Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Przetwornik Tent Labs b-DAC Mk.2

02.07.2012 22:00 | jozwa maryn w Recenzje
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Tent Labs to niewielka firma holenderska, znana z modyfikacji sprzętu cyfrowego oraz z produkcji wysokiej jakości zegarów taktujących, stosowanych przez producentów hi-endowych źródeł. Z bliskich nam firm, zegary wyprodukowane przez Guido Tenta montuje w odtwarzaczach Ancient Audio. Oprócz zestawów do modyfikacji i podzespołów Tent produkuje też krótką linię urządzeń do samodzielnego montażu oraz urządzeń gotowych, wśród których znajduje się testowany dziś przetwornik cyfrowo-analogowy b-DAC.

Produkty wyspecjalizowanych manufaktur o dobrej renomie to śmietanka audiofilskiego świata. Jeśli jeszcze taki produkt nie kosztuje tyle, co mały samochód, zainteresowanie jest tym bardziej zasłużone. b-DAC z ceną około 1000 EUR spełnia ten warunek, będąc jednocześnie zaawansowanym konstrukcyjnie, uniwersalnym urządzeniem. W sektorze źródeł cyfrowych klasa cenowa około tysiąca euro jest silnie reprezentowana, ale Tent wygląda na konkurencyjną ofertę. Warto przekonać się, jak bardzo konkurencyjną.

Z zewnątrz urządzenie zaprojektowano bardzo elegancko. Płyta czołowa z czarnego aluminium wysokiej jakości (zapomnijmy o tzw. chińskich frontach) zawiera płynnie wkomponowany wyświetlacz i jedno pokrętło, wszystko zawarte w ciekawym projekcie plastycznym. Obudowa wykonana z blachy stalowej w naturalnym kolorze, cienkiej ale zachowującej wystarczającą sztywność. Tylna ścianka jest szczelnie pokryta gniazdami różnych standardów. Wyjścia analogowe RCA i XLR, a także wejścia cyfrowe S/PDIF RCA, BNC, AES/EBU, Toslink i USB. Jest też wyjście cyfrowe na RCA i oczywiście gniazdo IEC.

IMG_0347.JPG IMG_0348.JPG

Sterowanie wszystkimi funkcjami tak rozbudowanego urządzenia przy pomocy jednego manipulatora wymaga nieco uwagi. Pokrętło można wcisnąć, można też nim kręcić. Menu jest wielopoziomowe, ale opis jego funkcjonowania byłby bardziej skomplikowany, niż to w rzeczywistości jest. Tak czy inaczej, pozwala na sterowanie regulacją poziomu wyjściowego (można odłączyć!), fazą, filtrem cyfrowym (łagodny/stromy), wybiera wejścia, częstotliwość próbkowania wejściową i wyjściową (to do wyjścia cyfrowego) i choć trudno w to uwierzyć, jeszcze kilkoma innymi rzeczami. Również jasnością wyświetlacza, co jest korzystne, bo niebieskie cyfry warto przytłumić. W maksymalnej opcji nasuwało mi się określenie „błękit Czerenkowa”, a to nie jest dobre skojarzenie. Ale my wszyscy w audio żyjemy od paru lat w niebieskim świecie. Może gdy ktoś wyprodukuje ciemnofioletowe albo na przykład brązowe wyświetlacze, oczy audiofili trochę odpoczną. Na marginesie, do sterowania można również użyć pilota, którego jednak nie ma w zestawie.

Wnętrze jesz częściowo puste, co nie dziwi przy współczesnej miniaturyzacji, ale też częściowo zajęte, co jest oczywiście pozytywne. Mniej niż połowę zajmuje płytka drukowana, na której umieszczono całość elektroniki (poza sterowaniem, które przymocowano na przedniej ścianie). Samotny średniej wielkości transformator zajmuje centralne miejsce w wolnej części pudełka, reszta zasilania siedzi na tej samej płycie, co tor foniczny, czym w sumie nie można się zachwycać, ale daje to miejsce manewru do przyszłych modyfikacji (np. wypuszczenia nowego modelu z oddzielonym zasilaniem). Przetwornik to PCM1792, upsampling przetwarza sygnał do 48, 64, 96 lub 192 kHz (do wyboru). Zegar taktujący to Tentlab XO. Stopień wyjściowy zrealizowano na op-ampach LM4562. Zasilacz tworzy 12 stopni stabilizowanych (to specjalność Tent Labs). Bardzo też się grzeje – obudowa b-DAC podczas pracy jest mocno ciepła. Obecność wyjścia S/PDIF powoduje, że b-DAC może pełnić również role konwertera USB-S/PDIF. Trudno mi ocenić jakość projektu PCB, ale Guido Tent to specjalista o dużym doświadczeniu i można spodziewać się, że elegancki wygląd nie służy tylko temu, aby ładniej wypaść na zdjęciu.

Do testu otrzymałem dwa egzemplarze b-DACa, jeden oryginalny a drugi modyfikowany przez GFmod Audio Research. Według informacji dystrybutora, wersja modyfikowana ma zmienione poprowadzenie masy. Trudno było ocenić, jak te zmiany wyglądają konkretnie wewnątrz, bowiem w tej wersji dodane nóżki blokują dostęp do śrub trzymających obudowę. Nawiasem mówiąc, same nóżki nie zachwycają i ostatecznie ominąłem je, stawiając urządzenie na nieco wyższych stópkach Soundcare.

Przetwornik najdłużej pracował w systemie z napędem Linn Karik i kablem Stereovox HDXV BNC 75 Ohm. Karik ma wyjście wyłącznie na najprawdziwsze z prawdziwych 75-omowe BNC, ale to nie problem, jeśli dysponuje się odpowiedniej jakości przewodem. Na próbę połączyłem również Tenta z transportem Advance kablem AES/EBU Nordost Silver Shadow, ale nie przyniosło to żadnej korzyści brzmieniowej.

IMG_0349.JPG IMG_0351.JPG

Najlepsze, głębokie i dojrzałe brzmienie uzyskałem z transportu Linna w połączeniu BNC. Ponieważ porównywałem Tenta z przetwornikami bez USB, potraktowałem b-DACa jako źródło w klasycznym audiofilskim systemie i nie poświęciłem wiele czasu pracy w tym standardzie, ograniczyłem się do stwierdzenia, że opcja USB działa. Ten DAC jest bardzo uniwersalny, pozwala na zastosowanie go w rozbudowanych systemach, nie przyjmuje tylko „gołego” pendrive, z powodu braku wejścia USB „A”. Poza tym może wszystko, również ze względu na szeroki wybór częstotliwości próbkowania.

Brzmienie systemu z testowanym DAC-em jest jednocześnie szczegółowe, gładkie i energiczne. Skrzynka czarno-srebrna z niebieskim celuje w środek między muzykalnością i analitycznością. Czy w niego trafia? To się okaże w trakcie dalszego testu. b-DAC był porównywany bezpośrednio z bardzo interesującym przetwornikiem NOS-DAC Metrum, którego cechuje brzmienie raczej organiczne i łagodne. To było niezłe zadanie: dorównać przetwornikowi, o którym Martin Colloms w HiFi Critic napisał same komplementy.

Test rozpocząłem bardzo starannym wsłuchaniem się w nagrania wokalne. Co jakiś czas odłączałem całe odrutowanie i przechodziłem na przetwornik Metrum, czasem po parę razy na jednej ścieżce. Płyta XRCD „Best Audiophile Voices Vol. II” to crash test dla zbyt klinicznie brzmiących źródeł, bo sama nagrana jest zdecydowanie analitycznie. Możliwe, że potrzebuje odtworzenia na przetworniku z K2 (np. Zanden), aby pokazać się z naprawdę najlepszej strony. Tutaj było przynajmniej ciekawie. Tent zasypał słuchacza szczegółami, pokazał umiejętność prezentacji przestrzeni, zwłaszcza z kolumnami Ascendo. Trochę syczało, jak to na tej płycie, zwłaszcza że kopułki Ascendo nie są nieśmiałe, ale jednocześnie było wystarczająco dużo ciała, naturalności, aby można było uznać prezentację za właściwą. Mogłem słuchać kolejnych ścieżek bez fatygi, mimo że przejrzystość i szczegółowość była dość podkreślona. Metrum w porównaniu z Tentem było nieco bardziej wycofane, brzmiało ciut „wilgotniej”, szczegółowość nie przyciągała tak uwagi, finalny dźwięk z Ascendo był w tzw. nieaudiofilskim rozumieniu przyjemniejszy.

Następnie przeszedłem na nagranie koncertowe Particii Barber „Live”. Tutaj przejrzystość i dyscyplina b-DACa były bardzo na miejscu, trzymając w ryzach bas, typowy dla nagrań Barber. Z kolei wziąłem się za „Modern Cool”, aby ponownie się przekonać, że mój system z tym odtwarzaczem kontroluje niskie tony jeszcze skuteczniej niż zwykle. Jeśli chodzi o jakość tego zakresu nie było szczególnej różnicy między Ascendo a ARM-ami, tylko w ARM bas schodził odrobinę niżej. Żeby zmienić klimat, pozostając jednocześnie wśród damskich wokali, jako następną wybrałem płytę Rebeki Pidgeon „The Raven”. To piękne nagranie pozwoliło odtwarzaczowi Tenta realnie błyszczeć. Szczegółowość, ale nienachalna, niskie tony zróżnicowane, oraz piękna, pełna uczucia średnica. Wszystko to wsparte budowaniem przestrzeni, z którym mogłem zapoznać się już na wcześniejszych nagraniach. I bez żadnej „cyfrowości” w rozumieniu naszych prababek, chociaż z drugiej strony nie był też tworzenia przesadnego ciepełka.

IMG_0352.JPG IMG_0357.JPG

Po pewnym czasie zainstalowałem na powrót kolumny ARM i wrzuciłem nową dla mnie płytę zespołu Ulrich Drechsler Cello Quartet „Concinnity”. Autor projektu pisze „Music has the power to express all which words cannot describe” i zgodnie z tym nie umieszcza na albumie praktycznie żadnych informacji pisanych. Na szczęście klarnet basowy, dwie wiolonczele i perkusja mówią same za siebie. To ciekawa, miejscami piękna muzyka, którą testowy sprzęt odtwarzał bardzo sumiennie i gładko. Przejrzystość plus gładka szczegółowość b-DACa świetnie się zgrała z resztą toru. Większość płyty wysłuchałem z zapartym tchem i było warto. Cechy testowanego przetwornika w tym wypadku uzupełniają się nieźle z moim systemem, który w ostatnich tygodniach odbierałem jako nieco zbyt cukierkowy na panujące upały (mimo, że bez gorących lamp). Obecnie wysłuchanie „Zimy” z „Czterech Pór Roku” Antonio Vivaldiego, przy 30 stopniach za oknem, było nieco bardziej odświeżającym doświadczeniem. Dynamika, szybkość i ocean przyjemnie chłodzącego dźwięku.

Trzymałem ten DAC dość długo, chcąc stwierdzić, na czym polega jego przewaga (lub różnica) w stosunku do mego natywnego Advance Acoustic i zgrabnego Metrum, a także czy wersja oryginalna i modyfikowana różnią się dźwiękiem. Brzmienie b-DACa jest głębokie, z dobrymi niskimi tonami i dynamiką odbieraną jako naturalna. Nie odczuwałem ograniczenia ilości ani jakości basów. Średnie tony – tutaj tylko reszta systemu decyduje. U mnie były ciepłe, „organiczne”, całkowicie bez tak zwanych „cyfrowych naleciałości”. Wysokie tony to mocna strona tego źródła, są lepiej „obrobione” i ciut mocniej pokazane niż w Advance i Metrum, ale (to ważne!)  nie można nic zarzucić ich jakości. W gruncie rzeczy, zależnie od tego, jakie kolumny aktualnie podłączałem, podobał mi się bardziej b-DAC albo mały Metrum, który grał bardziej podobnie do lampowego Advance na lampach EAT.

Jak widać, nie mam do tego klocka urazy. Uniwersalny użytkowo, ponadprzeciętny brzmieniowo, ładnie zaprojektowany i przystępnie wyceniony DAC od firmy cieszącej się dobrą opinią. A co z wersją modyfikowaną? Tu mogły być schody. Dostaje się do oceny poprawioną (lub sknoconą) wersję dobrego, niekiedy wręcz uznanego sprzętu i pisz tu człowieku, czy jest lepiej… No ale skoro dostałem, to piszę. Poświęciłem nieco czasu na porównanie dwóch maszyn. Pierwszą różnicę znalazłem w stereofonii. Moim zdaniem wersja modyfikowana ma nieco inaczej zaplanowaną scenę stereo, jakby szerszą i z pewnymi różnicami w położeniu źródeł pozornych. Dla mnie była to poprawa. Druga natomiast, i chyba trudniejsza do wyjaśnienia różnica leżała w szczegółowości. Wersja modyfikowana jeszcze lepiej wydobywała detale z tła, ale to były już bardzo subtelne zmiany. Jak to osiągnięto, nie mam pojęcia. Więcej różnic nie pamiętam, strzelajcie do mnie, jeśli chcecie. Mogę stwierdzić jedynie, że w razie zakupu wybrałbym wersję modyfikowaną (opatrzoną dodatkowo sympatyczną niewielką tabliczką z boku obudowy).

IMG_0363.JPG IMG_0365.JPG

Czy zatem testowany b-DAC brzmi dobrze, lepiej od konkurencji i od tego, co mam zachowane w banku własnej pamięci? Dla mnie, w moim obecnym systemie, tak. Czy coś bym w nim zmienił? Owszem, gdy go kupię, zaraz zastąpię dziwaczne gumowo-metalowe koreczki porządnymi obudowanymi kolcami Soundcare Spikes, takimi samymi, jakie mam pod napędem. Poza tym – to była sama przyjemność.

Tekst i zdjęcia: Alek Rachwald


Szczegółowe dane:

Dystrybutor: GFmod Audio Research
Cena: 4300 PLN (wersja fabryczna), 5000 PLN (wersja modyfikowana)
Wejścia cyfrowe: S/PDIF (RCA i BNC), AES/EBU (XLR), TOSLINK, 24-bit USB
Wyjścia cyfrowe: low jitter S/PDIF (RCA)
Wyjścia analogowe: zbalansowane (XLR) i niesymetryczne (RCA), regulowane
Zegar: low jitter Tentlabs clock (<1ps rms jitter)
Upsampling: SRC4382 upsampler, selectable sample rate
DAC: 24 bits 192kHz PCM1792
Zasilanie: 12 stopni stabilizowanych
THD: -117dB distortion at 0dBfs (thd 0,0006%)
Filtry: wybór, odwracanie fazy
Zdalne sterowanie: opcja
Wymiary (W/S/G): 8/21/31 cm


System wykorzystany w teście:

Wzmacniacz SoundArt Jazz
CD: Linn Karik, Advance Acoustic MCD 403/MDA-503
Przewody cyfrowe: Stereovox HDXV (BNC), Nordost Silver Shadow (XLR)
Zestawy głośnikowe: Avcon ARM, Ascendo C-8
Okablowanie: Argentum 6/4, Argentum Silver RCA
Akcesoria sieciowe: IsoTek Sigmas, Vovox Initio


15 komentarzy


jozwa maryn
03.07.2012 09:45
Przepraszam, fotki dodam dziś później, jakoś nie udało mi się wkleić, sieć słabo chodziła.
  • Zgłoś
Cygaro, dobra whisky, winyl, Alek Rachwald... A tu DAC!? Świat się kończy...:)
  • Zgłoś

jozwa maryn
04.07.2012 20:26
Oj tam, zaraz dobra... Lubię Jacka Danielsa. I zamiast cygara tytoń Rattrays Red Rapparee.
  • Zgłoś

jozwa maryn
04.07.2012 20:34
No, są fotki. Ale ładny sprzęt, nie? Wizualnie pasowałby napęd Audiomeki albo Audio Note.
  • Zgłoś
I tak oto, wychwalany pod niebiosa Metrum po raz kolejny poległ :-) (co mnie wcale nie dziwi, bo słuchając go nie mogłem za żadne skarby świata wymyślić, skąd wzięły się zachwyty nad nim).
  • Zgłoś

jozwa maryn
05.07.2012 14:11
Z tekstu wynika, że dźwięk był nieco inny, a nie, że poległ. Gdybym miał kolumny tzw. hi-endowe (czyli wyczynowe), prawdopodobnie wolałbym Metrum. Ale co do Metrum zajrzyj do ostatniego Magazynu Hi-Fi, tam Gutten napisał, jakie mu kabel cyfrowy robił siurpryzy.
  • Zgłoś
Alek - zawsze i wszedzie przedkładam (i sugeruję to samo innym) własne uszy nad czytanie cudzych tekstów. Skoro źle odczytałem między wierszami Twoją sugestię co do Metrum to sorry - w końcu człowiek ma skłonność do znajdowania potwierdzenia własnych opinii/obserwacji/doświadczeń u innych :-)
  • Zgłoś

jozwa maryn
06.07.2012 07:47
O ile wiem, Metrum ma w planach DUŻY przetwornik, który będzie miał to wszystko, czego nie ma obecny, żeby lepiej wypaść w oczach klientów: dużą obudowę, potężny zasilacz, wyjścia i wejścia wszelakie. Pomijając niewątpliwy wpływ zasilania na dźwięk, przypuszczam że to posunięcie (oraz odpowiednio wysoka cena) zmieni odbiór tego sprzętu w oczach wielu potencjalnych nabywców :-) Nie mówię o tobie, mówię o tych, co z zasady nie słuchają.
Natomiast co do Tenta to bardzo byłbym ciekaw, jak zagrałby ich szczytowy odtwarzacz, który jak rozumiem ma w środku wszytko, co firma mogła zmieścić.
  • Zgłoś
krecha na blacie prawie niewidoczna
jak zawsze całość fajnie sie czyta
  • Zgłoś
Obejrzałem fotki. O czym jest "Doktryna szoku"? Tytuł marketingowo świetny. A treść?
  • Zgłoś
:) płytka daca zmontowana w ChRL,koszt 15eu,ładna obudowa i trafo=1000eu.
kocham hjent.
Pozdrawiam.
  • Zgłoś

jozwa maryn
15.07.2012 16:42
Tak Wieprzu, masz rację. A zaprojektował to wszystko za darmo pewien pasterz w dolinie Rzeki Perłowej. Tamtejsi wieśniacy mają wrodzone wyczucie elektroniki, wystarczy im przez szparę w drzwiach włożyć kartkę papieru i czarkę herbaty, aby następnego dnia odebrać gotowy projekt. Ale co do jednego się mylisz - to urządzenie jest tanie.
  • Zgłoś
Zgadzam sie!:)
jesli za prawidlowo poprowadzona mase trzeba doplacic cale 700zł!
chyba projektanta kozy na stepie od roboty odciagaly.
  • Zgłoś

jozwa maryn
15.07.2012 22:45
To już sprawa prowadzącego masę. To on sam twierdzi, że poprowadził lepiej. Może. Poprowadź sam i wyceniaj, ile ci serce zaśpiewa.
  • Zgłoś

jozwa maryn
22.08.2012 09:16
Prawie dwa miesiące od napisania tej recenzji stwierdzam oficjalnie, ze różnica w brzmieniu między wersją oryginalną a modyfikowaną jest faktycznie wystarczająca, tj. uzasadnia wybór wersji modyfikowanej.
  • Zgłoś
Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Przewody Vovox Textura

Test słuchawek wysokiej klasy

SoundMAGIC EH11M

Dynaudio Xeo 4

Ifi Micro iDAC2

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj