Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość

Nowe znaczy lepsze, czyli Yamaha CD-S2100 / A-S2100 i B&W CM6 S2

12.04.2015 22:00 | Ludwik Igielski w Test
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Tym razem do naszego testu trafił zestaw urządzeń Yamahy z serii 2100 wraz całkiem nowymi kolumnami CM6 S2, produkcji Bowers & Wilkins. Aby zadbać o należną oprawę, całość została połączona przewodami, nie mniej uznanej w audiofilskim światku firmy Nordost. Na pytanie, jak się spisuje zestaw, za który trzeba zapłacić 32 540 zł, odpowie niniejszy test.

Ciąg dalszy słowa wstępnego…
Powrót dużych koncernów do klasycznego stereo stał się faktem i nie wymaga specjalnego komentarza. Jednakże godna odnotowania jest całkiem nowa tendencja, polegająca na wyraźnym  eksponowaniu cech zaczerpniętych ze sprzętu vintage. Nowe urządzenia Yamahy doskonale się wpisują w ów mechanizm. I co najciekawsze: nowe, odruchowo kojarzone z czymś lepszym, nie tylko się starają być lepszymi, ale faktycznie są nimi pod każdym względem.
Urządzenia Yamahy oznaczone jako seria S2100, zastępują w katalogu dobrze znane i cenione produkty sprzed 8 lat (seria 2000). Mimo że pod wieloma względami są bardzo do nich podobne i nawiązują do starej „dobrej” szkoły, konsekwentnie rozwijanej niegdyś przez Yamahę, w rzeczywistości są zupełnie nowymi konstrukcjami, stanowią naturalne rozwinięcie dotychczasowych opracowań. Już sama szata wzornicza, a także znacznie lepiej dobrane proporcje obudów, no i wreszcie zastosowanie analogowych wskaźników wysterowania, czyli tego co „audiofilskie tygrysy lubią najbardziej” pokazuje, że mamy do czynienia z produktami przemyślanymi i dopieszczonymi nawet w najdrobniejszych detalach. Dostępne są dwie wersje wykończeniowe: srebrna i czarna, przy czym każda z nich ma drewniane boczki w wykończeniu fortepianowym. Która ładniejsza? To oczywiście kwestia gustu. Na zdjęciach oczywiście lepiej wypada wariant srebrny, zaś w bezpośrednim kontakcie, chyba jednak czarny – przynajmniej moim skromnym zdaniem. Niemniej jednak pełną ich urodę można zobaczyć na zdjęciach poniżej. Urządzenia sprawiają bardzo korzystne wrażenie. Są masywne, w dobrym tego słowa znaczeniu i bardzo starannie wykonane. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że nawet lepiej niż niektóre z wielokrotnie droższych konstrukcji i to tych lubianych na naszym rynku produktów.

as2100cds2100spic3uagbtkl.jpg !as2100cds2100spicuagbtkl.jpg

Wzmacniacz:
Główną przesłanką przy projektowaniu tego urządzenia było zastosowanie w pełni symetrycznego (zrównoważonego) toru sygnałowego od wejść aż do zacisków głośnikowych. Z tego też względu zastosowano symetryczną topologię wzmacniacza mocy (według producenta określonego mianem „pływającego”) z tranzystorami MOSFET z serii MLE20, charakteryzującymi się tym samym typem przewodnictwa.  Istotną cechą jest tutaj całkowicie dyskretna budowa, bez wykorzystywania układów scalonych w poszczególnych stopnia wzmacniających. Z tego też względu na szczególną uwagę zasługuje też konstrukcja stopnia gramofonowego, mogącego współpracować zarówno z wkładkami MM jak i MC. Dopełnieniem jest znakomity i bardzo wydajny zasilacz złożony z potężnego transformatora z rdzeniem płaszczowym typu EI, ekranowanym miedzią oraz z baterii potężnych kondensatorów elektrolitycznych, których łączna pojemność „dobija” do 100 tys. uF.

as2100spfruagbtkls.jpg as2100sprekgbl.jpg as2100spicuagbtkl.jpg as2100bpfruagbl.jpg !as2100.jpg as2100bpicuagbl.jpg

Odtwarzacz:
Twierdzenie „jakie źródło taki efekt” w tym przypadku jest w pełni uzasadnienie. CD-S2100 swoją klasą wykonania przypomina całkiem niezłą limuzynę, być może bez pewnego snobistycznego zadęcia, ale za to charakterem i to jakim. Dla konkurencji śmiało może być wzorem do naśladowania. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku wzmacniacza, także tutaj duże znaczenie ma konstrukcja mechaniczna oraz rozplanowanie wnętrza obudowy.  Zdecydowano się na pełną symetrię. Centralne miejsce zajmuje napęd płyty, nota bene taki sam jak w droższym modelu, starannie za ekranowany. Po obu jego stronach znajdują się dwa zasilacze, każdy ze swoim własnym transformatorem. Układy cyfrowe korzystają z klasycznego trafa EI i rozbudowanej sekcji stabilizatorów napięcia, natomiast sekcja audio, to domena małego toroida, obsługującego 4 duże elektrolity. W tylnej części obudowy rozlokowano płytki z układami cyfrowymi, których sercem jest 32-przetwornik c/a o wyjątkowo dużej wydajności (ES9016) oraz sekcją analogową z jednostopniowym obwodem konwersji prąd-napięcie, dostarczającą zarówno sygnał w postaci symetrycznej, jak i niesymetrycznej. Co najciekawsze, zgodnie z obowiązującą modą, CD-S2100 może pracować również jako przetwornik c/a i w tym celu został wyposażony w wejścia cyfrowe – koncentryczne, optyczne i USB.

cds2100spfruagbkl.jpg cds2100spreuagbtklv.jpg cds2100bpicuagbl.jpg cds2100bpfruagbl.jpg

Zestawy głośnikowe:
B&W CM6 S2 jest zupełnie nowym modelem w odświeżonej serii CM i nie ma bezpośredniego odpowiednika, choć pewne podobieństwa do innych konstrukcji tego producenta są łatwe do wychwycenia.  Jest to konstrukcja podstawkowa, z głośnikiem wysokotonowym umieszczonym w zamkniętym cylindrycznym module na górze obudowy (tweeter-on-top). Sama kopułka wysokotonowa jest dwuczęściowa, z pierścieniem wzmacniającym u podstawy. Przetwornik ten zamontowany jest za pośrednictwem żelowej uszczelki, której zadaniem jest redukcja zniekształceń pochodzenia mechanicznego. Wzorem pozostałych modeli z serii S2 „szóstki” cechują się ukrytymi wkrętami mocującymi głośniki. Według zapewnień producenta ma to „ponoć” dobroczynny wpływ na brzmienie. Czy rzeczywiście? W każdym bądź razie zdecydowanie korzystniej wyglądają. Natomiast z całą pewnością nowe nakładki maskujące tweetery budzą zaufanie. Zoptymalizowano je pod kątem akustycznym. Każda kolumna wykorzystuje zestaw dwóch głośników: 165-mm nisko-średniotonowego z charakterystyczną membraną z żółtego kewlaru oraz 25-mm kopułki aluminiowej. Współpracują one ze zwrotnicą zbudowaną z markowych komponentów, w tym z wysoko cenionych kondensatorów niemieckiego Mundorfa. Kolumny mają podwójny zestaw zacisków (rodowanych) z płaskimi mostkami. Do zestawów polecane są firmowe podstawki (stojaki) FS-CM S2 (w cenie ok. 2000 zł) o wysokości 56 cm. Można je wypełnić materiałem tłumiącym (balastem). Ilość wypełnienia zaleca się dobrać eksperymentalnie, tak aby nie przetłumić. Warto zacząć od połowy wypełnienia, co może okazać się optymalnym rozwiązaniem w sytuacji, gdy zestawy głośnikowe są ustawione w mniejszych pomieszczeniach. Samo ustawienie nie jest specjalnie krytyczne, wystarczy bowiem ustawić je nie bliżej niż 50 cm od tylnej ściany i lekko dogiąć do głównej osi odsłuchu.

głośniki 1.jpg zaciski i kable.jpg

Brzmienie:
Testowany zestaw szybko zyskuje sympatię u słuchacza. Nie czyni tego na siłę, ale ot tak, jakby mimochodem. I nie jest to kwestią jakiejś maniery, ale starannie wypracowanej estetyki brzmieniowej oraz dużej wierności przekazu. Przenoszona jest pełna paleta tonalna, choć dźwiękowi daleko do ocieplenia czy ewidentnego zaokrąglenia jego krawędzi. Odniesienie do brzmienia naturalnego wypada tutaj nader korzystnie. Dźwięk jest wystarczająco szybki i zarazem nasycony w barwy. Niskie składowe są odpowiednio rozciągnięte, a dobra dynamika tego zakresu uczytelnia rytmiczny aspekt muzyki. Pokazuje jej tętno i puls. Bas jest mocny, ale nie tłusty. Wyraża się bardziej w energii i artykulacji niż obfitym gabarycie. Odtworzenie utworu „Logos” z elektronicznym basem schodzącym do 32 Hz precyzyjnie określiło bezpieczny obszar pracy głośników.  Choć ciężko wytknąć jakieś istotne ograniczenia to CM6 S2 preferują bardziej nagrania z akustycznym basem, nawet te z udziałem dużej orkiestry symfonicznej - co wiąże się poniekąd z charakterem zakresu średniotonowego.  Średnica jest otwarta i dokładna. Poszczególne dźwięki, a nawet całe frazy kreślone są dość cienką kreska. Nie jest to jednak barwa przesadnie odchudzona czy wyblakła. Dzięki temu tony średnie są bardzo gładkie i pastelowe. Znakomicie wypadł wokal Judith Owen z charakterystyczną chrypką i słyszalnym oddechem. W systemach gorzej zrównoważonych w nagraniu tym uwypuklone są albo nosowe głoski albo występuje pewna doza nieprzyjemnej szklistość. Yamaha z Bowersami po mistrzowsku oddała tutaj barwę i atmosferę tego nagrania.  Nic dodać, nic ująć. Brawo! Co więcej, bardzo dobrze zszyto średnicę z wysokim tonami. Mimo, że źle dobranych systemach kable Nordosta potrafią sporo namieszać, i to właśnie w tym miejscu charakterystyki, to tym razem wszystko odbyło się zgodnie z planem. Żaden z zakresów nie był faworyzowany. Co więcej, nie miało miejsca zjawisko polegające na odklejaniu się jednego zakresu od drugiego. Oba zakresy tworzyły całość, dość precyzyjne skalibrowaną. Soprany zaskakiwały szczegółowością i blaskiem. I co najważniejsze, nie przekraczały pewnej granicy za którą płynęłyby nad dźwiękiem i oddzielałyby się od muzyki. Ich dobroczynny wpływ słyszalny był również w rekonstrukcji przestrzenni. Na dużej stabilnej i szerokiej scenie wyczuwało się obecność „mikroplanktonu”, pewnych mikroinformacji, dzięki którym tworzona była iluzja przestrzenna. Podonie, na słowa uznania zasługuje także dynamika, wyrażająca się nie tylko w mikroskali. Większość dużych skoków głośności, poza wspomnianym ekstremalnym nagraniem, reprodukowana była bez śladów kompresji czy uproszczeń barwowych. I na koniec sprawy najważniejsze: zestaw bardzo dobrze radzi sobie z oddaniem harmonii i pełnego zrównoważenia dźwięku. Zachowana jest wzajemna równowaga i odpowiednie proporcje między detalami a całością, decydujące o rzeczywistej spójności muzyki. I to  przecież chodzi.

Naszym zdaniem:
30 tys. zł z „okładem” za zestaw to całkiem sporo dla przeciętnego nabywcy, ale bez wątpienia będą to bardzo dobrze wydane pieniądze. Otrzymujemy solidne, znakomicie wykonane i brzmiące urządzenia oraz nowoczesne zestawy głośnikowe, oferujące znacznie więcej niż konkurencja. Dodatkowym atutem jest bogactwo złącz i funkcji, umożliwiających bezproblemową rozbudowę dalszą systemu, zarówno w domenie cyfrowej, jak i analogowej. Szczerze polecam.
Ludwik Igielski

Dane techniczne Yamaha CD-S2100
Wejścia: opt., coax., USB B
Wyjścia: RCA, XLR, opt., coax.
Napięcie wyjściowe: 2 V
Zniekształcenia THD: 0,002%
Dynamika: 100 dB (110 dB SACD)
Pasmo przenoszenia: 2 Hz - 20 kHz (do 50 kHz SACD)
Wymiary (szer. x wys. głęb.): 435 x 137 x 438 mm
Masa: 15,6 kg

Dane techniczne Yamaha A-S2100
Wejścia: XLR, 5x liniowe RCA, Phono MM/MC, Main In
Wyjścia: pre-out, słuchawkowe 6,3 mm, 2 pary zacisków głośnikowych
Czułość i impedancja wejściowa: 200mV/ 100kohm (XLR), 200mW/ 47 kohm (liniowe RCA), 1,0V/ 100 kohm (main in), 2,5 mV/ 47 kohm (Phono MM), 100 uV/ 50 ohm (Phono MC)
Maksymalne napięcie wejściowe: 2,8 V (5,6 V dla XLR w pozycji att. -6dB)
Moc wyjściowa: 2x90 W/ 8 ohm, 2x150 W/ 4 ohm, (słuchawki 2x50mW/ 32 ohm)
Współczynnik tłumienia: 250 dla 1 kHz i 8 ohm
Pobór mocy: 35 W na biegu jałowym, 0,3 W (czuwanie)
Wymiary (szer. x wys. głęb.): 435 x 157 x 463 mm
Masa: 23,4 kg

Dane techniczne B&W CM6 S2
Typ: podstawkowe, dwudrożne, basrefleks wentylowany do tyłu
Przetworniki: 165-mm niskośredniotowy (membrana z kewlaru), 25-mm aluminiowa kopułka wysokotonowa
Pasmo przenoszenia: 50Hz-28kHz ±3dB
Efektywność: 88dB SPL
Impedancja znamionowa: 8Ω (minimum 3.7Ω)
Częstotliwość podziału: 4 kHz
Zalecana moc wzmacniacza: 30W-120W
Wymiary (wys. x szer. x głęb.) 403 x 200 x 301 mm
Masa (1 sztuka): 8,9 kg

Wykończenie: błyszczący czarny, biała satyna, różane

Dystrybucja: Audioklan

Ceny:
B&W CM6 - 7 800 zł/para
Yamaha A-S2100 - 9 000 zł/sztuka
Yamaha CD-S2100 - 8 500 zł/sztuka
Nordost LS Blue Heaven głośnikowy (2x3mb) - 3 750 zł/para
Nordost LS Blue Heaven sygnałowy XLR (1mb) - 1 450 zł/para
Nordost LS Blue Heaven zasilający (1,5mb) - 1 020 zł/sztuka

Zdjęcia: materiały firm Yamaha, Bowers & Wilkins, autor

Podziękowania dla pracowników salonu Top Hi-Fi, ul. Andersa 12 w Warszawie za pomoc w zorganizowaniu testu.

Załączone miniatury

  • lifestyle1.jpg
  • lifestyle 2.jpg
  • main foto.jpg
  • main foto 2.jpg
  • BowersWilkins-Black-CM6.jpg
  • BowersWilkins-White-CM6.jpg

Zobacz też

Heathrow Hi-Fi - bilet do raju

Phiaton PS 210 BTNC

Audio Show 2014 część 7: Radisson Blu Sobieski, piętro piąte

Onkyo TX-RZ820

Synthesis Roma 14DC, 37DC - Test włoskiego duetu

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół

Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień