Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

Odtwarzacz Ayon CD5s

28.01.2011 17:05 | pal55 w Recenzje
  • Nie możesz edytować tego wpisu
CD5s to kolejne urządzenie austriackiego producenta, które trafiło do mnie na testy, a jednocześnie aktualnie najwyższy model odtwarzacza tej firmy. Swoją drogą nazywanie tego urządzenia odtwarzaczem płyt kompaktowych jest jednym z największych „understatements” (przepraszam za użycie angielskiego słowa, ale w języku polskim nie ma w zasadzie takiego, które tak dobrze oddawałoby to konkretne znaczenie – niedoszacowanie (?), niedomówienie (?) ) jakie znam. Oczywiście ogólna forma tej maszyny sugeruje, ze to właśnie CDek, przynajmniej dopóki ogląda się ją od frontu. Wystarczy jednak przyjrzeć się tylnemu panelowi i okaże się, że znajduje się tam duża bateria różnorakich wejść i wyjść – niejeden wzmacniacz nie mógłby z CD5s konkurować pod względem „bogactwa” tylnej ścianki. O ile bowiem wejścia cyfrowe robią się pomału standardem w nowych (tzn produkowanych w ostatnich latach) odtwarzaczach, o tyle ich ilość – cztery (!) i różnorodność (USB, AES/EBU, SPDIF, TosLink) stawiają to urządzenie w gronie najbardziej uniwersalnych na rynku. Gdy dodamy do tego jeszcze dwa wejścia analogowe (1xRCA i 1xXLR) to jasne się staje, że w zasadzie dostajemy w jednej obudowie odtwarzacz CD, DACa i na dodatek  przedwzmacniacz.

Zewnętrznie (poza wspomnianym bogactwem tylnego panela) to urządzenie nie różni się specjalnie od wcześniejszych modeli – taka sama, bardzo solidna obudowa z zaokrąglonymi rogami, oczywiście również z płytą wkładaną od góry (tzw top-loader), średniej wielkości, czytelny, czerwony wyświetlacz na froncie, oraz podświetlane przyciski do obsługi napędu na górnej pokrywie. Podobnie jak wszystkie wcześniejsze modele i wersje, również i to jest urządzeniem lampowym (lampowy jest zarówno układ wyjściowy w klasie A jak i zasilanie). Wyposażenie obejmuje analogowe wyjścia zarówno symetryczne (XLR) jak i liniowe (RCA), oraz wyjścia cyfrowe (S/PDIF (RCA), I2S, AES/EBU). Płytę wkłada się pod klapkę zintegrowaną z krążkiem dociskowym. Podobnie jak większość (o ile nie wszystkie) urządzenia Ayona, CD5s ma z tyłu wskaźnik poprawności polaryzacji napięcia zasilającego. Urządzenie sprawia wrażenie bardzo dobrze, solidnie wykonanego, ale również dobrze przemyślanego, dzięki czemu jego ergonomia jest bardzo przyjazna dla użytkownika. Warto wspomnieć o bardzo zgrabnym, solidnym, metalowym pilocie obsługującym wszystkie najważniejsze funkcje. Cechą charakterystyczną dla odtwarzaczy Ayona jest także możliwość włączania/wyłączania upsamplingu sygnału, z której (podobnie jak i w czasie testu CD2) chętnie korzystałem.

Nie jestem znawcą całej oferty austriackiego producenta, więc jakiekolwiek odniesienie miałem wyłącznie do wspomnianego wcześniej CD2. Bez wątpienia CD5s to spory krok naprzód w kategorii jakości oferowanego dźwięku, acz nie oznacza to zmiany ogólnego charakteru brzmienia. Producent wydaje się trzymać jednej „szkoły” i to chyba dobrze, bo każdy kto kupi odtwarzacz z dowolnego poziomu oferty Ayona a potem będzie chciał mieć dźwięk podobny z charakteru, ale lepszy w różnych aspektach będzie miał łatwy wybór, ograniczony jedynie zasobnością portfela.

Czego więc można się spodziewać po tym odtwarzaczu? Po pierwsze triodowej magii – to gęsty, kremowy, gładki dźwięk podawany na ogromnej (ale nie sztucznie rozdmuchanej), świetnie poukładanej scenie. Wokale brzmią niezwykle naturalnie, z oddechem, szczegółowo w dobrym tego słowa znaczeniu – jeśli np. wokalistka śpiewa z ustami niemal przytkniętymi do mikrofonu to  usłyszymy ją bardzo blisko, „zobaczymy” każde zaczerpnięcie oddechu, każdy grymas twarzy towarzyszący emocjom wyrażanym śpiewem. Dzięki temu prezentacja staje się tak namacalna, tak bliska temu co słyszymy na koncercie, jak to tylko możliwe w domowych warunkach. Dźwięk Ayona jest bardzo wciągający – naprawdę łatwo jest ulec nastrojowi słuchanej muzyki, co dość szybko wyeliminowało z moich odsłuchów np. część płyt Otisa Taylora, które są strasznie ponure i depresyjne. Często daje się wręcz wyczuć nastrój wokalistki/wokalisty – melancholię w głosie Evy Cassidy rozpoznałby najbardziej nawet nieczuły słuchacz, podobnie jak ogromną energię Arethy Franklin, lekkie znudzenie, nieobecność w głosie Diany Krall, czy wielkość radość życia Luisa Armstronga. CD5s potrafi znakomicie grać na emocjach słuchacza wykorzystując to, co zarejestrowano w czasie nagrywania odtwarzanej muzyki, przykuwając go do miejsca odsłuchowego, wciągając w historię opowiadaną przez wokalistów/muzyków. Nie pozwala  oderwać się osobie słuchającej by pójść po herbatkę czy ciasteczko – po prostu siedzi się kompletnie zapominając o otaczającym świecie i dopiero koniec płyty wyrywa człowieka spod uroku Ayona. Jest to chyba oczywiste, ale na wszelkie wypadek to napiszę – sam odtwarzacz tego nie zdziała, trzeba mu zaaplikować płytę o odpowiednim poziomie artystycznym i technicznym.

Pisząc o triodowej magii powinienem był od razu wspomnieć, że mam na myśli SETa z bardzo wysokiej półki. Takie (zasadniczo mam na myśli wzmacniacze), do tej „magii” odbywającej się głównie na średnicy, dorzucają również bardzo dobre skraje pasma. Choć mógłbym wskazać przykłady odtwarzaczy o szybszym, bardziej konturowym i bardziej sprężystym basie (choćby ARC CD5, czy Gryphon Scorpio), to jednak jest to właśnie kwestia słowa „bardziej”. Uściślając -  Ayon również oferuje szybki, zwarty, dobrze dociążony bas, tyle że wymienione odtwarzacze robią to jeszcze lepiej (sytuacja się odwróci gdyby zająć się średnicą). Niewątpliwą zaletą CD5s jest bardzo dobre różnicowanie niskich tonów, dzięki czemu np. kontrabas Raya Browna zabrzmiał bardzo kolorowo, żywo, z dużym, słyszalnym udziałem pudła i miał (co wcale nie jest aż tak często spotykane) właściwą wielkość. Góra pasma natomiast jest dźwięczna, z dużą ilością powietrza i szczegółów, acz idąca nieco w kierunku kremowości. Nie jest to kwestia mocnego złagodzenia wysokich tonów, ale raczej przesunięcia akcentu z super-dźwięczności na większe nasycenie dźwięku, większą głębię – daje to efekt w postaci wielkiej przyjemności słuchania, choć można, na upartego, uznać to za odstępstwo od zasady maksymalnej wierności nagraniom. Dla mnie, człowieka ceniącego sobie brzmienie, które pozwala mi się relaksować przy muzyce, jest to rozwiązanie bardzo dobre.

Króciutko tylko wspomnę o wykorzystaniu Ayona jako przedwzmacniacza (może nie do końca bo nie miałem końcówki mocy do dyspozycji) i DACa (krótko bo były to tylko próby – skupiałem się jednak na podstawowej funkcjonalności tego urządzenia). Do wejścia analogowego CD5s podłączyłem wyjścia analogowe DACa Zhaolu – wielkiego wpływu na dźwięk (w porównaniu do bezpośredniego podłączenia do integry) nie stwierdziłem, co dobrze świadczy o przeźroczystości sekcji przedwzmacniacza, a regulacja głośności spisywała się bez zarzutu. Z racji podłączenia do integry nie wiem jak testowane urządzenie poradziłoby sobie z faktycznym wysterowaniem końcówki mocy.
Potem wykorzystałem wejście optyczne Ayona, a przez to jego konwerter cyfrowo-analogowy i tu po pierwsze różnica na korzyść tego rozwiązania w porównaniu do dźwięku uzyskiwanego przy użyciu Zhaolu była ogromna (na korzyść Austriaka oczywiście), a po drugie uzyskany dźwięk miał bardzo zbliżony charakter do tego, czego słuchałem z płyt. Słowem mamy tu pełnowartościowy DAC, do którego spokojnie można podpiąć jakiś odtwarzacz plików, czy komputer. Przyznaję, że umknęła mi kwestia sprawdzenia jak się spisuje wejście USB, mea culpa – może jeszcze kiedyś będzie okazja to sprawdzić.

Mając ostatnio na rozkładzie kilka odtwarzaczy z przedziału 25-40 tys pln (McIntosh  MCD 500, ARC CD5, Metronome CD One Tube Signature, Rega Isis Valve, Gryphon Scorpio) muszę powiedzieć, że moim zdaniem trudno na tym poziomie jednoznacznie poruszać się w kategorii lepszy/gorszy dźwięk, acz Ayon bije je wszystkie na głowę pod względem funkcjonalności. Każdy z tych odtwarzaczy ma swoje mocne i te ciut słabsze strony, a wskazanie najlepszego z nich to raczej kwestia indywidualnych preferencji, oraz rodzaju muzyki, jakiej się słucha. Ayon CD5s brzmi wybitnie w muzyce akustycznej i wokalnej, znakomicie oddaje atmosferę nagrań „live”, gra niczym wirtuoz na emocjach słuchacza. Doskonale spasuje się z wzmacniaczem lampowym jeśli zamierzonym efektem ma być gęsta, kremowa prezentacja „z duszą”. Równie dobrze powinien się sprawdzić w systemie z dowolnym wzmacniaczem, który brzmi nieco zbyt ostro – takie połączenie też powinno czarować barwną, wciągającą prezentacją, w której już wcześniejszej ostrości nie będzie. Niezależnie od reszty zestawu Ayon poradzi sobie również z dużymi realizacjami, gdzie wymagana jest duża rozdzielczość, świetna gradacja planów czy oddanie akustyki pomieszczenia, bo to wszystko robi bardzo dobrze. Jeśli ktoś szuka odtwarzacza do heavy metalu czy hip-hopu to pewnie nie będzie szukał urządzenia z lampami na pokładzie i skieruje swoje poszukiwania ku innym markom. Natomiast już stary rock w wydaniu austriackiego CDka brzmi bardzo satysfakcjonująco, bo z jednej strony rytm jest podawany naprawdę dobrze, a z drugiej nie zauważyłem tendencji do eksponowania słabości technicznych takich nagrań, więc można ich słuchać skupiając się na innych wartościach, a przede wszystkim na samej muzyce.

Tekst: Marek Dyba
Zdjęcia: Marcin Olszewski


Pozostałe dane:
Dystrybutor: Nautilus HighEnd
Cena: 32.900 PLN

Specyfikacja techniczna (wg producenta):

Konwersja D/A 192 kHz/24 bity
Transport Philips CD-Pro 2
Lampy – układ wyjściowy 4 x 6H30
Dynamika > 110 dB
Napięcie wyjściowe (1 kHz/ RMS – Low) 0-4 V zmienne
Napięcie wyjściowe (1 kHz/ RMS – High) 0-8 V zmienne
Impedancja wyjściowa (RCA) ~ 300 Ω
Impedancja wyjściowa (XLR) ~ 300 Ω
Wyjścia cyfrowe S/PDIF (RCA), I2S, AES/EBU
Wejścia cyfrowe USB, AES/EBU, SPDIF, TosLink
Wejście analogowe 2 x liniowe (RCA & XLR)
Wyjście analogowe RCA & XLR
Stosunek sygnał/szum > 120 dB
Pasmo przenoszenia 20 Hz – 20 kHz +/- 0,2 dB
Całkowite zniekształcenia harmoniczne (1 kHz) < 0,002 %
Zdalne sterowanie: tak
Wymiary (WxDxH) 50x41x13 cm
Waga 19 kg


System wykorzystany w teście:
Wzmacniacz: Art Audio Symphony II, Ayon Crossfire II
Odtwarzacz: Oppo BDP-83SE z lampową modyfikacją firmy Modwright
Kolumny: Tuby z głośnikiem FSAC-2B + Fostex T900A + Velodyne CHT-10Q, Avantgarde Acoustic Duo Omega
Kable głośnikowe:  PHY HP
IC: Gabriel Gold Extreme mk2, Antipodes Audio Komako, Audio Metallurgy AG-0
Sieciowe: DIY Acrolink, Shunyata Diamondback Platinum

Załączone miniatury

  • Ayon_CD-5s-1.jpg
  • Ayon_CD-5s-11.jpg
  • Ayon_CD-5s-3.jpg
  • Ayon_CD-5s-5.jpg
  • Ayon_CD-5s-6.jpg
  • Ayon_CD-5s-8.jpg
  • Ayon_CD-5s-10.jpg

2 komentarzy


goliatpl
29.01.2011 23:00
Witam,
Fajnie Fr@antz, że ruszyłeś sprawę z tymi testami. Więcej się dzięki temu dzieje na portalu.
No, a że czasem trafi się jakiś maruder, życie ;) Nie miej jednak myślę, że większości z nas taki system popularyzacji odpowiada więc tak trzymać Panowie! :) W końcu lepiej poczytać coś o "Audio" niż np."Fakty i Mity" ;)
  • Zgłoś
Dziękuję w imieniu Autora - recenzję popełnił Marek, ja tylko robiłem zdjęcia i zamieściłem całość na WWW
  • Zgłoś
You do not have permission to leave comments on this artykuł



Zobacz też

Pojedynek gigantów: Art Audio vs. Wavac

Marantz M-CR603 (Melody Media) + B&W CM1

Audio Show 2010 - Hotel Sobieski

Albedo Monolith XLR

Denon Heos Link HS2

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień