Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


XINDAK DAC-20

06.04.2012 22:30 | Fr@ntz w Źródła
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Elektronikę Xindaka od momentu pojawienia się na rynku cechowały dwie rzeczy - co najmniej dobra jakość i nad wyraz przystępna cena. W przypadku linii jubileuszowej powyższa charakterystyka uległa drobnej modyfikacji. O ile relacja jakość/cena nadal pozostaje na niezwykle korzystnym dla nabywcy poziomie, to za kwoty pozycjonujące poszczególne modele w wyższych stanach średnich można stać się szczęśliwym posiadaczem iście high-endowej zabawki. Tak przynajmniej wynikało z informacji, jakie docierały do mnie zarówno z sieci, jak i od samego dystrybutora. Kiedy jednak Xindak DAC-20 wreszcie do mnie zawitał byłem mocno zaskoczony zarówno jego gabarytami, jak i wagą, której nie powstydziłaby się niejedna integra.

Po wypakowaniu z ogromnego kartonu okazało się, że sam przetwornik swoimi rozmiarami również może dorównać niejednemu wzmacniaczowi. Powagi dodawały mu dwa solidne uchwyty umieszczone na froncie, których obecność podyktowana została nie tylko designem, ale również wygodą użytkowników. W końcu raz na jakiś czas jakoś trzeba urządzenie ruszyć z miejsca, choćby w celu odkurzenia, a takie uchwyty zdecydowanie ułatwiają wyciąganie go z szafki. Jako miłą niespodziankę uznałem wyposażenie dodatkowe, w skład którego wchodzi komplet okablowania. Warto podkreślić, że szczęśliwy nabywca, oprócz kabla optycznego i USB, otrzymuje również całkiem porządny przewód sieciowy.

comp_Xindac_DAC20-6.jpg comp_Xindac_DAC20-9.jpg comp_Xindac_DAC20-20.jpg

comp_Xindac_DAC20-10.jpg comp_Xindac_DAC20-13.jpg comp_Xindac_DAC20-15.jpg

comp_Xindac_DAC20-16.jpg

Tak na pierwszy rzut oka 20-ka wygląda potężnie, poważnie i można by rzez ponuro. Jedynymi elementami wzorniczym na jej froncie są purpurowa, jubileuszowa „pieczęć”, oraz podświetlana (również na czerwono, a nie jak ma to miejsce w tańszych modelach na niebiesko) obwódka włącznika. Oprócz niej ścianę przednią zdobi standardowy wyświetlacz o zaokrąglonych bokach, oraz pięć przycisków funkcyjnych. Sam wyświetlacz można przygasić w paru krokach, jednak całkowite jego wyłączenie jest niestety niemożliwe.

comp_Xindac_DAC20-21.jpg comp_Xindac_DAC20-22.jpg

comp_Xindac_DAC20-23.jpg comp_Xindac_DAC20-24.jpg

Ściana tylna również prezentuje elegancki ład i porządek. Dzięki pełnowymiarowej obudowie zdublowane gniazda wyjściowe (RCA i XLR) nie są zbytnio ściśnięte, co z pewnością docenią posiadacze interkonektów zaterminowanych masywnymi wtykami. Za to różnorodność wejść cyfrowych pozwala z chińskiego DACa zrobić audiofilskie centrum obsługujące całkiem pokaźny zespół cyfrowych źródeł. Użytkownik do dyspozycji otrzymuje wejścia: USB, optyczne, zbalansowane XLR, BNC i koaksjalne. Całości dopełnia trójbolcowe, zintegrowane z bezpiecznikiem gniazdo sieciowe IEC.
Za każdym razem, gdy dane urządzenie trafia do mnie na odsłuchy, bądź testy moment, w którym muszę wykonać jego zdjęcia odkładam na sam koniec. Powód jest prozaiczny. Otóż po trudach podróży zawsze staram się jak najszybciej wpiąć je w swój system i sprawdzić, czy wszystko jest z nim OK., jeśli jest, to po prostu słucham a „sesję” fotograficzną popełniam tuż przed spakowaniem i zwrotem. O takich niedogodnościach jak odkręcanie koszmarnej ilości śrub, wkrętów i nie wiadomo, czego jeszcze (inwencja producentów nie zna granic) wolę nawet nie wspominać.  Jednak patrząc na zagadnienie eksploracji trzewi można dokonać podziału urządzeń dostępnych na rynku na takie, których producenci nie mają nic przeciw zaspakajaniu ciekawości posiadaczy, oraz takich, do których dostać się czasem nie sposób, bądź teoretycznie można, ale stopień upierdliwości skutecznie studzi zapał domorosłych mistrzów tuningu.
Recenzowany przetwornik należy całe szczęście do pierwszej grupy, co jest w pełni zgodne z zaleceniami i sugestiami samego dystrybutora, oraz uwagami jego posiadaczy dotyczącymi drobnych, aczkolwiek znacząco poprawiających brzmienie modyfikacji. Otóż, aby dostać się do wnętrza Xindaka wystarczy odkręcić jedynie dwie śrubki i wysunąć górną pokrywę wchodzącą w niezwykle masywne płyty boczne. Dawno nie miałem do czynienia z tak ułatwiającym życie rozwiązaniem. Ba, jeśli ktoś dość często żongluje lampami, to warto zainwestować kilkadziesiąt groszy i zastąpić standardowe śrubki wykorzystywanymi w obudowach komputerowych odpowiednikami umożliwiającymi ich odkręcenie gołymi palcami.  Powód takich modyfikacji okazuje się dość prozaiczny. W wersji „oficjalnej” DAC-20 dostarczany jest z lampami 6922 Electro Harmonixa, które prawdopodobnie zostały w nim zamontowane, gdyż są po prostu … tanie, a fakt, że nie cieszą się zbyt dobra opinią widocznie nie przeszkadzał księgowym. Warto, zatem odżałować jakieś kilkaset złotych i zastąpić je zdecydowanie bardziej ambitnymi egzemplarzami. Można oczywiście odłączyć (z panelu frontowego) lampowy stopień wyjściowy i grać przez OPA134. Skoro sprawę lamp wyjaśniłem na samym początku najwyższy czas wspomnieć o tym, co praktycznie samo rzuca się w oczy. Mowa tu o zapierającej dech w piersiach sekcji zasilającej składającej się z czterech traf, „pilnujących” ich, stojących w równym rządku, dziesięciu bezpieczników . Tak rozbudowanego zasilania próżno ze świecą szukać nawet wśród po wielokroć droższej konkurencji. Oczy cieszą kolorowe koszulki z nadrukami Elny, Rubycona, Wimy, czy Xindaka. Cała płytka drukowana, w celu zabezpieczenia ścieżek, pokryta została lakierem.

comp_Xindac_DAC20-30.jpg comp_Xindac_DAC20-31.jpg comp_Xindac_DAC20-32.jpg

comp_Xindac_DAC20-35.jpg comp_Xindac_DAC20-36.jpg comp_Xindac_DAC20-37.jpg

comp_Xindac_DAC20-38.jpg comp_Xindac_DAC20-44.jpg

Wgryzając się głębiej w układ już na samym początku można natrafić na małe „faux pas”, jakiego dopuścił się względem swojej Klienteli producent. Chodzi mianowicie o to, że pomimo całej swojej „topowości” wejście USB w przetworniku obsługuje dość archaiczny odbiornik Burr Brown PCM2704 o parametrach 16 bit/48kHz. Powodu, dla którego zamontowano go w jakby nie było flagowym przetworniku niestety nie znam, ale uważam takie podejście do PC-Audio, jako mało poważne. Sygnał z ww. kości, oraz z pozostałych wejść cyfrowych trafia do kolejnego odbiornika, jakim jest Cirrus Logic 8416, który już może pochwalić się obsługą sygnałów do 24 bit/192kHz i niejako przy okazji współpracuje z upsamplerem CS8421. Ww. kość jest zdolna zamienić dostarczony do niej sygnał na postać 32bit/192kHz i przesłać do serca potężnego DACa, jakim jest przetwornik AKM AK4397 z serii Audio 4Pro.
Pytanie jak cała ta zaawansowana (z jednym wyjątkiem – odbiornik USB) technika i kilogramy żelastwa poświęcone na pancerną obudowę wpłynęły na brzmienie. Przy okazji opisu technicznego wspominałem o możliwości wyboru lampowego, bądź tranzystorowego stopnia wyjściowego. Różnica między nimi jest zauważalna i przynajmniej przy standardowych lampach nie daje jednoznacznej przewagi żadnej z ww. technologii. Oba stopnie dają precyzyjny i dość energiczny dźwięk, przy czym lampy delikatnie zaokrąglają skraje pasma. Sytuacja powinna ulec znacznej poprawie po wymianie Electro Harmonixów nawet na niedrogie JAN-Philips 6992 potrafiące zagrać precyzyjnym, ale niepozbawionym blasku dźwiękiem, a jeśli komuś zależy na lekkim podniesieniu temperatury na średnicy to coś w stylu Tung-Soli Gold Pin powinno przypaść mu do gustu. Drugim sposobem wpływu na brzmienie DACa jest żonglerka upsamplingiem. Co prawda producent nie przewidział opcji bypass umożliwiającej przepuszczenie sygnału cyfrowego z oryginalnymi parametrami, jednak oprócz nazwijmy „standardowych” 24bit/96 i 192kHz można zaszaleć i spróbować nie tak jeszcze popularnego upsamplingu 32bit/96 i 192 kHz. Również miedzy poszczególnymi ustawieniami różnice były wyraźnie słyszalne i generalnie można je określić, jako: im wyżej i gęściej, tym lepiej. Wzrost częstotliwości próbkowania wpływał na wrażenie lepszej przestrzenności, natomiast 32bity miały lepsze od 24ech wypełnienie i gładkość. Co do różnic między wyjściami niezbalansowanymi RCA i XLR, to w moim systemie XLRy są faworyzowane przez wzmacniacz i tak też prowadziłem większość odsłuchów. Po dokonaniu wszystkich koniecznych ustawień warto maksymalnie przyciemnić wyświetlacz (nie da się całkowicie wygasić) i zapomnieć o reszcie funkcji. Jedynie pilot przyda się od czasu do czasu, aby nie ruszając się z fotela móc przełączyć się inne źródło.
Przez kilka tygodni obcowania z Xindakiem nie znalazłem zbyt wielu powodów do marudzenia, gdyż jest to urządzenie grające dźwiękiem mogącym uchodzić za bezpieczny. Niczym specjalnym nie zachwyci i nie oszołomi, ale jednocześnie gwarantuje, że po pierwszej ekscytacji nie przyjdzie migrena. Po lekkim rozczarowaniu mało „lampowym” brzmieniem wyjścia lampowego ( w porównaniu z moim Ayonem 07s) zacząłem doceniać jego rzetelność i prawdomówność. Bez zbytniej nerwowości, czy okołoprosektoryjnych zapędów do epatowania mało znaczącymi szczegółami, potrafił prezentując różnice, w jakości dostarczanego mu materiału, nie popadać w belferski ton i nie pastwić się zbytnio nad nie najlepiej zrealizowanymi nagraniami. Dzięki temu z niekłamaną przyjemnością mogłem przesłuchać dostępny na hdtracks najnowszy remaster „Achtung Baby (Deluxe Edition)” U2, który choć w standardowej rozdzielczości 16bit/44,1kHz doczekał się wreszcie ludzkiego masteringu. O dziwo stara, lekko odkurzona wersja miała zdecydowanie bardziej namacalny wokal niż jej nowszy cover „One (Radio Edit)” z Mary J. Blige. Z resztą chiński DAC nie wykazywał zbytnich zapędów do narzucania repertuaru, w którym czułby się najlepiej. Bez jakiejkolwiek tremy robił to, do czego został stworzony niezależnie od tego, czy akurat przyszło mu grać „Shock Value” Timbalanda, czy „You'll Never Get To Heaven” Billa Morrisseya. Przestrzeń (przy ustawieniu 32bit/192kHz) budował głębszą i szerszą niż równolegle testowany Hegel HD11, jednak pod względem transparentności i precyzji ustępował Antelope Audio Zodiac 192 kHz. Bas z Xindaka mógł się podobać i nawet na popowym „This World” Selah Sue przyjemnie masował trzewia. Sam sposób prezentacji był na tyle wciągający, że dość monotonna „Officium Novum” Jana Garbarka nie nużyła i nie powodowała senności. Całość prezentacji miała znamiona spokoju i jakiejś niewymuszonej pewności siebie, choć przydałoby się odrobinę więcej pasji i emocji, co z pewnością można uzyskać z lepszymi lampami. Wyrafinowaniu z pewnością uległaby góra pasma, która z załączonymi lampami nie oferowała rozdzielczości, jakiej można byłoby się spodziewać po przetworniku tej klasy. Całe szczęście wystarczyło jedno kliknięcie, aby do głosu doszły tranzystory powodujące poprawę czytelności górnego skraju pasma, przy jednoczesnym lepszym zróżnicowaniu najniższych składowych.
Generalnie rzecz biorąc DAC-20 jest najlepszym urządzeniem Xindaka, jakie dane mi było do tej pory słyszeć. Wykonano go lepiej, niż za ok. osiem tysięcy można byłoby się spodziewać, a przy niewielkiej inwestycji w lampy spokojnie będzie mógł startować w szranki z podobnie wycenionymi, jeśli nie droższymi konkurentami ze zdecydowanie bardziej utytułowanych „rodów”.  Dla miłośników marki będzie to całkowicie naturalny krok w drodze na szczyt, jednak osoby niemające do tej pory do czynienia z produktami tego chińskiego koncernu również powinny przynajmniej rzucić na niego uchem.

Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

Dystrybutor: Polpak Poland
Cena: 7999 zł

Dane techniczne:
Typ: 32 bitowy konwerter cyfrowo-analogowy
Upscaling: 192kHz/32bit; 192kHz/24bit; 96kHz/32bit, 96kHz/24bit (opcjonalnie)
Poziom wyjściowy: 2V (RMS)
Zniekształcenia harmoniczne: <0,002%
Pasmo przenoszenia: 20Hz - 20kHz
Stosunek sygnał / szum: 114 dB
Wejścia: XLR × 1; RCA x 1; BNC x 1; OPTIC x 1; USB x 1
Wyjścia:XLR; RCA
System zasilania4 transformatory o niskim rozpraszaniu strumienia magnetycznego pracujące w grupie 24 niezależnych ogniw zasilania
Układ dekodujący:AK4397 Delta-Sigma D/A IC firmy AKM
Wymiary (Wys x Szer x Gł): 100 x 430 x 365 mm
Pobór mocy: 24 W
Waga: 11 kg

System wykorzystany w teście:
CD/DAC: Ayon 07s
DAC: Antelope Audio Zodiac 192 kHz DAC; Hegel HD2; Hegel HD11
Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center
Wzmacniacz: Electrocompaniet ECI 5
Kolumny: A.R.T. Moderne 6
IC RCA: Antipodes Audio Katipo; Audiomago AS
XLR: LessLoss Anchorwave
IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
Kable USB: Wireworld Ultraviolet, Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120
Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Furutech FP-314Ag II/FI-11R/FI-E11R; Organic Audio Power; Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Acrolink 7N-P4030II PC-R ; Oyaide Tunami GPX-Re
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2
Stolik: Missoni Audio Carpet Stradivari


32 komentarzy


jozwa maryn
06.04.2012 23:57
Nie lubię, gdy producent nie może się zdecydować, jaki dźwięk ma mieć jego urządzenie. Sprzęt z różnymi stopniami wyjściowymi do wyboru (o upsamplingu już nie mówię) można niby uznać za rozkosz audiofila, ale dla mnie oznacza to brak własnej koncepcji projektanta.
    • +
    • -
  • Zgłoś

il Dottore
07.04.2012 06:41
Czyli DAC jak DAC.
Za 2000€ "poprawne granie" to trochę za mało, jeśli chcemy płacić za jakość dźwięku, nie za wagę urządzenia.
Brak "iskry Bożej" -  poprawna konkstrukcja to tylko podstawa, by osiągnąć dźwięk wybitny. W tej cenie jest to bez najmniejszego problemu możliwe.
Czemu nie udąło się Xindakowi?
Ostatnio na adverts.ie był do kupienia za 65€(!!!) Digilog Musical Fidelity. Kości - legendy: TDA1541A Philipsa, konstruktor - legenda: sam Tim de Paravicini.
Obawiam się, że porównany do takiego Digiloga za 65€ testowany Xindak wypadłby dość blado... no ale odtwarza "gęste formaty" - przecież każdy potrzebuje "gęstych formatów", nieważne, że nie ma odpowiedniej klasy wzmaka i kolumn, ale potrzebuje gęstych formatów jak ryba wody.
Szkoda, że nikt już nie potrzebuje muzyki...
    • +
    • -
  • Zgłoś
Widze ,że lubisz zabierac głos w materii o której nie masz pojęcia.

Byłem włascicielem kilku DAC-ów w tym tego Xindaka w "całej rozciagłosci" zgadzam sie z opinią Jozwy .. ... ... ... co tez zrobiłem :-)
    • +
    • -
  • Zgłoś
To pierwsze zadanie do il Dottore
    • +
    • -
  • Zgłoś

il Dottore
07.04.2012 10:03
O Xin-DAC'u faktycznie nie mam pojęcia. Nie piję ciepłego piwa, nie zadaję się z brzydkimi kobietami i nie kupuję wyrobów audio z Chin kontynentalnych.
Chętnie bym natomiast go porównał z używanym Digilogiem za 65€... o wynik tego porównania jestem dziwnie spokojny.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Z tego co pamiętam, wszystkie przetworniki Xindaka dawały użytkownikom możliwość wyboru wyjść  tranzystorowych, lub lampowych, jednak jest to chyba pierwszy DAC Xindaka, który wreszcie gra na wyjściach tranzystorowych.
    • +
    • -
  • Zgłoś

jozwa maryn
07.04.2012 11:45
To jest taka chińska maniera, wiele odtwarzaczy ma taką opcję. Nie twierdzę, że konstruktorzy nie wiedzieli, jak to ma grać, ale twierdzę, ze takie rozwiązanie SPRAWIA WRAŻENIE, jakby nie wiedzieli. Jako nabywca wolę wiedzieć, ze za brzmieniem urządzenia stoi jakaś koncepcja, że dźwięk jest wynikiem poglądu na to, jak powinna brzmieć muzyka. Poglądu, z którym mogę się zgodzić lub nie.
    • +
    • -
  • Zgłoś

frost1971
07.04.2012 11:53
Ciekawe ja wypada w porównaniu z Hegel HD20,bo to chyba byłby bardziej równorzędny rywal,niż Hegel HD2; Hegel HD11
    • +
    • -
  • Zgłoś

neomammut
07.04.2012 12:11
Nie może być, wyświetlacz VFD!!!!! Tym razem, obudowa zrobiona naprawdę dobrze! Szkoda tylko, że zrobili te krągłości na około wyświetlacza.... Niestety, środek już tak super nie wygląda... Ten syf na połączeniach to kalofonia? A może smar z drugiego piętra fabryczki? Za wyświetlacz duży plus, ale reszta.... Co do dźwięku, trzeba by posłuchać....
    • +
    • -
  • Zgłoś
W recenzji brakuje mi spostrzeżeń czy różnica pomiędzy wyjściami DAC jest czy nie jest subtelniejsza niż pomiędzy kablami zasilającymi z promocji z poprzedniego testu.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Własnie jak wypada z Heglem HD20 bo to chyba główna konkurencja i m2tech
    • +
    • -
  • Zgłoś
HD20 gra równiejszym, bardziej "dojrzałym" dźwiękiem - przynajmniej jeśli porównujemy go z wyjściem tranzystorowym Xindaka, ma również lepszą rozdzielczość w górze pasma.
    • +
    • -
  • Zgłoś
ja używam wyjścia tylko lampowego bo jest zdecydowanie lepsze od półprzewodnikowego. Włożyłem tam Mullardy. A i wstawiłem Jupitery bo te żółte kondensatory na wyjściu to chyba księgowy wybierał.
    • +
    • -
  • Zgłoś

czolgista778
08.04.2012 12:44
Czyli po prostu para w gwizdek.
Budowa iście hi-endowa a dźwięk tylko "ok".
    • +
    • -
  • Zgłoś

Barthezz
08.04.2012 18:26
wyswietlacz to chyba od jakiegos modelu DVD jest wziety podejrzewam Yamahe.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Iceman007
08.04.2012 23:20
Jasne faktycznie bardzo przeciętny przetwornik. Trzeba być upośledzonym, żeby nie usłyszeć jak muzykalny jest ten DAC jak nasyconym gładkim i niebywale naturalnym dźwiękiem gra. Wiele przetworników które z nim porównywałem nie ma absolutnie co przy nim szukać. Naim DAC, Bryston BDA-1, Northstar Design, Lavry DA11 to wszystko wyraźnie odstaje. Calyx DAC 192 również nie chce być jakoś wyraźnie lepszy choć to jedyny przetwornik w cenie do 10 000zł który nawiązał z nim walkę.   Po dodaniu świetnego Stello U3 i dodaniu dobrych lamp nawet  Audio Research DAC8 też nie bardzo chciał być lepszy. Odtwarzacz który posiada Franz a mianowicie Ayon CD-07s jest dużo gorszy a nawet CD-1s jest wyraźnie gorszy. Znów niewygodnie było napisać prawdę, że chińskie jest dobre.
    • +
    • -
  • Zgłoś
niestety trzeba zainwestować w lepsze lampy  i wspomiane kondesatory wyjściowe do wymiany. Z drugiej strony przy tej cenie przetwornnika taka "mała" modernizacja to wydatek 20% kosztów nowego przetwornika. Szkoda też,  że nie można wstawić lamp 6H30N ale to bolączka większości DACów na rynku w wyjściem lampowym. Recenzja surowa bo Dac daje analogowe brzmienie z niezłym nasycenie i dużą ilością szczegółów. Dźwięk dosyć gęsty. Do 10kzł raczej wyróżnia się choć aż takich porównać jak Iceman007 nie robiłem.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Użytkownik Iceman007 dnia 08.04.2012 - 23:20 napisał

Jasne faktycznie bardzo przeciętny przetwornik. Trzeba być upośledzonym, żeby nie usłyszeć jak muzykalny jest ten DAC jak nasyconym gładkim i niebywale naturalnym dźwiękiem gra. Wiele przetworników które z nim porównywałem nie ma absolutnie co przy nim szukać. Naim DAC, Bryston BDA-1, Northstar Design, Lavry DA11 to wszystko wyraźnie odstaje. Calyx DAC 192 również nie chce być jakoś wyraźnie lepszy choć to jedyny przetwornik w cenie do 10 000zł który nawiązał z nim walkę. Po dodaniu świetnego Stello U3 i dodaniu dobrych lamp nawet Audio Research DAC8 też nie bardzo chciał być lepszy. Odtwarzacz który posiada Franz a mianowicie Ayon CD-07s jest dużo gorszy a nawet CD-1s jest wyraźnie gorszy. Znów niewygodnie było napisać prawdę, że chińskie jest dobre.
No proszę, mamy na forum posiadacza jedynie słusznej prawdy. Jego zdaniem coś jest lepsze to jest to prawda objawiona uzasadniająca używanie epitetów. Jakiś kolega zyzia i Pawłowa?
    • +
    • -
  • Zgłoś

Iceman007
09.04.2012 12:48
Tak bardzo lubie zyzia :-) to mój kolega
    • +
    • -
  • Zgłoś

Iceman007
09.04.2012 12:55
Tak jeszcze dla Franca  jako ciekawostę napiszę, że jego Ayon CD-07s jest  wg mnie gorszy od  Xindak-a DAC-9. Ayon to muł z bardzo niską dynamiką i brzmieniem rozmydlonym bez życia. Miałem go w domu nie piszę tego na sucho. Zamulacz jakich mało do agresywnych systemów OK ale w wiekszości przypadków gra  nudno. Rozumiem, że wiele osób myśli, że to takie analogowe brzmienie :-)
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wojtek76
09.04.2012 13:22
A w tym Ayonie nie mozna zmienic lamp na jakies bardziej dynamiczne?
Chyba nie tylko Xindac posiada *funkcje* wymioany lamp...
    • +
    • -
  • Zgłoś

frost1971
09.04.2012 13:51
Dziwne,że tak dobry,i na giełdzie hifi wisi,i wisi ogłoszenie i nikt nie chce się skusić,dodatkowo jeszcze prócz fabrycznych lepsze lampy Genelec Gold Lion. Szkoda ,że jak szukałem dla siebie ,nie było możliwości go ściągnąć, wypożyczyć.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Miłem Ayona CD1s i używałem go jako transportu z Xindakiem DAC-20 ,DAC Xindaka w tej roli sprawował się znacznie lepiej niz DAC w Ayonie.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Użytkownik Iceman007 dnia 09.04.2012 - 12:48 napisał

Tak bardzo lubie zyzia :-) to mój kolega
to tłumaczy czemu posty zaczynasz od epitetów - gratuluje znajomości i kultury.
    • +
    • -
  • Zgłoś
zyziu - przestaniesz się zachowywać jak pętak to bardzo szybko o Tobie zapomnę i nie będę musiał nicka przywoływać (swoją drogą jakim "cichaczem"? - znaczenia tak prostych słów też nie rozumiesz??!!). Z powyższej wypowiedzi wynikałoby, że jak będę zaczynał posty skierowane do Ciebie od np. "musisz być skończonym kretynem" to nie będzie Ci to w niczym przeszkadzało. Zastanowię się - jakby dzięki temu coś miało zacząć do Ciebie docierać, to może się poświęcę... . Chociaż nie, aż tak się poświęcać nie będę.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Wojtek - przez jakiś czas grałem na Tung-Solach JTL-5687 z 1958r, ale po kalibracji u producenta i jakoś nie korci mnie przesiadka z Philipsów.
    • +
    • -
  • Zgłoś
jak można dać tak beznadziejny wyświetlacz na którym widać napis dvd
    • +
    • -
  • Zgłoś

Iceman007
10.04.2012 14:35
mikson uwierz, że za nic w świecie nie zobaczysz tej reszty na wyświetlaczu tylko same aktywne świecące pola. Wydobyła to lampa błyskowa. Nawet o tym nie wiedziałem mimo, że miałem ten przetwornik przez rok czasu a sam wyświetlacz ma przyjemny kolor i dobrą czytelność.
    • +
    • -
  • Zgłoś
ale wierz mi że można włożyć ciekawszy wyświetlacz a nie taki który jest w wiwie128 za 50pln
    • +
    • -
  • Zgłoś

Iceman007
10.04.2012 20:07
Wiesz większość przetworników wcale nie ma wyświetlacza i pilota wiec nie bardzo widzę powód by się czepiać. Chyba, że wiesz, że taki wyświetlacz jest awaryjny ?:)
    • +
    • -
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Kłopot z dzidą

Test kolumn Avcon Avalanche Reference Monitor

Słuchawki Bowers & Wilkins P5

Audio Show 2011 - Hotel Sobieski

Przetwornik Tent Labs b-DAC Mk.2

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj