawkowym a wysłaniem sygnału na wyście analogowe dokonujemy niewielkim przełącznikiem hebelkowym umieszczonym na froncie.

Skoro jestem przy opisie budowy, to (patrząc od lewej) na froncie oprócz podwójnych gniazd słuchawkowych widnieje selektor wyjść, oraz chodzący z należytym oporem, wygodnie wyprofilowany, wykonany z twardej gumy regulator głośności. Aluminiowy front przymocowany jest do „tunelowego” korpusu 4 śrubami torx. Ściana tylna mieści (oprócz optycznego wyjścia cyfrowego) wejście USB, gniazdo zasilania i złocone, budzące zaufanie gniazda RCA. Aby dokonać wiwisekcji urządzenia należy odkręcić jedną śrubkę znajdującą się nad gniazdami RCA, oraz torxy mocujące front, a następnie wysunąć niewielką płytkę drukowaną umieszczoną w odpowiednich prowadnicach.

Sercem układu jest chip Wolfson WM8740.  Sekcja wzmacniacza słuchawkowego oparta jest na podwójnym układzie National Semiconductor LME49860 zamontowanym w uniwersalnej podstawce, więc jeśli ktoś posiada zacięcie do tuningowania, może w łatwy sposób stwierdzić, jak sprawdzą się w tej aplikacji inne op-ampy. Końcowym stopniem wyjściowym dla słuchawek jest AD8397 (zamontowany w technologii SMD) zapewniający 310 mA przy 32 Omach.  Warto zwrócić uwagę na dwie zworki, znajdujące się w sąsiedztwie wymienionego wzmacniacza. Są one odpowiedzialne za tryb pracy kości. Fabryczne ustawienie zapewnia bezproblemową pracę ze słuchawkami o impedancji 16-300 Omów, jeśli jednak mamy do napędzenia zdecydowanie bardziej oporne „nauszniki”, warto zworki usunąć zmieniając tryb pracy na dedykowany obciążeniom 300-600 Omów.

Stopień wyjściowy oparto na zamontowanym techniką SMD wzmacniaczu OPA2134.  Wejście USB kontroluje układ Tenora obsługujący sygnał do 24/96. Oko audiofila cieszą kondensatory Wimy, Rubycona, a i fani motoryzacji znajdą coś dla siebie – kondensatory Sam Younga. Jak na zabawkę za około 600zł jest lepiej niż dobrze.

Biorąc pod uwagę niemal kieszonkowe gabaryty, warto pomyśleć o zabraniu Audinsta razem z laptopem na kolejny wyjazd. Kolejnym rozsądnym zastosowaniem wydaje się postawienie go w biurze. Coraz więcej osób pracuje w „openspejsach”, gdzie odrobina prywatności jest równie nierealna, jak szklaneczka schłodzonego piwa na środku pustyni. A nieduże słuchawki z Audinstem mogą całkiem nieźle sprawdzić się w roli „klosza” zapewniającego kilka chwil sam na sam z muzyką. Przed wyjściem do domu wystarczy odpiąć dwa kabelki (zasilający i USB) i schować do szafki.  Jest jeszcze jeden „myk”. Oprócz wyjść analogowych Audinst posiada cyfrowe wyjście optyczne (sygnał jest bit perfect), więc można podpiąć malucha do zewnętrznego DAC-a lub procesora. Nowsze konstrukcje posiadają z reguły wejścia USB, jednak jeśli już posiadamy porządny przetwornik, to zamiast go wymieniać możemy za niewielką kwotę sprawić, aby bez problemu dogadywał się z naszym komputerem.

A jak „maluszek” gra? Jeśli spodziewacie się, że adekwatnie do gabarytów, to możecie bardzo się zdziwić. Brzmienie na wyjściu analogowym nie ma nic wspólnego z przymiotnikiem „mały”. Jest pełne, soczyste i niezwykle analogowe. To tak, jakby HUD-mx1 potrafił zhumanizować cyfrowe cykanie, jakie z reguły wypluwają z siebie nasze komputery wyposażone w niezbyt wyszukane karty muzyczne (z reguły na pojedynczym scalaku za parę centów). Co ciekawe, jest też dość łaskawy dla mało audiofilskich ”empetrójek”. Oczywiście będzie bardziej płasko i tępo niż z CD, ale da się z takim substytutem chwilę przeżyć. Zresztą w celu zapoznania się z dostępnymi w sieci mocno skompresowanymi samplami płyt, które ewentualnie chcemy nabyć, sprawdzi się lepiej niż dobrze.

W ramach testów Audinst grał właśnie w systemie laptopowo/biurkowym, zasilając bądź słuchawki, bądź miniwieżę (pracujący w klasie A amplitunerek Kenwood R-SE7). Z reguły, ze względu na panujące ostatnio temperatury, używałem lekkich Koss Porta Pro, lecz w czasie bardziej krytycznych odsłuchów sięgałem po Sennheisery HD-580 i HD-600. W przypadku Kossów nie spodziewałem się problemów z wysterowaniem i ich nie odnotowałem, jednak Senki to już inna bajka, i w przypadku braku odpowiedniej wydajności prądowej potrafią mocno zestresować urządzenie napędzające. W przypadku HUD-a konieczna była drobna korekta głośności. I tak, o ile Kossy na godzinie dziewiątej osiągały satysfakcjonujący poziom natężenia dźwięku, to przy Sennheiserach potencjometr wędrował na godzinę dwunastą. Innych atrakcji nie odnotowałem. Z HD-580 i 600 dźwięk był o drobinę lżejszy niż zwykle, ale naturalny, przestrzenny i namacalny. Zniknął "misio", jaki czarował mnie z Kossami, oraz na wyjściu analogowym RCA. Bas był krótki, zróżnicowany i "wielobarwny". Ze względu na czystość i brak przesterów aż korciło, żeby potencjometr ustawić na zdecydowanie późniejszej godzinie niż zwykle. Szczególnie często na playliście lądowały nagrania pozwalające cieszyć uszy akustyką Sali, takie jak Rachmaninow „The Divine Liturgy Of St.John Chrysostom Op 31”, czy Gary Karr „Super Double-Bass”. Również Shakira w swoim akustycznym repertuarze („MTV Unplugged”) przykuła na dłużej moją uwagę. Dźwięk był na tyle zrównoważony i naturalny, że bardzo szybko przestawałem doszukiwać się charakterystycznych cech urządzenia i analizować pasmo, tylko słuchałem muzyki. I to z niekłamaną przyjemnością. Wspomniana wcześniej analogowość bardzo służyła wokalom, które delikatnie ocieplone i przybliżone do słuchacza potrafiły bardzo przekonująco czarować. Chyba właśnie o to czarowanie chodzi. Niby słyszymy wszystko, co powinniśmy usłyszeć, ale jest jakby milej. Wpadki artystów i podłe realizacje, które do tej pory obrastały kurzem na półce, nagle przestają irytować. Ni stąd ni z owąd, odnajdujemy w nich na nowo to coś, co pamiętamy z czasów kiedy sprzęt mieliśmy bez porównania gorszy, ale każdy krążek ulubionego wykonawcy sprawiał nam dziką frajdę. Za przykład niech posłuży maksymalnie spaprany album Helloween „Keeper of the seven keys”. Od czasu kiedy zdartą na maksa, wydaną przez piracki (wtedy) Takt kasetę zastąpiła płyta CD, krążek każdorazowo wylatywał z odtwarzacza po jednym, góra dwóch utworach. Z HUD-em nie dość, że przesłuchałem go całego, to jeszcze miałem ochotę na powtórkę z rozrywki.

Na koniec wpiąłem HUD-a w mój pełnowymiarowy system po złączu optycznym pod DAC-a. Zagrał lepiej od Airport Expressa i DVD Pioneera, czyli co najmniej nieźle. Dźwięk był mniej cyfrowy, mniej cykająco-szeleszczący (uwaga dotyczy głownie dźwięku z DVD). Oczywiście jest to lekkie przejaskrawienie, ale jeśli ktoś rozważa zakup odtwarzacza DVD w roli napędu audio, to lepiej wykorzystać posiadany komputer i dokupić Audinsta – nie dość, że będzie taniej, to i gorzej być nie powinno. A muzykalniej będzie na pewno. Bezpośrednie porównanie ze Stello (również posiadającym wejście USB) wykazało wyższość tego drugiego pod względem kreowania przestrzeni i realizmu przekazu. Jednak biorąc pod uwagę pięciokrotną różnicę cen Audinst zasłużył na pochwałę.

W kategoriach bezwzględnych HUD na pewno nie jest mistrzostwem świata, jednak biorąc pod uwagę relację jakości do ceny trudno będzie znaleźć urządzenie mogące z nim konkurować. Za niewielką kwotę pozwala nabywcy cieszyć się posiadanymi zbiorami muzycznymi bez zbytniego piętnowania ich czasem nienajlepszego brzmienia.

Tekst i zdjęcia Marcin Olszewski


Szczegółowe dane:
Sugerowana cena detaliczna: 610 zł
Dystrybutor: Sunnyline Computer Products Poland Sp. z o.o.
Interfejs: USB 1.1 , USB 2.0
Rozdzielczość/Częstotliwość próbkowania: 24bit / 96kHz
Przetwornik cyfrowo-analogowy: Wolfson WM8740 (24bit / 192kHz, 117dB SNR)
Zalecana impedancja słuchawek: 16-600 om
Złącza liniowe i słuchawkowe: 2xRCA / jack i mini jack stereo
Wyjście cyfrowe (S/PDIF): optyczne (TOSLINK)
Wspierane systemy operacyjne: Windows XP/2000/2003/Vista/Windows 7, Mac OS X
Wymiary (mm): 100 x 105 x 29 (G x Sz x W)
Waga: 244 g

W pudełku znajdziemy:
- HUD-mx1
- kabel USB (typ A/B, 1,5 m)
- kabel RCA (1,5 m)
- Zasilacz (DC 15V / 0,5A~1A)
- Instrukcja użytkownika
- Gumowe nóżki

System wykorzystany w teście:
Źródła sygnału cyfrowego:
CD: Pioneer PD-9700; Apple Airport Express;  Dell Inspiron 1764

Załączone miniatury

  • w_1686057_8.jpg
  • w_1686057_7.jpg
  • w_1686057_6.jpg
  • w_1686057_5.jpg
  • w_1686057_4.jpg
  • w_1686057_3.jpg
  • w_1686057_2.jpg
  • w_1686057_1.jpg

45 komentarzy


neomammut
15.06.2010 16:19
Zabaweczka malutka, a dźwięk wielki, nie podchodzę do tego entuzjastycznie, ale z chęcią posłuchałbym, bo konstrukcja nawet, nawet. Szkoda, że producent nie poszedł o krok dalej i nie wstawił wejścia liniowego, ciekawi mnie jak poradził by sobie taki maluch jako wzmacniacz słuchawkowy :)
  • Zgłoś

konankombo
15.06.2010 19:08
Lutowało to chyba jakieś chińskie dziecko, a opisy na płytce to rozmazane g...o ptaka.
  • Zgłoś

neomammut
15.06.2010 19:15
Fakt płytka PCB jest w tragicznym stanie, ważne, że Redaktorowi nie wybuchło :)
  • Zgłoś
Nie chińskie, na jednej fotce jest "Made in Korea" ;-)
  • Zgłoś
Wy chyba chińskich lutów nie widzieliście :) Lutowanie chyba ręczne, bezołowiówką, stąd ten wygląd. A ważny jest dźwięk...
  • Zgłoś
Fajne urządzonko. Szkoda że jak większość jak je nazywam "chiń-daców", ma tak słabo rozbudowaną sekcję analogową. Artykuł też bardzo przyzwoity, gratulacje.
  • Zgłoś
Jakbym widzial te 'poalkoholowe' sciezki to bym sie zastanowil za pewne nad zakupem. Ale nie zaluje :)
  • Zgłoś
Wszedzie gdzie szukam informacji o tym DAC'u znajduje jedynie opisy po podlaczeni usluchawek. Czy ten DAC nadaje sie do spiecia z wzmakiem? i druga sprawa w jaki spsoob nalezy go spiac? Skoro ma on przedwzmacniacz wpinamy do main in? czy mozna go wpiac pod zwykle wejscie analogowe? Jaki jest dzwiek tego DAC'a przy stereo z kolumnami? Czy jest sens inwestowac w takie cos by polepszyc jakosc muzyki z laptopa?
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik 5z0p3n dnia 13.01.2011 - 23:27 napisał

Wszedzie gdzie szukam informacji o tym DAC'u znajduje jedynie opisy po podlaczeni usluchawek. Czy ten DAC nadaje sie do spiecia z wzmakiem?
Jak najbardziej się nadaje

Wyświetl postUżytkownik 5z0p3n dnia 13.01.2011 - 23:27 napisał

i druga sprawa w jaki spsoob nalezy go spiac? Skoro ma on przedwzmacniacz wpinamy do main in? czy mozna go wpiac pod zwykle wejscie analogowe?
Można wpiąć go zarówno w dowolne wejście analogowe jak i wykorzystać jako przedwzmacniacz i wpiąć się od razu w końcówkę mocy.

Wyświetl postUżytkownik 5z0p3n dnia 13.01.2011 - 23:27 napisał

Jaki jest dzwiek tego DAC'a przy stereo z kolumnami? Czy jest sens inwestowac w takie cos by polepszyc jakosc muzyki z laptopa?
Jakość dźwięku powinna się poprawić.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Fr@ntz dnia 14.01.2011 - 09:30 napisał

Jakość dźwięku powinna się poprawić.
Wlasnie powinna. W tej kwesti nalezy sie zastanowic nad wydatkiem rzedu 600zl. Chyba zeby wziasc go na probe i samemu ocenic. Dzieki Fr@ntz za szybka odpowiedz:) Ale z drugiej strony to czemu wszelkie testy tego typu urzadzen odbywaja sie na sluchawkach? Czy istnieje jakies inne "lepsze-bardziej dedykowane" urzadzenie strikte pod wzmacniacz i kolumny stojace?
  • Zgłoś
Z reguły mikrusy w stylu Audinsta i Caratów lądują na biurkach (w biurach etc) ;-) Są małe, poręczne i po zakończeniu pracy można je z łatwością schować do szafki i iść do domu. Znajdują się na pierwszym stopniu audiofilskiej wędrówki większości audiomaniaków, kosztują niewiele, więc i strata na odsprzedaży aż tak bardzo nie boli.
Do porządnego zestawu Hi-Fi warto poszukać czegoś bardziej ambitnego. Jest to tym łatwiejsze, że w chwili obecnej sporo DACów wejście USB posiada.

ps. nie spotkałem jeszcze lapa, który z wyjścia słuchawkowego zagrał lepiej niż zewnętrzny USB DAC - nawet tak tani jak Audinst.
  • Zgłoś
zdaje sobie sprawe ze pewnie poprawa bedzie tylko kwestia jak duza. Bo szczerze interesuje mnie tylko znaczna poprawa. A druga sprawa nie stac mnie na DAC za 1000~2000zl. Dlatego zastanawialem sie akurat na tym modelem. Natomiast jesli 600zl spowoduje niewielka poprawe, to chyba lepeij poczekac i przemyslec zakup CD. Z drugiej jednak strony slyszalem opinie ,iz w tym samym pulapie cenowym DAc zawsze zagra lepeij od CD...
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Fr@ntz dnia 14.01.2011 - 11:58 napisał

Do porządnego zestawu Hi-Fi warto poszukać czegoś bardziej ambitnego.

Właśnie miałem okazję posłuchać go w moim systemie i zgadzam się z powyższym. DAC charakteryzuje się całkiem ładną barwą i niezłym basem, z wokalami nawet nieźle daje sobie radę, gra raczej pełnym dźwiękiem. Natomiast problemy zaczynają się przy wybrzmieniach, szczegółach w przestrzeni, a także w fragmentach nagrań z dużymi różnicami dynamiki. Saksofon z "Jazz at the Pawnshop" definitywnie pogrzebał szanse na hi-endowe aspiracje - natomiast nawet dość ostro nagrane wokale brzmią dość przyjemnie i dzięki temu urządzenia nadaje się do budżetowych systemów hi-fi, potrafi dostarczyć nieco przyjemności.
  • Zgłoś
no to co innego w tych przedzialach cenowych? Albo co w takich peniazkach ale z uzywek?
@mlb testowales go na sluchawkach czy ze wzmakiem i kolumnami?
  • Zgłoś

Zwrotnik
24.01.2011 22:15
Chyba nie doczytałem, ale czy wejście USB w Audinście działa w trybie asynchronicznym jak w Arcamie rDac ?
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Zwrotnik dnia 24.01.2011 - 22:15 napisał

Chyba nie doczytałem, ale czy wejście USB w Audinście działa w trybie asynchronicznym jak w Arcamie rDac ?
Przepraszam ze sie wtracam. Co to znaczy? I co jesli tak a co jesli nie?
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik 5z0p3n dnia 25.01.2011 - 12:02 napisał

Przepraszam ze sie wtracam. Co to znaczy? I co jesli tak a co jesli nie?
Jeśli USB DAC pracuje w trybie asynchronicznym to sygnał zegara taktującego pochodzi nie od komputera wysyłającego sygnał (jak by to było w standardowym zastosowaniu), lecz z przetwornika.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik mlb dnia 16.01.2011 - 15:41 napisał

Właśnie miałem okazję posłuchać go w moim systemie i zgadzam się z powyższym. DAC charakteryzuje się całkiem ładną barwą i niezłym basem, z wokalami nawet nieźle daje sobie radę, gra raczej pełnym dźwiękiem. Natomiast problemy zaczynają się przy wybrzmieniach, szczegółach w przestrzeni, a także w fragmentach nagrań z dużymi różnicami dynamiki. Saksofon z "Jazz at the Pawnshop" definitywnie pogrzebał szanse na hi-endowe aspiracje - natomiast nawet dość ostro nagrane wokale brzmią dość przyjemnie i dzięki temu urządzenia nadaje się do budżetowych systemów hi-fi, potrafi dostarczyć nieco przyjemności.

DAC za 550pln miałby mieć aspiracje High-endowe? No bez jaj, cena to przecież pół budżetowego CD... To po prostu solidne rozwiązanie w swojej cenie. Ale nie porównujmy go do urządzeń kilkukrotnie droższych.
  • Zgłoś
kiedy wlasnie on podbno gra lepeij od drozzych konstrukcji :P
  • Zgłoś
No OK, ale ile droższych? Dwa razy? To akurat budżetowy CD. Trzy razy to lepszy budżetowy CD. Cztery razy? Mamy pułap 2000pln - gdzie tu high-end?
  • Zgłoś
A kto wyznaczyl granice High Endu? Czyz ta granice nie powinien wyznaczac dzwiek a nie cena? :)
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik 5z0p3n dnia 28.01.2011 - 11:12 napisał

A kto wyznaczyl granice High Endu? Czyz ta granice nie powinien wyznaczac dzwiek a nie cena? :)

Nie no bez jaj, masz chyba allegrowe podejście gdzie co drugi "klocek" (a często to naprawdę brudny i śmierdzący klocek) to high-end. I mimo wszystko cena ma związek z dźwiękiem, czasami tak jak audinstowi udaje się wyskoczyć ponad poziomy... no ale właśnie pewnego poziomu w pewnym budżecie się nie przeskoczy. A zresztą co kto lubi. Można PCM-kę na dziesięciu elementach wychwalać jako high-end.
  • Zgłoś

totencham
28.01.2011 20:58
Witam!
Czy miał ktoś okazję testować tego Audnsta ze słuchawkami AKG K701? Zastanawiam się, czy ten dac będzie w stanie napędzić te słuchawki, tak żeby nie brakowało podobno krytycznych dla tego modelu basów.
Póki co słuchałem Sennheisery 555 podpięte pod tę "skrzyneczkę" i nie jestem zadowolony z tego połączenia - dźwięk jest zbyt płaski, mało dynamiczny, a basów jest dla mnie za mało, mimo że nie jestem ich wielkim fanem (zdaję sobie sprawę, że ten opis nie pokrywa się z powszechnymi opiniami o 555 :) ). Natomiast połączenie ze wzmacniaczem Rotel RA-931 i monitorami Tannoy M2 bardzo mi się podoba, jest bardzo muzykalne i zapewniające słusznej wielkości przestrzeń. Nagle okazało się, że instrumenty nie grają tylko na lewo-prawo, ale też bliżej i dalej :). Chciałbym uzyskać podobny efekt na słuchawkach i stąd pytanie o AKG.
  • Zgłoś

Zwrotnik
30.01.2011 13:34
Gniazda słuchawkowe w tym urządzeniu są raczej tylko przy okazji. Do AKG 701 potrzebny jest prawdziwy wzmacniacz słuchawkowy. Audinstem karmiłbym raczej słuchawki pokroju Koss Porta Pro itp. Z czego on ma napędzić AKG 701 ? Z zasilacza wtyczkowego ?
  • Zgłoś

totencham
30.01.2011 16:19
Faktycznie, wyjścia słuchawkowe w Audinście nie są najwyższych lotów. Tak jak mówisz, po podłączeniu do nich Porta Pro jest o wiele lepiej niż w przypadku Senków 555. Najlepiej jest jednak gdy słuchawki (obydwa modele) podepnę do wyjścia słuchawkowego we wzmacniaczu Rotela. To znaczy, że nowych słuchawek muszę szukać pod kątem wzmacniacza, a nie daca. Komplikuje mi to wybór, bo podejść do sklepu na odsłuch z laptopem i daciem to nie problem, natomiast trudno byłoby przytaszczyć jeszcze wzmaka :).
To jeszcze za nim przeniosę się do odpowiednich tematów w dziale stereo, pozwolę sobie tutaj zadać pytanie: czy do napędzenia słuchawek klasy 701 powinien wystarczyć mój Rotel ra-931 (o takiej specyfikacji) + Audinst, czy też dla uzyskania dobrych efektów będę potrzebował dodatkowego wzmacniacza słuchawkowego?
  • Zgłoś
Dedykowany wzmacniacz słuchawkowy zawsze daje lepsze efekty, tyle, że jest on droższy niż cały Audinst :D
  • Zgłoś

Zwrotnik
02.02.2011 21:41
Odnośnie mojego wcześniejszego wpisu o słuchawkach do Audinsta to bardzo fajnie zgrywa się z Creativami CAL. Generalnie bardzo ciekawe i uniwersalne urządzonko do słuchania muzyki z komputera, warte tych pieniędzy.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Zwrotnik dnia 02.02.2011 - 21:41 napisał

Odnośnie mojego wcześniejszego wpisu o słuchawkach do Audinsta to bardzo fajnie zgrywa się z Creativami CAL. Generalnie bardzo ciekawe i uniwersalne urządzonko do słuchania muzyki z komputera, warte tych pieniędzy.
a testowales go z wzmakiem?
  • Zgłoś

Zwrotnik
03.02.2011 19:10

Wyświetl postUżytkownik 5z0p3n dnia 03.02.2011 - 11:28 napisał

a testowales go z wzmakiem?

Jak bedę miał trochę czasu, to podłączę. Sprzęt audio mam w drugim pokoju. Podłączyłem Audinsta kablem analogowym do wzmacniacza słuchawkowego Heed CanAmp, Charakter brzmienia pozostał ten sam jak na wyjściu słuchawkowym Audinsta plus pewne cechy Heeda jak trochę podbity wyższy bas i więcej góry. Czego brakuje Audinstowi na wyjściu słuchawkowym w stosunku do porządnego wzmacniacza słuchawkowego ? Ano przestrzeni, lepszych wybrzmień, rozdzielczości, lepszej sceny, mocniejszego wykopu. Natomiast ma bardzo fajną barwę, naturalność i to mi się w nim najbardziej podoba. Słuchałem na nim plików mp3, flac, wave i za każdym razem słuchanie mnie nie zmęczyło. Myślę, że powinien dobrze się sprawdzić z jakimiś aktywnymi monitorkami np. Microlab lub z mini wieżą typu Yamaha Pianocraft.
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Zwrotnik dnia 03.02.2011 - 19:10 napisał

Myślę, że powinien dobrze się sprawdzić z jakimiś aktywnymi monitorkami np. Microlab lub z mini wieżą typu Yamaha Pianocraft.

Mógłbyś opisać swoje wrażenia i spostrzeżenia po odsłuchu tego urządzenia z tymi monitorkami?

Sam zastanawiam się co wybrać do swoich Microlabów Solo7c, E-MU 0204 czy właśnie Audinsta, więc Twoje spostrzeżenia byłyby pomocne :)
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Interkonekty Argentum SCG-6/4E Silver

Neyton Bamberg NF, Nuernberg NF i Frankfurt NF

DYSKRETNA ELEGANCJA - DYNAUDIO FOCUS 260

Sound Blaster Roar Pro

Elac Miracord 70 + Audio-Technica VM530EN

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień