Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

USB DAC Audiotrak Prodigy Cube

14.02.2012 21:00 | Fr@ntz w Źródła
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Pierwszym skojarzeniem, jakie miałem w chwili wypakowania Audiotraka to to, że już gdzieś, kiedyś, coś podobnego miałem w łapkach. I tak tez było w istocie. Otóż Prodigy Cube przypomina recenzowanego jakiś czas temu, równie niepozornych rozmiarów, USB DACa Audinsta HUD-mx1.

comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-1.jpg

comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-11.jpg comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-7.jpg

comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-8.jpg comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-9.jpg comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-10.jpg

Choć design frontu, rozplanowanie gniazd i dbałość o szczegóły wypadają zdecydowanie lepiej niż u starszego brata, to jednaj biorąc do ręki to maleństwo od razu widać gdzie poczyniono oszczędności. Korpus Audista był solidny i sztywny, natomiast w Audiotraku zauważalnie ugina się w miejscu skręcenia niewielkimi śrubkami. Całe szczęście producent dołącza w opakowaniu oprócz zadziwiająco solidnych łączówek (ze złoconymi końcówkami) i przewodu USB również silikonowe stopki, które zalecam od razu przykleić. Jest to jeden ze sposobów, oprócz dociążenia przetwornika jakąś kamienną figurką, bądź innym bibelotem, sposobów na utrzymanie urządzenia w jednym miejscu. O ile używane podczas testów przewody USB Wireworlda (Ultraviolet i Starlight) były dość wiotkie, to już interkonekty Neotecha, nie wspominając o Goldenote Firenze wprawiały koreańskiego malucha w stan błogiej lewitacji. Dość jednak metafizyki.

Płytę górną i frontową wykonano z jednego kawałka dość cienkiej blaszki przymocowanej do reszty korpusu czterema niewielkimi, czarnymi śrubkami. Ściana przednia pomimo swoich niewielkich wymiarów zdołała pomieścić podwójne wyjście słuchawkowe (na dużego i małego Jacka) przedzielone niewielką i zadziwiająco kulturalnie połyskująca dioda informująca o trybie stand-by, monofoniczne wejście mikrofonowe, selektor wyjść (słuchawki/RCA), kolejną diodę, tym razem informująca o wykryciu sygnału na wejściu USB i regulator głośności. Wszystkie ikony poszczególnych dziurek zostały przeniesione na górną część pokrywy, dzięki czemu uniknięto tak powszechnego przeładowania informacji.
Tylna ścianka również została wykorzystana do granic przyzwoitości. Złocona para gniazd RCA, wejście USB typu B i para wyjść cyfrowych (optyczne i koaksjalne) zostawiły miejsce jedynie na niewielkie opisy. Gniazda sieciowego niema, gdyż Audiotrak czerpie energię z nadajnika USB, dzięki czemu staje się ciekawym rozwiązaniem dla osób dużo podróżujących z laptopem i chcących cieszyć uszy dźwiękiem lepszym niż jest w stanie zaoferować standardowa karta muzyczna.

comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-12.jpg comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-13.jpg comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-14.jpg

comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-15.jpg comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-16.jpg comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-17.jpg

comp_Audiotrak_Prodigy_Cube-18.jpg

Wnętrze prezentuje się nad wyraz porządnie. W roli odbiornika USB pracuje jeden z najbardziej popularnych w ostatnich czasach układów Tenor TE 7022L (max 24 bit/96 kHz). Jako DACa użyto kości Wolfsona o symbolu WM 8776 ( w Audinście był WM8740). Stopień wyjściowy oparto na wzmacniaczach JRC 4580 a Burr Browna OPA2134 umieszczono na uniwersalnej podstawce precyzyjnej DIP umożliwiającej jego wymianę na inny układ. W dodatku dokładna instrukcja jak tego dokonać znajduje się w materiałach firmowych. Również pozostałe elementy dość schludnie umieszczone na płytce nie wskazują na jakąś specjalną troskę o koszty. W końcu, w urządzeniu za czterysta złotych widok OS-CONów Sanyo, czy WIMY nie jest taki oczywisty.

Pytanie jak ten niepozorny maluch sprawdza się w praniu, znaczy się w graniu. Dokonując porównania z Heglem, czy Antelope oczywiście już od pierwszych taktów słychać, że taki sparring mija się z celem i nikomu niczego nie udowodni. Przecież ww. urządzenia skierowane są do zupełnie innego klienta. Audiotrak w założeniu ma być pierwszym USB-DACiem wprowadzającego „zielonego”, bądź nie do końca przekonanego użytkownika PC w świat audio. Ma być niedrogą „zabawką” pokazującą, sygnalizującą potencjał drzemiący w plikach muzycznych i potrafiącą z łatwością napędzić nawet sporych rozmiarów „dorosłe” słuchawki. I tak rzeczywiście jest. Droższa konkurencja gra bezapelacyjnie lepiej, prawdziwiej, jednak Prodigy robi za to coś innego. Nawet zmasakrowany stratną kompresją materiał zostaje w nim poddany procesowi uzdatnienia do słuchania.  Siada oczywiście gradacja planów, rozdzielczość i czytelność, ale nic nie powoduje krwawienia z uszu. To takie bezpieczne granie. Ma być miło nawet na najgorszej sieczce, a jeśli posiadacz wspaniałomyślnie nakarmi DACzka czymś zdecydowanie lepszym, to ma gwarancje, że lepiej będzie. Szczytem szczęścia są oczywiście pliki tzw. „gęste”. Przykładowo, pierwsza z brzegu Nirvana i jej zremasterowany w 24bit/96kHz ”Nevermind”.  Dalej jest to grunge pełną gębą, ale za to jak podany. Blachy lśnią, a nie cykają jak kapsle po mleku, perkusja nie zlewa się z gitarą basową a na „Breed” dolne kończyny same podrygują w rytm muzyki. Można też łagodniej, bardziej leniwie. Leonard Cohen na „Old Ideas” (o dziwo tańszej od, za przeproszeniem, ostatniego „Piaska”) niespiesznie snuł opowieści swoim niskim, zmęczonym głosem.  Wokal został podany bardzo blisko, z delikatnym ociepleniem i rozmyciem krawędzi. To, co działo się poza drugim planem było raczej impresjonistycznymi plamami dźwięku, otulało słuchacza i niespecjalnie absorbowało jego uwagę. To tak jak z patrzeniem przez okno podczas długiej podróży pociągiem. Zauważamy jakieś gwałtowne zmiany krajobrazu, większe budowle, jednak drobne szczegóły, choć podświadomie rejestrowane gdzieś umykają. Powrót do Hegla HD2 był jak postój na górskiej stacji. Wszystko stawało się wyraźniejsze, lepiej czytelne. Ponowne wpięcie Audiotraka nawet na Drakkar „When Lightning Strikes” zbyt boleśnie pokazało różnice między urządzeniami. Nie dość, że gdzieś, nie wiadomo gdzie, wyparowało ok. 30% dźwięków tła to jakimś cudem srebrnemu Koreańczykowi udało się zgubić informacje dotyczące gradacji planów i efektów przestrzennych.  I znów trzeba było obniżać do odpowiedniego poziomu poprzeczkę, znów akomodować słuch i powtarzać jak mantrę „pamiętaj o cenie, pamiętaj o cenie”.  
Prawdę powiedziawszy im dłużej słuchałem Audiotraka, tym bardziej utwierdzałem się w przekonaniu, że jego humanitarne podejście do słabszych nagrań, ciutkę spowolniony i rozmyty na samym dole bas w kwocie, za jaką oferowany jest ten przetwornik nie powinien powodować zbyt dużej krytyki. Ba, w porównaniu z Audinstem gra bardzo podobnie, przy czym Audinst żeby zagrać na tym poziomie potrzebował zewnętrznego zasilacza, bez którego uchodziło z niego życie jak z przekłutego balona powietrze.  Ponadto, jeśli komuś taki sposób prezentacji kiedyś się znudzi zawsze może poszukać innego przetwornika (niekoniecznie z wejściem USB) a Cube’a użyć jedynie w roli konwertera USB/SPDIF. Tym bardziej, że użytą w koreańskim maluchu kość Tenora można znaleźć np. w wysoko ocenianym Stello U2, czy też kilkukrotnie wspominanym Heglu HD2.  W dodatku wymieniając wzmacniacz operacyjny dość znacznie można modyfikować brzmienie urządzenia i dopasować do własnego gustu i posiadanego systemu. Koszt takiej zabawy będzie praktycznie pomijalny, za to frajda z własnoręcznego „moda” bezcenna.
Jeśli jeszcze nie macie USB DACa i wahacie się miedzy zakupem Audiotraka  a np. entą reedycją „Ściany” Floydów (ostatnia to chyba „The Wall” - Immersion Boxset - Limited Edition) polecam  DACa, a różnicę w cenie między Cubem a edycją kolekcjonerską ww. albumu wydać na wydanie „cywilne”, zwykły remaster. Bardzo szybko może się okazać, że Audiotrak Prodigy Cube stanie się Waszym nieodłącznym towarzyszem podróży, bądź idealnym kompanem w biurze.

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

Dystrybutor: Sunnyline Computer Products Poland Sp. z o.o.

Cena: ok. 400 zł.

Dane techniczne:
Wyjście analogowe: Wyjście liniowe (RCA); Podwójne wyjście słuchawkowe (Stereo phone, Stereo mini)
Wejście analogowe: Wejście mikrofonowe (3.5mm, 24bit / 48kHz)
Wyjście cyfrowe: Optyczne / Coaxial
Metoda wyjścia cyfrowego: PCM, AC3 PassThrough
Zakres dynamiki: 108dB
Interfejs: USB (kompatybilny z 1.1 / 2.0)
OPAMP-y: OPA 2134 x 1;
THD+N : 0.00008%(Max)(2kΩ@1KHz)
Przetwornik D/A: Wolfson WM8776
Impedancja słuchawek: 16∼150Ω
Akceptowany sygnał cyfrowy: max. 24bit / 96kHz
Zasilanie OPAMP: 5V
Zasilanie: Zasilanie z magistrali USB
System operacyjny: Windows 7, Windows Vista, Windows XP, Mac OS-X
UWAGA: Wyjście cyfrowe pass-through działa tylko z systemami Windows Vista(SP1) oraz Mac OS-X.

System wykorzystany w teście:
• Źródło sygnału: laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center + sterowniki ASIO Teradak Teralink-X2
• Słuchawki: AKG K142 HD; AKG K518 DJ LE; Marshall Major
• DAC: Hegel HD2; Antelope Zodiac 192 kHz
•IC: Neotech NA-12260 UP-OCC
• Kolumny: Aktimate Mini
• Kable głośnikowe: Wyrewizard Spellbinder
• Kable USB: Wireworld Ultraviolet, Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver


5 komentarzy


Lumperator
14.02.2012 23:26
Opamp zasilany na 5V mówi sporo. Z resztą 2134 to straszny przeciętniak. Ale tu zapewne w każdym aspekcie poczyniono takie oszczędności, iż nie ma się co dziwić, że ucieka 30% dźwięków, przestrzeń i gradacja.
  • Zgłoś
A to pewnik, że ten OPAMP jest zasilany z 5V? Czy ten mały scalaczek 33063 to nie będzie czasem jakaś przetwornica?
  • Zgłoś
takie parametry podaje sam producent, więc wypadałoby wierzyć mu na słowo:

Cytat

Power Supply OPAMP: 5V(Dual power supply Max10V)
  • Zgłoś
A jeśli producent... to rozumiem. A do czego zatem ten scalaczek? :>
  • Zgłoś
Widocznie to akurat mieli w masowych ilościach na stanie ;-) a tak na serio to lidkowie w tego malucha pakuja na prawdę przeróżne rzeczy - link
  • Zgłoś
You do not have permission to leave comments on this artykuł



Zobacz też

Gigawatt PC-1 EVO

Nazwijmy patyk drzewem

Onkyo R-N855

'Ziggy Top' czyli kable zasilające Hiend-audio Ziggy

Cyrus One HD

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień