Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Tuner/DAC Audio Analogue Crescendo

30.09.2011 19:51 | Fr@ntz w Recenzje
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Propozycję zrecenzowania tunera w pierwszej chwili uznałem za lekki i niezobowiązujący żarcik ze strony dystrybutora chcącego rozluźnić atmosferę. Nic z tych rzeczy. Okazało się, że czeka na mnie najprawdziwszy tuner analogowy. Jedyną oznaką wskazująca na to, że mamy XXI wiek i nie jest to jakieś archeologiczne wykopalisko magazynowe miało być gniazdo USB. Całe szczęście producentem była znana i lubiana na naszym rynku włoska manufaktura Audio Analugue, której produkty przez ostatnich parę lat zapracowały sobie na opinię muzykalnych i rozsądnie wycenionych urządzeń.

comp_AudioAnalogue-1.jpg comp_AudioAnalogue-3.jpg comp_AudioAnalogue-14.jpg comp_AudioAnalogue-9.jpg

comp_AudioAnalogue-10.jpg comp_AudioAnalogue-11.jpg comp_AudioAnalogue-12.jpg comp_AudioAnalogue-13.jpg

comp_AudioAnalogue-6.jpg comp_AudioAnalogue-5.jpg comp_AudioAnalogue-7.jpg comp_AudioAnalogue-8.jpg

Tuner / USB DAC Crescendo reklamowany jest jako innowacyjne połączenie konwencjonalnego odbiornika radiowego i współczesności pod postacią DACa USB, czyli szturmem zdobywającej rynek i portfele klientów funkcjonalności. Niestety w porównaniu do testowanych na łamach audiostereo.pl streamerów sieciowych Cambridge Audio, Marantza i Yamahy na tylnej ściance zabrakło nie tylko anteny Wi-Fi, ale jakże upragnionego gniazda Ethernet do wpięcia się w domową sieć. Przepraszam, że zamiast rozwodzić się nad surowym designem płyty frontowej od razu zerknąłem na tył, ale skoro jest to (przynajmniej teoretycznie) nowość warto sprawdzić czym ma się pochwalić. A jak się okazuje nie ma tego zbyt wiele. Patrząc od lewej usytuowano parę gniazd analogowych i cyfrowe wyjście koaksjalne. Z wejść cyfrowych samotnie prosi się o jakieś towarzystwo gniazdo USB typu B (drukarkowe), które od wejść antenowych AF/AM odgradza wyjście triggera. Trigger In ulokowane zostało tuż przy trójbolcowym gnieździe IEC. W gniazdo USB można wpiąć jedynie komputer i granie bezpośrednio z dysków zewnętrznych, czy też różnego rodzaju pendrivów nie wchodzi w grę.

Front wykonano z grubego, szczotkowanego płata aluminium. Gdyby nie niewielki napis Tuner/USBDAC trudno byłoby domyślić się, że ten z pozoru konwencjonalny radioodbiornik pozwala na zintegrowanie PCta z posiadanym zestawem Hi-Fi. Jak już wspominałem wcześniej design należy do raczej oszczędnych i surowych. Zero zbędnych ozdobników, miliona mrygających diód i setek pokręteł. Użytkownikowi do pełni szczęścia w zupełności powinien wystarczyć główny włącznik sieciowy, toczona gałka wyboru częstotliwości / trybu pracy (tuner / DAC / Stand by), oraz cztery zgrabne przyciski umieszczone pod dwuwierszowym biało - niebieskim wyświetlaczem o symbolicznej wręcz czytelności.


comp_AudioAnalogue-28.jpg comp_AudioAnalogue-19.jpg comp_AudioAnalogue-23.jpg comp_AudioAnalogue-16.jpg

comp_AudioAnalogue-20.jpg comp_AudioAnalogue-21.jpg comp_AudioAnalogue-26.jpg comp_AudioAnalogue-27.jpg

Po odkręceniu kilkunastu śrubek mym oczom ukazał się całkiem przyjemny widok. Pomimo sporej ilości audiofilskiego miejsca na pierwszy rzut oka nie było powodów do narzekań. Aż nadto wystarczające jak na dość anorektyczce jeśli chodzi o prądożerność toroidalne trafo zostało odsunięte na tyle daleko od płytek, że nie powinno degradująco wpływać na jakość dźwięku. Podczas kilkutygodniowego użytkowania nie odnotowałem również żadnych tendencji do jego brzęczenia.
Sekcja tunera została zamknięta w szczelnej blaszanej puszcze chroniącej delikatne i zapewne drogocenne układy, nie tylko przed wzrokiem ciekawskich, ale i mogącymi sporo namieszać zakłóceniami. Sygnał z ww. sekcji, poprzez dedykowany bufor, trafia do stopnia wyjściowego.
Płytka przetwornika jest już nieco bardziej skomplikowana. Schludny i estetyczny montaż, oraz markowe komponenty (jeszcze bez w dawania się w szczegóły znajome loga Burr Brownów Texas Instruments) nie zwiastowały zbliżającego się rozczarowania.  Choć na górnej płytce dumnie pyszniła się  zacna kość Burr-Brown PCM1781 ( Delta Sigma 24bit/192 kHz), to tuż pod nią, wstydliwie ukryty w cieniu przycupnął BurrBrown PCM 2705. Użycie tego układu jako odbiornika USB można uznać jedynie jako krecią robotę podesłanego sabotażysty, albo nieświadomy strzał we własną stopę. Pytanie czy pracownicy działu R&D mają tendencje samobójcze. Kto przy zdrowych zmysłach dodając wejście USB i zachęcając do używania Crescendo  jako podstawowego USB DACa decyduje się na układ obsługujący sygnał o maksymalnej częstotliwości próbkowania 48 kHz? Dynamika na poziomie 98 dB również nie zachwyca. Prawdopodobnie zbytnio dramatyzuję jednak warto w tym momencie wyraźnie zaznaczyć, że buńczuczne informacje marketingowe o tym, że "pliki muzyczne są poddawane wysokiej jakości obróbce dźwięku" dotyczą jedynie „zwykłych” plików. Szkoda, że nie można od razu do przetwornika dostarczyć  tzw. "gęstego" materiału. Z drugiej strony, już bez zbędnych emocji DAC Reimyo też nie potrafi obsłużyć gęstych formatów i jakoś nie słyszałem zbyt dużo utyskiwań z tego powodu.

Dość jednak marudzenia - najwyższy czas wreszcie posłuchać kontrowersyjnego Włocha. Pierwsze kilkanaście minut poświęciłem na znalezienie jakichkolwiek stacji, których siła sygnału pozwoliłaby na w miarę komfortowy odsłuch. Audio Analogue nie miał u mnie łatwego życia – ze względu na dość problematyczną lokalizację zarówno na dołączonej antenie FM jak i po wpięciu w osiedlową kablówkę wybór w porównaniu z tym czym obecnie rozbestwia internautów globalna pajęczyna, bądź rozgłośnie dostępne za pośrednictwem odbiorników satelitarnych okazał się nad wyraz ubogi. Nie jest to bynajmniej zarzut do sekcji tunera, ale znak czasów. Całe szczęście jeśli przypomnimy sobie o gniazdku USB znajdującym się na tylnej ściance Crescendo a komputer znajduje się na tyle blisko, że standardowy kabel USB „sięgnie” kilka powyższych wierszy można uznać za niebyłe. Poo prostu komputer staje się prawdziwym „oknem na świat” a za jakość dźwięku przestaje odpowiadać wbudowana karta dźwiękowa. Wystarczą dwa kliknięcia w ustawieniach systemowych / odtwarzacza i po audiofilskie doznania proszę zgłaszać się do urządzenia z Monsummano Termi.

Wróćmy jednak do grania z poczciwego UKFu. Nawet zmasakrowana kompresją syntetyczna papka, jaką karmią słuchaczy komercyjne rozgłośnie przepuszczona przez testowany tuner zyskiwała na „analogowości”. Dźwięk przestawał drażnić i po kilku godzinach odsłuchu nie odczuwałem oznak zmęczenia. Włoskie urządzenie główny nacisk kładzie na przyjemność płynącą z obcowania z muzyką, w związku z powyższym zauważalnie faworyzuje wydarzenia rozgrywające się na średnicy, oraz ludzkie głosy. Dzięki temu zabiegowi pierwszy plan zostaje wysunięty przed linię głośników, a skraje pasma stanowią jedynie dopełnienie całości. To granie skierowane do melomanów, nie audiofilów, którzy jeśli tylko chcą poznać smak radiowego luksusu powinni skierować swój wzrok w kierunku oferty Magnum Dynalab.  To jednak zdecydowanie inna półka zarówno jakościowa i oczywiście cenowa. Włoski tuner jest produktem skierowanym do zupełnie innego Klienta i nie próbuje być czymkolwiek innym. Ma być uzupełnieniem posiadanego już zestawu i prawdę powiedziawszy jeśli ktoś rozgląda się za jakimś solidnie wykonanym tunerem to powinien się pospieszyć, bo lada chwila te analogowe relikty przeszłości staną się równie łakomymi kąskami jak NOSy wśród miłośników lamp.

Jako USB DAC Crescendo ukazuje swe drugie, zgoła inne oblicze. Dźwięk staje się zaskakująco konturowy, zwarty i przy odpowiednio dobranym repertuarze wręcz drapieżny. Nie jest już tak pobłażliwy dla gorszych realizacji i o ile z „eteru” pokazywał tylko to co dobre, to z plikami obchodzi się zdecydowanie mniej humanitarnie. Zarówno błędy realizatorskie, jak i potknięcia artystów zostaną pokazane z chłodną obiektywnością. Nie ma mowy o piętnowaniu wad, jednak można zapomnieć o lukrowaniu i upiększaniu rzeczywistości. Im lepsza realizacja nagrania, im lepszej jakości strumień danych z internetowej rozgłośni, tym wyższej klasy dźwięki będą dobiegać z systemu audio. Słowem oczywista oczywistość, jednak często pomijana przy kompletowania wymarzonego zestawu grającego.  Wystarczy jednak zatroszczyć się o to, aby na play listach nie było lekkich jak jogurty 0%, i równie zjadliwych mp3ek i realizatorskich koszmarków. Wysokie tony choć pozbawione słodyczy prezentowane są z praktycznie laboratoryjną czystością - lśnią niczym śnieżnobiałe kafelki i chirurgiczna stal. Bas cały czas pozostaje zwarty, nie przejawia również chęci do niesubordynacji i dudnienia. Jeśli dla części słuchaczy taki sposób prezentacji będzie zbyt chłodny, zamiast najpopularniejszego odtwarzacza programowego, jakim niewątpliwie staje się foobar2000 proponuję spróbować zaprzyjaźnić się z japońskim Lilithem. Zdaję sobie sprawę, że właśnie w tym momencie bitperfectowcy łapią się za głowy i zaczynają zbierać w okolicznych zagajnikach chrust na stos, ale nawet jeśli to autosugestia warto przekonać się osobiście.
Wracając jednak do meritum. Gradacja i precyzja planów nie odbiega zbytnio od tego co można usłyszeć z USB DACów z przedziału cenowego ulokowanego w granicach tysiąca, góra  półtora złotych. Niestety, cudów nie ma. Konkurencja nie śpi i pełnymi garściami czerpie nowe technologie i układy wspierające gęste formaty, co widać, słychać i … czuć. Tak czuć – w portfelu. Za coraz rozsądniejsze kwoty można dostać coraz bardziej zaawansowane urządzenia oferujące naprawdę dobre brzmienie.

Tuner/DAC Audio Analogue Crescendo jawi się jako ukłon w stronę wiernych fanów marki i miłośników tej części audiofilskie rzeczywistości, która nieuchronnie odchodzi do lamusa. To, że cyfra coraz widoczniej wypiera analog nie podlega dyskusji. Eter robi się coraz bardziej zatłoczony i zaśmiecony a co bardziej ambitna, a przez to niszowe rozgłośnie schodzą do podziemia, którym w obecnych czasach staje się Internet. Póki za pomocą profesjonalnych anten udawać się będzie złapać choć jedną stację dającą się słuchać warto zaopatrzyć się we włoskie urządzenie, a jeśli i wielkogabarytowa antena nie pomoże, cóż … jeden ruch gałką, zmiana trybu pracy z tunera na DACa, netbook za grosze i mroczny świat internetowych rozgłośni stanie przed nami otworem. O ograniczeniach zastosowanego odbiornika USB nawet nie warto przypominać. Czasy kiedy audycje radiowe będą dostępne w sieci w rozdzielczości 24 bit / 96kHz to zbyt odległa przyszłość. Cieszmy się teraźniejszością. Carpe diem.

Tekst i zdjęcia Marcin Olszewski

Dystrybutor: Audio Klan
Cena: 2599 zł

Dane techniczne:
Wymiary (Wys. X Szer. X Gł.): 74 x 211 x 366 mm
Waga: 4,49 kg

Tuner:
- Poziom wyjścia FM: 500 - 700mV; AM: 115 - 215mV
- Czułość użytkowa FM: 12 dBu max; AM: 60 dBu max
- Częstotliwość FM: 87,5MHz - 108MHz; AM: 567KHz - 1,6MHz
- Stosunek sygnału do szumu (20Hz - 20KHz) FM: 60 dB min
- Stosunek sygnału do szumu (20Hz - 20KHz) AM: 40 dB min
- Poziom szumów: (0Hz - 20KHz) -120 dB


0 komentarzy

Nie napisano jeszcze żadnych komentarzy

Nie masz uprawnień do pisania komentarzy. Zarejestruj się lub zaloguj.
Jeśli posiadasz już konto na Facebooku, możesz się zalogować bez rejestracji ( logowanie przez Facebook).



Zobacz też

Test wzmacniacza Denon PMA 1500AE

Trigon Chronolog

NuForce DAC-100

PMC twenty5.23

Yamaha na Musikmesse 2017

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Audiostereo dokłada wszelkich starań, aby traktować użytkowników uczciwie i otwarcie, przy uwzględnieniu najlepszych praktyk. Korzystając z naszej strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies, w celu zapewnienia Ci wygody podczas przeglądania naszego serwisu. Aby dowiedzieć się więcej na temat cookies oraz w jaki sposób z nich korzystamy, kliknij tutaj