Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Ayon Spark Delta

29.09.2011 10:31 | pal55 w Recenzje
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Nie będę ukrywał, że jestem fanem marki Ayon. Zupełnie nie przeszkadza mi, że produkują swoje obudowy we własnej fabryce w Chinach (choćby dlatego, że są znacznie porządniejsze niż większość europejskich), ani że resztę robią w kraju, z którego pochodził pewien malarz pokojowy... . Już moje pierwsze osobiste tete-a-tete  z produktem tej marki – wzmacniaczem zintegrowanym Crossfire, zostawiło niezapomniane wrażenia. Jako wielki fan 300B, który czasem chciałby posłuchać takiego właśnie dźwięku z nieco trudniejszych kolumn niż moje 100dB tuby, marzyłem o wzmacniaczu, który by to potrafił. I Crossfire (a zwłaszcza druga jego wersja) jest w zasadzie spełnieniem moich marzeń. W zasadzie bo pozostaje jeden prozaiczny feler – na dziś mnie na niego nie stać, więc póki co muszę obejść się smakiem. Miałem też okazję zapoznać się z młodszym bratem Crossfire'a – Merkurym, oraz kilkoma odtwarzaczami CD. Nie było pośród nich słabego urządzenia – były wyłącznie bardzo dobre i znakomite, właściwie każde z nich mogłoby grać w moim systemie dając mi mnóstwo satysfakcji ze słuchania muzyki i ciesząc oko. Bo, przynajmniej w moich oczach, design wszystkich produktów austriackiej firmy, jest bardzo udany.

Miałem także okazję poznać osobiście właściciela i głównego projektanta firmy Ayon – Gerharda Hirta, a rozmowy z nim upewniły mnie, że jest to bardzo miły człowiek i posiadający ogromną wiedzę miłośnik muzyki. Wbrew pozorom nie mogę tego samego powiedzieć o wszystkich ludziach poznanych przeze mnie, którzy zajmują się tworzeniem sprzętu audio i nie chodzi mi o bycie miłym, czy nawet posiadanie rozległej wiedzy, ale o prawdziwą miłość do muzyki. Już po krótkiej rozmowie z Gerhardem miałem pewność, że to muzyka jest dla niego najważniejsza, a sprzęt jest tylko środkiem, który ma muzykę jak najlepiej oddać. A że przy okazji przynosi mu to  dochody – tym lepiej dla niego, kto nie chciałby żyć ze swojego hobby? Nie wiem tego na pewno, ale być może Gerhard pojawi się znowu na Audioshow (bo po prostu polski rynek jest dla niego ważny), a jeśli tak, to gorąco zachęcam  do osobistego poznania tego ciekawego, pełnego pasji człowieka, który z jednej strony jest niezwykle dumny ze swych dzieł, ale z drugiej potrafi o nich obiektywnie dyskutować, ba! nawet przyjąć konstruktywną krytykę.

Spark_Delta-17.jpg Spark_Delta-18.jpg Spark_Delta-21.jpg Spark_Delta-30.jpg Spark_Delta-11.jpg

Spark_Delta-2.jpg Spark_Delta-4.jpg Spark_Delta-7.jpg Spark_Delta-8.jpg Spark_Delta-9.jpg

Spark_Delta-13.jpg Spark_Delta-14.jpg Spark_Delta-16.jpg Spark_Delta-24.jpg Spark_Delta-29.jpg

Ale dość już o twórcy – czas na konkretny produkt, którego miałem przyjemność słuchać przez kilkanaście dni – mowa o wzmacniaczu zintegrowanym Spark Delta. To jeden z wielu nowych produktów Ayona, które pojawiły się w tym roku w ofercie. Inne to głównie kolejne, ulepszone wersje wcześniejszych produktów, natomiast Spark Delta jest nowym projektem, choć będącym pewnym rozwinięciem wzmacniacza Spark. Należy do tej samej rodziny SETów opartych o słynne „diabełki”, czyli rosyjskie lampy 6C33. Główna różnica polega na tym, że Spark Delta to wzmacniacz w układzie parallel single ended (PSE), czyli wykorzystujący po dwie lampy mocy na kanał w układzie równoległym. Istotną innowacją, wprowadzona w tym modelu, która być może  pojawi się także w innych wzmacniaczach, jest zupełnie nowy układ auto-biasu, nazwany gwoli ścisłości auto-fixed-bias. Według producenta ma się on różnić od innych rozwiązań po pierwsze tym, że nie degraduje ono jakości dźwięku, a poza tym jeszcze specyficznym sposobem działania. Według Gerharda lampy 6C33 osiągają właściwą temperaturę pracy po ok 45 minutach więc to wówczas należałoby ustawić dla nich właściwy prąd podkładu (bias). Układ auto biasu włącza się więc automatycznie przy każdym wyłączeniu wzmacniacza, pod warunkiem, że pracował on minimum 45 minut. Wówczas zanim urządzenie faktycznie się wyłączy układ dokonuje pomiarów i ustawia w bias, który powinien być optymalny dla pracujących już w „roboczej” temperaturze lamp. Jednocześnie jeśli w czasie pomiaru okaże się, że jest jakiś problem z którąkolwiek z lamp mocy (co akurat 6C33 zdarza się nieco częściej niż innym lampom) to wzmacniacz już się nie włączy – to rodzaj zabezpieczenia wzmacniacza przed ewentualnym fatalnymi skutkami awarii lampy. Jeśli więc zechcemy włączyć wzmacniacz i okaże się to niemożliwe to wystarczy sprawdzić, która z czerwonych diod umieszczonych na tylnym panelu jest zapalona. Dzięki temu będziemy wiedzieć od razu, którą lampę należy wymienić. Dodatkowo po wymianie lampy/lamp należy przeprowadzić, opisaną w instrukcji, sekwencję uruchamiania układu auto-fixed-biasu (do czego służy przycisk umieszczony na tylnym panelu wzmacniacza), tak by ustawienia biasu zmieniały się wraz ze zmieniającymi się parametrami pracy wygrzewających się lamp. Zużywaniu się lamp tenże układ nie zapobiegnie (choć może je spowolnić),  ale zwiększa i bezpieczeństwo użytkowania i „bezobsługowość” tego wzmacniacza lampowego co wytrąca broń z rąk wielu malkontentów, którzy „wolą tranzystory bo się nie zużywają i nie wymagają obsługi”.
Dla porządku jeszcze kilka słów o tym co właściwie dostajemy. Dostajemy urządzenie, które wygląda jak większość Ayonów – mi design odpowiada, ale jeśli komuś nie podobały się inne urządzenia tej firmy to i Spark Delta go nie zachwyci. Solidna czarna obudowa z zaokrąglonymi rogami, czarne pokrętła regulacji głośności i selektora wejść, podświetlane na czerwono logo na froncie i srebrne puszki transformatorów – słowem: klasyczny Ayon. Testowany wzmacniacz pracuje w klasie A oddając 35W na kanał (czyli tyle samo co Crossfire). Do dyspozycji właściciela są trzy wejścia liniowe RCA, jedno XLR (także liniowe!) oraz jedno „direct in”.  Odczepy głośnikowe na 4 i 8 Ω, dioda sygnalizująca prawidłowość polaryzacji zasilania, oraz zdalne sterowanie uzupełniają obraz całości. Aha, jeszcze jedno – to nie jest klocek do jednoosobowej obsługi – bez opakowania to „drobne” 52 kg, jak doliczyć do tego jeszcze skrzynię, w której jest dostarczany... . Należy go we dwóch przynieść do domu, wypakować, ustawić w docelowym miejscu i już nigdy więcej nie ruszać.

Tyle o samym wzmacniaczu, a teraz parę słów o dźwięku. Otóż muszę przyznać, że o ile do tej pory nie rozumiałem specjalnie zachwytu wielu osób brzmieniem lamp 6C33, o tyle teraz muszę to wszystko odszczekać. Po raz kolejny potwierdza się żelazna zasada dotycząca lamp – znacznie bardziej niż sam rodzaj lampy liczy się jej aplikacja. Widocznie do tej pory nie słyszałem żadnej z najlepszych aplikacji. Jak przystało na ogromną, ciężką bestię Spark Delta traktuje słuchaczy dużym dźwiękiem. Góra pasma jest mocna, dźwięczna, acz i delikatnie zaokrąglona, jak to w SETach (i PSE) bywa. Średnica jest gładka, ciepła (w dobrym tego słowa znaczeniu), niezwykle bogata i namacalna. Na dole też dzieje się dużo – uderzenie basu jest imponujące, ma odpowiedni ciężar, „power”, wypełnienie, które pozwala najniższe tony wręcz odczuć. Gdyby jeszcze ten bas był nieco bardziej konturowy i szybszy to Spark Delta stałby się moją osobistą referencją w zakresie niskich tonów. Proszę mnie źle nie zrozumieć – jest dobrze, nawet bardzo dobrze, tyle że dałoby się jeszcze lepiej. Inną sprawą jest to, czy taki „idealny” bas pasowałby do tego, co Ayon pokazuje w reszcie pasma – chyba nie, co prowadzi do wniosku, że nawet jeśli jego twórcy mieli podobne zdanie do mojego, to woleli się skupić na stworzeniu urządzenia dostarczającego spójną prezentację w całym pasmie. I chyba dobrze, bo udało im się to znakomicie.

Nazywając rzeczy po imieniu Spark Delta to wzmacniacz dla ludzi, którzy siadają wieczorem by posłuchać muzyki dla przyjemności, którzy słuchają nagrań wokalnych, jazzu, bluesa, małych składów, a nawet i, starego rocka, wymagając jednakowoż dźwięku bardzo wysokiej klasy. To właśnie testowany Ayon ma do zaoferowania. Wokale wypadają niemal tak cudownie jak na 300B – są ciepłe, głębokie, pełne emocji. Eva Cassidy chwyciła mnie za serce tą niezwykłą i jakże smutną, wzruszającą nutą melancholii w jej głosie. Tylko nieliczne wzmacniacze, których miałem okazję słuchać (do tej pory głównie oparte o 300B) potrafiły oddać głębię smutku w jej głosie nawet w czasie wykonania najpiękniejszej piosenki świata - „What a wonderful world” - Spark dołączył do tego wąskiego grona już po pierwszym odsłuchu tego kawałka.
Na szczęście austriacki wzmacniacz jest równie dobry o pokazywaniu pozytywnych emocji. Mnóstwo czasu spędziłem słuchając płyt śpiewających pań – Aretha Franklin  kipiąca energią stała u mnie w pokoju jak żywa grożąc mi palcem przy słynnym „Think”, a Etta James niemal na pewno spowodowałaby włączenie się systemu przeciwpożarowego, gdybym tylko takowy posiadał, który oblałby mnie wodą by schłodzić rozgrzaną, przekazanymi przez piosenkarkę emocjami, głowę. Kolejna z moich ulubienic – cudownie frywolna, obdarzona iście hiszpańskim temperamentem Leontyna Price w roli Carmen, oprócz cudownie miękkiego, głębokiego głosu, pokazała mi (przy okazji), że i dużą operę Spark Delta potrafi pokazać z odpowiednim rozmachem i z precyzją umiejscawiającą śpiewaków i chóry we właściwych miejscach ogromnej sceny nieistniejącej już niestety Sophiensaal w Wiedniu.
A skoro już wspomniałem o scenie – Spark Delta, podobnie jak chyba wszystkie wzmacniacze lampowe, a zwłaszcza te w układzie SET, buduje cudownie plastyczną, trójwymiarową scenę, która wraz z umiejętnością oddania całej akustycznej otoczki nagrania sprawia, że przekaz jest bardzo realistyczny. Oczywiście, że w pokoju nie da się realistycznie pokazać tak wielkiej sali jak wspomniana Sophiensaal – tak duże sceny muszą być oddane w pewnej skali. Ale już przy małych składach, grających na niewielkich scenach w małych klubach, naprawdę można się poczuć jak na widowni. Słynne „Jazz at the Pawnshop”, absolutnie niezwykłe nagranie zrealizowane magnetofonem trzymanym, z braku miejsca, na kolanach po prostu zabiera słuchacza do tegoż klubu. Doskonale słychać inne osoby uprawiające konsumpcję przy swoich stolikach, dzwoniące łyżeczkami etc, a jednocześnie o parę metrów od nas gra sobie, jakby od niechcenia, kilku znakomitych muzyków. Saksofon i klarnet po prostu widać - jak muzycy wciągają powietrze, jak wdmuchują je do ustnika, jak pracują klapy itd. Dźwięk jest bardzo czysty, pełny i naturalnie ciepły. Podobnie można opisać każdy inny instrument w zespole – każdy ma swoje miejsce, swoją wielkość i wydaje się grać najwyżej parę metrów od nas. Scena wychodzi swobodnie poza rozstaw głośników i potrafi być naprawdę głęboka, ale ani razu, przy żadnym nagraniu nie miałem wrażenia, że jest sztucznie powiększona. Zawsze wielkość pozostawała po prostu realistyczna.

Równie dobrze Spark Delta radzi sobie z nagraniami Dire Straits, w których świetnie słychać ciężki puls każdego z nagrań wyznaczany przez gitarę basową. Dźwięki są bardzo dobrze różnicowane, mają odpowiednie wypełnienie i nawet ten brak precyzyjnego konturu, czy odpowiedniej twardości wydają się w tych nagraniach być wręcz zaletą Gitara, czy to Marka Knopflera, czy Davida Gilmoura (Pink Floyd), czy Erica Claptona potrafią w wydaniu testowanego Ayona, właściwie wszystko. Potrafią i rzewnie płakać i wyciąć z wykopem ostrzejszy fragment, a wszystko to niezależnie od znakomicie oddanych, jakże różnych stylów grania tych muzyków. Nawet nieco mocniejsze nagrania – choćby koncert AC/DC brzmią przekonująco i angażująco. Dobra rozdzielczość, zdolność do oddania dużych poziomów i skoków dynamiki, mocne dociążenie dołu pasma – to wszystko służy takiej muzyce całkiem dobrze. Pomimo więc mojego twierdzenia, że to raczej wzmacniacz dla miłośników małych składów, muzyki akustycznej czy wokali, ze spokojnym sumieniem mogę go polecić również tym, którzy czasem do powyższego repertuaru dorzucają również trochę rocka, czy rock&rolla. Oczywiście Ci, dla których to właśnie ta cięższa muzyka stanowi większy procent odsłuchów raczej poszukają innego wzmacniacza.

Moim zdaniem Gerhardowi Hirtowi udało się stworzyć wzmacniacz, dla ludzi którzy kochają dźwięk 300B, ale chcą mieć więcej mocy do dyspozycji, by napędzić trudniejsze kolumny. Nie odczują specjalnie braków na średnicy, co akurat mnie bardzo często boli gdy przesiadam się z 300B na inne wzmacniacze i będą mogli podłączyć nieco trudniejsze kolumny niż do SETa na legendarnej bańce. Wokale nadal będą piękne, scena niezwykle plastyczna i precyzyjna, dźwięk detaliczny i bardzo namacalny, dynamiczny. Czegóż chcieć więcej?  


Tekst: Marek Dyba
Zdjęcia: Marcin Olszewski

Dystrybutor: Eter Audio
Cena: 25.900 pln

Dane techniczne (wg producenta):
Rodzaj pracy końcówki: równoległy single-ended, klasa A
Lampy: 4x 6C33 + 4 x EL84EH + 2 x 12AU7/ECC82 EH
Impedancja obciążenia: 4 lub 8 Ω
Pasmo przenoszenia: 15 Hz - 50 kHz (+/- 3 dB)
Moc wyjściowa: 2 x 35 W
Czułość wejściowa: 350 mV
Impedancja wejściowa (1 kHz): 100 kΩ
Sprzężenie zwrotne: 0 dB
Regulacja siły głosu: potencjometr
Zdalne sterowanie: tak
Wejścia: 3 x liniowe RCA, 1 x liniowe XLR, 1 x „Direct In”
Wymiary (WxDxH): 500 x 400 x 260 mm
Waga: 52 kg


System wykorzystany w teście:
Odtwarzacz: Oppo BDP-83SE z lampową modyfikacją firmy Modwright
Gramofon: Michel Gyro SE z ramieniem TransFi Terminator z wkładką Koetsu Black
Przedwzmacniacza gramofonowy: ESELabs Nibiru
Kolumny: Tuby z głośnikiem FSAC-2B + Fostex T900A, Sundial Rapidus
Kable głośnikowe: PHY HP, Organic Audio
IC: Gabriel Gold Extreme mk2, Antipodes Audio Komako, Audio Metallurgy AG-0, Organic Audio
Sieciowe: Organic Audio, DIY Acrolink, Shunyata Diamondback Platinum


16 komentarzy


stary audiofil
29.09.2011 14:08
Za to u mnie AYON nigdy nie zagości-bo nie jestem fanem tej chińszczyzny wiedeńskiej.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Swietnie napisana recenzja! Sluchalem Sparka Delta i swoje wrazenia opisalbym niemal identycznie :)
pozdrawiam.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Właśnie tak gra mój Cayin 500 :-)))

Choć wygląda totalnie inaczej i jego konstrukcja oparta jest na zupełnie innych lampach mocy (GU-29).
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Baele dnia 29.09.2011 - 14:36 napisał

Właśnie tak gra mój Cayin 500 :-)))

jak stoi co najmniej o kilometr od Sparka :)))) pozdrawiam :)))
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik rafko dnia 29.09.2011 - 14:39 napisał

jak stoi co najmniej o kilometr od Sparka :))))

Ależ nie! 5500 km od tego ayona :-)))
    • +
    • -
  • Zgłoś

neomammut
29.09.2011 17:17
Fajne źródło do testów, Oppo, a w tym wzmaku więcej chyba buda kosztowała :)
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik neomammut dnia 29.09.2011 - 17:17 napisał

Fajne źródło do testów, Oppo, a w tym wzmaku więcej chyba buda kosztowała :)

Dla zainteresowanych - Oppo BDP-83SE Mod by ModWright
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik Fr@ntz dnia 29.09.2011 - 17:23 napisał

Dla zainteresowanych - Oppo BDP-83SE Mod by ModWright

To nie do końca ten mod. Po zmianie strony albo Danowi uciekł mod lampowy, albo robi go już wyłącznie dla BDP95. Anyway mod mojego Oppo uwzględniał stopień analogowy z lampkami na wyjściu, plus osobny zewnętrzny zasilacz dla "dźwiękowej" częsci odtwarzacza. Dan buńczucznie twierdził, że odtwarzacz po tym modzie może konkurować z odtwarzaczami CD do 5 tys $, a ja po dłuższym użytkowaniu nie widzę powodów by się z nim nie zgodzić :-). A że do Sparka Delty, czy tym bardziej Crossfire'a klasą jeszcze lepiej pasowałby choćby CD5s Ayona to zupełnie inna sprawa.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Pokrewne rozwiązanie auto-biasu stosuje Amplifon w WT-40-nie jest to żadne novum.Pytanie jest takie czy za równowartość małego samochodu otrzymujemy konstrukcję zbalansowaną a la BAT czy tylko układ symetryzujący na złączu xlr?Nie ma informacji o lepszych komponentach typu trafo,kondensatory etc-więc z czego wynika tak wysoka cena?
    • +
    • -
  • Zgłoś
Ciekawa byłaby konfrontacja z Almarro na diabełkach w cenie polskiej 6 500 zł. 20 000 zł różnicy...
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik triode dnia 30.09.2011 - 16:34 napisał

Nie ma informacji o lepszych komponentach typu trafo,kondensatory etc-więc z czego wynika tak wysoka cena?

z dzwieku. kropka.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik rafko dnia 30.09.2011 - 22:15 napisał

z dzwieku. kropka.
6tys euro za przefarbowanego chińczyka?Obejrzyj sobie nową linię Meixinga.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik triode dnia 30.09.2011 - 22:58 napisał

6tys euro za przefarbowanego chińczyka?Obejrzyj sobie nową linię Meixinga.

nie rozumiem porownania?
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik rafko dnia 01.10.2011 - 07:32 napisał

nie rozumiem porownania?
Obudowy z Chin,stosunkowo tanie lampy z Rosji,trafa chyba ze Słowacji(?)-to gdzie tu cymes i mecyja?Sterowanie triody pentodą?-to tez już było.
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik triode dnia 01.10.2011 - 08:32 napisał

Obudowy z Chin,stosunkowo tanie lampy z Rosji,trafa chyba ze Słowacji(?)-to gdzie tu cymes i mecyja?Sterowanie triody pentodą?-to tez już było.

konstrukcji "prawie podobnych" jest tysiace, tylko niektore dobrze graja.... Znam wielu i sluchalem jeszcze wiecej konstrukcji "perfekcyjnych" na najlepszych czesciach tylko ze jakos grac nie chca, wpychajac Ci sie do domu totalnym efekciarstwem....
.....moze zamiast dodawac z kalkulatorem w reku poszczegolne elementy i ich koszty, lepiej posluchac i ocenic co gra, a co nie gra, choc powinno i przyjac do wiadomosci ze "know how" kosztuje najwiecej, wiecej niz nam sie wydaje.

Sluchales Sparka Delta, porownywales z czyms? Opisz swoje wrazenia tu i teraz, to bedzie bardziej na temat niz obrzucanie blotem....
    • +
    • -
  • Zgłoś

Wyświetl postUżytkownik rafko dnia 01.10.2011 - 10:48 napisał

konstrukcji "prawie podobnych" jest tysiace, tylko niektore dobrze graja.... Znam wielu i sluchalem jeszcze wiecej konstrukcji "perfekcyjnych" na najlepszych czesciach tylko ze jakos grac nie chca, wpychajac Ci sie do domu totalnym efekciarstwem....
.....moze zamiast dodawac z kalkulatorem w reku poszczegolne elementy i ich koszty, lepiej posluchac i ocenic co gra, a co nie gra, choc powinno i przyjac do wiadomosci ze "know how" kosztuje najwiecej, wiecej niz nam sie wydaje.

Sluchales Sparka Delta, porownywales z czyms? Opisz swoje wrazenia tu i teraz, to bedzie bardziej na temat niz obrzucanie blotem....
Jak dotąd niczego nie obrzuciłem błotem-pytałem skąd bierze się tak wysoka cena.Na diabełkach produkują ci,którzy zetknęli się z radziecką/rosyjska myślą techniczną-te aplikacje są opisane.Po tak przypadkowym teście z elementów,które były pod ręka ,konkluzja że to substytut 300b se wydaje się być naciągana.
    • +
    • -
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test wzmacniacza Art Audio Intégra

High End 2012 - kolorowy zawrót głowy

Amerykańsko-austriacka współpraca

u-JAYS Wireless

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień