Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Peachtree Audio Deepblue2

08.07.2015 21:30 | Fr@ntz w Recenzje
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Kontynuując eksplorację segmentu urządzeń zdolnych przyjąć sygnał audio w formie bezprzewodowej po dźwiękowo-świetlnym reflektorze Yamahy trafił do mnie produkt wyceniony dokładnie tak samo, jak azjatycki konkurent, lecz zdecydowanie bardziej stonowany pod względem designu. Wspominam o tym już na początku, gdyż część z potencjalnych nabywców zakupów dokonuje oczami nie zwracając, bądź nie przywiązując zbytniej wagi do tego, co kryje się za kolorową i pozornie atrakcyjną fasadą. O ile w przypadku Relita LSX-170 atrakcyjny wygląd szedł w parze z całkiem przyjemnymi walorami sonicznymi, to spokojnie możemy uznać taką sytuację za wyjątek potwierdzający regułę. Dlatego też tym razem postanowiłem skupić się w lwiej części przede wszystkim na aspekcie brzmieniowym licząc po cichu, że na testy nie zostanę „uszczęśliwiony” jakimś Quasimodo. I musze się Państwu przyznać, że się nie przeliczyłem, gdyż bohater niniejszej recenzji – głośnik bezprzewodowy Peachtree Audio Deepblue2 nawet spod krzyżowego ostrzału krytycznych spojrzeń płci pięknej powinien wyjść obronną ręką.

Deepblue2 może nie wywołuje swoim wyglądem ekscytacji, jak dajmy na to Devialet Silver Phantom, ale trzeba uczciwie powiedzieć, że właśnie poprzez swoją stonowaną skromność ma szanse przebić się wśród krzykliwej, czy wręcz pstrokatej konkurencji i nie jest to przytyk do Phantoma. Chodzi raczej o zachowanie całkiem konwencjonalnej formy, jaką możemy na przykład odnaleźć wśród dipolowych głośników surround i uniwersalną, ponadczasową czerń, która po prostu pasuje do wszystkiego. Oczywiście biorąc pod uwagę obecną modę na kompatybilność z elektroniką z jabłkiem w herbie przejawiającą się zamiłowaniem do bieli zawsze się można przyczepić, że i taki wariant kolorystyczny powinien się pojawić, lecz wychodzę z założenia, że po pierwsze mody się zmieniają a po drugie czarny wyszczupla. I tej wersji będę się trzymał. A co.

DeepBlue-0001.jpg DeepBlue-0002.jpg DeepBlue-0002a.jpg

DeepBlue-0004.jpg DeepBlue-0005.jpg DeepBlue-0006.jpg

DeepBlue-0007.jpg DeepBlue-0008.jpg DeepBlue-0010.jpg

DeepBlue-0012.jpg DeepBlue-0014.jpg DeepBlue-0016.jpg

Bryłę Deepblue2 można uznać za aerodynamiczną transformację prostopadłościanu o podstawie trapezu. Trzy płaszczyzny stanowiące ścianę przednią szczelnie przykrywa gęsta, metalowa maskownica, za którą ulokowano aż pięć przetworników pracujących pod kontrolą 440 W wzmacniacza. W części centralnej umieszczono 165 mm głośnik niskotonowy a po jego bokach, lekko odchylone „flanki” przyjęły po 76 mm średniotonowcu i 25 mm kopułce wysokotonowej.
Peachtree komunikuje się z otoczeniem za pomocą pięciu niewielkich błękitnych diód informujących nie tylko o stanie pracy, ale o sile głosu, bądź stopniu „ubasowienia”. Panel sterowania umieszczony na ściance górnej ograniczono do pięciu wgłębień z podświetlonymi piktogramami, co z jednej strony szalenie ułatwia obsługę a z drugiej nie razi i nie rozprasza podczas wieczorno/nocnych odsłuchów. A jeśli już jesteśmy przy ciszy nocnej, to o komfort i pełnię doznań dba inteligentny system „Smart Volume” działający na zasadzie aktywnego loudnesu. Oczywiście w komplecie jest zgrabny i całkiem ergonomiczny pilot.
Oprócz oczywistego zaimplementowania technologii Bluetooth atpX umożliwiającej sparowanie Peachtree z maksymalnie pięcioma urządzeniami nie zapomniano o bardziej konwencjonalnych źródłach sygnału, które z powodzeniem można wpiąć zarówno w usytuowane na tylnej ściance wejście liniowe (mini jack), jak i w gniazdo Toslink, przy czym po optyku spokojnie można doprowadzić sygnał 24bity/96kHz. Zasilanie doprowadzamy standardowym dwużyłowym przewodem zakończonym klasyczną „ósemką” a stabilność głośnikowi zapewniają półsferyczne gumowe nóżki zapobiegające przesuwaniu się głośnika.

Do żmudnego okresu akomodacji i wygrzewania Peachtree przez pierwszych kilkadziesiąt godzin pracy zaangażowałem swoje nastoletniego pierworodnego, który z lubością i iście sadystyczną satysfakcją pastwił się nad amerykańskim głośnikiem każąc mu odtwarzać dźwięki najprzeróżniejszych wyścigów, kanonad i ryku zgromadzonych na stadionach piłkarskich tłumów. Po takiej rozgrzewce byłem pewien, że wszystkie przetworniki są w szczytowej formie i spokojnie mogę przystąpić do testu. Już „treningowe” basowe pomruki dobiegające z pokoju mojej latorośli wskazywały na ponadprzeciętne zdolności Deepblue2 w tej materii. Oczywiście ustawienie basu na maksimum skutkuje dźwiękiem, jakim zachwycić się mogą jedynie odziani w odzież sportową pozbawieni szyi osobnicy poruszającymi się dwudziestokilkuletnimi niemieckimi krążownikami szos, jednak wystarczy nie przekraczać granic zdrowego rozsądku, by cieszyć się naprawdę zrównoważonym dźwiękiem i to nawet na poziomach głośności mogących zawstydzić niejeden stacjonarny zestaw mini. Jednak nie po to zaopatrujemy się w bezprzewodowego „soundbara”, żeby organizować dyskoteki w pobliskiej remizie, tylko, żeby możliwie najwygodniej a przy tym nie wydając majątku wypełnić przestrzeń życiową możliwie dobrym dźwiękiem. A dźwięk z Peachtree na określenie „dobry” po prosto zasługuje. Począwszy od mocno niezobowiązującego a przy okazji świetnie sprawdzającego się w roli podkładu do codziennej domowej krzątaniny „Bamboleo - The Greatest Gypsy Hits of All Time” Chico & The Gypsies czy również opartego na latynoskich, gitarowych klimatach a przy okazji zdecydowanie bardziej ekspresyjnego „9 Dead Alive” Rodrigo y Gabriela czuć było, że amerykanie stworzyli urządzenie mające dostarczać radość i kolokwialnie mówiąc frajdę. O ile Yamaha tworzyła coś na kształt strefy dźwięku, to Deepblue2 całkiem umiejętnie i sugestywnie „podszywał” się pod klasyczny mini/midi-system stereofoniczny oferując przy tym niezwykłą spójność i homogeniczność przekazu. Każde trącenie struny, czy uderzenie w pudło było na swoim miejscu i oczywiście adekwatnie do przedziałów cenowych, w jakich się poruszamy spokojnie można było mówić nie tylko o pełnej satysfakcji, ale i nader pozytywnym zaskoczeniu. Owo zaskoczenie dotyczyło głównie skali i wolumenu generowanego dźwięku, który z łatwością wypełniał ponad 20 m pomieszczenie. Również oparty na dość impresjonistycznych plamach dźwięku repertuar, jak np. „Celtic Themes - The Very Best Of”  Clannadu czarował dojrzałością i solidnym basowym fundamentem, który sprawiał, że całość przyjemnie otulała słuchacza a jednocześnie nie zaburzała równowagi tonalnej przekazu. Soczysta, lekko dosaturowana średnica, czytelne i świetnie komunikatywne wysokie tony pokazujące, że rozdzielczość spokojnie może iść w parze z muzykalnością i coś, co spokojnie można uznać za wstęp do brzmienia reprezentowanego przez „dorosłe” urządzenia Peachtree Audio – kulturę i wręcz organiczną analogowość. Tak, tak. Nie przewidziało się Państwu, właśnie analogowość. O ile w przypadku amerykańskich integr klasę D, w jakiej pracują stopnie wyjściowe cywilizują usadowione w sekcji przedwzmacniacza triody to w przypadku Deepblue2 mamy do czynienia bądź to z czarną magią, bądź nader umiejętnym zestrojeniem.

Peachtree Audio Deepblue2 to niepozorny bezprzewodowy głośnik a raczej zintegrowany zespół głośników, który jak na swoje niewielkie gabaryty oferuje nadspodziewanie dojrzałe brzmienie, choć gdy tylko zajdzie potrzeba zdolny ryknąć niczym rozwścieczony T-Rex. Dzięki temu sprawdzi się nie tylko w gabinetowo – sypialnianych klimatach, lecz również z powodzeniem nagłośni 20-30 m salon oferując czysty i dynamiczny a przede wszystkim muzykalny przekaz.

Marcin Olszewski

Dystrybucja: Audio Klan
Cena: 1 999 PLN

Dane techniczne:
Głośniki: 1x6,5” przetwornik niskotonowy, 2x3” przetworniki średniotonowe, 2x1” przetworniki wysokotonowe
Wbudowany wzmacniacz: 440 W
Wejścia: aptX® Bluetooth (do 5 urządzeń), wejście optyczne (Toslink), wejście liniowe (3,5mm Jack)
Wymiary (W x S x G): 230 x 360x 164 mm
Waga: 7.3 kg
Zasilanie: 100-240V 50/60Hz


Zobacz też

Audiofil na wyjeździe

Kondycjonery Trafomatic classic 500 i classic SM-60

DAC Audiotrak Maya U5

Pokój 407, ostoja DiY

DIY na wystawie Audio Video Show 2017

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj