Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

Mytek Stereo 192-DSD DAC

08.12.2012 15:45 | Fr@ntz w Recenzje
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Marka Mytek od dawien dawna egzystowała na obrzeżach Hi-Fi umacniając swoją opinię niezwykłej wręcz muzykalności na rynku pro-audio. Założona w 1992 przez Michala Jurewicza firma, a raczej jej produkty (nieraz będące jeszcze w fazie prototypowej) bardzo szybko znalazły uznanie w oczach i przede wszystkim uszach osób stojących za brzmieniem albumów takich gwiazd jak David Bowie, Lou Reed, Mariach Carey, James Taylor, czy B52’s i wielu, wielu innych. Za to w systemach domowych można było spotkać dość kontrowersyjnej urody niewielkie DACi Stereo 96, jednak o możliwościach tych pozbawionych analogowych wyjść RCA maluchów mogli się przekonać jedynie posiadacze wyposażonych w XLRy wzmacniaczy.

Całe szczęście czas nie stoi w miejscu, a w domenie cyfrowej po prostu gna niemalże z prędkością światła, więc i przetworniki tego amerykańskiego producenta (egzemplarz testowy został wyprodukowany w Polsce) zostały poddane dość radykalnym zmianom. W modelu Stereo 192-DSD DAC oprócz rozszerzenia funkcjonalności o obsługę sygnałów o parametrach 24 bit/192 kHz, nie zabrakło na pokładzie wydajnego prądowo wzmacniacza słuchawkowego, oraz pary wejść analogowych umożliwiających stworzenie z Myteka głównego a czasem jedynego centrum dowodzenia własnym systemem audio. Tym bardziej, że zgodnie z notą producenta, można nauczyć go komunikacji z pilotami (kody Apple lub RC 5), dzięki czemu po włączeniu praktycznie nie trzeb się ruszać z fotela. W dodatku sam producent, jakby nie było wywodzącego się z sektora pro-audio, urządzenia w instrukcji obsługi zamieszcza informację, że testowana wersja Silver Preamp dedykowana jest „ komputerowym audiofilom, którzy preferują minimalistyczny wygląd z niezbyt dużą ilością „światełek””. Zaczyna się robić ciekawie, choć zgodnie z obowiązującymi stereotypami w oczach „branżowców” pro-audio przeciętny audiofil jawi się jako szaleniec, bądź po prostu nieszkodliwy dziwak wydający krocie na duperele, które na dźwięk wpływu nie mają (np. kable) a ich działanie jest niemalże zerojedynkowe – albo grają, albo nie. Całe szczęście rzeczywistość weryfikuje takie, z resztą mylne, wyobrażenia i światy ze studiów nagraniowych i masteringowych przenikają się z systemami typowo użytkowymi klasy Hi-Fi i High-End. Krótko mówiąc testowane urządzenie jest na tyle uniwersalne, że spełniając oczekiwania i wymagania obu „obozów” staje się łącznikiem, pomostem między tym, co w studio a tym, do czego przyzwyczajeni są miłośnicy wysokiej jakości dźwięku Hi-Fi i High-End.

Mytek Stereo 192-DSD DAC jest urządzeniem zgrabnym i można by rzec wręcz niepozornym. Niewielka waga i kompaktowe gabaryty ułatwiają mu znalezienie miejsca nawet na dość zatłoczonym biurku, Do pełni szczęścia brakuje tylko dedykowanej podstawki umożliwiającej ustawienie go w pionie, ale biorąc pod uwagę poziomą orientację wyświetlacza taka zmiana ustawienia mogłaby dość zauważalnie pogorszyć ergonomię.

Comp_Mytek_DSD-16.jpg Comp_Mytek_DSD-24.jpg

Comp_Mytek_DSD-13.jpg Comp_Mytek_DSD-14.jpg

Comp_Mytek_DSD-26.jpg Comp_Mytek_DSD-27.jpg

Comp_Mytek_DSD-28.jpg Comp_Mytek_DSD-31.jpg

Comp_Mytek_DSD-33.jpg Comp_Mytek_DSD-35.jpg

Comp_Mytek_DSD-49.jpg Comp_Mytek_DSD-56.jpg

Front wykonany z grubego płata szczotkowanego aluminium zdobi centralnie umieszczony jednowierszowy czarno – błękitny wyświetlacz, o kilku poziomach jaskrawości. Po jego lewej stronie umieszczono pokrętło głośności, które po wciśnięciu odpowiada również za regulację dla słuchawek. Dzięki temu głośność na wyjściach analogowych i słuchawkowym ustawiana jest niezależnie. Znajdujący się nieopodal przycisk „Menu” daje dostęp do mnóstwa funkcji – poczynając od wspominanej jaskrawości wyświetlacza, poprzez wybór trybu pracy dostępnych filtrów, czy sposobu, bądź pominięcia regulacji głośności.  Tak, tak nabywca ma do dyspozycji trzy opcje – regulację głośności w domenie, analogowej, cyfrowej, oraz całkowite pominięcie ww. sekcji poprzez wykorzystanie przekaźnika i uaktywnienie trybu bypass. W menu można też zdefiniować rolę przycisków FN1 i FN2 znajdujących się po obu stronach wyświetlacza. Nie zapomniano również o gnieździe słuchawkowym (duży Jack) i wyłączniku sieciowym.

Comp_Mytek_DSD-20.jpg Comp_Mytek_DSD-53.jpg Comp_Mytek_DSD-54.jpg

Tył przetwornika jest po prostu do granic przyzwoitości zatłoczony. Patrząc od lewej znajduje się tam zintegrowane z bezpiecznikiem trójbolcowe gniazdo IEC, wyjście i wejście dla zewnętrznego zegara i prawdziwa bateria wejść cyfrowych, na którą składają się gniazda: SPDIF (coax), FireWire, USB 2.0, USB 1.1 (nie wszyscy potrzebują DSD i 24/192 wymagających instalacji sterowników), Toslink, AES/EBU. Uff, trochę tego jest. Dodatkowo jest para wejść analogowych RCA i wyjścia analogowe w standardzie RCA i XLR. I jeszcze jeden miły akcent – informacja dotycząca kraju pochodzenia: „Designed in USA; Madein Poland”. Mała rzecz a cieszy.

Comp_Mytek_DSD-42.jpg Comp_Mytek_DSD-44.jpg

Comp_Mytek_DSD-45.jpg Comp_Mytek_DSD-47.jpg Comp_Mytek_DSD-48.jpg

Wnętrze szczelnie wypełnia płytka drukowana, oraz rozsądnych, choć producent określa je mianem przewymiarowanego, rozmiarów toroidalne trafo. Pojemności filtrujące może i nie są imponujące, ale podczas odsłuchów nie odczułem braków dynamiki, więc wybór takich a nie innych kondensatorów musiał być świadomy. Sercem urządzenia jest kość 32 bitowa kość Sabre ES9016 współpracująca z upsamplerem Analog Devices AD1986. Uwagę zwracają programowalne układy FPGA Altera Cyclone III i Xilinx Spartan XC3S100E, jednak na laminacie nieopodal wejść cyfrowych przycupnęła jeszcze jedna ciekawostka. Chodzi o kontroler USB umożliwiający asynchroniczny transfer High-Speed pod postacią kości Cypress CY7C68013A-100AXC. Niestety z części układów zeszlifowano oznaczenia i np. wykorzystane w sekcji wzmacniacza słuchawkowego układy pozostaną słodka tajemnicą producenta.

No i teraz najważniejsze –brzmienie. Nie mając pojęcia jaki przebieg miał dostarczony do mnie egzemplarz wpiąłem go w ramach rozgrzewki w mój desktopowy system, podpiąłem Aktimate’y, Braiwavzy, zainstalowałem konieczne sterowniki, wybrałem w JRiverze najnowszy remaster (24bit/48kHz) „Bad” Michaela Jacksona i osz … urwał nać! Konturowy, twardy i szybki jak namydlona błyskawica bas, holograficzna przestrzeń i dynamika urywająca tą część ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.  To samo na „Dirty Diana”, czy „Smooth Criminal” – po prostu Król Popu zmartwychwstał. Na słuchawkach to samo. Zero kompresji, zero zmulenia, tylko czysty i niesamowicie dynamiczny dźwięk rewelacyjnie wysterowanych słuchawek. Pomimo zdecydowanie niższej ceny bezpośredniość i namacalność przekraczała to co zapamiętałem z testów DACa Antilope Audio Zodiac 192 kHz. Taka sama kontrola i precyzja, ale dodatkowo okraszona wypełnieniem i soczystością znaną z urządzeń typowo audiofilskich i bardzo często … lampowych. Szybki przegląd / odsłuch plików od 44,1kHz do 192kHz dość wyraźnie, jeśli nie bezlitośnie, pokazał, że jeśli tylko można warto rozglądać się za „gęstymi” wersjami ulubionych nagrań. Zmiany w żadnym wypadku nie były symboliczne, czy też na granicy percepcji, lecz dotyczyły ilości informacji, jakie jesteśmy w stanie usłyszeć. Standardowe „ripy” z płyt CD dostarczają jakieś 80-85% tego, co drzemie na taśmach matkach i jeśli tylko wydawca jest na tyle miły i udostępnia studio-mastery to warto się szarpnąć i bardzo często usłyszeć, a może nawet poznać, na nowo znane niemalże na pamięć nagrania. Największą różnicę słychać między materiałem 16bit/44.1kHz a 24bit/96kHz. Zwiększenie częstotliwości próbkowania do 192kHz przejawiało się głównie delikatnym poszerzeniem sceny i większą ilością „powietrza” w nagraniach. Skoro jednak Mytek umożliwiał odtwarzanie materiałów DSD (2,8MHz i 5,6MHz pliki *.dff) nie omieszkałem sprawdzić tej funkcjonalności na ogólnodostępnych „samplach”(m.in. „Audiophile Jazz Prologue – Part 03”) i z przykrością stwierdziłem, że materiał 24 bit/192 kHz brzmiał o drobinę bardziej naturalnie, bardziej „ludzko”. Jednak na wydanie końcowego werdyktu było zdecydowanie za wcześnie.

Przesiadka do dużego systemu pokazała, na co ten niepozorny przetwornik stać. Po pierwsze zróżnicowanie, konturowość i niesamowita motoryka basu. Niezależnie czy była to orientalna Dadawa („Sister Drum” XRXD2 K2), thrashowy 4ARM „Submission for Liberty”, czy eksplorujący subsoniczne obszary elektroniki BADBADNOTGOOD ( BBNG2 24bit/96kHz) nic nie dudniło, nic nie buczało a czytelność nawet najbardziej zagmatwanych pasaży była zupełnie nieadekwatna do, jak się coraz bardziej stawało oczywiste, niezwykle okazyjnej ceny urządzenia. To, co do tej pory mogło nużyć swoją monotonią pokazywało swoje drugie oblicze – pełne pulsującego, niezauważalnego na mniej „dociekliwych” przetwornikach, podskórnego życia.
Średnica również czarowała soczystością i czymś na kształt wewnętrznego blasku przykuwającego uwagę słuchacza. Ludzkie głosy wydawały się bardziej namacalne, bardziej realne.  Podobny efekt można czasem uzyskać w studiu nagraniowym mając do dyspozycji porządne monitory bliskiego/średniego pola i utalentowanego wokalistę „za szybą”. Pierwszym określeniem, jakie przyszło mi na myśl, była „rzetelność”, jednak po chwili doszedłem do wniosku, że jest to zdecydowanie zbyt mało pojemne słowo, przynajmniej patrząc na nie z perspektywy Myteka. Co prawda ten niepozorny przetwornik jest do bólu prawdziwy i od „A” do „Z” gra to, co dostanie, jednak oprócz suchych bitów jest w stanie również pokazać pasję i emocje drzemiące w muzyce. Wystarczyło włączyć utwór „Drzewo” (Lilu z albumu „Morowe Panny”), by z pozoru zwiewny i leniwy kawałek mocno przejechał się po umyśle, emocjach słuchacza.
Na zdecydowanie bardziej złożonym i równie refleksyjnym repertuarze, jakim niewątpliwie jest „The Prayer Cycle” Jonathana Eliasa separacja poszczególnych planów, czytelność lokalizacji solistów, szerokość, głębokość i co najważniejsze wysokość sceny była po prostu wzorcowa. Podobne obserwacje zanotowałem na „Misa Criolla” z fenomenalnym wokalem Mercedes Sosy, gdzie właśnie efekty przestrzenne i oddanie odpowiedniego pogłosu stanowią niejako „ clue” całego misterium.

Jedyne zastrzeżenia, jakie mógłbym, ale to naprawdę na siłę, znaleźć i to w dodatku nie sugerując się ceną a patrząc na ten fragment pasma w kategoriach niemalże absolutnych, to najwyższe składowe. Otóż na tle konkurencji z przedziału 10kzł + (Ayon 1sc, April Music Eximux DP1) słychać było delikatne zmatowienie. Brak było odrobiny blasku i krystalicznej rześkości mogącej rozświetlić soprany i nadać im tak oczekiwanego lśnienia połączonego z ponadprzeciętną rozdzielczością. Jednak, tak jak już napisałem wcześniej – w cenie, w jakiej jest sprzedawany zastrzeżeń do Myteka mieć nie mogę, jednak warto mieć świadomość, że akurat w tym zakresie można jeszcze co nieco dopracować.  Album „Brotherhood Of Brass” Frank London's Klezmer Brass Allstars zabrzmiał z odpowiednią werwą i pazurem a prawdziwa lawina informacji atakująca uszy słuchacza nie nosiła znamion zapiaszczenia, czy tak łatwej do uzyskania w prezentowanym repertuarze jazgotliwości. Jednak prawdziwą perełką był sposób prezentacji mojego ulubionego „Shalom Aleykhem” będący oazą nostalgii i zadumy na tle rozszalałego morza klezmerskich rytmów.
Po oswojeniu się z brzmieniem urządzenia w systemie docelowym niuanse brzmieniowe spokojnie można dopracować również włączeniem/wyłączeniem upsamplingu i ustawieniem odpowiedniego filtra. W moim przypadku najbardziej do gustu przypadła mi konfiguracja z pominięciem sekcji przedwzmacniacza, włączonym upsamplingiem i filtrem PCM ustawianym na „Slow”. Dodatkowo grając po XLRach uzyskiwałem bardziej energetyczny przekaz, choć akurat ten aspekt w dużej mierze mógł zależeć od preferencji wykorzystywanych podczas testów wzmacniaczy, gdyż zarówno Electrocompaniet jak i Gryphon faworyzowały XLRy. Różnice między gęstością reprodukowanych materiałów również nie były pomijalne i odtwarzając, z pozoru, te same nagrania w wersjach 16bit/44.1kHz i 24bit/96kHz bez żalu można było zrezygnować ze „zwykłych”. Dokonując jednak bezpośredniego sparringu między wejściem USB i koaksjalnym na tym samym materiale (16bit/44.1kHz) odnotowałem pewną, aczkolwiek niewielką przewagę złącza koaksjalnego przejawiającą się większą namacalnością i soczystością reprodukowanego dźwięku. Wystarczyło jednak przejść na „gęste” wersje, by standardowy materiał został w tyle, niczym melex wyminięty przez dostojnie sunącego po autostradzie Jaguara XJ. Ciekawie natomiast wypadło porównanie „gęstych” FLAców z materiałem DSD. Otóż DSD cechowała dziwna nerwowość powodująca wrażenie lekkiego rozmycia konturów, jakby optyk dobierając nam okulary próbował zmusić nasze oczy do współpracy ze szkłami słabszymi od zalecanych wartości o jakieś 0,5 dioptrii – niby wszystko jest ok., ale skupienie się na partii danego instrumentu, lub wyłuskanie z tła konkretnego niuansu wymagać będzie większego wysiłku.

Decydując się na zakup Myteka w wersji Stereo 192-DSD DAC warto od razu pomyśleć o wygospodarowaniu dodatkowych środków na nowy dysk. Powód jest prozaiczny – raz usłyszane gęste wersje ulubionych płyt powodują dramatyczny rozrost posiadanej plikoteki. I jeszcze jedno – Mytek uzależnia, całe szczęście nie od siebie a od muzyki, którą podaje w sposób nie dość, że niesamowicie wierny, to jeszcze muzykalny i finezyjny.


Tekst i zdjęcia: Marcin Olszewski

Dystrybucja: Music toolz
Cena:  5400 zł

Dane techniczne:
- Konwersja: 32bit, PCM do 192k, 64xDSD, 128xDSD
- Zakres dynamiki: 128dB (chipset ESS Sabre w konfiguracji 8 mono do 2 stereo), zniekształcenia harmoniczne THD konwertera: -110dB
- Cyfrowe wejścia audio: SPDIF, AES/EBU, Toslink,FireWire400, USB 1.1 i USB 2.0; wszystkie pracujące z rozdzielczością do 192k (w wersji masteringowej również 64xDSD i 128xDSD w formacie SDIF DSD)
- Zegar: wbudowany generator zegara (jitter 10ps), dedykowane wyjście i wejście zegara do synchronizacji przychodzącego cyfrowego sygnału audio i eliminacji drgania (jitter)
- Wewnętrzny sprzętowy upsampling - sygnały 16bit/44,1kHz mogą przed poddaniem konwersji zostać podniesione do 24bit/192kHz z eliminacją jittera
- Dostępne filtry: PCM: Sharp, Slow; DSD: 50kHz/60kHz/70kHz.
- Transparentna, analogowa, bądź cyfrowa, krokowa (skok 1dB) regulacja poziomu wyjścia oraz poziomu słuchawek z możliwością ominięcia za pomocą przekaźnika dla osiągnięcia absolutnie purystycznego toru konwersji cyfrowo-analogowej
- Wyjścia analogowe: para RCA, para XLR
- Wysokoprądowy, pozbawiony zniekształceń wzmacniacz słuchawkowy o impedancji 500mA
- Możliwość łatwej aktualizacji firmware’u za pomocą plików ściągniętych ze strony producenta.
- Opcjonalny pilot zdalnego sterowania
- Obudowa: 1U, połowa szerokości racka, wymiary wys 4,4 cm x sze 21,6 cm x głę 21,6 cm
- Waga: 2,7 kg

System wykorzystany w teście:
CD/DAC: Ayon 07s; Ayon 1sc
DAC & konwerter USB/Coax: Hegel HD2
Selektor źródeł cyfrowych: Audio Authority 1177
Odtwarzacz plików: Olive O2M; laptop Dell Inspiron 1764 + JRiver Media Center
Wzmacniacz: Electrocompaniet ECI 5; Gryphon Diablo
Kolumny: A.R.T. Moderne 6 ustawione na Soundcare Superspikes; Ascendo C8 Renaissance
IC RCA: Antipodes Audio Katipo
IC XLR: LessLoss Anchorwave;  Audiomica Pearl Consequence
IC cyfrowe: Fadel art DigiLitz; Harmonic Technology Cyberlink Copper; Apogee Wyde Eye; Monster Cable Interlink LightSpeed 200
Kable USB: Wireworld Starlight; Goldenote Firenze Silver
Kable głośnikowe: Harmonix CS-120; Organic Audio; Audiomica Miamen Consequence
Kable zasilające: GigaWatt LC-1mk2; Furutech FP-3TS762 / FI-28R / FI-E38R; Organic Audio Power; ReAr Power 71
Listwa: GigaWatt PF-2 + kabel LC-2mk2
Kondycjoner: Gigawatt PC-1 Evo + kabel LC-2mk2
Stolik: Missoni Audio Carpet Stradivari
Przewody ethernet: Neyton CAT7+
Akcesoria: Sevenrods Dust-caps; Furutech CF-080 Damping Ring


28 komentarzy


frost1971
08.12.2012 18:26
Czy jest też dostępny w wersji czarnej ?
  • Zgłoś
W czerni dostępne sa wersje Mastering edition i Black preamp - http://mytekdigital.com/storeeu/
  • Zgłoś
Przez cały tekst przewija się "z/do (kogo? czego?) Myteka" - czy to poprawna odmiana? Według mnie bardziej pasuje "do Mytka".
  • Zgłoś

Elberoth
08.12.2012 19:47
Po angielsku czyta się 'majtek' więc raczej myteka.

Zapomniałeś dodac że DAC w całości zaprojektowany w Warszawie !
  • Zgłoś

marek-1969
08.12.2012 20:08
podobno duża częśc podzespołów jest made in poland
  • Zgłoś
Gdzie konkretnie w Polsce jest wytwarzany ten DAC? W jakiej firmie?
  • Zgłoś
Wszystko fajnie, ale mogliby (przynajmniej dla Polski) zrobić cenę jak w USA...
  • Zgłoś
Tu na forum chyba nie będzie się cieszył powodzeniem z uwagi na "faworyzowanie" gestych formatów PCM i SACD.
  • Zgłoś
A ten fragment to juz chyba wywoła wojnę "...Wystarczyło jednak przejść na „gęste” wersje, by standardowy materiał został w tyle, niczym melex wyminięty przez dostojnie sunącego po autostradzie Jaguara XJ...".
  • Zgłoś
Do pełni szczęścia brakuje tylko (na razie?) kompatybilności z plikami 32bit/384kHz
  • Zgłoś

michelangelo
09.12.2012 10:06
Mytek występuje w wersji czarnej, nawet sobie mój kolega z Krakowa takową kupił.

Co do wrażeń dźwiękowych - tu wrzucę moje i kolegi wspólne obserwacje tego urządzenia z systemu głośnikowego i słuchawek - słuchanych z wyjścia słuchawkowego i z osobnego wzmacniacza.
Z konkluzjami recenzji mogę się zgodzić poza paroma szczegółami - po pierwsze scena. Holograficznie jest świetnie, ale sama scena ma charakterystyczny kształt i powiedziałbym nawet, że to znak szczególny tego DACa. Otóż ma ona kształt półkola skierowanego wypukłością do słuchacza. Koledze to odpowiada ze względu na rozmieszczenie sprzętu w pokoju odsłuchowym. Natomiast na słuchawkach daje to wrażenie, że spora część wydarzeń dzieje się za głową.
Kolejna sprawa to upsampling - dla mnie to kolejne urządzenie, pośród także znacznie droższych, które pokazuje, że ten zabieg to "pic na wodę, fotomontaż", wygładzający sztucznie dźwięki, dodatkowo pozbawiając prezentację nieco wykopu i przede wszystkim psując czerń tła.
W stosunku do innego DACa, jakiego słuchałem z tego samego transportu, AAC MkII SE, mogłoby być nieco soczyściej w sensie barw i iskry na sopranie też nie tyle co w urządzeniach pod tym względem referencyjnych, ale trzeba sobie powiedzieć, że urządzeń z wybitną górą pasma jest naprawdę niewiele, a przynajmniej ja takich bardzo mało spotkałem, pewnie bym policzył na palcach jednej ręki i to na pewno spoza przedziału budżetowego Mytka. Poza tym od razu widzę w środku pole do manewru tuningowego, i kiedy się już kolega zdecyduje, bo jest ciekawy, to się pobawimy, a wynik może być taki, że ho ho!, oceniając to, co mamy na wstępie.
  • Zgłoś

neomammut
09.12.2012 13:00
Ekstra, wszystko na jednej płytce i zero ekranów - taniość, ale cena, hmmmm. Ten wyświetlacz to jednak nie czytelny jest....., a toroid to się nadaje.....
  • Zgłoś

LTJ Sonic
09.12.2012 13:01
"[...] Jedyne zastrzeżenia, jakie mógłbym, ale to naprawdę na siłę, znaleźć i to w dodatku nie sugerując się ceną a patrząc na ten fragment pasma w kategoriach niemalże absolutnych, to najwyższe składowe. Otóż na tle konkurencji z przedziału 10kzł + (Ayon 1sc, April Music Eximux DP1) słychać było delikatne zmatowienie. Brak było odrobiny blasku i krystalicznej rześkości mogącej rozświetlić soprany i nadać im tak oczekiwanego lśnienia połączonego z ponadprzeciętną rozdzielczością[...]"

Mam okazję mieć w domu Eximusa i Myteka i w 100% zgadzam się z Fr@ ntzem. W tym pierwszym góra pasma, jej szczegółowość jest fenomenalna, bez cienia agresssji. Mytek jest prawie tak szczegółowy lecz w najwyższych pasmach wkrada się jakieś zapiaszczenia/zmatowienia.

Osobiście przy odsłuchach nastawiłem się na otrodoksyjny tryb bez upsamplingu.

Poza tym oba urządzenia różnie reagują na podawane napięcie z gniazdka; mytek jest bardziej czuły na jakość kabla zasilającego, zaś eximus oczywiście reaguje zmianą barwy, rozdzielczości, lecz w minimalnym stopniu

Obydwa urządzenia mają dobre wzmacniacze słuchawkowe; w myteku poziom głośności można regulować niezależnie (brawo!)

Oba urządzenia miały w moim systemiku zastąpić Benchmarka DAC1 USB ale staruszek dzielnie się bronił, więc poczekam jeszcze na Benchmarka DAC2 HGC
  • Zgłoś

michelangelo
09.12.2012 13:35

Użytkownik neomammut dnia 09.12.2012 - 13:00 napisał

Ekstra, wszystko na jednej płytce i zero ekranów - taniość, ale cena, hmmmm. Ten wyświetlacz to jednak nie czytelny jest....., a toroid to się nadaje.....

Jest czytelny, a poza tym ma tę zaletę, że jako siedmiosegmentowy nie współpracuje z (siejącym zakłóceniami) mikrokontrolerem, który masz w alfanumerycznych lub matrycowych.

Pretensje o toroid kojarzą mi się z przysłowiem o kiepskiej baletnicy. Jak konstruktor nie daję radę zrobić dobrego urządzenia zasilanego z toroidu, to niech lepiej zmieni profesję. To samo można powiedzieć o tych, co to dla nich musem są Black Gate, PIO i sporo innej ekskluzywnej biżuterii audiofilskiej o unikatowych, magicznych właściwościach. Toroid to naprawdę nie jest przeszkoda, żeby mieć dobre urządzenie, tylko trzeba być świadomym cech toroidu i uwzględnić to w konstrukcji zasilacza oraz impedancji sieci zasilającej widzianej na uzwojeniu pierwotnym trafa.
  • Zgłoś
LTJ Sonic - Eximux DP1 właśnie u mnie gra :-D
  • Zgłoś
Porównywał ktoś ze starszym modelem Mytek Stereo 96 ?
  • Zgłoś

shukenja
11.12.2012 14:30
w jaki sposób wykorzystano w teście (bo wykorzystano wedle info) Sevenrods Dust-caps i Furutech CF-080 Damping Ring ? jaki miały wpływ na brzmienie po zastosowaniu ?
  • Zgłoś
shukenja - wykorzystano zgodnie z przeznaczeniem. O wpływie CF-080 możesz przeczytać w tej recenzji, o dustcapach wypowiadałem się już wcześniej.
  • Zgłoś

LTJ Sonic
12.12.2012 16:14
a gdyby tak dodać do Myteka zewnętrzny zegar np.  M2Tech EVO Clock...
  • Zgłoś
Tia...kolejna recenzja na zamówienie..przeczytajcie moją sprzed paru miesięcy, więcej w niej prawdy.
  • Zgłoś
ale konspira... w dziale opinii nie widzę, więc pewnie po prostu trollujesz.
Mam tego mytka, nie jest to cud świata, szczegolnie wykonanie to amatorka (tanie chińskie podzespoły, cięcia ścieżek na płytce, bardzo głośny thump podczas włączania i wyłączania), ale i tak gra o klasę lepiej niż np. Benchmark i ma więcej wejść/wyjść.
  • Zgłoś
Czym się różnią poszczególne wersje ? :

