Skocz do zawartości

Audiostereo.pl: Audiostereo Forum - Audiostereo.pl


Logo Magazyn
Witamy ponownie, Gość


Test wzmacniacza lampowego Synthesis A50T

09.07.2018 22:00 | Admin7 w Test
  • Nie możesz edytować tego wpisu
Kiedy wydaje nam się, że już wszystko słyszeliśmy i widzieliśmy, na horyzoncie pojawia się czasami urządzenie, która przykuwa naszą uwagę i potrafi zaabsorbować na tyle silnie, iż uznajemy, że warto coś o nim napisać.

Autorskie podejście do konstrukcji wzmacniacza lampowego chyba zawsze będzie tym, co miłośnicy dźwięku cenić będą najbardziej. Wiele z klasycznych układów kopiowanych jest do dziś, konstruktorzy czasami coś dodają, modyfikują i próbują oczywiście przekonać nas do własnych, autorskiej koncepcji. Włosi poszli nieco dalej: nauczyliśmy się traktować ich wzornictwo jako część dziedzictwa narodu, który do design przywiązuje wielką wagę. Można chyba zaryzykować tezę, że wychowywani od stuleci w pięknie Włosi, nie mieli wyboru. Musieli zająć się sztuką, łącząc jej pierwiastki z drobinami wszystkiego, co było w stanie zaakceptować ich autorskie podejście do postrzegania piękna - jako czegoś naturalnego. O tym czy opisywany wzmacniacz jest piękny – zdecyduje jego właściciel. Jednak niewątpliwie wszystkie produkty tej marki nie pozwalają pomylić ich z niczym innym – są charakterystyczne.

SYNTHESIS to włoska firma o dość długiej tradycji. W latach 60. XX wieku zasłynęła z produkcji transformatorów. Lata 80-te to czas pierwszych prób ich konstrukcji w świecie audio. Powołanie marki SYNTHESIS, której pełna nazwa to Synthesis Art in Music, prowadzi nas wprost do skojarzeń ze sztuką i stanami umysłu, które predestynują słuchacza do traktowania dźwięków jako pretekstu do postrzegania ich jako jednego z elementów pozwalających opisywać dźwięki znaczenie szerzej niż tylko skalą tonalną.


Synestezja (gr. synaísthesis – równoczesne postrzeganie od sýn – razem i aísthesis – poznanie poprzez zmysły) – stan lub zdolność, w której doświadczenia jednego zmysłu (np. wzroku) wywołują również doświadczenia charakterystyczne dla innych zmysłów, na przykład odbieranie niskich dźwięków wywołuje wrażenie miękkości, barwa niebieska odczuwana jest jako chłodna, obraz litery lub cyfry budzi skojarzenia kolorystyczne itp.

Istnieją dwie teorie, tłumaczące to zjawisko. Według teorii Simona Baron-Cohena u osób doświadczających synestezji mogą występować dodatkowe połączenia w mózgu, które łączą obszary normalnie ze sobą niepołączone. Druga teoria mówi, że liczba połączeń synaptycznych jest taka sama, a mieszanie się odbieranych doświadczeń wynika z tego, iż zachwiana jest równowaga pomiędzy hamowaniem i wyciszaniem docierających impulsów w mózgu.

Przypadek najbardziej rozległej synestezji, połączonej z niezwykłą pamięcią, opisał Aleksandr Łurija, którego pacjentem był Sołomon Szerieszewski. Rodzaj synestezji swojego pacjenta Łuria tłumaczył przykładem: „Każdy słyszany przez niego dźwięk łączył się jednocześnie z kolorem, światłem, smakiem i dotykiem”.


Lampy odnajdujemy prawie we wszystkich urządzeniach aktualnego katalogu polskiego dystrybutora.
Pięć serii: Prime, Roma, Action, Metropolis i Verve prawdopodobnie zaspokoją potrzeby melomanów i audiofilów o różnej zasobności portfela.


Synthesis A50T - konstrukcja
Kwadra lamp mocy 6550 została uzupełniona dwiema lampami 12AX7 i 12BH7. Pracują one w stopniu wejściowym i jako drivery. Wzmacniacz oddaje systemowi moc 50W. Urządzenie posiada cztery wejścia liniowe, wyjście pre-out oraz dwa wejścia cyfrowe: koaksjalne RCA i USB. Dzięki temu posiadająca przetwornik cyfrowo-analogowy integra może być partnerem dla dowolnego źródla cyfrowego. Przetwornik oparto na układach WM8740.




front.jpg

Panel frontowy w czarnym kolorze jest ascetycznie elegancki i jednocześnie dość skromny. Wyboru źródła dokonujemy przez naciśnięcie jednego z 4 czarnych przycisków. Znajdujące się nad nimi czerwone diody sygnalizują rodzaj wybranego źródła. Duże, przeskalowane czarne pokrętło odpowiada za regulację głośności. Wszystkie funkcje panelu przedniego obsługuje masywny i ciężki pilot. Biorąc go do ręki, od razu mamy wrażenie, że nie jest to tanie tworzywo sztuczne.





tyl.jpg

Na panelu tylnym ponadto znajdziemy lubiane przez audiofilów i producentów gniazda głośnikowe WBT oraz pozłacane gniazda RCA. Wtyk zasilania rozwiązano standardowo: do dyspozycji mamy typowe gniazdo C14 w standardzie IEC, a w komplecie ze wzmacniaczem znajdziemy przewód zasilający. Po odkręceniu 4 śrub i zdjęciu czarnej klatki naszym oczom ukazują się lampy. Na srebrnej, wykonanej z aluminium płycie górnej mamy do nich łatwy dostęp – to oczywiście ułatwienie dla tych, którzy lubią modyfikować fabrycznie zaproponowane brzmienie fabrycznie zamontowanych lamp. Przy zgaszonym świetle iluminacja robi wrażenie i zwolennicy tego rodzaju wizualnego ciepła powinni być w tej kwestii bardzo zadowoleni. Wzmacniacz waży nieco ponad 30 kg, co tylko podkreśla solidność jego wykonania. Aby go ustawić w mieszkaniu potrzebna będzie solidna półka lub szafka i nie jest to urządzenie, które będziecie z chęcią przestawiać.

Wizualnie to raczej propozycja dla miłośników nowoczesnego wzornictwa. Wzmacniacze lampowe – te bardziej tradycyjne - posiadają: albo drewniane elementy, albo pozbawione są tego, co ma je ozdabiać. Tu nie znajdziemy drewna, daleko im także do surowości Air Tight czy Audio Note. Włosi zaproponowali nowoczesne i funkcjonalne wzornictwo, wygodę i solidność. A50T jest urządzeniem dużym pod wieloma względami – jego walory wizualne i proponowana sygnatura soniczna zgrabnie łączą się w przemyślaną całość.


Synthesis A50T – funkcjonalność
Walory użytkowe to pewnym sensie lustrzane odbicie wyglądu tego wzmacniacza. W pierwszej chwili wydawać się może, że będzie niewygodnie i niepraktycznie, ale to pozory! Wszystkie funkcje panelu przedniego można obsługiwać za pomocą pilota. Jest on na tyle ciężki, że prawdopodobnie nigdy nie zsunie się przypadkiem z oparcia kanapy. Po włączeniu A50T do sieci, na frontowym panelu zapala się duża, informująca o gotowości do pracy, kontrolka. Jest nią tak naprawdę przycisk STAND BY. Po jego naciśnięciu diody sygnalizacyjne nad poszczególnymi źródłami przełączają się do momentu ustabilizowania i wskazania wybranego wejścia. Od tego momentu wzmacniacz jest gotowy do pracy.

Regulacja głośności: zarówno pilotem, jak i manualna powoduje obrót centralnie umieszczonego, okrągłego pokrętła potencjometru. Właściwie nie ma za bardzo o czym pisać. Lampy – jeśli ktoś wpadnie na pomysł ich wymiany, nie wymagają regulacji. Zaproponowane przez producenta tetrody 6550 można zamienić na KT88, dla ciekawskich istnieje jeszcze jakaś opcja wymiany obsługujących bufor wejściowy 12AX7 i sterujących 12BH7 – jednak to zajęcia dla audiofilów, którzy poszukują dodatkowych wrażeń, lepszego lub innego brzmienia. Na tylnym panelu nie ma możliwości wyboru impedancji zestawów głośnikowych, producent przygotował 4 zaciski, których użycie nie wymaga ani zastanawiania się ani dodatkowego opisu.


Synthesis A50T – brzmienie
Po włączeniu muzyki można nabrać przekonania, że jest to wzmacniacz, który nigdy nie zaskoczy. Jego walor brzmieniowy pokazuje się w pierwszych 10-15 minutach, a ostateczne wrażenia pozostają właściwie niezmienne do końca. Bas, a jest go sporo, ma dobre proporcje, jest fajnie dociążony i na tyle selektywny, że praktycznie nie budzi wątpliwości. Jednak, na najlepiej zrealizowanych nagraniach np. kontrabas, można dostrzec brak jego zwartości. Lekko rozmyty kontur nie przeszkadza, ale pozostawia lekki niedosyt. Ta przyjemna „okrągłość“ niektórym będzie się podobać. Słychać to także w najniższych rejestrach bębnów. Czasami uderzenie potrafi dzielić się na składowe, które przy wybrzmiewaniu sumują się w najniższy ton rytmu. Pałka osobno atakuje membranę, potem dźwięk wypełnia wnętrze bębna, aby na końcu, z odpowiednim rezonansem podkreślić rytm i wybrzmieć cichnącymi powoli składowymi.





brzmienie.jpg

Jeśli chodzi o kontrabas i bębny – niedoścignioną ostatnio jest realizacja płyty Braci Oleś. Album „Spirit of Nadir“ to doskonale nagrany album, którego słuchać można zarówno dla przyjemności jak i w krytycznych odsłuchach testowych. To właśnie tu usłyszeć można idealną synergię niskich tonów sekcji rytmicznej. Na płycie zresztą nie ma innych instrumentów – więc poszukujących mocnych wrażeń audiofilów, powinno to nagranie zauroczyć.

We wzmacniaczach lampowych problem niskich częstotliwości jest jednym z ulubionych wątków niekończących się audiofilskich dyskusji. Odpowiednie proporcje mięsistości, prędkości, zwartości basu stanowią często o sukcesie konstrukcji. Pułap cenowy, na którym lokuje się testowany wzmacniacz to półka sięgająca blisko 20.000 złotych. Na niej także spoczywają także nasze oczekiwania. Warto pamiętać, że dobrej jakości sprzęt potrafi być wobec złych realizacji, bezlitosny. Jeśli zatem płyta nie ma odpowiedniej rozdzielczości – nie poprawimy jej nawet najlepszym sprzętem. Jeśli bas na nagraniu jest niestarannie zarejestrowany, to zdaje się, że nic nie jest w stanie go uratować. Przez kilka ostatnich lat mocno zweryfikowałem swoje podejście do niskich częstotliwości. Obecnie wręcz maniakalnie wyłapuję bas, który „wlecze się“ i panoszy bezładnie na dole pasma. Wzmacniacze różnie sobie z tym radzą, a Synthesis A50T, ma co prawda lekko poluzowany bas i jego analityczność może budzić wątpliwości, ale z drugiej strony nie jest to cecha, która pozwala ocenić go jako złe urządzenie. Krytyczny odsłuch pokazuje czasami cechy, których nie dostrzega się w codziennym użytkowaniu. Poza tym z tego typu cechą można sobie poradzić na kilka innych sposóbów: do dyspozycji mamy na przykład możliwość wymiany lamp lub poprawę akustyki pokoju.

W paśmie średnicy otrzymujemy to, co lubimy najbardziej: klarowność, prędkość i zdecydowanie. Duży wolumen dźwięku dominuje i przekłuwa uwagę. I znowu: jedni będą to lubić, innym wyda się to zbyt mocno wyeksponowaną formą prezentacji. Taka estetyka nie do końca pasuje do lekkiego i eterycznego jazzu. Na zdecydowanie faworyzowanym przednim planie rysuje się scena, co daje możliwość bezpośredniego kontaktu z muzyką. Po dłuższej chwili przestajemy zwracać uwagę na technikę nagrania, zaczyna liczyć się dźwięk i jej prezentacja i właściwie mamy wrażenie bardzo bliskiego kontaktu z artystami. To synergia jest chyba największą zaletą A50T. Materializuje się tu idea nazwy firmy: przy odrobinie wyobraźni, bez trudu zaczynamy wyobrażać sobie kolory i zapachy. Tak podana muzyka wyzwala emocje i prawdopodobnie cel konstruktora został osiągnięty w stopniu idealnym.

Górna część pasma nie odstaje od reszty. Nasycenie detalem w A50T zapewnia odpowiedni poziom satysfakcji, wzmacniacz prezentuje szybkość, muzykalność i bardzo dobrą równowagę tonalną. Analityczność, której najważniejszymi cechami wydają się wspomniana szybkość i dynamika nie pozwalają nam na zbyt długie zastanawianie się nad tym, co słyszymy. Musimy zatem na chwilę zapomnieć o prezentacji w typie eterycznej, 5-Watowej końcówki mocy. Tu miłośnicy delikatnie pojawiających się, pojedynczych, zawieszonych w nicości czarnego tła, dźwięków będą zapewne twierdzić, że dźwięk „dzieje się“ zbyt szybko. Aura tworzona przez ten wzmacniacz zdecydowania predestynuje go do większych pomieszczeń. Holografia nie budzi większych zastrzeżeń, odbiega od hiperrealizmu, ale przy tak wysuniętej do przodu prezentacji mogłaby wydawać się męcząca. Porządek na scenie rysuje wyraźne kontury muzyków, a poszczególne plany tworzą się w bardzo poprawny sposób. A50T jest wzmacniaczem, który w naszym – najlepiej dość dużym pomieszczeniu - zagra całym sobą. Słuchając muzyki, trochę zapominamy o czysto audiofilskich cechach dźwięku i zaczynamy skupiać się na nagraniu. Potrafi ono docierać do nas w sposób bezpośredni, natychmiast skraca dystans pomiędzy fotelem a kolumnami, emanuje energią, zdecydowaniem i mocą. Jest przyjemnie i intensywnie i wiele osób zapewne to polubi. Chcąc podkreślić gładkość i delikatnie zamarkować naturalną chropowatość głosu czy realizacji – ideał, do muzyki rockowej, bluesa – jako wsparcie DVD – także.


Synthesis A50T – podsumowanie
Na koniec dodatek, o którym nie wolno zapomnieć. A50T ma wbudowany DAC, który pozwala na korzystanie z niego w niezwykle wygodny sposób. Cyfrowe źródło, jeden przewód i możemy zapomnieć o czysto-audiofilskich dylematach. Moda na implementowanie do wzmacniaczy przetworników ma swoje źródło w potrzebach klientów. W pewnym sensie wygoda i idące za nią udogodnienia usprawiedliwiają cenę. Oczywiście nadwyrężamy tu pojęcie audiofilskiej „koszerności“, ale dla osób podchodzących do dźwięku ortodoksyjnie, Synthesis ma w swojej ofercie jeszcze kilka urządzeń – w tym przetworniki DAC.

Ten wzmacniacz łączy w sobie kilka cech, dzięki czemu nie jest to urządzenie dla wąskiej, słuchającej jedynie – na przykład kameralnego jazzu - grupy odbiorców. Daleki jest od czysto audiofilskich aberracji ponieważ ma być urządzeniem, które służy przyjemnego prezentowania muzyki. Spora moc daje szanse niskowydajnym, ale zasadniczo większym zestawom głośnikowym. To wzmacniacz, który potrzebuje dużego pokoju lub salonu, w którym po włączeniu muzyki, bez większego problemu, przeniesiemy się do dużej sali koncertowej. Pasuje do niego także klasyczne, oczywiście włoskie czerwone wino, które przy słuchaniu muzyki może znacząco wpłynąć na satysfakcję i zwiększenie poziomu synestezji zmysłów.


Synthesis A50T – dane techniczne
Zintegrowany wzmacniacz lampowy z przetwornikiem cyfrowo-analogowym opartym o układy WM8740.
  • Wejścia analogowe: 4
  • Wejścia cyfrowe: 2 (USB S/PDIF)
  • Czułość: 200mV/50W
  • Impedancja wejściowa: 50 kOhm
  • Impedancja wyjściowa: 6 Ohm
  • Moc: 50W
  • Konfiguracja: push-pull, pentoda
  • Lampy:

2 x 12AX7
2 x 12BH7
4 x KT 88/6550

  • Wymiary: 420 x 450 x 260 mm.
  • Waga: 35 kg
  • W komplecie: pilot, przewód zasilający

Autor: Lech Spaszewski



Zobacz też

Test wzmacniacza Triode TRV-A300SE

Test odtwarzacza strumieniowego Linn Sneaky Music DS

GigaWatt LS-1(MK2)

Graham Slee Bitzie

Chord & Major, Major 8’13 Rock

Wyszukaj Artykuł

Przystępując do Klubu zyskujesz:

  • Dostęp do dodatkowych artykułów i testów sprzętu
  • Promowanie zamieszczonych ogłoszeń sprzedaży lub kupna
  • Zniżki na zakupy w sklepach partnerskich
  • Kartę członkowską Klubu
  • Możliwość udziału w cyklicznych spotkaniach klubowiczów:
    • spotkania ze specjalistami z branży audio
    • spotkania z innymi audiofilami
    • darmowy catering
  • Przypisanie do grupy "Klubowicz" na forum, a co za tym idzie:
    • większą skrzynkę na wiadomości PW
    • możliwość edycji własnych postów przez 30 minut od publikacji
    • większe limity na umieszczane załączniki
    • większe limity w zakładce Galeria
    • większe limity w zakładce Blogi
    • możliwość tworzenia blogów prywatnych i tylko dla przyjaciół


Najnowsze komentarze





Klub.AudioStereo.pl - Artykuły, porady, felietony, konkursy, recenzje audio, testy sprzętu i wiele innych ciekawych informacji.
Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

Na naszej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej - więcej o tym w Naszej polityce prywatności. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia.

Akceptuję   Zmiana ustawień