Preamp, Mastering edition, Pre-Version
  • Zgłoś

Użytkownik Fr@ntz dnia 09.12.2012 - 00:25 napisał

Do pełni szczęścia brakuje tylko (na razie?) kompatybilności z plikami 32bit/384kHz


To z pewmością w następnej wersji, byle odtwarzacz ma w tej chwili kości 32 bitowe więc spoko.
Z innej beczki - co to za gościu ten diskomaniak, ma baaaardzo wiele wpisów a zachowuje się jak dekiel. Wiem że na każdym forum tacy są ale żeby wyzywać autora testu od pijaków to juz chyba przesada. Nie wydaje mi się żebym miał cię bronić, bo pewnie sam o siebie potrafisz zadbać, ale może ktos powinien jdnak na to zareagować.
A w temacie- jaka jest właściwie rola DSD w tytm DAC-u. Czy potrafi on czytać płyty SACD np z PS3  czy z Foobara, czy tez jest to jakis filtr itp ?Jest to niewątpliwie najważniejsza cecha tego DAC-a a przeleciałeś ja po macoszemu.
  • Zgłoś
kolego nygus (nomen omen?), funkcja search sie kłania...bodajże DAC do 5k. Nie wiem jak gra Benchmark, ale za 5k jest np porzadny lampizator. zodiak, m2tech, tentlabs i stado innych, które roznoszą w pył tego myteka.Powiedz lepiej, po jakim czasie urwie Ci się gałeczka :)
  • Zgłoś
Konsman - funkcja DSD umożliwia odtwarzanie materiału DSD (2,8MHz i 5,6MHz) tak samo jak zwykłych plików 24/192, czyli bez zabawy w downsampling, a patrzącymi przez pryzmat własnych ograniczeń frustratami się nie przejmuj.
  • Zgłoś

LTJ Sonic
16.12.2012 22:19

Użytkownik Konsman dnia 15.12.2012 - 13:35 napisał


A w temacie- jaka jest właściwie rola DSD w tytm DAC-u. Czy potrafi on czytać płyty SACD np z PS3  czy z Foobara, czy tez jest to jakis filtr itp ?Jest to niewątpliwie najważniejsza cecha tego DAC-a a przeleciałeś ja po macoszemu.

Udało mi się posłuchać kilku płyt SACD poprzez foobara.

Jak na razie to trochę pusta opcja; w tym formacie jest bardzo mało muzyki, a nawet jeśli się pojawi to będzie to albo jakiś pornojazz, , albo tysięczne wydanie floydów, stonsów etc.
  • Zgłoś
@Fr@ntz:
Mam pytanie może proste dla wszystkich doświadczonych a szczególnie do autora artykułu. Dla mnie każda odpowiedź będzie wskazówką. Otóż mam w swoim systemie NA7004 Marantza i szczerze mówiąc nie jestem całkiem happy z tego jak gra porównując go do SA8003 tejże firmy.

NA7004 to dość uniwersalne źródło i nie muszę mieć żadnego kompa włączonego, a jest radio internetowe, pliki z NASa itp. I tak kombinuję, żeby wykorzystać jego wyjście cyfrowe i podłączyć mu np. takiego Mytek'a, żeby zasadniczo poprawić reprodukcję. No i pytanie czy to ma sens? To znaczy czy rzeczywiście będzie dużo lepiej i czy trzeba aż Myteka, żeby tak było.
Autor powinien wiedzieć bo i NA7004 swego czasu testował :-)
  • Zgłoś
Może ktoś ma porównanie brzmienie do Violectrica V800, Benchmarka albo Audionemesisa?
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test systemu Moon i-1/CD-1

Test wzmacniacza KR Audio VA-340

Eunice Kron - KR Audio

Test amplitunera k.d. Denon AVR-2809

Wzmacniacz zintegrowany Onkyo A-9010

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień